#zwlasnymkubkiem Kubek na wynos – jaki wybrać

#zwlasnymkubkiem Kubek na wynos – jaki wybrać

Czy wiesz, że biorąc kawę na wynos do własnego kubka w wielu kawiarniach masz zniżkę lub inne profity? No i oczywiście nie przykładasz się do generowania nowych śmieci. Tym razem podrzucam kilka pomysłów na własny kubek, który można spakować do torebki aby potem wykorzystać do kupna kawy, herbaty czy innego napoju.

Dużo mówi się o tym by zaniechać używania plastikowych butelek PET, jeszcze więcej jest obecnie o słomkach, że są złe, by nie brać itd., a mało mówi się o kubkach na wynos. A szkoda, bo taki kubek, w który nalewa się kawy i bierze ze sobą to odpad, który musi trafić do śmieci zmieszanych. Jest jednym z najgorszych śmieci, bo nie da się go odzyskać. Kubek owszem wydaje się papierowy, ale w środku jest powleczony, zatem absolutnie nie wrzucamy go do kontenerów na papier, ale też w plastikach nie bardzo znajdzie swoje miejsce. I niestety trzeba go wrzucić do zmieszanych (tutaj o segregacji)… albo chodzić z własnym kubkiem.

Ja zazwyczaj mam w torebce podręczny, składany kubek, więc mogę na mieście wziąć kawę na wynos. Czasem też biorę kawę z domu w swoim kubku termicznym (test kubków termicznych tutaj), ale w tym wpisie podrzucam kilka kubków mniejszych, które można wrzucić do torebki i mieć pod ręką.

Zatem jeśli masz kubek termiczny i go lubisz to też nie ma sensu kupować nowego, no chyba, że bierzesz jedną kawę z domu, a potem drugą kawę na mieście (to ja haha), wtedy jest to uzasadnione by mieć drugi czysty, kompaktowy kubek na kawę :) Niemniej proszę potraktuj ten wpis jako poradnik czy i który warto kupić jeśli szukasz, a jeśli masz to po prostu daj znać jaki :)

Z własnym kubkiem
Z własnym kubkiem
Bo wiesz, ja bez kawy nie funkcjonuję haha
Bo wiesz, ja bez kawy nie funkcjonuję haha

Kubek Stojo

Bardzo fajny kubek silikonowy, który jest składany. I to, że on jest składany to największa jego zaleta, bo faktycznie jest kompaktowy i bez problemu zmieści się w torebce. Są dwie wielkości tego kubka, Michał woli większy (model Biggie 470 ml), ja mam mniejszy (pocket 355 ml). W tym większym mieści się duża podwójna kawa, w mniejszym biorę średnią lub małą latte czy cappucino.

Model Biggie jest ze słomką, ale w efekcie używamy jej w domu, na wyjście wygodniej jest bez. Kubek jest szczelny, więc jak masz kawę to faktycznie nic nie wycieka, ale nie wrzuciłabym go luzem do torby (jak to robię z kubkiem termicznym). Głównie dlatego, że jest jednak elastyczny. Raz Michał wrzucił luzem zamknięty, złożony kubek po wypitej kawie i trochę wyciekło. Zatem owszem kawa się nie wyleje, ale trzeba pamiętać, że jest plastyczny. No i nie polecam bardzo gorącej kawy np. americano, bo jednak czuć to ciepło :)

Co jeszcze z minusów? Niestety łapie zapach. Przyznaję się raz nie umyłam go tego samego wieczoru tylko kolejnego i niestety kilka dni walczyłam z zapachem, w końcu po dwóch turach w zmywarce jest lepiej, ale no nie przeskoczycie tego, silikon łapie zapach, więc trzeba o tym pamiętać.

A tak to same plusy, mam go zawsze ze względu na to składanie, bo żaden inny nie jest tak kompaktowy, używam głównie na kawę, ale lemoniadę też już do niego kupowałam :) Kupisz tutaj,

Kubek Stojo
Kubek Stojo
A tu złożony
A tu złożony
Tutaj właśnie przypadek gdy brudny
Tutaj właśnie przypadek gdy brudny "przeciekł"

Kubek Zuperzozial

Bambusowy, leciutki kubek z silikonowym wieczkiem, najbardziej przypomina kubeczki jednorazowe, zarówno kształtem, jak i wagą. Dzięki niewielkim wymiarom i wadze spokojnie można go wrzucić do torebki. Jest w dwóch rozmiarach: 300 ml i 210 ml. Ja mam ten mniejszy i jest akurat na małą kawę.

Wykonany jest w 80% z włókien roślinnych (bambus i kukurydza), trochę mnie martwi dodatek żywicy melaminowej, ale z drugiej strony dzięki temu jest trwały i można go myć w zmywarce.

Łatwy do mycia, nie łapie zapachów, wieczko jest szczelne, ale ma dziurkę bez zatyczki, więc do torby nie wrzucisz, ale aby wziąć kawę i z nią iść lub postawić w samochodzie na pewno nie będzie problemu. Ja go bardzo polubiłam. Kupisz tutaj, 39 zł.

Kubek bambusowy
Kubek bambusowy
Tutaj widać ustnik
Tutaj widać ustnik
Pierwszy to właśnie Zuperzozial
Pierwszy to właśnie Zuperzozial

Kubek KeepCup

KeepCupy to kubki niemalże legendarne :) występują w kilku rozmiarach i wielu wariantach, mi zależało na kubku szklanym, bo z plastikowego keepCupa nie byłam aż tak zadowolona (po czasie się rysował, ciut łapał zapach). Szklany to inna bajka, jest bardzo wygodny do picia, ma zasłaniany ustnik i aż szkoda, że w tym wszystkim nie jest szczelny! Mój model szklany znajdziesz pod nazwą „brew”, są też plastikowe i tritanowe. Mam mały, bo 227 ml, w sam raz na małą lub średnią kawę. Ale jest dzięki temu bardziej kompaktowy i lekki.

Niemniej jest jeszcze rozmiar 340 i 454 ml, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ostatnio go biorę zamiast termicznego, bo czuję jakąś ogromną przyjemność z picia w szkle. Był też ze mną w szpitalu, bo jest łatwy w myciu. Można go myć w zmywarce.

Ma osłonkę silikonową i plastikowe wieczko, które wchodzi na wcisk. Jest bardzo starannie wykonany! Kupisz tutaj, od 39 zł

KeepCup
KeepCup
KeepCup
KeepCup
KeepCup
KeepCup

Każdy z tych kubków oddaje ciepło, więc gdy wlewasz gorącą kawę to czujesz, że kubek jest ciepły, może nie gorący, bo każdy z nich ma osłonkę, ale czuć. Żaden nie jest termiczny. Ale termiczne, czyli trzymające ciepło, masz opisane tutaj.

Jestem ciekawa czy bierzesz swój kubek gdy gdzieś wychodzisz. Jeśli tak, to jaki masz? Bardzo bym chciała tym wpisem zmotywować Cię do noszenia własnego kubka, tym bardziej, że są z tego również korzyści dla Ciebie. Kawa w kawiarni do własnego kubka jest zazwyczaj 1-2 zł tańsza, czasem to 15%, czasem dodatkowa pieczątka – zależy od kawiarni.

Czy w kawiarni będą robić problem?

Obecnie raczej nie :) W niektórych jest taniej, inne nie robią problemu. W kawiarniach biorą kubek i nalewają do niego kawy, w Nero cafe mają politykę, że nic nie mogą wnieść za ladę, więc robią kawę i z dzbanka przelewają do Twojego kubka. Ale trzeba uważać, bo raz w jednej kawiarni (nie pamiętam nazwy) zrobili kawę w jednorazówce i przelali do mojego, czyli bez sensu :)

Kubek na kawę
Kubek na kawę

Mimo wszystko dotychczas mam dobre doświadczenia, a z własnego kubka zdecydowanie smakuje lepiej. Daj znać czy nosisz własny kubek na kawę lub inne napoje i jakie jest Twoje doświadczenie.

Komentarze:

Kupiłam sobie kubek ostatnio. Poszłam wczoraj do kawiarni w Białymstoku, poprosiłam o kawę do swojego kubka to mi powiedzieli, że jestem pierwsza osobą, która pyta. I że nie mogą mi nalac tak. Ewentualnie zrobią mi w filiżance i sobie przeleję

Paulina Stępień
  • Paulina

spoko, kwestia czasu, wierzę w to <3 ale i tak fajnie, że do filiżanki a nie np. do papierowego kubka :) zawsze coś, przynajmniej efekt końcowy wyszedł nie aż tak źle :D

Fajny wpis będę musiała w końcu zainwestować w swój kubek

Noszę ze sobą contigo, nigdy nie miałam problemu z wzięciem do niego napoju, chociaż często ludzie się dziwią i zastanawiają co z tego mam

  • Zielona _Magdalena

Uwielbiam kubek z contigo! Jest wytrzymały, nic się nie wylewa, trzyma długo ciepło!

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.