Kiedy zmienić fotelik na większy

Kiedy zmienić fotelik na większy

Uwielbiam ten temat – kiedy przesadzić dziecko do kolejnego fotelika. Czemu? Bo wokół tego jest wiele naszych wyobrażeń, wiele mitów, ale mało faktów. Ogólna zasada można powiedzieć jest taka, że dziecko powinno jeździć maksymalnie długo w foteliku A zanim zmieni go na fotelik B, foteliku B zanim zmieni go na C itd.

Bardzo często słyszę „mojemu dziecku wystają nóżki, czas na kolejny fotelik” albo „nie lubi jeździć tyłem, czas na kolejny fotelik” albo „muszę kupić kolejny fotelik, bo dziecko ma JUŻ pół roku” i tak dalej. Te i podobne argumenty NIE są żadnymi argumentami za zmianą fotelika na kolejny! I o tym we wpisie.

Kiedy zmienić fotelik na większy?

Grup wagowych fotelików jest sporo, ale można wyróżnić (mam nadzieję, że to nie nadużycie z mojej strony) trzy: fotelik pierwszy (0-13, czasem 0-10), fotelik drugi (9-18, 9-25, ale też 0-18 i podobne) i fotelik trzeci (15-36). Taki podział ułatwi mi wytłumaczenie co i jak.

Kiedy przesadzić dziecko z fotelika 0-13?

0-13 to ten pierwszy fotelik, zawsze montowany tyłem (poczytaj, jak wybrać pierwszy fotelik). Dziecko jeździ w nim tak długo, jak to możliwe. Przesadzamy dopiero, gdy:

tyle. W tym foteliku spokojnie nóżki mogą wystawać poza obrys fotelika, dotykać kanapy, dotykać oparcia kanapy.

Jeśli chodzi o wagę to dzieci w pewnym momencie nie przybierają tak bardzo na wadze, jeśli Twój maluch ma 10 mc i waży 10 kg to wcale nie oznacza, że zaraz będzie ważyć 13 kg, równie dobrze waga może się ustabilizować. Patrząc na siatki centylowe, to średnio (!) wagę 12,5 kg dzieci osiągają w wieku 2 lat!

Szybciej dziecko wyrośnie z pierwszego fotelika :) Pamiętaj, chodzi o wystawanie głowy ponad oparcie (w kolejnych fotelikach jest to linia oczu!).

Co jeśli ww. argumenty nie robią na Tobie wrażenia i koniecznie chcesz zmienić fotelik? Wybierz fotelik z grupy wagowej 0-18, oczywiście RWF, czyli tyłem do kierunku jazdy. Wtedy mimo, że przesadzisz dziecko wcześniej, do większego fotelika to nadal do fotelika tyłem, więc bezpiecznie dla niego.

Jeśli boisz się, że dziecko ma ciasno, za mało miejsca, niewygodnie i inne rzeczy, a nie spełnia którego z 3 kryteriów zmiany to albo wróć do tematu za jakiś czas, albo wybierz fotelik 0-18 RWF jw.

Kiedy zmienić fotelik 9-18 na kolejny?

Zmieniamy gdy:

Na pewno argumentem za zmianą nie jest: „bo dziecko chce” ani „bo waży 15 kg” ani inne podobne.

Nie przesadzaj dziecka za wcześnie! Dwuletnie dziecko to zdecydowanie za szybko!!! Poczytaj fajny artykuł na fotelik.info.

Kiedy fotelik przodem do kierunku jazdy?

Ha! o tym będzie cały wpis. Jestem ogromnym zwolennikiem przewożenia dzieci TYŁEM do kierunku jazdy tak długo, jak to możliwe.

Odpowiadając na pytanie kiedy fotelik przodem do kierunku jazdy? Najpóźniej, jak to możliwe. W Szwecji dzieci jeżdżą do 4 roku życia, niech to będzie dla Ciebie wyznacznikiem. Pierwszy i drugi fotelik powinien być tyłem do kierunku jazdy, dla bezpieczeństwa dziecka <3

Kiedy poddupnik

Tak naprawdę obecnie poddupniki są mało zalecane, właściwym wyborem są foteliki z trzeciej grupy, czyli 15-36, one tak naprawdę powinny starczyć do momentu, aż dziecko będzie na tyle duże, że będzie mogło jeździć w zwykłych pasach na siedzeniu.

Poddupniki nie dają osłony bocznej, a także zwiększają szansę na „nurkowanie”, czyli wsunięcie się dziecka pod pasy.

Do kiedy dziecko ma jeździć w foteliku?

Obecnie obowiązek jazdy z foteliku jest do momentu osiągnięcia przez dziecko 150 cm wzrostu!

Nie tak dawno było głośno w mediach o obniżeniu tej granicy do 135 cm wzrostu, jednak m.in. za sprawą fotelik.info jest wiele zmian w tym temacie :) Poczytajcie wpis o dyskusji w Senacie nt. ww. zmian.

A tak mówił mi Paweł Kurpiewski – biomechanik zderzeń, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach z serwisu fotelik.info

„Udało się doprowadzić do zapisu w Ustawie w takim kształcie, że 135 cm będzie wyjątkiem, a nie zasadą. Pierwotny kształt miał być taki, że przy wzroście dziecka 135 cm możesz wozić dziecko zapięte tylko pasem, bez fotelika, a teraz 135 cm jest tylko wyjątkiem od reguły. Intencją ustawodawcy, jak się okazało, było to, że jeśli dziecko waży więcej niż 36 kg (do takiej wagi produkuje się foteliki w Europie) i rodzic ma takie „wyrośnięte” dziecko, to może je przewozić na tylnej kanapie. Czyli jedynie w przypadku, jeśli nie da się dziecku dobrać fotelika dopasowanego do jego wagi i wzrostu.”

I to chyba tyle w tym temacie. Ogólnie woźcie dzieci najdłużej, jak to możliwe tyłem, najlepiej do 3-4 roku życia, a w każdym foteliku dzieci powinny podróżować maksymalnie długo, jak to możliwe ze względu na wagę lub wzrost.

Przy pisaniu tego wpisu w dużej mierze korzystałam z wiedzy pozyskanej dzięki spotkaniu z ekspertami z fotelik.info (zobaczcie też moją relację z inspekcji fotelików).

Komentarze:

i słusznie! My też wozimy naszego bąbelka w RWF i zamierzamy długo bo mamy RWF do 25 kg:) Więc woźcie tyłem!

Pytanie z serii mało ogarniętych, ale: Co znaczy wystaje głowa? Czubek głowy? Uszka? Mój szanowny Młodzieniec raczej z lekkiej wagi ale ze wzrostem goni żyrafę. Cieszę się, że jest cieplej bo dzięki temu bez śpiworka i od razu się obniżył. Ale dodatkowo mam problem, że jak wsiada do fotelika mam wrażenie, że pasy są za nisko już ulokowane. I nie mogę ich tak dociągnąć, aby nie było dziury między jego ciałkiem a pasami. Niby ma 10m i 80 cm więc spokojnie jeszcze fotelik powinien się nadawać? Szkoda mi zmieniać bo wolę jak jedzie tyłem a ne mogę znaleźć sensownego fotelika następnego do montażu tyłem.

Paulina Stępień
  • Paulina

W pierwszym foteliku czubek głowy, no po prostu jak głowa zaczyna wystawać to zmieniamy. Jest wiele fotelików montowanych tyłem w kolejnej grupie wagowej :) na pewno o tym będzie. Ale 10 mc to raczej faktycznie niewiele jeszcze, tutaj ewentualnie fotelik 0-18 tyłem oczywiście, ale to za jakiś czas, pewnie z 6-12 mc w zależności, jak szybko urośnie :)
Co do pasów w foteliku tyłem one mogą być niżej niż ramiona, wręcz jest to OK.

Polecam wszystkim kampanię bezpieczny maluch. Tam jest szkolenie na temat montowania fotelików, przewożenia dzieci, i zmiany fotelikow na nowy :)

A co z tym ilu punktowe powinny być pasy bezpieczeństwa? Nie wspomniałaś nic o tych 5-punktowych dla grupy 0-12, a przecież one są najbezpieczniejsze? I co z fotelikiem, który jednocześnie może byc uzywany w samolocie? Sadzanie dziecka w samolocie na kolanach, a później w razie jakiejś awarii na podłodze samolotu jest mega niebezpieczne. W ameryce dzieci w samolocie przewozi się wyłacznie w fotelikach.

Paulina Stępień
  • Paulina

Kaśka o tym pisałam tutaj http://domowa.tv/jak-wybrac-pierwszy-fotelik-samochodowy/ :)
A co do samolotu i USA tego nie wiedziałam, wiem, że jest taka opcja, ale też w razie zdarzenia to raczej się ucieka z samolotu z takim fotelikiem chyba mniej wygodnie :)
Raczej skupiam się na samochodzie, tutaj ryzyko wypadku niestety jest bardziej realne :(

  • Justyna

To akurat nie jest prawda, jak lecieliśmy z dzieciakami, to młodsza nie dostała nawet dodatkowego pasa. Nie ma obowiązku latania w foteliku.

A sprzedawca fotelikow mowil mi inaczej, jak dziecko umie siadac to zmienic na wiekszy fotelik, SZOK! A ja nie, Moja corka ma niedlugo 11 miesiecy i nadal siedzi w malutkim foteliku, czubek glowki jeszcze nie przekroczy. Niedlugo testujemy RWF, to super fotelik ale jest wada ze trzeba sprawdzic czy zmiesci sie w samochodzie, mam maly samochod, zobacze :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aż mi się wierzyć nie chce, straszne :( stąd warto wybierać i sprawdzać czy sprzedawca ma kurs, to też pomoże w tym, że pokażę jak dobrze montować fotelik.

Paulina ja zapytam :) gdzie jeździsz ? Mieścisz się z tyłu ?

Paulina Stępień
  • Paulina

Miejsce rodzica jest z przodu :) ja zawsze z przodu. Po pierwsze jestem b. często kierowcą i nigdy nie chciałam dzieci przyzwyczaić, że tam siedzi mama, a po drugie tak jest bezpiecznie w razie ew. wypadku. Za to na postoju zmieszczę się albo między fotelikami, albo przy obecnym zamontowaniu (jeden na srodku, drugi za siedzeniem) jest miejsce obok dzieci.

No my mamy problem. Syn wyrósł z pierwszego fotelika. Byliśmy w profesjonalnym sklepie, mierzyliśmy RWF i niestety są za duże… Chodzi o to, że po pierwsze mąż nie mieści się jako pasażer na przednim fotelu, ja ledwo. Po drugie w październiku urodzę drugie dziecko, więc z tyłu już też się nie zmieszczę. Co radzisz w tej sytuacji? Chcę zapewnić maksimum bezpieczeństwa dziecku, a zmiana samochodu nie wchodzi w grę.

Paulina Stępień
  • Paulina

Joanna wybrać się na dobór fotelika :) widziałam kilkadziesiąt modeli fotelików i oni tam radzą sobie z wieloma sytuacjami :) poza tym jest jeszcze jedna rzecz, o które wielu rodzicow zapomina. Miejsce jakie powinno zostawić się przed fotelikiem FWF (przodem) jest niemal takie samo jak miejsce, które zajmuje fotelik RWF (tyłem).
My mieliśmy ten sam problem, wtedy nie wiedziałam o doborze fotelika i może to zabrzmi troszkę śmiesznie, ale m.in. z tego powodu zmieniliśmy samochód.

  • Joanna

A możesz polecić jakieś konkretne miejsce w Warszawie, gdzie warto się udać? :)

  • Joanna

Miałaś rację! Trafiliśmy dziś do tylem.pl i udało dobrać się fotelik RWF. Dodam, że na tyle nieduży, że nawet mieści się za kierowcą ;-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Bardzo się cieszę w takim razie.

  • Mały człowieczek
  • Odpowiedz

Mnie najbardziej nurtuje temat, jak to jest z tym niezadowoleniem dzieci powyżej roku z jazdy tyłem. Nie znam osobiście NIKOGO, kto kupiłby fotelik montowany tyłem do kierunku jazdy po pierwszym foteliku/nosidełku. Główny argument jest taki, że dzieci tak nie będą chciały jeździć, oczywiście foteliki RWF bywają też droższe, ale powiedzmy, że to mniejszy problem. Jak to jest z Waszym starszym dzieckiem? Jak znosi podróż w tej pozycji?

Szczerze mówiąc to jeżdżąc przodem z dobrze zapiętym pasem chyba dziecko też nie widzi wiele więcej poza siedzeniem rodzica, no chyba, że zamontujemy fotelik na środku kanapy, ale to chyba dość niebezpieczne….

U nas problemem jest teraz pozycja półleżąca w Cabriofix, odkąd córeczka nauczyła się siedzieć – ma 10 m-cy i właśnie usiadła, nie podoba jej się w takim „kubełku”, a ma dopiero 9,1 kg i spokojnie może jeszcze pojeździć. Z tego co wiem Wasza młodsza Latorośl siedziała dużo wcześniej, jak znosiła tą pozycję?

Paulina Stępień
  • Paulina

A powiedz czy ktokolwiek sprawdzał, jak będzie gdy dziecko usiądzie w kolejnym foteliku montowanym tyłem? To taka obiegowa opinia, że dziecko się uspokoiło, bo usiadło przodem. Ale prawda jest taka, że dzieci nie wiedzą jak to jest jechać przodem, my dorabiamy jakieś dziwne teorie :)
Ja sprawdzałam, moje dziecko było spokojniejsze gdy usiadło w NOWYM foteliku montowanym tyłem :) każda zmiana u dziecka sprawia entyzjazm :D to raz, a dwa to zmienia się położenie, dziecko więcej widzi. Stąd wniosek, że tyłem dziecko będzie tak samo zadowolone, a w dodatku będzie bezpieczne.
Moje dzieci od zawsze jeżdżą tyłem, nie znają jazdy przodem, znoszą to świetnie. Starszy odkąd ma nowy fotelik (tyłem) to uwielbia jeździć, w pierwszym bardzo dużo płakał, ale to raczej kwestia wieku i pozycji, w tym drugim sam obecnie wsiada i przypomina o zapięciu pasów, wie jak dotknąć czy są dobrze zapięte :)
Co do młodszego dziecka, ma 13 mc, jeździ w foteliku pierwszym tym 0-13, u nas na isofix dało się minimalnie podnieść fotelik do góry, co sprawiło, że więcej widzi :)

  • Mały człowieczek

Dziękuję za odpowiedź. Coraz bardziej przekonuje mnie RWF a jeszcze 2 m-ce temu myślałam, że to wszystko jedno……

  • Angelika Skrzypinska
  • Odpowiedz

Natalia Cichosz

Mój syn ma 8miesięcy waży 9 kg i ma już większy fotelik, co gorsza jeździ przodem do kierunku jazdy. Wszystko porządnie zapięte, On widzi wszystko, bo fotelik jest wysoki i mamy więcej spokoju niż w tym 0-13.
Moze jestem wyrodną okropną matką, ale drażni mnie już cała ta fotelikowa nagonka. Dajcie żyć tym biednym rodzicom.

Paulina Stępień
  • Paulina

To nie jest nagonka, Ty jako rodzic zawsze podejmujesz decyzje. To jest po prostu mniej bezpieczne, w przypadku poważnego wypadku tak małe (!) dziecko może zginąć lub odnosi b. poważne obrażenia. Jego szyja jest zbyt słaba by utrzymać tak dużą (w stosunku do reszty ciała) głowę.

Widzę, że już porzuciłaś uprzedzanie o tematach postów. Jest jeszcze szansa na post o noszeniu dzieci? Czekałam na niego, a tu cisza…

Paulina Stępień
  • Paulina

Będzie :) zaraz dodam kalendarium. Teraz są foteliki w tym tygodniu, ale może wrzucę coś na zmianę tematu. Może w kolejnym dam radę chusty, piszę dłuższy artykuł i najnormalniej w świecie staram się by był merytoryczny, choć mam wiedzę w tym temacie to wiele rzeczy konsultuję przed publikacją z różnymi specjalistami <3

  • Kasia

Aaaa, to miał być temat o noszeniu w chustach? Eeee, myślałam, że tak na rękach, tradycyjnie, ciekawiło mnie co też ciekawego o tym powiesz.
Mam znajomych, którzy słynęli z tego, że nie brali swojego dziecka na ręce! Wcale i nigdy!
A moj tata przestał mnie brać na ręce jak poszłam do komunii, tak sobie postanowił. No, ale…
Czyli nie doczekam się, heheh.
Ps. Jestem ogromną fajnką chustowania. Za kilka miesięcy znowu zacznę. Tymczasem półtoraroczna latorośl ma dość chusty i daliśmy sobie z nią spokój.
Ps2. Szczerze nie rozumiem po co się robi jakieś warsztaty o chustowaniu, dla mnie sprawa jest jasna, tzn stała się jasna po zgłębieniu tematu.
Hihi

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia o zwykłym noszeniu też będzie, myslałam, że chcesz o chustach hahahaha :D a ps2 nie rozumiem, na takich warsztatach można zgłębić temat :)

Czyli twierdzisz, że foteliki montowane przodem do kierunku jazdy są równie niebezpieczne jak przewożenie dzieci na kolanach? Skąd w takim razie te właśnie foteliki posiadają po 5 bądź 4 gwiazdki w testach ADAC?

Paulina Stępień
  • Paulina

Magda nigdzie (!) tak nie napisałam :)ZA to napisałam to: http://domowa.tv/rwf-tylem/
A co do gwiazdek to głównie chodzi o metodologię badania, chociażby w testach typu ADAC nie zawsze (tego nie wiem na pewno) są fotele przednie, które zwiększają bezpieczeństwo foteli RWF to tak jako przykład.
Poza tym są różne testy konsumenckie, najbardziej rygorystyczny jest Test plus, http://www.ntf.se/konsument/bilbarnstolar-2013.asp?
Dziecka nie wozimy na kolanach to dla mnie nie podlega dyskusji w ogóle, za to można je wozić bezpieczniej i chyba warto tym się zainteresować :) Ale wybór zawsze leży po Twojej stronie.

Paulinko, dopytuje o 0-13: czy dobrze rozumiem, ze zmieniamy wtedy, gdy sam czubek głowy dziecka wystaje ponad górna krawędź oparcia fotelika, tj tylna krawędź? Pozdrawiam

A co w sytuacji gdy dzieć tak szybko rośnie że w foteliku 0-13 nie mieści się w „barach” (czyli ramionach). Główka nie wystaje, nóżki troszkę ale jest ok, Za to w ramionach już prawie na styk ugniatamy dziecia :(. Na jaki teraz fotelik zmienić? Na pewno tyłem do kierunku jazdy…tylko jaki? Aha….co najważniejsze – dzieć jeszcze sam nie siedzi i pewnie jeszcze trochę na to poczekamy ;).
PS. Dzieć 5 miesięcy, 8,5 kg :):):)

Witam, u nas jest inna sytuacja. Jakby dziecko bylo spokojne to by jezdzilo w pierwszym foteliku. Syn za chwile bedzie mial 9 miesiecy, wazy 10kg i do gornej krawedzi brakuje 3cm. Ale! Nie ma mozliwosci spokojnej jazdy w foteliku pierwszym i zawsze! musi siedziec ktos z tylu. Zamontowalismy dwa dni temu fotelik nastepny zapinany przodem i dziecko jest spokojne. Nie da sie przeskoczyc pewnych rzeczy. Moj syn tak nieznosil lezec tylem do kierunku jazdy, ze nie dalo sie jechac. Wiele razy musialam stanac na boku samochodem i wyjac go z fotelika, bo az sie zanosil…to jest niebezpieczne… to nie przedmiot i nie zawsze mamy taka mozliwosc, aby zrobic to co najbezpieczniejsze dla naszego dziecka. Jesli ktos ma spokojne dziecko w czasie jazdy to nie ma pojecia o co chodzi rodzicom, ktorzy nie daja rady prowadzic samochodu podczas wielkiego placzu dziecka.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jednak podczas wypadku nie to jest najważniejsze. Sama mam dzieci, jedno się zanosiło, ale to mija, bezpieczeństwo jest najważniejsze.

  • Tosia

Jeżeli dziecko siedzi spokojnie to rodzic jest bardziej skoncentrowany na prowadzeniu auta i nie wykonuje żadnych nerwowych ruchów. Bez przesady, foteliki są w miarę bezpieczne, auta są coraz bezpieczniejsze. Przykro, że poznałaś co to znaczy dziecko wpadające w histerię podczas jazdy. Moja córka jeździ tyłem do kierunku jazdy, ale zmienialiśmy już fotelik dwukrotnie ponieważ do pewnego momentu były wygodne, ale później już histeryczny płacz z bezdechami. Niestety nie każdego stać na ciągłe dopasowywanie fotelika do wzrostu, wagi czy lepszego komfortu jazdy dla dziecka. Czasem po prostu trzeba wybrać mniejsze zło, posadzić dziecko przodem i zrobić wszystko aby jazda była bezpieczna. Odnosząc się do słów o tym, że zanoszenie się przez dziecko mija, owszem mija, ale histeria, bezdech, itp. bez ciągłego zatrzymywania się, co może w pewnych momentach stwarzać zagrożenie na drodze nie mija. Nie dajmy się zwariować. Trochę rozsądku we wszystkim.

  • Kasia

Marto, ja cię doskonale rozumiem. Dopóki nie urodziła się moja córka, to byłam fotelikowym radykałem. Syn uwielbia jeździć samochodem, od urodzenia tak ma. Z córką od początku był problem. Jak tylko wkładamy ją do auta, to zaczyna marudzić, potem płacze, w końcu urządza taki koncert, że aż wymiotuje. Też mieliśmy kilka razy niebezpieczne sytuacje, gdy musieliśmy się zatrzymać na poboczu ruchliwej drogi, bo dziecko się zakrztusiło z płaczu i nie mogło złapać oddechu. My nawet ostatnio zrezygnowaliśmy z krótkich wakacji, bo z małą nie dojechalibyśmy na miejsce. Za dwa miesiące przesadzimy ją do fotelika z drugiej grupy. Jest szerszy, jest wyżej, może będzie lepiej. Przy czym nie rezygnujemy z jazdy tyłem, nie ma takiej opcji, żeby jeździła przodem. Bezpieczeństwo to nie tylko fotelik, awaryjne zatrzymywanie się na drodze, wysiadanie na drodze do dziecka, ryzyko zakrztuszenia u dziecka, stres kierowcy to duże czynniki ryzyka. Czasem inaczej się nie da i trzeba szukać kompromisów.

Moja córka miala chorobe lokomocyjna i jazda tylem no niestety nie byla zalecana wiec szybko musielismy zmienic na fotelik zeby jezdzila przodem a miala wtedy 10m-c i jakos nie narzekam. A poza tym kiedys nie bylo fotelikow i zadnych wymagan. Bylo mniej wypadkow i mniej dzieci ginelo. Poprostu rozsadek kkierowy i dziecko bedzie bezpieczne a nie zaden fotelik i zdzierrstwo kasy za fotelik bo majatek kosztuja.

  • marta

Boszzzz… Mój ulubiony argument: „bo kiedyś nie było fotelików”. Typowe myślenie kogoś, kto żyje jeszcze w czasach PRL-u. Kiedyś po drodze jeździła 1/100 samochodów, które jeżdżą teraz. Nie było też pralek automatycznych i ludzie żyli. Ale to nie powód, żeby w obecnych czasach prać w rzece.

Moja.córka ma 6 miesięcy waży 7 kg i jest bardzo długa nogi ma w górze oparte o siedzenie i trochę zgiete w kolanach. Czy mimo to pierwszy fotelik do 13 kg jest ok? Nir wiem czy wytrzyma w tej niewygodnej pozycji 7 godzin podróży….?

Paulina Stępień
  • Paulina

Dzieciom to nie przeszkadza :) serio. Przy foteliku patrz na wagę i głowę, z nogami dzieci robią różne rzeczy, a i tak kolejny fotelik tyłem :)

Jedyny rozsądny rwf jaki znalazlam to cybex do 18 kg za 1600zł. Jaki fotelik kupić potem gdy dziecko przekroczy juz 18kg?

Nie.można znaleźć żadnego fotelika z 5 lub 4 gwiazdkami powyżej 18kg rwf

Spodziewamy się bliźniaków więc wszelkie koszty jednorazowe są większe, jednak istotne jest dla mnie aby foteliki były bezpieczne i „ekonomicznie uzasadnione”. Nie ukrywam że Test+ jest kluczowy (bo chyba najbardziej restrykcyjny) i ADAC też ważny. Myślałem o foteliku Fotelik Klippan KISS2 Plus bo ma Plusa i 4*, dodatkowo funkcję nosidełka i bazę. Cena licząc ją x2 jest znośna. Tyle że to jest fotelik od 0-18 (co w sumie jest korzystne kwotowo), ale czytałem że nie dokońca wygodne w pierwszej fazie dla dzieciaków które na bank będą wcześniakami ( większość bliźniaków rodzi się jako wcześniaki). Czy faktycznie 0-18 są, aż takie złe w pierwszym okresie dla dziecka bo większość nosidełek 0-12 nie ma Test+ a dużo będą jeździć…

Paulina Stępień
  • Paulina

test+ jest dla fotelików 0-18 i 0-25 czy podobnych grup wagowych, ani jeden 0-13 nie ma testu+ co nie znaczy, że to zły fotelik, po prostu nie robi się dla nich testu+ :)
0-18 powinien być ok, nie miałam dłużej klippana, ale ogólnie w tego typu fotelach ważne dowiedzieć się, czy pasy da się dobrze ściągnąć, czy nie będzie sytuacji, że są za długie. Reszta to już kwestia dołączonych wkładek. Ale skoro przyjmują fotel, jako 0-18 to powinien być ok, podpytaj w tylem.pl czy osiemkgwiazdek czy gdzie będziesz chciał kupić

Moje dziecko ma prawie 22 miesiące (!) i nadal jeździ w pierwszym foteliku (Maxi Cosi CabrioFix). Ma ok. 10 kg, nóżki ugięte podczas jazdy (fotelik mocowany na pasy więc one trochę mu przeszkadzają), głowa już na styk więc rozglądamy się powoli za nowym. Jedynie RWF wchodzi w grę. Niby fotelików tego typu nie ma dużo (a w każdym razie mniej niż przodem do kierunku jazdy), ale ciężko się zdecydować. Rozważamy Britax Romer Mulitech II, patrzyłam także na BeSafe iZi Combi X4 (tu mnie przekonuje odchylenie w trakcie jazdy). Chciałabym, żeby był to dobry zakup, najlepiej na kila lat. Jeśli ktoś ma jakieś opinie na temat ww. modeli to będę wdzięczna za informację.
Uważam, że wielu Rodziców za wcześnie przesadza swoje pociechy. Mój synek też miał okres „buntu samochodowego”, ale jakoś go przetrwaliśmy i nie była to kwestia fotelika. Może śmiesznie to wygląda jak prawie dwulatek siedzi w takim foteliku dla niemowlaków (szczególnie jak zaśnie i niesiemy go w nim do domu – nogi dyndają w dole ;)), ale z tego wynika, że dla bezpieczeństwa brak zmiany nie był naszym błędem.
Pozdrawiam :)

  • Marta

Polecam axkid

Czyli dobrze rozumiem, ze jeśli ktoś ma bardzo małe dziecko, takie, jak moje, to taki 3 latek ważący 9,5 kg może jeszcze jeździć w pierwszym foteliku-nosidełku??

Paulina Stępień
  • Paulina

Jeśli mieści się z głową (jak w tekście) to owszem :)

  • Marta

Który to centyl… ?

To jednak uważam to za grubą przesadę

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale czemu? Jeśli jest dobry to nie musisz zmieniać na siłę. Fajne jest to, że drobne dziecko w kolejnym rwf też pojeździ dłużej, super

Dodaj komentarz: