Rodzaje pieluszek wielorazowych

Rodzaje pieluszek wielorazowych

rodzaje pieluszek wielorazowych? Kieszonka, AIO, SIO, otulacz, prefold – jeśli te nazwy Wam nic nie mówią, albo niewiele, to koniecznie przeczytajcie 🙂 Bo nowoczesne pieluszki wielorazowe są bardzo różnorodne i mają niewiele wspólnego z mieszaniem  tetry w garze z bulgoczącą wodą (to zawsze było moje skojarzenie na myśl o wielorazówkach haha). Aby nie pogubić się w świecie pieluch wielorazowych przygotowałam dokładny wpis ze zdjęciami z rodzajami pieluch wielorazowych. http://www.youtube.com/watch?v=1bMRXtBLojE Tak naprawdę jest kilka rodzajów pieluszek wielorazowych, jedne drugich nie wykluczają, choć często i widzę to po sobie, rodzice mają pewne preferencje co do sposobu wielorazowe pieluchowania. Zanim przeczytasz dalej zobacz z ciekawości porównanie kosztów jednorazówek i pieluszek wielorazowych. Z tego wpisu dowiesz się, jakie są rodzaje pieluszek wielorazowych o co znaczą ich nazwy:

  • kieszonka
  • AIO
  • SIO
  • otulacz
  • prefold
  • formowanka
  • tetra i inne

Kieszonka (pocket)

Pieluszki kieszonki to w moim odczuciu najpopularniejszy rodzaj pieluszek wielorazowych. To po prostu pieluszka z kieszenią na wkład. Z wyglądu przypomina zwykłą jednorazówkę (tylko ładniejszą). Zakłada ją się podobnie, jak pieluszkę jednorazową, jedyne przed założeniem w środku do kieszonki umieszczamy wkład chłonny. plusy: uniwersalna, wygodna, można dobra wkłady wedle potrzeb (mikrofibra, bambus, dwa zamiast jednego itd.), duża ilość wzorów, szybko schną (suszy się oddzielnie pieluszkę i wkład) minusy: potrzeba ich więcej, bo zmieniamy je każdorazowo (a nie same wkłady, choć niektórzy i to uskuteczniają), komplet wyjdzie drożej niż przy innych rodzajach (wiadomo, zawsze są wyjątki, ale uśredniam) [caption id="attachment_7597" align="aligncenter" width="569"]Pieluszki wielorazowe typ kieszonka Pieluszki wielorazowe typ kieszonka[/caption] [caption id="attachment_7598" align="aligncenter" width="569"]Kieszonka, w którą wsuwa się wkład Kieszonka, w którą wsuwa się wkład[/caption] [caption id="attachment_7592" align="aligncenter" width="569"]Pieluszka kieszonka to po prostu pieluszka z kieszonką + wkład do wsunięcia Pieluszka kieszonka to po prostu pieluszka z kieszonką + wkład do wsunięcia[/caption] To mój ulubiony sposób pieluchowania, bo daje największą wygodę i najfajniejsze wzory co nie ukrywam nie jest bez znaczenia 🙂

AIO

AIO all-in-one, czyli pieluszka ze wszystkim. To taka kieszonka, ale już z wszytym wkładem. Niektóre mają jeszcze kieszonkę by wsunąć więcej wkładów a inne nie. W każdym razie to pieluszka, która po kupieniu nie wymaga nic więcej. plusy: wszystko w jednym, wygodne minusy: droższe, potrzeba ich więcej (zmienia się je za każdym razem, nie ma możliwości podmiany wkładu), dłużej schną (nie można, jak przy kieszonce wysuszyć kieszonki a wkład dać inny, gdyby nie wysechł ten uprany). [caption id="attachment_7593" align="aligncenter" width="569"]To pieluszka AIO (na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, jak kieszonka i każda inna). To pieluszka AIO (na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, jak kieszonka i każda inna).[/caption] [caption id="attachment_7594" align="aligncenter" width="569"]Cała tajemnica to to, że ma wszysty wkład i nie można go wyjąć. To takie pieluszki "z językiem". Tak naprawdę ta jest pewną modyfikacją AIO, bo dodatkowo ma kieszonkę i można wsunąć kolejny wkład. Cała tajemnica to to, że ma wszyty wkład i nie można go wyjąć. To takie pieluszki „z językiem”. Tak naprawdę ta jest pewną modyfikacją AIO, bo dodatkowo ma kieszonkę i można wsunąć kolejny wkład.[/caption] Moje wrażenia? Jest wygodna, choć naprawdę dłużej schnie. Z dodatkowym wkładem sprawdza się u nas na noc.

SIO

SIO (snap-in-one) to w sumie wariacja na temat AIO. To pieluszka, która ma wszystko, ale można dopiąć wkład do niej. Albo po prostu wkłady się wpina w róznych konfiguracjach i ilościach. Aby Wam ułatwić to moim zdaniem SIO to taka kieszonka z wkładem na zewnątrz a nie w kieszonce. plusy: teoretycznie można wymienić sam wkład (o ile reszta nie jest ubrudzona), daje wygodę i możliwość wielu kombinacji minusy: dłużej schnie, jest mniejszy wybór, wkłady mogą nie być ze sobą kompatybilne [caption id="attachment_7603" align="aligncenter" width="569"]Tutaj najbliższy przykład SIO, z zewnątrz, jak każda inna Tutaj najbliższy przykład SIO[/caption] [caption id="attachment_7604" align="aligncenter" width="569"]W środku ma wkład - wpinany a nie wsuwany i pozwala dopiąć ich więcej. W środku ma wkład – wpinany a nie wsuwany i pozwala dopiąć ich więcej. Akurat ta to taka hybryda, ale moim zdaniem najbliższa SIO[/caption] [caption id="attachment_7605" align="aligncenter" width="569"]Sposób wpinania wkładu na napy Sposób wpinania wkładu na napy[/caption]

Otulacz

To kolejna magiczna nazwa. Otulacz ma otulać, czyli to takie jakby matki zapinane na napy lub rzepy. Tak naprawdę to warstwa PUL-u, którym otula się wkład (o tym jaki poniżej) aby nic nie przeciekało. Najpopularniejsze otulacze to te właśnie z PUL, ale są też inne tzw. wełniaki, czyli otulacze z delikatnej wełny, które zapewniają uczucie suchości a po lanolinowaniu nie przeciekaj. Z tym bywa różnie, ale na pewno plusem jest to, że dają sporą wentylację, bo choć PUL niby też jest oddychający to mimo wszystko nie tak. Są też otulacze np. polarowe, ale już nie są wodoodporne, jak PUL (mówię tu nie o powleczeniu PUL-u, tylko materiale zewnętrznym). plusy: można mieć ich mniej i wymieniać tylko wkład a sam otulacz przy zabrudzeniu, szybko schnie, zajmuje mało miejsca, sporo wzorów minusy: wymaga wkładu (formowanka, wkład, tetra, prefold), dłużej się zakłada niż kieszonki czy AIO [caption id="attachment_7585" align="aligncenter" width="569"]Tulacz na zewnątrz i w środku, czyli po prostu obszyty kawałek PUL-u z napami Tulacz na zewnątrz i w środku, czyli po prostu obszyty kawałek PUL-u z napami[/caption] [caption id="attachment_7584" align="aligncenter" width="569"]Otulacz PUL - po lewej i wełniak - po prawej Otulacz PUL – po lewej i wełniak – po prawej[/caption] Samego otulacza nie zakładamy na pupę dziecka bo nic nie pochłonie, równie dobrze można by założyć kawałek płaszczu przeciwdeszczowego 🙂 Do otulacza potrzebny jest „wkład”.

Prefold

Prefold to taki przeszyty kawałek materiału. Albo prostokątny, albo lekko trójkątny, który się składa by uformować warstwę chłonną na pupie dziecka. Brzmi może skomplikowanie, ale zerknijcie na obrazki. Oczywiście prefoldy bywają różne (jedne z wyglądu, jak tetra, ale grubsze w środku lub uformowane odpowiednio by łatwo je złożyć). plusy: raczej naturalne materiały, daje dużą dowolność w formowaniu wkładu, przewiewne, łatwiejsze niż tetra minusy: trzeba założyć więcej elementów, więc więcej czasu, gdy się wysunie spod otulacza to mogą być przecieki [caption id="attachment_7588" align="aligncenter" width="569"]Jeden z prefoldów, czyli kawałek materiału, który łatwo złozyć Jeden z prefoldów, czyli kawałek materiału, który łatwo złożyć[/caption] [caption id="attachment_7589" align="aligncenter" width="569"]Na to układam dodatkowy wkład - zwiększam chłonność, dodaję nakładkę polarową "sucha pupa" i mam idealną pieluszkę na noc Na to układam dodatkowy wkład – zwiększam chłonność, dodaję nakładkę polarową „sucha pupa” i mam idealną pieluszkę na noc[/caption] [caption id="attachment_7590" align="aligncenter" width="569"]A całość spinam zapięciem snappi A całość spinam zapięciem snappi i to otulam otulaczem aby nic nie przeciekło.[/caption]

Formowanki

Kolejnym rodzajem wkładu (choć i samodzielnej pieluchy) jest formowanka, czyli pieluszka formowana. To takie coś, jak kieszonka, ale bez warstwy PUL. Formowanki mają już napy lub rzepy i po prostu zapina sie je na pupie dziecka. Można uformować liczbę wkładów w środku. Formowanki zazwyczaj są z naturalnych materiałów, najczęściej to bambus, bawełna). To chyba największy plus, poza tym są chłonne. A zwiększająć liczbę wkładów można zwiększyć ich chłonność. Formowanka + otulacz to u nas kolejna fajna opcja na noc, no i są najwygodniejsze (czyt: najszybsze) w stosowaniu z otulaczem. Latem można też tak wietrzyć malucha nie zakładając już otulacza, ale oczywiście liczymy się z tym, że gdzieś może przeciec 🙂 plusy: naturalne materiały, duże możliwości składania wkładu, prostsze do składania niż prefoldy i tetra, duża chłonność, można prać w bardzo wysokich temperaturach minusy: więcej czasu wymaga zakładanie niż kieszonki, droższe niż prefoldy czy tetra (ale tańsze niż kieszonka), uczucie wilgoci no chyba, że zastosuje się wkładkę sucha pupa (warstwa polarku). [caption id="attachment_7587" align="aligncenter" width="569"]Tak wygląda zapięta formowanka Tak wygląda zapięta formowanka[/caption] [caption id="attachment_7586" align="aligncenter" width="569"]A tu rozłożona - w środku jest wpięty wkład złożony na trzy, można dodać jeszcze wkład na suchą pupę lub inny dodatkowy wkład bambusowy A tu rozłożona – w środku jest wpięty wkład złożony na trzy, można dodać jeszcze wkład na suchą pupę lub inny dodatkowy wkład bambusowy[/caption]

Tetra i inne

Na koniec aby Was nie wystraszyć zostawiłam tetrę. Przyznam, że mnie wizja tetry mocno odstraszała od pieluchowania wielorazowego, więc podchodziłam do tematu, jak do ognia. Ogólnie jednak tetra taka straszna nie jest. Można ją złożyć (troszkę zabawy w origami, ale daje radę), spiąć i wsadzić w otulacz. Nie jest to takie trudne i jest najtańszą opcją z możliwych (można wymieniać tylko tetrę a otulacz dopiero, jak się zabrudzi co 2-3 razy). Wadą jest jednak to, że te tańsze tetry są cienkie i mają mniej wygodny (nie kwadratowy) kształt, więc warto rozejrzeć się za takimi lepszej jakości. plusy: tanie rozwiązanie, dobre dopasowanie do malucha minusy: trzeba poćwiczyć origami (nie lubię tego składać :)), mniej wygodne, długi czas składania, uczucie wilgoci Prócz tetry można też do otulacza włożyć wkład, jak do kieszonki. Ale musicie pamiętać, że mikrofibra nie powinna mieć styczności z pupą dziecka (świetnie pochłania wilgoć, aż za bardzo – efekt pomarszczonej pupci). Można dać na to wkład polarowy lub wybrać inne wkłady np. bambusowe. Moim zdaniem jednak to gorsze rozwiązanie od trzech powyższych, bo ten wkład zawsze w otulaczu się przemieści a otulacz zamoczy, ubrudzi i jakoś tak niewygodnie dziecku. Ale to moje obserwacje 🙂 Osobiście do otulaczy lubię formowanki i prefoldy i prócz AIO to u nas opcja na noc (bardzo chłonna) 🙂 [caption id="attachment_7607" align="aligncenter" width="569"]Pieluszki - różne "wsady" do otulacza. Formowanka, Prefold, tetra Pieluszki – różne „wsady” do otulacza. Formowanka, Prefold, tetra[/caption] To chyba tyle, miało wyjść krótko, ale temat jest różnorodny 🙂 To chyba wszystkie rodzaje pieluszek wielorazowych, są różne wariacje, zmiany. Każdy ma swoje ulubione, choć często jest tak, że ktoś używa kilku rodzajów w zależności od okazji. Ja najbardziej lubię kieszonki (dla mnie mega uniwersalne), za to na noc używam formowanki z otulaczem lub prefoldów z otulaczem. Jestem ciekawa czy macie dodatkowe pytania i czy używacie/chcecie używać pieluszek wielorazowych :)]]>

40 Odpowiedzi

  1. Czy masz też problem z otulaczem milovia bo u nas strasznie się odciska na placach po boku i pomiędzy nóżkami?

  2. Coraz bardziej mi sie ten pomysł , nie powiem wizja mojej córki ufaflunionej aż po plecy, co drugi raz, mnie lekko przeraża w wielorazowkach… Ale chyba naprawdę warto spróbować 🙂 a co tam i tak taniej będzie niz jednorazowki.
    Pamiętam moja koleżanka, sprzedawala swoje jak już jej cory wyrosły.

  3. Mnie osobiście przeraża wizja KUPY w takiej pieluszce i później jej wyjmowania i natychmiastowego prania wkładu (chyba) albo namaczania żeby nie śmierdziało i się nie zniszczył. Właściwie to ciekawa jestem jak to wygląda w taki wypadku.

    1. Ola za jakiś tydzień zrobię wpis o takich róznych wrażeniach 😀 wbrew pozorom nie jest to takie straszne, choć faktycznie to jedyny minus 😀

  4. jak jest różnica między pieluszkami polskimi i chińskimi ?
    trafiłam też na stronę bobolider i ona jest polska firma ale chińską czy ta firma robi dobre pieluszki czy nie koniecznie ?

    1. Agnieszka lada chwila zrobię wielkie porównanie firm pieluszkowych 🙂 ale jest różnica między firmami, chińskie są grubsze, bardziej masywne, ale trudno mi tak w jednym zdaniu napisać różnice a poza tym nie są najgorsze 😀

    2. Ja mam Bobolidera i muszę przyznać, że nie jestem 100% zadowolona. Po około 2 miesiącach zaczęły przeciekać (a piorę w 40 stopniach, płucze odpowiednio itp.) przy napkach. Co więcej zależy jakie duże masz dziecko – u mnie AIO Młody nosił do 5mż potem już się nie zmieścił. Teraz ma 7mż i pieluchy mam odwinięte na max (ma 75 cm i 8200g). Dodatkowo uciskają mu udka (ale udka ma tłuściutkie, nie wiem po kim – na pewno nie po mnie:P). Ogólnie tania alternatywa, ale jeśli chcesz na dłużej to może jednak coś innego. Teraz kupiłam NappiMe, Milovia i JEST różnica. No ale różnica w cenie też. Ale żeby nie było – mam wkłady Bobolidera i z nich akurat jestem zadowolona, choć teraz będę próbować innych marek. Podsumowując: jeśli planujesz pieluchować mieszanie, masz małe dziecko albo nie zrażają cię lekkie przecieki to można kupić. Nie żałuję, że kupiłam na początek, ale teraz już będę kupować innych marek 🙂

  5. Pani Mario jedno nie wyklucza drugiego. Można testować pieluszki jednocześnie kochając swoje dzieci. Więcej – można testować takie pieluszki w trosce o swoje dzieci, mając na uwadze ich dobro i szukając tego,co dla nich najlepsze. Pozdrawiam 😉

  6. Bardzo fajny wpis – wreszcie wiem, co jest co w wielorazówkach.
    Jednak po przeczytaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie dla mnie. I tak jak segreguję śmieci, oszczędzam energię i wodę to tutaj uważam,że jestem w stanie zapłacić więcej dla mojej oszczędności czasu i wygody i niestety przymknąć oko na ekologię.
    Córka ma prawie 5 lat i chowała się w jednorazówkach, nie miała uczuleń ani odparzeń.
    Poza tym dla mnie to trochę przerost formy nad treścią – płaci się sporą kasę za gatki, które są owszem ładne, ale i tak schowane pod ubrankiem.
    I funduje się sobie dodatkową pracę.
    Pamiętam moją siostrę jak była niemowlakiem: otulacz się robiło z pieluszki flanelowej, wkład był z tetry – to samo, a ile taniej i bez zbędnej ideologii. Pamiętam też, ile było przy tym prania.

    1. Ada tak, jak napisałam wiele razy, nie będę przekonywać 🙂
      oszczędność jest jednak bardzo duża a pracy wcale nie jest tak wiele, ale ja rozumiem to oczywiście, sama w zasadzie do tej pory używałam jednorazówek 🙂
      A co do czasów „kiedyś” to jednak nie było proszków antybakteryjnych, trzeba było gotować w garze a taka flanela nie jest wodoodporna przecież. Teraz jest to o wiele łatwiejsze 🙂

  7. Nie wyobrażam sobie ciagle spierać kupki i siusiu! Potem jeszcze to prac w
    pralce! Dla mnie to mało higieniczne! Ja używałam pampersy,wyrzucałam i
    spokój, a moje dziecko nigdy nie miało problemów ze skóra na pupie!

    1. jedne dzieci nie mają problemów inne mają, no i oszczędność spora. Dla jednych wydać około 5 tys w okresie całego pieluchowania to jednak dużo 🙂
      Do pralki dodajesz proszek odkażający, nie wiem w sumie co tutaj jest mało higienicznego 🙂
      ale powtarzam to wielokrotnie, ja nikogo nie namawiam bo sama podchodziłam jak do jeża 🙂

  8. Kilka razy je wypróbowywałam i są beznadziejne. Po za tym nie wyobrażam sobie kupienia używanych. To jakby iść do ciucholandu i kupić dziecku tam używane majtki (przecież też można odkazić). Nie, nie, nie..Używała pieluszek z biedronki od samego początku, nigdy dziecko nie miało uczuleń czy odparzeń. A w lecie w upał zakładałam majtusie i podkład do wózka. Pupcia oddychała a majtki raz dwa wyprane. Uważam, że te pieluchy to zbędny, niepotrzebny wydatek.

    1. Ale co Wy z tymi używanymi? Przecież są nowe, nie wiem skąd ten temat 😀
      a latem dziecko sikało na podkład w wózku???
      pieluszki pierze się, jak takie majteczki po prostu, też są przewiewne np. formowanki.

    2. Przecież nie miałam litości dusić dziecka w pieluszkach w lecie gdy było starsze ganiało w majteczkach-dzięki temu nauczyło się sikać, a mniejsze, gdy raczkowała to też zakładałam majteczki. W ogrodzie raczkowała sobie, a gdy jechałyśmy na spacer do wózka podkładałam podkład, dostałam kiedyś fajne podkłady od kuzynki kolorowe i nie przemakalne, a mięciutkie. Na dłuższe spacery czy wyjazdy oczywiście zakładałam jednorazówki 😉 nie rozumiem co w tym dziwnego. Koszt majteczek jest o wiele niższy niż tych pieluszek. Szarpnęłam się kiedyś na nie i przeleżały w szafie. A co do płynów odkażających to też nie jestem przekonana. Używałam płatków mydlanych i prałam na specjalnym dziecięcym programie (tem. ok. 90 C). I to wystarczało.

  9. w sumie w dobie tanich pampersów to nie wiem czy się opłaca, chyba nie, mi
    by się nie chciało z tym bawić. Ja używając pampersów piorę raz w tygodniu
    i zużywam jedno opakowanie kilogramowe proszku dzidziuś w ciągu 3 m-cy.
    Kupuję Dady wyłącznie na promocji 156 szt za 50 zl + pudełko domek. Myślę
    że dobre te wielorazowe będą jak będę oduczać od pampersa. pozdrawiam

  10. Moje dziecko miało uczulenie na pampersy więc używałam zwykłych tetrowych
    przez 4 miesiące .Dla dziewczynek też zdrowo bo bioderka są w dobrej
    pozycji .Ach jak sobie przypomnę pranie gotowanie , ciągle mokre śpioszki
    ufff .Nasze mamy i babcie miały to na co dzień najtrudniej było w zimie
    suszyć – cały dom w praniu hii :))

  11. Ja planuje wlasnie drugiego bobasa i przyznam, ze chetnie bym sprobowala
    tych pieluch jak juz bedzie trzeba 🙂 Tylko te pieluchy strasznie grube
    sie wydaja…. a jeszcze do tego ciuszki trzeba zalozyc…

    1. wbrew pozorom nie są takie grube 🙂 też wiele zależy od firmy. Ale na przykład te z coolmaxem kokosi, milovia one są naprawdę dość cienkie 🙂 oczywiście można też napakować duuużo wkładów i zrobić wielki zadek 😀 ale wbrew pozorom można dobrać cieńsze.

  12. dla mnie to w ogóle zbędny etap. 😉 Ja jak oduczałam synka (zaczęłam jak skończył 2 latka) po prostu puszczałam go bez pieluchy, latałam za nimz nocnikiem i tyle 😉 A wielorazowa co by nie powiedzieć to jednak cały czas pielucha 😉 Moim zdaniem wcale nie przyśpiesza procesu odpieluchowania. Ale wiadomo- każda mama ma inny sposób, więc ja nie krytykuję 😉
    Tak czy siak – powodzenia!

  13. Jak kupowałam pieluszki, byłam w mocno nieciekawej sytuacji finansowej, więc poleciałam po taniości. Najwięcej mam kieszonek no-name, wkładów mikrofibrowych i tetry. Do tego 3 otulacze i 3 kieszonki „name”, ale z dolnej półki. Opcji „kieszonka” praktycznie już nie używam i całość traktuję jak otulacze. A do środka wkładam złożoną w prostokąt (odpada origami) tetrę. Na noc tetrą owijam mikrofibrę dla chłonności i w otulacz. Tak się już do tego przyzwyczaiłam, że nie wrócę do opcji kieszonki na razie i nie mam potrzeby (uffff!) dokupować każdego rodzaju pieluchy na rynku. I w życiu nie wróciłabym już do jednorazówek (stosowałam na sytuacje wyjściowe i noce przez pierwsze 6 tygodni).

  14. Tak chcemy wiecej filmików o pieluszkach , osobiście zamierzam startować z
    tymi pieluszkami jak bedzie już cieplej 🙂

  15. Z Pani doświadczenia jakie pieluszki w stosowaniu są najlepsze czy zwykła
    kieszonka z jednym wkładem starczy na co dzień a na noc by zwiększyć
    chłonność otulacz+pieluszka formowana? Proszę o kilka wskazówek. Jestem
    zdecydowana na używanie pieluszek wielorazowych tylko nie bardzo wiem co
    wybrać. Wiem, że też są pieluszki typu kieszonka z podwójną gumką i tu moje
    pytanie czy rzeczywiście są one lepsze od tych z pojedynczą gumką?

  16. Czy dobrze zrozumiałam? Do otulacza muszę dokupić wkłady typu Formowanka, Prefold ? Kupiłam otulacz i wkłady np Wkład Chłonny z Coolmaxem, wkład bambusowy, pieluchę terową niebieloną czy wkład flanelowy. Wydawało mi się, że to wystarczy? Jestem w III trymestrze i to moje pierwsze dziecko- jakby ktoś pytał 🙂

  17. czy te pieluszki nie cuchna po jakims czasie? czy np w domu nie pachnie
    brzydko jak sie przechowuje wiadro brudnych pieluch?

  18. Paulino! dziekuje bardzo za Twoje wpisy i analizy! Sa one bardzo pomocne i duzo skorzystalam! Podziwiam Twoj wklad 🙂 w polskiego youtube tez 🙂 jest rok 2018 i ja osobiscie nie wyobrazam sobie kupowania pieluszek jednorazowych. Bede korzystala tylko i wylacznie z wielorazowych. Po pierwsze ze wzgledu na nasza planete, po drugie ze wzgledu na oszczednosci. ZeroWaste rzadzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.