12 mitów na temat wożenia dzieci tyłem w samochodzie (RWF)

12 mitów na temat wożenia dzieci tyłem w samochodzie (RWF)

Temat gorący, czyli wożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak to możliwe. Dostaję od Was bardzo dużo komentarzy, wiadomości, że nie wiedzieliście o RWF dla większych dzieci lub z wątpliwościami, że dziecko nic nie widzi, że się nie zmieści, że woli przodem itd. Dzisiaj postaram się zmierzyć z tymi mitami na temat wożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy.

Chciałam Wam podziękować za ogromny odzew. Mam nadzieję, że wiedza na temat wożenia dzieci tyłem, nie przesadzania niemowląt do kolejnego fotelika zbyt szybko i ogólne postrzeganie bezpieczeństwa, a nie antymandatu w ujęciu fotelikowym upowszechni się. Tak naprawdę to wszystko w Waszych rękach. Rozmawiając ze znajomymi, samemu korzystając z fotelików tyłem do kierunku jazdy, podsyłając ten tekst, upowszechniacie temat. I to jest super.

Zanim przejdę do mitów przeczytajcie dwa wpisy:

Mity na temat wożenia dzieci tyłem

Najczęstsze pytania, wątpliwości, wymówki, które pojawiają się przy rozmowie o fotelikach montowanych tyłem do kierunku jazdy, oto 12 mitów.

1. Tylko pierwszy fotelik montuje się tyłem

Pierwszy fotelik zawsze montujemy tyłem (a i o tym część zapomina, poczytajcie o wyborze pierwszego fotelika), ale kolejny fotelik również może być tyłem do kierunku jazdy. Taki fotelik oznaczony jest RWF i można go montować zarówno na isofix, jak i na pasy (w zależności od modelu). To foteliki z grupy wagowej 0-18, 0-25, 9-18, 9-25. Przewożenie dzieci tyłem tak długo, jak to możliwe jest najlepszym wyborem.

2. Moje dziecko już wyrosło

Pierwszy fotelik jest w zakresie wagowym 0-13 kg. Statystycznie dziecko wagę 13 kg osiąga około drugiego roku życia. Oczywiście Wasze dziecko może być niesamowicie długie, ale przypominam, że może jeździć w pierwszym foteliku dopóki czubek głowy jest w obrysie oparcia fotelika lub mieści się wagowo. Nóżki na przykład nie mają tu nic do tego. Poczytajcie o tym kiedy zmienić fotelik.

Tak naprawdę, gdyby rodzice wozili dzieci w pierwszym foteliku zgodnie z zaleceniami, czyli do ok. 2 roku życia, a nie przesadzali niemowlęta kilkumiesięczne to w sumie tego tematu mogłoby w zasadzie nie być (dziecko dłużej by jeździło tyłem niż obecnie, czyli super).

Przy pierwszym foteliku bierze się pod uwagę wagę i wysokość dziecka w kwestii czy wyrosło. Tutaj z ciekawości wsadziłam do fotelika 0-13 moje starsze dziecko, 2,5 letnie, które nosi ubranka 98 cm. Jak widzicie faktycznie już wystaje poza obrys fotelika, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że do drugiego roku życia się mieścił :) Choć nie ukrywam, że zmieniłam fotelik szybciej, ale ponieważ zmieniłam na fotelik również tyłem do kierunku jazdy to nie mam wyrzutów sumienia :D
Przy pierwszym foteliku bierze się pod uwagę wagę i wysokość dziecka w kwestii czy wyrosło. Tutaj z ciekawości wsadziłam do fotelika 0-13 moje starsze dziecko, 2,5 letnie, które nosi ubranka 98 cm. Jak widzicie faktycznie już wystaje poza obrys fotelika, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że do drugiego roku życia się mieścił :) Choć nie ukrywam, że zmieniłam fotelik szybciej, ale ponieważ zmieniłam na fotelik również tyłem do kierunku jazdy to nie mam wyrzutów sumienia :D

3. Bo wszyscy wożą przodem

To jest argument w stylu wyjątkowo bezsensownych. Bo co, jak wszyscy będą kraść to też będziesz? Jak wszyscy będą skakać w przepaść to ty też? No bez sensu. Fakt, wiedza o wożeniu dzieci tyłem jest wciąż niewielka, ale to Ty masz wybrać to co dla dziecka jest najbezpieczniejsze. A jeśli dasz dobry przykład, wytłumaczysz tym wszystkim dlaczego tak dziwnie wybrałeś to może część z nich zastanowi się i też zmieni zdanie oraz kierunek wożenia dzieci.

Nie przejmuj się, że jesteś postrzegany za dziwaka, Twoje dziecko, dbaj o jego bezpieczeństwo. A jeśli chcesz powiedzieć nadal, że nie znasz nikogo, kto wozi większe dzieci przodem to znasz! Mnie chociażby :) nie jesteś sam.

4. Nóżki się nie mieszczą

Ależ mieszczą! Dzieci znajdą milion sposobów by nóżki ułożyć wygodnie/po swojemu, a do tych dwóch lat to prawdopodobnie tyko stopy będą wystawać poza fotelik. Potem sobie zegnie, skrzyżuje, oprze, cokolwiek. Jeśli martwisz się, że bucikami zabrudzi oparcie fotela to kup osłonkę na fotel albo… wrzuć na luz. Zerknij też na mój wpis z nogami 2 i 4 latka.

Tutaj nóżki dziecka pona rocznego, ok. 78 cm
Tutaj nóżki dziecka pona rocznego, ok. 78 cm
A tutaj nóżki dziecka 2,5 letniego. Po lewej fotelik 0-13, po prawej fotelik RWF ten drugi do 18 kg.
A tutaj nóżki dziecka 2,5 letniego. Po lewej fotelik 0-13, po prawej fotelik RWF ten drugi do 18 kg.

5. Bo dziecku jest niewygodnie

Foteliki tyłem i przodem są tak samo wygodne, mają podobne pasy, zagłówki, miękki materiał itd. Różnica jest jedynie w kierunku w jakim są zamontowane, więc nie masz co się martwić. Te foteliki nie są jakieś kosmiczne :)

6. Dziecko nic nie widzi

Poniżej masz dwa zdjęcia, które zrobiłam na postoju. Jedno to z fotelika przodem, drugie tyłem do kierunku jazdy. Obydwa na wysokości wzroku dziecka 2,5 letniego. Dziecko jadące przodem widzi głównie oparcie fotela rodzica i jego plecy plus ma boczną szybę. Dziecko jadące tyłem widzi tyle samo, albo więcej przez tylną szybę, ma też szybę boczną. Moje dzieci mają dodatkowo zamontowane lusterka, w których widzę mnie.

Ludzie boją się tego, że dziecko się w takim foteliku nie zmieści, choć nigdy tego nie próbowali. Uważają, że tyłem na pewno będzie dziecku niewygodnie i nic nie będzie widziało. A to ciekawe, bo jak patrzę chociażby na Twoje dziecko w foteliku RWF, to ono akurat widzi więcej”. – Paweł Kurpiewski, biomechanik zderzeń, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach z serwisu fotelik.info

Oto zdjęcie jako dowód na to, że dziecko jadące tyłem widzi nawet więcej :) Zdjęcie u góry to widok 2,5 letniego dziecka przodem do kierunku jazdy, widok 2 to to co widzi dziecko tyłem do kierunku jazdy. Całkiem dużo prawda? :)
Oto zdjęcie jako dowód na to, że dziecko jadące tyłem widzi nawet więcej :) Zdjęcie u góry to widok 2,5 letniego dziecka przodem do kierunku jazdy, widok 2 to to co widzi dziecko tyłem do kierunku jazdy. Całkiem dużo prawda? :)

7. Mama nie widzi co robi dziecko

Polecam kupić lusterko montowane na zagłówku fotela (najlepsze to Taf Toys – przetestowałam wiele, to jest świetne, polecam gorąco), do którego zamontowany jest fotelik dziecka. Wtedy zerkając w lusterko wsteczne zobaczycie co tam u dziecka. A po drugie jadąc warto raczej patrzeć na drogę :)

Lusterko samochodowe - mega prosty sposób na to by dziecko widziało mamę, a mam dziecko
Lusterko samochodowe - mega prosty sposób na to by dziecko widziało mamę, a mam dziecko

8. Dziecko woli jechać przodem

Małe dziecko, które do tej pory jeździło tyłem nie wie jak to jest jechać przodem. Jest dla niego oczywiste, że jeździ tyłem. To my, rodzice wmawiamy sobie, że tak pewnie woli przodem, ale przecież roczne dziecko nie przyszło i nie powiedziało „mamo, bo ja chcę fotelik przodem” :)

9. Bo dziecko przestanie płakać w foteliku przodem

To taki mit krążący po forach czy w rozmowach ze znajomymi. „Moje dziecko przestało płakać, jak zmieniliśmy fotelik na ten przodem do kierunku jazdy”. Powiem Wam zatem coś. Moje dziecko też dużo płakało i przestało płakać, gdy przesiadło się do drugiego fotelika montowanego tyłem do kierunku jazdy :)

Wiecie czemu? Bo nie kierunek ma tu znaczenie. Ma znaczenie to, że jest NOWY, jest WYŻEJ, jest inna pozycja. Ot cała tajemnica :)

Zanim się wygłosi takie stwierdzenie należałoby sprawdzić czy przypadkiem w drugim foteliku ale tyłem nie przestanie płakać. I ja z całą pewnością mogę powiedzieć, że u mnie przestało.

10. Bo fotelik RWF nie zmieści się do samochodu

Tak naprawdę wiele osób zapomina o tym, że przy fotelikach montowanych przodem do kierunku jazdy również powinna być zachowana bezpieczna odległość do fotela kierowcy. Niestety wielu rodziców odsuwa swój fotel maksymalnie do tyłu, a dziecko siedzi niemal na oparciu przedniego fotela. Foteliki RWF mają z góry „zaklepane” miejsce. Są większe przez to (to prawda), ale są wśród nich i większe i mniejsze. Taki fotelik można zamontować na przykład na środku tylnej kanapy (o ile jest taka możliwość, czyli odpowiednie pasy/isofix) albo dobrać mniejszy, odpowiedni do samochodu. Tutaj polecam albo udać się na dobór fotelików albo w dobrym sklepie dobrać fotelik RWF razem ze sprzedawcą (przymierzycie, ustawicie, zobaczycie czy pasuje).

I druga rzecz, może dla wielu osób zabrzmi to śmiesznie, ale my szybciej zmieniliśmy samochód wiedząc, że mają zmieścić się dwa foteliki RWF. Zawsze jest jakieś wyjście. A tak się składa, że jestem bardziej przywiązana do dzieci niż do auta :)

Zerknij też na jeden z mniejszych foteli RWF.

Nie wiem czy dobrze widać to na zdjęciu, ale na górze jest trochę mniejszy fotelik RWF niż ten na dole. Obydwa kompatybilne.
Nie wiem czy dobrze widać to na zdjęciu, ale na górze jest trochę mniejszy fotelik RWF niż ten na dole. Obydwa kompatybilne.

11. Bo są drogie

I tu klops, tego mitu chyba nie umiem w pełni obalić. To prawda bywają droższe, bo muszą być mocniejsze materiały by nie tylko trzymać dziecko, ale też pochłonąć siłę uderzenia itp (tak na logikę). Nie będę Wam tu ściemniać to wydatek, bo taki np. BeSafe Izi Kid z testem PLUS to koszt ok 1500 zł.

Ale jest też wiele jest podobnych cenowo co FWF (pomijam te z marketu, które udają foteliki). Na przykład:

Da się!

Można też zawsze kupić na raty :) Można oszczędzać np. na pieluszkach – wielorazówki zamiast jednorazówek to oszczędność ok. 2 tys w całym okresie pieluchowania (akurat na fotelik i bonus), albo odkładać po 2 zł dziennie, w ciągu 1,5 roku uzbiera Wam się na fotelik, a nie uderzy jednorazowo po kieszeni. Myślę, że da się znaleźć różne rozwiązania :)

12. Bo kiedyś nie było fotelików

Jeden z częstych argumentów/wymówek to to, że kiedyś nie było fotelików, a już tyłem! brrr o zgrozo. Tylko jednocześnie było mniej samochodów, były wolniejsze. Znalazłam też fajne statystyki, mianowicie mimo wielu doniesień o śmiertelnych wypadkach na przestrzeni lat śmiertelność ludzi w tego typu zdarzeniach uległa zmniejszeniu! Najpewniej ma to związek z postępem medycyny, ale też lepszymi i bezpieczniejszymi (!) samochodami, sposobem przewożenia ludzi (pasy, foteliki), lepszymi drogami itd. W każdym razie skoro mamy postęp cywilizacyjny, wiedzę to warto z tego korzystać.

Korzystajcie też z doświadczeń skandynawskich, skoro tam ginie mniej dzieci, a jednocześnie standardem jest wożenia tyłem do ok. 4 roku życia to może powinno dać to do myślenia.

https://twitter.com/MaxCRoser/status/592588551809806336

Macie inne wątpliwości? Piszcie. No i niech wiedza o RWF się niesie. Mam nadzieję, że mimo wszystko co raz więcej osób spojrzy na wożenie dzieci tyłem nie jak na dziwactwo, ale jak na oczywistość. Czasem wystarczyć będzie, że nie przesadzicie dziecka za szybko z pierwszego fotela (pamiętajcie o tym). A wyżej mam nadzieję, że udało mi się obalić większość mitów. Dajcie znać i bezpiecznych podróży!

Komentarze:

  • Jolanta Maria Rytter
  • Odpowiedz

naprawdę? ludzie też takie problemy mają? :)

  • Anonim

ludzie nie mają problemów, tylko wyobraźnię i rozsądek….

no niestety u mnie w drugim foteliku tyłem nadal płakała tak samo jak w cabrio fix, nie dało się z nią jeździć. W desperacji zamontowaliśmy przodem i eureka, dziecko teraz kocha jazdę samochodem. U nas to pewnie wynikało z tego, ze mamy samochód typu pick up z paką z tyłu i dziecko kompeltnie nic nie widziało. Trzeba też wziąć pod uwagę to, że nie wszyscy dobrze znoszą jazdę tyłem do kierunku jazdy, nawet niektórzy dorośli mają z tym problem. Chciałam wozić córkę jak najdłużej tyłem, fotelik kupiony do tego celu, ale się zwyczajnie nie dało :(

  • Kamatocy

U nas syn też przestał płakać,gdy fotelik zamontowaliśmy przodem. Sama nie jestem w stanie jeździć tyłem do kierunku jazdy np. w autobusach bo mnie na wymioty ciągnie, więc rozumiem, że dziecku też może być nie komfortowo.
Każdy zna swoje dziecko i odpowiada za nie i tak powinno zostać.
Kogo stać wymieni foteliki, czy nawet samochód niech tak zrobi.
Ja uważam, że nie ma co przeginać ani w jedną ani w drugą stronę, niech każdy znajdzie swój złoty środek. My mamy porządny foteli, porządnie zamocowany przodem do kierunku jazdy i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale to, że Ty nie lubisz nie znaczy, że Twoje dziecko tak ma, serio. Zawsze wybór rodzica. I szczęście niewiele ma do bezpieczeństwa niestety.
Dla mnie tematu może by nie było, gdyby rodzice wozili dzieci tyłem tak jak jest to zalecane w pierwszym foteliku. Niestety mało jest osób, które faktycznie wożą dzieci w foteliku 0-13 do drugiego roku życia. Każdy się spieszy niepotrzebnie, a przesadzanie kilkumiesięcznego dziecka jest po prostu niebezpieczne.

  • mama

Mój szkrab ma roczek i już waży 12.5kg ma 83 cm wzrostu. Jakim sposobem miałabym wozić go w pierwszym foteliku jeszcze rok? Glowka wystaje mu już od jakiś 2 miesięcy. Nie kierujmy sie statystykami. Każde dziecko jest inne. No i jak tu niektóre mamy wspomnialy, nie każdy może sobie pozwolić na zwiane samochodu i to nie dlatego, ze są przywiazani do niego

Paulina Stępień
  • Paulina

Pisząc wpis muszę operać się na jakiś danych, tak jak wielokrotnie podkreślałam akurat tutaj jest to średnia z siatek centylowych. Jesteśmy co raz większym społeczeństwem i jasne część dzieci wyrośnie, ale część spokojnie może jeździć dłużej. Poza tym wzrost dziecka po 1 roku życia znacznie zwalnia, więc nawet jeśli dziecko waży 12 kg na roczek to potem kolejny kilogram może zbierać na przykład przez pół roku.
No, ale mniejsza o wagę. Zastanawia mnie coś innego, czemu jest takie podejście, że zamiast szukać rozwiązania to tylko pojawiają się negacje?
Wystarczy, że przesadzisz dziecko do kolejnego fotelika montowanego tyłem, wtedy jego wzrost/waga nie będą argumentem na nie.
a co do samochodów to polecam tutaj zdjęcia http://foteliki-pod-lupa.pl/dobor-fotelika-2/3-foteliki-na-tylnej-kanapie-mateusz-filipiuk-w-faktach-tvn/ to tak prawie w temacie, ale skoro w tak niewielkim samochodzie można zamontować 3 foteliki (!) na tylnej kanapie to i prawdopodobnie można dobrać jeden montowany tyłem do innego małego auta :)

  • mama

Woziłam dziecko tyłem w pierwszym foteliku i nie chciało w nim jeździć płakało z polecenia zakupiłam następny fotelik mocowany przód tył na obracanej bazie (fotelik drogi, zachwalany) i w tym było jeszcze gorzej 5 minut jazdy i wrzask potworny, zabawianie, bajki nic nie pomagało. Nie można było z dzieckiem pojechać do sklepu na zakupy, a gdzieś dalej tym bardziej. Pewnego dnia w desperacji obróciłam fotelik przodem…. I cisza dziecko spokojne nawet zasypia w aucie. Bardzo chciałabym go wozić tyłem, ale jest to niemożliwe… Szukałam różnych rozwiązań zmieniałam foteliki w każdym jest to samo…

  • Hanna Rzeszowska
  • Odpowiedz

a czy orientujesz się, czy można wozić np. 2-letnie dziecko (w Polsce i Uk) w foteliku ale na przednim siedzeniu ???

Paulina Stępień
  • Paulina

w przepisach jest informacja, że nie można wozić dziecko w foteliku tyłem na przednim siedzeniu z poduszką powietrzną to bardzo ważne. Interpretacja jest różna, bo może to oznaczać, że gdy poduszka jest wyłączona to jakby jej nie było, ale tu odsyłam do ekspertów.

  • Gosia

Ja właśnie wożę synka w foteliku 0-13 na przednim siedzeniu (samochód służbowy, niestety tylko dwuosobowy, a z tylu wielki bagażnik), oczywiście z wyłączonym airbagiem, i już od dawna zamartwiałam się co to będzie jak mi dziecko z fotelika wyrośnie… Ale po Twoich ostatnich wpisach okazuje się, ze jak dobrze pójdzie, to będę go mogla tak wozić jeszcze sporo czasu (obecnie ma 7 miesięcy). Dziękuję! :) Czyli według Ciebie Paulina, fotelik z następnej grupy wiekowej (tyłem do kierunku jazdy oczywiście) tez mogę zamontować na przednim siedzeniu? Bardzo by mnie to urządzało, bo nie wiem jak zareaguje szef, kiedy poproszę go o zmianę samochodu ze względu na fotelik ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Gosia jeśli jest wyłączona poduszka powietrzna to teoretycznie jest taka możliwość (teoretycznie, jak niektórzy interpretują art 45 kodeksu drogowego). To już musisz dogadać się z dobrym sprzedawcą, na pewno poleci Ci dobry fotelik dopasowany do samochodu, ale też często w małych samochodach (przynajmniej ja spotkałam się z taką opinią) sugeruje się montaż z przodu, gdy brak miejsca z tyłu tak by dziecko mogło podróżować w RWF. Ale mówię tutaj proszę poradź się eksperta, może skorzystaj z fotelik.info mają inspekcje i dobór fotelików, naprawdę niesamowitą wiedzę.
A druga sprawa, myślę, że spokojnie jeszcze z rok uda Ci się wozić w tym pierwszym foteliku :) bezpiecznych podróży!

  • Kamatocy

Z tego co się orientuję to nie zaleca się wożenia dziecka na tylnim fotelu tyłem do kierunku jazdy nawet, gdy poduszka powietrza jest wyłączona.
Gdzieś czytałam, że człowiek i tak nie ma pewności że nie wybuchnie podczas wypadku, ale głowy nie dam sobie uciąć, że to prawda.

  • jane599

Namiętnie oglądam „Stop, drogówkę” na TV4 i pamiętam sytuację, w której udział brała matka z małym dzieckim, gdzie dziecko było zamontowane tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu. Samochód wyposażony w poduszkę powietrzną, aktualnie wyłączoną. Policjant stwierdził, że nie wolno w taki sposób przewozić i w prawie nigdzie nie ma, że przy wyłączonej można wozić dziecko w taki sposób. Argumentacja: nie ma pewności że poduszka jest wyłączona (problemy z elektryką, czujnikami itp). Nigdy nie wiadomo, czy wszystko działa w samochodzie poprawnie

Paulina Stępień
  • Paulina

Hmmm bo to jest taka interpretacja przepisów art 45 kodeksu drogowego ust 2
„2. Kierującemu pojazdem zabrania się: (…)przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera;
przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.”

stąd pojawiają się interpretacje, że gdy poduszka jest wyłączona co czyni jej brakiem w pewnym uproszczeniu to teoretycznie można. Ale tutaj myślę, że trzeba radzić się ekspertów. Z tyłu zawsze jest lepiej, bo tam jest miejsce dzieci, ale no bywa różnie.

Myślę jednak, że niewiele mówi się o tym, w sumie. Dziękuję za komentarz. Te kwestie już chyba trzeba z ekspertami biomechaniki/mechaniki konsultować hmmm

  • Anonim

Nawet jak jest wylaczona to przepisy zabraniaja. Ponoc nie ma 100% gwarancji, ze sie nie otworzy.

  • Olusia

Teoretycznie chyba mozna tak przewozic dziecko ale montujac rwf z przodu calkowicie zaslania sie lusterko boczne i taka jazda jest duzo mniej bezpieczna od jazdy z fotelikiem zamontowanym z tylu.

  • Joanna Poniatowska-warszawa
  • Odpowiedz

Niebawem wejdą w życie nowe przepisy i w ogóle dzieci poniżej 150 cm wzrostu nie będą mogły jeździć z przodu.
No i niestety nie wszyscy mogą jeździć tyłem do kierunku jazdy. Choroba lokomocyjna ujawnia się ok.3-ego roku życia.
A jesli chodzi o ceny fotelików montowanych tyłem to są póki co wysokie bo to nowość, a nie dlatego że są solidniejsze.
Argument z wygodą jazdy tyłem jakoś do mnie nie przemawia. Bo na przykładzie jest 2,5 latek. A pokaż mi np 6latka któremu będzie wygodnie jechać w pozycji po turecku lub z zarzuconymi do góry nogami.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale raczej mało którego 6 latka będziesz wozić tyłem :) To raczej wozisz tak do 4 roku życia, cudownie by wtedy było, a jak do 3 to i tak cud malina. Ja się kieruję przepisami w skandynawii, która ma „swira” na punkcie bezpieczeństwa, tam jest obowiązek do 4 roku życia i to dla mnie jakiś wyznacznik. U mnie pewnie będą jeździć tak dopóki nie osiągną wagi lub nie przekroczą linii oczu, a domyślam się, że jest to zaprojektowane tak, że zbiegnie się z zalecanym wiekiem :)
Tak, jak wspomniałaś choroba lokomocyjna ujawnia się ok. 3 roku życia, więc spokojnie do tego czasu dzieci mogą jeździć tyłem.
Aha i foteliki montowane tyłem to nie jest nowość, w Szwecji są od dawna, niestety u nas to „egzotyka”, ale niektóre konstrukcje są kilkunastoletnie ;)

  • Olusia

Ich cena nie wynika z tego ze sa nowoscia bo w Skandynawii, Stanach czy Australii dzieci od lat tak jezdza. Cena jest wynikiem konstrukcji znacznie solidniejszej od konstrukcji fotelikow montowanych przodem. RWF musza wytrzymac dzialanie wiekszych sil i dlatego sa ciezsze i masywniejsze a co za tym idzie drozsze.

  • Kasia

To może do wyobraźni przemówi film z testów bezpieczeństwa, który pokazuje co dzieje się z głową (nieproporcjonalnie większą i cięższą u małego człowieka) i szyją podczas uderzenia! Wszystkie mamy tak bardzo mądre oszczędzają na zdrowiu i bezpieczeństwie swoich dzieci… jest to dla mnie tak bardzo niezrozumiałe i potwierdza, że tej wyobraźni rzeczywiście brakuje. Paulina świetny tekst, oglądałam dokument dotyczący badań skandynawskich i prawie płakałam jak zobaczyłam te główki latające i zaznaczam, że to tylko manekiny były.

  • mały człowieczek
  • Odpowiedz

Świetny tekst! Mam pytanie o markę fotelika przedstawionego jako mniejszy w porównaniu dwóch fotelików RWF? Czy jest to może Britax/Roamer Max Way? Zastanawiam się nad nim, cena kusząca (ok 1090 zł) i ma test plus. Jeśli go widziałaś na żywo proszę powiedz czy robi dobre wrażenie?

Paulina Stępień
  • Paulina

tak, ma pasy to britax/romer maxway, a jego odpowiednik na isofix to max fix II. Na żywo super. Ale trzeba mierzyć. U nas niby pasował, ale wymaga wypchania schowka i dokupienia klinu, ale prawda, to mniejszy wydatek niż kupno fotela za 1700. Warto naprawdę mierzyć, a dobry sprzedawca też podpowie jak dobrze zamontować :)

  • Mały człowieczek

Dziękuję za odpowiedź, będziemy szukać sklepu, gdzie są dostępne. Niedługo inspekcje fotelików będą niedaleko nas i czekam aż będzie się można zapisać, więc może coś przy okazji doradzą :)

  • Olusia

Britaxy i Romery RWF to sa foteliki dosyc pionowe i one nadaja sie juz dla starszych dzieci (nie dla roczniaka raczej tak mi poradzono w dwoch najbardziej znanych sklepach sprzedajacych RWF). Ja polecam Klippan Kiss 2 to jest bardzo kompaktowy fotelik. Ja zamontowalam go na tylnej kanapie toyoty aygo :) i z przodu pasazer moze spokojnie usiasc wiec zajmuje naprawde niewiele miejsca. Oprocz tego jako jeden z niewielu ma regulacje pozycji w trakcie jazdy bez koniecznosci demontazu i jest tam pozycja pollezaca rowniez bo to fotelik 0-18kg. Ma test plus.

A co z chorobą lokomocyjną? Jak się jedzie tyłem, to jest gorzej, wiem z własnego doświadczenia ;)
Jak byłam dzieckiem, to podczas jazdy wymiotowałam jak kot…
Chyba, że sobie po prostu sobie to wpoiłam przez autosugestię, bo wszyscy tak straszą :D

Paulina Stępień
  • Paulina

To że Ty miałaś nie znaczy, że będzie mieć dziecko. A skoro pamiętasz ten fakt to pewnie miałaś minimum 3-4 lata :) A z tego co czytałam wiele opracować choroba lokomocyjna jest u dzieci 3-10 lat tak przede wszystkim (uogólniając). Stąd można spokojnie założyć, że do tego 3 roku życia dziecko może jechać tyłem. Dodatkowo jazda tyłem może pomóc, bo z tyłu mniej zmieniają się obrazy niżeli patrząc w przód, a to zazwyczaj ma wpływ na chorobę lokomocyjną (sprzeczna informacja – siedzę/rusza się). Metodą jest przyciemnienie szyb i właśnie ograniczenie takich bodźców, pomaga też wyważenie kół by zmniejszyć drgania :)

  • Asia

Nieprawda z tą chorobą lokomocyjną. Moje dziecko wymiotowało w samochodzie od 1,5 roku życia. A jazda tyłem do kierunku jazdy kończyła się płaczliwą katastrofą. Także mamusie obserwujcie swoje dzieciaki a nie kierujcie się tylko sugestiami innych.

Paulina Stępień
  • Paulina

Asia a może nie tylko to było przyczyną :) ale zawsze decyzja jest po stronie rodzica.

  • aga

często powodem choroby lokomocyjnej są pasożyty.
warto to sprawdzić.

  • mały człowieczek
  • Odpowiedz

Wspomnę też o jeszcze jednym argumencie przeciw RWF o.którym słyszałam. Że ciężej podać coś dziecku gdy podróżuje na tylnym siedzeniu tylko z kierowcą…..tylko kto w ogóle rozważa podawanie dziecku czegoś podczas gdy prowadzi samochód…..:|

Paulina Stępień
  • Paulina

Dobrze, że wspomniałaś! Zdecydowanie dziecku nie podaje się nic, a już na pewno nie do jedzenia. Od tego są postoje. Fajna uwaga.

  • Ewa

no kochane mówicie jakbyście nie były mamami i nie miały dzieci….nie mówcie mi, że jak np, mąż prowadzi auto, a dziecko prosi o łyka wody to się zatrzymujecie? realyy? zawsze? zawsze serio? moje np w aucie nie oglądają bajek na tabletach nie grają w gry, im główym zajęcim jest spanie, na szczescie :)) ale wsuwają kanapki, pokrojone owoce w opakowaniu i piją wodę podczas jazdy czy to na prawde takie niebezpieczne….a jak dziecko osiągnie wyznaczony, Szweckimi normami wymiar wagowy i wzrostowy to juz jest mniejsze niebezpieczeństwo jazdy przodem? btw! uffff jak sie ucieszyłam ze uroslam kilka cm więcej niz 150, bo mam 157cm i 33 lata i mogę jeździc z przodu i porwadzic auto co więcej wow wow wow wiwat głupie przepisy

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewa to nie chodzi tylko o wiek i wzrost, jest taki fajny obrazek (link na dole), chodzi o proporcje, o mięśnie, o kości. Po prostu dzieci dojrzewają. Niemowle ma wielką głowę w stosunku do reszty ciała i słabe mięsnie, w trakcie hamowania nagłego jego szyja może nie wytrzymać tak dużej siły.
Polecam wpis: http://domowa.tv/rwf-tylem/
Zdjęcie: http://domowa.tv/wp-content/uploads/2015/04/carsafety-569×408.jpg
a co do jedzenia szczerze mówiąc dzieci jedzą na postoju, bo gdyby się zakrztusiły to co zrobisz?

  • Anonim

Trzyletnie dziecko krztusi Ci się podczas jedzenia?

Paulina Stępień
  • Paulina

Są różne sytuacje. Ważne by móc reagować. Ale to zawsze jest Twój wybór, Twoje dzieci.

  • Daria

Ewa. Tak. jak chce łyk wody to się zatrzymuję. A przede wszystkim są od razu przyzwyczajone od urodzenia, że w samochodzie nie pijemy i nie jemy. Nie przychodzi im do głowy prosić. Znajomy ratownik medyczny nas uczulił opowieściami o dzieciach którym coś podano w czasie jazdy i coś poszło nie tak. Myślę, że ma większe doświadczenie w tym zakresie niż rodzice. Zawsze coś może pójść nie tak (założycielce Budzika duże dziecko zakrztusiło się przy obiedzie!), a w samochodzie ma większe szanse. Mój prawie 3 lata w foteliku tyłem i mam nadzieje, że do 7 pojeździ bo nie jest kolosem :) W pierwszym do 1,8 miesięcy (bo głowa). Mity o nogach to mity.

  • Eden

Do Pani,która twierdzi że duze dziecko zakrztusilo się przy obiedzie-Ewie Błaszczyk/ona jest wspolzalozycielką Budzika/córka zakrztusiła się przy podaniu tabletki!!!miala kilka lat /bodajże 4,5/.To bylo kilkanascie lat temu.
Co do foteli kierowcy odciągniętymi do tyłu-mam 170cm ale mam dlugie nogi i przy jeździe gdy nie odwiodę odpowiednio fotela dostaję skurczu.
Dziecko moje /każde/ jeździło tylko jako maluch na przednim siedzeniu w odwrotną stronę do kierunku jazdy.Maksymalnie do 6mcy bo gdy zobaczylam że glowka będzie wystawac za fotelik nie bylo mowy ,aby dziecko mialo w niebezpieczny sposób tak jeździć.
Jeździły przodem do kierunku jazdy na środku tylnej kanapy.Bezpiecznie.
Teraz mamy suv-a i nie wyobrażam sobie aby miala mała siedzieć tylem do kierunku jazdy ,bo…widzialaby tylko kanapę!a patrząc tylko w bok /prawo ,lewo/mnie boli glowa od skręcania a co dopiero dziecko!Ja wybieram co dla niej najlepsze!
Czyżby Pani wypowiadająca się byla sponsorowana przez jakąś firmę produkującą foteliki.Takie odnoszę wrażenie czytając jej artykuł.
Kazdy rodzic niech robi wszystko zgodnie ze sobą a nie z wyobrażeniami kogoś

  • Edyta

DO EDEN. Dawno już tak idiotycznych argumentów nie czytałam. Faktycznie to że dziecko ma oglądać tylko kanapę przemawia za tym by wozić go przodem do kierunku jazdy. Moze dzięki takim praktykom przy okazji wypadku bedzie oglądać aniołki w niebie a nie kanapę!

Każda mama chce jak najlepiej i jak najbezpieczniej dla swojego dziecka jednak kwota 1000zł dla Polaków to wciąż za wiele. Z tego a nie innego powodu mamy wybierają tańsze foteliki.

Paulina Stępień
  • Paulina

w tekście daję przykład tańszego fotelika, który jest w cenie fotelika podobnej klasy przodem do kierunku jazdy. W każdym razie niestety u PL często fotelik traktowany jest jako antymandat, kupuje się foteliki z marketu, które nie są wiele warte. Do kwestii bezpieczeństwa wciąż przywiązuje się b. małą wagę.

  • ciocia klocia

My również mamy fotelik RWF (akurat u nas Axkid Kidzone) i prawda kosztował majątek, ale jak tylko dowiedzieliśmy się o RWF’ach, to od razu byliśmy na taki wydatek nastawieni. Zatem odkładaliśmy każdą kasę jaką dostało nasze dziecko (zarówno tą przy pierwszych spotkaniach, jak i pieniądze z chrztu czy różnych świąt), dodatkowo sami wpłacaliśmy niewielkie pieniądze na konto i udało nam się na uzbierać na fotelik z nawiązką – także jak się chce, to można. Tym bardziej, że na zgromadzenie odpowiedniej kwoty mamy co najmniej 9-12 m-cy ;) I tak przyznaję, że wśród rodziny byliśmy uważani za dziwaków, bo nie dość, że tyłem, to jeszcze „ten fotelik taki jednolity, a przecież są takie fajne w żyrafkę albo zebrę”, ale wszystko skończyło się kiedy pokazałam filmiki ukazujące jak zachowuje się ciało dziecka podczas wypadku w foteliku RWF i FWF. Sama ze swojej strony polecam jeszcze Pana z osiemgwiazdek – cudowny człowiek, odpisujący na wszystkie maile i rozwiewający wszelkie wątpliwości ;)

  • ciocia klocia

My posiadamy fotelik RFW (Axkid Kidzone) i tak, tani nie był, ale wiedzieliśmy od samego początku, że kolejny fotelik będzie RWF. Dlatego też odkładaliśmy każdą kasę jaką dostało nasze dziecko (tą z pierwszych spotkań, tą z chrztu i z innych świąt również) i udało nam się nazbierać na fotelik nawet z nawiązką. Także dla chcącego nic trudnego. I również byliśmy w rodzinie dziwakami, bo nie dość, że tyłem, to jeszcze „taki drogi” i „taki on jednolity, smutny, a przecież są takie fajne foteliki w żyrafkę albo w zebrę”. Wszystko skończyło się, kiedy pokazałam im ten artykuł: http://www.tylem.pl/montaz-fotelika-samochodowego-tylem-do-kierunku-jazdy/. Od siebie polecam również Pana z osiemgwiazdek – cudowny człowiek, który odpowiada na wszystkie pytania i rozwiewa wszelkie wątpliwości ;)

  • Aleksandra Kreis
  • Odpowiedz

Bardzo dobry artykul, zdjecia z perspektywy dziecka, przyklady! – najlepszy fotelik i pozwijane, zle zapiete pasy nie pomoga. Trzeba starannie za kazdym razem zapinac dziecko. Kto chce bezpiecznie przewozic dziecko musi pogodzic sie z testami. Zaleceniami. Komu nie zalezy.. Niech liczy na szczescie.

Wątpliwości mojego męża:
– fotelik tyłem owszem chroni lepiej przy zderzeniu czołowym, ale w przypadku gdy ktoś Ci w jedzie w tył auta lepiej uderzenie absorbuje fotelik zamontowany przodem.

No i niestety czesto musimy wozic jakies stare schorowane ciotki na przednim siedzeniu pasażera, a niestety fotelik montowany tyłem wymaga pewnego dosuniecia przedniego siedzenia do przodu

Paulina Stępień
  • Paulina

Obiecuję poszukać statystyk, ale jednak tak na zdrowy rozum to więcej zderzen jest czołowych, te w tył raczej są przy małej prędkości, a zderzenie na autostradzie raczej są mało spotykane mimo wszystko. Tutaj jednak potrzebuję jakiś dobrych statystyk, więc nie gdybam więcej. Póki co, skoro w Szwecji, gdzie jest taki obowiązek, jest mnie śmiertelnych wypadków z udzialem dzieci to chyba musi być coś na rzeczy :D
A co do drugiego – fotelik przodem też musi mieć bezpieczną odległość zachowaną, no i są wieksze/mniejsze :D kwestia dobrania, choć wiadomo, że na pewno zdarzą się wyjątki od reguły :D jak to w życiu :D

  • Kaśka

Podawanie przykładu Szwecji nie do końca jest na miejscu. Kultura jazdy tych kierowców jest inna, ciężko o wypadek. Autostrad praktycznie można powiedzieć, że nie mają (porównując z naszymi). Ich statystyki mają się nijak do naszych.

Moja inna wątpliwość: Co jeśli ktoś jeździ prawie wyłącznie autostradami? Statystyki powinny wyglądać dla tej osoby inaczej.

Czy kupując fotelik nie powinniśmy mieć prawa liczyć na to, że chroni nasze dziecko przy KAŻDYM zderzeniu, a nie tylko frontowym?

Paulina Stępień
  • Paulina

wysłałam zapytanie do ekspertów, liczę, że otrzymam odpowiedź, którą od razu się z Wami podzielę :) ale fajnie, że rodzi nam się dyskusja.
A co do kultury jazdy – o rany fajnie by było z tego brać przykład :)

  • Hybris

Fajnie, też jestem ciekawa co dokładnie powiedzą eksperci :) Dobrze byłoby gdyby jeszcze podzielili się wiedzą jak fotelik absorbuje uderzenie przy zderzeniach bocznych

  • Hybris

Tzn jaka jest rożnica przy zderzeniu bocznym miedzy fotelikiem montowanym tylem a przodem

Mamy dwa auta (i to wcale nie jakieś drogie, auta nastoletnie) i dwa foteliki RWF. Pierwszy Romer dualfix a drugi Axkid minikid. Fakt, wydatek nie mały ale jak się ktoś decyduje na auto (czyli wydatki na paliwo, ubezpieczenie) to i wydatek na „bezpieczeństwo” też powinien w to wkalkulować :-). Sami przecież wybieramy auta tak by były wygodne, ładne i bezpieczne. Pomyślmy o tym też przy wyborze fotelika.

Cóż, niektóre dzieci osiągają 14kg na roczek. 13kg mieliśmy w okolicy 8 miesięcy.. Jak miał 6 miesięcy to się nie mieścił na szerokość do naszego fotelika Recaro, więc pożyczyliśmy MaxiCosi od rodziny. Kupiliśmy 2wayPearl jakoś w okolicy 9 mies. Młody był z tych histerycznie ryczących podczas jazdy samochodem, od przesiadki do nowego fotelika jest spokój, mimo, że wciąż jeździ tyłem. Myślałam, że zmienimy kierunek gdy skończy 15 miesięcy, jak to jest napisane w instrukcji, ale po przeczytaniu Twojego wpisu na ten temat postanowiłam go trochę przetrzymać tyłem. Dzięki.

Paulina Stępień
  • Paulina

Yenna no wiadomo, ja podałam uśrednione wartości z siatek centylowych. Ale przesadziłaś dziecko do fotelika tyłem, swoją drogą b. fajnego :) więc super. A i jemu lepiej więc bomba :)

  • Marta-Nelly Posiewka
  • Odpowiedz

W Szwecji så tylko foteliki montowane tyłem do kierowcy obowiązek do 4 roku życia;)

Już za chwilę stanę przed wyborem fotelika. O rwf już wiem. Problemem jest mój samochód. Ma za krótki pas… Montowanie nosidla/fotelika 0-13 to koszmar. Bo przez chwilę jest on niemal w pionie. Liczyłam, ze fotelik montowany na stałe będzie jakimś cudem… Ale niestety nie. Nie bardzo wiem skąd wziąć 10cm pasa…

Paulina Stępień
  • Paulina

Ania a isofix? regulacja kanapy? na pewno są różne foteliki, może spróbujesz skorzystać z porady na fotelik.info – tam jest coś takiego jak dobór fotelika.

  • Mały człowieczek

U nas w daewoo Lanos też był problem z pasem a isofix brak (auto rocznik 2000). Zmieniliśmy auto i niedługo czas na zmianę fotelika….

  • Hybris

Ten sam problem jest w aucie naszych tesciow (Skoda Fabia, chyba 7 letnia ale nie jestem pewna). Mozna sie wsciec na producentów aut, że nie pomysleli o kilku paru dodatkowych cm pasa. Za to w Audi A4 pas marzenie – wyciagasz ile chcesz

  • Olusia

Pas to nie problem wystarczy odpowiednio dobrac fotelik. Ja mam w toyocie aygo krotkie pasy i do montazu fotelika rwf (u mnie klippan kiss 2) wykorzystuje mniej pasa niz do montazu nosidelka.

  • ako

w skodzie fabii RWF be safe bez problemu da się zamontować. Generalnie to te które mają „pałąk” wciskany w oparcie tylnego siedzenia potrzebują mniej pasa, bo pas przechodzi przez pałąk a nie za fotelikiem, więc może być potrzebne mniej pasa niż przy 0-13.

  • manowce

na allegro kupisz przedłużkę do pasów, właśnie m.in. na potrzeby zamontowania fotelika.

  • Anonim

Sa bazy montowane pasami i idzie go mniej niz normalnie. Ja mialam maxi cosu easy base i fotelik maci cosi peoble

Z przyjemnąścią czytam i podłączę się do postu. Jestem ogromną zwolenniczką jazdy tyłem i syna tak woziłam do 3 lat. Później już rzeczywiście nóżki szukały sobie miejsca, ale mój syn ma wyjątkowo długie nogi Mamy fotelik BeSafe Izi Combi i uważam, że choc jest dość drogi, jest też mega praktyczny. Kiedy chłopak nie miał miejsca jeżdżąc tyłem na Izo Fixie, przepięłam fotelik przodem i zamontowałam pasami. Trzymał się tak mocno, ze praktycznie ani zdgnął. I tak jeżdził sobie do 4 lat i 3 mies. Córka w w tym pierwszym, Izi Go jeżdziła 14 mies i jeszcze mogłaby jeździć, ale zwolnił się fotelik po bracie, więc przesadziłam ją do większego oczywiście też tyłem. Z kilkoma mitami spotkałam się „na żywo”. Będę zawsze polecac te foteliki i uważam, że dla grupy fotelików tyłem do kierunku jazdy powinny być osobne testy, ponieważ już na wstępie tym, że właśnie są tyłem, są dużo bardziej bezpieczne.

  • Hybris

Ależ z tego co wiem są osobne testy – Test Plus

Moja córka jeździła tyłem 4 lata. Nasz drugi fotelik był dedykowany modelowi samochodu czyli kupiony w salonie Volvo do takiegoż samochodu. Po negocjacjach zeszli nam w salonie z ceny do -40 % więc jakoś koszmarnie drogi nie był. Poza tym jest to fotelik z homologacją na kilka różnych grup wagowych, w sumie do 25 kg czyli nawet do 6 lat. Zdecydowaliśmy się na taki a nie innych fotelik bo po długim szukaniu i czytaniu znaleźliśmy informację, że szwedzkie dzieci jeżdżą tylko tyłem (!) do 4 lat właśnie. Fotelik jest montowany pasami do siedzenia, a dodatkowo ma taką nogę, która się zapiera w podłogę auta i dwa pasy odciągowe: montowane klamrami w specjalne oczka na końcówkach szyn fotela pasażera z przodu. Dobrze zamontowany jest „sztywno osadzony” w aucie i nie sposób do poruszyć. Zośka jeździła tyłem, nogi się mieściły bez problemu i wszyscy byli zadowoleni :) Szwedzi i ich auta uchodzą za ekspertów od bezpieczeństwa. Więc skoro oni wymyślili długą jazdę tyłem dla dzieci, to to jest dla mnie wystarczający argument.

Paulina Stępień
  • Paulina

Super! :) dla wyjaśnienia by inni wiedzieli to co opisujesz to klasyczny fotelik RWF montowany na pasy. Foteliki montowane na pasy (a nie na isofix) mają zakres wagi do 25 kg, te na isofix do 18 kg co wynika z ograniczeń mocowań isofix :)
Pasy, o których wspominasz te idące od fotelika do podłogi zapobiegają rotacji fotelika (uniesieniu do góry tak w skrócie), a noga daje stabilizacje.
To tak dla tych, którzy może jeszcze nie całkiem są w temacie pozwoliłam sobie na takie wytłumaczenie :)))

Ale cieszę się bardzo z tego komentarza, dziękuję!

Moja córka była duża. Nie była gruba a zbita i było jej po prostu ciasno. Prężyła się i płakała, a głowa już lekko wystawała. Poza tym, cały czas się odwracała, żeby zobaczyć co tam jest z przodu. Lusterko to nie wszystko. Kupiliśmy drugi samochód, żebym miała łatwiejszy transport z dzieckiem. Jestem z auta bardzo zadowolona i nie wyobrażam sobie, żeby go zmieniać dla kaprysu wstawienia fotelika takiego albo takiego. Zresztą podstawą takiego fotelika tyłem jest isofix, a my go nie mamy w żadnym aucie, więc sprawa jest prosta. A potwierdzeniem tego, że dzieci wolą jeździć przodem do kierunku jazdy może być zwykły wózek spacerowy. Dziecko zawsze woli jeździć przodem i widzieć co jest przed nim. Wydaje mi się, że czuje się pewniej/bezpieczniej. Przecież tyłem nikt nie chodzi.

Paulina Stępień
  • Paulina

Muszę poprawić – oteliki RWF są również montowane na pasy, pokazałam też zdjęcia, na których to widać. Zależy od modelu, ale zazwyczaj producent ma i taki i taki.
A wózek to inna kwestia jednak, tutaj widzi albo rodzica albo drogę, za to w samochodzie widać na zdjęciach ile widzi (tyle samo lub więcej tyłem).
Fotelik to nie kaprys to bezpieczeństwo, myślę, że tak warto by o tym myśleć :) ale zawsze to decyzja rodzica.

  • Paweł

Zawsze twierdziłem że z głupich rodziców mądre dzieci nie wyrosną i reguła po raz kolejny się potwierdza.

Zgadzam się z Pauliną! Żadna wymówka nie jest dobra. Cena? Śmieszne… Śmieszy mnie, gdy rodzice kupują dziecku wózek za 4 tys., ale fotelik za 1500 już jest za drogi… Bo dziecko woli przodem? Jasne… Moje też by może wolało, ale póki chodzi o jego bezpieczeństwo – to ja rządzę:) Choroba lokomocyjna? Pojawia się koło 3-4 roku życia, do tej pory raczej nie ma opcji… Więc:) Zero wymówek:)

  • manowce

a jak rodzic kupuje wózek za 500 zł, to już ma prawo twierdzić, że 1500 za fotelik to dużo? jakieś dziwne argumenty pani przedstawia. nie każdy ma worki pieniędzy i takie osądy są co najmniej chamskie.

  • ciocia klocia

Prawda jest taka, że można kupić RWF’a w cenie normalnego (czyt. FWF), trochę lepszego fotelika. Przykładem jest Jolie Stages za około 700zł. Także nikt nie każe kupować od razu Axkid’ów, czy Be Safe’ów – można taniej ;)

jeśli można wiedzieć… jakie to auto? Mam podobną sytuację… starsze dziecko jeździ w rwf (axkid) a mniejsze jeszcze w foteliku dla noworodków i mam dylemat jak mi to wejdzie do auta

Najbardziej podobało mi się stwierdzenie Pauliny w odniesieniu do zmiany samochodu:
” jestem bardziej przywiązana do dzieci niż do auta :) ”
Piękne słowa!

  • Jane

Też nie jestem przywiazana do mojego auta. Moze dasz mi pieniadze na nowe?

Bardzo zaciekawiła mnie swoim artykułem. Musze się uczciwie przyznać ze poraz pierwszy usłyszałam o takich fotelikach. Czy mogłabyś zrobić test takich fotelików tak jak to robiłaś z wózkami. Byłabym Bardzo wdzięczna.

Paulina Stępień
  • Paulina

Testy fotelików zrobił ADAC i test plus, tutaj zdałabym się na ocenę bezpieczeństwa przede wszystkim :) Ale obiecuję przygotować sensowną rozpiskę co i jak, która pomoże mam nadzieję w zorientowaniu się w tych RWFach :)

  • ciocia klocia

Asiu poczytaj artykuły na http://osiemgwiazdek.blogspot.com i tylem.pl – są tam też opisane wybrane modele fotelików. Oba portale mają również sklepy, i tam foteliki RWF są szczegółowo opisane ;)

Fotelika RWF używamy już kilka miesięcy, ale nadal dziwi mnie brak świadomości i zdziwinie wśród innych rodziców. Dla nas to był oczywisty wybór. Na pierwsze urodziny zarządziłam składkę na fotelik zamiast pluszowych misiów i kupiliśmy go przy małym wkładzie własnym.

Ja jestem zwolenniczką RWF, mamy Be Safe Combi. Teraz dziec 4 letni jeździ w nim jeszcze przodem w jednym samochodów (dopóki nie odda dzieciowi numer 2 ;).
jest jeszcze jeden mały minus, ale jest też na niego rozwiazanie. czasami skos tylnej kanapy w samochodzie mocno niweluje pozycje „leżącą” fotelika RWF i to był nasz problem (lecąca głowa itp). Ale w przypadku Be Safe przynajmniej są dostępne specjalne podkładki-kliny, które są rozwiązaniem dla tego problemu.
może dobry byłby jeszcze post z opisem akcesoriów do fotelików ;)

Dzięki za wartościowy artykuł. Mam pytanie z innej strony – jakie auto kupić, żeby z tyłu zmieściły się dwa foteliki? Na ten moment nasz starszy syn (16miesięcy) jeździ w foteliku BeSafe Izi Plus, a młodszemu (3 tyg.) też chcemy taki kupić, jak troszkę podrośnie. Problem w tym, że w aucie, które teraz mamy nie da się tak dużego fotelika zamontować za fotelem kierowcy…

Witam,przeczytałam wszystkie wpisy,ale tak się składa,że jeżdżę z wnusią od Jej 5 -go miesiąca.Cały czas odkąd skończyła roczek wymiotuje,fotelik był umocowany tyłem,przodem żadnej różnicy.Umocowany tyłem miałam bardzo duży problem z wyłapywaniem wymiocin,siedzę zaraz przy foteliku ale ja musiałam odpinać pasy i dosłownie klęknąć aby Wnusi pomóc zwłaszcza na autostradzie gdzie nie można było się zatrzymać.A boczne zasłonki jeszcze bardziej potęgowały wymioty.Teraz siedzi na środku siedzenia z tyłu ,boczne zasłonki zostały usunięte i wymioty nadal są ale nie takie aż duże .Poza tym jedziemy nocą ,bo Wnusia wtedy śpi,a że jedziemy 16 godz.to postój robimy jak Ona się budzi około 7 rano.Wnusia ma w tej chwili 2 latka 100 cm.wzrostu i waży 15 kg.Jadąc w dzień marudzi zabawy Jej nie cieszą DVD z bajkami trzeba było pościągać ,bo choroba lokomocyjna była jeszcze większa.Dlatego uważam,że fotelik każdy musi dostosować do warunków jazdy i samopoczucia dziecka.Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

W tym wypadku konsultowałabym się z lekarzem, ale nie całkiem się zgodzę, bo to tak jakby powiedzieć, że ktoś się źle czuje to może jeździć bez pasów. Polecam konsultacje u lekarza.

Mój maluch nie ma jeszcze roku i faktycznie nie wystaje z pierwszego fotelika za to nie mieści się „w barach” ;) bo to kawał chłopa jest ;) i wcale nie jest grubaskiem (waga na dolnej granicy do wzrostu) po prostu taka budowa. Zmieniamy więc na Jojie 0-25 do 18 kg tyłem. Fotelik polecony mi przez wielu fachowców. Powinien wystarczyć do około 6 roku życia, a kosztuje około 700zł więc argument ceny rwf-ów. to żaden argument. Dobrze, że są ludzie tacy jak Ty Paulino, którzy nie boją się gorących tematów i edukują nasze najmądrzejsze mamy bo jak powiedziałąm w rodzinie, że drugi fotelik też będzie tyłem to popatrzyli na mnie jak na głupka bo przecież nikt, kogo znają nie wozi tak dziecka…i jeszcze ta cena…Jakąś tam alternatywą dla rwf są foteliki z ochroną tułowia ale i tak rwf jest bezpieczniejszy i nie chodzi tu nawet o „sponsorowane” testy, a logikę.

mój samochód (Opel Astra 99) ma na środkowym siedzeniu tylko pojedynczy pas brzuszny, regulowany na stałe, bez automatu.
Jednak ze względu na uderzenia boczne chcę mieć tam fotelik, bo uważam że to środkowe miejsce jest najbezpieczniejsze.
Be safe 0-18 mam zamontowany tyłem, stoi na podporowej nóżce, są do obu przednich siedzeń poprowadzone na boki po skosie dodatkowe pasy odciągające no i ten brzuszny z tyłu. Jaką funkcję spełnia właściwie to przeplecienie pasa przez górny uchwyt tego zapieracza? Czy zamontowanie trzema pasami na dole nie wystarczy? Nie chciałabym żeby dziecko jeździło przy samych drzwiach tylko dlatego, że tam są inne pasy. Co myślicie?

Paulina Stępień
  • Paulina

Skoro instrukcja mówi by był to pas normalny a nie biodrowy to tak musi być. Fotelik ma też osłonę na kark, więc na pewno z boku jest bezpieczniej niż źle zamontowany po środku.

gdzie można kupić te kliny pod be safe? od dawna znaleźć nie mogę a bardzo by sie przydały, zeby podczas snu dziecku głowa nie zwisała.
Jakie macie inne sposoby na opadającą główkę?
Mam jakąś poduszczkę podróżną zawijaną wokół głowy ale chyba jest kiepska.

Droga Paulino, mnie dwóch niezależnych speców od fotelików RWF uczyło, że w fotelik następny można dziecko przesadzić jak zaczyna wystawać pół głowy czy jak powiedział drugi – jak linia oczu zrówna się z górną linią fotelika.
A tak w ogóle, to dziecko przestaje płakać w każdym foteliku następnym, bo siedzi bardziej pionowo.
Pozdrawiam ciepło!

Jak to mój znajomy strażak powiedział „niestety nie ma dobrych fotelików, są tylko źle uderzone auta”… i o tym pamiętajmy

Witajcie, spodziewam sie Dzidziusia w marcu i wlasnie kupilam pierwszy fotelik z baza 2wayfix, z zamiarem kupienia kolejnego siedziska, które będzie ustawione tylem do kierunku jazdy. Zastanawia mnie tylko, jak takie starsze dziecko umieszcza się w foteliku tylem do kierunku jazdy? Ono samo tam wsiada? Jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić.

Paulina Stępień
  • Paulina

W sensie jak? No wkładasz :D a jak już jest duże to samo. Mój 3,5 latek wsiada sam i go zapinam, ale dwulatka wsadzam. Chyba nie bardzo rozumiem pytanie hmmmm

  • manowce

zapewne przyszła mama obawia się problemów przy wkładaniu dziecka do fotelika, bo pierwszy się wyjmuje i „pakuje” dziecko w domu. ale zapewniam, że nie ma problemu z włożeniem dziecka do większego fotelika, bo i ono jest wtedy większe i już bardziej współpracujące.

Jaki fotelik tyłem do jazdy zmieści się w przeciętnym aucie?
Kupiliśmy z żoną fotelik BeSafe iziplus i niestety nie zmierzyliśmy go w samochodzie przed zakupem.
Nie mieści się w Seacie Ibizie ani Oplu Vectra C, tzn zmieści się ale fotel pasażera musi być tak wysunięty do przodu, a oparcie pochylone, że nikt powyżej 8 roku życia raczej tam nie usiądzie.
Spodziewamy się drugiego dziecka, także ważne jest żeby zmieścić drugi fotelik i przy okazji również kierowcę auta :)
Mierzyliśmy fotelik nawet w Fordzie Mondeo, który uchodzi za bardzo obszerny samochód i niestety nic z tego.
Bardzo nam zależy na tym, żeby nie rezygnować z fotelika tyłem do jazdy, bo najważniejsze dla nas jest bezpieczeństwo.
Czy ktoś może polecić jakikolwiek fotelik RWF, który nie zmusi nas do zmiany samochodu na ciężarówkę?

Paulina Stępień
  • Paulina

My zmieniliśmy samochód :) wbrew pozorom nie na ciężarówkę.
A tak poważnie to musisz umówić się na dobór lub mierzenie, to da 100% gwarancji, że będzie ok. Nie wiem skąd jesteś, ale zobacz na tylem.pl lub fotelik.info

  • Pablo

Polecam Britax Max Way, mi się mieści w focusie mk1, co prawda pasażer z przodu może mieć problemy na dłuższej trasie, ale akurat nikogo nie woże z przodu jak jade z fotelikiem:)

Wszystkim tym którzy tu marudzą i twierdzą że dzieci płaczą jak jada tyłem do jazdy, powiem że to wam przyjdzie płakać w wypadku drobnej nawet kolizji, gdy wasze dzieci będą jechać przodem do jazdy. Dziecko ma znacznie inną anatomie niż dorośli, słaba i cienka szyja + duża i ciężka głowa grozi poważnymi urazami kręgosłupa szyjnego przy drobnych z pozoru zdarzeniach drogowych.

Super artykuł!Dziękuje:)

1. porównywanie widoku tego, co widzi dziecko montowane w foteliku tyłem/przodem jest bez sensu. po pierwsze, nie każdy montuje fotelik za kierowcą (u nas jest on na środku, bo to najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie), a po drugie widok tyłem zależy od rodzaju samochodu. my mamy Peugeota Partnera z szeroką i wysoką kanapą, więc mały tyłem widzi tylko ją i notorycznie wykręca głowę w naszym kierunku.

2. nasz maluch ma niecałe 11 miesięcy, a już wystają mu nogi do połowy łydek z pierwszego fotelika (jest w 95 centylu wzrostu). nie wyobrażam sobie wozić go w tym foteliku do 2. roku życia! właśnie dlatego kupiliśmy już kolejny, ale montowany tyłem do kierunku jazdy.

3. rodzic wie, co lubi albo „woli” jego dziecko. niektóre maluchy faktycznie płaczą w niebogłosy, jeżeli są tyłem do kierunku jazdy i twierdzenie, że sadzanie przodem to zawsze fanaberia rodzica jest krzywdzące.

4. pieluchy wielorazowe wcale nie są tańsze, niż jednorazowe. zapewne nie liczysz kosztów proszku do prania, płynu do płukania i przede wszystkim PRĄDU.

Super wpis! Gdy zmieniałam pierwszy fotelik dziecka na besafe izi plus 9-25kg spotkałam sie z wielkim zdziwienien rodziny i znajomych, pytali czemu montowany tyłem skoro są w tej grupie dostępne foteliki do jazdy przodem, czemu taki drogi, bez isofixa itd.. Aż mnie głowa bolała od tych pytań :-P niestety moja bajka skończyła się po ok. miesiącu użytkowania gdyż synek nagle zaczął strasznie źle znosić jazde tyłem do kierunku jazdy – wymiotował po 15 minutach od startu. W trakcie trasy po kilka razy (szok!). Doszło do tego, że zapasowe ciuchy i akcesoria do czyszczenia tapicerki stały sie stałym wyposażeniem auta :-P nie wytrzymałam. Pożyczyłam na testa od koleżanki fotelik montowany przodem i… jak ręką odjął. Póki co ma dwa lata. Jeździ przodem a ja zastanawiam sie co mogę zrobić aby ponownie go przesadzić do besafe’a.. Ostatnia nadzieja to samochód z miękkim zawieszeniem.. Aktualnie jeżdżę toyotą, jest sztywna jak deska… Auto planuje zmienić po wakacjach. Odezwe się czy problem tkwił w zawieszeniu. Pozdrawiam :-)

  • Małgorzata Netkowska
  • Odpowiedz

Akurat wczoraj czytałam ten wpis chyba 100 razy i w końcu zamówiłam fotelik, oczywiście RWF ☺ Dziękuję za post, bardzo przydatny.

  • Karolina Struska
  • Odpowiedz

Zgadzam się ze wszystkim w 100% My mamy Maxi Cosi 2 Way Pearl synek ma roczek i będziemy go wozić jak najdłużej tyłem Co prawda z IsoFixem kosztuje, ale na bezpieczeństwie nie można oszczędzać poza tym widzę u nas te same auta

  • Domowa.tv

u nas nadal prawie 4 latek jeździ, da się :) samych bezpiecznych podróży

Gdzieś niedawno przeczytałam, w komentarzach pod postem o fotelika RWF, że dzieci przez takie foteliki nabywają choroby lokomocyjnej a rodzice wożący tak dzieci znęcają się nad nimi.
Ciemnogród…
My mamy taki fotelik :)
nie zamienię go na inny rewelacja :D

co do jazdy w takim foteliku tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu, to wydaje mi się, że nie jest to dozwolone, bo normalnie w świecie fotelik będzie nam zasłaniął dużą część szyby przedniej i bocznej ;)

  • Domowa.tv

jest dozwolone o ile nie ma włączonej poduszki, zatem zdecydowanie lepiej jest z tyłu.

Amen

Wsród znajomych jesteśmy „nie normalni” jak można wydać tyle pieniędzy na fotelik. Ok, kosztuje więcej, ale ile warte jest życie dziecka? Czy na tym powinno się oszczędzać? Mogę kupić ubrania, w Lumpie, szykać oszczędności na wózku i tp, ale nie na bezpieczeństwie i życiu mojego dziecka. Zresztą ciężko o robie mówić, że ktoś nie ma poeniędzy… Jest 500+ bogactwo naszego Państwa (Z dystansem proszę) Pozdrawiam

My córkę przesadziliśmy w wieku ok 10 miesięcy (wystająca głowa, nie waga) do fotelika tyłem do kierunku jazdy. Jeździmy już 6 miesięcy i jest dobrze. Co prawda trzeba było dokupić lusterko do podglądu, ale nie narzekamy Jak jechaliśmy nad morze to wspomniałam że „za naszych czasów” dziecko kładło sie z poduszką i kołderką na tylnim siedzeniu i spało całą podróż. To mentalność i wyobraźnia rodziców decyduje o wyborze fotelika. Ja nie wyobrażam sobie jechać bez pasów, a znam ludzi którzy kilku miesięcznego dziecka nie zapinali ponieważ płakało

my też do tej pory mamy pytania „a czemu fotelik tyłem? Lila choruje?, źle znosi podróż?” zawsze się śmiejemy, że nie, że tak ma bezpieczniej. i każdego namawiamy na RWF, chociaż u nas w Płocku w żadnym sklepie go nie znaleźliśmy – pojechaliśmy do Łodzi, gdzie dobrano nam go do samochodu i do Lili, bo to też ważne, żeby dziecku było wygodnie,i uważam, że na bezpieczeństwie dziecka nie ma co oszczędzać. mamy Axkida Rekida :) Lila 27 miesięcy, nogi długaśne, mieści się spokojnie.

Wy tu dyskutujecie na temat jazdy tyłem w foteliku, a niestety ludzie wożą dzieci nadal bez fotelików, na przednich siedzeniach w dostawczych samochodów (dobrze że nie na pace)….

  • Jadwiga Reitberger
  • Odpowiedz

Swietnie napisane, fajne docinki :))))))

  • Marysia Dobrzańska
  • Odpowiedz

Pulina uważam że jesteście z Michałem super rodzicami i ze wszystkim się prawie zgadzam ale niestety nie każdy może sobie na takie cuda pozwolić. Przy mojej dwójce musiałabym wydać 2-3 tysiące na same foteliki. A mam tylko małego Fiata Punto w którym możliwe że by sie nie zmieściły. Nie stać mnie na nowe auto i dwa foteliki wiec wybieram zwykłe ale w miare dobre. (Nie foteliki bez testów z wózków 3w1)
Zazdroszcze że wam sie powodzi i możecie wybierać foteliki najbezpieczniejsze i z najwyższej półki ale niestety nie każdy sobie może na to pozwolić.
Ale dobrze ze duzo ludzi was czyta. Też tych z kasą :) i kupują dobrze. :)
Pozdrawiam

  • Domowa.tv

Obecnie na rynku jest joie, kosztuje tyle co zwykły FWF, jeśli zostanie dobrany dobrze to może posłużyć baaaardzo długo. http://www.tylem.pl/sklep/9-25kg/fotelik-joie-stages-0-25kg/
Foteliki z wózków 3w1 to nie są foteliki, to zwykłe nosidełka. Ja pierwszy wózek kupiłam za 100 zł, a za resztę fotelik zamiast kupować wózek 3w1, wcale nie uważam, że trzeba mieć kupę kasy, można kombinować gdzie oszczędzić, co kupić używane, a na co poprosić zrzutkę rodzinę np. na chrzciny itd.

U naz jazda tylem odpada.meeeega wymioty

Czy jest jeszcze jakiś model rwf tańszy od jolie stages? Zależy mi żeby kupić taki fotelik ale mam ograniczony budżet…prosze o rade

  • Vingi

Baby safe westie na isofix do 18 kg..ok 600zl

  • ona

Beby safe nie ma testow, ewentualnie diono radian 5 ok 600 zl ale trzeba sprawdzic czy pasuje do auta.

A ja mam takie pytanie czy we wszystkich fotelikach przewozi się dzieci tylem do kierunku jazdydo 18kg a przodem od 9-36 nawet? Czy są model co tyłem można do 25kg? Mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi…

Witam, prosze uprzjemmie o jakies slowa wsparcia ;) otoz chce fotelik rwf ale zewsząd jestem atakowana ze to bzdura, ze wymysl ,jakis koljeny chwyt marketingowy, ze dziecko ma mniej miejsca, nie widzi swiat itp itd.. no niestety niektorych nie przekonuja wyniki testow i badan powazncyh instytucjie wiec zaczyma mysle czy moze ze mna jest cos nie tak? daje sie wkrecci i naciagnac na ten nowy drogi fotelik..frustracja mnie juz dopada :/ prosze moze umocnisz mnie w tym postanowieniu.. ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Możesz podsunąć innym testy, ale pamiętaj,że to Twoje dzieci :)

Witam ! Ja mam pytanie, czy dla dziecka 4,5 letniego muszę kupować jeszcze fotelik montowany tyłem ? Otóż nie posiadamy auta, a syn do tej pory był wozony w foteliku nosidle, dopoki nie wyrósł, potem nie jezdzilismy w ogole samochodem. Fotelik bedzie uzywany sporadycznie (wiem to nie argument), w samochodzie moich rodziców. Po prostu chcę by był bezpieczny, jesli juz bedzie jechal, a jednoczesnie zeby mi kieszeni nie urwalo, bo nie ukrywam ceny sa dla mnie wysokie.

  • Katarzyna Ścisło
  • Odpowiedz

tak, jeżdżą bezpiecznie przodem do kiedunku jazdy, co chwila nowe wymogi, nowe foteliki itp dwa lata czy rok temu bezpiecznie bylo przodem w dobrym foteliku wypadajacym w crash testach, nie mam zamiaru zmieniać fotelikow co pól roku bo ktos nagle stwierdził, ze tyłem bezpieczniej – takie moje zdanie ;)

  • Domowa.tv

To nie jest wiadome od dziś, serio :) to prawa fizyki oraz rozwój dziecka. Polecam zalinkowany wpis. Każdy podejmuje sam decyzję, ale warto wiedzieć o co chodzi :)

  • Katarzyna Ścisło

wiem o co chodzi, jak moje Młode wyrosły z fotelika pierwszego to najlepsze polecane były przodem, wszedzie tylko o takich mówiono, a teraz po 4latach dowiaduje sie, ze zle syna i później corke wodziłam bo tyłem bezpieczniej ;)

  • ona

Kto o takich mowil?

  • Małgorzata Rolbiecka
  • Odpowiedz

My również tyłem do kierunku jazdy :)

  • Dorota Jakubowska
  • Odpowiedz

A wrzucisz jakies fotki jak wyglada 3 czy 4 latek tyłem? Szczerze nie widziałam i stad prosba

  • Domowa.tv

Pewnie chodzi o nogi? :) tutaj od brzegu to nogi 100 cm dziecka 4 letniego, a w tle młodsze dziecko, też RWF, 2,5 roku.

  • Dorota Jakubowska

Dzięki!

  • Barbara Skoczylas
  • Odpowiedz

A mogę wiedzieć na jaki wymienilas?

  • Barbara Skoczylas

Dziękuję za odpowiedz

Moja córka skończyła 4 latka 1,5 tygodnia temu i wciąż tyłem. Puki co jeszcze jest ok. Przyznam że jak skończyła rok zmieniliśmy fotelik na przodem i to jeszcze 9-36. I tak jeździła jakieś 1,5 roku. Wybierając tamten fotelik nie miałam odpowiedniej wiedzy i przyznam że twoje wpisy mi uswiadomily ze wybór był zły. Zmiana na fotelik bardziej dopasowany i tyłem do kierunku jazdy była strzałem w dziesiątkę. Moja córka polubiła jazdę samochodem. Wyjazd nad morze juz nie był problemem. Ba w tym roku pojechaliśmy do Włoch oraz do Hiszpanii. Nie zamoenilabym tego fotelika na żaden inny. Teraz tyło zastanawiam się kiedy go obrócić. Bo można go zamontować również przodem tylko bez iso-fixa.

  • Domowa.tv

Jeśli fotelik ma takie „klipsy” to montaż na pasy zapewnia pełną stabilność po obróceniu. Nasz też był isofix, ale on jest do 18 kg (isofix ma takie możliwości). Jeśli córka jest niewielka to możecie się nadal wozić :) cieszę się, że moje wpisy choć trochę się do tego dołożyły. Bezpiecznych wojaży!

  • Dorota Woźny

Tak właśnie ma takie klipsy. Wagowo jeszcze się mieści ale przez wakacje nogi jej urosły (szupła i długa), ale puki nie nazeka to jeździ. Najwyżej fotelik kładziemy jak się robi nie wygodnie wówczas robi się więcej miejsca.

  • Domowa.tv

Dorota to super. U nas na 3 pozycje był w tej drugiej, bo tak było najwygodniej przy spaniu :) Mam wrażenie, że to my dorośli bardziej martwimy się o te nogi niż dzieci <3 hihi

1. w Skandynawii jest większe bezpieczeństwo dla dziecka, bo jest przewożone tyłem – to akurat w przypadku najlepiej rozwiniętych krajów świata nie ma wielkiego znaczenia – w Skandynawii mamy świetne drogi i autostrady, mniej samochodów na drodze (mniejsze zaludnienie) no i kulturę jazdy nieporównywalną z polską. Foteliki niewiele tu nie mają do rzeczy, bezpieczniejsze przewożenie tyłem jest raczej rezultatem, a nie przyczyną ogólnego bezpieczeństwa na skandynawskich drogach.
2. Fotelik+baza są koszmarnie drogie, ale kupcie je, a w zamian za to oszczędzajcie na pieluchach – nie kupujcie jednorazowych. Tak idiotycznego argumentu to jeszcze nie słyszałam.
3. Dziecko marudzi bo nie lubi tego czy owego, np. jeździc tyłem do kierunku jazdy. No i co z tego? Po co w ogóle dementować i tłumaczyć się z tego idiotycznego argumentu, skoro jest kompletnie nieistotny? Dziecko ma być bezpieczne i to jest priorytet. Gdyby brać pod uwagę wszystkie zachcianki i widzimisię dzieci można by popełnić harakiri z rozpaczy.
4. Zamontowanie lusterka, żeby dziecko widziało mamę (tatę), hehehe, dobre. Może jeszcze zestaw plażowy zainstalować i balony z helem? samochód to pojazd mechaniczny do przewozu osób, a nie cyrk.

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie musisz montować lusterek, dla mnie to rozwiązanie, które daje mi spokój. Zerkam i widzę co robi dziecko.

Mam volzwagen transporter bez izofixa. Czy jest jakas mozliwość by zamontować tam fotelik rwf ten powyżej 13 kg? Sprzedawca w sklepie mówił że nie, bo przednie siedzenia sa za daleko by go zadokować. Jest może jakas baza przypinana pasami na ktora mozna tenże fotelik zamontować? Doradzi mi ktoś coś?

Kraje skandynawskie ze szczególnym uwzględnieniem Norwegii popadają w skrajności jeśli chodzi o podejście do dzieci i czasem ich pseudobezpieczeństwa. Dlatego nie są dla mnie wybitnymi autorytetami w tej dziedzinie.
Norwegia to kraj, w którym mieliśmy mieszkać, legalnie pracować i wszystko było już załatwione i dość duże środki zainwestowane. Jednak gdy jeszcze w Polsce pojawiło się u nas dziecko porzuciliśmy te plany, odradzili nam to sami znajomi Norwegowie. Poczytaliśmy jak łatwo tam stracić dziecko, które często są odbierane rodzicom ze względu na jego dobro i bezpieczeństwo. Najczęściej „przypadkowo” imigrantom i dzieci małe, które szybko przyswoją norweski.
Nie chcieliśmy ryzykować, koszty nie grały tu roli. To państwo policyjne.
Jaki to ma związek z tematem? Jak wspomniałam – popadanie w skarajności

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale to prawa fizyki, że tyłem dla tak małego dziecka podczas uderzenia jest bezpieczniej, to biologia, że szyja, mięsnie, kości są zbyt słabe by utrzymać głowę podczas np. dużego hamowania. Rety.

mam pytanie, jeśli dziecko ma zamontowany fotelik RWF z tyłu to jak z komfortem osób jadących z przodu. Mąż ma 2 m wzrostu i jego fotel musi być zawsze odsunięty na maksa? Ja też nie ułomek, dzieci długie jak na swój wiek więc i nóżki mają dłuższe niż centyle przewidują. Samochód to Octavia więc nie taki najmniejszy. Czy będzie to nadal możliwe odsunięcie przednich modeli maksymalnie do tyłu gdy zamotujemy z tyłu 2 foteliki RWF (mamy bliźniaki)?

Paulina Stępień
  • Paulina

Kwestia samochodu i fotelików, trudno mi to ocenić, musisz przymierzyć. U nas mój mąż również jest b. wysoki i my zmieniliśmy samochód między innymi z tego względu, pierwszy fotelik się mieścił, ale drugi tyłem był większy i było mniej wygodnie, a jednak wożenie dzieci tyłem było najważniejsze.

Paulina
dziś rozmawialiśmy z kolegą, który ma RWS, ma Octavię i potwierdza, że to jednak wpływa na ich komfort z przodu(a oni nie mają 197 cm wzrostu) i on nie wyobraża sobie żeby dwójkę dzieci w takiej fotelikach wozić w naszej sytuacji.
Nie każdego stać na zmianę auta, zwłaszcza jak ma w miarę nowe (2015) więc nie bierz nas na takie ckliwe argumenty „bezpieczeństwo najważniejsze”, słabe to.
Musimy pogodzić się z faktem, że mamy dość bezpieczny samochód i będziemy jeździć ostrożnie z fotelikami do przodu. Na szczęście to nie Norwegia i nikt nas za to nie ukarze.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja bym jednak nie sugerowała się opinią znajomych tylko podjechała do sklepu i przymierzyła, foteliki są różne. Nie piszesz nic o wieku dzieci, ale np. przesadzanie dajmy na to dziecka niespełna rocznego to ogromnie niebezpieczne nawet przy mocniejszym hamowaniu. Po prostu pójdź i sprawdźcie sami. W tym wszystkim nie chodzi przecież o mandaty :) sprawdzicie i sami podejmiecie decyzję, ja polecam też konsultacje ze sklepem tylem.pl czy foteliki.info te dwa bardzo cierpliwie tłumaczą i myślę, że warto.

  • mika

„mamy dość bezpieczny samochód i będziemy jeździć ostrożnie z fotelikami do przodu” jak to mówi moje starsze dziecko – urzekła mnie twoja historia ;) bezpieczny samochód nie ma najmniejszego znaczenia przy wewnętrznej dekapitacji (trudne, wiem, ale google jest darmowe) a wlasnie przed tym m.in. chroni rwf a zupełnie olewa fwf. a jako osoba robiąca kilka tys km miesięcznie najbardziej uśmialam się przy „jeździć ostrożnie”, bo wy mozecie wozić sie nawet 30km/h a nic nie poradzicie na idiotów na drogach.
ale wiecie lepiej, nie? :*

Prawie 4.5 roku…tyle moja córa jeździła tyłem. Dopóki nie wyrosła z fotelika 9-18 kg. Nogi nie były problemem…zawsze sobie je jakoś wygodnie ułożyła mimo że ona z tych dłuższych dzieci ;) Nigdy nie protestowała :) Ale ile ja się uwag wysłuchałam przez te lata to już historia. Począwszy od tego, że biednemu dziecku musi być ciasno niesłychanie, poprzez komentarze, że je meczę, kończąc na wiecznym zdziwieniu, że dziecko nie protestuje przeciwko moim pomysłom ;) Po stronie zysków…bezpieczeństwo i uświadomienie kilku osób, że wożenie dziecka tyłem do kierunku jazdy do 4 roku życia to naprawdę najbezpieczniejsza opcja…zresztą światowe standardy bezpieczeństwa idą właśnie w tym kierunki :)

Paulina Stępień
  • Paulina

super, dziękuję Ci za ten komentarz :*

Temat gorący i jak widzę po latach nie ustaje. Mam dwie córki, pierwsza urodzona w 2010 roku. Jak miała około roku przesadziliśmy ją do następnego fotelika oczywiście montowanego tyłem (Be Safe) – to był 2011 rok. Wszyscy patrzyli wtedy na mnie jak na wariatkę ale ja swoje wiedziałam. I fotelik był drogi, dla nas wtedy kosztował miesięczna wypłatę męża, a żyliśmy wtedy z jednej.
Druga córka ma rok i też już jeździ w drugim foteliku , montowanym tyłem. Nie osądzam innych choć zdziwiona jestem że po tylu latach nie stało się to standardem. Pozdrawiam

moje starsze dziecko jeździ już przodem – wysoki 7latek, choć nadal oczywiście w foteliku. młodszy wozi się w klippanie kiss 2 – i tu kilka słów o dzieciach bardzo „niestatystycznych” – młody w wieku 5 miesięcy mierzył 80cm i ważył 9kg – czyli gabaryt niejednego rocznego dziecka. wyrósł z tzw nosidła z banalnego powodu – projektanci nosideł zakładają, że dzieci zbliżające się czubkiem glowy do krawędzi to już stare konie, dlatego im bliżej brzegu, tym bardziej pionowe oparcie (przynajmniej w maxi cosi) więc małemu głowa leciała do przodu kiedy zasnął. zadłużyłam się i kupiłam klippana w którym pozycja 1 jest bardziej leżąca niż w nosidle. jedyny problem z jakim bede sie męczyć póki nie zmienie auta (mam nadzieje niedługo) – to kwestia montażu fotelika. mamy 3 drzwiowe audi a3. aby wpiąć fotelik, muszę trzymając go w rękach przeleźć przez drzwi pasażera, minąć fotelik starszego syna, poczym silą woli wpiąć fotel z młodym, wydobyć się z auta, wpuścić dopiero starszego i iść dookoła na miejsce kierowcy (nie, klippan nie wejdzie za pasażera bo mąż wysoki). i za każdym razem przeklinam na czym świat stoi zwłaszcza jeśli musimy załatwić kilka rzeczy na miescie za kazdym razem wypinając fotelik bo np mały zaśnie, ale powtarzam sobie jak mantre ze chodzi o bezpieczeństwo i zbieram na pojazd który ma drzwi również z tyłu :D

Uuuu duzo tych komentarzy w sumie fajnie ze sie ludzie tym interesuja. Mnie na pozadny RWF nie stac. a w tych tanich nie podoba mi sie ze oslony boczne sa takie male ogladajac foteliki zaintresowal mnie fotelik 0-25 kg mocowany na pasy przodem lub tylem do kierunku jazdy jest bez tych czesi stabilizujacych. Producent umiescil informacje ze 0-13 kg trzeba przewozic tylem, 13-25 przodem a ja sie zastanawiam czy mozna dluzej tylem sprzedawca twierdzi ze tak ze ta informacja wypisana tylko dlatego ze taki jest przedzial. Nie wiem czy sie na to docydowac wlasciwie niewiele wiem o fotelikach jedyny z jakim mialam stycznosc to rodzice kupili 20 lat temu dla mlodszego brata jako pierwszy fotelik i ostatni :) tak kiedys bylo, masakra

Paulina Stępień
  • Paulina

Sara a jaki to fotelik? Są fotele np. joie stages które są zdecydowanie tańsze. Są też takie jak klippan, które starczą na baaardzo długo, choć jest drogi to potem nie trzeba szybko zmieniać. Wart zawsze zakup rozpatrzeć na wiele sposobów.

Caretero scope delux moim zdaniem jest naprawde tani. Druga sprawa ze moze i bym uzbierala na typowy Rwf ale maz twierdzi ze 1000 zl za fotelik to przesada i nie przekonuja go testy zderzeniowe z latajacymi glowkami a mi ta sprawa spedza sen z powiek bo chcialabym zapewnic dziecku bezpieczenstwo

  • ona

Caretero to antymandat a nie bezpieczny fotelik. Moze niech maz zamieni telefon na jakis bez kolorowego wyswietlacza, niech pije piwo z biedronki, i pali robione papierosy? No co za roznica? Przeciez i to telefon i to, to piwo i to to papierosy i to. Skoro bezpieczenstwo dziecka nie jest dla niego najwazniejsze to szkoda argumentow, pojedz przymierz i kup :)

Witam, zaglebilam sie dokladnie w temat fotelikowy, podziele sie informacja moze komus sie przyda. Dowiedzialam sie ze do wozenia dziecka tylem do kierunku jazdy nie jest potrzebny zaden wyjatkowy fotelik bo to przedzial wagowy okresla jakie dziecko mozna w nim wozic. ” dzieci z grupy 0 czyli 0-13 kg nalezy przewozic tylem do kierunku jazdy ” ta informacja jest zeczywiscie umieszczana tylko dlatego ze jest taki wymog. W internecie ( nie polecam kupowac przez internet) dostepnych jest kilka fotelikow przod/ tyl np. Caretero scopy, bertoni lorelli jupiter, 4 baby freeway oczywiscie te foteliki nie maja tych czesci rozpierajacych ale itak fajnie ze jest cos takiego dla rodzicow z ograniczonym budzetem. Poza tym zapomnialam napisac ze bardzo fajny wpis ;) mit nr 11 obalony

Zle sie okreslilam ja tez pisze o kolejnym tylko jest np przedzial wagowy 0-25 albo 9-25 a to ze fotelik jest mniej znanej firmy nie oznacza ze nie ma zadnego testu trzeba sprawdzac wiadomo ze im wiecej tym lepiej ale ja kupie taki na jaki mnie stac i mam nadzieje ze nigdy sie nie przyda

Paulina Stępień
  • Paulina

:) to tylko dopiszę, że ważne są testy ADAC, a jeśli fotelik jest z grupy 0-18, 9-18, 9-25, 0-25 to również test plus, przy czym testu plus nie mają fotele, które są tył/przód. http://domowa.tv/rwf-tylem/

P.s. tez foteliki przod/ tyl nie beda mialy tyle testow co sam tyl sa dyskwalifikowane tylko za to ze sa przod/ tyl

  • ona

Slabo sie zaglebilas w temat. Wszystkie fotele ktore wymienilas maja atesty a nie TESTY a to dosc wazna roznica. Atest dopuszcza do sprzedazy, test sprawdza wytrzymalosc fotelika

Ostatnio słyszałam taka wiadomość ze szpitala. Dziecko poniżej 2lat jechalo przodem do kierunku jazdy. W czasie wypadku glowa poleciała do przodu i rdzeń kręgowy przerwany, kaleka do konca zycia. Mysle, ze warto się poważnie zastanowić na fotelikami tylem do kierunku.

Witam,
Jesteśmy na etapie szukania fotelika Rwf, najlepiej 0-18 kg lub 0-25. Większość fotelików które znalazłam są montowane za pomocą isofixu. Korzystamy z dwóch samochodów, w tym z Fiata Pandy z 2006r, która systemu nie posiada. Czy mogłabym prosić o podpowiedź jakie modele fotelików mogłyby być zamontowane w tym samochodzie? Wiem, że besafe izi plus jest na pasy, co jeszcze? Albo model który można montować zarówno z isofixem jak pasami? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Szukałabym właśnie fotelików tylko na pasy, dobrze zamontowane są bezpieczne. Zerknij też na moje zestawienie http://domowa.tv/foteliki-rwf-przeglad/ mam nadzieję, że Ci ułatwi.

Paulina, a co myślisz o fotelikach tył/przód? wiem, że nie mają testu plus, ale chciałabym wybrać taki, żeby później, jak oczywiście będzie starsze po prostu zmienić mu kierunek, a nie uśmiecha mi się kupić dwóch… tym bardziej, że jest to droga sprawa, a ja chcę jak najbezpieczniejszy i najwygodniejszy dla dziecka.

  • ona

Ale po co fotelik tyl/przod, w tylnim do 25 kilo dziecko pojezdzi spokojnie do 4 roku zycia a nawet dluzej, a kolejny fotelik juz przodem i to o woele mniejszy wydatek niz rwf :) a jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego ;)

Ja tylko nie rozumie jednego. O czym przeciwnicy fotelika tyłem do kierunku jazdy piszą. Jedynym słusznym argumentem jest BEZPIECZEŃSTWO. Tu chodzi o dziecko. Koniec. Poza tym jeśli dziecko od urodzenia jeździło tyłem to nie ma pojęcia że można przodem. Jest przyzwyczajone. Dwójka moich dzieci jeździ i będzie jeździło tyłem jak długo będzie się dało. Pozdrawiam

Chcialabym poruszyc pewna kwestie odnosnie testow. Testy tez nie do konca sa wyznacznikiem, gdyz slynne gwiazdki w duzej mierze przyznawane sa za wyglad lub latwosc montazu, a nie za bezpieczenstwo (ADAC). Joie stages teraz nie ma zadnych testow a nadal jest polecany, jesli nie mamy mozliwosci wydania miliona monet. Rwf zawsze bedzie lepszym wyborem i takie jest moje zdanie. Probowalam przekonywac do tej opcji znajome mamy, ale jak grochem o sciane. Nawet jak juz brak im argumentow przeciw rwf to jest ” nie bo nie”. Mi juz szkoda nerwow na tlumaczenie.

Paulina! My wozimy tyłem. W przypadku starszej, prawie dwulatki większość ludzi się dziwi a nawet wyśmiewa! Edukuje jak mogę, wychodzę na durnia w ich oczach (nie przesadzam:( myślę, że powinno się przez tv..Ciebie by słuchali! Tv śniadaniowe, reklama, kampanie, akcje społeczne w mediach z udziałem ludzi z osiem gwiazdek czy tyłem pl. To straszne, że ludzie tak ryzykują :(((

  • Domowa.tv

Nie martw się, takich „dziwaków” jest więcej :) ja się cieszę, że i tak mówi się więcej niż kilka lat temu. Choć nadal jest wiele do zrobienia

  • Miśka Wiewióra Kruczek Kruk

Aneta Cebula nie lekceważ ratowania życia Dziecka. Osłom trzeba tłumaczyć. Dla Dziecka przewożonego przodem poniżej 15-ego miesiąca życia zderzenie czołowe może skończyć się śmiercią poprzez oderwanie czaszki od kręgosłupa – już przy zderzeniu z prędkością 50 km/h!
Może należy bardziej zobrazować… To jest CUD, który dotyczy dziewięciolatka – niestety, nie widzę informacji odnośnie fotelika:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/uratowali-dziecko-z-oderwana-glowa,80738.html

Generalnie najbezpieczniej jest przestrzegac przepisów, a z tym polacy mają problem :)

  • Anna Kopec

Niestety, samemu mozna ale na innych nie ma wpływu:/

które kraje skandynawskie mają ten przepis?
i czy tył fotelika jest ‚oparty’ o tył przedniego fotela w samochodzie? czy nie musi być?

  • Domowa.tv

nie ma przepisu, raczej po prostu każdy wozi, bo tak bezpieczniej :)
nie musi być oparty o ile nie nakazuje tego instrukcja i bez tego uzyskasz stabilność fotelika. Większość obecnych fotelików spokojnie zamontujesz bez opierania o przedni fotel z tego co mi wiadomo :)

Czytałam jak to wstawiłaś dwa lata temu. Wtedy też postanowiłam że moje dziecko będzie jeździć w RWF, mimo że mego syna nie było jeszcze w planach :) Dziś z mężem kupiliśmy mu BeSafe iZi Plus ;)

  • Sylwia Piotrowska
  • Odpowiedz

Mój 2,5 latek jeździ tyłem i nawet nie protestuje Niestety na jesieni będziemy chyba zmuszeni zmienić na większy, bo pasy już są ciasnawe

  • Domowa.tv

w sensie krótkie? w klippanie?

  • Monika Jarzębska

Te pasy wydają sie być długie, nie przyciely się gdzieś?

  • Miśka Wiewióra Kruczek Kruk

Sylwia Piotrowska sprawdź proszę, bo jestem zainteresowana fotelikiem tej firmy…

  • Iza Klat

Fotelik najbrzydszy na świecie i zarazem najlepszy na świecie :-) Bardzo polecam!

  • Ewa Gołębiewska
  • Odpowiedz

Moja 4 latka jeździ już przodem ale 1,5 roczna córka jeszcze długo będzie jeździć tyłem. Ma już wymieniony fotelik na większy, z możliwością montowania przodem lub tyłem i nie zamierzam jej póki co odwracać. Dla niej to nawet wygodniej bo dobrze widzi starszą siostrę jadącą obok i śmiało mogą się bawić ;)

Niestety prawda jest taka, że większość rodziców w naszym kraju traktuje foteliki jako ochronę przed mandatemjak tak patrzę na parkingu pod szkołą czy przedszkolem to większość dzieci jest przewożona w byle jakich fotelikach i do tego byle jak. Ile razy widziałam dziecko przypiete poskręcanym pasem na wysokości łokci, albo w ogóle nie przypiete (przecież to tylko kawałek). Ludzie kupują Kinderszajsy na allegro i sobie polecają jako świetny produkt. Ja też kiedyś wozilam dzieci w fotelikach fwf, dopiero przy trzecim się nawrocilam, ale to były dobre jakościowo foteliki a nie najtańsza chinszczyzna.

  • Domowa.tv

tak to niestety prawda z ty „tylko kawałek” i pasami. Można jednak o tym pisać, udostępniać, może choć jedna osoba zerknie czy aby nie poprawić, może… <3

No i do tego najbezpieczniej jak rodzice oboje siedzą z przodu. O tym praktycznie w ogóle się nie mówi.

  • Agnieszka Staśkiewicz
  • Odpowiedz

Moja córka płakała przez 14 miesięcy jeżdżenia w tym pierwszym foteliku, gdy przesiadła się do Axkida ani razu nie zapłakała. Cztery miesiące trwa naszą axkidowa przygoda i cisza w aucie jest, a córka zajęta podziwianiem krajobrazów za oknem :-)

Ja nawet w autobusie staram się siadać tyłem do kierunku jazdy o ile mam taka możliwość

Bardzo się cieszę Paulino, że o tym piszesz, pisz jak najczęściej, bo naprawdę bardzo mało mówi się w Polsce o fotelikach tego typu i myślę, że większość rodziców nawet nie wie, że takie istnieją.

  • Anna Rogalska-Bućko
  • Odpowiedz

Szkoda tylko że to taki mały majątek. A i nie w leży samochód wejdzie szczególnie gdy ma się do usadzenia trójkę…

  • Domowa.tv

we wpisie masz przykłady niedrogich foteli RWF

  • Anna Rogalska-Bućko

wiem wiem, ale 1800 za fotelik bo miejsca nie jest dużo z tyłu to ponad moje możliwości.

  • Domowa.tv

Anna joie stages to ok. 700 zł, serio sprawdź, podjedź do dobrego sklepu, przymierz. akurat za 1800 masz wielkiego be safe, który faktycznie zajmuje sporo miejsca.

do mitow warto dodac cos co ja nagminne slysze: jak dziecko siądzie przodem choroba lokomocyjna zniknie!!

  • Agnieszka Siennicka
  • Odpowiedz

Tylko RWF!!!

ja właśnie stoje przed wyborem kolejnego fotelika właściwie gdzieś za pół roku ale lepiej szybciej sie zorientować co i jak :D ii tak własnie zastanawia mnie ten fotelik dla dziecka starszego tyłem do kierunku jazdy i ciągle też myślałam że gdzie dziecko da nóżki i piszesz że znajdzie sposób podkuli da na boki, ale jakos nie potrafie soie wyobrazic ze moje dziecko miało by jechac samochodem 12 godz z podkulonymi nogami mnie na samą myśl nogi drętwieją niestety dużo czasu spedzamy w trasie i dlatego ciągle się zastanawiam… aaa no i to nie jest tak ze non stop 12 godz w aucie ;) oczywiscie czeste przerwy w trakcie dlatego podróż ogolnie trwa około 14 godzin

Paulina Stępień
  • Paulina

My dużo podróżujemy, nie wyobrażam sobie innego sposobu przewożenia dzieci niż w fotelikach RWF. To nie jest tak, że te nogi są podkulone, zresztą to naprawdę nie jest najważniejsze! Są różne fotele, w niektórych tego miejsca jest więcej w innych mniej. Spokojnie do tego 4 rż da radę!
tutaj fotelik bardzo blisko osadzony na kanapie http://domowa.tv/wp-content/uploads/2016/09/nogi-jie-640×360.jpg

My mamy Joie stages i nie jestem w pełni zadowolona. Fotelik zajmuje sporo miejsca i choć nasz samochód nie jest bardzo mały mój fotel musiał być niewygodnie ustawiony przez cały czas kiedy synek jeździł tyłem. Do tego nie wiem czy nasz egzemplarz jest jakiś felerny ale non stop skręcają się pasy. Muszę je poprawiać prawie za każdym razem i bynajmniej nie trwa to chwilę. W efekcie jak synek skończył 2lata (ponad 14kg, roz. 92-98) przepięliśmy go do przodu ale na pasy to oczywiście nie pomogło

  • Miśka Wiewióra Kruczek Kruk
  • Odpowiedz

Ciekawe czy ktokolwiek wie, że fotelik może sprawiać dziecku „ból” – nie każdy fotelik pasuje do każdego samochodu!! Fotelik musi być zamontowany pod odpowiednim kątem! Jeżeli jest zbyt pionowo to: dziecko boli kręgosłup, brzuch, mogą wystąpić nudności i wymioty! Mało tego! Jeżeli fotelik – czy przodem czy tez tyłem – jest zamontowany zbyt pionowo to przy zderzeniu zamiast uratować życie może zaszkodzić dziecku! Oczywiscie przez kręgosłup, który jest w złej pozycji. A wszystko zależy od siedzeń w samochodzie.
Jak to sprawdzić? A bardzo łatwo: myśl i obserwuj Matko! Jeżeli Twojemu Dziecku „leci” głowa, gdy zaśnie… Fotelik jest źle spasowany!! Nie zamawiajcie przez internet, najpierw należy przymierzyć fotelik do samochodu….

  • Anonim

bardziej pionowo=bardziej bezpiecznie w momencie zderzenia (przeciążenia kręgosłupa, efekt nurkowania), ale pionizacja upośledza np. oddychanie noworodka (dla noworodka pochylenie 45-30 st względem pionu).

  • Zbyszek V.

powyższy wpis od Zbyszka V.

Tylko tyłem! Nie wyobrażam sobie inaczej!

  • Krzysztof Rosiński
  • Odpowiedz

Tyłem jeśli się da, cieszy, że trend się zmienia bo jeszcze 7 lat temu musiałem fotelik RWF ściągać ze Szwecji bo u nas nic nie można było dostać. A, że ten sprzęt nie wychodzi z mody to młodsze rodzeństwo skorzystało. Do 25 kg, więc i 4 latek spokojnie pojeździ.

Czy można prosić o odnośnik do testu bezpieczeństwa dla Joie Stages? Pierwsze słyszę, że ma 3*, wg sprzedawcy to fotelik bez testów… a rozważam zakup

Paulina Stępień
  • Paulina

zerknęłam na oryginalną stronę ADAC, niestety faktycznie nie ma *. był błąd a stronie z testami (na fotelik.info jest taka fajna, ale jak widać z błędami, tabela), nie ma *, mimo wszystko foteliki tej marki mają testy, więc można snuć teorie, że nie jest to no name!

  • Zbyszek V.

Mit 11:
Stages ma testy oamtc, robione wspólnie w ADAC, ogłaszane w Austrii, gdzie ma 2 gwiazdki = 3 gwiazdki ADAC, Foteli info sie nie pomyliło, tylko uwzględnia również inne niż ADAC testy.

https://www.oeamtc.at/aux/testarchiv/kindersitze/1441294.html

jest też steadi 490,-

http://www.babyland.pl/pl/search?query=steadi

mit 3:
polemizuję tylko formalnie – popieram RWF – wszyscy często wybierają „dobrze” i raczej wszyscy właśnie w przepaść skakać nie będą, czy też nie bądą trzymać ręki w ogniu, gdy ich ktos do tego będzie nammawiał… (czyli nie całkiem bez sensu…)

sorry jeśli ten wpis pojawi się 2 razy – raz się nie dodał

Mit 11:
Stages ma testy oamtc, robione wspólnie w ADAC, ogłaszane w Austrii, gdzie ma 2 gwiazdki = 3 gwiazdki ADAC, Foteli info sie nie pomyliło, tylko uwzględnia również inne niż ADAC testy.

https://www.oeamtc.at/aux/testarchiv/kindersitze/1441294.html

jest też steadi 490,-

http://www.babyland.pl/pl/search?query=steadi

Paulina Stępień
  • Paulina

dzięki! i wszystko jasne! :)

  • Zbyszek V.

„2 gwiazdki = 3 gwiazdki ADAC” – autokorekta: 3 gwiazdki = 3 gwiazdki. Ma 3 gwiazdki za bezpieczeństwo, a ogólną 2.

Do 15 miesięcy wozilismy córcie w foteliku 0-13 i jeszcze mogłaby nim jeździć ale kolejny fotelik jest RWF więc zdecydowaliśmy o zmianie

Szukałam następnego fotelika przodem do jazdy, bo właśnie stwierdziłam, że może mu niewygodnie i nic nie widzi, że śmiesznie wygląda w nosidelku 0-13kg. Nie zastanawiając się w ogóle nad bezpieczeństwem. Zmieniamy tok myślenia :) będziemy jeździć tyłem jak najdłużej się da :)

Wszystko zależy od błędnika. Jeżeli nie toleruje jazdy tyłem to nie da się tego przeskoczyć. Rzygałem jak kot jeszcze w późnej podstawówce jak tylko usiadłem tyłem do kierunku jazdy – niezależnie czy w samochodzie, autobusie czy pociągu….

Nie wiem czy ktoś już pisał, bo strasznie długi wątek więc jeśli powtarzam to przepraszam, a chcę zwrócić uwage na pewien fakt przeciw fotelikom (tyłem do kier jazdy) a mianowicie w większości samochodów nie da sie takiego fotelika zamontować na środku tylnej kanapy, bo wtedy kierowca jak i pasażer musieliby mieć bardzo przysuniety fotel do przodu co dla wielu uniemożliwiałoby prowadzenie samochodu. Co za tym idzie fotelik taki montujemy z prawej strony tylnej kanapy i biorąc pod uwage bliskość do drzwi i okna narażamy dziecko na utrate zdrowia czy życia przy zderzeniu bocznym, natomiast foteliki (przodem do kier jazdy) można spokojnie zamontować po środku tylnej kanapy i wtedy dziecko ma dużą bariere ochronną od jednych i drugich drzwi.

Jeśli kupię fotelik za 1000 zł, to będzie więcej wart niż moje auto ;) Zastanawia mnie czy super hiper bezpieczne foteliki mają jakiekolwiek znaczenie, jeśli auto samo w sobie nie jest bezpieczne?

Paulina Stępień
  • Paulina

Jeśli mówimy o rwf to tak, bo nawet gdy samochód będzie do kasacji to dziecko w chwili uderzenia nie będzie mieć takich sił na szyję, głowę i ma większe szanse na wyjście z wypadku bez uszczerbku.

a jak ktos uderzy auto z tylu to co wtedy ? dziecko jadace tylem do kierunku jazdy ma przerabane…jakie argumenty sa za tym zeby wozic dzieci tyłem ?
nie ważne jak jedzie dziecko wazne jak jedzie kierujący…!!

  • Nina

Michał zgadzam się w 100%. Do tego dochodzi jakość samochodu, wiele jest na polskich drogach tzw „papierowych” aut. Lepiej zainwestować w samochód o dobrej i trwałej konstrukcji.

Paulina w podlinkowanym wpisie mowa o wypadkach polskich, dziś dużo osób jeżdzi międzynarodowo, dużo autostradami. Jeśli kierowca jedzie w miarę bezpiecznie to raczej jest narażony na uderzenie tyłem. Dużo jeżdzę po autostradach tyłem uderzenie zdarza się dość często. Bywa też, że dostajesz tyłem i uderzasz przodem, a nigdy nie wiesz które uderzenie będzie gorsze.
Także montaż tyłem to też nie takie ochy i achy.

Haha, czytam te komentarze i nie wierzę, choćbym głodem przymierała, kupiłabym to co bezpieczne dla dziecka. Tylko tyłem, nawet bez artykułów sponsorowanych itd, na logikę są bezpieczniejsze

Dodaj komentarz: