Rozszerzanie diety dzieci

Rozszerzanie diety dzieci

Kompendium wiedzy oparte o schemat żywienia niemowląt 2014, czyli najnowszy dokument z ogólnymi zaleceniami na temat rozszerzania diety dzieci w pierwszym roku życia. Temat wraca jak bumerang, często pytacie, jak, kiedy, co, więc dzisiaj podsumowanie ogólne, a w kolejnych wpisach na pewno będą fajne jadłospisy (nasze), trochę o BLW (które u nas jest częściowo grane) i w ogóle o jedzeniu więcej. A teraz aktualny schemat. Chętni?

Temat ważny, bo gdy tylko zaczęłam analizować aktualny schemat żywienia niemowląt to wyczytałam, że w żywieniu dzieci jest popełniane wiele błędów. Jak chociażby za wiele posiłków (sic!), złe przygotowanie mieszanek i za dużo soków! Ale dzisiaj nie o tym, choć o błędach obiecuję osobny wpis.

Przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecko karmione powinno być piersią, a w drugim półroczu mleko nadal powinno być podstawą diety. Ale co ciekawe, w schemacie żywienia niemowląt nie ma już podziału na dzieci karmione mlekiem modyfikowanym i dzieci karmione piersią, lecz wszystkim dzieciom dietę należy rozszerzać w ten sam sposób :) Wcześniej było rozgraniczenie.

Dziecko karmione piersią można karmić tak długo, jak chce tego mama i dziecko.

Zanim przejdę do schematów :) to muszę wspomnieć, że w tym dokumencie jest też wzmianka o BLW jako alternatywnym sposobie wprowadzania pokarmów. Mnie to bardzo cieszy, bo BLW sama wdrażam dość mocno i o tym będzie kolejnym razem.

Wprowadzanie pokarmów

Kiedy zacząć wprowadzać produkty do diety dziecka? No to tutaj jest klops. Zgodnie z zaleceniami ESPGHAN oraz EFSA należy zacząć między 17 a 26 tygodniem życia (1). Za to często też zwraca się uwagę nie tyle na wiek co na dojrzałość dziecka. Dobrze, aby dziecko samodzielnie siedziało (mnie to bardzo przekonuje) a jego układ nerwowo-mięśniowy był dojrzały a także by odpowiednio dojrzałe były jelita (również ze względu na alergeny) (2).

Umiejętność gryzienia u dziecka rozwija się do drugiego roku życia, a najszybciej dziecko uczy się między 6 a 10 mc życia i to też jest dobry moment na wprowadzenie diety. W schemacie też jest podkreślone, że pokarmy, których żucie lub gryzienie sprawi dziecku trudność dziecko odrzuci (co też pokrywa się z teorią BLW).

No i jeszcze jedno, nie ma jednoznacznych danych odnośnie rodzaju i kolejności wprowadzanych konsystencji, jest zalecenie WHO, ale jednocześnie nie ma powiedziane, że to jedyny słuszny schemat. Mi w nowym schemacie podoba się to, że nie ma konkretnych mililitrów czy ilości, ale przede wszystkim zwraca się uwagę na to, że to rodzic i dziecko decydują co i ile jeść.

Rodzic/opiekun decyduje CO dziecko zje, KIEDY I JAK jedzenie będzie podane. Dziecko decyduje CZY posiłek zje i ILE zje.

Czyli nie wciskamy na siłę :) Co też trochę idzie w parze z założeniami BLW.

 Zalecenia rozszerzania diety

Poniżej tabela przygotowana na podstawie publikacji w Standardy medyczne (1).

Tabela - schemat wprowadzania pokarmów uzupełniających. Na podstawie dokumentu opublikowanego w
Tabela - schemat wprowadzania pokarmów uzupełniających. Na podstawie dokumentu opublikowanego w "standardy medyczne"

Plik w PDF -do pobrania :)

To są ogólne zalecenia i jak się przyjrzycie to zwróćcie uwagę, że dziecku od 7 mc zaleca się podawanie produktów do rączki, moim zdaniem to istotna rzecz, często pomijana. Często rodzice (sama tak robiłam przy starszym) wpadając w etap papek podają słoiczki, potem papki z grudkami a tu po prostu można dawać normalne jedzenie. I znowu widać moją skłonność w stronę BLW, ale jak się przyjrzeć to schemat również to dopuszcza :)

Alternatywny model rozszerzania diety dziecka

Tak, jak wspomniałam w schemacie pojawiło się BLW. Dla tych co nie wiedzą, w wielkim skrócie to sposób karmienia sterowany przez dziecko i pomijający etap papek. To wielkie uproszczenie, ale o BLW będzie bo jest mi bardzo bliskie.

W każdym razie dziecku, które samodzielnie siedzi można podać pokarmy stałe tak by jadło samo. Czyli zamiast papek kawałek marchewki, jabłka, kasza w kostkę itp.Taki sposób rozszerzania diety jest dopuszczony i brany pod uwagę.

Ogólne zalecenia

Napoje

Dziecku podajemy wodę, najlepiej z kubka :) Pozwala to zastąpić ssanie po prostu popijaniem, u nas początkowo świetnie sprawdziła się słomka. Za to po ukończeniu pierwszego roku życie nie należy podawać dziecku czegokolwiek przez butelkę ze smokiem.

Podsumowanie

Dobra dobra, było dużo teorii, ale w skrócie to podobają mi się obecne zalecenie, bo w końcu zamiast kalendarza „co, ile kiedy” są zalecenia dopasowane do dziecka. Zamiast konkretnych przedziałów wiekowych jest wskazówka, na jakim etapie jest dziecko (czy siedzi, otwiera usta na widok łyżeczki itd.). Bliższe to (w pewnym uproszczeniu) zasadom BLW, więc mam nadzieję, że więcej osób da się przekonać :)

Kolejnym razem o BLW i alergenach, bardzo mnie temat wciągnął :) Dajcie znać, jak u Was wyglądało rozszerzanie diety, czy papki, czy słoiczki, czy może BLW? Czy stosowaliście się do schematów, czy raczej intuicyjnie?

*Bibliografia: 1) 2014 Zasady żywienia zdrowych niemowląt, zalecenia polskiego towarzystwa gastroenterologii hepatologii, opublikowane w „Standardy medyczne”.
2) „Bobas lubi wybór” Rapley Gill, Murkett Tracey, wyd. Mamania

Komentarze:

Blw próbujemy :) ale czasami synek ładnie je, a czasani to jest tylko zabawa jedzeniem. Produkty do diety wprowadzamy stopniowo, myślę że tak małego brzuszka nie ma co obciążać, próbować ale z rozsądkiem.

Ja pierwsze co podałam córce skórkę od chleba. Jaka była radośc z jedzenia czegoś innego oprócz zupek i deserków :D A potem juz stopniowo warzywa i owoce, jogurciki, itp. Mleko krowie w 11 m.ż. Przerwa po podaniu nowych rzeczy, obserwowałam czy nic sie nie dzieje. Teraz nie ma żadnych alergii :)

  • Mały człowieczek
  • Odpowiedz

Dobrze napisane :) wszędzie widzę te standardy i podobne tabelki. Moja córeczka bardzo garnęła się do jedzenia, niestety jeszcze długo nie będzie samodzielnie siadać, wszędzie spotykam się z tym że podczas rozszerzania diety dziecko powinno siedzieć, niestety nie każde dziecko ruchowo nadąża za pozostałymi aspektami rozwoju, nie wchodzi w grę sadzenie ani długotrwała pozycja półleżąca, więc czuję że BLW nie jest dla nas….z niecierpliwością czekam, więc na kolejny wpis o tej metodzie. Przeczytałabym również chętnie z jakich źródeł czerpać zdrowe warzywa, owoce a przede wszystkim mięso.

Paulina Stępień
  • Paulina

Na pewno będzie, kończę powoli przygotowywać, bo bardzo chcę by był merytoryczny.
Wyczytałam też, że często gotowość do jedzenia idzie w parze z rozwojem fizycznym, muszę znaleźć wiarygodne źródło, ale wiesz, czasem nie ma co przyspieszać niektórych etapów.

Córcia przez bite pół roku była tylko na piersi i później stopniowo zaczęłam wprowadzać jedzonko metodą BLW. A jak już sama siedziała ładnie w krzesełku to dopiero zaczęła się zabawa w poznawanie jedzenia ;) Było z początku troszkę sprzątania ale teraz ma 1,5 roku pięknie je i sama widelcem, łyżką i pije ze zwykłego kubka.

Bardzo pomocny wpis, w internecie jest za mało tekstów na temat BLW lub raczej ciężko znaleźć odpowiedzina wszystkie pytania dotyczące tego tematu :)
Co prawda ja zaczęłam karmienie już w czwartym miesiącu od kaszek raz dziennie, ponieważ moja córka bardzo garnęła się już do jedzenia, zaczęła nie dojadać mleka i już świetnie sobie radziła z siedzeniem. jedyny problem jest taki, że od urodzenia nie cierpi herbatek, wody czy soków i nie wiem jak ją do tego przekonać.

Uwielbiam Twoje oba blogi. Pozdrawiam :)

  • cheekynati

Jeśli Twoje malenstwo nie chce pić herbatek i soczkow to nie zmuszaj. Najwidoczniej jej nie smakują. Mysle, ze nie masz powodu sie tym przejmować :)
Mój synek przez czas kiedy był na piersi (5msc ) to pił tylko mleko, wodę zaczęłam wprowadzać jak zaczęłam mu rozszerzać dietę, soki (i to mocno rowadniane )dopiero około roczku.

Paulina Stępień
  • Paulina

Spokojnie, nadejdzie pora, że będzie pić wodę, ale moja mała rada – przyzwyczajaj do wody. Jak pozna soczki i nie daj co słodkie herbatki to będzie trudniej.

Od kiedy Twoje dziecko zaczelo pic ze slomki? Córka ma 6, 5 miesiaca, nie chce podawać wody w butelce ze smoczkiem (karmie piersią), a próby picia z kubeczka kończą się koniecznością wymiany garderoby. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Mój młodszy maluch pije ze słomki od ok 7,5 – 8mc, na początku pomógł nam kubeczek canpol ze słomką, ale wiesz, nic na siłe, też nie ma co się spieszyć, bo można wyrobić też złe nawyki – na przykład zagryzanie słomki czy zbyt głębokie jej wsadzanie do buzi, stąd ostrożnie, bo czasem lepiej dawać do „chłeptania” po prostu z kubeczka :)

Po raz pierwszy słyszę o metodzie BLW – przed chwilką wygoglowałam artykuł. Moje córki nie są już małe – prawie 12 i 10 lat, ale jak przypomnę sobie ich dzieciństwo, to nieświadomie tak własnie je karmiłam. Wszystkie posiłki gotowałam sama, najczęściej bez przypraw (przyzwyczaiłam się) i dzieciaki jadły. Po każdym posiłku zmiana ubranka (nawet śliniak nie pomagał), na podłodze i stole „syf i malaria”, ale buźki zadowolone. Nie patrzyłam, co w tabelkach polecają, tylko intuicyjnie podawałam pokarmy, które dziewczyny lubiły i które wiedziałam, że im nie zaszkodzą.

Fajny artykuł, ale ja również się skłaniem do BLW i nie moge sie doczekać o tym wpisu. A czy np. kaszka/ ryż czy kasza jaglana to wg. BLW papk ktorej nie należy podawać? To pytanie do kolejnego wpisu- jak to jest z tymi drobnymi produktami?

Mogłabyś napisać o szczepieniach? Czy i na co warto szczepić? Stoję właśnie przed tą decyzją.

Paulina Stępień
  • Paulina

Kaszę, na przykład jaglaną można przygotować tak, że będzie niemal sztywna i można pokroić w kostkę :) a czasem dziecko też uczy się jeść łyżeczką :)
ryż jemy rączkami, choć przyznam, że wybieram ten kleisty, bo inaczej miałabym za dużo sprzątania :D

Temat jak znalazł dla mnie. Jesteś doświadczoną mamą, pozwolę sobie zadać kilka pytań :) Jako wstęp: mój synek jutro kończy sześć miesięcy czyli wchodzi w miesiąc siódmy. Do czasu rozszerzania karmiłam piersią. Próbował już większość warzyw w formie zmiksowanej zupki- je taki posiłek raz dziennie. Próbowaliśmy również jabłuszka tartego, gotowanego oraz ze słoiczka brzoskwini. Rano i czasami wieczorem podaję kleik lub kaszkę (chcę powoli odstawiać od piersi). Problemy jakie napotkałam:
1. Przejście z karmienia na żądanie do 4/5 posiłków dziennie dla dziecka, które żądało jedzenia co 1,5 do maks 2h nie będzie łatwe. jak tego dokonać? Mimo podania pelnego posilku na sniadanie, obiad, kolację i czasami jakiś podwieczorek dziecko je 4 razy piers w ciagu dnia i ze 3 razy w nocy….Boję się, że wlasnie przyzwyczai się do duzej liczby posiłkow w ciagu dnia. Jak zmniejszyć liczbę karmień?
2. Jak zachęcić malca do picia. Czegokolwiek. Chce przyzwyczajać do wody. Probowalam z butelek (rozne smoczki, przepływy), z kubeczka zwyklego nawet, z niekapka, z lyzeczki – myslałam , że to kwestia wody ale nie, on nie chce nic pic. Ani soku ani herbatki rumiankowej. Nic. Z uporem maniaka od 5 dni codziennie przygotowuje zestaw wod w roznych „zbiorniczkach” i zero rezultatow (pewnie dlatego chce tak czesto piers jeszcze ) :)

3. Jeżeli malec konczy szesc miesiecy to dobrze rozumiem, że jest wg tabeli w 7mcu?? jeszcze nie siedzi samodzielnie.

4. Karmię go w pozycji „półleżącej” czy w takiej sytuacji mogę podawać już jarzynki rozdrobnione a nie blendowane? (w większości gotuję sama, ze sloiczkow daje to, czego nie mogę zdobyć z pewnego żrodła)

to może starczy tych pytań na pierwszy raz. Będę Ci bardzo wdzięczna, jeżeli znajdziesz chwilę czasu i poświecisz go na powyższe odpowiedzi.

Paulina Stępień
  • Paulina

Iza czas rozszerzania diety to te minimum skończone 6 mc, ale raczej powinno zwracać się uwagę na możliwości dziecka, bo też pamiętajmy, że to czas uśredniony a i dzieci nie rodzą się idealnie o czasie :)
Do ukończenia przez dziecko 1 roku życia to mleko (najlepiej mamy) jest podstawowym posiłkiem, reszta to rozszerzanie stopniowe :) Pamiętaj, że taka zmiksowana marchewka ma mniej kalofii niż porcja mleka, dziecko musi się do wszystkiego przyzwyczaić.
2. Dziecko jest jeszcze małe, najlepiej podawać w kubeczku przechylonym tak by mogło samodzielnie spijać, ale dopiero zyskuje takie umiejętności :) to naprawdę jeszcze maluch.
3 rozszerzanie rozpoczynamy po skonczonym 6 mc lub gdy spełnione są kryteria takie jak zmniejszenie odruchy wypychania z buzi.
4. Jeśli mam wyrazić własne zdanie to osbiście odradzam karmienie w pozycji półleżącej to niebezpieczne. Lepszym rozwiązaniem jest sadzanie dziecka u siebie na kolanach, tak by opierało się pleckami o Twój brzuch a jeszcze lepiej poczekać do samodzielności w siedzeniu.
Sama możesz spróbować jeść na półleżąco, zobacz o ile częściej będziesz chciała odkaszlnąć a przecież wiesz jak to działa a maluch jeszcze nie.

  • iza

Dzięki Paulina za odpowiedzi. Zmartwiłaś mnie tą pozycją.:( Wiem, że jedzenie „nie w pionie” nie jest dobre. Nawet nie zapinam pasów w krzesełku żeby szybkość reakcji na ewentualne zakrztuszenie była maksymalna. Spróbuję tak jak piszesz.
Dietę zaczęliśmy rozszerzać po sugestiach pediatry. Chociaż wiadomo, pediatra też człowiek i może się mylić ;-) a drugi powód to już chcę powoli zakańczać KP a że mój dzieć nie chce pić nic z butelki (a przecież nie bedę podawać kaszek mlecznych 5 razy dziennie albo MM łyżeczką :D) to myślałam, że inne posiłki to nadrobią. Ale masz rację, już sporo się nauczyliśmy także myślę, że te 4 karmienia, które nam zostały damy radę jeszcze trochę pociągnąć.Pewnie jak zakończę KP to będę za tym tęsknić :) Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Spróbuj, bo to a pewno lepsza pozycja a też wyrabia dobre nawyki :)

  • Oreo Cookie

Jezeli chodzi o picie wody, sprobuj polozc buteleczke z woda na podlodze razem z zabawkami, ja tak robie i widze kiedy moja niunia czasami sama po niego siega a czasami ja mam od razu do niego dostep by jej podac… wiesz niektore rzeczy trzeba robic przez zabawe (podczas zabawy) i probowac….glowa do gory, xx

Witajcie, moje dziecko 12 miesieczne pije z butelki wode ze soczkiem oraz mm 2x dziennie rano i do spania. Ma zakodowane, ze jak pic to na leżąco z butli. jak go oduczyc? macie jakies pomysly? Czasem bierze 2 lyki picia ze szklanki ale traktuje to jako zabawe i wiecej nie chce. pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Justyno moim zdaniem lepiej by było podawać samą wodę, soczek jest niepotrzebny, a już tym bardziej na noc (ząbki) a poza tym soki traktować należy jako zastępstwo owoców a do gaszeni pragnienia najlepsza jest woda.
Co do oduczenia to małymi kroczkami, u nas pomogło to, że ukochany pluszak też pił w nowy sposób :) najlepiej zrobić to w formie zabawy.

wow… jestem mile zaskoczona. Osobiście byłam na warsztatach z rozszerzania diety i niestety w Internecie bardzo ciężko znaleźć jakiś porządny, rozsądny schemat wprowadzania pokarmów stałych. Trzeba się naprawdę naszukać tego, czego ja się dowiedziałam. Kaszki bezglutenowe – super! Zazwyczaj każą wprowadzać kaszkę mannę już po 6. miesiącu albo o zgrozo wcześniej… Ja zaczynałam od królowej kasz- jaglanki. Potem warzywka i na końcu owoce. Wyłącznie woda do picia do ukończenia 1,5 roku, żeby dziecko wyrobiło w sobie nawyk picia wody. Zero cukru do 3. roku życia. I w kółko na okrągło walka z babciami, ciociami, które już by wszystko wcisnęły mojemu 11-sto miesięcznemu bąblowi twierdząc, że robię mu krzywdę tym, że nie podaję mu schabowego, bułki pszennej z margaryną, słodyczy itd. Nawet usłyszałam, że dziecko to odchoruje jak pójdzie do żłobka czy przedszkola, bo tam dostanie jedzenie z chemią, której ja staram się unikać.

  • Ala

Te ciocie i babcie to czasem mordęga, ja bym była wdzięczna z konkretne porady co z tym zrobić, bo czasami aż trudno się nie przejmować tym trajkotem, ile można…

Paulina Stępień
  • Paulina

U nas na szczęście nie słyszymy takich uwag, ale zdecydowanie stawiamy na wodę i w zasadzie bez limitu wiekowego. Ale moim zdaniem to też jest tak, że dziecko widzi to co my pijemy i też to pije. Stąd u nas prócz wody jest np. mięta latem :) taka z ogrodu niesłodzona bo dobrze gasi pragnienie i ma ładny kolor ;)

Dziewczyny najlepszą metodą na wprowadzenie nowych posiłków i wszystkiego w życiu małego dziecka jest rozsądna mama. To my znamy najlepiej nasze dzieci i my wiemy co jest dla nich najlepsze. Trochę przeskoczę na inny temat, ale też związany ze zmianami w życiu mojego synka. Oczywiście miał smoczek i go uwielbiał i oczywiście byliśmy krytykowani za to przez wszystkich życzliwych. Każdy twierdził, że nigdy nie oduczymy go od tego. Wtedy moja mądra siostra poradziła mi żebym nikogo nie słuchała tylko popatrzyła na dziecko, a ono powie, że czas zostawić smoczek. Tak też zrobiłam. Pewnego dnia popatrzyłem na niego i powiedziałam ” synku dziś” i zabrałam smoczka. Nie było protestów. I tak było ze wszystkim. Pewnego dnia ( synek miał prawie 2 latka) stwierdziłam koniec z pieluchą i nałożyłam mu majteczki i nigdy nie zsikał się. Gdy miał 3 latka powiedziałam mu, że będzie spał w swoim pokoju sam i zaczął spać sam. I tak robię zawsze, słucham dziecka. Butelkę też mu zabrałam, gdy sama uznałam, że już czas. Miał 1,5 roku pojechaliśmy kupić nowy kubek i od tego czasu pije tylko w nim. Być może ktoś stwierdzi, że niektóre rzeczy robię za późno, ale szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi. Ja jestem najlepszą mamą na świecie a moje dzieci są szczęśliwe. Dziewczyny wszystkie tabelki rzucie w kąt i zaufajcie swojej intuicji. Dziś gdy piłam kawę i jadłam ciasto moja mała córeczka tak słodko na mnie patrzyła wiec pomyślałam dlaczego ona miałaby nie spróbować. Dałm jej malutki kęs piernika. Była przeszczęśliwa:-)

  • iza

Ja chyba nie mam intuicji. Może nie każdy ma ten dar i w związku z tym jako rozsądna mama opieram się na radach pediatrów, doświadczonych mam, tabelkach i potem na swoich już doświadczeniach i obserwacjach synka. O rady proszę sama a takie nieproszone, jednym uchem wpuszczam drugim wypuszczam :)
Oczywiście rozumiem o co Ci chodzi. Chciałam tylko zaznaczyć, że nie można popadać ze skrajności w skrajność.

Oj chyba źle mnie zrozumiałaś. Ja też zaglądam do różnych porad, ale wszystko dostosowuję do dzieci. Żaden schemat żywieniow nie widział mojego dziecka, to tylko wskazówka. Na przykład moje dzieci długo nie mogły jeść surowych jabłek. Bolały im po nich brzuszki. Musiałam wiec parzyć, podpiekać albo robić kisiel. Nawet karmiąc piersią nie mogłam jeść surowych owoców i warzyw. Dzieci tego nie tolerowały. Synek wcześnie dostał pierwszy kleik, córeczka zdecydowanie później. Synek szybko domagał się zupki i obiadku oddzielnie, córeczka jeszcz długo nie będzie tego potrzebować. Ale jej szybciej zaczęłam dawać podwieczorek bo była piekielnie głodna po południu i mleka nie chciała.
Oczywiście warto zajrzeć do informacji o żywieniu, ale i tak wszystko trzeba dostosować do swego dzieck. Jeśli maluszek nie zechce czegoś jeść zgodnie ze schematem nie trzeba go zmuszać tylko odczekać kilka tygodni aż będzie jego organizm na to gotowy. To tak samo jak z chodzeniem. Synek poszedł w 11 miesięcy, a córeczka nie jest na to gotowa.

Bardzo fajny wpis:)
Mam pytanie o BLW i podawanie jedzenia do rączki, gdyż moja córka, bardzo chętnie je różne warzywa, owoce, chlebek, podawany do rączki ale krztusi się niemiłosiernie, co przyprawia mnie o zawałą serca…. czy mam się wstrzymać z podawaniem takich pokarmów? czy to etap przejściowy?? i jak długo może potrwać?
dziękuje i pozdrawiam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Alicja to kwestia wielu rzeczy, może jeszcze nie jest gotowa a może tylko etap przejściowy. Może to nie całkiem zgodne z sadami BLW, ale moim zdaniem, jeśli masz się stresować to może na tydzien wrzucaj owoce do siatki. Dziecko będzie gryzło, nauczy się podaży małych fragmentów a Ty będziesz spokojniejsza a potem małymi krokami po tygodniu znowu cała cząstka marchewki czy jabłka. Możesz też wybrać bardziej miękkie, czyli dać upieczone jabłko albo ugotowaną marchewkę ale w wiekszym kawałku, bo czasem zbyt małe kawałki „korcą” by wziąć na raz do buzi za dużo :)

Syn ma obecnie 5,5 lat. Piersią karmiłam go niestety 1 miesiąc. Później mm. Kończąc 4 miesiąc życia dostawał mleko zagęszczanie kleikiem (wiecznie był głodny na samym mleku). Po upływie kolejnego miesiąca nasze karmienie wyglądało tak, że butelka zamieniła się na kubek a smoczek na łyżeczkę… Po podaniu mu łyżeczka jabłka i ziemniaczka smoczek stał się bleeee. W żywieniu dziecka posilkowalam się schematami ale patrzyłam tez na dziecko i zdrowy rozsądek. Synek dużo jadł rączkami, dostawał do różne konsystencję i faktury pożywienia. Efektem moich eksperymentów jest zdrowy, dogodny acz kolwiem nie otyłe chłopak, który mając 12 miesięcy sam potrafił zjeść w miarę ładnie posiłek. Do tej pory je ładnie, lubi owoce i warzywa (nie wszystkie oczywiście) a podstawa do picia jest czysta woda.. Myślę, że wystarczy trochę zdrowego rozsądku…

Zobaczymy jak pójdzie z kolejnym dzieckiem – obecnie jestem w 4miesiacu ciazy.

Powodzenia w żywieniu waszych pociech

Witajcie, moja mala ma 8.5 miesiaca. Karmilam piersia do 7.5mies. W 4mies dostala papke ze słoiczka, tak zeby zobaczyc czy w ogóle ma ochotę juz na takie jedzonko. .i tak bardzo jej smakowało, ale jeden sloiczek miala na pare razy.. zrezygnowałam ze sloiczkow w ogole ponieważ lubie gotowac i przynajmniej wiem dokładnie co je. W 7mies dostala chlebek i wafelki ryzowe plus rozdziabana marchew, potem banana jablka brokuły ziemniaki potem byla rybka i mieso. Wszystko robie na parze bez soli oczywiście. Od niedawna robie jej jajecznice z jednego bio jajka na paru kroplach oliwy z oliwek. Mala pije wode , żadnych soczkow itp. Nie karmie ja niczym co zawiera cukier np kaszki nestle maja go w składzie zaraz po kaszce mannej…tragedia… mieszkam w holandii tutaj moge kupić kaszki bez cukru i soli. Kaszke dostaje na noc poki co w butelce. Mleko pije do 3x dziennie a posiłków ma (bez mlecznych) 2 w południe owoce a potem wspólny obiad zawsze warzywa plus miesko lub rybka ale to nie codziennie. Jesli chodzi o podjadacze pomiedzy posilkami to zdaza się to najczęściej pomiędzy obiadem a kaszka na noc. Wtedy dostaje 3 chrupki kukurydziane lub male wafelki ryzowe ale tak max2. Tak to wygląda u mnie; )

  • kaktu

Zapomniałam dodać ze od 2tyg Mila zjada sama :) czyli sadzam ja na foteliku i daje pokrojone warzywka , kwiaty kalafiora, paseczki mieska lub rybki :) oczywiście nie poradnie jej idzie po co nie trafi do buzi laduje w pasczy psa ale widze ze ma frajde z takiego jedzenia. Robimy tak co dwa dni, bo nie jestem pewna czy sie najada wystarczajaco ;)

Uwielbiam nowa zasade karmienia dzieci sama stosuje ja od 11lat w domu pamietam jak kolezanki szykanowaly moje sposoby pokazujac mi arrykuly ktore mnie nie przekonywaly bedac dzisiaj mama 5 dzieci …liczba niejadkow 0.. jestem wpelni przekonana o slusznosci dopasowywania kiedy co podawac ile itp do potrzeb i zdolnosci dziecka….pozdrawiam Cie Paulinko!

Dodaj komentarz: