Koszty pieluszek jednorazowych i wielorazowych – porównanie

Koszty pieluszek jednorazowych i wielorazowych – porównanie

Fakty i mity na temat kosztów pieluszek jednorazowych i wielorazowych. W ciągu dwóch lat używając pieluszek jednorazowych dla jednego dziecka powstaje ponad 1 tona śmieci! (sic!) To niewyobrażalna ilość. Alternatywą, bardziej eko (choć o tym innym razem), są pieluszki wielorazowe. Warto czy nie? Przygotowałam dla Was dokładne wyliczenia, jak kształtują się koszty korzystania z pieluch jednorazowych oraz wielorazowych.

Z tekstu dowiesz się:

Już na początku powiem Ci, że jakby nie liczyć to wielorazówki wychodzą taniej, choć na pewno da się wydać na nie dużo pieniędzy, jeśli zaczniesz kupować np. limitowane wzory (tak, tak, niektóre są piękne). W obydwu wyliczeniach przyjęłam opcję droższą i tańszą. Na koniec też podpowiadam, jak zaoszczędzić więcej.

Aha. Nie martw się. Nowoczesne pieluchy wielorazowe nie mają nic wspólnego ze staniem przy garze i gotowanie tetry. Są całkiem wygodne. Czy Cię namawiam? Niekoniecznie. Sama dopiero zaczynam ich używać, niemniej oszczędność jaką dają jest ogromna. Sami zerknijcie.

Ile pieluszek potrzebujesz?

Przyjęłam ilości uśrednione na podstawie moich doświadczeń z dwójką szkrabów. Wyliczenia są dla jednego dziecka od narodzin do dwóch lat. Dwa lata przyjęłam jako taką szacunkową granicę końca pieluchowania. U niektórych dzieci to będzie 1,5 roku u innych bliżej 3 lat, ale musiałam jakiś czas założyć. Dzieci w pieluszkach wielorazowych podobno szybciej się odpieluchowuje, ale nie rozgraniczałam tego, bo w tym przypadku nie wprowadza to istotnych zmian w kosztach.

Zużycie pieluszek jednorazowych w ciągu dwóch lat
Zużycie pieluszek jednorazowych w ciągu dwóch lat

5040 sztuk! Wow. Pięć tysięcy jednorazówek. Tyle średnio pieluch jednorazowych zużywa dziecko w ciągu dwóch lat! To ogromna liczba. To znaczy, że kupujesz około 100 paczek pieluszek jednorazowych!

Aby piecuchować dziecko pieluchami wielorazowymi potrzebujesz ok. 24 pieluch typu kieszonka z wkładami. Przy tylu pieluszkach możesz je prać co drugi a potem nawet co trzeci dzień. Przy dalszych wyliczeniach biorę pod uwagę pieluchy typu kieszonka, które są najbliższe w użytkowaniu i najbardziej podobne wizualnie do jednorazówek. Inne tańsze opcje będę dokładnie rozpisane w kolejnym wpisie.

Porównanie kosztów pieluch jednorazowych i wielorazowych

W moim wyliczeniu podaję Ci opcję tańszą i droższą. Możesz bowiem kupować jednorazówki, których cena w przeliczeniu na sztukę to 1 zł, jak również takich, które kosztują bardziej 60 gr.

Zobacz mój test pieluszek jednorazowych.

Podaję też tańszą i droższą wersję w przypadku pieluch wielorazowych. Możesz kupić pieluszki na allegro tzw. chinki (wcale nie dużo gorsze, ale o tym przy innej okazji) za 20-25 zł sztuka razem z wkładem, jak również polskie za 79 czy nawet 100 zł. Wszędzie jednak przyjęłam koszt pieluszek nowych (wielorazowe można kupić również używane).

Wyliczenie kosztów za same pieluszki (jednorazowe oraz wielorazowe) w ciągu 2 lat.
Wyliczenie kosztów za same pieluszki (jednorazowe oraz wielorazowe) w ciągu 2 lat.

Jak widzicie na same pieluchy jednorazowe można wydać od 3200 zł do ponad 5000 zł. Duża kwota. W przypadku wielorazówek koszt ten to 670 – 1700 zł. To prawie pięć razy mniej w przypadku tańszej wersji i 3 razy mniej przy droższej.

A co z innymi kosztami? Woda, śmieci? O tym dalej.

ile kosztuje używanie pieluch jednorazowych w okresie 2 lat

Jak już wiesz koszt samych pieluch w okresie 2 lat to 3200 do 5000 zł.

Co jeszcze trzeba kupić:

Nie wliczam chusteczek, bo niektórzy ich nie używają a inni będą używać też przy wielorazówkach. A także pomija wywóz śmieci, bo jego koszt jest stały – między 20-70 zł za miesiąc (bez względu na ilość śmieci).

W sumie pieluszki jednorazowe kosztuje Cię po dwóch latach od 3661 zł do nawet 5425 zł.

Ile w tym czasie produkujesz śmieci?

W ciągu 2 lat używając jednorazówek produkujesz ponad 1 tonę pieluch! A do tego dochodzą worki, woreczki itd. Można przyjąć, że powstaje 1,5 tony pieluchowych odpadów. Bardzo dużo.

Skąd ta liczba? Jedna zużyta pielucha waży ok. 220 g (tak, ważyłam :P). I taką szacunkową wagę przyjęłam już bez rozdrabniania się, że czasem jest mniej, a czasem więcej. 5040 * 0,220 = 1108 kg = 1,1 tony.

Dużo prawda?

Pieluszki jednorazowe i wielorazowe - w dodatku jedne są... ładniejsze haha :)
Pieluszki jednorazowe i wielorazowe - w dodatku jedne są... ładniejsze haha :)

ile kosztuje używanie pieluch jednorazowych w okresie 2 lat

To teraz wielorazowe pieluchy. Wiesz już, że na komplet 24 pieluch typu kieszonka z wkładem musisz wydać od 672 zł do 1656 zł w zależności od tego, jakie pieluszki wybierzesz. W kolejnym wpisie pokażę Ci też inne, również tańsze opcje pieluchowania, ale dzisiaj chcę się skupić na pieluszkach, które w użytkowaniu i wyglądzie przypominają najbardziej te jednorazowe.

Co jeszcze trzeba kupić:

W sumie pieluszki wielorazowe kosztuje Cie po dwóch latach od 1342 zł do 2326 zł.

Przyznasz, że nawet w droższej opcji to znacznie mniej niż przy pieluchach jednorazowych :) Oszczędzasz nawet 2 tysiące zł! W dodatku raz kupione pieluszki wielorazowe posłużą kolejnemu dziecku (wtedy masz prawie zerowe koszty!) a jeśli nie planujesz więcej dzieci to możesz je sprzedać. Zadbane pieluszki sprzedasz za minimum połowę zainwestowanej kwoty, czyli całkowity koszt będzie znacznie niższy.

Haczyk? Nie ma. Jedynie o czym warto pamiętać to fakt, że niektórzy np. w nocy czy na wyjazdach i tak sięgają po jednorazówki. Wtedy trzeba doliczyć ich koszt w ogólnym rozrachunku. Dla przykładu 730 nocy (dwa lata) po jednej pieluszce daje koszt ok. 470 zł.

jak można bardziej zaoszczędzić

Jak widzisz korzystanie z pieluszek wielorazowych przynosi dużą oszczędność pieniędzy w okresie dwóch lat. Czy Cię namawiam? Nie, nadal nie :) Choć przyznam Ci, że gdy policzę, że za zaoszczędzone pieniądze mogłabym pojechać na wakacje to mnie przekonuje :)

Jak jeszcze możesz zaoszczędzić?

I jak przemawia do Was oszczędność jaką niesie pieluchowanie wielorazowe? Na co byście przeznaczyli zaoszczędzone nawet 2 tysiące złotych? :)

 

Komentarze:

Na chusty bym wydala hihi my używamy wielo od 10 miesięcy czyli 5 doby życia synka i nie wyobrazam sobie inaczej nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia

Nasz ministosik po zebraniu pralnia

  • Bartosz Kuźmiński
  • Odpowiedz

jestem pod wrażeniem odwagi ma Ala jak sie zwali w pampera to z 5 metrów kijem przewijać trzeba więc nie wiem jak ty to pierzesz hiehiehie

  • Urszula Okar-Pie
  • Odpowiedz

Wychowanie bez pieluszek to dopiero oszczędność.:-)

Sama myślę nad tą opcją. Jestem jeszcze w ciąży (pierwszej) i boję się trochę, że nie podołam ciągłemu praniu. Mocno liczę na Twoją recenzję pieluszek, na pewno pomoże mi w podjęciu decyzji. Podobno w pieluszkach wielorazowych praktycznie nie występuje problem odparzeń, ponieważ pupa jest dobrze wentylowana. Ważne jest również, że to co pod pieluszką się nie przegrzewa (szczególnie u chłopców, zbyt wysoka temperatura może prowadzić do problemów z jąderkami).

Paulina Stępień
  • Paulina

Meka na pewno z odparzeniami to prawda, bo i materiał jest inny, miły a nie sztuczny :) ja widzę wiele plusów. Choć z tym ciepełkiem to jeszcze nie mam wyrobionego zdania. Obiecuję dać recenzję, ale muszę jeszcze chwilę potestować, by była dobrze przygotowana :D

  • meka

Mam jeszcze kilka miesięcy więc spokojnie poczekam:)

  • Natalia Myszka Kowalczyk
  • Odpowiedz

Ja sie zastanawiałam nad nimi przy drugiej ciąży, ale jak sobie przypomniałem te kupy „rozlane” po plecach, ciuchach to stwierdziłem, ze chyba jednak nie dam rady :/

Ale widzę, że Ty stosunkowo późno zaczęłas (jakby nie było to straszak już za długo pewnie ich nie ponosi ), więc może jest szansa, ze też zmienię zdanie :)

Używaliśmy od 9 miesiąca. Bardzo pomogły w odpieluchowaniu :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak mówisz? Dajesz mi nadzieje :P

  • Stella

W pampersie dziecko nie czuje dyskomfortu jak sika. W wielorazowych czuje wszystko. To dlatego nasze pokolenie porzucało pieluchy w okolicach 1-1,5 roku, a nie tak jak teraz 2,5-3 lata

Paulina Stępień
  • Paulina

ale w tych wielorazówkach co ja mam jest tak samo sucho jak dotykam to jest „miłe” a nie mokre :D

  • znajoma

Mi się wydaje ze nawet wydaje się sucho, to tak do końca nie jest i dziecko z 1 strony nie ma mega mokro jak w teatrze, a z 2 jednak czuje ze cos zrobiło. Ogólnie przy odpieluchowaniu bardzo polecam, fajna sprawa.

  • Ola

Stella nasze pokolenie porzucało pieluchy około 1,5 roku ponieważ matki wysadzały na nocnik o wiele wcześniej, poświęcały na to czas bo chciały jak najszybciej przestać gotować pieluchy. Dziecko stabilnie siedziało to mama co jakis czas sadzała na nocnik i dziecko zrobiło albo nie, pomimo że nie kojarzyło jeszcze o co chodzi to już był nawyk robienia na nocnik i szybciej to szło. Teraz jest wygoda i matki chyba czekaja az dziecko samo powie: „mamo a może juz bym na nocnik się wysikał”:D

Bo to zależy jaki wkład dasz – w kieszonkach zwykle jest „sucho” ale jak masz np. otulacz z wkładem z bambusa czy zwykłą tetrą to już inna sprawa;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Widocznie kwestia hmmm dojrzałości/wrażliwości? :D zabawy, nie wiem, póki co to nowość u nas i ani tetra, ani prefoldy, ani bambusowe wkładki nie motywują do zmiany :D ale spoko, mamy wesoło :D

ja jestem zbyt wygodnickim leniem na wielorazowki

Oo to my na wielo od 4 miesiąca z przerwą na przeprowadKe, bo nie było pralki itp… Jest przy tym nie raz kupa(dosłownie i w przenośni) roboty ale warto :)

Cześć:)
używam od 4 miesiąca, ale z przerwami na przeprowadzkę, no i niestety na noc pielucha zostaje zwykła, żeby nie rozbudzać dziecia.
Jakich pieluch używasz obecnie? Formowanki i otulacze? kieszonki? jakie wkłady? My mamy różne rodzaje i firmy kokosi, bambams i jakies chińskie ale one też dają jakoś radę :D
Poza tym, chyba się już trochę zużyły, bo niestety już mi przemakają po 1h, max 1,5(bambus), pomimo prania w 40-60st, bez płynu do płukania z dodatkiem nappyfresh i olejku herbacianego. Przy następnym dzieciu w czerwcu spróbuję same otulacze z tetrą, przynajmniej na początek ;) Zobaczymy jak to wyjdzie ;) Pozdrawiamy :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja próbowałam otulacze z tetrą, ale jak dla mnie to duże „origami” :D może niecierpliwa jestem, może mam za duże ruchliwe dziecko :D najbardziej lubię kieszonki. Ale próbuję też innych co by mieć własne zdanie.
Chińskie uważam, że są przyzwoite i w sumie nie mogę im nic zarzucić.
A co do przeciekania próbowałaś robić stripping? może by pomogło takie oczyszczenie?

  • Metis

Mnie chinki zaczęły przeciekać po 2m stosowania. Wkład suchy a ubranko mokre (i nie przecieka po bokach tylko w miejscu napek?). Teraz zamówiłam na próbę Milovię i NappiMi (ale tylko otulacze). Jak mi podejdą kupię jeszcze kieszonki. Jak nie – próbuję dalej (jeszcze Kokosi mnie pociąga ;) ). Ogólnie jak zaczniesz kupować to taniej nie wyjdzie… Takie śliczne te wzory! ;3
Natomiast tetrę składam w podłużny wkład i wsadzam do otulacza. Nie owijam Młodego (nierealne… mały wij) w samolociki itp.

Paulina Stępień
  • Paulina

Jestem ciekawa, jak dalej będzie z tymi chinkami i innymi, mam póki co chyba każdą z innej firmy i będę sprawdzać :) ale prawda – takie śliczne wzory!

Ja używałam zwykłych pieluch tetrowych nie z oszczędności, ale z konieczności. Dziewczyny po wszystkich pampersach miały odparzone tyłeczki. Po urodzeniu młodszej córki, przez okres ok. 3 miesięcy prałam codziennie albo i dwa razy dziennie, bo starsza jeszcze chodziła w pieluchach. Potem prasowanie. Masakra. Później jak starsza wyrosła już z pieluch, a młodsza mniej ich brudziła prańsko wystarczyło na 2 3 dni.
I nie było takich fajnych wielorazówek jak teraz, tylko zwykłe pieluchy tetrowe. Można było co najwyżej nałożyć na taką pieluchę majtki foliowe, aby nie pomoczyły się rajstopy, śpiochy czy spodenki.

  • znajoma

Szacunek. Ale możesz o sobie powiedzieć ze jesteś supermama:)

Nie zgodzę się ze Chinki są tak samo dobre jak polskie. Nie zgodzę się ze wszystkie polskie są równie dobre. Popatrz w internecie, wiele osób robiło testy poszczególnych marek i zauważalne były spore różnice. Warto patrzeć w jakiej temperaturze można prac pieluchy i czy można suszyć w suszar ce bo to świadczy o jakości pieluch io tym czy np. Zaczną nam się mecha cic po kilku praniach. Większość producentów dopuszcza tylko 40 stopni, warto poszukać tych którzy mają 60.

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie napisałam, że są tak samo dobre, napisałam, że nie są duzo gorsze :) Sama teraz testuję różne pieluchy, polskie, chińskie. Róznych marek, rózne kroje. Domyślam sie jednak, że ile mam tyle opinii :) za to dzięki za uwagę o temperaturze prania! świetnie, zwrócę na to uwagę, myślałam, że ogólnie pul nie powinien być prany w zbyt wysokiej (kiedyś szyłam coś z pul-a/u)

  • znajoma

Niestety w Polsce już tylko pieluchy firmy milovia można prac w 60 stopniach (chyba). W Anglii pieluchy takie są bardziej popularne i jest ich spory wybór. Skoro producent podaje 60, to chyba jednak można, ale ja faktycznie piore w 40 (poza 1 praniem). Podobnie jak z bawelna: Im wyższa temperatura prania, tym lepszej jakości materiał.
Co do pieluch z Chin, to się zgodzę, że faktycznie nie dużo gorsze… o ile nie porównywać ich z pieluch ami z najwyższej półki . jeśli kogoś nie stać, to można je rozważyć. Ale może warto zainwestować w coś dobrej jakości? I tak jak sugerowalas kupować na raty? Lubie wspierać solidne produkty, ale masz rację – co mama to opinia. Fajnie, że możemy się nimi tu po wymieniać.

Cześć ;) Czy dobrze rozumiem, zaczęłaś pieluchowanie niedawno?
Twój starszy chyba ma już około 2 lata i 4 miesiące tak?
Ja starszego zaczęłam nocnikować jak skończył 2 i trwało to dłuuuugo, bo prawie 5 miesięcy. Ale nie używałam żadnych wielorazówek. Po prostu biegałam z nocnikiem za nim i co 2 minuty pytałam czy chce siusiu :D No i puszczałam bez pieluchy. Zaczęłam w zimę, przy kominku szybciej schło ;)

Powodzenia!

p.s. może jakiś wpisik o sposobach na ciążowe mdłości (o ile takowe miałaś?) Jestem obecnie w 3 ciąży i ledwo żyję ;(

Pozdrawiam,

Paulina Stępień
  • Paulina

Magdalena tak, niedawno zaczełam. U starszego to sposób na odpieluchowanie, przynajmniej tak bym chciała. Ale na tyle się wkręciłam, że młodziaka też to dopadło :D Fajne są :) przynajmniej póki co.

  • znajoma

Madzia, Szacun! Też chciałam tak bez pieluch ale nie dałam rady. A co do mdlosci- próbowała s może wachac cytryny? Mnie bardzo pomagało. Musisz uszkodzić skórkę i zaciągać się gdy jest Ci niedobrze. Powodzenia!

  • meka

U mnie na mdłości najlepszy był rumianek z cytryną i biszkopty. Z doświadczenia wiem, że na każdą kobietę działa co innego więc warto poszukać w internecie różnych sposobów i testować do skutku (albo do 4 miesiąca bo wtedy wszystko przechodzi jak ręką odjął:))

Moja córa też nie czuła dyskomfortu, nie zaczęłam od razu, ale od.jakiegoś 3~4 miesiąca do 1,5 roku, niestety do żłobka w takich pieluchach nie przyjmują. Oszczędność na pewno, ale z tym robieniem w.pieluchy to już zależy od dzieciątka. To też trochę pracy, trzeba wyprać pieluszki, i wkłady, u mnie w pewnym momencie wymiękły przy ilości siusiow nocnik obok pieluch to dobre rozwiązanie, u nas był niezły fun, do dziś może nie jest idealnie jeszcze, ale duma w oczach dziecka jak się narobi :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Agnieszka czyli w złobku musieliście wrócić do jednorazówek? w sumie kiepsko..

  • Agnieszka

Niestety nie mam córy w żadnym eko żłobku, tylko w „normalnym” także nie ma mowy o innych pieluchach jak jednorazowe, ale dzieciaki na nocniki siadają chętnie więc tragedii nie ma. A tak w sumie to średnio to widzę żeby po całym dniu odebrać pieluchomajtki i pieluchy (wkłady) i dopiero prać, po takiej kupie nie byłoby to miłe doznanie zapewne

Przeczytałam Twój wpis po południu i od kilku godzin wertuję internet w poszukiwaniu informacji o pieluszkach wielorazowych, opinii o nich, na co zwrócić uwagę, itd. Walczymy z odparzeniem u naszej córeczki i może to jest odpowiedź na tę zmorę:) Te pieluszki kojarzyłam z tetrą, nieustannym praniem, gotowaniem – jednym słowem z gatunkiem wymarłym w poprzednim pokoleniu. A jednak to coś zupełnie innego i nowoczesnego! Dzięki za wpis i inspirację! :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Anuszka obiecuję cała serie wpisów :) mam sama wiele przemyśleń. Na pewno przy odparzeniach to cudowna sprawa. Bez dwóch zdań.
Też wcześniej miałam takie skojarzenia, jak Ty. Ale powiem Ci, że to fajna sprawa jest.
Na dniach będą kolejne wpisy, które skrupulatnie staram sie przygotować :)

  • Janina Romanowska
  • Odpowiedz

kiedyś nie było jednorazówek i też się dzieci nie odparzały a urlop macierzyński był tylko 3 -m-ce.

  • Grzanka

na szczęście teraz takie możliwości są i jest macierzyński roczny :) więc tylko się cieszyć :)

  • Sabina Lubańska-Wypior
  • Odpowiedz

Najstarszego syna wychowałam w tetrowych. Nie było źle miałam ambicje, więcej czasu niż dziś a mniej kasy. Muszę przyznać że od 22 msc życia chodził juz w majteczkach bez pieluch. Dwoje następnych dzieci to już lenistwo, mniej czasu a więcej kasy….ehhh ale może jeszcze przejdę na wielorazowe? Mała ma dopiero pół roczku więc jeszcze mogę ;)

chyba na pranie tych wielorazowych…..woda, proszek, płyn prąd i jeszcze odprowadzamy to do środowiska :/ na szczęście u nas z odpieluchowaniem problemu nie było żadnego dwa razy siknęła po nogach i już wiedziałą

Paulina Stępień
  • Paulina

Zobacz dokładnie moje podsumowanie proszę, to takie mity :)

  • Ola

Prąd na gdzieś się zgubił. Według różnych stron internetowych przeciętna pralka klasy energetycznej A/A+ zużywa 1kWh na cykl prania. 1kWh kosztuje średnio 0,56zł (średnia dla Polski, rok 2017). 15 prań/mc * 24 mc * 0,56zł = 201zł
Licząc wariant oszczędny: tanie wielorazówki 1342zł + 201zł za pominięty prąd = 1543zł vs tanie jednorazówki 3276zł daje 1733zł różnicy. Porównując droższe wielorazówki z tanimi jednorazówkami różniaca spada do 749zł. Pytanie na ile wyceniamy nasz czas przy wielorazówkach czy wpływ jednorazówek na środowisko? Nie, żebym była przeciwko wielorazówkom. Wręcz przeciwnie. Spodziewam się dziecka i właśnie zakupiłam kilka otulaczy w małym rozmiarze dla noworodka i kilka „one-size” na później + mam już stosik tetry/flanelek. Spróbować można, pewnie w domu się sprawdzą, pewnie pomogą w okresie odpieluchowania. Jednak na pewno będę używać jednorazówek. Tylko, że pomiędzy klasycznym pampersem a pieluszką wielorazową jest jeszcze miejsce na jednorazowe pieluszki eko. Droższe, ale za to bez zbędnej chemii (np wkład chłonny zrobiony jest z skrobi kukurydzianej), nie perfumowane, przyjazne dla wrażliwej skóry dziecka i rozkładają się np 5lat zamiast 500lat. Niektóre są wręcz kompostowalne :) i rozkładają się po 2latach!

ja mojemu dziecku drugiemu zmieniam na prawdę rzadko pampersy dwa max.trzy w dzień i jedna na całą noc wystarczy chyba że kupa to dwie w nocy ale to rzadkość:) nie czytałam tego całego tekstu bo się mi nie chce po prostu dłuuugi strasznie ale tak musiało być pewnie. Jedno wiem jednorazówki rzeczywiście są mniej opłacalne czy coś, ale to wygodne i tyle.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak rzadko zmienianie pieluchy to nie jest dobry pomysł, bo może dojść do podrażnienia czy zapalenia układu moczowego. Co innego noc, strasze dzieci zazwyczaj nocą nie siusiają, ale w ciągu dnia trzeba dbać o zmianę pieluch no i przy okazji kontrolować, bo jeśli dziecko tak mało siusia to też powinna włączyć się lampka ostrzegawcza :)

jestem w obecnie 18 tygodniu i zastanawiają mnie pieluszki wielorazowe jest to 2 ciąża pierwsza córka była na jednorazówkach dla alergików ciągle miała odparzenia po innych pieluszkach to samo miała po kremach na odparzenia po prostu skóra schodziła i pediatra zapisała nam maść do zrobienia w aptece , dlatego myślę ze skorzystam z wielorazowych
tylko ile na początek najlepiej kieszonek i otulaczy plus wkładki ?
Jakie firmy ? czy na początek chinki czy raczej nie?
myślę ze kupie na sam początek używane może póżniej nowe

Będę śledzić serię pieluszkową.
Rodzę w maju dopiero, ale już sobie skompletowałam kilka otulaczy i kieszonek (różne firmy, różne rozmiary, trochę pul, trochę wełny, kilka używanych, większość nowych..).
Wkładów jeszcze nie kupiłam. W marcu mam zamiar zamówić, i tetrę też.
Liczę się z niepowodzeniami, z pampersami na wyjazdowe weekendy i wakacje. Ale mam wielką nadzieję, że w ciągu dnia uda nam się stosować wielo..

Najsmutniejsze jest to, że moje otoczenie z niemal dziką pasją tępi i dusi mój entuzjazm. :( Na początku byłam tak podekscytowana, chciałam wszystkim pokazać, jakie piękne pieluszki teraz robią.. Byłam cała w skowronkach… Ale nie było chyba żadnej osoby, która na moją radość od razu nie zareagowałaby pukaniem się w głowę, tłumaczeniem, że jestem idiotką, że mam chyba za mało zajęć na głowie, że pojęcia nie mam, ile będzie pracy przy dziecku, że jeszcze sobie na głowę pranie pieluch ściągam… Patrzą na mnie z politowaniem i robią zakłady, ile czasu wytrzymam. :(
Zrobiło mi się tak przeogromnie przykro, że teraz jak kupię jakąś śliczną pieluszkę, to chowam głęboko w szafie i nie mam odwagi nawet mężowi pokazać….

Paulina Stępień
  • Paulina

Spoko, zaglądaj tutaj :) Na pewno znajdzie się tu wiele mam, które mają podobne spojrzenie. Ja myślę, że też kiedyś bym sie popukała w czoło. Ale powiem Ci, tak na szybko, roboty nie ma wiele więcej. Serio. Ciągle testuje, kupuję nowe, inne firmy, nowe wzory, ale ja jestem mile zaskoczona :)
Co prawda nadal mam problem z doborem pieluszki na noc, ale testuję różne rozwiązania.

Szacun dla mam na wielorazowkach… Jednak mnie oszczędności nie przekonują – wole więcej wydać a czas zamiast na pranie i prasowanie poświęcić dziecku. Synek był odpieluchowany na dzien jak miał 1,5 roku a na noc na 2 lata (gdzie przez te pół roku pielucha z nocy zdarzyła się tylko 2 razy posikana).

Artykuł ciekawy.

Paulinko, nie policzyłaś kosztów energii elektrycznej, amortyzacji pralki oraz wody zużytej do prania. Tutaj koszty są dość znaczne. :(
My po 3 mocach używania wielorazowego, wczoraj zakończyliśmy te przygodę. Pieluszki, pomimo dokładnego zawijania, prania tzw. Odproszkawiania przeciekały. Może mój Bąbel ekstremalnie dużo sika, bądź co bądź może wina leży rownież po stronie gorszej jakości pieluch wielorazowych (kupiłam na Allegro 15 szt po 25zl/szt), ale z moim tż nie mogliśmy patrzeć na mokre ciuszki naszego Malca :(.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ruda woda jak najbardziej jest wyliczona, zerknij raz jeszcze.
Co do przeciekania pieluszek to warto je oczyścić, to nie kwestia „siku”, tylko na przykład mniejszej chłonności. Mogą być otłuszczone od kremów, ciała itd. Zalej je wodą z płynem do naczyć i/lub sodą a potem upierz znowu :)

  • Ruda2112

Odtłuszczanie było juz kilkakrotnie, bez rezultatów. Płynem do naczyń, jeszcze nie próbowałam- koniecznie muszę sprawdzić :-) ps. Wodę rzeczywiście uwzględniłeś – mój błąd :-) ja stosowałam rowniez chusteczki tzw bibułki do wyłapywania „grubszych” spraw :-)

Witam od dawna przeglądam Waszego bloga jestem zachwycona szczególnie tematami związanymi z macierzyństwem :D po przeczytaniu wpisów na temat pieluszek byłam (i nadal jestem) zachwycona też kojarzyłam wielorazówki wyłącznie z tetrą. Przejrzałam Allegro i internet po czym zanim zamówię chciałam zobaczyć je na żywo w sklepie zobaczyć jak to faktycznie wygląda jakie są w dotyku. Niestety odwiedziłam 4 sklepy z rzeczami dla dzieci i wszędzie ekspedientki spoglądały na mnie jak na przybysza z innej planety :D Tak więc czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy o tych pieluszkach i na porównanie ich jakości oraz firm która robi takie najfajniejsze :)

pozdrawiam cieplutko :)

  • kropek

Ja dopiero jestem w ciąży i zbieram wyprawkę :), ale miałam koleżankę która używała wielorazówek (tych chińskich, ale nie najtańszych). Radziła mi by dla noworodków nie używać pieluch typu „one size” bo dzieciak jest za mały i zdarzają się liczne wycieki, oraz by nie używać grubej tetry (bo po złożeniu dziecko nie leży prosto). Ja na razie kupiłam 2 najmniejsze otulacze bambino mio i imse vimse), kilka prefoldów i kilka wkładów bawełnianych. W przyszłym miesiącu zamierzam kupić 3 otulacze flipa (te są one size), a w kolejnym kilka sprawdzonych chińskich kieszonek, które skradły serce mojemu mężowi i myślę, że dla niego będą najłatwiejsze w obsłudze (do nich będą już w komplecie wkładki z mikrofibry) i mam nadzieję, że to nam wystarczy. No i pewnie dokupię jeszcze kilka sztuk grubszej tetry (ta o gramaturze 140) na wypadek, gdyby zabrakło mi wkładów

Ps. Wkłady trzeba kilka razy wyprać przed pierwszym użyciem, by nabrały chłonności (inaczej po kilku dniach można się zrazić :)) Trzymam kciuki, za te co się zdecydowały, byśmy wytrwały

  • kropek

Jeśli jesteś zainteresowana zdjeciami czy dokładniejszymi opisami, tego co już mam, to daj znać :)

Dodaj komentarz: