RWF czemu wozić dziecko tyłem

RWF czemu wozić dziecko tyłem

Tyłem do kierunku jazdy? Dziecko? Ale jak to? Dzisiaj o tym czemu warto przewozić dzieci tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak to możliwe czyli w foteliku RWF. Wielu rodziców, wielu z Was stawia sobie za cel przesadzenie dziecka z pierwszego fotelika do drugiego maksymalnie szybko. W dodatku do tego przodem. To duży błąd. Stąd o tym czemu foteliki montowane tyłem są lepszym wyborem niż te montowane przodem.

Krótka terminologia:

Foteliki tyłem do kierunku jazdy to nie tylko te pierwsze (zobacz, jak wybrać pierwszy fotelik dla dziecka), ale też te kolejne, tak! te dla grupy wagowej 9-18, czy 0-18 (w zależności od modelu/marki).

Zobacz przegląd fotelików RWF.

Wiele osób nie wie, że są kolejne foteliki pozwalające wozić dzieci tyłem do kierunku jazdy, stąd ten wpis. Bo dzieci warto wozić w fotelikach RWF tak długo, jak to możliwe. Wiecie, że w Szwecji jest obowiązek wożenia dzieci tyłem do 4 roku życia? Niech to będzie dla Was wzór. Dlaczego? Spytałam biomechanika.

A tak mówił mi Paweł Kurpiewski – biomechanik zderzeń, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach z serwisu fotelik.info

„Dlaczego wozić dziecko tyłem? Ja zadałem sobie to pytanie 10 lat temu. Zająłem się tą branżą ponieważ dowiedziałem się, że w Skandynawii dzieci przestały ginąć w wypadkach. Zbuntowałem się i jak to dzieci tyłem? To dzieci tyłem można wozić? Wiedziałem tyle, co wszyscy”.

Zwróćcie uwagę na jedną rzecz w tej wypowiedzi – w Skandynawii zmniejszyła się liczba śmierci dzieci w wypadkach samochodowych. To jest tak naprawdę odpowiedź na to czemu wybrać fotel RWF (tam dzieci jeżdżą znacznie dłużej w fotelikach tyłem). Ale aby zaspokoić ciekawość będzie więcej na ten temat :)

Czemu foteliki tyłem do kierunku jazdy są bezpieczniejsze?

Jak mówi mój rozmówca Paweł Kurpiewski:

„Obejrzałem i przeanalizowałem dużo wypadków samochodowych, w tym wypadków z Polski. I wynika z nich, że dzieci przewożone w RWF-ach wychodzą z wypadków w lepszym stanie, niż ich rodzice. To jest dosyć oczywiste i należy to powtórzyć: podczas zderzenia czołowego w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy, głowa i szyja dziecka są chronione tak maksymalnie, jak tylko to możliwe”.

A dla Was dwa filmiki, porównujące wypadek z dzieckiem w foteliku montowanym tyłem i przodem do kierunku jazdy.

A tutaj nie z manekinami, ale z symulacją dziecka, bardziej obrazowe dla niektórych.

Co widać na tych filmach? Że dziecko jadące w foteliku tyłem do kierunku jazdy jest lepiej chronione w trakcie ewentualnego wypadku!

Rozkład sił działający na dziecko jest inny w obydwu przypadkach.

Czemu?

Czemu fotelik tyłem do kierunku jazdy jest lepszy dla dziecka?

Dziecko jest trochę inaczej zbudowane niż dorośli. Ma większą głowę w stosunku do reszty ciała, ma słabe mięśnie szyi, ma niewykształcony do końca kręgosłup, ma słabszą miednicę.

O ile dorosły poradzi sobie, a raczej jego szyja, z utrzymaniem głowy (w dodatku ma poduszkę powietrzną – nie bez przyczyny), o tyle dziecko już niekoniecznie. Jego głowa w trakcie wypadku leci bezwładnie do przodu na klatkę piersiową.

Zerknijcie na rysunek.

Proporcje fłowy w stosunku do reszty ciała u dziecka. U noworodka głowa jest naprawdę duża w stosunku do reszty ciała, źródło: Vovlo mp
Proporcje fłowy w stosunku do reszty ciała u dziecka. U noworodka głowa jest naprawdę duża w stosunku do reszty ciała, źródło: Vovlo mp

Czemu foteliki RWF są mało popularne?

Pomóż nam to zmienić. To wszystko edukacja, wiedza przekazywana z ust do ust, obiegowe opinie, ale niestety też cena.

„Nie znam nikogo kto wozi dziecko tyłem”.

To fragment jednego z komentarzy. Znasz. Chociażby mnie :) A tak poważnie to po prostu to warto zmienić i o tym mówić.

Co do ceny to faktycznie foteliki RWF są droższe ponieważ ich konstrukcja jest inna, muszą przyjąć na siebie siły oddziałujące podczas wypadku.

A co mówi mój ekspert? Paweł Kurpiewski:

„Kiedyś była mała dostępność fotelików RWF. Kiedyś nawet producenci posiadający w swojej ofercie te foteliki, nie chcieli wprowadzać ich na rynek polski. Uważali, że ludzie nie będą chcieli w nich wozić dzieci – bo dziecko nie widzi, bo tyłem, bo nóżki, bo to, bo tamto itd.”.

Swoją drogą z mitami zmierzymy się kolejnym razem :) Ale to co mnie uderzyło w tej wypowiedzi to fakt, że po prostu producenci zamiast kierować się dobrem dziecka raczej wybierają swój zarobek. Niestety. Przynajmniej tak to odczytuję i widzę patrząc na różne reklamy.

Ale jak to tyłem?

Patrzymy na nasze dzieci i wiele nam się wydaje. Na przykład wydaje nam się, że wolą jechać przodem. A przecież one tego nie znają :) Sami dopisujemy różne teorie.

Ludzie boją się tego, że dziecko się w takim foteliku nie zmieści, choć nigdy tego nie próbowali. Uważają, że tyłem na pewno będzie dziecku niewygodnie i nic nie będzie widziało. A to ciekawe, bo jak patrzę chociażby na Twoje dziecko w foteliku RWF, to ono akurat widzi więcej”. – Paweł Kurpiewski, fotelik.info

Jest taka obiegowa opinia, że dziecko płacze, więc trzeba je posadzić przodem. Co więcej syn sąsiadki i córka znajomego od razu przestali płakać po zmianie fotelika na taki przodem. Znacie te teksty? To powiem Wam coś. A skąd wiecie, że po zmianie fotelika pierwszego na drugi też tyłem do kierunku jazdy dziecko nie przestanie płakać? Przecież nie sprawdziliście.

Ja sprawdziłam. Przestaje! :) Wiecie czemu? Nie dlatego, że jest przodem czy tyłem, ale dlatego, że jest NOWY, jest WYŻEJ, jest inna pozycja. Ot cała tajemnica :)

Czy przodem jest źle?

Absolutnie nie, foteliki montowane przodem do kierunku jazdy zapewniają bezpieczeństwo dziecku, w końcu od tego są, ALE nie powinny w nim jeździć tak małe dzieci, jak obecnie ma to miejsce. Rodzice przesadzają o zgrozo! 7 miesięczne niemowlęta, ba nawet roczne, półtoraroczne to nadal dużo za wcześnie. Gdyby wozić dzieci zgodnie z zaleceniami w tym pierwszym foteliku to w sumie nie trzeba by tak wiele o tym pisać.

Czemu tyłem – raz jeszcze

Jeśli jeszcze macie wątpliwości to na koniec zastanówcie się czemu pierwszy fotelik, ten 0-13 jest tyłem i tylko tyłem. Nie ma montowanego przodem, żadnego. A no dlatego, że tak jest bezpieczniej. A wiecie czemu to fotelik 0-13? To już wspomniałam wyżej – zgodnie z siatkami centylowymi dzieci 13 kg osiągają około dwóch lat. Czyli nawet wg producentów (których wyżej troszkę oczerniłam) dziecko powinno jeździć tyłem przynajmniej do 2 roku życia. Oczywiście niektóre dzieci wyrosną naprawdę, bo jesteśmy co raz więksi (poczytajcie o tym kiedy zmienić fotelik), ale chodzi o założenia.

Stąd też idąc tym tropem wybierzcie kolejny fotelik TYŁEM do kierunku jazdy i niech dziecko jeździ w nim tak długo, jak to możliwe. Oczywiście wybór zależy zawsze do Was, ale mam nadzieję, że Was choć trochę przekonałam. Bezpiecznych podróży <3

Źródła: 1) fotelik.info http://fotelik.info/pl/art/po_co_ten_fotelik,11.html 2) http://www.rearfacing.co.uk/ 3) http://www.rearfacingdownunder.com/ 4) http://www.which.co.uk/baby-and-child/baby-transport/guides/choosing-a-child-car-seat/the-best-child-car-seats-for-babies/ 5) www.volvocars.com/uk/top/my_volvo/volvo-accessories/child-safety/pages/default.aspx

RWF, czyli wożę dzieci tyłem do kierunku jazdy
RWF, czyli wożę dzieci tyłem do kierunku jazdy

Komentarze:

Paulinko jak dobrze, że jesteś! Jak widzę tych wszystkich rodziców, którzy zamiast fotelika kupują kawał plastiku z supermarketu, to mi ręce opadają… :-( A na wszelkie argumenty słyszę odpowiedź „bez przesady-wszyscy tak wożą, to po co tyle kasy marnować”…

jakiej firmy fotelikow uzywasz?

  • Nina

Ten większy to be safe izi combi x3:zapewne, mamy u męża w samochodzie , ale uważam że pozycja leżąca mimo podkładki poziomujacej jest niewygodna dla malucha i główka czasami opada na dol. W moim samochodzie jest maxi-cosi mobi, o połowę tańszy, wygodniejszy i bardzo go polecam!

Bardzo fajny post. My jak kupowaliśmy 2 fotelik to nawet nikt nie wspomniał, że coś takiego istnieje a szkoda :( Raczej słyszeliśmy teksty tego typu „każdy fotelik jest taki sam tylko różnią się poszyciem”, „każdy ma 5 punktowe pasy bezpieczeństwa to po co przepłacać” Ale co tu się dziwić jak obsługa sklepu nie przeszkolona, w Smyku np. ochroniarz opowiadał nam o fotelikach :/

Paulina Stępień
  • Paulina

Monika to smutne co piszesz, ale myślę, że możemy zmienić to wspólnie mówić, pisząc, rozmawiają ze znajomymi.

Przerażę teraz cześć osób. Wiecie że są tacy co woża przodem w tym pierwszym foteliku? Byłam w szoku. A na moje stwierdzenie że wozi się tyłem powiedzieli”ale jak to tak tyłem? Dziecko tyłem? „Oni nie lubią tyłem i dziecka tak wozić nie będa. Ze pierwsze słyszą o czymś takim. No cóż widocznie nawet instrukcji fotelika nie czytali. Ale skoro tak się zdarzyło ze wykształceni ludzie tak robią to jaki procent społeczeństwa myśli podobnie?

Paulina Stępień
  • Paulina

Anka niestety wiem, faktycznie wystarczy czytać instrukcję. Ale też mam nadzieję, że kolejnymi wpisami w tym temacie może uda się dotrzeć do kogoś poprzez facebooka i może świadomość będzie większa.

Filmiki przedstawiały zdarzenia kiedy to samochód uderza przodem… A co jeśli dziecko jedzie tyłem do kierunku jazdy, a ktoś wjeżdża nam w tył z zawrotną prędkością??? Moim zdaniem dzieje się z dzieckiem dokładnie to samo co podczas jazdy przodem do kierunku jazdy i zderzenia przodem.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewelina mimo wszystko większość to wypadki czołowe, a jednak w tył raczej wjeżdża się z mniejszą prędkością np. na światłach. Poszukam statystyk ale dzięki za poruszenie tego wątku.

  • nina

Ogólnie polecam przypomnieć sobie podstawy fizyki. Przy czołowym zderzeniu nasze samochód zatrzymuje się ale ciało nadal chce jechać do przodu, bo jest rozpędzone i głowa leci do przodu. Przy uderzeniu z tyłu samochód, który w nas uderza „popycha” nas do przodu – czyli głowa także leci do przodu. W każdej z tych sytuacji lepiej jest jechać tyłem do kierunku jazdy.
Abstrahując nieco od fotelików dla dzieci, jeżdżąc komunikacją miejską w Warszawie czy pociągiem zawsze staram się siadać tyłem do kierunku jazdy. Śmieszą mnie starsze panie, które za nic w świecie nie usiądą na tych miejscach, bo w przypadku bardzo gwałtownego hamowania kierowcy czy zderzenia, one lecą do przodu (bardziej niż w samochodzie, bo nie ma pasów), a mnie co najwyżej trochę wgniata w fotel.

  • Ana

Z tymi autobusami to musisz uwzględnić inną rzecz – odczuwani mdłości. Ja nie jestem „starą babą”, mam 27 lat i też nie siadam tyłem do kierunku jazdy, jeśli mam do przejechania więcej niż 3 przystanki. Po prostu mój błędnik szaleje i robi mi się niedobrze.

Z niemowlętami nie ma tego problemu, tak małe dzieci nie mają choroby lokomocyjnej.

  • anuszka

Moim zdanie przy zderzeniu z tylu sytuacja jest analogiczna jak przy zderzeniu z przodu,tyle tylko ze odwrocona. Tzn. Cialo ktore jest w srodku samochodu jest bezwladne sila uderzenia bedzie pchala samochod do przodu a cialo będzie chcialo zostac czyli, dziecko w takim zderzeniu bedzie zginalo sie do przodu analogicznie jak w przypadku zderzenia czolowego jego rodzice. Tyle tylko ze siły działające na ten samochód przy zderzeniu z tylu sa znacznie mniejsze niż przy czolowkach, bo się nie sumują. To jest jak przy gwałtownym ruszania jadąc przodem do kierunku jazdy wgniata nas w fotel natomiast dziecko jadace tylem bedzie sie pochylac.
Mnie natomiast interesuje jak wypadaja takie foteliki przy zderzeniach bocznych.

  • Asia Szudrowicz-Szymańska
  • Odpowiedz

Nasza córka ma 3,5 roku i nadal jeździ tyłem.

Mnie przekonalas ;-)

” Wielu rodziców, wielu z Was stawia sobie za cel przesadzenie dziecka z pierwszego fotelika do drugiego maksymalnie szybko. W dodatku do tego przodem. To duży błąd. ” O ile się nie mylę, sama parę miesięcy te,u dodałaś zdjęcie gdzie oba foteliki są zamontowane przodem do kierunku jazdy i nie wierzę, że młodsze dziecko było za duże na jazdę tyłem.
Pozdrawiam, pomimo że na pewno ten komentarz zostanie skasowany, jak wszystkie nie po Twojej myśli :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Nigdy nie dałam takiego zdjęcia, może tak Ci się wydawało, bo ja wręcz przeciwnie zawsze pokazuję, że można wozić dzieci tyłem. Nie mam innych fotelików, jak te tyłem. I nie kasuję komentarzy niesłusznie. Mam nadzieję, że udało mi się wyprowadzić Cię z błędu, ale przede wszystkim, że może przekonałam, że rwf to dobry wybór.

ja tez chciałam zapytac jakiej firmy posiadacie foteliki ? ja mysle bardzo nad Besafe tym 0-25kg, bo pierwszy fotelik mam od wozka 3w1 bez zadnych testow, o ktorych dowiedzialam sie dopiero od Ciebie i troche boje sie juz z nim jezdzic…

Super, ale co w sytuacji gdy zostaniemy uderzeni w tył auta? W takiej sytuacji lepiej by dziecko siedziało przodem – szczególnie na autostradzie. No i teoria Rear bierze w łeb:-P.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jednak większość wypadków z tego co śledziłam to czołowe, raczej rzadko się słyszy o uderzeniach w tył na autostradzie, jak jest mgła to wtedy raczej jedzie się wolniej. Ale tak, jak wspomniałam poszukam dokładnych statystyk :)

  • Jolka

Na autostradzie czołowe zderzenia to raczej się nie zdarzają (no chyba że ktoś pod prąd pojedzie). Tak, wiem, że zakłada się, że większość zderzeń to czołowe… ALE wg. mnie to założenie błędne bo:
– zderzenia z dużą prędkością są najniebezpieczniejsze i przykładem może być tu np. karabol na autostradzie
– ostatnio nowe testy small overlap wykazały, że dotychczasowe testy ADAC można sobie wsadzić. Najczęściej zdarza się jak już to właśnie small overlap (nikt normalny nie uderza samochodem w ścianę ani centralnie w 2 samochód, kierowcy starają się uniknąć kolizji). Niestety przy fotelikach nikt tego nowego rodzaju testu już nie uwzględnia.

Jestem bardzo ciekawa, co specjaliści na te fakty, no i czy znajdziesz te statystyki.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jolka tak, ADAC uznawane są co raz częściej za przestarzałe/niedoskonałe, przy fotelikach warto brać pod uwagę szwedzki test plus, bardziej rygorystyczny

  • Daria

Dopiero zagłębiam się w temat fotelików ale fizyka i logika nie są mi obce. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że uderzenie z tyłu auta ma mniejszą siłę (oba pojazdy jadą w tym samym kierunku) niż czołowe kiedy to mamy do czynienia z sumą sił dwóch pojazdów. Nawet w przypadku karambolu i stojącego pojazdu ta siła jest mniejsza niż przy czołówce. Zdaje się zatem być logiczne, że tyłem do kierunku jazdy jest po prostu bezpieczniej.

Ktoś ostatnio polecał taki fotelik RWF. Z czystej ciekawości sprawdziłam ile takie cudo, no bo skoro niby tak lepiej itd itd to może jednak kupić, przekonać się. Fotelik kosztował ok. 1500zł. Ciekawe którą polską rodzinę stać na taki wydatek. Wiem,że tu chodzi o bezpieczeństwo własnego dziecka, ale jednak Polacy bogaci nie są…

  • sewilka

bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=4621&amp ten fotelik można montować tyłem a drogi nie jest…ale może się myle i sie nie nadaje…. Edukacja jest ważna, tez do tej pory myślałam,że przodem jest lepiej, i że lepiej gdy mama siedzi z dzieciem z tyłu

  • nina

Zawsze można poszukać używanego fotelika.

Paulina Stępień
  • Paulina

Używane foteliki nie są dobrym rozwiązaniem, bo nigdy nie wiesz czy nie brały udziału w wypadku, a tego nie sprawdzisz „okiem” niestety. Jeśli raz pochłonął siłę podczas wypadku to drugi raz już niekoniecznie da radę.

Popieram! W Polsce wciaz jeszcze za malo edukacji na ten temat. Moj maz pracuje przy bezpieczenstwie na drodze (nie w Polsce) i mowil mi, ze jesli mozesz zawsze montuj fotelik na srodku lub po stronie kierowcy. Wygodniej jest wyjmowac dzieco od strony pasazera, bo parkujesz przeciez po prawej, ale ze wzgledow bezpieczenstwa i statystyki wypadkow, samochod uderzany jest najczesciej wlasnie w prawa strone, gdzie siedzi dziecko. Chronmy nasze dzieci!

Własnie jak to jest z tymi nóżkami? Nie umiem sobie tego wyobrazić. Mój szkrab już ma 74 cm a to dopiero 4 miesiąc się zaczął…

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale 4mc to jeszcze ciupinek :) Nóżki w małym foteliku sięgają do oparcia (u nas 86 i nadal nie dotyka) i tyle, a w większym foteliku czasem buciki dotykają, a potem dziecko spokojnie sobie radzi. Zrobię zdjęcie :)

Mam fotelik rwf i w śród znajomych jestem uznawana z tego powodu za dziwaczkę… Niestety te foteliki są jeszcze bardzo mało popularne.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak znam to :) ale w sumie wolę być dziwaczką, cóż każdy ma swoje dziwactwa :) ale tak poważnie, to myslę, że im więcej osob będzie o tym mówić tym ta wiedza będzie większa.

Kurcze, stoję przed wyborem fotelika dla córy, od 9kg, i uwaga uwaga- mamy z mężem pewne obawy, czy zmieści się on w naszym małym wozie skodzie fabii… no bo ‚macając’ taki fotelik, sprzedawca pokazał jak się montuje taki i ile zajmuje miejsca i jakoś nie chce mi się wierzyć, że taki, zwłaszcza z izofixem, wejdzie bez problemu… najlepiej jest przymierzyć do auta(są tacy sprzedawcy, co na to pozwalają?), ale u nas w okolicy nie ma nawet sklepów z TAKIMI fotelikami… no i klops.

Paulina Stępień
  • Paulina

Joanna tak to obowiązek poniekąd sprzedawcy :) naciskaj na to. Fotelik trzeba przymierzyć do auta. Albo wybrać się na dobór fotelika, też warto, wtedy, jak wiesz jaki to można zamówić przez internet. Może jutro skończę wpis o wyborze fotelika dla tej grupy wagowej :)

  • nina

Kupuj przez internet, sprawdzisz czy pasuje, jak nie to masz 14 dnin ustawowo na jego zwrot.

  • weronika

Hej! I co? Kupiłaś fotelik rwf? My tez mamy mala skode fabie.dlatego pytam. Mam wrażenie.ze w tym aucie nic sie nie zmieści.chociaz nie przymierzalam..na bazie jeździmy sporadycznie. Dzieciaki w britaxie evolva.chociaz doskonale zdaje sobie sprawę z tego ze tylem jest dużo bezpieczniej

Nawet nie wiedziałam, że takie foteliki są, nigdy ich nie widziałam. Dzięki za uświadomienie.
PS Jestem orędowniczką słowa „dlaczego”, nie zastępujmy go potocznym „czemu”. „Dlaczego” górą! ;)

A ja mam pytanie czy jeżeli samochód nie ma poduszek powietrznych z przodu to czy taki fotelik można montować z przodu? Ja wiem że z przodu jest bardziej niebezpiecznie ale mam seicento i z tyłu fizycznie nie miałabym jak dziecka włożyć do takiego fotelika z tyłu…

Paulina Stępień
  • Paulina

Kaśka to już warto przymierzyć ze sprzedawcą lub na doborze, ale teoretycznie jest taka możliwość, gdy poduszki nie ma lub jest wyłączona.

Nie miałam o tym pojęcia, nigdy o tym nie czytałam ani nie słyszałam – dopiero tutaj.

Witam. Przyjechalam na krotkie wakacje do Warszawy. Fotelik w samochodzie (0-18 chicco) dla mojego synka montowal wuja, ale po jezdzie z lotniska postanowilam sama sprawdzic zamontowanie fotelika i zamontowac go samodzielnie od nowa. Podociagalam pasy i ustawilam stabilnie fotelik. Podczas montazu poprosilam wuja o pomoc w dociaganiu pasow. Scene ta zaobserwowala rodzina 4 osobowa, dzieci w wieku okolo 3 i 5 lat (oboje przodem do kierunku jazdy). ojciec rodziny zwrocil mi uwage ze TEGO fotelika nie montuje sie tylem tylko przodem do kierunku jazdy. Powiedzialam ze jest to fotelik ktory sie montuje przodem i tylem. pan jednak upieral sie przy swoim i powiedzial ze tylem montuje sie nosidelka bo w tym dziecku juz sie nie mieszcza nozki i jest mu niewygodnie… Powiedzialam ze dziecko tylem powinno jezdzic jak najdluzej bo tak jest najbezpieczniej i wygoda (nawet jakby bylo niewygodnie) nie jest najwazniejsza… Do tego Pana jednak niewiele dotarlo a ja wyszlam na wyrodna matke bo dziecku niewygodnie pidczas jazdy.
Zdalam sobie sprawe dopiero wtedy ze ludzie sa niedoinformowani i oby jak najwiecej takich postow. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Olga dziękuję za ten komentarz, mam nadzieję, że im więcej będzie się o tym mówić tym więcej osób będzie wiedzieć, choć jak widać niektórzy i tak zostaną oporni. Hmmm

Paulina, dziękuję! Pierwszy raz usłyszałam/przeczytałam o RWF właśnie na twoim blogu. Od tamtej pory zaczęłam czytać, szukać i zgłębiać ten temat. Przekonałam męża, który też nie słyszał wcześniej o RWF, że kolejny fotelik też musi być tyłem. Młoda skończyła 1,5 roku i dopiero teraz przesadziliśmy ją do następnego fotelika – dzięki Tobie do RWF :) Wszyscy znajomi się dziwią, że jak to dopiero teraz następny fotelik, i do tego tyłem? Przecież takich nie ma ;) Niektórzy potwierdzają, że gdyby wiedzieli/słyszeli wcześniej o RWF, to też by się zdecydowali. Trzeba o tym mówić, promować. Im więcej osób usłyszy o RWF, tym lepiej. Paulina, kawał dobrej roboty robisz! Dziękuję :)
Ps. A pomyśleć, że wtedy w kwietniu byliśmy o krok, od zakupu FWF i Twój wpis na blogu wszystko zmienił ;)

trochę z innej beczki- kiedy będzie wyczekiwany nowy ranking wózków? pozdrawiam

My również mamy RWF i nie wyobrażam sobie jazdy inaczej. Z nogami również dajemy radę i nie jeździ pogięta :) Problem jest jednak z lecącą główką podczas snu – denerwuję się, gdy to ja prowadzę a słyszę, że córka śpi.
PS. Jaki macie samochód? U nas w clio combi osoba z przodu ledwo się mieści :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Z tą główką to niestety często jest nie do końa dobrze dobrany fotel do samochodu, bo każde auto ma inne nachylenie kanapy i ten sam fotelik może inaczej leżeć. Jeśli nie ma regulacji ustawienia pochyłu to możesz skonsultować ew. klin z sklepem tylem.pl czy fotelik.info, nie mam w tym temacie takij wiedzy, nie umiem powiedzieć czy na pewno te kliny są ok, ale warto spróbować :)
my mamy galaxy :)

My zakupiliśmy fotelik Concord Reverso Plus. Maluch ma dopiero 11,5 miesiąca ale z poprzedniego fotelika zaczynał prawie wystawać. Jak na razie wygląda na to, że podróż przebiega w komfortowych warunkach. Jedno ale co do fotelika to mógłby być troszkę bardziej pochylony do spania i o ile montaż w Toyocie nie jest błyskawiczny to trafienie fotelikiem w iSofix Saaba Żony to droga przez mękę. Sam fotelik jest bardzo lekki i porządnie wykonany.

A ja mam pytanie. Skoro w całej Skandynawii przewozi się dzieci w fotelikach RWF i jest to wymóg do 4-tego roku życia – dlaczego (ku naszemu ogromnemu zdziwieniu) w wypożyczalni samochodów w Bergen dostaliśmy fotelik FWF w grupie 2 (dla niespełna 3-latka)- to samo dotyczyło dzieci znajomych – roczniaka i 2-latka, w innej wypożyczalni. Pan w wypożyczalni oczywiście nic nie wiedział o co nam chodzi a o foteliku wiedział tyle-że sami musieliśmy szukać „naszego” wśród zarezerwowanych na dany dzień. Kompletna fotelikowa porażka, znajomi chyba trafili najgorzej w jakąś totalną fotelikową ściemę. Czyżby ostre skandynawskie przepisy nie dotyczyły wypożyczonych samochodów? Na koniec dodam, że mój 3,5-latek jeździ nadal tyłem i nie widzę żadnych wad!

13 kg w wieku dwóch lat? Mój tę wagę miał juz w wieku roczku

Paulina Stępień
  • Paulina

To nic, potem dzieci po roku już tak nie przybierają

Ja szukałam ale wówczas nie trafiłam na żaden który nie wymagalby izofixa…a moje dziecko wyrosło na wysokość z nosidełka jak miał 7msc…także teoria że dziecko 2 letnie może tak jeździć dla mnie jest śmieszna:)

Dodaj komentarz: