Szukaj
Generic filters

Drabinka gimnastyczna dla dzieci. Jaką wybrać i wrażenia

Drabinka w pokoju chłopców

Od dawna planowałam drabinkę gimnastyczną w pokoju dzieci, kombinowałam jak ja zmieścić w niewielkim pokoju dla dwójki dzieci. Udało się! Co więcej uważam, że to była świetna decyzja, szczególnie w obecnych czasach. We wpisie o tym jakie drabinki brałam pod uwagę, jaka wybrałam, co mogą robić na niej dzieci i czy my możemy z niej korzystać.

Teoretycznie sporo się ruszamy, bo każdego dnia i my i dzieci jeździmy na rowerach, chociażby do szkoły. A jednak gdy przyszła wiosna i wszyscy przeszli na naukę zdalną to brakowało nam czegoś co rozrusza i przede wszystkim rozładuje dzieci. Były niby super zajęcia karate online, różne zajęcia gimnastyczne, ale wciąż brakowało czegoś dodatkowego. I tak padł pomysł by w pokoju dzieci zainstalować drabinkę. Dodatkowo wyszło, że może pomóc w ćwiczeniach fizjo jednego z naszych dzieci, więc pozostało pytanie: jaką wybrać i gdzie ją zmieścić 😉

🫑🥳🥗 Skoro czytasz ten wpis to na pewno interesuje Cię to co dobre dla dziecka. Jako dietetyk, mama i kucharz przygotowałam genialne ebooki z przepisami dla dzieci. Znajdziesz mnóstwo pomysłów na zbilansowane posiłki, pełne warzyw, ale takich, które każde dziecko uwielbia! Wiele z nich jak gofry pierniczkowe, placuszki misie, kulki owsiane czy fasolowe babeczki już podbiły serca tysięcy dzieciaków! Ebooki kupisz tutaj

Drabinka w pokoju chłopców
Drabinka w pokoju chłopców
Tu jakieś wygibasy
Tu jakieś wygibasy

Jaką drabinkę wybraliśmy

Wybór jest ogromny (o tym dalej), spędziłam mnóstwo czasu na poszukiwaniu odpowiedniej drabinki. Zarówno pod kątem wielkości, bezpieczeństwa, ale też możliwości dokupienia dodatkowych akcesoriów. Brałam pod uwagę wiele modeli, metalowe, drewniane, szersze, węższe, ale w końcu wybrałam drabinkę Kometa Next 1, ja kupiłam w malpiszon.pl.

Ten model to drabinka metalowa, dla mnie to plus, bo po pierwsze jest stosunkowo wąska w montażu (szerokość jaka potrzebna jest na ścianie), więc wygospodarowałam na nią super miejsce w pokoju chłopców. Dodatkowo ten konkretny model ma przesuwane miejsce mocowania (u nas to bardzo ważne, bo w ścianie idzie chociażby rura i nie każda drabinka pasuje) i dodatkowo można ją podwyższyć. Mamy wysokie mieszkanie, więc chętnie skorzystałam z tej opcji, co byłoby niemożliwe przy drewnianej drabince 🙂

Co mi się jeszcze spodobało? Oczywiście akcesoria dodatkowe, sposób montażu, ale też stopnie – one mają takie jakby malutkie wypustki (dodatkowe masowanie stópek). Ogólnie więcej napiszę na końcu we wrażeniach, ale mój wybór był naprawdę szczegółowy i przeglądałam każą ofertę kilkanaście razy.

Chciałam dodać, że brałam pod uwagę jeszcze kilka modeli. Podoba mi się Gamma plus, Kometa Next 3 (z taką sznurkową dodatkową ścianką), a także taka jak nasza kometa next 1 + ścianka wspinaczkowa Dino (fajnie połączona z drabinką, ale uznałam, że dla moich chłopców trzeba większego wyzwania). Chłopakom strasznie podoba się drabinka domek Indigo Pastel, chociaż swoją aktualną uwielbiają, to był moment, że piszczeli, że domek u nas się nie zmieści 🙂 Podpowiadam, bo mega fajny pomysł!

W ogóle zerknijcie sobie właśnie na drabinki w malpiszon.pl bo fajnie są opisane z wymiarami, są metalowe, drewniane, gotowe ścianki wspinaczkowe, place zabaw i można sobie zrobić niezły przegląd różnych rodzajów tego typu sprzętu.

Wybór drabinek gimnastycznych

Pamiętam, jak kiedyś oglądałam pinterest i byłam zachwycona takimi placami zabaw w dziecięcym pokoju. Dopiero po czasie odkryłam, że są gotowe rozwiązania i to różnorodne! Od drewnianych, przez metalowe. Można zamontować sam pałąk z akcesoriami (niedroga opcja), tylko ściankę wspinaczkową, klasyczną drabinkę, czy taką z siatką lub dodatkowymi przęsłami na górze. Jednak zanim zaczniesz to zastanów się gdzie masz na nią miejsce.

Są drabinki szersze i węższe, takie, na które można wchodzić z dwóch stron (jak nasza) i te bliżej ściany, także takie, które można zamontować w rogu pokoju! Niektóre mocowane są do ściany, inne są rozporowe (podłoga-sufit) więc nie wymagają wiercenia. No i kolor – przy wielu modelach można wybrać sobie kolory drabinek (nasza miała sporo kolorów do wyboru, ale po naradach stanęło na słonecznym) 🙂

To wszystko jest ważne. Ale ważne też by zwrócić uwagę na certyfikaty i wszelkie możliwe obciążenia, które powinny być określone. Dzięki temu zobaczycie, że te drabinki różnią się! Standardowo obciążenie to 100-150 kg, ale są też z mniejszym obciążeniem. Różne obciążenie jest też dla akcesoriów. Zatem jak kupować to lepiej ze sprawdzonego źródła.

Czy wybrać drewnianą czy metalową to już w sumie kwestia preferencji i możliwości montażu, doboru akcesoriów itd. Moim zdaniem każda drabinka jest super opcją w pokoju dzieci 🙂 Nie ma lepszych i gorszych, każda zapewni mnóstwo zabawy i da ogrom korzyści. Zerknij też na komentarze pod moim postem na FB, tam jest sporo zdjęć Czytelników 🙂

Montaż drabinki gimnastycznej

Byłam zaskoczona jak niewielkie pudło dotarło do nas do domu. Ta drabinka, którą my wybraliśmy, składa się z dwóch części i dodatków. No dobrze, u mnie tych części było ciut więcej, bo domówiłam przedłużkę drabinki (podwyższająca konstrukcję o 50 cm!). Ogólnie montowałam ją razem z chłopakami, którzy byli bardzo przejęci, a potem Michał zajął się wierceniem w ścianie (w naszym modelu specjalne kołki z śrubami były dołączone). I powiem wam, że było to całkiem proste 🙂 Jeśli macie ochotę obejrzeć to zajrzyjcie na stories bo dawałam fajną relację (niemal na żywo). Niesamowicie roznosiły nas emocje i nie wiem czy ja czy bardziej dzieci nie mogliśmy się doczekać efektu końcowego.

Nasza ściana jest z cegieł i ma ok. 12 cm, więc akurat nie miałam specjalnych dylematów. Jeśli czujecie, że macie za wąskie ściany działowe to zerknijcie na te nośne. Aczkolwiek widziałam, że system montażowy dostosowany jest do różnego podłoża.

Dodatki do drabinki

Drabinka to jedno, ale są jeszcze dodatkowe akcesoria Oczywiście to nie jest konieczność, ale szczególnie jak macie więcej dzieci to bardzo polecam 🙂 My mamy kilka akcesoriów niektóre były w zestawie z drabinką) i już w liście do Mikołaja są zapisane kolejne.

  • sznur do wspinania – u nas to jeden z hiciorów, był w zestawie z drabinką i sprawdza się swietnie. Dość gruby, dzieciaki opanowują różne sposoby by się po nim wspinać.
  • trapez huśtawka – to kawałek drewienka na sznurkach, niektórzy na tym siadają, inni podciągają się, robią obroty. U nas była w zestawie, póki co służy głównie do podciągania, możliwe, że ją obniżymy
  • huśtawka kółko – to taka huśtawka, która przypomina talerzyk (jak z tyrolki), dokupiona i okazała się totalnym hitem, bo ciągle ktoś na niej się lekko buja
  • kółka gimnastyczne – świetne do robienia fikołków, obrotów, u nas to kolejny dodatek, który był w zestawie i który jest hitem.
  • drabinka sznurkowa – ta jest na naszej liście, bo wygląda jako nowe wyzwanie wspinaczkowe
  • wężołaz – fantastyczne rozwiązanie, gdy chce się trochę poszerzyć drabinkę i dodać utrudnienie. Mocowanie jest proste. Myślałam, że trzeba minimum 3 wężołazy, ale akurat były tylko 2 w kolorze i super się sprawdzają, chłopcy ustalają dodatkowe trasy na szczyt drabinki.
  • ogranicznik wchodzenia – absolutna konieczność przy młodszych dzieciach, zapina się na rzep i młodsze dzieci same nie wejdą
  • worek bokserski
  • gumy do ćwiczeń
  • zjeżdżalnia
  • drążek do podciągania
  • dodatkowy drążek z siatką do wspinania

Tych akcesoriów jest sporo. Aha! koniecznie pamiętajcie o materacu! Na dole musi być materac. My mieliśmy swój z Ikea, ale i tak myślę czy nie dokupić tych na rzep z małpiszona. Tak czy inaczej materac musi być 🙂

Koszt drabinki

Z drabinką można zaszaleć. Niektóre konstrukcje są naprawdę okazałe! Niczym place zabaw 🙂 Ogólnie można założyć, że za 1 tys zł da się kupić super drabinkę z akcesoriami. Są i droższe i tańsze. Klasyczna, prosta drewniana to ok. 470 zł, a rozbudowana ze ścianką wspinaczkową to prawie 2 tys. Zatem każdy znajdzie coś dla siebie, a myślę, że teraz przed świętami warto zrobić rodzinną zrzutkę na tego typu prezent zamiast wielu niepotrzebnych drobiazgów 🙂

Co można robić z drabinką

Cuda można robić 🙂 a przynajmniej moje dzieci robią. Można się wspinać, podciągać, robić fikołki, bujać się, ćwiczyć, huśtać, czasem siedzieć na górze i… czytać książkę 🙂 Naprawdę. Moi chłopcy robią sobie zawody w wiszeniu, ćwiczą fikołki, a czasem po prostu chwilę wskakują na górę i schodzą.

Ogólnie chyba nie ma ograniczeń, ktoś napisał, że to trochę jak trzepak kiedyś, tylko w takiej bardziej wypasionej wersji 🙂 Tak naprawdę to drabinka to też trochę spełnienie dziecięcych marzeń. Któż by nie chciał mieć drabinki w pokoju? Wydaje mi się, że nie chodzi tu tylko o poszerzanie możliwości i ćwiczenia, ale też o dobrą zabawę, która przy okazji jest zabawą ruchową 🙂

U nas widzę, że nawet w przerwie zajęć online odrywają się na chwilę i idą na drabinkę. To moim zdaniem bardzo ważne! Szczególnie, że teraz dzieciaki naprawdę dużo siedzą w domach.

U nas drabinka sprawdza się też jako element rehabilitacji, jedno z dzieci ma specjalne ćwiczenia, które może wykonywać na drabince, co jest dla niego po prostu atrakcyjne. I nawet pomijając tę kwestię to pamiętajcie, że każdy ruch, każda taka aktywność, to tak naprawdę plus dla dzieciaków.

Czy dorośli mogą korzystać?

Tak. Tak i tak. Większość drabinek ma dopuszczalne obciążenie, w którym dorośli się mieszczą. Są też drabinki stricte dla dorosłych, jeśli ktoś chce to wcale nie musi szukać pretekstu 🙂

Polecam, bardzo fajna zabawa (o ile dzieci Was dopuszczą :)).

https://www.instagram.com/p/CH3TeD-hR66/

Akurat wieszam akcesoria, ale to prawie jakbym ćwiczyła
Akurat wieszam akcesoria, ale to prawie jakbym ćwiczyła

Nasze wrażenia

Bardzo się cieszę, że w końcu się zdecydowaliśmy na jej zakup, naprawdę. Widzę ile radości, ale też ruchu dostarcza chłopcom. Owszem, czasem wstrzymuję oddech patrząc na ich wygibasy, ale staram się dawać im przestrzeń do poznawania własnych możliwości (i na dole jest materac :)).

My zdecydowaliśmy się na podswyższoną drabinkę, czyli dokupiliśmy dodatkowe przęsło co podwyższyło konstrukcję o 50 cm. Mamy wysokie mieszkanie, więc ta opcja jest super i bardzo podoba się dzieciakom, bo siedzą na wysokości bliskiej 3 m! 🙂 Niżej jest drążek i akcesoria.

Dobrym wyborem okazały się też akcesoria, bo faktycznie dzieci mogą się bawić jednocześnie i każdy znajdzie coś dla siebie. Nasz model drabinki jest taki, że można wchodzić od przodu i od strony ściany, to też dodatkowo zwiększa atrakcyjność. Super są też wspomniane wężołazy (czyli te jakby dodatkowe stopnie z boku drabinki).

U nas dzieciaki spędzają tu sporo czasu. Obiecuję za jakiś czas wrócić do tego wpisu i go zaktualizować aby napisać czy szał minął, czy wciąż jest to najlepsza zabawa 🙂

Wasze pytania

Poniżej staram się odpowiedzieć na pytania, które często się powtarzały lub były dość ciekawe. Oczywiście na wiele znajdziecie odpowiedzi wyżej, ale może będzie to pomocne 🙂

Które akcesoria najlepiej się sprawdzają?

U nas największy hit (póki co, bo nie mamy jeszcze niektórych) to huśtawka kółko, koła gimnastyczne i wężołazy. Ale w sumie to każde jest w użyciu. Planuję obniżyć ten trapez, bo chyba za wysoko go zamocowałam 🙂 W planach jest jeszcze drabinka sznurkowa.

Na pewno mając młodsze dzieci warto pamiętać o blokadzie tzw. ograniczniku wchodzenia. Na wagę złota! (bezpieczeństwa). To bardzo ważne.

Tutaj akcesoria jakie mamy
Tutaj akcesoria jakie mamy
Pamiętaj o blokadzie

Czemu wybrałaś drabinkę metalową?

Pisałam o tym na początku, ale ze względu na możliwość robudowania o wężołązy, szerokość (nasza jest dość wąska, a ma wiele możliwości), sposób montażu i możliwość podwyższenia. No i ogrom akcesoriów 🙂 Wiem, że drewno kojarzy się jako coś ciepłego, ale nasza słoneczna jest absolutnie genialna i ma fajne wypustkowe stopnie (bardzo mi się to spodobało). Aczkolwiek wydaje mi się, że każda drabinka jest super 🙂 serio!

Czy trzeba wiercić?

Są modele rozporowe, czyli nie trzeba wiercić tylko za pomocą śrubek ustawia się dopasowanie między ścianą a sufitem. U na sufit skośny, podwieszany to ta opcja odpadła, ale wiercenie to raptem 6 dziur, dużych, ale bez przesady, więcej wierciło się pod kuchnię 🙂

Jak duży jest pokój

Pokój chłopców można zobaczyć tutaj, to normalny pokój w mieszkaniu, tyle że taki trochę loftowy, bo wysoki 🙂 Ma mniej niż 10 m2, tak kombinowałam aż znalazłam miejsce na drabinkę, a potem biegałam z centymetrem i sprawdzałam, która się zmieści (na stronie malpiszon.pl są wszystkie wymiary, a też jak miałam pytanie to dosłali jeszcze bardziej szczegółowe). I się udało!

Ja wykorzystałam okolice blisko drzwi, gdy się je zamknie to ta przestrzeń na ćwiczenia jest większa i przy okazji wykorzystana. Zresztą ja tam mam jeszcze jeden pomysł 🙂 ale to pokażę jak się uda!

Drabinka, mata, akcesoria
Drabinka, mata, akcesoria
A tutaj wszystko schowane, nie odstaje znacznie bardziej niż drzwi
A tutaj wszystko schowane, nie odstaje znacznie bardziej niż drzwi

Czy to jest zabawa dla jednego dziecka?

Absolutnie 🙂 u nas czasem bawi się 3 sporych chłopców i jeszcze malutki buja liną, także spokojnie każdy znajdzie coś dla siebie. Aczkolwiek przy większej gromadce przydatne są akcesoria. Świetnie sprawdza się to, że nasza drabinka jest dwustronna (wchodzi się z przodu i tyłu od ściany), u nas jak jeden z chłopców sobie robi obroty na kółkach, to drugi od strony ściany wspina się na szczyt i nie wchodzą sobie w drogę. Tak samo te wężołazy są super. Albo jeden na linie, drugi na huśtawce. A jednocześnie nawet gdyby tych dodatków nie było to czasem robią jakieś zawody ze stoperem w dłuższym wiszeniu na drążku. Także dzieciaki zawsze sobie jakoś poradzą 🙂

Drabinka przez to, że ma akcesoria to spokojnie pomieści wszystkie dzieci

Czy montaż był skomplikowany?

Nie, był naprawdę super rozpisany w instrukcji, która śruba gdzie, były nawet klucze do dokręcania. Można też regulować wysokość drążka. Aaa i jeszcze akcesoria łatwo się montuje. Bałam się węzłów, ale tam jest taki fajny system z blaszką i oczkami (nie wiem czy to ma jakąś nazwę :D). W każdym razie fajne!

Jeśli mogę jeszcze jakoś Ci ułatwić wybór, rozwiać (lub dołożyć) wątpliwości to pisz, chętnie odpowiem w komentarzu.

2 Odpowiedzi

  1. W nowym mieszkaniu zamontowaliśmy w pokoju córki (5 lat) drabinkę Kometa Next 4. Odkąd weszła pierwszy raz do swojego nowego pokoju, to praktycznie z niej nie schodzi. Na drabince kończy prawie każdy dzień i każdy dzień na niej zaczyna. Drabinka jest też główną atrakcją, kiedy odwiedzają nas inne dzieci. Na obecną chwilę oceniam, że to był najlepszy zakup do Jej pokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.