Szukaj
Generic filters

365 dni w spódnicy – moje spódnice i sukienki

Spódnice

Bardzo często dostaję od Was wiadomości z pytaniem o to skąd jest dana spódnica czy sukienka. Daleko mi do blogerki modowej, ale w spódnicach rozkochałam się ponad rok temu. Wcześniej uwielbiałam wyłącznie sukienki. Teraz lubię i jedne i drugie, a po spodnie od tamtej pory sięgam sporadycznie. Dlatego też powstał ten wpis. Trochę o moich spódnicach, a trochę o wrażeniach i zmianie pewnych przyzwyczajeń.

Zaczęło się wszystko od pewnej wzorzystej spódnicy, którą dojrzałam w sklepie. ALE ja i spódnica? I to taka długość za kolano? Zupełnie nie wiedziałam co o tym myśleć, bo przecież ja spódnic zupełnie nie nosiłam. Sukienki owszem, głównie latem, ale spódnice? Podjęłam jednak zupełnie irracjonalną decyzję i kupiłam ją. Na próbę. A potem już było z górki 🙂

W międzyczasie trafiłam na grupę #365dni w spódnicy, na której oglądałam piękne zdjęcia innych dziewczyn i poznawałam ich historię 🙂 Swoją drogą fajna grupa, bez hejtu. Zauroczyłam się tym, że w spódnicy można wyglądać tak pięknie, a namiastka mojej romantycznej duszy też pragnęła mieć kwieciste spódnice i nosić je dumnie 🙂 Naprawdę podziwiałam i podziwiam wiele stylizacji dziewczyn, niektóre retro, inne po prostu kobiece. Podkreślona talia, czasem obcas, a niekiedy sukienka w domu, ale jakoś tak bardziej hmmm… kobieco?

No i przepadłam 🙂 Kupiłam drugą i trzecią spódnicę, do tego kilka zwykłych topów (bo jednak spódnica wymaga łączenia z jakąś bluzką, a to mi sprawia największy problem) i w zasadzie calutki rok przechodziłam w kieckach. Również na nasz miesięczny euro trip zapakowałam spódnice, zwiedzaliśmy, rozbijaliśmy namiot, jeździliśmy na rowerach. A wszystko w wygodnych kieckach 🙂 Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale poza tą kobiecością czułam się bardziej pewna siebie.

Nie zrezygnuję całkiem ze spodni, bo nawet teraz w ciąży czasem miałam ochotę założyć miękkie portki, ale spódnice i sukienkę zdecydowanie zdominowały moją szafę. Zatem na Waszą prośbę kilka spódnic z poprzedniego lata, potem dodam te ciążowe i obecne 🙂 A tak to czekam na Twój komentarz, czy lubisz spódnice?

Skoro czytasz ten wpis to mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej 🙂 Prócz miłości do książek, spódnic i kawy jestem również dietetykiem, mam fantastyczne ebooki kulinarne. Dania do lunchboksów, genialny ebook z przepisami na chleby bezglutenowe czy FIT ciasta. Dzięki moim ebookom zawsze będziesz mieć pomysł na posiłki, a przy okazji wspierasz moją pracę 🙂 Kupisz tutaj.

Moje ulubione spódnice i sukienki

Wbrew pozorom nie mam całej szafy spódnic i sukienek, ale mam sprawdzone zestawy, które noszę cały czas 🙂 Niektóre pokazywałam tutaj. Dość dużą wagę przykładam do składu, najbardziej lubię rzeczy bawełniane i już chciałam napisać, że unikam poliestru, ale niestety nie jest to prawda, bo gdy to piszę to jestem po zakupie takiej sukienki (idealnej do karmienia, ale niestety nie bawełnianej). Tak czy inaczej to te bawełniane nosi mi się najlepiej!

1. Spódnica w ryby

To moja ulubiona spódnica. W ryby. Bawełniana, w gumkę, więc bezproblemowa, zawsze fajnie się dopasowuje i ogólnie uwielbiam ją. Kupiłam ją i totalnie przepadłam, to przez tę potem kupiłam inną w koniki o podobnym kroju. Ma długość za kolano, świetna jest na rower, taka akurat. Dobrze mi się ją też nosiło ze sportowymi butami. Po roku nadal jest w świetnym stanie, więc w tym sezonie też będzie mi służyć. Tę spódnicę kupiłam na wyprzedaży w Medicine.

2. Spódnica w koniki

To moja druga spódnica z Medicine, którą naprawdę polubiłam. Zaryzykuję, że mogłabym mieć tylko te dwie i chodziłabym w nich naokoło. Też w gumkę, bawełniana, szybko schnie i w ogóle 🙂

3. Spódnica w paski

Bawełniana spódnica na suwak, z fajnego cienkiego materiału, oczywiście bawełna, co mnie zaskoczyło, bo kupiona była w New Yorker. Dość dużo ją nosiłam i nadal jest w świetnym stanie.

4. Spódnica szafirowa

To była moja pierwsza spódnica, zwróciła moją uwagę, kolorem, wzorem, no wszystkim. To przez nią zaczęłam patrzeć na spódnice przychylnym okiem 🙂 Zapinana na suwak, również rozkloszowana. Kupiona w Orsay.

Spódnica szafirowa
Spódnica szafirowa

5. Spódnica w kratkę

Wzór kratki kojarzy mi się z takim sielskim klimatem 🙂 Udało mi się kupować same fajne bawełniane spódnice, więc tej nie umiałam się oprzeć. Ta jest z Mohito.

6. Spódnica w monstery

Choć wzór modny i dostawałam o nią najwięcej pytań to chyba najmniej jest „moja”, wygodna, fajna, bawełniana, ale nie sięgałam po nią aż tak często, jak po pierwsze trzy. Jest z Mohito.

7. Spódnica czerwona

Kopia szafirowej tylko w kolorze czerwonym. Zresztą ja właśnie często wybierałam drugi wzór z trafionego kroju. To całkiem wygodne rozwiązanie 🙂 Orsay.

8. Spódnica w pieski

Długo nad nią myślałam. Piękna lekka spódnica Marie Zelie w pieski. Rozkloszowana, z kieszeniami. Naprawdę czaderska!

Sukienki

Sukienki noszę od dawna, z nimi jest łatwiej, bo masz konkretny strój od stóp do głów 🙂 ale ponieważ też często o nie pytacie to dodaję kilka ulubionych.

1. Sukienka w mewy

Sukienka Marie Zelie, o której myślałam odkąd zobaczyłam ją po raz pierwszy. Jedna z dłuższych jakie mam, miałam skrócić, ale przyszła w dniu wyjazdu więc polubiłam ją w takiej wersji 🙂

2. Sukienka  kwiaty

Rozkloszowana, bawełniana i dziewczęca. Bardzo lubię takie sukienki 🙂 Ta jest z Mohito.

3. Sukienka jeans

Sukienka, którą mam od 3 lub 4 lat. Wciąż nie do zdarcia. Kupiona w Sinsay, a mimo to służy mi cały czas, ma też dobry skład (o dziwo). W tym roku może być zbyt kusa w biuście z powodu karmienia, ale na pewno jeszcze do niej wrócę. Uwielbiam ją!

I to tak w skrócie, choć i tak wyszedł mi długi wpis z dużą liczbą zdjęć 🙂 Jak widzisz najczęściej kupuję spódnuce marki Medicine, Mohito, Marie Zelie i Orsay, po prostu tam trafiłam na fajne wzory czy kroje, a w każdym można znaleźć coś niezłego gatunkowo. Ale najbardziej lubię tych firm kupować z drugiej ręki.

Spódnice polubiłam równie mocno co sukienki, a może i bardziej? Dlaczego? Bo w spódnicach mogę kupić nawet taką w kolorze, który teoretycznie mi nie pasuje, jednak gdy do tego dodam białą koszulkę to nagle całość wygląda super 🙂

Jestem ciekawa, która wpadła Ci w oko, ale też (a może przede wszystkim) jaki jest Twój stosunek do spódnic?

Skoro czytasz ten wpis to mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej 🙂 Prócz miłości do książek, spódnic i kawy jestem również dietetykiem, mam fantastyczne ebooki kulinarne. Dania do lunchboksów, genialny ebook z przepisami na chleby bezglutenowe czy FIT ciasta. Dzięki moim ebookom zawsze będziesz mieć pomysł na posiłki, a przy okazji wspierasz moją pracę 🙂 Kupisz tutaj.

36 Odpowiedzi

  1. Jestem zdecydowanie spodnicowa. Obecnie preferuje olowkowe. Musze przejsc sie do Medicine, pora na zmiany

  2. Mam dwie spódnice Marie Zelie i od nich zaczęłam przygodę ze spódnicami Medicine też bardzo lubię i jakościowe też fajnie. Super te Twoje spódniczki, a sukienka w mewy boska.

  3. Wszystkie sukienki super, ale ja tak z innej beczki. Ostatnio w filmie widziałam Twojego sobowtóra 🙂
    Nie wiem czy się skusisz żeby sprawdzić bo to horror „To” z 2017 roku. Pozdrawiam

  4. Nosilabym, wszystkie sa piękne, tylko miałabym problem z „gora” podoba mi sie jak łączysz style i wzory, nie jestem pewna czy tak bym umiała…

  5. Kocham spódnice i chętnie nosilabym je częściej, ale mam problem z doborem butów. Nie lubię szpilek, preferuje obuwie wygodne, sportowe. Czy mogłabyś zdradzić, gdzie kupujesz buty i czym się kierujesz przy wyborze?

    1. ja noszę do zwykłych białych trampek najczęściej 🙂 a latem do sandałków i tyle. Próbowałam z balerinkami, ale ja muszę mieć wygodnie 😉

  6. Bardzo ładnie wyglądasz w tych spódnicach aż sama mam ochotę coś podobnego kupić. Chyba po tym wpisie się skuszę

  7. Też polubiłam się ze spódnicami z Medicine w tamtym roku, choć zawsze mam problem z butami bo też lubię wygodnie więc wszelkie baleriny odpadają, muszę kupić jakieś białe trampki, polecasz coś? Uwielbiam też spódnice maxi ♥️ ale generalnie jedne i drugie tylko noszę latem bo wszystkie rajstopy mnie gryzą

  8. Świetny wpis! Chcę spróbować spódnicować Niestety mam problem ze znalezieniem na fb grupy o której wspominasz. Nie wiesz czy nie zmieniły się jakoś ustawienia tej grupy?

    1. No właśnie nie działa. Może grupa jest ukryta? Jeśli możesz to w wolnej chwili daj znać administratorom, że jest problem z odnalezieniem grupy. Na pewno po Twoim wpisie będzie wiele chętnych do dołączenia pozdrawiam

    2. Tak, masz rację, jest obecnie (chwilowo) tajna. Zdjęłam też link by nie wprowadzać w błąd 😉 i mam nadzieję, że zdejmą tajność 🙂

  9. Paulina, świetne zestawienie! Przecudne masz te spódnice i tak dziewczęco, lekko w nich wyglądasz 🙂 słoneczny sweterek też fajny i pasuje do każdej kiecki możesz napisać skąd jest, h&m? Ja też uwielbiam latem spódnice, moim faworytem jest plisowana z housa oraz hit – klasyczna biała rozkloszowana po mojej mamie, dasz wiarę

    1. uwielbiam rzeczy, które tak długo potrafią cieszyć! fajnie, że masz taką spódnicę 🙂
      A sweterek z hm 🙂

  10. Ja już od wielu lat jestem fanką spódnic i z reguły co rok kupuje nowa.w tym roku zamarzyla mi się na guziki z kieszeniami i w paski. I udało się taka znaleźć w Reserved

  11. Mam pytanie o spódnice medicine, czy są bardzo elastyczne w pasie? Zazwyczaj noszę XS (np w hm) ale tu z tabeli rozmiarów wynika że powinnam wziąć s… I nie wiem 🙂

  12. Ja spódnice i sukienki noszę bardzo rzadko, ale muszę przyznać, że Twoje propozycje bardzo mnie zainspirowały 🙂 Chyba skuszę się na letnią odmianę 🙂

  13. Super. A jak wygląda Twoja garderoba która wspomaga Cię w okresie karmienia? Jakie bluzki/sukienki polecasz?

  14. Wg mnie nr 3 boski!! Na lato cudny, zwłaszcza w zestawieniu z bielą /granatem. Przymierzam się do spódnic już jakiś czas, powoli – z bluzkami największy problem, bo te „spodniowe” niekoniecznie pasują do spódnic;) Inspirujesz, jak zawsze:)

  15. Super kiecki mi rowniez dodaja odwagi w siebie. A sweter gdzie wynalazlas uwielbiam takie odcienie zoltego. Pozdrawiam serdeczne

  16. Paulina pięknie Ci w tych sukienkach, spódnicach i uśmiechu. Zainspirowałaś mnie 🙂 ! Zamierzam też to wprowadzić do swojej garderoby :). Z uśmiechem najtrudniej, skąd ty bierzesz energię? Jest taki sklep? 🙂 Też mam 3jkę maluchów :).

  17. Śliczne są te spódnice, akcja „365 dni” bardzo mi się podoba. Ostatnio myślałam o tym, jakie mamy szczęście, my – kobiety, ponieważ możemy chodzić w spodnicach, sukienkach, mozemy byc kobiece, a potem zerknelam na swoją szafę, sukienek jak na lekarstwo, spódnic też… Potem natknęłam się na ten wpis, cieszę się, że jest wiele kobiet, ktore myślą podobnie. Zamierzam uszyć spódnice yyy z zasłony ma tak piekny kolor (pudrowy róż, ze nie moge przestac o niej myśleć), i teraz pytanie, Paula czy szylas kiedyś spódnicę? Dodam, ze ostatni raz szylam, jak mialam 9 lat i byly to ubranka dla barbie

  18. Ze spódnic najbardziej mi się podobają nr 6 i 8, a sukienki 2 i 3. Ja rzadko noszę spódnice i sukienki bo wstydzę się swoich łydek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.