TOP 10 rzeczy, które przydały się na wakacjach

TOP 10 rzeczy, które przydały się na wakacjach

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 8 komentarzy

Często pytacie co zabrać na wakacje lub wakacje z dziećmi, jakie gadżety uprzyjemnią wyjazd, co koniecznie trzeba mieć, a co się nie sprawdza. W dzisiejszym wpisie chcę pokazać te rzeczy, które przydały się podczas naszej podróży do Włoch kamperem z dwójką dzieci. To moim zdaniem rewelacyjne rzeczy, które albo nam ułatwiały codzienność albo dawały duże oszczędności.

Na dzisiejszej liście będzie bardzo dużo różnych produktów, nie tylko dziecięcych, ale po prostu tych, które uważam, że były strzałem w dziesiątkę!

1. Sandały

Jak to tak, zaczynam od sandałów? Ano tak, bo to jeden z tych zakupów, z których jestem niesamowicie zadowolona. Złaziłam kilometry w moich sandałach, Zaxy zawsze ładnie pachniały (wiecie na pewno o czym mówię) nawet po całym dniu chodzenia w upale. Nigdy nic mi się nie obtarło, łatwo je się myje, po prostu są świetne. Początkowo miałam obawy czy nie są za luźne, ale szybko się przyzwyczaiłam i chodziło mi się baardzo wygodnie. Ja kupiłam beżowe o takie, ok. 89 zł (pisałam o nich już tu), są też inne kolory.

Sandały Zaxy
Sandały Zaxy
Sandały Zaxy
Sandały Zaxy

2. Nocnik-deska Potette plus

Trudno byłoby sobie poradzić bez nocnika-deski Potette plus, bo używaliśmy tego i w kamperze (jako nakładka na deskę) i w restauracjach (też jako nakładka), a czasem jako nocnik (z torebkowymi wkładami, bo akurat toaleta miała siestę – nie żartuję). W tym roku nie używaliśmy chyba ani razu wkładu silikonowego, bo raczej już dziecko korzysta z ubikacji (z nakładką), ale to i tak super sprawa (pisałam tutaj). Ogólnie mamy go kolejny rok i to najlepiej wydana kasa z takich gadżetów „dla dzieci”, kupisz go tutaj, 69 zł. A wkłady są dostępne po 10 i 30 szt, w mamagama te większe 46 zł.

Potette plus jako nocnik (z wkładem – zawiązujesz i wyrzucasz do kosza)
Potette plus jako nocnik (z wkładem – zawiązujesz i wyrzucasz do kosza)
lub jako nakładka
lub jako nakładka

3. Pudełka Monbento

Pudełka na jedzenie to kolejna rzecz, która bardzo ułatwiła nam podróż i dała duże oszczędność. Choć zakup 4 pudełek nie był małym wydatkiem to koszt nam się już dawno „zwrócił”. Wszystkie pudełka są szczelne, więc z tych Monbento jestem mega zadowolona (a miałam i mam ich sporo i pisałam tutaj), te nasze kupisz tu, od 89 zł. Bardzo pasowały nam te pudełka piętrowe, bo w nich pakowałam dwa dania na cały dzień + przekąski. Jeśli chcesz poczytać o naszym menu to polecam ten wpis. A przy okazji przypominam, że w sklepie zanshin.pl masz rabat rabat 10% + gratis gumka Iwako na hasło DOMOWATV.

Pudełka monbento
Pudełka monbento
I tutaj z jedzeniem :)
I tutaj z jedzeniem :)
i wersja dla dzieci
i wersja dla dzieci

4. Torba LennyLamb Hobo

Torba Lenny Lamb hobo to niepozorna torba z tkaniny chustowej, świetnie rozkłada się w niej ciężar. Nosił ją głównie Michał i to taka nasza podstawowa torba na wyjście. Mieści się w niej pół domu :) Początkowo mieliśmy chodzić z plecakiem, ale upał sprawił, że o wiele wygodniejszą opcją była torba, a hobo jest serio świetna! kupisz ją tutaj, od 129 zł

Tutaj widać tę torbę akurat podczas kręciołków z dziećmi, ale mam nadzieję, że widać jak jest pojemna :)
Tutaj widać tę torbę akurat podczas kręciołków z dziećmi, ale mam nadzieję, że widać jak jest pojemna :)

5. Koc piknikowy Skip Hop

Bardzo udany zakup, koc jest z nami kolejny sezon, jest trwały, nie włazi w niego piasek ani nie brudzi się szczególnie, szybko schnie. My rozkładaliśmy go na kamyczkowej plaży i było ok (w sensie nie czuliśmy kamyków). W dodatku składa się w wygodną torbę do noszenia, do której jest doczepiana na suwak saszetka (bardzo praktyczna). A poza tym w samą torbę (koc po złożeniu) można wepchnąć kilka rzeczy :) Kupisz go tutaj, 219 zł

Koc piknikowy
Koc piknikowy

6. Butelka z filtrem Dafi

Świetny zakup! Mieliśmy dwie butelki dafi i dwa bidony. We Włoszech napełnialiśmy te butelki kilka razy dziennie z kraników z wodą pitną. To była nie tylko oszczędność, ale też wielka wygoda. Przyznaję, że butelki po tym czasie są już ciut zniszczone, więc chyba szybciej kupię nową niż kolejny filtr (cena identyczna), ale i tak uważam, że to jeden z najlepszych zakupów. Kupisz ją tutaj, 29 zł

Butelka Dafi, tutaj akurat napełniana
Butelka Dafi, tutaj akurat napełniana

7. Power Bank

Kolejny gadżet, który bardzo nam się przydał :) smartfony robiły nam za aparaty, więc bywało, że rozładowywały się szybciej, szczególnie gdy jednocześnie korzystaliśmy z internetu. Stąd bardzo pomocny był power bank, dzięki któremu mogliśmy je szybko podładować. My mamy taki model, 129 zł – warto za niego dopłacić, bo jest sprawdzonego producenta i obsługuje technologię Quick Charge, która polega na tym, że smartfon ładuje się baaaardzo szybko (musi ją obsługiwać twój smartfon, ja mam np. swojego ukochanego złotego Samsunga S7), co na wyjazdach jest bezcenne. Jedyna wada: wymaga dokupienia kabelka USB-C (nowy typ złącza USB, obecne w nowych smartfonach i komputerach), który kosztuje drugie tyle co power bank, tutaj.

8. Kredki Bambino

Kredki? Moje dzieci uwielbiają rysować, stąd akurat dla nich jednym z lepszych „zajmowaczy czasu” były kredki. W domu te kredki jakoś tajemniczo wyskakują z pudełka, więc na wyjazd kupiłam nowy zestaw kredek, dwa bloki rysunkowe, kolorowanki i… dzieci były szczęśliwe :) A tak serio to te Bambino są mega fajne i ładnie rysują, moje dzieci okrzyknęły je najfajniejszymi. Kupisz tutaj, 14 zł

Mam zdjęcie rysunku narysowanego kredkami
Mam zdjęcie rysunku narysowanego kredkami

9. Opaska na rękę

Bardzo ważny gadżet, malutka, zapinana opaska na rękę. Tam wpisywałam numer telefonu, tak na wszelki wypadek, bo szczególnie w dużym, tłocznym miejscu i ja i dzieci czuliśmy się pewniej.

Opaska(i przy okazji pudełko monbento tresor)
Opaska(i przy okazji pudełko monbento tresor)

10. Plecaczki SkipHop

Plecaczki są spore, tak każdego dnia ich nie braliśmy, ale okazały się strzałem w dziesiątkę gdy szliśmy na plaże! Dzieci wiedziały, że ile zmieści im się do plecaków zabawek to mogą brać, a dzięki temu my nie wyglądaliśmy jak wielbłądy :) Bardzo fajne rozwiązanie. W te plecaki też dzieci pakowały „swoje” rzeczy na wakacje, czyli pluszaki, samochodziki itd. Mieliśmy już sporo plecaczków i przyznam, że dopiero te SkipHopa są trwałe i na dłużej niż jeden sezon. Kupisz tutaj, od 70 zł

Plecaczki skiphop, u nas akurat dwa fajne wzory, bo lisek i piesek :) lisek jest moim faworytem!
Plecaczki skiphop, u nas akurat dwa fajne wzory, bo lisek i piesek :) lisek jest moim faworytem!

To tylko kilka rzeczy, ale one zasłużyły na takie wyróżnienie, bo bardzo dużo z nich korzystaliśmy i choć niekiedy długo zastanawiałam się czy kupować to nie żałuję ani jednego z tych zakupów:) Jestem ciekawa jakie rzeczy Tobie ułatwiają podróż. W tym wpisie jest sporo letnich, gdybym jechała nad polskie morze to pewnie dopisałabym kurteczki składane, a gdybym miała młodsze dzieci(bo teraz mają niecałe 3,5 i 5 lat) to pewnie jeszcze kilka gadżetów okołopieluszkowych. Ale jestem ciekawa, jak to jest u Ciebie?

Komentarze:

U nas też sprawdza się ten nocnik, opaski na rączkę też genialne. Dla mnie hitem od wielu miesięcy jest Bidon z Tommee Tippee bo trzyma ciepło /zimno i nie cieknie. No i mój syn ma chorobę lokomocyjną więc nie wyobrażam sobie jechać gdzieś dalej bez uciskowych opasek na nadgarstki travel bands

oo. właśnie jestem na etapie szukania odpowiedniego nocnika – nakładki. Nie wykluczone, że właśnie na ten padnie mój wybór.

Ja się tylko odniosę do punktu 7, bo niestety ostro przepłaciłaś zarówno za kabel, jak i powerbank. W okolicach 100zł (z wysyłką) można bez problemu dostać rewelacyjnie wykonany powerbank Xiaomi 20000mAh, który nie dość, że ma 2 razy większą pojemność to można nim ładować 2 urządzenia jednocześnie i też posiada QuickCharge 3.0. Natomiast Xiaomi 10000 mAh (czyli taka pojemność jak Twój ADATA) spokojnie dostaniemy poniżej 60 zł (cena z wysyłką). Jeszcze można dodać, że Xiaomi w swoich powerbankach stosuje nowocześniejsze i lepsze ogniwa litowo-polimerowe, natomiast Adata jest na zwykłych litowo-jonowych.

Co do kabla usb typ C to aż się za głowę złapałem widząc ile za niego zapłaciłaś. Na allegro takie kable są po kilka złotych, a jeśli chcemy na bogato i kupić kabel wysokiej jakości to polecam firmę Ugreen, wykonaniem i jakością biją na głowę tego belkina za 100zł, a kosztują maksymalnie 16zł (lub mniej, zależnie od modelu i długości) + darmowa wysyłka. Dla zainteresowanych linki:
kabel płaski https://www.aliexpress.com/store/product/Ugreen-USB-Type-C-USB-3-0-to-USB-Type-C-Fast-Charging-Sync-Data-Cable/301635_32678001724.html?spm=2114.12010612.0.0.n1UxJx
kabel klasyczny okrągły https://www.aliexpress.com/store/product/Ugreen-newest-USB-C-type-male-to-USB-2-0-A-male-cable-adapter-for-Macbook/301635_32421088643.html?spm=2114.12010612.0.0.n1UxJx
kabel 2 w 1 micro usb + przejściówka na typ C https://www.aliexpress.com/store/product/Ugreen-USB-2-0-Male-to-USB-Type-C-USB-Micro-USB-Male-Adapter-Cable-24K/301635_32526233679.html?spm=2114.12010612.0.0.n1UxJx

Jest jeszcze opcja cebulowa, czyli maksymalnie po taniości. A mianowicie kupujemy na allegro przejściówkę z micro usb na usb typ C za dosłownie kilka zł (ja kupowałem ostatnio za 3,90zł) i korzystamy ze starego kabla.

dzieki za wskazowki- przydzadza sie na zas:)
poki co nasza corka ma rok…a za nami wakacje….wlasnie wrocilismy…2 tygodnie a w tym 12 razy pakowania i rozpakowywania-lacznie…. dla matki polki ściągającej (mleko) to jeszcze wyzwanie: sloiki, do dezynfkejci magiczne pudelka i troche sloikow z zupaki wlasnej roboty dla dziecka-na czarna godzine:) caly samochod zapchany a ja sie zastanawiam czy majac dwojke dzieci bedzie jeszcze wiecej bagazy:)
pzdr juz z Drezna!
W.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jejku czemu tyle razy pakowałaś się? Codziennie inne miejsce?

  • Anonim

hej!
napisala zle: 6 razy pakowanie i 6 razy rozpakowywanie na trasie:
Drezno-Braunschweig-Oldenburg-Langeoog-Oldenburg-Braunschweig-Drezno :)
i to pakowanie i rozpakowanie a przede wszytskim „urządzanie” się w nowym miejscu, aby bylo wszytko optymalnie i pod reka- to kradlo energie..ale mam nadzieje, ze z czasem uda mi sie ograniczyc ilosc rzeczy – bo sama widze, ze czesc swoich i dziecka nie zostalo zalozonych;/
pzdr cieplo!

Muszę przyznać że zachęcona opisem zaxow zakupiłam takie same sandały jak Twoje Paulina. I podobnie bałam się czy nie są za luźne (mój rozmiar buta to 39, ale sandały w rozmiarze 40 były na mnie dobre ). Ale jak je założyłam na stopę i pochodziłam w nich troszkę to jestem zachwycona. Są bardzo wygodne, lekkie, pachną. W ogóle nie czuć że ma się coś na nodze dzięki Paulina za wpis bo pewnie sama bym ich nie kupiła

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się :) dla mnie to naprawdę świetny zakup i są ze mną na kolejnych wakacjach. Dzięki za komentarz :)

Dodaj komentarz: