Moje wrażenia: Jak osiągnąłem cel i pobiegłem w Biegu na Piątkę (tydzień 4 z 4)

Mój numer startowy w Biegu na Piątkę 2013

Od początku moim celem było przebiec 5 km podczas Maratonu Warszawskiego tak, abym czuł z tego satysfakcję i chciał biegać w przyszłości dalej. Wreszcie w ostatnią niedzielę nadszedł ten dzień. Chcecie wiedzieć, jak mi poszło?

Cztery tygodnie, które minęły od momentu gdy podjąłem Wyzwanie Flory, zleciały wyjątkowo szybko. Przez ten czas trenowałem razem z innymi blogerami pod opieką trenera Mateusza Jasińskiego. Po niemal rocznej przerwie od biegania udało mi się w miesiąc rozkręcić na tyle, że przebiegnięcie dystansu 5 km ponownie znalazło się w zasięgu moich możliwości. Samo bieganie znowu stało się przyjemnością.

Na mecie! Dumny! :) #WyzwanieFlory ...co by tu dobrego zjeść teraz?

Aż wreszcie nadszedł 29 września 2013 – dzień biegu. Jednego jestem pewien: aż takich emocji się nie spodziewałem. Zresztą, przekonajcie się sami oglądając moją relację:

A o tym jak poszło innym blogerom i mnóstwo dodatkowych informacji o Wyzwaniu Flory znajdziecie na Facebooku: https://www.facebook.com/PokochajSwojeSerce.

*Wpis powstał we współpracy z marką Flora.

6 Odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.