Wakacje z przyczepą 2017: dzień 17 Stilo

Wakacje z przyczepą 2017: dzień 17 Stilo

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 17 komentarzy
  • Aktualizacja:

Spodobał nam się tak bardzo wczorajszy dzień, że dzisiaj też chcemy poczuć podobny klimat i wybieramy latarnię morską Stilo. Też jest oddalona od zabudować i niedaleko pięknej plaży. W dodatku sama latarnia morska niesamowicie mi się podoba od strony wizualnej!

Dzień 17

Budzimy się rano, mimo przelotnego deszczu postanawiamy przedłużyć dobę na polu namiotowym i zostać tu jeszcze jeden dzień. Dzisiaj miał być paskudny dzień, ale prognoza potrafi nas zaskoczyć również w drugą stronę. Pada tylko przelotnie, a potem ma być całkiem słonecznie!

Szykuję jedzenie, pakujemy plecaki i możemy ruszać. Z naszego kempingu to około godzina jazdy. Jeszcze przed samym wyjściem trafiamy na panią, która sprzedaje jagodzianki i sernik, przyznaję, że pokusa jest zbyt duża. Z zapasem jedzenia w pudełkach, jagodzianek i gorącą herbatą możemy ruszyć.

Parkujemy na parkingu, już widzimy, że jest tu znacznie tłoczniej, większość osób idzie jednak ścieżką w stronę plaży, my wybieramy szlak na latarnię morską. Tutaj jest bardziej pod górę, nie jakoś strasznie, ale jeśli ktoś z Was z jakiegoś powodu szuka łatwiejszego, prostszego szlaku to polecam Czołpino. Za to dzieciom bardzo podoba się to wchodzenie pod górę – kolejne wyzwanie!

Droga do latarni to około 1 km, docieramy i jest straszna rozpacz. Dlaczego? A dlatego, że jest ograniczenie wejścia na latarnię od lat 4. Byliśmy na wielu, w tym na najwyższej latarni morskiej w Polsce, jednak pani bileterka nie daje się przekonać. W sumie ją rozumiem, taka jej praca. Niemniej smutek jest ogromny, tym bardziej, że samo wejście na latarnie jest z tych prostszych (bez drabinek itd.). W efekcie ja idę sama. Swoją drogą podobno na każdej latarni chcą/mają wprowadzić takie ograniczenie, ale póki co to te na wschodzie mają tego typu zakazy (Hel, Rozewie, Krynica Morska), a z dalszych póki co na każdą można wejść bez ograniczeń.

Tak czy tak udaje mi się zdobyć pieczątki na kartkach i naklejki co jakoś osładza tę sytuację, staramy się pokazać, że już samo dojście tutaj jest super osiągnięciem! No i mamy po co wracać za kilka lat :)

Robimy przerwę na jedzenie i ruszamy w stronę plaży. To kolejny kilometr, ale idzie się lekko i w ogóle można iść, iść, iść. Jest więcej ludzi, ale nadal mniej niż w tych bardzo tłocznych miejscowościach. Na plaży tak samo. Miękki piasek, trochę osób, ale przyjemnie. Tutaj spędzamy sporo czasu, odechciało nam się jechać gdzieś do miasteczka.

Ruszamy pod wieczór w drogę powrotną, dzieci pokonują drogę bez problemu. Bardzo fajnie jest tak bez wózka, nosidła i innych bagaży, po prostu dobie iść. Na parkingu kupujemy jeszcze zapiekankę, bo załoga osłabła jakoś za bardzo :) Wracamy na kemping.

Informacje praktyczne (noclegi, link itd.)

kemping: zatrzymaliśmy się na kemping Camp Classic (tutaj), bardzo mili właściciele, kemping raczej w standardowym stylu, łazienki średnie z dykty, ale czysto (choć nie zawsze jest ciepła woda!). Miejsca bardziej pod namiot, brak zrzutu dla kamperów/przyczep, ale można się rozstawić. Stąd można rowerem dojechać do latarni morskiej Czołpino, blisko do Parku Narodowego. Za naszą czwórkę (2+2) z przyczepą, samochodem i prądem płaciliśmy 60 zł/doba.

Przydatne rzeczy (ze zdjęć, wpisu)

Wiele rzeczy uważam za wyjątkowo udane zakupy, o wiele dostaję zapytania, niżej znajdziesz te, które pojawiają się na zdjęciach w tym wpisie :*

  • torba Michała mega fajna – polecam – to LennyLamb hobo kupisz ją tutaj, od 129 zł
  • pudełka z jedzeniem u nas to Monbento, w sklepie w sklepie zanshin.pl masz rabat rabat 10% + gratis gumka Iwako na hasło DOMOWATV, taki pojemnik jak mój (ten niebieski) kosztuje ok. 129 zł
  • moje szorty (mega wygodne!) kupisz je tutaj, 49 zł
  • sandały (już pisałam o tych Zaxach tutaj) polecam, kupisz tutaj, ok. 89 zł
  • moja bluzka – szyłam sama, pisałam tutaj o tym

Jeśli jeszcze potrzebujesz jakiś informacji – pisz :)

Widok z okna przyczepy: ja widzę dzieci i mogę gotować haha
Widok z okna przyczepy: ja widzę dzieci i mogę gotować haha
Nasze miejsce na kempingu :)
Nasze miejsce na kempingu :)
W drodze na latarnie
W drodze na latarnie
dzien17-stilo
dzien17-stilo
Latarnia morska Stilo
Latarnia morska Stilo
A tu widok z góry
A tu widok z góry
I schody
I schody
Plaża
Plaża
Uwielbiam te chwile gdy idziemy przez las i dopiero po dłuższej chwili docieramy na plażę. Zapach lasu, szum fal – idealnie
Uwielbiam te chwile gdy idziemy przez las i dopiero po dłuższej chwili docieramy na plażę. Zapach lasu, szum fal – idealnie
Przerwa na jedzenie
Przerwa na jedzenie
Morze
Morze

Komentarze:

Ooo, to Krynica Morska idealna na takie doznania :)

  • Katarzyna Staniszewska
  • Odpowiedz

jak komary w lesie nie tną to tak…

  • Agata Jaszczerska
  • Odpowiedz

Właśnie to jest Stilo <3 idealne miejsce :)

  • Joanna Ratajczyk
  • Odpowiedz

Też mam takie swoje miejsce,spacerkiem przez las gdzie jest cień a potem piękna plaża słońce i piach :-)

  • Katarzyna Majka-Modrzewska
  • Odpowiedz

Stegna!

Nigdy stegna i Krynica !!! Brrrrrr tłumy i 2 km przez las z komarami

  • Agata Jaszczerska
  • Odpowiedz

Jeszcze dajcie znac czy restauracja U Ewy w Sasinie nadal trzyma pyyyszny poziom :)

  • Iwona Ptasznyk Melzer
  • Odpowiedz

Stilo…❤️przepiękna plaża, polecam !!!

  • Kinga Okrzymowska
  • Odpowiedz

Stilo ❤ nie ma piękniejsze plaży w Polsce!

  • Domowa.tv

Chyba jeszcze piękniejsze (wg mnie) w Czołpinie, ale Stilo też cudownie ❤️❤️❤️

Czołpino, Stilo i jeszcze Białogóra

  • Katarzyna Koehler
  • Odpowiedz

Pleśna… :-)

Pięknie i mało tłoczno jest też na plaży w Jantarze.

Paulina Stępień
  • Paulina

W Jantarze jest akurat dość tłoczno, przynajmniej przy głównym wejściu :) przynajmniej jak na moje standardy, choć porównując do Władysławowa na pewno mniej :)

Dodaj komentarz: