Plany na wakacje 2020

Plany na wakacje 2020

Co roku pojawia się taki wpis, o planach na wakacje. No tylko w tym roku te wakacje będą zdecydowanie inne niż w latach ubiegłych. Planować, nie planować? Jak jest u Ciebie? Pogadajmy sobie.

Kiedy piszę ten wpis plan był taki, że siedzimy sobie we Włoszech i grzejemy pupy gdzieś w gorących źródłach Toskanii (tutaj kiedyś pisałam o pięknym Bagno Vignoni możecie sobie nacieszyć oczy :)). Co prawda nie miałam do końca pewności czy uda nam się ten plan zrealizować, bo bardzo chcieliśmy naprawić coś (blacharska sprawa) w kamperze i uzależnialiśmy wyjazd od terminu naprawy. Ale jak wiadomo i mi i wielu z Was nic z wyjazdów nie wyszło i jeszcze z wielu nie wyjdzie.

I tak sobie myślałam pisać, nie pisać o tych wakacjach? Planować czy nie? Nie chciałabym aby ktoś odebrał ten wpis jako ignorancję tego co się dzieje, czy jakiś brak wrażliwości, bo tak nie jest. Ale pomyślałam, że napiszę, by i z Wami normalnie sobie porozmawiać. Dla nas co roku wakacje to ważny punkt i lubię o nich myśleć. Teraz też, mimo, że zdaję sobie sprawę z tego, że z tych wakacji niewiele wyjdzie. Ale będą inne, ważne by zdrowe :) brzmi banalnie, no, ale wiesz jak jest.

Co było w planach

Dostaję od Was sporo wiadomości, o odwołanych wyjazdach, o nadziejach, że gdzieś ktoś lipiec/sierpień/wrzesień/grudzień pojedzie. Dajcie znać w komentarzu, podzielcie się. Bo takich historii jest wiele.

Cofnijmy się zatem. My mieliśmy w planach Skandynawię, głównie Szwecję, choć zimą zaczęło nam się bardziej klarować by więcej uszczknąć Finlandii. Miał być Święty Mikołaj w Rovaniemi i Dolina Muminków w Kailo, bo ostatnio przeczytaliśmy wszystkie muminkowe książki (niektóre jeszcze z mojego dzieciństwa! tak trzymam) i bardzo chciałam tam pojechać. W ogóle z tymi Muminkami jest tak, że bajka to jedno, a książka to coś innego. Ja jak byłam mała to lubiłam bardzo bajkę, teraz z przyjemnością przypominam sobie historię Muminków i ich przyjaciół na kartkach książek. Sprawia mi to wielką frajdę bo tam jest wiele mądrości ukrytych. Z przyjemnością czytam dzieciom. I choć chłopcy już wiele czytają sami to Muminków łatwo nie oddam :)

I przyznam, że wszyscy się w te Muminki wciągnęliśmy i wizyta w parku Muminków byłaby wielką frajdą. Mam jednak nadzieję, że może za rok, dwa czy pięć uda nam się tam pojechać. Razem.

Miał być norweskie sery (mamy słabość do Brunosta, to taki ser, który smakuje trochę jak krówka, jest nieprawdopodobnie dobry, a przynajmniej nam smakuje). Trochę o tym serze było tutaj. Miały być alpaki w Szwecji i norweskie fiordy.

I te punkty zostają na mojej mapie marzeń ;)

O tu chcieliśmy jechać
O tu chcieliśmy jechać
Bo jesteśmy wielkimi fanami Muminków (szczególnie ja i dzieci, ale Michał też je polubił)
Bo jesteśmy wielkimi fanami Muminków (szczególnie ja i dzieci, ale Michał też je polubił)
Nawet mam kubek z Buką
Nawet mam kubek z Buką
I lunchbox z Ryjkiem
I lunchbox z Ryjkiem

Co będzie w wakacje?

W ten poniedziałek zostaną otwarte m.in lasy, jednak ze względu na ogromną suszę raczej będzie trzeba zachować ogromną ostrożność. Niemniej sama „wizja” tego sprawia, że myślę czy możemy gdzieś pojechać na chwilę, z dala od ludzi, by pobiegać. Choć oczywiście pamiętając o wszelkich zasadach bezpieczeństwa!

A potem? Na obecną chwilę, gdy to piszę (kwiecień) nie można korzystać z pól kempingowych (najem krótkoterminowy), hoteli, ani innych form turystyki. Co dalej? Trudno powiedzieć. Wiem na pewno, że nie zapiszemy dzieci na najlepsze na świecie półkolonie pod żaglami (uwielbiam tutaj o nich pisałam i polecam na kiedyś tam, bardzo!). I nie wyruszymy poza Polskę. Na obecną chwilę liczę, że może uda się jechać gdzieś podziwiać polską przyrodę, choć przeraża mnie wizja, że wszyscy mają podobne plany :) i skoro trzy lata temu nad morzem było nam trudno znaleźć nocleg to tym razem może być to niemożliwe.

Bardzo chcielibyśmy pojechać w Bieszczady (nigdy nie była chyba), morze też kusi, ale boję się tłumów. Myślę o górach.

Mamy kampera, więc najwyżej będziemy jeździć na jakieś krótkie wypady gdzie jesteśmy samowystarczalni :) Może powiększymy bagażnik rowerowy na kamperze (mamy na 2, a trzeba nam na 4 rowery). Może zamontujemy samodzielnie solary (o rety, rety nie wiem od czego zacząć :)). A może spędzimy całe wakacje na balkonie?

Ważne by razem. Ale lubię sobie planować.

To jeszcze koniec lutego, kiedy go ruszyliśmy po całej zimie, z nowym akumulatorem (który padł)
To jeszcze koniec lutego, kiedy go ruszyliśmy po całej zimie, z nowym akumulatorem (który padł)
O taki bagażnik mamy, myślę, jak zmienić na większy
O taki bagażnik mamy, myślę, jak zmienić na większy

Co na pewno chcielibyśmy zrobić?

Jeśli z tych wszystkich planów nic nie wyjdzie bo chociażby zdroworozsądkowo uznamy, że pasujemy, to na pewno chciałabym abyśmy trochę zajęli się kamperem. Chciałabym zamocować uchwyt na ręcznik papierowy (halloo Michał słyszysz? :)), no i jak wyżej wspomniałam zająć się tymi solarami. Tutaj wszelkie dobre linki i porady mile widziane :)

A tak to balkon. Mamy już sztuczną trawkę, dotarł hamak (toczę bitwę z dziećmi, ale czasem dają mi poleżeć :)), mają dotrzeć jeszcze pufy. Czeka moje ukulele więc może nauczę się grać ogniskowe piosenki w ramach wakacyjnego wyzwania? Kto wie? :)

I szykuję też dla Was fantastyczne nowe ebooki, mam coś super na myśli. Będzie super ebook o chlebach (pokochacie!), będzie coś dla dzieci (też pokochacie!) i na pewno powstanie druga część Ebooka „Proste przepisy” (kto nie ma to polecam, cudo, tutaj).

A jak jest u Ciebie? Daj koniecznie znać. Plany? Udało się przełożyć rezerwacje? Na później? Zwrot? Jeszcze masz nadzieję? Napisz. Tak jak poprzednio z przyjemnością poczytam.

Balkon, hamak i mistrz drugiego planu
Balkon, hamak i mistrz drugiego planu
A to nasze nowe lampeczki, ja tutaj Wam zrobię fajny wpis o balkonie :)
A to nasze nowe lampeczki, ja tutaj Wam zrobię fajny wpis o balkonie :)
I ukulele, na które mam nadzieję znajdę czas
I ukulele, na które mam nadzieję znajdę czas

Komentarze:

Planowaliśmy urlop na wrzesień i pojechać do Kotliny Kłodzkiej. Ale chyba raczej wybierzemy się gdzieś bliżej, np. do Olsztyna (mieszkamy w Gdańsku).
Ogólnie jesteśmy mocno wkręceni w geocaching, bardzo dużo skrzynek jest w lasach, miejscach odludnych (chociaż te miejskie tez bardzo lubimy!), wiec będziemy na pewno dalej zgarniać kolejne w okolicy.
Mamy 15 metrów tarasu, dla dzieciaków (3,5 roku i 15 mc) mamy dmuchany basen, tipi i tunel.
Bardziej się martwię, kiedy i na jakich zasadach otworzą zlobki i przedszkola, a ja wrócę do pracy.

Paulina Stępień
  • Paulina

o tak geocaching jest super! my mieliśmy zajawkę, ale potem trochę zapomnieliśmy. oże warto wrócić? Dziękuję za przypomnienie :)

  • Alina

My uwielbiamy. Urozmaicenie wszystkich spacerów i wycieczkę. Często trafiamy w miejsca, w które byśmy nie trafili. I dowiadujemy się ciekawostek :)

Co do samych wakacji, zawsze zostaje wyjazd do moich rodziców na drugi koniec Polski. Maja duży dom i chyba tak bezpieczniej, niż po jakiś hotelach się włóczyć

  • Małgosia Borowska
  • Odpowiedz

Ja uważam że mimo wszystko warto planować . Wiadomo ze o wakacjach za granicą nie ma mowy ale tez mam nadzieje udać się gdzieś w Polskę choćby na 3-4 dni. Nawet już nie chodzi o mnie ale o dzieci , które będą bardzo zawiedzione jeśli nigdzie nie pojedziemy . Marzą mi się takie jednodniowe wypady np. Do zoo, na basen czy do dinoparku .Fajnie by było tez zrobić jakiś piknik w lesie . To takie niewielkie marzenia ,które są w obecnej sytuacji trudne do spełnienia . Ale ja jestem mimo wszystko optymistycznie nastawiona . Jeśli chodzi o twój wpis to cieszę się ze go dodałaś. Każdemu dobrze zrobi . To lepsze niż słuchanie o zagrożeniach o których każdy wie i myśli wystarczająco . Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka i pogody ducha dla całej rodzinki.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję Ci za komentarz :) właśnie chciałam tu poczytać o planach również Waszych. Pikniki bardzo mi się marzą i rowery!
Ale tak, jednodniowe wypady też są super!

https://www.rp.pl/Biznes/311289941-Dolina-Muminkow-w-Polsce-Trzecia-na-swiecie.html

Dolina Muminków powstanie też w Polsce ale to plany na następny rok.
U nas też liczymy że będzie można normalnie w miarę w Polsce. Do dziadków czy pojechać gdzieś w teren. Ja z 3 latka i obecnie 2 miesięcznym maluchem marzę z mężem gdzieś pojechać, choćby do babci 3 km od naszego miejsca zamieszkania. Balkon mój jest dość malutki ale mam w planach na wakacje ten mini balonik urządzić.
Nasze plany miały byc wyjazdem na wakacje do Baltowa. Parku dinozaurów i nowa inwestycja basenowa miała powstać tam na ten rok, ale jak wyjdzie nie wiemy na obecną chwilę.

Paulina Stępień
  • Paulina

No zobaczymy czy powstanie :) mi się jednak marzy ta Finlandia :)
a park dinozaurów fajny, szczególnie właśnie z dziećmi!

My mieliśmy zaplanowany tydzień nad naszym polskim morzem na początek czerwca. Ogromny hotel z sala zabaw, aquaparkiem,…. Miały być to nasze pierwsze wakacje od 5 lat. W zeszłym roku byliśmy na 4 dni blisko w górach. Szczerze w obecnej sytuacji chciałbym, żeby anulowali wyjazd i oddali nam pieniądze. Jednak początek czerwca jest dość blisko, a nie chce narażać ani siebie ani moich dwóch synów.

Zapowiada się na to, że w wakacje nie pojedziemy do Norwegii – również uwielbiam „brązowy ser”, jak go jadłam za pierwszym razem w gofrach to myślałam, że to jakieś toffi? :D Mam ostatnie opakowanie w zamrażarce, ale jak wiem, że nie będzie możliwości uzupełnienia zapasów to tak jakoś szkoda ;)
Nie odwiedzimy również Bułgarii – marzenie mojej pięciolatki, ale co się odwlecze, to nie uciecze.
Mnie jest również smutno bo planowaliśmy na majówkę wybrać się do naszych południowych sąsiadów po raz kolejny odwiedzić Ostrawę i okolice.
Na szczęście na naszej liście do odwiedzenia w kraju pozycji nadal całkiem sporo, więc kiedy tylko zrobi się trochę bardziej bezpiecznie odwiedzimy w zależności od nastroju: Pacanów, Toruń, Katowice i okolice, moją ukochaną Łódź, pewnie jakieś góry ;) albo inne miejsce na które akurat złapiemy fazę.
W ostateczności podkrakowskimi dolinkami też się zadowolimy, byle było bezpiecznie!

My zrezygnowaliśmy z wakacji zagranicznych i z rodzinnych odwiedzin. Zobaczymy jak długo potrwa powracanie do rzeczywistości ale wizja kolejek na granicy z małymi dziećmi nie jest dla mnie „wakacyjna”. Zawsze chcieliśmy wyruszyć na Szkocję (mieszkamy w UK) więc na pewno wybierzemy się tam w wakacje na dłużej pod namiot na „objazdówkę”- zawsze szkoda nam bylo urlopu i na dłuższe wyjazdy wybieraliśmy Polskę, zeby zobaczyć się z rodziną. A tak to nie wiem nawet czy wakacje nie będą odwołane w naszych szkołach :/

My planowaliśmy… obóz dla naszych harcerek i harcerzy :( A teraz nie wiadomo co robić. Nie dość, że mają teraz przerwę od zbiórek to jeszcze najwspanialszą część roku harcerskiego im się zabierze :( moja starsza córka była na obozie 3 razy (nie jako harcerka, bo ma 4 lata) i na liście rzeczy do zrobienia po wirusie prosiła żeby wpisać obóz z harcerkami pod namiotem :(
Także na tą chwilę nic nie planujemy. Na majówkę chcieliśmy jechać na Litwę do naszych znajomych. To wszystko strasznie dołujace jest, ale spisalam właśnie z córką listę rzeczy, które zrobimy jak będzie już można wyjsc i są tam całkiem przyziemne rzeczy jak wyjścia do zoo, czy piknik na łące.

Jaką kawusię popijasz na pierwszym zdjęciu? Jestem na poście warzywno-owocowym (zainspirowana Twoją historią) i najbardziej brakuje mi kawy <3 smak smakiem, ale rytuał parzenia, picia… <3 szukam inspiracji do nowych smaków, jak tylko wyjdę z postu (zaplanowałam 2 tyg postu i 2 tyg wychodzenia)

Ja z chłopakiem mamy nadzieję że się jednak uda w czerwcu pojechać na krótki wypad do Czarnogóry, przebukowaliśmy lot – mieliśmy wykupiony Tel Aviv na koniec marca i zamknęli granice i odwołali loty :) także pieniędzy nie straciliśmy może Czarnogóra się uda mamy nadzieje że przez ten miesiąć otworzą granicę :) jesli nie to przebukujemy znowu :) a prócz tego marzy nam się Sri Lanka jakoś na jesieni ! Zobaczymy co z tych planów wyjdzie :D

My na chwilę obecną nie rezygnujemy z wczasów nad morzem w Jantarze. Mamy rezerwację od końca czerwca. Wybraliśmy domek więc trochę prywatności i możliwość izolacjì. Najwyżej leżenie na plaży zamienimy na spacery brzegiem morza i sosnowym lasem. Mam nadzieję tylko że uda nam się tam dotrzeć bezpiecznie pociągiem. Z uwagi na obecną sytuację planuję jednak dołożyć parę groszy i wybrać się 1 klasą. Mam nadzieję na mniejszy tłok.

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.