6 błędów ubraniowych, które popełniasz

6 błędów ubraniowych, które popełniasz

Jak się pogrubić? Jak sprawić, że będziesz tęższa? Będziesz mieć krótsze nogi, a Twoja sylwetka będzie mnie zgrabna? :) Mam nadzieję, że nie zadajesz sobie tych pytań, ale… robisz te błędy. Oto 6 błędów ubraniowych, które popełniasz lub z wielkim prawdopodobieństwem możesz popełnić. Wpis z serii podaj dalej czego unikać.

Razem z nieocenioną stylistką Kaliną Kaczmarek (wszystko zaczęło się od przeglądu szafy – zobacz) przygotowałyśmy wpis o błędach ubraniowych, które niemal każda kobieta popełnia, popełniała lub popełnić może. To takie top 6 błędów, których możesz unikać. Mnie samą coś z tego zaskoczyło :)

A jeśli chcesz zgłębić temat zerknij na książki „Bądź boska, osobista stylistka radzi” o tutaj taka, ok. 19 zł, to nie jest jakaś nowa książka, ale każda z Was powinna przeczytać. Wiele fajnych rad! Wszystkie trafne.

1. Nadmiar czerni

Czerń wyszczupla i jest uniwersalna? Na pewno to znasz :) Niemal każda kobieta wierzy, że czarny to najlepszy kolor ubrań. Z jednej strony owszem optycznie ciemniejsze rzeczy wydają się mniejsze, ale z drugiej strony czerń dominuje nad innymi kolorami i „obrysowuje” naszą figurę. W efekcie uwydatnia to co chcemy ukryć, a poza tym nie każdej kobiecie ta czerń pasuje (zobacz typy kolorystyczne). No i ta uniwersalność czerni wcale nie jest taka oczywista.

Rada stylistki:

„Do wyszczuplania dużo lepiej nadają się kolory takie jak granatowy czy ciemny szary. Uwierzcie, jest różnica. I przy tym dużo łatwiej je łączyć z innymi kolorami! Bo czarny dobrze wygląda w towarzystwie 2- góra 3 barw (biały, złoty)”.

2. Czarne rajstopy

No dobra, sama popełniam ten błąd :) Ja i większość kobiet. Czarne rajstopy nosisz do wszystkich sukienek, spódnic? To błąd szczególnie przy jasnych ubraniach oraz kolorowych butach (!).

Rada stylistki:

„Lepiej postawić na cieliste rajstopy, które są dużo bardziej uniwersalne, i nie niszczą kompozycji kolorów naszej sukienki czy spódnicy”.

3. Materiały oblepiające

Cienkie, rozciągliwe dzianiny (zobacz czym różni się dzianina od tkaniny) często pogrubiają, im bardziej przylepiony do ciała materiał tym bardziej podkreśla fałdki, zgrubienia i inne rzeczy, które chcemy ukryć. A jeśli dodatkowo będzie to materiał sztuczny, kiepskiej jakości to już w ogóle katastrofa. Co ciekawe sprawa dotyczy również T-shirtów! :)

Rada stylistki:

„Lepiej wybrać bluzkę z luźniejszej, lejącej tkaniny i włożyć ją w spodnie, a potem zbluzować – talia podkreślona, no i nie widać brzuszka (co większości z nas spędza sen z powiek)”.

4. Za duże ubrania

Luźne ubrania dodają kilogramów, no nie ma przebacz. W dodatku postarzają. I to dotyczy wielu kobiet, że w sklepie wybieramy ubranie większe, bo sądzimy, że na coś jesteśmy za grube, a dopasowane na pewno są nie dla nas. Sama wpadałam w tę pułapkę wybierając spodnie rurki, bo w udach zawsze wydawały mi się zbyt obcisłe, a w pasie były luźne. W efekcie wystarczyło jednak wziąć rozmiar mniejsze :D

Rada stylistki:

„Dopasowane i zgodne z naszym prawdziwym rozmiarem ubrania naprawdę nas wyszczuplają”.

A ja dodam od siebie, że dodatkowo warto wybrać inny krój, w którym będziecie czuć się dobrze. No i mniejszy. Pomyślcie jaka to satysfakcja, jak nagle 42 zamienicie na 38, od razu poczujecie się piękniej :*

Moje ulubione zdjęcie-porównanie, które będę dawać do upadłego :) Po lewej rozmiar za duża marynarka, luźna bluzka, po lewej znacznie lepiej - ubrania w dobrym rozmiarze
Moje ulubione zdjęcie-porównanie, które będę dawać do upadłego :) Po lewej rozmiar za duża marynarka, luźna bluzka, po lewej znacznie lepiej - ubrania w dobrym rozmiarze

5. Noszenie worków

Zakładasz luźniejszą tunikę by zakryć mankamenty? Dłuższą bluzkę by zasłonić pupę? Rozmiar większy spodnie, bo tamte są zbyt obcisłe według ciebie? Dużo tu robi myślenie, bo skupiamy się na tuszowaniu zamiast na wyeksponowaniu tego co mamy piękne! O wiele lepiej skupić się na atutach i w ten sposób odwrócić uwagę od mankamentów.

Kobiety o sylwetki gruszki, czyli z krągłymi biodrami często zakładają tuniki, długie bluzki i skupiają wzrok na punkcie, gdzie owa bluzka się kończy – czyli na pupie właśnie! Poza tym cała ta tunika je poszerza. Spódnica w kontrafałdy czy falbany to również mit, bo tylko pokazujesz gdzie patrzeć.

Rada stylistki:

„Dodajmy sobie na górze objętości – kolorami, wzorami, ozdobami typu bufki na ramionach – i w ten sposób biodra wydają się bardziej proporcjonalne (a zatem mniejsze!). Przykrycie bioder luźnym workiem sprawi tylko, że będą wyglądały na jeszcze większe niż w rzeczywistości”.

Skup się na atutach, a nie wadach :) Pokaż jakie masz super ramiona (bo masz), a nie chowaj się w worku :)

Tuszowanie krągłości luźnymi ubraniami to taki sobie pomysł. Zobaczcie, jestem dość filigranowa, a w luźnej bluzce i swobodnych spodniach wygląda tak z +5kg więcej. A zdjęcie obok robione jest dzień później :)
Tuszowanie krągłości luźnymi ubraniami to taki sobie pomysł. Zobaczcie, jestem dość filigranowa, a w luźnej bluzce i swobodnych spodniach wygląda tak z +5kg więcej. A zdjęcie obok robione jest dzień później :)

6. Zła długość spodni i spódnic

Rybaczki, takie popularne latem, a takie niekorzystne. Kończą się w połowie łydki, czyli w jej najszerszym miejscu co skupia uwagę i sprawia, że wydajesz się grubsza. Poza tym dzielą nogi „na pół” i sprawiają, że jesteś niższa (tak optycznie). Tak samo spódnice za kolano, też nas skracają, a poza tym postarzają :)

Rada stylistki:

„Trzymajmy się zasady: albo przed kolano, albo do kolana. Wtedy odsłonisz najszczuplejsze miejsce nogi (pod kolanem, zanim łydka zaczyna się rozszerzać)”.

No i klasyka - za długa spódnica, bluzka na zewnątrz, czyli wyglądam na starszą, w dodatku niższą i grubszą. Unikamy :)
No i klasyka - za długa spódnica, bluzka na zewnątrz, czyli wyglądam na starszą, w dodatku niższą i grubszą. Unikamy :)

To jak, która z Was się lubi pogrubiać? :) Jestem ciekawa, jakie błędy popełniacie lub popełniałyście. Aby Was zachęcić do wyznań to zacznę ja: rozstaję się z czarnymi rajtkami (wiosna mnie motywuje, kupiłam też buty w kolorze ecreu by jeszcze wydłużyć nogi – patrz 7 trików by się wyszczuplić), z tunikami się rozstałam i noszę bluzki w spódnice. Czuję się szczuplej :)

*Za pomoc w tym wpisie dziękuje Kalinie. Kalina Kaczmarek „Style Doctor„ osobista stylistka i personal shopper. Czyści kobiece i męskie szafy z niepotrzebnych i źle dopasowanych do sylwetki ubrań. Na zakupach z klientami dobiera najlepsze dla nich fasony i kolory, łącząc je w zestawy, które tworzą zgraną i ciekawą garderobę.

Dajcie znać, z przymrużeniem oka czy na poważnie jakie błędy popełniacie? <3

Komentarze:

czerń, czerń, czerń hmmm

  • ula

wszystko ładnie , ale nie łącz żółtego z granatem bo to trochę tak jak szwedzki sklep …… byś wyglądała

  • Tomek

Co do spódnic. Paranoja….. dlaczego wy kobiety uważacie, że długa spódnica = stara baba? Długa spódnica to piękna dostojna kobieta, a nie latarnica w legginsach. Co wy o modzie wiecie. Kobiety zacznijcie się szanować, a nie popadać w modowe paranoje. Większość z tych „błędów” to styl ubierania się z moich lat dzieciństwa, kiedy wszystkie kobiety wyglądały NORMALNIE. To teraz jest NIENORMALNIE i wyuzdanie. Nie ma prawdziwych kobiet.

  • Monika Kamińska
  • Odpowiedz

Próbowałam kiedyś nosić jasne rajstopy, ale wydaje mi się, że chodzę wtedy w antygwałtach :D Dlatego jasne ubrania zostawiam sobie na wiosnę i lato, kiedy mogę mieć gołe nogi.

Ja akurat chcialabym się pogrubić :) już mam dosyć słuchania że jestem za chuda. … swoją droga to ciekawe jak można zmienić swój wizerunek ubraniem :)

  • Ziutka

Mam ten sam problem. Może jakieś rady stylistki jak wizualnie dodać sobie tam i ówdzie :)

  • ada

Dla Was dziewczyny będą dodre jasne, błyszczące kolory, falbany, kokardki, różnego rodzaju aplikacje. Zaokrąglony dekolt, rozkloszowane, spódnice, dżinsy z jasnymi przetarciami, spodnie we wzorki, ale nie pionowe.

  • Ewa Banaszkiewicz
  • Odpowiedz

Domowa.tv, nie to ze Cie nie lubię, bo lubię, serio :-P i nie to ze sie czepiam….ale wychodzi na to,ze Ty doradzasz w kazdej sprawie i wszystko umiesz! Cos mi tu nie halo ;-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewa owszem to blog dla kobiet kobiet nowoczesnych, wspieram się fantastycznymi specjalistami w swojej dziedzinie a wiedzą dzielę się z Wami. Bo ja lubię dzielić się wiedzą :)

Hmm… Tak czytam i czytam te najczęściej popełniane błędy i wydaje mi się, że muszę wyglądać bardzo źle! ;-) Wszystkie wymienione wpadki – to moje wpadki. Nawet teraz mam na sobie luźniejsze, czarne ciuchy… ;-)

  • Paulina Pluciennik
  • Odpowiedz

Pewnie powinnyśmy się my-kobiety wspierać nawzajem, a nie szpile wbijać kiedy się da, nie ma nic gorszego od słodkiego pierdzenia ;)

Wszystkie błędy zaliczone… Z tym, że w przypadku x razy XL to nie trudne.na działach size plus z reguły znajdziesz same worki, i inne paskudy nie mające nic wspólnego z kobiecością .

Właśnie mi uświadomiłaś, że popełniam WSZYSTKIE!!! I to stanowczo za często.
No może nie noszę czarnych rajstop. :)
Ale ciemne już mi się zdarzają.
Bardzo podobały mi się też porady z poprzedniego posta, jak wyglądać szczuplej :)!
Dziękuję i pozdrawiam
iw

Jesli mialabym taka figure jak Pani, to wiedzialabym jak sie ubrac, ale gdy ma sie kilogramy do ukrycia, to o takich super stylizacjach mozna zapomniec…

  • Monika

Wcale nie, moja mama ma rozmiar 46, ubiera się w C&A i naprawdę ma świetne stylizacje. Nowoczesne, często koleżanki z pracy które mają po 20 lat pytają się jej gdzie kupiła bluzkę czy spodnie idą do C&A i wybiera rozmiar mniejszy :)

  • Justyna Medyńska
  • Odpowiedz

Tylko, że u mnie się to nie sprawdza. Jestem typowym jabłkiem. Mam dużą dysproporcję między szerokością ramiona a szerokością bioder (7 cm więcej w ramionach). Muszę nosić luźne i ciemne „góry” kończące się na linii bioder. Poza tym optyczne skrócenie nóg również mi służy.

Paulina Stępień
  • Paulina

figura jabłka jest wyjątkiem i może nosić tuniki :)

  • Magdalena:

Ja też jestem typem jabłka… niestety… szerokie ramiona, prawie wcale wcięcia w talii, krótkie nogi a w dodatku tłuszczyk zbiera mi się głównie na brzuchu. Ech. Przydałyby się jakieś porady dla takich „wyjątków”.

Szukam błędów i nie mogę znaleźć ;)

1. Czarnego prawię nigdy nie noszę – bo zwyczajnie nie lubię
2. Czarne rajstopy tylko w sezonie jesienno – zimowym, wiosną cieliste jak już cieplej gołe nogi
3. Dzianinę noszę ale jako już widzę że coś nie halo to majtachy a’la bridget jones i fałdki ukryte :D
4. Za dużych ubrań nie noszę
5. Workowatych ubrań tym bardziej
6. Spódnice zawsze przed kolano

No ideał :P

Jedynie może ciężko mi łączyć granat z innym kolorem wiec zazwyczaj uniwersalnie jest jakaś biała bluzka :/ Jetem typem jesieni wiec naprawdę nie wiem z czym ten granat łączyć żeby pasowało. Na święta mam granatową spódnicę + standard białą bluzkę ze złotymi złotymi dodatkami żeby nie wyglądało jak na apelu szkolnym ;)

Może coś mi doradzisz :D

a ja powiem tak – łatwo się ubiera i stylizuje kogoś szczupłego w rozmiarze z 3 z przodu… wtedy wszystko jest łatwiejsze.. chciałabym zobaczyć kiedyś takie porady p. Kaliny dot osób okrąglejszych ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Na stronie Kaliny jest kilka metamofroz :) zerknij

Wiesz mysle ze bledy jakoe sie popelnia zaleza od typu figury I nie sa to uniwersalne punkty dla kazdej kobiety.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tylko figura jabko nie musi podkre talii, bo to najszersze miejsce, a reszta, to naprawde warto skupic sie na atutach :)

Bardzo przydatny wpis. Chyba trochę boję się łączyć kolory i wszystko sprowadza się do standardu – czyli czerni :(

A po wianki zapraszam tutaj:
twisstdaisy.blogspot.com

co mozna zalozyc do bluzy dzinsoowej czyli kurteczki

Idziesz ulicą i zastanawiasz się czy ja dziś dobrze wyglądam, czy dobrze zestawiłam swoje ubrania?
Idziesz ulicą i sprawia Ci frajdę ocenianie ubioru innych?
Jeśli choć raz odpowiedziałeś/aś TAK to znaczy, że ta strona jest dla Ciebie!
Nie czujesz się pewnie i pytasz wszystkich – „Mogę tak iść, fajnie wyglądam?” … każdy z nas lubi wiedzieć czy dobrze wyglądamy i ubieramy się. Zamiast pytać wszystkich wokół wyślij na adres: modowe.sos@wp.pl swoją stylizację a osoby, które będą miały ochotę pobawić się w stylistę wyrażą swoje zdanie Emotikon smile
Strona ta ma na celu pomagać osobom niepewnym przy wyborze swojego stroju!

Na szczęście już dawno temu zrozumiałam, że czerń jest niekorzystna. Noszę ją nadal, ale głównie do pracy, gdzie muszę wyglądać bardziej oficjalnie. No i głównie są to spodnie, marynarka- bluzka raczej staram się dobierać jasne dla rozświetlenia całości. Chociaż podobają mi się zestawy czarny z czarnym – ale to wymaga bardzo dobrych jakościowo materiałów. W zasadzie wystarczy mi czarna marynarka z podwiniętymi rękawami, czarna bluzka i długi złoty naszyjnik i mam fajny zestaw (tak mi się wydaje ;-)) Na co dzień staram się zakładać jakieś lżejsze kolory, ale mam problem z doborem (rude włosy, niebieskie oczy, zaróżowiona cera). Nie lubię odcieni pomarańczy, w czerwieniach i różach wyglądam źle, ze względu na swoją naczynkową cerę. Nosze głównie odcienie niebieskiego, granaty, szarości no i biele w różnych temperaturach – i wychodzi na to, że chyba nie wszystko to dobry wybór. Wzorów to w ogóle unikam, bo nie wiem jak się za nie zabrać. Poza tym są one mało uniwersalne. Może warto pomyśleć o takiej profesjonalnej poradzie stylistki – wiele by to ułatwiło i tak naprawdę to byłaby inwestycja w samą siebie, nie wspominając o tym, ze oszczędziłoby to pieniądze (ileż to razy coś kupiłyśmy, i potem nie wiedzieć czemu leżało to w szafie nieużywane…). Problemem jest także oferta sklepów – tak jakoś się stało, że w sklepach sieciówek dostępne są same workowate, luźne bluzki, bluzy, sukienki, tuniki które nawiązują stylem do lat 80. W takich fasonach mogą dobrze wyglądać tylko bardzo szczupłe dziewczyny, ale niestety nosi je znaczna cześć społeczeństwa. Jeśli potrzebuję coś bardziej dopasowanego, ale nie chodzi mi o bejzikowy dzianinowy t-shirt za 30 zł ,to niestety ciężko jest coś takiego znaleźć. A sama już potrafiłam się zorientować, że nie ma co na siebie worków zakładać, bo sobie szkodzę. Muszę podkreślić talię (a przynajmniej, to co mam do dyspozycji), żeby nie stać się beczką. A, i bardzo ważna sprawa – dobrze dobrany stanik. Inwestycja z porządny stanik dobrany przez panią braffiterkę pozwoli optycznie „schudnąć” kilka kilogramów – to akurat tyczy się pań z bardziej obfitym biustem. Jeśli biust jest odpowiednio uniesiony i podtrzymany, to wydłuża się tułów i wyglądamy w efekcie na szczuplejsze. Pozdrawiam.

Problem polega na tym, że nie da się napisać poradnika dla wszystkich. Zwłaszcza tak króciutkiego… Z urodą, modą i sylwetką bywa tak różnie… Ja uważam, że kwestia nie rozmiaru, ale proporcji. Jeśli one są zaburzone np.w jakimś jednym miejscu, to coraz trudniej kupić coś fajnego i kompletować. Ja, z moim poporodowym, bardzo wyraźnym brzuszkiem, nie wpuszczę bluzki w spodnie, za nic. Choć jestem świadoma, że w krótszej jest lepiej niż w dłuższej. Itd.

Czy dla wysokiej dziewczyny 180 tez nie pasuja rybaczki?

Ja czarne rajstopy noszę zimą, a jak robi się cieplej, to stawiam na cieliste z Pin Up Style. Wiadomo, latem przy upałach nie noszę wcale :) No i muszę przekonać się do wkładania koszulek w spodnie/spódnicę, bo faktycznie lepiej to wygląda.

A co może mnie pogrubić celowo?
Proszę o podpowiedz

  • Krystynka

Mcdonalds, kfc, kebab, pizza, siedzenie na *upie przed telewizorem itp.

Wszystko rozumiem ale jak widze ze wszystkie dziewczyny i kobiety nosza bluzki wsadzone w spodnie czy im to pasuje czy nie -bo taki teraz trend-to w zyciu tak sie nie ubiore!Chce miec wygode i stosowny do sylwetki ubior a nie jak dyktuje moda podazac za nia jak stado baranow!

Paulina Stępień
  • Paulina

Tu nie chodzi o barany :) zrób sobie zdjęcia w obydwu wersjach i porównaj :)

Dodaj komentarz: