Przegląd szafy ze stylistką – jak to wygląda

Przegląd szafy ze stylistką – jak to wygląda

Czy powtarzacie sobie czasem „nie mam się w co ubrać„, a jednocześnie szafa pęka w szwach? To ten wpis na pewno będzie dla Was :) Moja szafa może nie jest ogromna, co jakiś czas staram się przeglądać swoje ubrania i oddawać nienoszone. Jednocześnie sięgam ciągle po te same zestawy, w których czuję się dobrze. Byłam ciekawa co może zaproponować mi osobista stylistka i dzisiaj chciałam Wam napisać, jak wygląda przegląd szafy ze stylistką i czy warto to zrobić :)

Przegląd szafy ze stylistką, czyli wielki bałagan haha
Przegląd szafy ze stylistką, czyli wielki bałagan haha

Niby to samo, a może być dobrze lub zdecydowanie lepiej ;) na którym foto jest fajniej? ;) Niedługo wpis o tym czego nauczyłam się od Kaliny ze @styledoctor.pl ;) # woman #stylizacje

A post shared by Paulina Stępień | Domowa.TV (@paulina.domowa) on

Przegląd szafy ze stylistką

Dzień wcześniej zastanawiam się, czy nie powinnam jednak ułożyć w szafie. Trochę mi głupio, że nie wszystko ułożone jest do linijki, a niektóre podkoszulki pamiętają czas sprzed pierwszej ciąży. To pierwsza refleksja, że jednak czas coś w szafie zmienić/wyrzucić/oddać. Jest jednak już grubo po północy, więc odpuszczam.

Kalina (zerknijcie na StyleDoctor) zjawia się rano, uśmiecha się od progu, więc czuję, że się dogadamy. W zasadzie od razu przechodzi do rzeczy. Stawia mnie przed lustrem i opowiada o mojej sylwetce. Co mogę nosić, a co niekoniecznie. W sumie czuję się od razu +10 do bycia piękną, bo bardzo podkreśla moje atuty. Już mi się podoba. Usiłuję wydobyć od niej, jakie kolory mi pasują, ale bardzo chce pokazać mi wszystko w praktyce.

Otwieramy szafę i bez zbędnych ceregieli ogląda moje ubrania. Odkłada na kupkę rzeczy, które są podniszczone, a resztę mam przymierzać. Niektóre odkłada widząc po kolorze, że to nie są moje odcienie. Ogólnie odkłada bardzo dużo rzeczy na stos do oddania. Okazuje się, że mój typ urody to typ chłodny, a w szafie mam wiele bluzek, w których wyglądam blado i niekorzystnie (też czasem patrzycie w lustro i wydaje Wam się, że wyglądacie, jak chorzy? no to właśnie to :)).

Jeansy dwa rozmiary za duże, ciążowa tunika, neonowy podkoszulek, musztardowa sukienka, wzorzysta bluzka ze zbyt luźną talią, za długa spódnica. Z tym wszystkim żegnam się bez żalu. W zasadzie logiczne, bo wcale nie mam zamiaru przytyć, a jeśli dane mi będzie jeszcze być w ciąży to z radością sobie coś nowego kupię. Neonowe ubrania co prawda bardzo mi się podobają, ale (niestety haha) udowadnia mi, że średnio w nich wyglądam. Tuniki i za długie sukienki również nie są dla mnie korzystne, bo mnie optycznie skracają.

Po prawej zostaje, lewy stosik do oddania
Po prawej zostaje, lewy stosik do oddania
To nie są moje kolory (ach piękne neony :P)
To nie są moje kolory (ach piękne neony :P)
To są kolory, w których wyglądam fajniej
To są kolory, w których wyglądam fajniej

Po pewnym czasie (ja wiem, 2 godziny? jakoś czas szybko biegnie) stos do oddania jest dwa razy większy niż stos, który zostaje. Okazuje się, że mam całkiem sporo ubrań, które mogą zostać i które podkreślą moje atuty. Teraz czas na zrobienie zestawów. To jest coś co szalenie mi się podoba. Kalina układa na podłodze różne ubrania i pokazuje, jak mogę je łączyć. Dopytuje co i jak nosiłam i proponuje zupełnie inne połączenia. Dodatkowo wszystko mierzę i robimy zdjęcia. Po kilku dniach te zdjęcia bardzo docenię, bo inaczej część pomysłów wyleciałaby mi z głowy.

Podoba mi się, że przy każdej stylizacji pokazuje fajne triki. Jak nosić, co nosić, co zmienić. Przekonuje mnie do noszenia bluzek nie tylko włożonych w spodnie (aaaaa w rurki również!), ale też w spódnice. Zmusza by spódnice nosić w talii, a nie na biodrach (hmmm faktycznie wiele wygląda od razu korzystniej :)). Podwinięte rękawy, pasek, inne buty i okazuje się, że w tych samych ciuchach wyglądam piękniej i…. szczuplej! Niby nic, ale efekt jest świetny.

To co mnie zaskakuje to to, że ogląda również kurtki, buty i dodatki. Okazuje się, że nie mam nic fajnego na szyję (innego niż silikonowy naszyjnik będący jednocześnie gryzakiem), brakuje mi paska, a buty zdecydowanie muszę dokupić (ha!).

Kalina cały czas robi notatki, by na koniec przedstawić mi co muszę dokupić do moich zestawów. Okazuje się, że nie tak dużo (o tym kolejnym razem :)).

To przeglądanie szafy zajęło nam kilka godzin, w porze obiadowej czuję, że naprawdę sporo już przymierzałam, a moja szafa choć ma zajęte raptem połowę półek to jest pełna ubrań, w których dobrze wyglądam. Zostało kilka rzeczy, które typowałam do oddania (a Kalina pokazała, jak je fajnie łączyć), część, którą bardzo lubiłam (ale wiele w nowych stylizacjach), wiele pomysłów na zestawy. Na koniec powiem szczerze, że byłam zmęczona, na szczęście Kalina wszystko ułożyła w szafie, w sensie to co zostało, nie zostawiając mnie z tym rozgardiaszem hahaha :)

Jedna spódnica w kilku odsłonach. Kalina bardzo skupiała się na tym, by jedno ubranie miało wiele zastosowań.
Jedna spódnica w kilku odsłonach. Kalina bardzo skupiała się na tym, by jedno ubranie miało wiele zastosowań.
Układała też gotowe zestawy abym zapamiętała co mogę z czym łączyć
Układała też gotowe zestawy abym zapamiętała co mogę z czym łączyć
Po prawej moja szafa
Po prawej moja szafa "na nowo". Wbrew pozorom mam co na siebie włożyć, choć mogę coś dokupić
Kalina StyleDoctor po wspólnym przeglądzie szafy
Kalina StyleDoctor po wspólnym przeglądzie szafy
bawiłam się świetnie :)
bawiłam się świetnie :)

Czy warto zrobić przegląd szafy ze stylistką?

Tak, tak, tak! Niech to będzie marzenie każdej kobiety, niech to będzie prezent (panowie to też do Was :)), niech to będzie, jak wizyta u fryzjera. Tylko zamiast nowej fryzury to nowe-stare ciuchy. Przyznam się Wam, że fajnie, jak ktoś tak z boku spojrzy na to co nosimy. Wiecie, tak krytycznym/przychylnym okiem. Możecie się poczuć niczym gwiazdy, tylko zamiast show z Trinny i Susannah, macie miłą, normalną dziewczynę, która rzeczowo Wam radzi co nosić i jak, nie wciśnie Was na siłę w oficjalną kieckę, gdy na co dzień nosicie się raczej luźno.

Kilka przykładowych ubrań z mojej starej i nowej szafy

I mam dla Was kilka zdjęć z przykładami z mojej „starej” i „nowej” szafy. Stylistka skupia się na atutach i dobrych stylizacjach, ale namówiłam ją na kilka gorszych, by pokazać Wam różnice. Poza tym wtedy widać, że to ma sens! :) Dodatkowo namówiłam Kalinę i w tym tygodniu będzie kilka wpisów z poradami dla Was. Co nosić i jak nosić, by wyglądać ładnie, atrakcyjnie, szczuplej czy tak, jakbyście po prostu zawsze chciały.

Na pierwszy rzut oka te stylizacje są podobne. ALE. Marynarka z lewego zdjęcia jest za duża, po prawej jest sweterek, w którym lepiej wyglądam. Dodatkowo za długa bluzka została włożona do środka
Na pierwszy rzut oka te stylizacje są podobne. ALE. Marynarka z lewego zdjęcia jest za duża, po prawej jest sweterek, w którym lepiej wyglądam. Dodatkowo za długa bluzka została włożona do środka
Spodnie za duże dwa rozmiary i wizualnie +5kg :). Po prawej już szczuplej. Odchudzanie w 2 minuty
Spodnie za duże dwa rozmiary i wizualnie +5kg :). Po prawej już szczuplej. Odchudzanie w 2 minuty

I jak Wam się podoba? Chciałybyście taki przegląd szafy? U mnie przegląd szafy robiła Kalina Kaczmarek ze StyleDoctor (www.styledoctor.pl/).

PS i na koniec dwie zagadki :) Widzicie kota? A na drugim – w czym wyglądam szczuplej? :)

Ile kotów jest na zdjęciu?
Ile kotów jest na zdjęciu?
Na którym zdjęciu wyglądam lepiej? :) Wbrew pozorom robione tego samego dnia :D
Na którym zdjęciu wyglądam lepiej? :) Wbrew pozorom robione tego samego dnia :D

Komentarze:

Pomijając kolorystykę i fason, to duży wpływ ma pozycja, fryzura i mina! Gdyby na obu fotkach był uśmiech, ładna wyprostowana sylwetka i włosy tak samo ułożone to wtedy możnaby rozmawiać o tym, co lepiej wygląda :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

starałam się mieć taką samą fryzurę, to zdjęcie jest w odstępie 2 minut od siebie robione :D

  • martaS

Fryzura jest identyczna, to ubranie ma wpływ też na to jak ją postrzegamy ;)

  • Aleksandra Kreis
  • Odpowiedz

W niebieskim

  • Agnieszka Błachut
  • Odpowiedz

W błękitnej koszuli;)

Na 2

po prawej :)

A rybaczki też już wyrzuciłaś? ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Jakie rybaczki?

  • Anonim

No wlasnie :) to tez nie dla Ciebie a często sie przewijają na foto

  • Ewelina Studzińska
  • Odpowiedz

Na 2 :)

Poziome paski poszerzaja, wiec wybór jest oczywisty…boje się że moja szafa zostala by pusta jakoś od porodu mało do niej zaglądam…

Świetny wpis i świetny temat! :) Dla mnie jak najbardziej aktualny, bo sama zastanawiam się nas takim przeglądem szafy i zakupami ze stylistką :) Miło dowiedzieć się, czego mogę się właściwie spodziewać. Pozdrawiam serdecznie! :) I do przeczytania ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja osobiście polecam, fajna sprawa :) mi się podoba, że to nie tylko takie „suche” rady, ale no praktyka, że tak powiem :)

Właśnie też się nad tym zastanawiałam. Ale ile kosztuje taki przegląd?

Wpis jest suuper!!! Najlepiej oczywiscie w blekitnej bluzeczce:) Wyslalam juz maila do Kaliny z kilkoma pytaniami ;) dziekuje Ci Paulino za ten wpis i czekam z niecierpliwoscia na kolejne, x

Świetna sprawa! A zastanawiałaś się nad zakupami ze stylistką? Tego jestem ciekawa czy to się w ogóle sprawdza. Bo wiadomo, część gaderoby po takim spotkaniu od razu ‚out’ i trzeba ją czymś zapełnić:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak! Ba nawet jestem już po i w sumie obiecuję opisać co i jak :)

A ja mam inne pytanie, bo chyba nie usnę zanim się nie dowiem :) – tam na tym zdjęciu są 2 koty :D? Bo kurcze widzę ciągle tylko jednego białego sierściucha… :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Widać jednego kota :) drugi nawet nie wystaje

Dziewczyno jak Ty zeszczuplałaś po ciąży ;-))) moje gratulacje

Fantastyczna sprawa! Niby proste zmiany, jak wpuszczenie bluzki w spodnie/spódnicę, a efekt sto razy lepszy :) Czekam na posty z poradami dla nas czytelników, może uda mi się polepszyć mój wizerunek :)
Pozdrawiam!

Oczywiście, że lepiej w koszuli i spódnicy :) Zestaw pierwszy jest po prostu za duży, masz na sobie wory, a nie ubrania.
Ja przyczepiłabym się do balerin bo to zło :P Brzydko skracają nogi, tworząc z nich dwie bele i w dodatku robią kuku organizmowi. Jak już wybieracie baleriny, sandałki, klapeczki to niech pięta będzie na lekkim podwyższeniu :)

Pozdrawiam! :)

Dodaj komentarz: