Gry planszowe dla całej rodziny – nasze ulubione

Gry planszowe dla całej rodziny – nasze ulubione

Zgodnie z obietnicą nasze aktualne zestawienie ulubionych planszówek. Podzieliłam na wiek, pokazuję nasze ulubione gry planszowe dla całej rodziny. Takie, w które lubimy grać i my i dzieci razem.

My mamy mnóstwo gier planszowych, są takie, w które dzieci grają chętnie samodzielnie, są te, które lubię bardziej ja czy Michał, a są też takie, w które gramy razem. W niektóre z większą, w inne z mniejszą przyjemnością, dlatego dzisiaj nasze subiektywne zestawienie ulubionych przez nas gier. Ulubionych takich, że każdy z nas chętnie „podskakuje” na myśl o rozgrywce :)

Wśród gier są przede wszystkim te, w które gramy z 6 i 7 latkiem, ale dodałam też te, w które graliśmy w poprzednich latach, czy też wyciągamy je znowu mimo, że niby dzieci „wyrosły” :)

Aha gry wyszukuję np. na Ceneo by porównać ceny, czasem na i-szop.pl, ale ogólnie Ceneo jest fajną „bazą” do szukania. Super promocje bywają w Smyku, warto tam zerkać, czasem muve, ale też zdarzyło mi się ostatnio trafić na promocję na droższym Rebel (na Cardline) więc warto śledzić :)

1. Ubongo

Bardzo fajna gra, trochę taki „tetris”. Każdy ma zestaw elementów (my mamy wersję klasyczną, jest jeszcze 3D). I z tych elementów każdy na swojej planszy, zgodnie z wylosowanym schematem, układa te elementy by pasowały do siebie. Proste i trudne jednocześnie :) My nie gramy na czas (do pudełka jest dołożona klepsydra) tylko kto pierwszy, drugi itd. I za każde miejsce przydzielamy odpowiednie kryształki i po kilku rundach liczymy punkty. Zabawa jest super, my gramy najczęściej w wersji na 4 klocki, a chłopcy na planszach z 3 elementami i wtedy mamy równie szanse, choć jak mam być szczera, gdy jestem zmęczona to nawet gdy gramy na równych planszach to jestem ogrywana :)

Interakcja jest tutaj niewielka, ale jest rywalizacja, trzeba myśleć, emocje niekiedy sięgają zenitu :) My bardzo lubimy!

Ubongo
Ubongo
Ubongo
Ubongo

2. Wirus

Gra, która wciąga niesamowicie. Co prawda w ostatnich dniach bawi mnie jakoś mniej (wirus covid-19), ale prawda jest taka, że gra jest super. To jedna z tych gier, w które wciągnęliśmy nawet dziadków (co jest wyczynem)! My zazwyczaj gramy bez kart specjalnych (tych z ludzikami)wtedy rozgrywka jest „łagodniejsza”.

W grze chodzi o to by mieć cztery zdrowe organy, można szczepić i leczyć swoje, można zarażać innych (negatywna interakcja). Gra ma sporo losowości, ale można kombinować, a przede wszystkim ma ogromną interakcję i jest szybka! Jej szybkość i proste zasady są wielkim plusem. Gra ma też dodatek (sama planuję kupić).

Gra Wirus
Gra Wirus

3. Sen

Zaskoczyła mnie ta gra pozytywnie. Ma losowość, ale też możesz podejmować jakieś decyzje. Ogólnie chodzi o to w swoim śnie starasz się zebrać karty o jak najniższej punktacji. Dwie znasz, dwie nie, dobierasz ze stosu, podmieniasz i chcesz wyprzedzić innych.

Jako, że z powodu sporej losowości wszyscy mamy podobne szanse to gra się na równi. Podoba mi się jednak, że jest odrobina interakcji, a także jakaś decyzyjność i ryzyko (nie wiesz, czy podmieniasz dobrze kartę). U nas naprawdę gra sprawia wielką frajdę. Pozycja raczej lekka, na kilka szybkich rozgrywek. Plusem dodatkowym jest konieczność liczenia punktów!

Gra Sen
Gra Sen

4. Śpiące Królewny

Ileż ja się zastanawiałam czy ją kupić! Bo królewny, a tu chłopcy, czy będą chcieli grać? Kupiłam używaną od kogoś i zastanawiam się czemu tak późno! Gra jet fajna! Trochę w stylu wirusa, ale więcej kombinowania. Ma losowość, ale spore pole do decyzyjności i ogromną interakcje (również negatywną!). Ma trochę zasad, ale tłumaczy się je w kilka chwil. Absolutnie genialna.

Zagrywasz kartami, zbierasz karty z królewnami, ale ktoś innym może zabrać królewnę jeśli ma rycerza czy ją uśpić jeśli ma eliksir, ale można się bronić. Jest trochę zabawy, trochę rywalizacji. Rozgrywka jest szybka.

Śpiące Królewny
Śpiące Królewny

5. Cardline zwierzęta

Kolejna świetna gra, w której będziesz się wiele razy zastanawiać kto jest większy pszczoła czy królowa mrówek, foka czy tygrys, które cięższe czy które dłużej żyje. Niby proste, ale tylko pozornie, no i zabawa super! My póki co gramy na układanie ze względu na wielkość, ale jest też wariant z wagą i wiekiem życia zwierzaka.

Ogólnie chodzi o to, że każdy ma 4 zwierzaki i w swojej kolejce układa zwierzątko w odpowiednim miejscu w stosunku do tych, które już są na stole. Kto pierwszy ułoży ten wygrywa. Trzeba trochę ogarniać zwierzaki, trochę szacować, a czasem myśleć… a i tak niektóre zwierzęta zaskakują :)

Cardline zwierzęta
Cardline zwierzęta
Cardline zwierzęta
Cardline zwierzęta

6. Dobble

Chyba tę grę znają wszyscy? Ma wiele wariantów, my mamy kids ze zwierzątkami, ale to w sumie bez znaczenia, bo każdy wariant polega na tym samym, różnica jest w obrazkach. Każda karta z inną łączy się tyko jednym obrazkiem i chodzi o to by jak najszybciej pozbyć się swoich kart właśnie dzięki spostrzegawczość. My zabieramy tę grę na każdy wyjazd (jest malutka), chłopcy też często grają we dwójkę.

Dobble
Dobble

7. Wsiąść do pociągu

My mamy wariant pierwsza podróż, czyli ten dziecięcy. Wciąż się czaję na kupno gry „klasycznej”, ale jest to zdecydowanie droższa gra, a ta ciągle jest w użyciu. Poza tym boję się, że przepadniemy, bo ta dorosła ma wiele dodatków!

Tak czy inaczej w wersji „Wsiąść do pociągu. Pierwsza podróż” napisy ą duże, wagoniki duże, trasy spore. Gra jest dość losowa, ale można kombinować całkiem sporo, więc jest nad czym myśleć. Trzeba realizować trasy i zbierać bilety. Jest świetna!

Wsiąść do pociągu, pierwsza podróż
Wsiąść do pociągu, pierwsza podróż
Wsiąść do pociągu, pierwsza podróż
Wsiąść do pociągu, pierwsza podróż

8. Lisek urwisek

A to gra kooperacyjna, czyli dla dzieci, które nie lubią przegrywać. Cała jej magia jest w detektorze, przez co nawet starsze dzieci nie mogą się oderwać! Czasem rozgrywka jest prosta, a czasem do końca trudno wytypować liska, który zabrał ciasto.

Ogólnie chodzi o to, że trzeba odgadnąć który lisek jet tym „złym” i w odgadywaniu pomagają różne podpowiedzi. Pięknie zrobiona gra, super mechanizm. Czasem rozgrywka jest szybsza, a czasem naprawdę trzeba kombinować. Jest trochę losowości, aby zwiększyć poziom emocji to u nas lisek rusza się o 5-6 pól (domyślnie o 3).

Lisek urwisek
Lisek urwisek
Lisek urwisek
Lisek urwisek

9. Bukiet

Czaderska gra, jednak moim zdaniem dla max 3 osób (przy większej liczbie, choć można, dłuży się!). Bardzo ciekawa, polega na zakreślaniu kwiatków w danym kolorze. Niby rzut kostką to losowość, ale tutaj wszystko zależy od tego jak samodzielnie zakreślisz kwiatki, czy podejmiesz ryzyko zdobycia ujemnych punktów i jaką strategię obierzesz. Świetna gra!

Można dokupić więcej notesów, również z diamentami i chyba robotami. Ale kwiatki też są super. Gra w sumie nie ma interakcji, ale emocje i myślenie na wysokim poziomie :)

Bukiet
Bukiet

10. Tajemnicze Podziemia

Już pisałam o tej grze (tutaj) jest świetna. To gra logiczna, bez wielkiej interakcji, ale wciąga i można naprawdę nieźle główkować. Niby każdy ma podobną planszę, niby te same elementy, a każdy układa inaczej swój labirynt i zdobywa inną liczbę punktów. Serio super gra! Przy czym, jak mówię, każdy pracuje z własną planszą, więc dla dzieci, które lubią logiczne łamigłówki.

Tajemnicze podziemia
Tajemnicze podziemia
Tajemnicze podziemia
Tajemnicze podziemia

11. Kotek Psotek

Coś dla młodszych dzieci, ale moje wciąż wyciągają tę grę. Piękna gra kooperacyjna, dość losowa, ale jest element decyzyjności, co bardzo podoba się dzieciom. Uciekasz zwierzątkami, a goni je kotek (nie polecam by złapał, bo małe dzieci przeżywają :)). Uczy obsługi kostki, planowania, kombinowania, no i przede wszystkim jest rywalizacja z kotem, a gracie razem.

Kotek Psotek
Kotek Psotek

12. Gnaj robaczku

Ohhh nie zliczę ile razy graliśmy w tę grę. Gra, która dzięki również dzięki moim wpisom pojawiła się również po Polsku (kiedyś kupiłam na Amazonie). Niby losowa (totalnie), ale zabawa tak przednia, szanse równe, piękna plansza! No graliśmy miliony rozgrywek, dzieci nauczyły się na niej kolorów (młody grał jak miał 1,5 roku, ale on kochał gry od początku). Super. Teraz gramy mniej, ale mam zakaz sprzedawania :)

Gnaj robaczku
Gnaj robaczku
Gnaj robaczku
Gnaj robaczku

13. W ogrodzie

I gra dla maluchów, kooperacyjna, czyli nikt nie przegrywa, losowa. Ale świetna! Dzieci uczą się kolorów, rodzice też ją raczej lubią (ja lubię). Drewniane figurki są śliczne, jakieś tam mini emocje są, no i gra się razem. Jeśli szukasz pierwszej gry to mimo ceny tę polecam najbardziej!!! (o grach dla maluchów tutaj).

W ogrodzie
W ogrodzie

To nasza lista ulubionych gier, myślałam, że będzie ich mniej, a wyszło całkiem sporo gier, a przecież mamy jeszcze sporo takich, które lubimy i w które gramy od czasu do czasu :) kiedy muszę też zrobić wpis o grach wtopach, ale póki co czekam na komentarze jakie gry u Ciebie są hitem! :)

A jeśli uznasz, że wpis jest fajny to śmiało polecaj go dalej, może też kolejne osoby zostawią tu swój komentarz i ja również odkryję jakąś czaderską grę? Bo gier planszowych nigdy za dużo!

Komentarze:

Ja uwielbiam monopoly. Mamy kilka wersji, ale ostatnio gramy tylko w monopoly pizza. Bo. Moj 5 letni siostrzeniec zaczyna ja powoli ogarniac .
Zycie – bardzo fajna gra
Pan tu nie stał – mnostwo zabawy jest szczegolnie gdy gra z nami babcia
Lubimy tez scrabble, zombie (dla starszych)
Mamy barbie

A my ostatnio gramy najczęściej w Azul, Ubongo właśnie, a ostatnio córka na 4 urodziny dostała jungle speed kids i bardzo nas wciągnęła. Kupa śmiechu i zabawy:)

Paulina Stępień
  • Paulina

No właśnie zastanawiam się nad jungle speed, azul też kusi, dzięki, muszę chyba je dodać do koszyka :)

Dorzucam fantastyczną grę na spostrzegawczość i refleks Duszki (i Duszki w kąpieli, obie można połączyć, wówczas gra ulega rozbudowie i zwiększa się poziom trudności). Próbuję grać z 4,5-latką, jeszcze nie za bardzo łapie, ale ćwiczymy :) Za to jak dorośli zaczną grać, emocje sięgają zenitu!

Cardline, Wirus, Dobble, Pierwsza Podróż, Lisek – we wszystkie gramy z 4,5latka oraz 7latkiem. W Dobble nawet wcześniej, jak córką miała ok 3 lata. Tak wiec w wiele gier mozna juz grać z mniejszymi dziećmi, czasem trzeba trochę podpowiadać. W Wirusa córka musiała przetrwać negatywną interakcję, teraz sobie świetnie radzi i ograła starszych nie raz. Gramy pełną talią :) Od siebie polecam Domek. 4,5latka dobiera pokoje bo ładne, 7latek już bardziej strategicznie :) Gramy bez negatywnej interakcji czyli odrzucania kart.

Paulino, a czy kupujesz koszulki na karty do gry albo je laminujesz? Ostatnio córka zaczęła gryźć karty- mam nadzieję, że to przejściowe, ale zaczęłam się zastanawiać nad takim rozwiązaniem.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja nie laminuję, staramy się pilnować kart przed najmłodszym. Mamy kilka lekko zgniecionych, ale póki co bez większych strat. Staramy się dawać najmniejszemu grube karty aby się oswajał (np. te memo z ikei).

Gnaj robaczku nam nie podeszlo, reszta super! Tylko gdzie to wszystko trzymać :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

u nas też jest to problem :) ostatnio gry leżą na schodach haha

Dziękuję za polecenie „W ogrodzie”. Kupiliśmy już jakiś czas temu a moje dziecko pierwszą noc spało z pudełkiem przy łóżku gramy bardzo często teraz również w „Krecika” Haba a z logicznych SmartGames „Day & Night” oraz króliczek. Teraz zamówiłam kilka gier żeby umilić czas w domu. Miło, że dzielisz się takimi rzeczami :) jako, że uczę się w domu to wczoraj robiłam sztuczny śnieg i cynamonową masę solną żeby z 2 godzinki mieć na książki :) pozdrawiam cieplutko, trzymajcie się zdrowo!

Paulina Stępień
  • Paulina

Fajnie czytać takie komentarze :) dziękuję! W ogrodzie to super gra :)

Witaj, chciałam zapytać się o grę Ahoj piraci, firmy egmont, wiem, że kupiłaś ja, czy już graliście? Jest dobra promocja teraz w smyku i zastanawiam się nad kupnem.. Czy nie jest za prosta dla Twojego najstarszego syna już? Pozdrawiam Marta

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie, nie graliśmy, faktycznie cena super. Może jutro wyciągniemy ją :) bo ciagle jakaś nowa gra, albo któraś z ulubionych

U nas obecnie na tapecie jest gra Ucieczka z Lochu :) Wcielamy się w postaci rycerzy i staramy się jak najszybciej uciec z lochu. Ale to nie jest takie proste, ponieważ inni gracze mogą nam zablokować możliwość poruszania się, a my akurat nie posiadamy w swoich kartach kościoklucza, który otwiera wszystkie zamki. W zależności od liczby graczy planszę układamy sami w kwadrat lub prostokąt z dostępnych planszetek. Kto pierwszy dotrze do najbardziej oddalonego miejsca od startu wygrywa. To świetna strategiczna gra!

Paulina Stępień
  • Paulina

o tej gry nie znam, muszę popatrzeć! Dzięki :)

U nas jeszcze Farmer. Jest świetna!

Paulinka dziękuję☺️ Kupiłam po twojej recenzji liska urwiska. Syn ma 7 lat nie potrafi przegrywać, ta gra to strzał w dziesiątkę. Uwielbia ją i oczywiście nie może się oderwać od dekodera

Paulina Stępień
  • Paulina

O tak dekoder robi robote :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.