Podliczenie kosztów wakacji kamperem – 50 dni dla 5 os

Podliczenie kosztów wakacji kamperem – 50 dni dla 5 os

Czas na podsumowanie kosztów naszych wakacji kamperem. Czas to 50 dni, 5 osób, 10 tys km. Całkiem niezły euro trip nam z tego wyszedł choć nie planowaliśmy aż tak odjechać daleko :) No i trochę przekroczyliśmy budżet w stosunku do założeń. Głównie z powodu cen we Francji… no ale to we wpisie :)

Takie podliczenia kosztów wakacji robię od lat (znajdziesz wszystkie tutaj), sama z nich potem korzystam, ale też wiem, że wielu osobom ułatwiają zaplanowanie własnych wyjazdów. Właśnie po to są te wpisy. Po to spisuję każdy paragon i każdy wydatek. Korzystaj, pisz, ale też podziel się swoim doświadczeniem.

W tym wpisie jest podsumowanie 7 tygodni kamperem, euro trip (tutaj podsumowanie gdzie byliśmy). To ogromne zestawienie i myślę, że podzielę to z czasem na mniejsze, aby było łatwiej zaplanować urlop np. we Francji itd. Ale myślę, że takie całościowe zestawienie też może być interesujące.

Plany – szacunki przed podróżą

Teoretycznie skoro robię od lat tego typu podsumowanie, w tym mam za sobą kilka sezonów kamperem, to sądziłam, że raczej mnie nic nie zaskoczy. Już teraz powiem, że jednak czegoś niedoszacowałam :) Dużo bazowałam na tej podróży kamperem do Włoch, ale jednak Francja okazała się znacznie poważniejszym „przeciwnikiem” :)

Podpowiem Ci jakie przyjęłam założenia i już zdradzę Ci co źle obliczyłam :)

Piszę Ci o moich założeniach dlatego, bo może to ułatwi Ci również zaplanowanie swojego wyjazdu. Na pewno koszty związane z tankowaniem i autostradami wyszły większe. Po pierwsze bo w końcu pojechaliśmy dalej, po drugie bo było drożej. To teraz znasz już teorię i przejdźmy do praktyki, czyli ile faktycznie wydaliśmy ;-)

Nasza podróż – ile czasu i kto jechał

Zacznijmy od początku, jeśli sobie robisz kalkulację dla siebie to przelicz razy swoją liczbę dni. My byliśmy dokładnie 50 dni, trochę ponad 7 tygodni

Kursy walut:

Galicja :) nasz kamper
Galicja :) nasz kamper

Tankowanie

Nasz kamper pali ok 10-11 l na 100. Trochę więcej niż nasz van, ale mniej niż inny kamper, którego wynajmowaliśmy dwa lata temu. Największą zaletą obecnego kampera jest wielki bak paliwa (ok. 120 l), pozwalało nam to zatankować w Hiszpanii i jeździć po Portugalii (był akurat strajk na stacjach z paliwem) czy też zatankować w Hiszpanii i trochę oszczędzić na tankowaniu we Francji. Duży bak jest super.

A różnice były spore, najdroższy diesel był we Francji 1,68 euro, najtańszy w Hiszpanii bo 1,22 euro. Przy tankowaniu 100 l czuć to! Kolejnym razem spróbujemy z trikiem z tankowaniem w Luksemburgu :)

Winiety i autostrady

Autostrady, szczególnie francuskie, nas pokonały. O ile jedzie się przez Francję powoli, delektując się tym krajem, skacząc od miasteczka do miasteczka, mniejszymi drogami to jest dobrze. Ale jeśli chce się Francję szybko przejechać to płaci się baaardzo dużo. Jednego dnia wyszło nam prawie 200 euro! I żeby było jasne, nie zawsze da się ominąć autostrady sensownie, coś za coś, albo szybko i drogo, albo miło, wolniej i tanio.

Noclegi i parkingi

Noclegi były naszym najmniejszym wydatkiem. Jednak domek na kółkch to super opcja :) Tym razem zatrzymywaliśmy się głównie na postojach dedykowanych kamperom, które są często darmowe. Dwa razy próbowaliśmy zatrzymać się na kempingu, ale nie było miejsca, kilka razy mieliśmy postój ala kemping, czasem postój był bardziej jak parking. Ogólnie te camper-parki są bardzo różne, ale te francuskie są świetne! I portugalskie też :) Tak czy inaczej ta pozycja w naszym budżecie była znacznie mniejsza niż podczas ubiegłorocznej podróży z namiotem!

Aha, nigdy nie spaliśmy na autostradzie, ja tego nie polecam i sami wolimy zjechać na fajny postój, taki właśnie camper-park.

Osobną pozycję wyliczyłam za sam serwis kamperowy, głównie pobieranie wody. Zazwyczaj ok 1-3 euro za 100 l. Czasem była darmowa, czasem w ogóle nie działała, a czasem właśnie za taką symboliczną opłatę.

Nocleg w Costa Nova
Nocleg w Costa Nova
Tęcza
Tęcza
Tutaj mieliśmy nocleg bardzo blisko plaży
Tutaj mieliśmy nocleg bardzo blisko plaży
Agueda
Agueda

Zakupy jedzeniowe i inne

Choć mieliśmy pakiet jedzenia na start to i tak sporo wydaliśmy na jedzenie, przyjemności i… pieluchy. Zaczynając od jedzenia to nasze zapasy kamperowe były naprawdę niezłe. Przed wyjazdem zrobiłam zakupy za ok. 500 zł, głównie kasze (jaglana, gryczana), makarony (mniejsze, większe, bezglutenowe i klasyczne dla dzieci), trochę słoików (ciecierzyca, passata) czy puszek (fasola, pomidory) i innych trwałych rzeczy (płatki owsiane bezglutenowe, awaryjny słoik z pesto czy wafle ryżowe). Kupiłam też trochę warzyw, świeżych produktów na start i to nam dało duży luz. Koniec końców jedna puszka fasolki z nami wróciła :)

Ale kupowaliśmy świeże lokalne warzywa, dużo lokalnych serów, jeszcze więcej lokalnych wypieków. Czasem zaszaleliśmy :)

Sporym wydatkiem okazały się też pieluchy, normalnie w domu używamy wielorazowych, tutaj kupowałam jednorazówki. Nie lubię jednorazówek i boli mnie każda złotówka, bo za tę kwotę można mieć pół wyprawki wielorazowej (poszło ok. 500 zł).

Lokalne dżemy
Lokalne dżemy

Jedzenie na mieście

W zasadzie jedliśmy własne jedzenie, albo robiłam lunchboxy albo wracaliśmy do kampera na obiad. Przy alergiku, ale też po prostu dzieciach i dużej rodzinie to ogromna wygoda i oszczędność. Jedzenie jest dla nas dość istotne, lubimy próbować regionalnych rzeczy, często takich do ręki, byliśmy parę razy w restauracji, kilka razy w kawiarni i niemal codziennie w cukierni lub na lodach. No i kawie :) Na lody, ciastka i kawę wydaliśmy bardzo dużo i… nic nie żałuję! W końcu to były wakacje. A tak to wszelakie targi – uwielbiamy baaardzo.

Niemniej gałka lodów we Francji to 2,5 euro, kawa 3 euro. A w Portugalii kawa 0,7 euro i pyszne ciasteczka pastéis de nata :)

Lunchboxy
Lunchboxy
Lody
Lody
Kawa (tutaj portugalska, ohhh pyszna)
Kawa (tutaj portugalska, ohhh pyszna)

Roaming

Korzystaliśmy głównie z naszego roamingu na kartę. Tym razem nie kupowaliśmy kart w kraju, w którym byliśmy. Wydaliśmy ok. 300 zł, poszło ok. 25 gb (głównie na instastories, filmy, zdjęcia, relacje).

Pralki

Wyjazd był długi, mieliśmy standardowo garderobę na każdą pogodę na około 2 tygodnie, więc co jakiś czas robiliśmy pranie z suszeniem. Korzystaliśmy głównie w pralni automatycznych.

Pralki automatyczne
Pralki automatyczne

Atrakcje

Atrakcje niektóre były darmowe (lawendowe pola), inne płatne (np. jaskinia), przy 4 osobowej rodzinie (najmłodszy jeszcze nie jest liczony) wychodzi całkiem sporo. Ale to jeden z tych wydatków, którego nie żałuję nic a nic :)

Monasterio de Piedra (52 euro), Kulturinsel (52 euro), Padirac Cave (49 euro), ale wiele było darmowych, jak Santa Margarida Volcano czy Las Medulas.

Pola lawendy
Pola lawendy
Prowansalskie Colorado
Prowansalskie Colorado
Poszukiwanie flamingów
Poszukiwanie flamingów
Kolejka w Porto
Kolejka w Porto
Wodospad
Wodospad

Koszty średnie za dzień

Znając sumę z kolejnego punktu i podsumy z wyżej wymienionych to jeszcze dorzucę kwoty”dzienne”, może to ułatwi Ci planowanie swojej podróży jeśli na taką się zdecydujesz.

Podsumowanie kosztów

To ile w sumie wydaliśmy na 50 dni dużego euro tripu w 5 osób?

To była kwota trochę większa niż szacowałam, głównie niedoszacowałam opłat za autostrady, benzynę, duża w tym „zasługa” tego, że pojechaliśmy dalej :)

Ogólnie czy to dużo czy mało to już kwestia tego jakie kto ma możliwości i potrzeby. Dzielę się tymi informacjami, bo myślę, że to fajnie móc wiedzieć ile co kosztuje, liczę też, że podzielisz się swoimi doświadczeniami.  A jeśli szukasz innego pomysłu na fajny wyjazd to zerknij na moje podsumowanie wyjazdu Chorwacja oraz polskie morze z przyczepą kempingową. Jeśli masz własne doświadczenie proszę zostaw komentarz, na pewno będzie pomocny i inni skorzystają. Uściski i samych udanych podróży!

Nad oceanem
Nad oceanem

Komentarze:

Dziękuję za podsumowanie :) Jeśli kiedyś pojadę w podróż kamperem, na pewno skorzystam. Tymczasem, pozdrawiam z Luksemburga. Jem śniadanie z widokiem na fortyfikacje miejskie, czytając twój wpis. Podróżuje z plecakiem, zatrzymując się w hostelach. Spisuje wydatki, piszę pamiętnik, by móc kiedyś wrócić do wspomnień.
Pozdrowienia dla całej rodzinki :)

Paulina Stępień
  • Paulina

O Kasiu brzmi świetnie, jeśli potem znajdziesz czas daj znać jak wychodzi finansowo lub podrzuć jakiś link do swojego bloga. Sama chętnie poczytam w długie jesienne wieczory :) baw się dobrze!

Zawsze czekam na te podsumowania bo daje to orientację w terenie :) Kamper to nasze marzenie na emeryturę ;) chociaż kto wie – może uda się wcześniej. Macie juz super wprawę, i koszty nie są tak duże w porównaniu do 3 tyg Włoch gdzie wydaliście cos Ok 15tys. Zazdroszczę tego tripa zwłaszcza z dziećmi – mega przygoda dla wszystkich! Pozdrawiam. M

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak to prawda, ale też wtedy dochodził koszt wynajmu kampera :)

Super. Chociaż rodzina 2+3 moja axywoja to jednak różnica. U mnie trzech 16-latkow, co za tym idzie jedzenie wyszło u drożej marzę o choć jednej wyprawie kamperem i namawiam męża na taką spokojną, powolną podróż z możliwością zatrzymania się tam gdzie akurat mam się spodoba. Kto wie może przyszłe wakacje uda nam się spędzić w ten sposób. Pozdrawiam z Wrocławia

Paulina Stępień
  • Paulina

O tak, na pewno. Skoro moi dwaj jedzą każdy więcej niż ja czy tyle co Michał to taki 16 latek to szaleństwo :D a chcą jeszcze podróżować?
podziel się kosztami jak chcesz, może komuś pomoże

Hej,patrząc na to, ze ceny wycieczek z biurem do ciepłego kraju to przeważnie więcej niż 2500 za osobę (i często jest to tylko jeden tydzień), to Wasza wyprawa była super tania. Tym bardziej, ze nie odmawialiście sobie przyjemności, zobaczyliście kawał świata i macie masę cudownych wspomnień. My jeździliśmy z namiotem po Polsce (środkowe wybrzeże, a pozniej tzw.sciana wschodnia), zrobiliśmy 2000 kilometrów w 3 tygodnie i było świetnie. Co wychodzi w Polsce na plus? Brak euro (które jest dla nas potwornie drogie) i tanie wejściówki do muzeów itp (w porównaniu do zagranicy). Niemniej uwielbiam jeździć poza Polskę.

  • Sandra

Jeśli się kupuje wycieczki z biurem to faktycznie się nie opłaca. Ale jeśli sami wszystko załatwialiśmy to mieliśmy tydzień Hiszpanii za 2 tys na parę. Już z jedzeniem (sami gotowaliśmy). Wiec co to było. Podróżowanie kamperem wydawało mi się fajne, ale gdy zobaczyłam całkowitą cenę to mi się odechciało i wolę sobie polatać raz tu na tydzień, raz tam :D

Paulina Stępień
  • Paulina

Sandra ale z lotem?
To faktycznie fajnie, nawet bez przelotu
Ogólnie ja czasem patrzę na loty, ale my już płacimy za 4 osoby pełne bilety plus opłata za najmłodszego i robi się sporo…

  • K

Wyprawa super tania, ale dolicz jeszcze szeroko pojęty koszt kampera, który – nie oszukujmy się – zdecydowaną większość roku stoi nieużywany, więc nie jest to pomijalny koszt. Ale to jest oczywiście kwestia bardzo uznaniowa, czym dla kogo jest „tanio”, a czym „drogo”, także nie ma nad czym dyskutować.

Co do lotów – oczywiście można za śmieszne pieniądze polecieć do Portugalii, Włoch czy Hiszpanii. Z jednym (a w zasadzie dwoma) założeniami. Jesteśmy bezdzietną parą i pakujemy się w bagaż podręczny. Gdy mamy ze sobą np. trójkę dzieci to już chyba lepiej pojechać samochodem jednak.

Paulina cudownie! Pewnie wielu nam sie przyda! Wszedzie Szukam a nie moge znalezc czy masz jakies sorawdzone strony gdzie szukac noclegow?

Paulina Stępień
  • Paulina

Jeszcze to rozpiszę dokładnie :) głównie park4night i camper contact jeśli chodzi o kampera, poza sezonem karta ACSI. A bez kampera to zawsze airbnb i booking :)

Dziękuję za podsumowanie! Ogromnie mnie kuszą takie wyprawy, mam nadzieję, że będzie mi dane spróbować.

Ojej ile pracy włożyłam na spisanie tego A potem wrzucenie na bloga… Kwota końcową wydaje się dużą ale biorąc pod uwagę wakacje zagraniczne dla całej rodziny i tygodniowy koszt to jestem w szoku. Pewnie ciężko wrócić do rzeczywistości ale wrażenia i wspomnienia są bezcenne.

super podsumowanie :) u nas Chorwacja i Słowenia 2 tygodnie w sumie 13000 w tym 5700 wynajem kampera. W tym najdroższe noclegi bo tam ciężko o darmowe .

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.