Jak nauczyć dziecko spać? 15 rzeczy, które musisz wiedzieć

, komentarze: 25

Jak nauczyć dziecko spać? 15 rzeczy, które musisz wiedzieć

Jak nauczyć dziecko spać i zasypiać? Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale podsuwam 15 rzeczy, które musisz wiedzieć, rzeczy, które mają wpływ na to jak dzieci zasypiają i jak przesypiają noce. Jestem ciekawa, które u was się sprawdzą.

Pisząc ten wpis korzystałam z własnych doświadczeń oraz bazowałam na różnych książkach, niektóre nie są zgodne z moją ideą wychowania dzieci, ale lubię poznać każdy punkt widzenia. Poniżej kilka rzeczy, które ułatwiają (lub utrudniają) samodzielne zasypianie i spanie dzieci w nocy. Nie ma tutaj zostawiania do wypłakania ani treningów, są proste rzeczy, które po prostu można zmienić czy ulepszyć aby dziecko spało spokojniej/lepiej/dłużej itd. Nie twierdzę, że zadziała w 100%, ale na pewno pomoże.

Jest jeden cytat z książki, której nie lubię, ale cytat mi się podoba i uważam go za trafiony:

” Kto potrafi sam zasnąć ten potrafi przespać całą noc”.

Stąd w tym wpisie mocno skupiam się na całym dniu, bo to z chwilą przebudzenia zaczyna się cykl, który prowadzi w końcu do snu :) Proste, oczywiste, a często o tym zapominamy.

1. Rytuały i plan dnia, stałe pory

Kiedyś sama ten punkt uważałam za „beznadziejny”, ale prawda jest taka, że dzieci lubią stałe pory i rytuały. Z jednej strony tam gdzie ramiona mamy tam ich dom i tam czują się bezpieczne, ale z drugiej strony to pewne schematy dają poczucie bezpieczeństwa, powtarzalności i po prostu dziecko wie co następuje po czym.

Warto zatem od rana zaplanować sobie dzień: śniadanie, spacer, przekąska, drzemka, obiad, zabawa, kolacja, kąpiel, sen. Bardzo to uprościłam, u każdego może być inny, a młodsze dzieci będą potrzebować 2 drzemek, ale chodzi mi o jakąś powtarzalność. To naprawdę daje baaardzo dużo.

2. Rozkład posiłków (przed/po drzemce)

Warto ustalić czy maluch je przed czy po drzemce i jak dużo je przed snem :) Korzyści z objadania się przed snem zostały już dawno obalone, więc to, że dacie małemu dziecku kaszę, mleko, ziemniaki itd. przed spaniem nie sprawi, że będzie dłużej czy lepiej spać, wręcz przeciwnie. W końcu wy też nie jadacie przed samym zaśnięciem, prawda? Za to mimo wszystko nie warto iść spać na głodnego, kolacja musi być. Tak samo coś przed drzemką w ciągu dnia. Z większymi dziećmi jest łatwiej, a maluchy najlepiej na maminej piersi <3 Przy okazji poczytajcie o rozszerzaniu diety dziecka.

3. Przebodźcowanie

Kolejna rzecz, która ma ogromny wpływ na to jak dzieci śpią i zasypiają to nadmiar bodźców. Jeśli wydaje wam się, że po dniu pełnym wrażeń (plac zabaw, plac z kulkami, wizyta gości, spacer) dziecko powinno paść ze zmęczenia to może się okazać, że jest wręcz przeciwnie. To wszystko przez nadmiar wrażeń. Nie wiem czy mieliście kiedyś takie uczucie, że po męczącej trasie samochodem usiłujecie zasnąć, a przed oczami widzicie jedynie samochody. To właśnie coś podobnego.

Obecnie dzieci często nastawiane są na ogrom bodźców, które niestety nie ułatwiają mu się wyciszyć, grające pozytywki, zabawki, obcy ludzie. Nie mówię by dziecko izolować, ale na pewno trzeba mieć to na względzie.

4. Telewizja

Tak naprawdę oglądanie telewizji i bajek to również rodzaj przebodźcowania. Poczytaj o wpływie bajek na rozwój dziecka. I powiedzmy sobie jasno, nie chodzi tutaj o piętnowanie tych z was, którzy te bajki puszczają, ale pokazanie, że to tutaj może leżeć problem ze snem. Dzieci mogą się budzić, mogą spać niespokojnie, ale też mogą spać po prostu płycej. Ogólnie dzieci do 2 lat nie powinny oglądać bajek, tyczy się to również telewizora grającego w tle.

5. Uspokajanie na siłę

„Nie uspokajajcie malucha za wszelką cenę. Ciągłe dokarmianie, wożenie w wózku, stałe zmienianie zabawek – wszystko to powoduje nadmiar podniet i wrażeń. Jeśli jest nakarmiony i suchy, spróbujcie go głaskać, łagodnie kołysać i spokojnie do niego mówić”.

Najlepszą metodą na uspokojenie dziecka nie jest odwrócenie uwagi, ale utulenie, przytulenie, spokojny oddech rodzica. Nie ma sensu jeszcze bardziej dziecka bodźcować, bo przynosi to odwrotny skutek.

6. Zmęczenie

„Jak się zmęczy to padanie sam”- pewnie słyszeliście takie coś, a tutaj klops, okazuje się, że zmęczone dziecko niekoniecznie samodzielnie zasypia, a wręcz płacze rozdzierająco. Dlaczego? A dlatego, że małe dzieci nie potrafią jeszcze się wyciszyć, to my możemy im pomóc i spokojnie dzieci tę umiejętność zyskują w miarę dorastania. Jednak gdy są zmęczone to szukają naszej pomocy, a tę wyrażają płaczem.

7. Długość snu

Większość dzieci śpi nocą około 10-11 godzin (zobacz ile snu potrzebuje dziecko), a jeśli zaśnie o 19 to o 6 będzie wyspane :) I na nic nasze prośby: „proszę pośpij do 9:00”. Warto o tym pamiętać.

8. Drzemki, a noc

„Przed każdą drzemką dziecko powinno co najmniej 3 godziny nie spać, najdłuższą fazę czuwania – przynajmniej 4 godziny – powinno mieć wieczorem”.

Jeśli wasz maluch idzie się zdrzemnąć ok 16:00-17:00 to naprawdę trudno byście od niego wymagali aby zasnął ok. 19:00 ponownie. Przecież jest wyspany i najpewniej do godziny 22:00 będzie brykać aż miło. Drzemka powinna mieć miejsce w okolicach południa. A nawet jeśli wasze dziecko już nie sypia w ciągu dnia to i tak warto wprowadzić takie chwile na wyciszenie i odpoczynek.

9. Budzenie

Bardzo kontrowersyjny punkt :) haha, ale jeśli chcecie zmienić nawyki dziecka to czasem trzeba go obudzić, no nie ma mocnych :) Za długa drzemka, albo śpi do 10:00 rano, a wy marzycie by chodziło spać wcześniej? No właśnie. Nie musicie tego robić „brutalnie”, możecie budzić o 30 minut wcześniej każdego dnia. Od was wymaga to więcej pracy, ale najpewniej nikt dzięki temu nie będzie się denerwować niepotrzebnie.

10. Czas na wyciszenie

Przed snem zadbajcie o wspólny czas na relaks. I nie jest to bajka w TV! Wyciszenie to tulenie, masażyki, to czytanie książek, tworzenie opowiadań. Może być przygaszone światło, może być cieplutko pod kocem, ale naprawdę każdemu lepiej się śpi, jak wyciszy się po dniu pełnym wrażeń, a jeśli wyciszy się w ramionach rodzica to podwójna korzyść. To ten czas, który możecie poświęcić dziecku w 100%. Fajnie nastawić się pozytywnie, popatrzeć na tego malucha, jak zasypia, jak uspokaja się jego oddech. Podejście do tematu wyciszenia i zasypiania w sposób pozytywny daje bardzo dużo, bo dzieci wyczuwają emocje.

U nas to zawsze jest czytanie książek, tulenie, opowiadanie bajek. Od siebie dodam, że bajki przed snem dobrze gdy są powolne, bez wielkich zwrotów akcji (zobacz moją bajkę na dobranoc zobacz też książki dla dzieci).

11. Wspólna kolacja, kąpiel

Pewnym rytuałem jest kąpiel czy kolacja, sami ustalcie kolejność, ale widzę po swoich dzieciach, że nawet, gdy wyjeżdżamy (a jeździmy sporo) to ten rytuał: kolacja, kąpiel, bajka, spać, sprawdza się świetnie i nawet w nowym miejscu dzieci wiedzą co będzie potem i łatwiej im to akceptować.

12. Przyzwyczajenia dobre i złe

I tutaj mam największy zgrzyt, ale powiedzmy sobie szczerze, jeśli maluch używa do zasypiania smoka, a ten smok mu wypadnie w nocy to co się dzieje? Najpewniej się obudzi. Dzieci mają wiele przyzwyczajeń, które my rodzice wprowadzamy, często oczywiście jako ułatwienie sobie życia, ale te przyzwyczajenia z czasem staja się zmorą dla nas samych :) Smoczek czy bujanie w wózku, albo puszczanie jednej znienawidzonej już piosenki :) Na pewno każdy z was może dopisać coś do tej listy.

Z jednej strony przyzwyczajenie może być swojego rodzaju rytuałem i jeśli wam nie przeszkadza to nie warto tego zmieniać, ale np. ten nieszczęsny smok może dość szybko być problemem. I tutaj jedyną opcją jest pozbycie się go (poczytaj od odsmokowaniu). W zamian możecie dziecku zapewnić jakąś przytulankę, tylko to ma być taki mały towarzysz, a nie zastępstwo mamy :)

13. Pokrzyczy i przestanie

W chwilach zwątpienia wiele osób sięga po metodę związaną z izolacją, czyli „a niech popłacze, w końcu przestanie”. Wydaje mi się, że na ten temat już powstało wiele artykułów, o tym, że jest to niekorzystne ze względu na rozwój mózgu, ale też podważa pewność siebie dziecka i wzajemne relacje. Ale dodam krótko dlaczego. Bo dziecko płacząc wzywa pomocy, serio nie szantażuje, nie owija sobie wokół palca, po prostu nas potrzebuje. Tyle. Stąd o ile jestem za tym być coś zmieniać to nie jestem zwolennikiem metod związanych z wypłakiwaniem się.

14. Masaże i stymulacja czucia głębokiego

Bardzo pomocne w nauce przesypiania całych nocy są różne masaże i zabawy, które stymulują czucie głębokie. Chodzi dokładniej o różnego rodzaju ugniatanie, skakanie po rodzicach i z rodzicami oraz wspomniane masaże robione przez rodziców. To ma związek z integracją sensoryczną (poczytaj o tym co to jest integracja sensoryczna). Stymulacja zmysłu czucia głębokiego pozwala lepiej określić położenie swojego ciała, co choć nam dorosłym wydaje się oczywiste, dziecku pozwala lepiej określić własne „ramy”. Niektórym dzieciom, które mają problem ze snem, z wierzganiem, z określeniem własnej pozycji terapeuci zalecają np. kołdry z obciążeniem, to również właśnie po to by dziecko mogło lepiej poczuć swoje ciało i nie bało się, gdy poruszy bezwiednie nogą nie widząc jej :) Wielkie uproszczenie, ale naprawdę to działa cuda.

15. Bliskość

I na koniec coś oczywistego, bo te wszystkie rzeczy mają wpływ na sen dziecka, ale patrzcie realnie i nie wymagajcie od dzieci samodzielności gdy nie są wcale na nią gotowe. Pamiętaj, że nosiłaś dziecko pod sercem przez 9 mc i wymaganie od noworodka by samodzielnie leżał i spał jest bezpodstawne :) Jeśli czujecie, że najlepiej wam spać razem to róbcie to, jeśli czujecie, że musicie nosić (a nie martw się dziecko się nie przyzwyczai) to to róbcie itd. To czego na pewno potrzebuje dziecko to bliskość. I to tego może mu brakować w nocy :*

To 15 rzeczy, które warto wiedzieć o śnie i co na niego może mieć wpływ :) Poczytajcie też o fazach snu i kiedy dziecko przesypia noc.

Kiedy piszę ten wpis mam dwójkę dzieci, jedno ma 3,5, a drugie 2 lata, faktycznie potrafią spać w swoim łóżku, ale są i takie dni, gdy słyszę „mamo, chodź, psitulić”, albo ktoś w nocy skrada się w nocy wtulić się pomiędzy nas, a i takie gdzie radośnie rano krzyczą „mamo spaliśmy całą noc” :) Jedyna różnica jest taka, że potrafią sami mi powiedzieć wiele rzeczy i to na pewno jest lepsze niż nie zawsze zrozumiały płacz. Mogę wam jedynie na otuchę powiedzieć: będzie lepiej :)

Bibliografia:

  1. W głębi kontinuum, Jean Liedloff
  2. Mocno mnie przytul, Carlos Gonzalez
  3. Każde dziecko może nauczyć się spać

Komentarze:

Agnieszka Latała

30.03.2016 15:17 Odpowiedz

Temat rzeka… Ja uważam, że nic na siłe i sposób zasypiania i czy przedypia noc w większej mierze zalezy od dziecka, syn do teraz (5,5 roku) malo spi, ciezko szla nam tzw. nauka samodzielnego zasypiani. W nocy milion pobudek do 2 r.ż. A córka (20 mscy) sama w łóżeczku, bez bujania itp. W dzien spi czasami nawet 3h. W nocy bez pobudek. Dodam ze oboje kp. Także warto przestrzegac punktów o ktorych piszesz, choc nie na wszystkich działają.

Wydaje mi się, ze tytuł może trochę zmylić bo przecież zasypiania nikogo nie trzeba uczyć…to naturalna czynność i potrzeba fizjologiczna więc wszyscy to umiemy od chwili narodzin. Raczej powinno być ” jak oduczyć rodziców przeszkadzania dzieciom gdy zasypiaja” ;) Rolą rodziców jest pomoc w wyciszeniu się i zadbanie by maluchowi w tej chwili nic nie doskwieralo np. głodny brzuszek , mokra pieluszka czy za grube ubranko dlatego zgadzam się z większością powyższych punktów ale jeśli dziecko nie jest wstanie zasnąć odłożone do łóżeczka o odpowiedniej porze to znaczy, ze już bardzo mu ten proces zaburzylismy i popracujmy raczej nad sobą.

Mój synek często ulewał i wymiotował Wiec ustaliliśmy że będzie bezpieczniej gdy będzie spał przy mnie na łóżku.Usypianie synka przy piersi było miłe,łatwe i wygodne… Dziś ma 3 miesiące i…zaczynam naukę spania w łóżeczku.Wiem że nie będzie łatwo.

Anna

30.03.2016 20:53

Czemu nie chcesz go dalej usypiać przy piersi?

Agnieszka

30.03.2016 21:51

Moja córka ma dziś ponad 4 miesiące. Nie wyobrażam sobie uczyć ją samodzielnego zasypiania w łóżeczku, to jeszcze nie ten czas, jest za malutka. Zasypia przy piersi, albo wtulona w moich ramionach. Starsza też w ten sposób zasypiała, a dopiero w okolicach 8-9 miesiąca zaczęliśmy ją uczyć zasypiania w łóżeczku i uważam, że to taki minimalny na to czas, że wcześniej nie ma co, przecież takie maleństwo potrzebuje czuć się bezpiecznie przy mamie gdy zapada w sen..

Małgosia

30.03.2016 22:01

Jeśli nie nauczy się teraz to potem będzie jeszcze trudniej zarówno dla mnie jak i dla niego. Znam przypadki że dzieci bardzo długo nie chciały zasypiać/spać same bo mamy w porę nie zaczęły odzwyczajać do swojego łóźka.Ja chcę odzwyczajać mojego synka powolutku tak aby jak najmniej ucierpiał z tego powodu.

Paulina

30.03.2016 22:20

Ale z czasem z dzieckiem serio się dogadasz bez problemu :) z takim trzylatkiem, ba nawet dwulatkiem, spokojnie idzie wytłumaczyć gdzie wolisz by spał :)

Anonim

30.03.2016 22:51

Tak,zgadzam się z Tobą -łatwiej jest nie tylko przetłumaczyć ale i pomóc zasnąć np.poprzez opowiadanie bajki,czytanie książeczki i pokazywanie ciekawych kolorowych obrazków. Uspokojone, wsłuchane w słowa mamy dziecko zasypia bez trudu. Ale 3,4 miesięczne niemowlę nie posłucha bajki na tyle długo aby zasnąć chyba że fartem nam się to uda.

Paulina

30.03.2016 23:29

Tak małe dzieci to tylko bliskość :) hihi

Bardzo mądre,ale też proste rady, które tu podałaś sama stosował u swojego dziecka i wyszliśmy wszyscy na tym świetnie :). Myślę, że tematyka dot. zasypiania, wstawania w nocy, itp. to temat bumerang, a rodzice przede wszystkim z niewiedzy (mimo dobrych chęci) popełniają błędy, do najczęstszych zaliczam: zasypianie dziecka w wózku, wożone autem, czyli nie jest uczone prawidłowego zasypiania w łóżeczku, które powinno kojarzyć mu się ze snem, zbyt duża ilość bodźców przed snem (grzechotki, karuzele, piszczące zabawki, itp, brak stałego rytmu dnia, które dziecko tak bardzo potrzebuje.

Jadzia Książek

30.03.2016 18:25 Odpowiedz

Lubie czytam co piszesz;)

Super! Polecam i potwierdzam !!! A bajka o kotku i wiośnie jest extra:) jutro opowiadam do snu

Domowa.tv

30.03.2016 21:52

super cieszę się :)

Jestem mama 6tygodniowej kruszynki i najlepiej zasypia wtulona w rodzicow, czytam Najszczesliwszego spiocha w okolicy i dr Karp radzi zeby po odlozeniu do lozeczka rozbudzic dziecko aby nauczylo sie samo zasypiac,Da tak kilka razy i byl dramat, wiec postanowilam poczekac z tym do3lub4miesiaca, pomocne jest ustalenie planu dnia w tym regularnych karmien,ale teraz chce sie nia nacieszyc i dac poczucie bezpieczenstwa.

azalia

01.04.2016 09:06

Niemowlęciu nie ustala się regularnych pór karmienia – tylko karmi się na żądanie, tak często jak chce i tyle ile potrzebuje i stałe godziny nie wchodzą w rachubę. Oczywiście w późniejszym wieku, jak już dziecko je normalnie to godziny posiłków można wprowadzać ;)
A co do metody odkładania i budzenia to ja się z nią nie zgadzam, bo po co budzić skoro dopiero co zasnął. Ja zawsze tylko odkładałam po nakarmieniu śpiącego malucha do łóżeczka (o ile się nie obudził od razu i zaczął krzyczeć), lub po nakarmieniu jak nie zasnął odkładałam do łóżeczka by sobie poleżał i czasem sam zasypiał, a czasem nie, ale i tak w końcu nauczył się samodzielnie zasypiać u siebie

Jest jeszcze kwestia charakteru dziecka. Są dzieci które usypiają łatwo bo są „ospałe”i mogą spać pół dnia tak że nawet przypadkowe hałasy ich nie budzą. Są takie np.jak moje, które bronią się przed spaniem do samego końca i byle pukniecie je budzi a uśpić od nowa to wyczyn.

U nas było nieźle – jedno nocne karmienie i 1-2 pobudek po wodę i smoczek ale właśnie się skończyło. Mała odkryła raczkowanie i nie chce spać. W nocy pośpi 2-3h a resztę czasu buszuje. Nie pomaga nawet spanie z nami, przytulanie, śpiewanie itp. Mam nadzieję, że te ekspedycje szybko się skończą bo jednak ja, w odróżnieniu od małej, potrzebuje nieco snu:(

U nas syn do tej pory zasypiał ze mną na łóżku a potem przekładałam go do łóżeczka obok. Coraz dłużej to trwało. Przed jego pierwszymi urodzinami przenieśliśmy go do osobnego pokoju. Dostał też lalkę chłopca, którą pokochał. Po wieczornej kąpieli wlozylam go do łóżeczka żeby posprzątać zabawki a on przytulił się do lali i usnął. Ale to był szok!!! :) od tamtej pory zasypia sam ale przed snem siadam z nim na kolanach i mu śpiewam, opowiadam coś chwile bo to też czas dla mnie żeby się przytulić :) potem go wkładam do łóżeczka i wychodzę z pokoju – usypia sam bez najmniejszego problemu. Nigdy tego od niego nie wymagałam. Sam dojrzał :) natomiast bardzo ostatnio walczymy o spokój w kąpieli bo od ok dwóch tygodni bez znanej nam przyczyny syn panicznie boi się kąpieli.

Moi synowie, high needy, starszy nauczył się spać samodzielnie po 3 urodzinach. Wcześniej pobudki co 40min i spanie wyłącznie blisko mamy. Młodszy obecnie 2 latek idzie niemal identycznym torem co starszak. Na nic łagodne kołysanki, książeczki, rytuały itd. To wszystko jest, było i będzie- z tym że moim dzieciom to do zasypiania nie wystarcza :D Musi być mama, całą noc pod ręką. Teraz już się nie buntuję, nie złoszczę, wiem że w końcu każde dziecko, w swoim czasie nauczy sie samodzielnego zasypiania/spania :D Pewnie to takie geny, ja ze swoją mamą spałam do 5 urodzin :D

Moja maleńka ma prawie 3 miesiące. Zasypia sama w łóżeczku zarówno w ciągu dnia jak i w nocy. U nas bardzo ważny jest stały harmonogram dnia. Zauważyłam ,że każdy wyjazd dezorganizuje małej dzień i potrafi nie spać w dzień nawet przez 8 godzin. Dlatego staram się nie „ciągać” jej bez potrzeby. Wieczorkiem zawsze zdejmuję jej pampersa, żeby mogła powieżgać nóżkami i rozmawiamy, robimy rowerek, masaż itp. Potem ok. 8 wieczorem jest kąpiel, ubieranie do snu i mleczko. Czasem zaśnie jedząc, ale najczęściej odkładam ją do łóżeczka i zaraz zasypia sama. Pobudka ok. 2 w nocy, jedzonko i śpi do godziny 5. Wtedy biorę ją do siebie do łóżka, karmię i rozbieram, aby pomachała nóżkami, bo ma gazy. Sama kładę się obok. Mała po ok. godzinie zasypia ponownie. W ciągu dnia dużo tulę, rozmawiam, głaskam.

Małgosia

01.04.2016 10:09

Jest pani wspaniałą mamusią , fantastycznie potrafi pani wyczuć własne dzieciątko oby jak najwięcej takich mam.

Kolderki obciążeniowe stosuje się u dzieci z określonym typem zaburzeń SI,każdorazowo o potrzebie, czasie stosowania i wadze kolderki powinien decydować terapeuta.Na pewno nie są one wskazane dla wszystkich dzieci…Pozdrawiam.

Paulina

02.04.2016 21:22

Dokładnie tak, dlatego warto zwrocić uwagę na SI :)

Jestem chyba wyrodna matką ;) ale moje dzieci od początku spały same w lozeczkach, i o ile starszy wolał jakieś kolysanie czy bujanie to młodszy wręcz przeciwnie. Od małego nie było kłopotu z nieprzespanymi nocami i tak jest do dziś.

Beata Świątek-Brzezińska

15.09.2016 17:54 Odpowiedz

Ja z tym cytatem nie mogę się niestety zgodzić :( mój mały sam usypia ale jak się w nocy obudzi to stwierdza że nie może usnąć i chce żeby go uśpić. Problem w tym że jak usnie i już Idę do swojego łóżka on nagle się budzi i dalej twierdzi że nie może zasnąć. Chcę mieć wszędzie oswiecone światło i najlepiej kogoś u siebie w pokoju, najlepiej łóżku…

Dodaj komentarz: