7 trików by wyglądać szczuplej

7 trików by wyglądać szczuplej

Zobacz co zrobić by wyglądać szczuplej. Spokojnie to nie dieta cud, tylko fajne triki, które sprawiają, że optycznie wyglądamy korzystniej. Razem ze stylistką przygotowałyśmy wpis o tym, jak się ubierać by wyglądać i czuć się zgrabniej.

Każda kobieta jest piękna. Jednak nie oszukujmy się wiele zależy od tego, jak same siebie postrzegamy oraz jak się pokażemy innym. Jeśli skupisz uwagę na swoich atutach to efekt będzie super, jeśli zgarbisz się, założysz ciemny worek, który optycznie Cie poszerzy to nawet mając rozmiar 36 będziesz wyglądać niekształtnie.

Podobno my dziewczyny mamy dużo kompleksów (tyle zdradziła mi Kalina osobista stylistka – StyleDoctor, która pomagała mi przy dzisiejszym wpisie i która robiła u mnie przegląd szafy – zobacz koniecznie). W dodatku te kompleksy są nieuzasadnione. Dlatego dzisiaj poznajcie 7 trików, które sprawią, że będziecie wyglądać szczuplej, piękniej, bardziej kobieco, zgrabniej i po prostu poczujecie się lepiej.

Bluzka noszona w środek spodni i spódnicy

Bluzka noszona w środek spodni lub spódnicy podkreśla talię, pozwala zachować odpowiednie proporcje sylwetki. Taki zabieg sprawia, że uwaga skupia się właśnie na talii, która jest jednym z najszczuplejszych miejsc w sylwetce (tak, tak zmierzcie dokładnie, ale ogólnie jakby nie patrzeć nawet mając brzuszek to wcięcie w talii jest najwęższe, a nie biodra, piersi czy ramiona). Przyznam się Wam, że sama opierałam się przed tym zabiegiem, ale kilka zdjęć uzmysłowiło mi, że nagle „schudłam” kilka kilogramów :)

Czemu nie nosić bluzki wypuszczonej? Kalina tłumaczy to tak:

„Wówczas zwracamy uwagę na miejsce, w którym bluzka się kończy, czyli np. na biodra, po drodze „gubiąc” talię. A biodra, jak wiadomo, są dużo szersze niż talia! Ot i cała filozofia”.

Mała zmiana, a wielki efekt. Bluzka włozona w spódnicę lu spodnie optycznie wyszczupla sylwetkę. Po prawej lepiej.
Mała zmiana, a wielki efekt. Bluzka włozona w spódnicę lu spodnie optycznie wyszczupla sylwetkę. Po prawej lepiej.

Podwinięcia mankietów

To kolejny trik mający za zadanie skupić wzrok na najwęższym miejscu. Wystarczy podwinąć rękawy w bluzce, swetrze, ale też marynarce i już wyglądamy szczuplej. Dlaczego? Bo nadgarstek to najszczuplejsze miejsce, a poza tym zbyt długie rękawy zaburzają proporcje i ciągną na wizualnie do ziemi.

Rękawy. Niby nic, a też wiele zmienia. Po prawej lepiej
Rękawy. Niby nic, a też wiele zmienia. Po prawej lepiej

Dekolty V

Dekolt w literę V lub U wydłuża, wyszczupla sylwetkę. Jeśli jesteś bardziej przy koście to wysmuklisz w ten sposób szyję, dekolt i cała sylwetka wyda się szczuplejsza. Zamiast dekoltu można pokusić się o długi wisior, który ułoży się w literę V dając podobny efekt. Taki wisior powinien sięgać pod biust, by skierować uwagę na najwęższy punkt sylwetki.

Uwaga! Jeśli masz mały biust to tą zasadę pomiń, lepsze będą dla ciebie bluzki bez dekoltów.

Buty i rajstopy

Aby wizualnie wyszczuplić i wydłużyć nogi to warto dobrać rajstopy i buty w jednym kolorze. I uwaga, wcale niekoniecznie czarnym. Podobno to nasza babska zmora, że nosimy czarne do wszystkiego – sama takie lubię najbardziej, ale już z tym walczę za radą Kaliny (niedługo więcej o naszych „błędach”). Najlepszy wybór to buty beżowe (czółenka, szpilki) i do tego cieliste rajstopy. Taki duet świetnie wydłuża nogi i super wygląda. Optycznie będziesz szczuplejsza, a Twoje nogi dłuższe.

Na jednym nogi są trochę dłuższe :) Po prawej lepiej.
Na jednym nogi są trochę dłuższe :) Po prawej lepiej.

Ubrania w odpowiednim rozmiarze

Serio! Nie kupuj za dużych ubrań. Sama się na tym łapię, że czasem wybieram luźniejsze spodnie czy swobodniejszą marynarkę, ale to błąd. W ten sposób optycznie dodaję sobie kilogramów. Tu nie chodzi o kupno za małych rzeczy, ale dobrych. Niech marynarka będzie dobra w ramionach, nie za długa. Spodnie dobre w pasie (!) nawet jeśli wydają się obcisłe w pupie (zawsze się trochę rozchodzą) itd.

Mój ulubiony przykład. Lewe zdjęcie to za duża marynarka i bluzka, po prawej o wiele lepiej
Mój ulubiony przykład. Lewe zdjęcie to za duża marynarka i bluzka, po prawej o wiele lepiej

Dodatki

Bardzo wyszczuplają dodatki (to mój słaby punkt, bo w ogóle mam mało dodatków, więc i zdjęcie muszę jakieś dorobić hihi). Kalina przekonuje, że:

„torebka, biżuteria, zegarek, buty czy kapelusz mogą nas wyszczuplić – pod warunkiem, że ich rozmiar będzie proporcjonalny do naszej sylwetki”.

Czyli jeśli masz pełne kształty to wybierz wisiory na grubszych łańcuszkach, większe i bardziej widoczne dodatki. Za to, gdy jesteś drobniutka to wybierz niewielkie mini torebki czy delikatne naszyjniki na cieńszych łańcuszkach.

Buty

Buty również potrafią odjąć kilogramów sylwetce. Jeśli jesteś bardziej krągła to wybierz buty na słupku zamiast szpilki, a przy płaskich butach postaw na mokasyny, albo baleriny na lekkim wzniesieniu i z dużymi ozdobami. A gdy jesteś drobna to analogicznie wybierz szpilki, baletki, delikatne buty, bez wielkich ozdobników. Niech buty dopełniają sylwetkę.

Buty z lewej strony są za
Buty z lewej strony są za "ciężkie" do mojej drobnej sylwetki, po prawej lepiej

Prawda, że to wszystko jest proste? Zobacz to często niewielkie zmiany, a efekt potrafi być powalający i nagle wizualnie traci się kilka kilogramów :)

Lepsze niż dieta cud! Nie wierzysz? Sprawdź sama na sobie i koniecznie mi napisz, jak wyszło, czy inni zauważyli, że zeszczuplałaś. Ja w ostatnim tygodniu podobno „nieźle schudłam” :)

*Za pomoc w tym wpisie dziękuje Kalinie. Kalina Kaczmarek „Style Doctor„, osobista stylistka i personal shopper. Czyści kobiece i męskie szafy z niepotrzebnych i źle dopasowanych do sylwetki ubrań. Na zakupach z klientami dobiera najlepsze dla nich fasony i kolory, łącząc je w zestawy, które tworzą zgraną i ciekawą garderobę.

Komentarze:

Jeśli mogę zapytać… Jaki nosisz rozmiar ubrania? Bo taka jakaś szczupła jesteś

  • Aleksandra Pietrzak Rudzińska
  • Odpowiedz

Super!

  • Agata Joachimiak
  • Odpowiedz

Bardzo fajny tekst!!!!

  • Kasia Stankiewicz
  • Odpowiedz

co racja to racja ; )

Pięknie wyglądasz. Po tym tekście zacznę podwijać rękawy, kupię cieliste szpilki i może skuszę się na włożenie koszuli w spodnie.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję. A z tym ostatnim ja sama wciąż mam problem, ale bardzo się staram. Spódnice już okiełznałam, teraz przyzwyczajam się do spodni :)

Z tą bluzką włożoną w środek nie byłabym tego taka pewna, np. moja mama nosi rozmiar 46 ma figurę gruszki – jeśli włożyłaby bluzkę do środka to wcale by nie było widać tego wcięcia w talii tylko wystające, zaokrąglone boczki. Moim zdaniem takie rozwiązanie jest dobre jeśli ktoś jest szczuplejszy lub nosi spódnice/spodnie dopasowane właśnie w talii.

Ja mam figurę klepsydry i problem jest przy luźniejszych bluzkach takich jak masz zdjęcie z butami co wydłużają nogi. Jeśli włożę właśnie luźniejsza bluzkę do środka to taki brzuszek wychodzi – ja tego nie lubię, moim zdaniem to źle wygląda bo po co sobie robić wystający brzuch i boczki skoro się go nie ma? Może się mylę, może tylko ja tak to widzę. Fajnie by było, żeby na ten temat wypowiedziała się stylistka :)

  • Anonim

Tu chyba się zgodzę z Tobą :) mam spore wcięcie w talii i moim zdaniem lepiej jeśli bawełnianą, dopasowaną bluzkę założę na wierzch. Włożona do spodni podkreśla tylko moje biodra, które do wąskich nie należą.

  • K.Kaczmarek

U figury typu gruszka, czyli szersze biodra, o jakiej piszecie, szczególnie powinna byc podkreślana talia, także poprzez wkładanie bluzki. Najgorsze, co można robić przy tej figurze to nosić długie zakrywające biodra tuniki. U gruszki wszystkie „góry” powinny się kończyć na wysokości kości biodrowych. Nie ma znaczenia rozmiar i to rozwiązanie jest na pewno nie tylko dla szczuplych! Im większy rozmiar tym właśnie bardziej działa ta zasada.
Jedyna figura której ta zasada nie dotyczy, to figura typu „jabłko” jak u Magdy Gessler, gdzie brzuch, czy talia jest najszerszym punktem sylwetki. Wówczas stosujemy bluzki luźne, nie wkładamy ich do spodni, ale powinny to być bluzki z dekoltem i najlepiej odcinane pod biustem.
Dziękuję za wszystkie uwagi!
K.Kaczmarek http://www.styledoctor.pl

proszę o więcej takich wpisów :)

Zdecydowanie lepiej (szczuplej i lżej) w dopasowanej spódnicy, przylegającej do bioder i ud. :) Bardzo przydatny wpis, wszystko pokazane czarno na białym, ale każdy powinien dopasować te rady do siebie, zrobic kilka zdjęć i wybrać lepszą wersję.

Paulina Stępień
  • Paulina

Właśnie! Te zdjęcia, to chyba najlepszy sposób by ocenić w czym nam lepiej, więc ja również zachęcam gorąco do ich robienia :)

Na zdjęciu widać, że masz dość szerokie łydki, nie powinnaś nosić rozkloszowanych spódnic, bo sprawiasz wrażenie niższej, a łydki wydają się grubsze. O wiele lepiej wyglądasz w obcisłej spódnicy i spodniach.

noo muszę się dostosować :) kurde też kupuje za duże ubrania za często to robię ! ;/

Przepraszam bardzo, ale dlaczego te ubrania są takie pogniecione? ;) szczególnie to ilustrujące temat byłoby zdecydowanie lepsze, gdyby niebieska sukienka tak strasznie nie wyglądała.

Bardzo przydatny wpis! ;-)
U mnie właśnie wiosenne porządki, na jutrzejsze popołudnie zaplanowałam przegląd garderoby. Cenne wskazówki wezmę ;pod uwagę.

Najbardziej trafia do mnie zestawienie – z za dużą marynarką i w dopasowanym swetrze. Ogromna różnica…. a w zasadzie to „tylko” kwestia marynarki

Paulina Stępień
  • Paulina

Marta prawda? Niby tylko marynarka, niby tylko trochę za duża (1 rozmiar!), a różnica ogromna :)

Nie chce być złośliwa czy chamska ale w tych zdjęciach najbardziej rzuciły mi się w oczy Twoje włosy! Błagam wybierz się do jakiegoś dobrego fryzjera. To, że prowadzisz blogi kotlet.tv i domowa.tv nie oznacza, że masz tak wyglądać.

  • monini

karol, nawet jeśli uważasz, że Paulinie nie pasuje fryzura jaką nosi, to zachowaj to dla siebie. A jeśli naprawdę chcesz zwrócić uwagę lub wypowiedzieć swoje zdanie, to zrób to w sposób taktowny i nie narzucający. I co to w ogóle znaczy „tak wyglądać”?! Pokaż siebie, to zaraz powiem Ci co Ty masz zmienić, wtedy może poczujesz jak to jest być tak chamsko skomentowanym. Moim zdaniem Paulina ma piękne włosy, gęste o wspaniałym kolorze, taka fryzura cudownie podkreśla te atuty, a to że nie nosi najmodniejszego cięcia – cóż, może jej styl życia nie pozwala na długie przesiadywanie przed lustrem? Zresztą od kiedy to jest obowiązek noszenia fryzur „jak z katalogu”?

Paulina Stępień
  • Paulina

Oh nie martw się, jutro idę! :D uwielbiam te komentarze. Dzięki dziewczyny za wsparcie :*

karol, nie chcesz byc chamska, ale jestes. dziewczyna z dobrego serca pokazuje jak mozna lepiej wygladac, a ty sie czepiasz jej wlosow. ciekawa jestem jaka ty nosisz fryzure, ze masz prawo oceniac innych. i jeszcze jedno, to jakie blogi prowadzi Paulina i to jak wyglada nie jest twoja sprawa, nikt cie nie zmusza, zebys ja ogladala.

A mi się zawsze podobało jak się ubierasz Paulina i nie wszystkie te zmiany stylistki mi do Ciebie pasują. Np. Ta bluzka w tygrysa z spódnica w czarne paski. Nie pasuje. Ale wpis bardzo fajny, uwagi jak najbardziej sensowne.

Nie lubię wkładać bluzki/koszuli w spodnie/spódnice. Próbowałam wkładać, ale nie jest mi wygodnie. Gdy byłam mała (chodziłam do przedszkola, 1,2,3,4 klasy podstawówki ) mama zawsze wkładała mi bluzkę w spodnie/spódniczkę, nawet teraz jak ją odwiedzam tak robi. Czemu starsze osoby zawsze wkładają bluzki w spodnie/spódnice ?

  • Paulina Angelika

Odpowiedź masz w tekście ;)

To prawda. Niektóre triki rzeczywiscie odchudzaja, przekonałam sie na wlasnej skórze. Wąskie jeansy z przylegalaca koszulka i do tego krótsza bluza. Koleżanki myślały ze schudłam. Grubość tkanin też ma znaczenie. Pozdrawiam

Świetny artykuł, dzięki za zdjęcia! Ja mam figurę chyba klepsydry, szersze ramiona, średni biust, płaski brzuch, duży tyłek, grube uda, długie nogi i grubsze łydki. Zawsze staram się podkreślać talię nosząc głównie sukienki ołówkowe do kolan z paskiem na talii. Co do spodni, ostatnio wybierałam rozmiar większy przez większy tyłek i luźniejsze w pasie, ale faktycznie przekonałam się, że to było kiepskie rozwiązanie – nie wyglądam w nich atrakcyjnie. Beżowe buty + cieliste rajstopy = świetne połączenie! Zwłaszcza gdy buty to szpilki. Genialnie to wygląda. Czasami na lato zakładam do takich szpilek cieliste kabaretki z małymi oczkami, fajnie to wygląda.

Nie czytałem niczego na tej stronie, wpadłem pooglądać zdjęcia, bardzo jesteś ładna autorko :)

Przepraszam, że się wtrącę, ale włosy są super.

Dodaj komentarz: