Wrażenia z Paryża

Wrażenia z Paryża

Niecały tydzień w Paryżu był fantastyczny! Nie wiem, jak prędko tu wrócimy bo jest jeszcze tyle pięknych miejsc na świecie do obejrzenia, ale nie żałuję, że byliśmy tu kolejny raz. Tym razem na spokojnie zwiedzaliśmy miasto, bez pogoni za zabytkami i innymi punktami, które trzeba zobaczyć. Skupiliśmy się też mocno na jedzeniu, które nie oszukujmy się, jest we Francji przepyszne! Byliście w Paryżu? Jakie są Wasze wrażenia?

Spacery

Tak, jak wiecie chcieliśmy łazić bez końca po Paryżu. Codziennie robiliśmy kilkunasto kilometrowe spacery, przyznam, że wieczorem padałam ze zmęczenia, ale uwielbiam chodzić, a tutaj to była czysta przyjemność.

Trochę szkoda, że pogoda nie dopisała w 100%, niestety czasem padało, było raczej chłodno, ale też nie chcę narzekać :)

Po Paryżu chodzilismy bez końca, choć nie nastawialiśmy się na te punkty typowo turystyczne to gdy doszliśmy pod Wieżę Eiffla to nie mogłam się powstrzymać. Wieczorem wygląda pięknie.
Po Paryżu chodzilismy bez końca, choć nie nastawialiśmy się na te punkty typowo turystyczne to gdy doszliśmy pod Wieżę Eiffla to nie mogłam się powstrzymać. Wieczorem wygląda pięknie.
Michał na pewno zrobi wpis o fajnych apkach na telefon, ja się cieszyłam, że moje ulubione endomondo działało nawet offline. Niby potem podsumowania nie wysyłało na mój profil, ale kilometry zliczało a dzięki temu wiem, że się solidnie złaziliśmy :)
Michał na pewno zrobi wpis o fajnych apkach na telefon, ja się cieszyłam, że moje ulubione endomondo działało nawet offline. Niby potem podsumowania nie wysyłało na mój profil, ale kilometry zliczało a dzięki temu wiem, że się solidnie złaziliśmy :)

Jedzenie

Już Wam trochę wspomniałam o swoich wrażenia przy wpisie tydzień w zdjęciach, ale muszę to powtórzyć raz jeszcze. Jedzenie jest obłędne! Wybieraliśmy przypadkowe knajpy, bistra itp., a za każdym razem trafialiśmy na pyszne jedzenie. Kierowaliśmy się tylko jedną zasadą: dalej od miejsc typowo turystycznych, z obawy o niższy poziom, bo w końcu na pewno w takich miejscach ludzi nie brakuje.

Często kierowaliśmy się własnymi odczuciami, pierwszym wrażeniem czy ilością Francuzów w środku, ale kluczowa niejednokrotnie okazywała się ilość miejsca w środku. Podróżujemy z dzieckiem w wózeczku, więc istotne dla nas było by z wózkiem zmieścić się do restauracji. Może to wydawać się takie oczywiste, ale wiele kawiarni czy tych typowych bistro jest dość mocno zastawione, stolik obok stolika. Nawet jeśli wózek zostaje na zewnątrz to wiedzieliśmy, że musi być przestrzeń odpowiednia dla ciekawskiego Malucha, którego rączki mogłyby dosięgnąć coś na stoliku obok :) A tego na pewno nie chcieliśmy.

Widocznie te kryteria były dobre, bo w każdym miejscu trafialiśmy na dobre jedzenie :)

Mówię o jedzeniu, bo nie ukrywam, że tym razem bardzo chcieliśmy Paryż posmakować. Już dawno, gdy rezerwowaliśmy bilety (gdzieś w sierpniu była super promocja) odgrażałam się Michałowi, że zajrzymy do każdej wartej uwagi cukierni i wyznaczymy słodką mapę Paryża :)

To był jedyny wyjątek, bo cukiernie często wybierałam popularne, jak Herme czy Laduree, czy te polecane przez Was, turystyczne (choć nie tylko). Ale i tutaj się nie zawiodłam. Efekty na pewno Wam przedstawię w osobnym mega słodkim wpisie :) Lepiej już odłóżcie sobie jakieś słodkie ciasto na tę okazję.

Na jednym zdjęciu jest tarta tatin podawana z kwaśną śmietaną – idealny duet!

Crepes, czyli nalesniki, sprzedawane z budek ulicznych. Najlepsze z nutellą i bananami, ewentualnie z marmoladą z kasztanów :D
Crepes, czyli nalesniki, sprzedawane z budek ulicznych. Najlepsze z nutellą i bananami, ewentualnie z marmoladą z kasztanów :D
Słodki Paryż! To będzie mega wpis, już szykujcie jakieś słodkości, bo będzie dużo o jedzeniu :) A tu prosto od Hermes
Słodki Paryż! To będzie mega wpis, już szykujcie jakieś słodkości, bo będzie dużo o jedzeniu :) A tu prosto od Hermes
Tarta Tatin podana z kwasna śmietaną. Musicie tak spróbować, po prostu cudowne połączenie
Tarta Tatin podana z kwasna śmietaną. Musicie tak spróbować, po prostu cudowne połączenie
A to macarons z Laduree, omnomnom
A to macarons z Laduree, omnomnom
I witryna Laduree, przyznacie - imponująca, trochę bajkowa
I witryna Laduree, przyznacie - imponująca, trochę bajkowa
A to jedna z cukierni. Tutaj mam mieszane uczucia, fajna prezentacja ciastek, ale same wypieki hmmmm takie sobie, ale jeszcze o tym napiszę
A to jedna z cukierni. Tutaj mam mieszane uczucia, fajna prezentacja ciastek, ale same wypieki hmmmm takie sobie, ale jeszcze o tym napiszę
Macarons!!
Macarons!!

Podróż z dzieckiem

Uhhhhh to też temat na oddzielny wpis. Do tej pory podróżowaliśmy po wielu miastach, kilku polskich, kilku europejskich, ale przyznam, że dopiero z Paryżu trafiliśmy na tak niewiele udogodnień, a dokładniej totalne zero informacji. To było chyba najgorsze. Bo np. w Londynie wiedzieliśmy, że metro jest stare, że nie wszędzie są windy, ale o takie informacje nie było trudno. Wybieraliśmy wtedy piętrowy autobus, który był świetnie dostosowany zarówno do potrzeb rodziców z dziećmi, jak i osób niepełnosprawnych.

W Paryżu takich informacji nie było. Albo bywały sprzeczne, bo niby wejście dla niepełnosprawnych a potem schody. Pociąg kolejki RER podjeżdżał na wyższy podjazd dla wózków a winda była, ale na drugim końcu niemałego peronu. Wyjścia często na dzwonek a windy nie działały i schody ruchome też. To kilka przykładów, ale przyznam, że było to wyzwanie.

Po jednym dniu mieliśmy już jednak opanowaną strategię działania :) Nosidło w takich chwilach było po prostu niezastąpione.

Zakupy

Przyznam, że nie połasiłam się na nic szczególnego, jeśli chodzi o ubrania. Większość marek jest dostępna w Polsce, choć tutaj muszę przyznać, że często różni się asortyment. Zachodzimy też w głowę czemu w Paryżu mężczyźni nie noszą t-shirtów?! Szukaliśmy dla Michała, by dokupić, ale po przejściu całego CH na La Defense skończyliśmy z niczym :) Widać Francuzi wolą marynarki, koszule z długim rękawem i cienkie swetry, bo zwykłych t-shirtów nie było. Serio :)

Dla dziecka trafiłam za to fajne body z golfem, nie widziałam wcześniej takiego w polskim sklepie, a że pogoda była jaka była to zakup był trafiony. Jeśli gdzieś takie widzieliście to dajcie znać, bo w sumie bym dokupiła, w końcu zima przed nami.

Ooooo Paryż

Wielogodzinne spacery po Paryżu były naprawdę cudowne, odpoczęłam, najadłam się słodkości i było po prostu świetnie. Na pewno kolejnym razem chciałabym odwiedzić Francję południową, ale nie Niceę, bo tam byliśmy i jest moim zdaniem trochę przereklamowana. Raczej okolice Prowansji, marzy mi się wyjazd w lipcu by zobaczyć te bajkowe pola lawendy :)

Wracając jednak do samego Paryża to jestem ciekawa czy Wy byliście, co widzieliście, jak zapamiętaliście Paryż? Dla as ten wyjazd był inny niż ten dwa lata temu, bardziej na luzie i bardziej nastawiony na poznanie miasta poza tymi rejonami tylko turystycznymi :)

Sklep z fajnymi czekoladkami
Sklep z fajnymi czekoladkami
Butik z bajkowymi ubrankami dla dzieci

I kawka na koniec wrażeń
I kawka na koniec wrażeń

Komentarze:

czerwone oczy to jeszcze po halloween chyba :D

Jezu, ile ty zadajesz pytań! Szczególnie wrzucając coś na FB. Dramat jakiś

Paulina Stępień
  • Paulina

Dwa pytania to tak dużo, czy byliście i jakie są Wasze wrażenia? Sprawia mi wielką przyjemność, gdy włączacie się do dyskusji, mogłabym nastawić się tylko na bierne nadawanie, ale lubię też wiedzieć co u Was ;) Ale przecież nie musisz pisać :)

  • Anonim

Nie muszę pisać i nie muszę obserwować, ale obserwuję (to chyba doceniacie)???? Ale te pytania, czasami takie:
Chcecie wiedzieć, co noszę ze sobą w swojej małej torebce podczas wyjazdu? Kliknijcie w najnowszy wpis, prosto z Berlina :) A Wy wolicie małe czy duże torebki?

lub

Aparat na zęby – czy warto? :) Macie, mieliście a może się zastanawiacie? :)

lub

Hej, wróciłam z urlopu! :) jak tam ćwiczenia? jak Wam idzie?

lub

Lubicie domowe kosmetyki? Sięgacie, robicie jakieś peelingi? Chcecie kilka moich receptur? :D ♥ jakie są Wasze? ♥

  • Lajluka

Jak ci nie pasuje to po co tu wchodzisz? Po co to czytasz? Zajmij się czymś co sprawia ci przyjemność i czymś czego nie będziesz w stanie komentować bo się w tym zakochasz. Ogarnij się ! Najlepiej jest siedzieć przed kompem tylko, zero własnych zainteresowań i komentować innych. Nie wchodź tu i nie uprzykrzaj życia innym swoim robieniem problemu tam gdzie go nie ma. Pozdrawiam. Lila :)

  • agunia bunia

Moim zdaniem jak ktoś zadaje pytania tzn., że mu zależy na opinii kogoś, nie jest to wtedy monolog tylko prawie dialog. Poza tym można wybadać na jaki rodzaj wlogów jest zapotrzebowanie :) Ja jak czegoś nie lubię to nie wchodzę na taką stronkę. Tą lubię więc czytam ;)

  • Oliwia Świderska
  • Odpowiedz

bylismy :)

  • Aleksandra Tuchewicz
  • Odpowiedz

Wybieram sie w maju <3

Już się nie mogę doczekać wpisu dotyczącego organizacji wyjazdu ;)
Uwielbiam Cie Paulina jesteś niezwykle pozytywną i ciepłą osobą;)

ja jade w maju na ok 5 dni ze szkoły. Będę zwiedzać m.in. Wieże Eiffla, Wersal Polaelizejskie, Disneyland, pływanie po Sekwanie itp

Paula i jak makaroniki? Ja jestem zakochana w malinowych, mogłabym pochłaniać je codziennie, szkoda,że u nas nie ma takich pysznych prawdziwych francuskich:) buziaki!

  • ola

Można kupić w Lidlu zamrożone w zamrażarkach. Kupuję i są pyszne i najtańsze z dostępnych w Polsce. Bo jak gdzieś się je wreszcie znajdzie w jakiejś ekskluzywnej cukierni to za kilo trzeba dać 50-70 zł.

Natalia makaroniki pyyyyyszne! Teraz prócz Laduree jadłam też te od Herme i muszę przyznać, że chyba bardziej mi smakowały, choć tez zależy, który smak. Od Laduree mogłabym tonami jeść różane i malinowe :) a od Herme nugatowe, omnomnom!

Czekam niecierpliwie na zapowiedziane filmy, pozdrawiam gorąco :))

Boski temat:) akurat planuję wyjazd do Paryża w przyszłym roku, jako że jeszcze nie byłam byłabym MEGA wdzięczna za jakieś podpowiedzi , odnośnie tego gdzie spaliście, kiedy kupiliscie bilety:) i jeśli odkryliście jakieś fajne zakątki, knajpki godne zobaczenia też chętnie skorzystam z Waszych rad:) pozdrawiam gorąco!!

przeczytałam trochę na blogu , ale chętnie poczytałabym bądź pooglądała Ciebie opowiadającą o tym np. gdzie chodzić, co zobaczyć oprócz głównych miejsc:) jeśli mieszkaliście w jakims fajnym miejscu też ważna informacja:)

  • Justyna Skorecka
  • Odpowiedz

Już jutro! Skorzystamy z porad :)

jaki jest stosunek Francuzów do turystów ?

ja w maju jadę na wycieczkę klasowa do Paryża ;p

ula sokolowska : Bożeeee zazdroszcze ci

Znacze francuski

Ja miałam jechać do Paryża na Walentynki ’13, chłopak miał mi się oświadczyć….. Dowiedziałam się o tym 2miesiące po rozstaniu od jego kolegi. Więc nie, nie byłam :) Ale się wybieram – kiedyś. Chociaż podobno to bardzo niebezpieczne miasto.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ewelina myślę, że to zależy od dzielnicy, te części centralne są spokojne, no chyba, że coś innego masz na myśli mówiąc niebezpieczne?

Niestety nie stać mnie na taką podróż.
Moim marzeniem jest się tam wybrać bo jak wiadomo Francja to kolebka gastronomii.

Super! i ten widok za Toba extra!
tylko… strasznie niewyraznie mowisz! Jakbys miala cukierka w buzi troszke
to drazni

A jak sobie radziliście z językiem? Potrafisz mówić biegle po francusku lub
angielsku? To dla mnie ważne :D

Dodaj komentarz: