Ćwiczenia w domu – jak zacząć

Ćwiczenia w domu – jak zacząć

Gotowe i gotowi? Zaczynamy ćwiczyć! Zabieram się za ćwiczenia w domu, niby chodzę na basen i na fitness, ale brakuje mi porcji codziennego ruchu, przed ciążą biegałam codziennie rano, teraz postaram się ćwiczyć w domu. Podpowiadam, jak zacząć i liczę też na Wasze wskazówki. A Wy? Jakie formy sportu lubicie?

Każdy ma inny cel, dla jednego to zgubienie kilogramów, inni chcą pozbyć się kilku centymetrów tu i tam, a niektórzy liczą na dobre samopoczucie, bo sport, zdrowy styl życia daje naprawdę fajnego kopa energetycznego na cały dzień. A co Wy lubicie w sporcie? A może jesteście leniwce kanapowe? :)

Jak wspomniałam poza „wychodnym” fitnessem i basenem będę ćwiczyć w domu z płytą Ewy Chodakowskiej. W tej chwili mam dwie pierwsze dołączone do magazynu Shape, to jest skalpel i druga płyta killer. Zaczynam od tej pierwszej. Czy też będziecie ćwiczyć z Ewą czy może z innymi płytami? A może po prostu brzuszki? Bieżnia, jak Michał?

Jak zacząć ćwiczenia w domu

1. Obierzcie jakiś plan minimum. Mój plan to ćwiczenia minimum trzy razy w tygodniu, ćwiczyć będę rano (a Wy?). Dodatkowo raz w tygodniu basen i raz fitness w klubie.

Co powiecie na to byśmy sobie raz w tygodniu (lub raz na dwa tygodnie) zdawali wspólnie raporty z naszych planów ćwiczeń, co nam się udało a co nie. Teraz koniecznie opiszcie swoje plany na ćwiczenia w domu (czy też inne) i może łatwiej nam się będzie zmotywować!

2. Przygotujcie strój do ćwiczeń. Ja wybieram koszulkę z wszytym stanikiem oraz krótkie spodenki do tego wygodne buty. A Wy w jakim stroju czujecie się dobrze ćwicząc? Dresy, koszulka a może w… piżamie? :) napiszcie, chętnie zacytuję ♥ Przyda Wam się też mata, woda i… dobre chęci!

I to tyle, by zacząć ćwiczyć w domu nie trzeba wiele prawda?

Czekam na Wasze plany ćwiczeniowe, to jak ćwiczycie? ;-)

PS: I dopisek z Waszych komentarzy:

Kamila: Ja staram się ćwiczyć codziennie (oprócz niedzieli) ;) Jest to 8min legs, brzuszki, a ostatnio zaczęłam ćwiczyć też z Ewą Chodakowską, ale z tej najnowszej płyty (z gwiazdami). I ćwiczę popołudniami, bo rano mam zajęcia na uczelni :)

Dominika: Ja jestem uzależniona od ćwiczeń. Uwielbiam to i nie wyobrażam sobie jak można nic nie ćwiczyć. Do tej pory zawsze była to siłownia (kardio + na przyrządach), joga, ćwiczenia w domu. Potem sprawiliśmy sobie ławeczkę i orbitreka, więc już można było wszystko załatwić w domu :) Najfajniej ćwiczy mi się rano (tu najbardziej lubię jogę bo super relaksuje i daje pozytywnego kopa na cały dzień). […]

Komentarze:

  • Anna z Facebooka
  • Odpowiedz

rano to jest czas na siedzenie w pracy niestety

Anna to fakt niestety, ale naprawdę warto urwać te kilkanaście minut snu, aby się rozruszać :)

Życzę powodzenia :)
Ja staram się ćwiczyć codziennie (oprócz niedzieli) ;) Jest to 8min legs, brzuszki, a ostatnio zaczęłam ćwiczyć też z Ewą Chodakowską, ale z tej najnowszej płyty (z gwiazdami). I ćwiczę popołudniami, bo rano mam zajęcia na uczelni :)
Pozdrawiam,
Kamila

Paulina Stępień
  • Paulina

Kamila o tej najnowszej nie mam, muszę poszukać, to było do shape czy jakaś inna?

  • Anonim

Tak, było to z gazetą Shape :)

  • Biedronkawkuchni
  • Odpowiedz

Ja od tygodnia ćwiczę z Move Fitness na PlayStation :) Wbrew pozorom, można się nieźle zmachać biegając po pokoju z czujnikami ruchu i wykonując ćwiczenia zgodnie z tym, co wyświetla się na ekranie. Dodatkowo „pykam” w tenisa w Sport Championship 2 i po wczorajszej serii mam zakwasy :). Za tydzień ważenie kontrolne- sama jestem ciekawa wyników :D
Ćwiczę popołudniami, tuż po powrocie z pracy.

Paulina Stępień
  • Paulina

Biedronkawkuchni brzmi nieźle! :D pochwal się „ubytkami” koniecznie :)

  • Biedronkawkuchni

Tak jest. Dziś muszę wykończyć z dwóch przeciwników w tenisie w ramach zemsty za to, że Jerzyk Janowicz został pokonany w pierwszej rundzie :)

  • Anna z Facebooka
  • Odpowiedz

jak się wstaje 05:05 to sie juz więcej urwać nie da :(

Hey ja zaczęłam ćwiczyć już wczoraj jak napisałaś o tych treningach Ewy. Trzeba się trochę namęczyć ale warto mam nadziej ze wytrwam.
Myślę ze podobnie jak ty będę ćwiczyła z Ewa 3 razy w tygodniu a w pozostałe dwa dni postaram się ćwiczyć na twisterze,który polecam jest nie drogi .a naprawdę fajny.Mi poleciła koleżanka i zamówiłam sobie na allegro:
(http://allegro.pl/markowy-twister-obrotowy-fitplay-gratisy-i2896077803.html) jest dość mały więc zajmuje mało miejsca.
Ja ćwiczę wieczorkami bo rano wstaje wcześnie do pracy.
pozdrawiam i życzę jeszcze raz wytrwałość:):)

Paulina Stępień
  • Paulina

Magnolia o też mam taki twister, ale jakoś nudzę się na nim szybko :D dam radę 3-5 minut i nudy :) jakaś taka niecierpliwa jestem. Dłużej wytrzymuję na steperze, ale też ostatnio odstawiłam, może go wyciągnę :D

Właśnie strasznie ciężko wstaje mi się i dobudza w zimę. Mam nowe postanowienie aby rano ćwiczyć.. żeby mieć więcej energii. RAZEM z Domową.TV – może będzie mi łatwiej:)

PS. Czytałam też że warto wieczorem ok 2h przed snem pić koktajle sojowe z bananem i otrębami – dzięki jakimś enzymom ma się więcej energii rano:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aga mam nadzieję! :) w grupie raźniej haha

  • Jaga z Facebooka
  • Odpowiedz

Dokładnie! Albo jak się wstaje 3 razy w nocy do dzieciaków, to jest się już bardzo rozruszanym przed 6tą rano :) u mnie wystarczy, że ogarnę mieszkanie odkurzaczem, potem poprawię mopem i już mam fitness jak się patrzy :D

a mi tak ciężko rano wstawać mimo, że jeszcze żadnych dzieci nie mam :D studia strasznie rozleniwiają, praktycznie nigdy zajęć na 8 nie miałam, pracuję popołudniami i jakoś mi te ranki uciekają :( chudnąć nie chcę, bo ważę jakoś niecałe 50 kg i dlatego jeszcze dodatkowo ciągle odkładam te ćwiczenia dla zdrowia i lepszego samopoczucia.

ale mam pytanie, czy te płyty z shape’a można jeszcze gdzieś dostać? czy były dołączone tylko do starego numeru i już?

  • Ania

Ćwiczenia z płyt Ewy dostępne są też na YouTube, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: „skalpel”, „killer”, „turbo” lub „trening z gwiazdami” :)

  • Kasia z Chicago

Czy to jest to samo co na plycie? Czy na plycie jest wiecej?

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia to jest to samo, ale płyty Ewy lepiej zamówić od shape, ja zamawiałam na prenumerata@quadwinkowski.pl dosłali mi za pobraniem i nie muszę YT odpalać :D

ja codziennie(bez niedziel) jeżdżę na rowerku stacjonarnym(z racji pogody), musiałam się na niego przesiąść po tym jak przez bieganie kostki mi spuchły:( kiedyś chodziłam z kijkami przez pół roku(codziennie) i schudłam 8 kilo:). Teraz mam plan do kwietnia zrzucić 3-4 kg i do sierpnia już utrzymać wagę bo 16 ślub i sukienkę będzie trzeba szyć!

Paulina Stępień
  • Paulina

Weronika respect za te kilki i 8 kg w dół! z takim zawzięciem to do sierpnia będziesz wyglądać obłędnie!

a tak przy okazji: może jakiś wątek poświęcony rodzajom ciast jakie warto mieć na weselu?Czy to może na Kotleciku:)?

Mnie do ćwiczeń zmotywowała koleżanka a dokładniej do bieganie ponad rok temu. Teraz dołaczyłam do tego zajęcia fitness a w domu ćwiczenia na kinekcie i tiffanyrotheworkouts na youtube :). Niestety do diety nie mam już tak dużych chęci i motywacji, szczególnie jak widzę Twoje przepisy na kotleciku :) są pychaa :)

Ale mi się Twoja mata podoba, nie wiedziałam że takie też są. Ja mam taką zwijaną, która dużo miejsca zajmuje :(
Ja planuje ćwiczyć „skalpel” wieczorem, chciałabym 4 razy w tygodniu ale zobaczymy co z tego wyjdzie:) dziś pierwsza próba, mam nadzieje że starczy mi sił na całą płyte, bo ostatnio marnie z moją kondycją :/

Paulina Stępień
  • Paulina

Ania i jak już próbowałaś? napisz koniecznie!

  • Ania

Pierwszy dzień ze skalpelem zaliczony:) było ciężko, czasem tylko patrzyłam jak Ewa ćwiczy:D ale jakoś dotrwałam do końca, mam nadzieje że z dnia na dzień będzie lepiej. Ważne to nie poddawać się :>

  • Dominika z Facebooka
  • Odpowiedz

Ja jestem uzależniona od ćwiczeń. Uwielbiam to i nie wyobrażam sobie jak można nic nie ćwiczyć. Do tej pory zawsze była to siłownia (kardio + na przyrządach), joga, ćwiczenia w domu. Potem sprawiliśmy sobie ławeczkę i orbitreka, więc już można było wszystko załatwić w domu :) Najfajniej ćwiczy mi się rano (tu najbardziej lubię jogę bo super relaksuje i daje pozytywnego kopa na cały dzień). Zaś takie konkretne kardio na orbitreku jest świetne po całym dniu pracy na odstresowanie. Schodzi ze mnie wtedy wszystko co złe i kończę z wielkim bananem na twarzy ;) W czasie ciąży, jak już tylko była ona bezpieczna i dostałam zgodę pani doktor ćwiczyłam jogę 3x w tygodniu. Ale taką specjalną dla „piłeczek” ;) Teraz jestem prawie 8 tygodni po porodzie przez cc i mam już zgodę mojej pani doktor na pełen powrót do ćwiczeń (włącznie z brzuszkami) tylko jak wiadomo z wyczuciem. Już i tak ćwiczę gdzieś od 6 tygodnia rozciąganie, hantelki na ręce i troszkę nogi. Teraz planuję powrót najpierw przez jogę a jak się znów trochę wzmocnię to wskakuję na orbitreka. Brzuszki to jednak podchodzę z dystansem bo wciąż cięcie pobolewa i mam jeszcze blokadę psychiczną. Ale powoli, powoli… :)
A strój do ćwiczenia – tak jak ty Paulino – taki fitnessowy, a jak chcę się wypocić to dresik. No i ręcznik :)
Woda ZAWSZE, najlepiej 0,75l, to taka ilość którą śmiało pochłaniam podczas takiej 1,5 sesji ćwiczeń.

Hej! No i mi przydałoby się zadbać o figurę, ostatnio troszkę przybrałam na wadze, upss, hehe.
Kiedyś, w dzieciństwie i bardzo dużo pływałam, co ukształtowało moją sylwetkę bardzo ładnie (gońcie dzieci na basen, serio, warto). Jakiś czas temu moje dbanie o sylwetkę polegało jedynie na ograniczeniu ilości jedzenia (niestety uważam, że Europejczycy, zwłaszcza Polacy jedzą znacznie więcej niż potrzebują), no i jakość, ważna sprawa. Poza tym 40 min dziennie szybkiego spaceru do pracy i jazda rowerem w weekend, to było w zupełności wystarczająco. Zrzuciłam w ten sposób ok 8kg w ciągu roku, do ok 50kg, przy wzroście 164cm. Teraz ważę jakieś 53, ale wiecie co, przeszkadzają mi te 3kg, hehe.
Za jakiś czas planuję zostać mamusią, więc te 3kg są wskazane w stanie błogosławionym, hehe.
Ale powiem szczerze, że mój tryb życia obecnie jest dość ‚osiadły’ i zupełnie nie wiem jak się motywować. Jestem strasznie oporna, aaa!

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia nooooo Ty to masz ładną wagę :) a jak z cm, może to nie kwestia kg a bardziej uelastycznienia ciała? :)

  • Tasia

Eee, widzę dobrze, że mi się przybrało. Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym uelastycznieniem ciała, hehe. To zwykły tłuszczyk i tyle. Chociaż jak to mówi mój mąż, kobieta musi mieć troszkę na czym usiąść i czym pooddychać. I chyba coś w tym jest, bo jakoś takie chudzielce jakoś mi nie pasują ;-P (z całym szacuneczkiem).
Pamiętam jak ze 2lata temu byłam taka malutka i drobniutka i chyba już nie chcę do tego wrócić, hehe. Zobaczcie jakie fajne są latynoski. Jak taka zatańczy salsę to aż człowiek sam się rwie.
Swoją drogą, taniec to super pomysł na zbędne kilogramy ;-D

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia haha, ależ optymizm bije z Twojego komentarza :D ale tak coś w tym jest, jak latynoska zakręci pupą to aż się chcę poderwać :) masz 100% racji :)

ja zawsze wieczorem ćwiczę… najlepsza pora to ok. godz. 20. zwykle jest to godzinny trening na siłowni a potem ćwiczenia fitness badz interwał. i tak każdego dnia :) jedynie wtorek jest moim dniem wolnym od ćwiczeń. aha codziennie w domu robię ok. 100 przysiadów lub wykroków – akcja unosimy pośladki :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Malwina wow 100 przysiadów, usiadłam z wrażenia :D

Skalpel od jakiegoś czasu towarzyszy mi wieczorami :) Polecam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Iza a długo ćwiczysz? widzisz efekty?

Ja od dziś zaczęłam plan ratowania sylwetki – dieta i ćwiczenia. Ostatnio nawet mój mężczyzna zauważył, że zaokrągliłam się tu i ówdzie – nie jest jeszcze tragicznie, ale wolę zapobiegać. Do tego moja kondycja jest w stanie fatalnym, więc póki co nawet nie zabieram się za Chodakowską, wolę zacząć od czegoś prostszego. Minimalny cel: ćwiczenie 3 razy w tygodniu (wieczorami, bo poranki miewam trudne) plus dwa spacery. Dotlenienie strasznie mi się przyda. Ulubiony strój do ćwiczeń to luźne spodnie dresowe za kolana – takie trochę aladynki :) + luźna koszulka.
Dziś tylko katuję się dietą niskocukrową (przy zamiłowaniu do robienia słodyczy to naprawdę katorga), jutro pierwsze ćwiczenia. Mam nadzieję, że zarówno mi, jak i Tobie uda się osiągnąć wszystkie cele ;]

Paulina Stępień
  • Paulina

Aveiro płyta skalpel jest przyjemna i prosta :)
a te alladynki kupujesz w jakimś konkretnym miejscu? bo nigdy fajnych nie znalazłam :)

  • aveiro

Moje aktualne z tego co pamiętam w H&M, na dziale z piżamami (więc tak, poniekąd ćwiczę w piżamie xD). Podobne, ale nieco cieńsze i gorszej jakości znalazłam na wrocławskim targu u jakichś przemiłych ludzi.

Oo, nie wiedziałam, widziałam tylko jedną płytę i tempo ćwiczeń mnie dobiło :) W takim razie jak moje zaplanowane ćwiczenia (również z Shape) mi się już znudzą, to spróbuję skalpela :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aveiro jeah! ktoś odważny napisałś o ćwiczeniach w piżamie :D haha a tak serio, to którą płytę masz??

  • aveiro

Z tego co pobieżnie udało mi się sprawdzić – killera. Włączyłam raz, tuż po kupnie gazety (jakoś w lipcu) i stwierdziłam, że ja chyba jednak wolę coś spokojniejszego. Ale płyta leży i czeka na swoją kolej ;)

Hej wszystkim! Akcja bardzo mi się podoba i będę z ciekawością obserwować :) Ja swoją drogę zaczęłam dwa miesiące temu. Siedząca praca i brak ruchu powodował wiadomo co :P, więc postanowiłam pewnego pięknego dnia wziąć się za siebie. Najpierw poszłam na siłownię. To był dobry początek, ponieważ kazali mi wejść na specjalną wagę, która nie tylko mierzyła kilogramy, ale też inne parametry naszego organizmu tj: stan wody w organizmie, wiek metaboliczny czy masę mięśniową, tłuszczową i kostną.
Na tej podstawie mogłam stwierdzić co tak naprawdę muszę poprawić aby najzwyczajniej zdrowo żyć. Oczywiście wyniki nie były dla mnie zbyt zadowalające ale karteczka z nimi dała mi niezłego kopa na realizowanie własnego celu. Zdecydowałam się na dietę a co za tym idzie porzuciłam wiele złych nawyków żywieniowych. Pierwszy tydzień był mega trudny…. Założyłam sobie nawet fanpejdża w pierwszym tygodniu, żeby samą siebie motywować i widzieć ile trudu to zajmuje – żeby się nie złamać i wytrwać :) Po tygodniu zaczęłam widzieć wyniki i to już z górki poszło. Razem z dietą zaczęłam 3 razy w tygodniu chodzić na siłownię (głównie ćwiczenia kardio)… i o dziwo polubiłam bieganie :D. Bieżnia to moja przyjaciółka. Co do stroju to nie szalałam za bardzo, zwykły t-shirt i spodnie do kolan plus adidasy z sieciówki (udało się dobrać wygodnie) polecam żeby zwracać uwagę na to by były lekkie. I tak trwam do tej pory :) i jestem…. przeszczęśliwa! Mam dużo energii i świeży umysł. Ruch to lekarstwo na chandrę doskonałe lekarstwo dla naszego organizmu. Moje ogólne wnioski to: pijcie koniecznie duuuuuużo wody (do 2 litrów dziennie), starajcie się unikać słonych przekąsek i słodyczy, bo sól i cukier to główni winowajcy tycia i złego samopoczucia, nie trzeba ćwiczyć codziennie, bo organizm też potrzebuje czasu na regenerację :), jedzcie często a mało (ot sekret dobrego metabolizmu :P)…. a co za tym idzie częstsze wizyty w toalecie :). Aha i na koniec rada dla tych co chcą zgubić kilogramy, czasami jest tak, że mimo wysiłków, ćwiczeń diet nagle waga staje w miejscu… spokojnie! to naturalny proces, też tak miałam przez około półtora tygodnia (to znak, że utracony tłuszcz zaczyna zamieniać się z rosnącymi mięśniami) :D, a to bardzo pożądany proces :) Życzę wszystkim wytrwałości bo naprawdę WARTO wziąć się za siebie :) Aaaa
jeśli chcecie schudnąć (tak około 10kg) to nie kupujcie ubrań – lepiej poczekać do wyznaczonej wagi :) te kupione przeze mnie dwa miesiące temu są już za duże i wyglądam w nich jak w workach :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Kloti super, gratulacje za wytrwanie i efekty, świetnie! napisałaś świetny komentarz z tym żywieniem, sola, wodą i metabolizmem, super.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu kolejni się zmotywują!

Cześć! Tak z ciekawości zapytam, oboje pracujecie tylko na kotlet.tv i domowa.tv, czy może Twój mąż albo Ty pracujecie jeszcze gdzieś? Pytam, bo podziwiam ogrom pracy i zastanawiam się, czy to wykonalne robić to i pracować gdzieś indziej jeszcze. Pozdrawiam!

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia to jest nasza praca, ogrom pracy :)

Ja mam czas tylko i wyłącznie na ćwiczenia w domu. Niestety ciężko jest ćwiczyć regularnie samemu. Dobrze jest mieć kogoś by wzajemnie się motywować do dalszych ćwiczeń. Mój zapał jest niestety w większości przypadkach „słomiany” :( są rzeczy które często wybijają mnie z tego „rytmu” regularnych ćwiczeń np. nieregularne godziny pracy, czy jak teraz – zbliżająca się sesja no i zaległości w pracy magisterskiej … Ale bardzo bym chciała to zmienić, bo kiedy ćwiczyłam regularnie czułam się naprawdę świetnie i chciałabym, żeby to uczucie powróciło na nowo. Więc zostaje mi tylko dobrze zorganizować dzień i zacząć ćwiczyć :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Paulina ta dobra organizacja to podstawa i widzę też po sobie, że najgorzej raz odpuścić i wtedy to już kolejny raz łatwiej odpuścić znowu

A ja się cieszę że mam jednak tą szybką przemianę materii…Od około 12 lat nie zmienila mi się waga (dwie ciąże między czasie) niemniej jednak bardzo Wam dziewczyny kibicuje ,,,a teraz idę zjeść kotletowego makowca,,,mniam

Paulina Stępień
  • Paulina

Gosia zazdroszczę :) ja miałam, ale niestety już jest gorsza, a szkoda.

Lubię ćwiczyć,choć zimą jakoś trudniej się zmotywować,ale myślę,że z Wami będzie przyjemniej:) Trzy lub cztery razy w tygodniu po 30-40 min ćwiczę na piłce,systematycznie, od sierpnia ubiegłego roku,zaczęło się od tego,żeby wzmocnić kręgosłup,(praca siedząca),a pózniej dobrałam sobie jeszcze inne ćwiczenia,co najważniejsze pomogło,kręgosłup nie boli a i sylwetka skorzystała:)
Rower od wczesnej wiosny do póznej jesieni ,do pracy na pieszo.A pora ćwiczeń zależy od wolnego czasu, zawsze coś się znajdzie:)
Życzę wytrwałości,najtrudniej jest na początku potem jest już tyko lepiej:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Dorota mi na kręgosłup bardzo pomógł basen :) z piłką w sumie dopiero się zaprzyjaźniam!

Anna ulala to może wieczorem?
Jaga haha, te z coś w tym jest :)
Dominika o fajnie, że mogłaś ćwiczyć w ciąży, ja chodziłam na basen tylko :) mam nadzieję, że po cc szybko brzuś przestanie pobolewać. Zamiast brzuszków klasycznych polecam Ci kilka ćwiczeń Ewy, mogę Ci potem napisać które, są delikatniejsze i na różne mięśnie :)

Paulino zycze powodzenia i wytrwalosci… Ale mam pytanie? Jak Ty to robisz przy malym dziecku? Zlobek? Opiekunka? Dziadkowie? Czy taki grzeczny ze pozwala Ci na to cale gotowanie, cwiczenia basen…

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewa nie, dziecko jest z nami :) wcale nie jest takie grzeczne hehe, ale znam już je na tyle, że wiem, w jakich porach przyśnie lub ma na tyle dobry humor, że leży na macie i się śmieje ze swojej mamy, jak skacze :D dzidziuś ma teatrzyk ja mam ćwiczenia :) a jak wychodzę to przecież ma cudownego tatę :)

Zapomnialam sie podpisac pod moim powyzszym komentarze. Pozdrawiam

  • Dominika z Facebooka
  • Odpowiedz

Chętnie :) Na razie mnie zakatarzyło i zaflegmiło, więc muszę się wstrzymać z jogą ale za parę dni ruszam. Tym czasem dziś znów trochę hantelek, kocich grzbietów i rozciągania ;) Robię już takie mini mini brzuszki – lekkie podnoszenie głowy i barków z rękami na karku w przód i po skosie. Tak po 20 da się zrobić, więcej się na razie boję ;)

  • Weronika z Facebooka
  • Odpowiedz

a wiecie co Wam jeszcze powiem, mi bardzo w ćwiczeniach i przede wszystkim w wytrwaniu w nich pomaga strona endomondo.com można połączyć się też przez komórę i jak np, idziemy z kijkami :P śledzi naszą trasę i na bierząco widzimy efekty-wyniki(ilość spalonych kalorii,prędkość, nawodnienie, itp.) a jak ktoś jest ciekawski-jak ja, na drugi dzień pójdzie z kijami kawałek dalej i sprawdzi ile więcej kalorii spalił :P. Naprawde fajna sprawa. Ale tak czy siak SAMOZAPARCIE to podstawa!

A ja dzisiaj podjęłam próbę ćwiczeń z płytą Ewy Chodakowskiej i… Ewa jest świetna! Ale ja niestety mniej bo jak wiem, że nikt nie patrzy to oszukuję i szybko się zniechęcam;) Dlatego jutro zapisuje się na fitness:) W grupie zawsze raźniej i głupio jest oszukiwać jak trenerka patrzy;) Ćwiczenia w domu jednak nie są dla mnie… Ale za Was trzymam kciuki i życzę powodzenia!!!

Paulina Stępień
  • Paulina

Justyna to znaczy stajesz jak cwiczy „ekran” czy jak oszukujesz? :) ja oszukuję bez płyty, a z płytą zauważyłam, że idzie mi całkiem nieźle :D ale fakt, fitness wychodny jest dobry, koniecznie dawaj znać jak Ci idzie! :)

Paulino, co do basenu to już próbowałam,nie mogę jednak znieść zapachu chloru na basenie,więc ta opcja odpada niestety :(

ja cwicze zumbe bo uwielbiam te rytmy, nie chodze na zajecia tylko mam zumba dvd i cwicze w domu

No i poszło ciężko , ale …Wcześniej nie widziałam tych ćwiczeń z Ewa Chodakowską ;-( wstyd , ale dla chcącego nic trudnego .Internet do dzieła i właśnie jestem po „TRENINGU” SKALPEL jak dla mnie bez kondycji z nadwagą 15 kg. ;-( to szok . Ale po woli do celu .Super te ćwiczenia jak chodziłam na aeroby hym 8 lat temu ;-)niektóre robiłyśmy i były efekty mam nadzieje , tym razem też tak będzie. W domu przed monitorem, jeszcze na ps3″move fitness” podziałam- czekam na płytę. Powodzenia życzę Wam i sobie ;-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Krysia brawo! trzymamy kciuki! :)

Dominika jak już się wykurujesz czego życzę Ci szybko, bo choroba to nic przyjemnego :) to odnośnie brzuszka tu są fajne cwiczenia moim zdaniem, bo na różne partie, więc nie obciąża się tylko tych jednych naruszonych cc :) http://www.youtube.com/watch?v=kRYCiQLoj68

Weronika a tak endomondo znam, chodzę z nim na spacery z dzieckiem i się cieszę jak przejdę 8 -10 km hahah :D tylko mi kcal źle liczy moim zdaniem :) zbyt optymistycznie hehe właśnie sprawdziłam, że w tyg w listopadzie, więc było ciut cieplej, zrobiłam 40 km, teraz spacery krótsze niestety a Tobie jak idzie w taka pogodę? :)

Oszukuję tak, że niedokładnie wykonuję ćwiczenia, a chwilami robię sobie przerwy- wiem, że to bardzo brzydko:( Ale dwa lata temu jak zapisałam się na fitness, to chodząc 4 razy w tygodniu, czasami na 2h, w pół roku zgubiłam 7kg bez żadnej diety! Ale później niestety mój ulubiony prowadzący – Krystian przeniósł się gdzie indziej:( Ale teraz powrócił więc jutro idę:D Prowadzący ma bardzo duże znaczenie- musi umieć zarażać energią i optymizmem:)

Ja chodzę na zumbe naprawde super zajęcia i jeszcze instruktorka ma mega powera ale zastanawiam się czy jeszcze nie poćwiczyć z tą płytka o której mówisz :)
Powodzenia :)

Faktycznie przy twisterze też szybko mi się nudziło ale często załączałam sobie jakiś serial czy coś i oglądałam ćwicząc. Znalazłam na youtube.pl filmik z zumby też widać super robi podobne ćwiczenia co z Ewa tylko plus taniec jest to żywe NIE MA NUDY a przy okazji idzie sobie pośpiewać itd.http://www.youtube.com/watch?v=uDgbBdS9W54

Polecam zumbę, naprawdę świetna zabawa i od razu poprawia humor ;) Z bieganiem u mnie jest problem, bo całą wiosnę/lato rankiem muszę omijac park szerokim łukiem przez moją alergię – 10 min i zaczynają się problemy, a leki dużo nie dają. Jazda konna to wg mnie też świetny relaks połączony z wysiłkiem (głównie nóg), poprawą równowagi i postawy (ale wysiłek zależy też od instruktora/trenera – mój był bardzo wymagający i chciał wymęczyc). Koński grzbiet to jedno z najlepszych miejsc – zaraz obok łóżka, gdy uruchamia się u mnie „leń” ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Hurpe dobra tak zachwalacie tę zumbę, że w końcu zajdę na nią, czy dam radę tak z marszu pójść czy to są jakieś stałe układy choreograficzne czy coś?
Swoją drogą jazda konno, wow, zawsze imponują mi osoby jadące na koniu, podziwiam jakoś, bo sama miałam okazję chyba tylko raz :) często jeździsz?

  • Harpe

Choreografia zależy od instruktora – ja miałam akurat dużo elementów powtarzających się, szczególnie przy rozgrzewce, a później coś nowego zawsze się znalazło. Oczywiście, że dasz radę ;) Mnie wyciągnęła przyjaciółka i nawet do końca nie wiedziałam, co to jest a jakoś poszło. A jeśli chodzi o jazdę konną, to kiedyś był czas, że codziennie siedziałam w stajni ile się tylko dało. Teraz niestety już troszkę przerwy mam z braku czasu i stajni, ale myślę o znalezieniu jakiegoś ośrodka i powrocie do jazdy, bo jak to mi kiedyś jedna koniara powiedziała „jak już się wkręcisz, to tak naprawdę nigdy nie skończysz z końmi”. I miała rację – co widzę konia to błysk w oku, mój mężczyzna już czasem na to marudzi, bo nie możemy spokojnie na wycieczkę do np. Krakowa pojechac, bo każdego konia wypatrzę i „odprowadzam” wzrokiem. Jego też chcę namówic chociaż na jedną lekcję. Ja się przekonałam do pływania i zaczęłam się uczyc pod jego czujnym, ratowniczym okiem, to teraz jego kolej :d

Paulina Stępień
  • Paulina

Harpe dzięki z zumbą, pójdę, a co :)
I życzę Ci byś Ty znalazła szybko jakiś ośrodek z końmi, bo z tego co piszesz to widać, że serio to lubisz :)

Mój mąż przyszedł i się pyta: ‚Co ty tam już czytasz?’
– no stronę Pauliny
– i o czym tam masz?
– o ćwiczeniach. Dziewczyny będą się motywować do zrzucania kilogramów i chyba Paulina chce poprawić figurę po ciąży
– a co, ona tak strasznie przytyła? Przecież normalnie wygląda. E, z tym odchudzaniem! Przecież kobieta musi mieć figurę, żeby było ją za co złapać (…) ;-P Masakra ;-P

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia ahh ci mężczyźni! :) pozdrów go haha, wagowo u mnie spoko, ale brzuś się rozciągnął to trzeba mu pomóc, bo brzuch nie jest od łapania tylko od patrzenia :D

Paula każdy instruktor układa swoje układy ale elementy się powtarzają jak byś dużo chodziła to tak naprawdę możne się ich po jakimś czasie nauczyć na pamięć moja instruktorka stara się przynosić na zajęcie raz w tygodniu nowy układ :) Ja chodzę od niedawna :) Naprawdę bardzo polecam super zabawa

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia dzięki :) w takim razie idę zerknąć na kalendarz zajęć :D

Ja się zbieram po przedświątecznym przeziębieniu i świętach żeby znowu zacząć chodzić na fitness.
Chodzimy z narzeczonym na tańce (swoją drogą ślub mamy za miesiąc!), świetna sprawa, dobra zabawa i można się zmęczyć :)
Poza tym zumba jak dla mnie jest super, również ćwiczenia z piłkami bardzo mi się podobają. Ale tak naprawdę nieważne co, ważne żeby się poruszać.
Ja najbardziej lubię ćwiczyć wieczorem, wtedy też nie jem za dużo. Ogólnie jak ćwiczę to mniej jem, a jak mam przerwę to jest mi trudno się powstrzymać, gdyż uwielbiam jeść. Więc moim ratunkiem są tylko ćwiczenia, na szczęście lubię je bardzo.
U mnie nie ma szans na ćwiczenia w domu, brak motywacji, za to w clubie fitness daję z siebie wszystko :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Karolina wow ślub za miesiąc, super! trzymam już kciuki by poszło wszystko po Waszej myśli :)

  • Karolina

Dziękuję ;) staramy się wszystko robić na luzie, mam więc nadzieję, że będzie dobrze ;) z resztą – musi być! :)

  • Kasia z Facebooka
  • Odpowiedz

Dzisiaj pierwsze ważenie i pierwsze zajęcia na „rowerkach” w tym roku :) Pedałowanie w rytm muzyki poprawia nastrój niesamowicie, niestety zajęcia odbywają się jedynie o 19 ale rano zawsze też pozostaje trochę czasu żeby skoczyć na siłownię :) W planach 4 razy w tygodniu „rowerki” i dwa razy w tygodniu siłownia mam nadzieję że będzie widać rezultaty :)

  • Patrycja z Facebooka
  • Odpowiedz

Ja wole ćwiczenia wieczorne;) dziś orbitrek;)

  • Kasia z Facebooka
  • Odpowiedz

Co do stroju to tak jak wygodnie, jedyna dla mnie najważniejsza rzecz to sztywne buty na „rowerek” i stanik!!! mam duże piersi więc podwójne bluzeczki nie sprawdzają się w moim przypadku… dla dziewczyn które mają podobny problem polecam staniki Panache Sport REWELACJA !!! usztywniane z fiszbinami ale mięciutkie świetnie się w Nich ćwiczy :) A i Paulina jeśli nie lubisz dźwigać wody jest na to sposób :) od roku mam już butelkę z filtrem można nalewać do niej wodę z kranu dopiero na siłowni ;) http://www.waterbobble.pl/

  • Dominika z Facebooka
  • Odpowiedz

Dzięki Paulina! Napisałam nawet do Pani Ewy na priv o poradę. Jestem bardzo ciekawa co odpowie :)

Dominika oo super, koniecznie napisz! :)

Kasia świetne z tymi butelkami :D muszę chyba zerknąć na takie coś :) i dzięki za poradę stanikową, na pewno się wielu osobom przyda, tym bardziej, jak już wypróbowane :) a powiedz rowerki o których mówisz to spining tak? :) wybieram się na to :D ale Ty serio dasz radę 4 razy w tygodniu na tych rowerkach? :O

  • Dominika z Facebooka
  • Odpowiedz

+ 2 siłownia to nie jest dobre. Mięśnie muszą odpoczywać. Więcej szkody niż rezultatów niestety…

  • Kasia z Facebooka
  • Odpowiedz

Paulina „rowerki” to ro samo co spining albo indoor cycling, świetna sprawa! Osobiście nie przepadałam za rowerkiem stacjonarnym ale to zupełnie co innego, kiedy pedałujesz w grupie i wykonujesz kolejne ćwiczenia, poza tym przy muzyce nie wiesz kiedy zlatuje Ci 60 min Dam radę 4 razy w tyg. na siłowni trenuję już prawie rok, a rowerki odkryłam w listopadzie. Troszkę już się zahartowałam a to będzie dla mnie wyzwanie zresztą mam dobrą motywację… wesele brata pod koniec stycznia i świetną sesję zdjęciową z body paintingiem na początku lutego… :)

A ja raz w miesiącu chodzę na cały dzień do parku wodnego. Oprócz tego sama od czasu do czasu ćwiczę, latem biegam.
Od lutego będę regularnie chodzić na fitness. Chciałabym już w tym miesiącu, ale nie miałabym kiedy.
Pozdrawiam

Ja od pół roku ćwiczę właśnie z Ewą Chodakowską. Skalpel już nawet nie męczy, za to dotrwanie do końca killera to dla mnie wciąż wyzwanie (: baardzo polecam, dziewczyna niezwykle motywuje, warto zajrzeć na jej funpage na facebooku, na którym czesto wstawia mobilizujące do roboty posty. Dzięki niej mogę robić pyszności z kotlet.tv bez wyrzutow sumienia ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Kama a jak efekty? :)często ćwiczysz?

Jedno z moich postanowień noworocznych dotyczy codziennych ćwiczeń. Najpierw 45 minut intensywnego tańca z kursu na konsoli i potem 45 minut jogi. Uwielbiam! Bardzo by mi tego brakowało, gdybym z jakichś przyczyn musiała przestać, mam nadzieję, że ten zapał mi długo nie minie :) Pozdrawiam

ostatnio próbuję się zmierzyć z a6w

Ja w sierpniu wychodze za maz, jednym z postanowien noworocznych bylo 5posilkow dziennie, ostani o 18 i cwiczenie z Ewa Chodakowska 3 razy w tygodniu minimum po jakims czasie planuje przeniesc sie na killera,chcialabym troszke wysmuklic sylwetke do suknie rzecz jasna hhe:)mam nadzieje ze mi sie uda:)pozdrawiam

ja żadnej konkretnej diety nie planuję, bo właśnie przez dietę(dr Dukana)zaszłam w ciążę!!!mój organizm tak się przez te 2 miesiące poprzestawiał i w efekcie mamy niespodziankę synka:) oczywiście cieszę się bardzo(choć ciąża nieplanowana), ale żadnej diety tak radykalnej nie będę juz stosować(na razie jedno dziecko mi wystarczy hhehehe).Tak więc ograniczę spożywanie kalorii poprzez unikanie słodyczy-z tego powodu KOTLET TV unikam z daleka.Piekę dużo ciast i robię duzo deserów bo zawsze wychodzą.Kocham te stronę zbyt bardzo co widać po mojej figurze:) Karmie piersią więc wiadomo lekka dieta przez t jest bo maluszek(3,5 miesiąca) bardzo delikatny jest.No i zapisałam się na fitness-na razie 2 razy w tyg.byłam wczoraj i dzisiaj i mam zakwasy!!!kupiłam karnet na miesiąc więc będę chodzić regularnie:)obiecuję!!!

  • dzasta

zapomniałam się podpisać

Paulina Stępień
  • Paulina

Dzasta ja jestem przeciwnikiem diet, zdecydowanie zdrowe odżywianie jest po prostu rozsądniejsze :) Trzymam kciuki za za siłownie i dążenie do wymarzonego celu, w poniedziałki będziemy zdawać sobie raporty :D hihi

  • Pamela z Facebooka
  • Odpowiedz

Ostatnio ciągle myślę o moim noworocznym postanowieniu :). Również założyłam sobie zrzucenie 10 kg, ale jest to plan na całe 12 miesięcy ;). Kupiłam już 2 koszulki typowo sportowe, aby od lutego rozpocząć zajęcia fitness. Dlatego, też pomyślałam, że fajnie by było gdyby częściej pojawiały się na kotlet.tv przepisy ułatwiające zrzucenie zbędnych kilogramów :).

By zrzucić to wcześniej wspomniane 10 kg ( a do czerwca już niedługo ;() od pewnego czasu chodzę na Indoor cycling. Niestety wcześniej trzymałam się zasad zdrowego jedzenia i udało mi się pozbyć 4,5 kg, jednak dopadł mnie efekt jo-jo i kg wróciły (na szczęście tylko 3). Później zapisałam się na te zajęcia, ale im więcej ćwiczyłam tym więcej pochłaniałam ciastek, cukierków, batoników itd… :( Moja waga niestety ma tendencję bardziej wzrostową niż spadkową.
Od wczoraj dopadło mnie postanowienie noworoczne ( tzn już od 1 stycznia zaczęłam działać i skusiłam się tylko na jeden kawałek ciasta jogurtowego) i wykluczyłam chleb, ziemniaki, słodkości, owoce – ale tylko na chwilę, zgodnie z dietą South Beach. Postanowiłam pić dużo wody i jeść gotowane chude mięsko oraz duuużo warzyw. Od dawna nie używam praktycznie masła, więc nie będzie mi go brakowało, a codzienną dietę uzupełniam 2 łyżkami oliwy z oliwek.
Moją jedyną dzienną przyjemnością jest kawa z mlekiem i łyżką cukru po pracy :) nie umiem jej sobie odmówić :)
Dodatkowo raz w tygodniu chciałabym chodzić na basen i 2 razy na zajęcia Indoor cycling. Kiedyś na siłowni byłam codziennie lecz wiem, że chęci szybko mijają i wolę małymi kroczkami dojść do celu zachowując umiar :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Kamila trzymam zatem kciuki! :D też się wybieram na rowerki w końcu!

ja też wracam do ćwiczeń po woli przed zimą biegałam i miałam więcej chęci teraz się trochę rozleniwiłam ale zaczynam od brzuszków z mel b, myśle też nad zakupem porządnej skakanki i tu polecę treningi z fittapy, mam tez wspomniany twister kiedyś ćwiczyłam jak „na wspólnej ” ogladałam więc mi się nie nudziło…mogę polecić jeszcze filmy z tamilee webb np. trening na nogi 15 min ale zakwasy na kolejne 3 dni…pogoda mnie zniechęca dziasiaj jeszcze nie ćwiczyłm:/ przy okazji mam pytanie czy ktoś może gdzie znjdę stretching ale nie 5 min jak po każdych zajęciach tylko godzinny przekopałam cały internet i nic. Pozdrawiam i motywacji życzę sobie i Wam

Paulina Stępień
  • Paulina

Aga o tak! twister i steper dobrze się sprawdzają przed ekranem haha :) a streching może najłatwiej pójść na tego typu zajęcia i jak najwięcej zapamiętać? a może coś tutaj znajdziesz http://www.youtube.com/watch?v=JCg2UDQQPLI

Dzięki Paulino za link to jest coś na czym mi zależy tylko żeby był dłuższy…na stretching chodzę ale ze względu na pracę czasami jestem raz na 2 tyg:( i pamiętam wiele ćwiczeń ale sama w domu nie potrafię się zmobilizować żeby je poskładać w całość a do tego ta atmosfera…muzyka, świetlenie zawsze „po” czułam się na maksa zrelaksowana nie mówiąc o tym że przy regularnym chodzeniu odeszły mi wszelkie problemy z kręgosłupem…więc skoro tak rzadko moge być w klubie to chociaż w domu chciałam ćwiczyć ale ciężko jest znaleźć godzinny trening moze na pilates powinnam sie przerzucić? co do rowerków to super sprawa mojego męża namówiłam na spining i złapał bakcyla ps. oczywiście nie ćwiczyłam mało tego zajadam się sernikiem z wiórkami kokosowymi z Twojego przepisu – pyszny…dobrej nocy:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aga pilates też w końcu to rozciąganie prawda? Na kręgosłup fajne są też ćwiczenia z piłkami, ale to raczej w klubie właśnie :) PS: smacznego! serniki odchudzają :D

Uwielbiam taneczne aerobiki :) mam w domu kilka płyt, mój ulubiony to „dirty dancing workaut” :) a przed slubem spalałam kalorie przy ćwiczeniach Jilian Michaels – po prostu wycisk na maxa! Teraz niestety mam problemy ze zdrowiem i na razie muszę odłożyć takie ćwiczenia, ale gdy tylko sytuacja się polepszy znów ruszę cztery litery:)

Postanowiłam spróbować ćwiczeń z płyty Ewy Chodakowskiej,bardzo mi się spodobały na razie jestem przy skalpelu,świetnie się po tym czuję,myślę,że z czasem wezmę się za killera :)

Cześć Paulina :-) Przeczytałam, że przed ciążą biegałaś. Czy biegałaś o każdej porze roku? Jakie masz rady, jeżeli chodzi o bieganie zimą? Pozdrawiam, Monika

Jak się ma biust z miseczką E/F to nie da rady bez stanika ;)

Ja ostatnio kupiłam sobie „hula hop z masażem”http://mmo.pl/3580-hula-hop-z-masazem.html Jak po raz pierwszy na nim kręciłam strasznie bolały mnie biodra i brzuch. Jednak z czasem przyzwyczaiłam się do ciężaru koła i regularnie ćwiczę. Znajomi mówią, że widać efekty. :) Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia a nie masz od tego siniaków? :D

podziwiam twoja sylwetke ja pare razy odpuscilam sobie moze braklo motywacji teraz zaczynam na nowo dzieki za podrzucone nowe pomysly

Dodaj komentarz: