Jak wrócić do biegania

, komentarze: 16

Jak wrócić do biegania

Strój leży spakowany na dnie walizki, znowu zabrałam go ze sobą i znowu czuję, że zostanie tam do końca naszego wyjazdu. Pytacie czy biegam. I tak i nie. Brakuje mi tego całego biegania, ale będę szczera – zupełnie mi nie wychodzi.

W styczniu biegałam 10 km, pamiętam swój entuzjazm, gdy Nowy Rok uczciłam dyszką, gdy biegałam mimo mrozu i zimna. A potem przyszedł luty i jakoś tak wyszło, że wszyscy się pochorowaliśmy. Dzieci i my. I ciągnęło się to niemiłosiernie, jedno zaczynało inne kończyło, system zmianowy.

W marcu wróciłam do biegania i z przerażeniem odkryłam, że moja forma jest beznadziejna. Zwalałam to na zmęczenie po przeziębieniu, na wiosenne przesilenie, na cokolwiek. Tak czy tak nie szło mi i bardzo, ale to bardzo mnie to zniechęcało. Cała moja półroczna praca gdzieś uleciała.

Wiem, że czyta mnie wiele „zwykłych” osób, dla których bieganie, czy zaczęcie biegania (polecam wpis czemu zaczęłam biegać), jest jak dla mnie rok temu czymś kosmicznym, wręcz niewyobrażalnym. Stąd też chciałam wam napisać, że w tym całym bieganiu są i te trudniejsze momenty.

Od marca nie umiem wrócić do formy. Pewnie to siedzi w głowie. Brakuje mi tego biegania, a jednocześnie denerwuje się, gdy idę biegać i „mój” odcinek mi zupełnie nie idzie.

Jak wrócić do biegania?

Bogatsza w tę wiedzę, wiem, że teraz wrócę do biegania inaczej. Tutaj liczę na wasze doświadczenia, a mój plan jest taki, że cofnę się, ustawię znowu treningi na te proste, by znów nabrać rozpędu powoli i spokojnie. Trzymajcie kciuki. A jeśli sami myślicie o bieganiu to czujcie się zmotywowani, jak teraz zaczniecie to zimą będziecie biegać z przyjemnością. A jesienią i zimą (nie sądziłam, że to kiedyś powiem) biega się łatwiej.

Komentarze:

Mam tak samo, trzymam kciuki :)

JJesteś silną kobietą i dasz radę!!!!!
Troszkę czasu minie w końcu się zmotywujesz i wrócisz szybko do formy.
Trzymam kciuki!!!! ✌
Pozdrawiam

Mam podobnie, z tymczasem że mnie to nigdy nie wychodziło. Zmotywowałam?

Jaś biegam już 5 m-cy. Są lepsze dni, ale też te gorsze. Był taki moment, że miałam ochotę rzucić całe to bieganie. Ale się nie poddałam i kryzys minął. Po prostu włóż buty i biegaj, nawet te 5 km. Po jakimś czasie się rozbiegasz i nie będziesz mogła przestać.

Agnieszka Zygmunt

02.08.2016 22:33 Odpowiedz

Właśnie dziś się zmotywowałam po 2 latach przerwy :) wstałam i postanowiłam że zaczynam od marszobiegu. Chyba ważny jest klimat i to czym się oddycha. Stolica zupełnie mnie zniechęciła do tak prostego poboru endorfin, spaliny, beton, tłok!!!! Ale wakacje, gdzieś na podkarpaciu, łąki, las…. robi swoje. A za wysiłek oczywiście dowolna mała rzeczowa nagroda :) Run Paula Run to the sky ✨

Domowa.tv

02.08.2016 23:46

dzięki!

ja właśnie wracam do biegania po 8 latach przerwy :D zaczęłam 4 tyg temu od marszobiegów i tak jakoś powoli ciągnę, ale póki co ledwie 3km, plan na listopad 10km :) zakładaj buty i śmigaj a potem zjedz ciastki :D dużo ciastków :D

Nowe buty hehehehe

A robiłaś sobie badania? Mnie też odeszły siły podczas biegania – okazało się, że żelazo miałam za niskie. Zmniejszyłam dystans z 10 na 5km i przestałam się spinać i znowu z przyjemnością wychodzę na przebieżki. :-)

Monika Gorbaczyńska

03.08.2016 05:02 Odpowiedz

Ja nawet na wyjezdzie biegalam. Mimo malej walizki udalo mi sie wepchnac buty. W hyde parku bylo cudownie buegac. W hadze na plazy mega i w brukseli miedzy goframi i czekolafkami. Rano fajnie jest tak zwiedzac pobliska okolice i patrzec jak budzi sie zycie

Ja już strój kupiłam nawet 3 miesiące temu, i nadal motywacji brak :-(

a mi się nie chce nie lubię ,,,,,chyba że w grupie wtedy łatwiej

Sytuacja identyczna jak i u mnie… cala zime przebiegalam w deszczu zimno czy nie… dyszka w styczniu a potem… a potem zrobilo sie cieplo i nie moge sie ogarnac… ale staram sie… choc 2 razy w tygodniu isc i sie wyzyc ;)

Zmusic sie! I potem jakos leci :) ja mam dwa motywatory wiec latwiej bo wiem, jak one to kochaja :)

Przebiegłam półmaraton i tyle mi wystarczy, nigdy więcej :) Bieganie powyżej 10 km jest niezdrowe, potwierdzam to, co mówią na mieście :) Ale mała przebieżka do 40 minut przerywana marszem może być przyjemna, szczególnie z muzyką lub audiobookiem w uszach :) Powodzenia

Ja biegałam po 20km. Obecnie jestem w ciaży i of npoczatku ciaży nie biegam, bo lekarz powiedział, że lepiej nie a moja intuicja mówiła mi że też nie. Wracam do biegania w lutym i się boję, że będę musiała zaczynać od nowa i to będzie ciężkie i demotywujace, ale bieganie to moja pasja i jesli się chce biegać to da się do tego wrócić. Aaa w tym całym szaleństwie miej na uwadze, że bieganie jest niestety sportem wymagajacym i nie lubiacym dłuższych przerw :(

Dodaj komentarz: