Jak kupować ubrania 7 zasad

, komentarze: 10

Jak kupować ubrania 7 zasad

Krótki poradnik po zakupach, a raczej robieniu zakupów. Jak kupować ubrania? Jak dobierać i o czym pamiętać. Niby każda z nas wie w czym wygląda dobrze, a jednak… Sama powiedz czy nie masz w szafie rzeczy, których nigdy nie założyłaś? Albo takich, których nie miałaś do czego założyć? No właśnie!

Ja nie lubię robić zakupów, ale nawet mi pod wpływem emocji zdarza się kupić coś co jest zupełnie nietrafione, coś czego nie noszę lub nie mam pomysłu, jak to nosić. Obecnie sporo szyję, ale nie martw się i tutaj zdarzają mi się wpadki :)

7 porad, jak kupować ubrania

To kilka prostych, niby oczywistych porad, ale bardzo, ale to bardzo ułatwiających zakupy :) A może nie ułatwiających co po prostu po takich zakupach będziecie mieć same przydatne rzeczy.

1. Lista zakupów

Ha! Niby proste, ale to jest klucz do sukcesu. Pierwszy raz taką listę robiłam ze stylistką, pamiętam, że to były najszybsze i najlepsze zakupy jakie miałam. Czemu najlepsze? Bo wszystko było trafione i potrzebne. No właśnie: potrzebne! Zanim ruszysz do sklepu spisz na kartce (nie tylko w głowie) czego potrzebujesz. Brakuje Ci butów, marzysz o malinowej bluzce do tej granatowej spódnicy i jeszcze przydałby się wisior do szarej sukienki? Pisz. I weź listę ze sobą :)

Poradnk jak kupować ubrania
Poradnk jak kupować ubrania

2. Kolor

Odkąd znam lepiej kolory, w których wyglądam dobrze to staram się na nich skupiać. Czasem zdarza mi się szaleństwo, czasem muszę dobrać jakieś dodatki by przełamać barwy, które nie są moje, ale w większości skupiam się na kolorach podkreślających moją urodę.

Nie wiesz jakie są Twoje kolory to zerknij na poradnik o analizie kolorystycznej. Proste, a skuteczne :)

A potem wchodzisz do sklepu i wyszukujesz tylko tych barw, które są Twoje, pozostałe omiatasz jedynie wzrokiem i starasz się nie wzdychać do miętowej/szarej/kremowej czy innej bluzki, która nie jest w twoim odcieniu :) Aha i zapomnij o czerni – poczytaj o błędach ubraniowych.

Moje kolory, które teraz wybieram to te, w których lepiej wyglądam i dobrze się czuję
Moje kolory, które teraz wybieram to te, w których lepiej wyglądam i dobrze się czuję

3. Rozmiar

Nie kupuj za dużego. Sama to robiłam :) w za duży nie tuszuje lecz optycznie dodaje kilogramów. Poza tym po co? Zmierz ubranie rozmiar mniejsze i przejrzyj się w lustrze :)

Moje ulubione zdjęcie, które będę wstawiać przy każdej okazji :) niby to samo, a jednak… :)
Moje ulubione zdjęcie, które będę wstawiać przy każdej okazji :) niby to samo, a jednak… :)

4. Łącz w zestawy

Kupiłaś bluzkę, a potem nie wiesz do czego ją założyć. Masz świetną sukienkę i torebki, które jakoś „gryzą” się wzorem i do niej nie pasują? No właśnie. Staraj się łączyć ubrania w zestawy, tak by łatwo było je założyć. Idealnie byłoby wybierać takie rzeczy, które da się ze sobą zestawić w wielu kombinacjach. Czyli bluzka, która pasuje do spodni i spódnicy, kardigan idealny do sukienki i spodni itd. Jeśli masz problem z zestawami to polecam ci sukienki – jakie to świetne rozwiązanie! Nie trzeba nic kombinować :) Uwielbiam sukienki!

Swoją drogą, w książce „Lekcje Madame Chic” autorka przekonuje, że wystarczy mieć 10 ubrań w szafie by skomponować zestawy na cały tydzień :) chyba muszę spróbować.

Fajnie łączyć coś w zestawy, tutaj tylko dwa, ale muszę zrobić wpis z 10 rzeczami, czuję wyzwanie :)
Fajnie łączyć coś w zestawy, tutaj tylko dwa, ale muszę zrobić wpis z 10 rzeczami, czuję wyzwanie :)

5. Wyprzedaże

Oglądanie zacznij od wyprzedaży, ale… tutaj pamiętaj o punkcie 1. Bo czy zimą potrzebujesz tego letniego topu w hawajskie kwiaty? Nawet o połowę tańszego? Niekoniecznie :) A jak przyjdzie lato pewnie będziesz chciała kupić sobie coś nowego.

Wyprzedaże :)
Wyprzedaże :)

6. Materiał

Poczytaj wpis o materiałach, warto. Wybierając zwróć uwagę na metkę, jeśli kupujesz sweter lepszy będzie ten z wełną niż akrylowy, po pierwsze dłużej posłuży, a po drugie naprawdę lepiej grzeje :)

Przy materiałach zwróć uwagę na jeszcze jedną rzecz. Teraz modne są dresówki, dzianiny, ale czasem zamiast dzianinowej bluzki lepsza będzie taka z tkaniny, mniej przylegająca do ciała, bardziej kobieca, a wcale nie mniej wygodna :) O dzianinach i tkaninach też poczytaj, ale w skrócie z dzianiny jest np. t-shirt, a z tkaniny koszula.

Tutaj na przykład bardzo fajna wygodna koszula :)
Tutaj na przykład bardzo fajna wygodna koszula :)

7. Zdjęcie

I na koniec mała rzecz, a wiele daje. Zrób sobie zdjęcie smartfonem, a potem porównaj kilka zdjęć tego co mierzyłaś. Na zdjęciu świetnie widać, jak coś leży :) Ja uwielbiam tę metodę, czasem i Was proszę o pomoc, mam wtedy 100% pewności czy warto coś kupić czy nie :)))

Zrób sobie zdjęcie, jak zabawnie to nie brzmi to całkiem dobra metoda
Zrób sobie zdjęcie, jak zabawnie to nie brzmi to całkiem dobra metoda

Miłych zakupów!

Komentarze:

Kalina Kaczmarek

06.11.2015 13:32 Odpowiedz

Ewelina Czaplińska-Filarowska

06.11.2015 13:37 Odpowiedz

Ja znów odczuwam przyjemność z zakupów odzieżowych, odkąd nie wydaje na wózki ;)

bardzo przydatny wpis – za duże ubrania zdarzało mi się kupować i oczywiście często brałam ciuchy zupełnie przypadkowe pod wplywem emocji!

Kolejny raz widzę Cię w tej piankowej spódnicy i gryzie po oczach. Nie bardzo Twój krój…

Paulina

06.11.2015 22:25

Ta spódnica jest źle skrojona, pisałam o tym już kiedyś. A szkoda. Ciągle mam ciekawsze rzeczy do uszycia niż uszycie własnej, więc jest co jest :D haha, teraz bym już jej nie kupiła, ale jest… :D

Bardzo przydatne porady :-) Moim zdaniem dobre ubrania nauczymy się dopiero kupować, gdy w naszym portfelu ujrzymy pustki. Wtedy zanim pójdzie się do sklepu parę razy przemyślimy nasz zakup – co naprawdę potrzebujemy, w jakim kolorze i gdzie to można kupić. No i oczywiście – do czego będzie nam pasować. Od siebie dodam, że warto szerokim łukiem omijać tanią „chińszczyznę”, nawet jeśli musimy dołożyć nieco grosza, by kupić coś lepszej jakości. Jednak droższe nie zawsze oznacza lepsze. Przymierzmy, zanim dokonamy zakupu – najważniejsze jest jak my w tym się czujemy (i czy nam to pasuje). Na koniec dodam, że warto ustalić sobie tzw. stałą datę zakupową (u mnie jest to zawsze pierwszy wtorek miesiąca), bo inaczej zawsze będziemy odkładać zakup ubrań (bo mamy pilniejsze wydatki, bo to, bo tamto). Ubrania zawsze trzeba kupować regularnie, bo inaczej może tak być jak u mojego znajomego – pewnego dnia okazało się, że wszystkie jego koszule są stare i już się drą (za słaby materiał aby wziąść się za cerowanie). A wtedy okazuje się, że za jednym razem musimy kupić kilka sztuk, a nas stać tylko na jedną.

algo

07.11.2015 11:16

Giovanna popełniam dokładnie te błędy, które opisałaś. Długo nie kupowałam ubrań, a jak już to jakies koszulki i legginsy w dyskontach. Teraz jak mam gdzieś wyjść to nigdy nie mam w czym i wyglądam najgorzej wśród znajomych. Tak powstają kompleksy. Czas zacząć grać w totka, bo nie będę miała się w czym pokazać w pracy po macierzyńskim!

Super wpis. Bardzo spodobał mi się pomysł ze zdjęciem, bo zawsze mam problem jak znajdę np. buty w dwóch różnych sklepach i chciałabym je porównać. na pewno wypróbuję Twoją metodę:-) A jeśli chodzi o wyprzedaże, to czasami można znaleźć coś fajnego, ale mnie denerwują te dzikie tłumy i często bałagan w sklepach.

Hej, fajne rady. Oczywiście analiza kolorystyczna się przydaje. Natomiast ja właśnie kupuje ubrania jak widzę dobre w moim kolorze, bo potem jak np. potrzebuję jasną marynarkę np. na komunię w rodzinie, to nagle się okazuje, że nigdzie takiej nie ma. Oczywiście nie mówię o zakupoholizmie i kupowaniu 20-stej pary spodni ;)

Super post!

Dodaj komentarz: