Strój na zimowy spacer

, komentarze: 80

Strój na zimowy spacer

W taką pogodę chodzicie na spacery czy grzejecie się przy kominku z kubkiem gorącej czekolady w dłoni? :) Ja staram się, choć często po prostu przemykam samochodem z miejsca na miejsce. Dzisiaj mój strój na zimowy spacer, raczej z tych szybkich, co podjeżdża się autem i ucieka dalej. A Wy jak chodzicie ubrani na spacery o tej porze roku?

Przez lata nie nosiłam czapki, w końcu mam taką, którą lubię (a może to przychodzi z wiekiem? ;-)), a Wy nosicie czapkę?

Jak widzicie mój ubiór jest dość jasny, nie lubię czarnych płaszczy, długo szukałam białego, który będzie wyglądać dobrze nawet po praniu, a trzecia rzecz z tego stroju, który lubię, to buty. Buty typu „kot w butach” z szeroką cholewką, a przede wszystkim wygodne do prowadzenia auta :) Haha no właśnie czy prowadzicie samochód w każdych butach (nawet szpilkach) czy raczej stawiacie na wygodę? :)

Mój strój na zimowy spacer

  • czapka uszatka, InterSport (ale podobna jest też w Decathlonie)
  • szalik komin, h&m
  • płaszcz biały z kapturem, c&a
  • buty a’la kot w butach, Deichmann
  • torebka na ramię, h&m
  • bluzka różowa, camaieu
  • sweterek, camaieu

To mój strój, a Wy co szczególnie lubicie w swoim zimowym stroju? I czy wolicie buty pod spodnie czy na spodnie? chętnie zacytuję co nosicie Wy

Milena: Ja akurat jestem zmarzlakiem do potęgi :)
Dzis ubrana byłam w 2 pary skarpet, leginsy z misiem po spodem takie ocieplane, jeansy, bluzka z długim rękawem, na to golf cieńszy, golf gruby wełniany typowy zimowy, płaszcz puchowy do kolan, komin, czapka rękawiczki obowiązkowo, a buty mam podobne do Ciebie nie przepadam za obcasem w zimnie.

Monika: Ja ubieram sie raczej ciepło. Często łapią mnie korzonki, dlatego stram sie mieć coś dłuższego zawsze pod kurtką. Kurtka też obowiązkowo dłuższa, za pupę,cipeła, lekko puchowa, taka ze ściągaczem na dole. Na głowie obowiązkowo czapka, też długo szukałam ulubionej, wcześniej nie nosiłam i tak jak Ty Paulino myslę że to chyba przychodzi z wiekiem. Mi przyszło odkąd zostałam mamą :)[…]

Czapa ciepła musi być, a u Was?
Czapa ciepła musi być, a u Was?
Mój strój na zimę w tym wymarzony płaszcz
Mój strój na zimę w tym wymarzony płaszcz
Strój na zimowy spacer
Strój na zimowy spacer

Komentarze:

Ładnie Ci w białym :) Mam podobną czapę z Orsay, za 25 zł i też po raz pierwszy w życiu nie marzną mi uszy (wszystkie inne ciepłe czapy jakoś mi się z uszu zsuwają).

Buziaki :)

ja od trzech lat szukam takiego płaszcza :( ale się nie poddaje może w przyszłym roku trafię! Niestety ciężko o płaszcze z kapturem. Ale bez kaptura na jesień czy zimę gdy wieje silny wiatr jest naprawdę ciężko i mega zimno. Świetny filmik, podoba mi się bardzo więcej takich filmików BARDZO mi się podoba, super Ci to wychodzi, PROSZĘ o WIĘCEJ Buziaki :*

Marta z Facebooka

15.01.2013 14:07 Odpowiedz

Super płaszczyk ! :)

Na spacery najczęściej chodzę nad rzekę, więc raczej szpilki odpadają, stawiam na wygodę :) A co do prowadzenia auta, to mogę prowadzić w każdych butach, choć w 13 cm szpilkach mi się nie udało ;-) najchętniej prowadzę BOSO :)

Paulina

15.01.2013 15:14

Andzia o boso? ja najbardziej lubię baleriny na miękkiej podeszwie :) ale zimą to raczej niewskazane :D

Nie no po prostu oplułam się ze śmiechu z tego „rozpierdaska z tyłu” :) Paula bossska jesteś hehehe :)

Paulina

15.01.2013 15:15

Kinia :) to wpływ mojej Babci, ona zawsze tak mówiła :)

wygodne buty albo na płaskiej podeszwie albo niskim szerokim obcasie:) płaszczyk taki bardziej sportowy przed kolano, szaaaaaaaaaal, ciepłe rękawice, bo strasznie szybko marzną mi dłonie, spodnie no chyba, że nie jest strasznie zimno to spódnica z ciepłymi rajtuskami i torba przez ramię:) i mogę siedziec na dworze do granic możliwości hihi:)

Paulina

15.01.2013 15:17

Marta szal taki długi? spódnice lubię latem, zimą nie umiem chyba sie przekonać, a masz takie zwykłe, czy jakieś takie „kocykowe” :)

Marta

15.01.2013 17:20

tak, tak taaaaki długi, opatulona jestem, że tylko oka mi widac:) a spódnica jeansowa – tak to się pisze chyba…? bo tylko takie lubię i tylko takie nosze:) wiadomo nie żadne mini, bo nóżki mam krótkie jak kaczuszka i okrąglutkie jak szyneczki, ale takie dłuższe lubie bardzo i nosze cały rok, no latem zamieniam jeans na coś lżejszego:) aaa co do prowadzenia auta to oczywiście zgadzam się z Tobą, że najlepiej w balerinach, bo jak kiedyś próbowałam w obcasach to musiałam stanąc i na boska prowadziłam:)i to samo z „glanowatowatymi” butami nie idzie w nich jezdzic bo mi sie noga nie zgnina hahaah:)

Paulina

16.01.2013 17:02

Marta haha no właśnie :) noga, w zasadzie stopa, się nie zgina :D

Adela z Facebooka

15.01.2013 14:40 Odpowiedz

Eh u mnie to raczej kolorowo nic do niczego nie pasuje ale ciepło

Dominika z Facebooka

15.01.2013 14:42 Odpowiedz

Dla mnie najważniejsze to porządne rękawiczki bez palców bo w każdych zwykłych marzną mi dłonie na kość. Czapka koniecznie no i ubranie najlepsze na cebulkę :)
Kozaki bardzo lubię – nakładane na spodnie. Ogólnie buty musza być na grubej podeszwie z traktorem bo nienawidzę się ślizgać.

Agnieszka z Facebooka

15.01.2013 15:10 Odpowiedz

Ciepła czapa, komin robiony przez moja teściową i długa kurtka oraz ciepłe welniane ugg-i…. Jestem zmarzluchem. A i rękawiczkę jedną zgubiłam :(

Nie cierpię ubierania się na „cebulkę”, bo wtedy mam zupełnie ograniczone ruchy. Muszą koniecznie być rękawiczki (mam wrażliwe dłonie i jak mi zmarzną, to wtedy mam bardzo spierzchniętą skórę).
Kozaki różnie: pod spodnie (jeżeli mają szersze nogawki) lub na spodnie to zależy.
Bardzo mi się podoba Twój „komin” (tak tak, tak się nazywa), bo można go użyć również jako „niby czapkę”. Ja nie znoszę czapek, bo w każdej wyglądam jak „mosiek” i wydaje mi się, że wtedy kiedy jakąś założę, to na ulicy zrobi się puuuuussssto! Raczej zakładam kaptur przy temp. poniżej -5 stopni.

Paulina

15.01.2013 15:43

Magdalena potwierdzam komin jako czapa jest rewelacyjny :) też tak go nosiłam, ale teraz, jak zimniej, u nas dzisiaj -8 to jednak czaaaapa :D
a wiesz, że mnie nigdy cebulka nie ograniczała? może moja cebulka ma mało warstw, góra 3 :D
swoją drogą fajne określenie z tym „mośkiem” :D

Ja ubieram sie raczej ciepło. Często łapią mnie korzonki, dlatego stram sie mieć coś dłuższego zawsze pod kurtką. Kurtka też obowiązkowo dłuższa, za pupę,cipeła, lekko puchowa, taka ze ściągaczem na dole. Na głowie obowiązkowo czapka, też długo szukałam ulubionej, wcześniej nie nosiłam i tak jak Ty Paulino myslę że to chyba przychodzi z wiekiem. Mi przyszło odkąd zostałam mamą :) A właściwie jeszcze jak chodziłam w ciązy i było mi wiecznie zimno. Spodnie to przeważnie jeansy lub jakieś materiałowe. Przy wiekszych mrozach zdażało mi sie założyc rajstopy, czego nie lubię :/ A buty zawsze wybieram takie i na spacer i do auta, przeważnie to na płaskim, jakieś traperkowe. Rękawiczki ciepłe, polarkowe i mój ulubiony szaliczek, długi, ażurowy. Jestem raczej zmarzluchem, wolę sie rozbierać z warstwy niz marznąć :) Pozdrawiam cieplutko Domowników!!

Daria z Facebooka

15.01.2013 16:02 Odpowiedz

kocham szale, chusty, szaliki i apaszki na szyję…

Dominika też nie lubię się slizgać, ale w traktorach nie lubię prowadzić auta, więc wybieram coś po środku :D
Agnieszka a co to ugg? :D

Paula! „Cebulka” to mi się wydaję że min. 5 warstw (przynajmniej tak się ubiera moja teściowa, która mieszka na wsi).
Kiedyś ubrałam 3 warstwy, ale trochę grubsze niż Twoje, które pokazałaś na filmiku i naprawdę nie mogłam skoordynować swoich ruchów – były totalnie anemiczne, mówię Ci masakra.
STOP „CEBULKOM”!!!

Kasia z Facebooka

15.01.2013 16:36 Odpowiedz

piekny płaszczyk :)))

Ile bylo stopni na minusie? Tutaj juz przy minus 2 albo 3 gdy wychodze na spacer z moim Baby ludzie patrza na mnie jak na ufoludka. Jakis dziwny ten kraj.

Czapki nie noszę. Moja kurtka musi spełniać trzy warunki:
-mieć kaptur
-za tyłek
-dopasowana, tzn. z miejscem na biust i chociaż lekkim zwężeniem w talii
Zawsze się nachodzę jak głupia, żeby dostać kurtkę. Na wiosnę/jesień nadal nie mam takiej, która by mi odpowiadała.
Buty noszę pod spodniami, bo w butach na spodniach wyglądałabym jak pokraka. ;D

wyglądasz jak śnieżynka! pasuje Ci biały kolor, wyglądasz ślicznie! bardzo podobają mi się Twoje rękawiczki, chciałabym takie:)

Kotletowa rękawiczki to nic szczególnego, mogłyby być bardziej czaderskie, te są wygodne i są… z marketu jakiegoś :) ale przetrwały już jeden sezon, są ciepłe i co ważne dość miękkie (nie lubię takich sztywnych), więc nie szukam, może kiedyś trafię przypadkiem :)

Kwiatuszek w tym sezonie trafiłam go w c&a i polecam go w 100% oglądałam chyba w każdym sklepie i w większosci były beznadziejne lub bez kaptura :) a szukałam już któryś sezon :) nie wiem czy nadal są bo mam go już z 1,5-2 mc temu. PS: Dzięki za miłe słowa :)

dzięki! zimą w uszy musi być ciepło prawda? :D

Ślicznie Ci w takich jasnych barwach :-) Ja mam akurat płaszcz w ciemnym takim jakby granatowo-morskim kolorze i bordowy szalik, do tego na mrozy czarną czapkę i rękawiczki. A niedawno upodobałam sobie jegginsy z C&A, są bardzo podobne do jeansów, ale fajnie przylegają do ciała (dają mi efekt płaskiego brzuszka, hihi).

Paulina

15.01.2013 22:44

Jasminowa :) muszę zerknąć na te jegginsy, w sumie nigdy nie zwracałam uwagi :) dziękuję za miłe słowa :) u mnie płaszcze ciemne odpadają chociażby ze względu na… białe koty :D

Hehe, powiem ci, że mam bardzo podobny płaszczyk (guziki są inne, bo białe) :D

Paulina

15.01.2013 18:11

Kinga o naprawdę? a gdzie kupiłaś? :)

Kinga

15.01.2013 19:23

Mama mi przywiozła z Niemiec ^^

Właśnie słucham Michała w radiu wnet.pl bardzo ciekawe. :D
Pozdrawiam :)

Paulina

15.01.2013 18:45

Patryk tak Michał fajnie opowiada :) też słucham

Ja akurat jestem zmarzlakiem do potęgi :)
Dzis ubrana byłam w 2 pary skarpet, leginsy z misiem po spodem takie ocieplane, jeansy, bluzka z długim rękawem, na to golf cieńszy, golf gruby wełniany typowy zimowy, płaszcz puchowy do kolan, komin, czapka rękawiczki obowiązkowo, a buty mam podobne do Ciebie nie przepadam za obcasem w zimnie.

Uwielbiam buty na koturnach, ale kiepsko się w nich prowadzi auto, ale w obcasach spoko, tylko szybciej się niszczą.
Płaszczyk bardzo mi się podoba, kaptur dodaje mu uroku :) A taka czapa to moje marzenie, może w końcu się dorobię :-P

„rozpierdasek” rozbrajający :D
chyba się uzależniłam od Domowej, od paru dni zaglądam tu kilka razy w ciągu godziny, w wyczekiwaniu na nowy film :)

pozdrawiam! :)

Paulina

15.01.2013 22:35

Patrycja ależ mi miło :)

Pięknie Ci tak w tym białym kolorze :)) pod kolor śniegu :)) taka Pani Zima :D
Ja w tym roku PIERWSZY raz w moim życiu :D jestem przeogromnie zakochana w moim płaszczyku :) Mam dokładnie taki jaki chciałam, wg mojego męża bardzo w nim zgrabnie wyglądam haha :D ;)
Jest to taki kolor… siwy, ale ciemniejszy odcień, pasek, kaptur (który jest na tyle duży, że nie muszę mieć czapki nawet gdy bardzo wieje) i koło szyi ma taką wyższą stójkę, która spokojnie zastępuje mi szal, więc jest mniej ciuchów do ubierania ;)
nabyłam go za darmo w dodatku ;) bo uszyła mi go moja mama, która jest najlepszą krawcową jaką znam :D

No dobre,,,, ja też musiałam „dorosnąć” do noszenia czapki i mam gdzieś teraz, że poburzy mi to fryzurę, bardziej zalezy mi żeby było ciepło, a nie bezsensownie marznać i udawać „gorącą dziewczynę” :D

Buty.. jak mam spodnie to do samochodu mam traktory, ale nie takie z przegrubaśną podeszwą, tylko taką w sam raz. A jak spódnicę to kozaczki, ale na umiarkowanym obcasie.

Paulina

15.01.2013 22:31

Milenka1 dziękuję :) zazdroszczę zdolnej mamy, która szyje takie cuda! wow, to musi być coś! Często Ci coś szyje?
haha podoba mi się to z gorącą dziewczyną :) haha!

Milenka1

16.01.2013 20:59

często szyje :)
swego czasu uszyła mi nawet suknię ślubną :D

Paulina

16.01.2013 23:36

Milenka1 masz fantastycznie! Twoja szafa pewnie pęka od pieknych rzeczy!

Milenka1

17.01.2013 13:45

haha no własnie staram sie zeby nie pękała :D :D
bo potem trudno utrzymac porządek
wiec średnio co dwa lata robie przegląd i wyrzucam czego nie nosiłam ;)

W c&a też szukałam, ale wiesz może inny asortyment jest u Ciebie w Warszawie a inny u mnie w Koszalinie. Ja nie cierpię tłumów, a może już najlepsze rzeczy zostały wykupione… Ja nie mogę nosić taki bladych kolorów jak biały czy kremowy bo jestem blada. Muszę się zmotywować i kupić sobie kosmetyki i nauczyć się robić makijaż. Ty wyglądasz świetnie w takich kolorach. A szal mam taki sam z H&M-u tylko ja mam w kolorze wina – burgund nie wiem dokładnie ;) Buziaki

PorzeczkowaGalaretka

15.01.2013 19:19 Odpowiedz

Podczas długich podróży samochodem zakładam ulubiony dres i Conversy! :)

Ja jestem straszliwy zmarzluch i nigdy nie umiem się ubrać i albo mi za zimno albo za gorąco …. Częściej jednak mi zimno. Już na yt pisałam, że mi też się marzy od 3 lat taki płaszczyk z kapurem ale ja poluję na kolor musztardowy, albo jakiś żywy bo jestem blada i blondynka, a myślę, że zimą trzeba nosić wyraziste kolory, żeby było nam wesoło i radośnie ;-) Ja najczęściej noszę płaszczyk, kozaczory mam z kożuchem wewnątrz takim białym misiem i z grubą podeszwą, spodnie lubię wkładać w kozaki, bo dzięki temu na pewno nie są nogawki mokre od śniegu, co jest nieprzyjemne. Rękawiczki – tego roku ze skórzanych sztywnych przerzuciłam się na z domieszką wełny i ciepłym polarkiem kupione w c&a, as mega ciepłe i je uwielbiam bo są miękkie i wygodne. Skórzane też były ok ale moje palce miały ograniczone ruchy i zawsze mi zmarzły. A tak w ogóle to w zimie to ja zwykle chodzę w spódnicach i grubych bawełnianych rajstopach, ale to bardziej do pracy. Na długie wycieczki, nadmorskie to ubieram się na cebulkę. chociaż jak pisałam zwykle nie mogę utrafić :) Jeśli chodzi o szaliki, szale komin, to jestem maniaczką i mam mnóstwo kolorów :) Chociaż jak jest mega mega zimno to mam swój ulubiony w kolorze musztardowym, który pasuje do wszystkiego. Czapki jeszcze nie znalazłam idealnej, ale lubię chodzić w berecie i mam też taki czapki zasłaniające uszy w kilku kolorach, żeby mieszać z kominami :) Ogólnie rzecz biorąc to uwielbiam zimę i zdjęcia zimy, ale zza okna hihi. Pozdrawiam ciepło :)

Paulina

15.01.2013 22:28

Kwiatuszek ja z kolorowymi mam ten problem, że jak już mam to nigdy mi nie pasuje jakoś stąd wybieram neutralne :) czerń odpada, beżu nie lubię, za to bialy uwielbiam! :)
ale zgadzam się, dużo koloru zimą (zresztą nie tylko) jest super! :)
a rękawiczki rany, może zajrzę do c&a i rzucę okiem, ta wełna i ciepło mi się podoba, chociaż znowu te moje nadają się do prowadzenia hehe.
A kominy strasznie mi się spodobały, mówisz, że masz kilka? super! ja jakoś się zbieram za jakiś kolejny, może coś kupię :) a berety takie wielkie czy klasyczne nosisz?

kwiatuszek2104

16.01.2013 10:29

Myślę o takim zwykłym czarnym klasycznym, do wszystkiego, a mam taki gruby podwójny z brylancikami w kolorze bordo i go uwielbiam :) Oj z tymi kominami i szalikami oraz chustkami to trzeba uważać, ja jestem maniaczką!!!!! Już się szuflada nie domyka…. A płaszcz mam szary z wełną z Promod i właśnie można do niego wszystkie kolory nosić, ale myślę sobie, że taki musztardowy jest w miarę neutralny, po poza musztardą też wiele kolorów można do niego nałożyć. Biały jest śliczny, ja zakupiłam na jesień białą-ecri (tak się to chyba zwie:P) kurtkę z kapturem i misiem w środku w H&M (na pocieszenie – bo płaszcza nie było a potrzebne by łlo mi coś cieplejszego niż wiosenny trencz). Jest świetna i mega ciepła :) tylko krótka, a do pracy chodzę w elegantszych strojach i często w spódnicach też. Ale jest fajna pod tym względem, że można wiele kolorów do niej dopasować, ale ciągle się obawiam, że mi się gdzieś pobrudzi…. Zresztą ten kolor musztardowy co uwielbiam, to on taki bardziej wpadający w żółty niż w taką „prawdziwą zjadliwą” musztardę haha, coś ja tutaj: http://img.szafa.pl/ubrania/1/008586073/1325254621/musztardowy-komin-nowy-z-metka-athmosphere.jpg Ściskam ciepło :)

Paulina

16.01.2013 17:04

Kwiatuszek ładny ten kolor! :)
co do szalików, ja w tym roku zrobiłam im przegląd, zamknęłam oczy i część oddałam dalej, bo tyle ich miałam :) więc rozumiem!

A ja czekam z niecierpliwoscia na film o wlosach!:)))

Porzeczkowa a takich krótszych? też masz swój ulubiony ubiór?

Dobromila z Facebooka

15.01.2013 21:07 Odpowiedz

Spodnie narciarskie… Kurtka narciarska … Czapka narciarska …rekawiczki narciarskie …i butki salomona do -15 odporne na zime

Prześliczny płaszczyk! Ja mam podobny, niestety bez kaptura, za to czerwony, bo uwielbiam żywe kolory. Co do butów to mam ten komfort, że nie prowadzę samochodu, więc mogę nosić te, które mi się podobają – najbardziej zaś lubię buty na obcasie. To ciekawe, bo paradoksalnie wygodniej mi się w nich chodzi zwłaszcza zimną – obcasy wbijają się w śnieg, dzięki czemu mam takie „naturalne” hamowanie i o wiele mniej się ślizgam (zwłaszcza, że w płaskich butach niemal momentalnie ścieram ten wzorek na podeszwie, przez co staje się ekstremalnie ślisko), dodatkowo stopy mam nieco wyżej śniegu i nie marzną aż tak strasznie. Krążenie mam kiepskie, więc tak czy siak marzną przeokrutnie, ale na obcasach trochę wolniej. :)

Na spacery najlepiej mi w ocieplanych legginsach (jak wielki mróz, to rajstopki pod spód) – nie krępują ruchów, mocno grzeją i są mięciutkie.

Paulina

15.01.2013 22:21

Aveiro coś z tymi obcasami jest :) mam jedne na takim obcasie na zimę a jednocześnie na mocnej grubej podeszwie, ale samochodu w nich prowadzić nie lubię :) a leginsy brrr nie zimno Ci? a może to ja nie trafiłam takich ocieplanych o jakich wspominasz :)

aveiro

15.01.2013 22:42

No właśnie są cieplejsze od wszystkich moich dżinsów, bo w środku są takie jakby polarowe :) W sklepach takich nie widziałam, dorwałam je na targu.

Paulina

16.01.2013 17:05

Aveiro o to się rozejrzę! :D dzięki

Zazdroszcze tego śniegu ja mieszkam w uk i jeszcze w tą zimę nie padał śnieg ;(( pozdrawiam cieplutko :)

hey Paulinko! ja uwielbiam mój krótki płaszczyk z Orsay ale niestety jak jest -9 tak jak np. było wczoraj nie mogę go zakładać i nosze płaszcz długi za pupę brązowy do tego KOMIN który sama zrobiłam na drutach bardzo prosto się go robi.Poszukiwałam długo takiego o kolorze musztardowym nie mogłam nigdzie dostać wiec lubiłam wełnę i uczyłam się od mamy;p do tego tego samego koloru rękawiczki.Czapki to mój odwieczny problem nie na widzę ich nosić ale jak już jest straszny mróz to zakładam taka luźna trochę dłuższa brązową, ale zdecydowanie wole kaptur i słuchawki do uszów.
W tamtym roku dostałam nauszniki takie z misia od synka czasem też zakładam:)

Paulina

16.01.2013 17:06

Magnolia wow! sama robisz na drutach? ja czasem mam ochotę by się nauczyć, ale jakoś nigdy czasu na to nie miałam! :) a rękawiczki też sama robiłaś? :)
a wiesz do nauszników miałam słabość przez wiele sezonów, teraz mi już nie wystarczają…

Zgadzam sie z tym ze do noszenia czapki trzeba dojrzec. Jak bylam mlodsza nienawidzilam, teraz nosze praktycznie zawsze. Wczesniej czesto bolala mnie glowa od nienoszenia

Podobne pytanie o noszenie czapki było parę dni temu w radiu, większość dorosłych mówiła, że nosi czapki ale trzeba do tego dorosnąć. Nastolatki biegają w kapturach bo to ładniej wygląda wg nich. No i włosy nie są później przyklapnięte ;) Ja na szczęście nie patrzyłam się na modę i wtedy nosiłam czapkę i teraz też, lubię takie duże beretowe, włosy spinam spinką i taka duża czapa jest w sam raz. Uszatki też lubię, są oryginalne. A płaszcz musi być dłuższy, zmarźluch ze mnie więc musi być ciepło :)
Pozdrawiam wszystkich :)

Paulina

16.01.2013 17:07

Wioleta ja czasem zanim założę czapkę to włosy zbieram do góry i wtedy nie „klapią” :)

Teraz strój dnia Michała !! ;P

Jaśminowa

16.01.2013 13:03

Hihi, popieram! ;-)

Paulina

16.01.2013 17:08

Kwiatuszek hahaha spróbuję go przekonać :D

Ja czapki nie nosiłam wcześniej zwyczajnie dlatego, że nie widziałam sensu, ponieważ zawsze miałam przemarznięte uszy. Dopiero w tym roku znalazłam idealną czapkę, ma trochę futrzanych elementów i pasuje mi do kurtki. Co w niej najbardziej lubię idealnie w niej wyglądam gdy założę kaptur.

Szalika nie noszę, bo nie lubię, ale owijam zawsze zarówno szyję jak i dół twarzy grubą arafatką (to jedno z moich wariactw :D)

Kurtka jest niby kurtką, ale kształtem przypomina płaszcz. Ma pasek, niestety nie ma kaptura, może dlatego, że (jak wspominałaś w filmiku) w płaszczach rzadko jest kaptur, ale sięga mi do kolan, co jest według mnie mega zaletą.

W tym roku również dostałam od ukochanego wysokie buty, bez obcasa i zamszowe. Niestety jest w nich trochę zimno, ale są dużo zgrabniejsze niż emu (w których chodziłam rok temu) i są idealne na suchą pogodę (z sypiącym śniegiem).

Gdy jest bardziej plucha (jak dziś) to noszę takie lekko podobne do glanów buty (nie mam pojęcia, jak one się fachowo nazywają) z CCC, które są trochę cieplejsze i przede wszystkim nie łatwo ich przemoczyć -nawet mi :)

Pozdrawiam cieplutko :)

Paulina

16.01.2013 17:13

Ewka po arafatkil ubię sięgać późnym latem :) wakacyjnie mi się kojarzą

Ewka

16.01.2013 17:59

No z jakiejś przyczyny za szalikami nie przepadam, ale jedno z moich marzeń (które myślę, że spełnię) polega na tym, że chciałabym umieć robić na drutach. Nie zdziwię się, jeżeli wtedy się przekonam do szalików bądź kominów :)

Płaszczyk masz MEGA!!! U mnie to hm…czapka taka troszkę opadająca do tyłu, komin obowiązkowo. mam 4 w domu i są dużo fajniejsze od szalików, płaszcz za tyłek, pod płaszczemy jakas bluzka albo cienki golf, bo nie lubię jak mi jest ciasno.zwykłe spodnie no i moje ulubione buty „glany” bordowo czarne :) w zime sprawdzają się idealnie!!

Paulina

16.01.2013 16:37

Kasiula dzięki :) ja kominy bardzo polubiłam, zwykłe szaliki w tym roku leżą :) w glanach pewnie Ci ciepło?

no musze powiedzieć, że nie są one ocieplane i nawet nie wiem czy są takie, ale w ten największy mróz w nogi było ciepło :) w sumie bardzo je lubię bo są takie traperowate i dosć ciężkie, ale nie każdy lubi takie „buciory” :) moja sasiadka zawsze mówiła, że ci co noszą glany to piją najtańsze wino ;) hehe no u mnie się nie sprawdziło :)

kasiula

16.01.2013 17:30

no i w kominach najlepsze jest to, że w sumie sam się układa tak jak chce i zawsze wyglada inaczej:)

Ja zawsze na zimę miałam kurtkę czy płaszczyk w ciemnym kolorze, w tym roku się zbuntowałam i kupiłam czerwony płaszczyk :D niestety bez kaptura i to jest jego wadą, bo czapki to niewiem jak wyglądają :D niechęć do czapek odziedziczyłam po mamie, ona tak naprawdę dopiero teraz zaczeła w nich chodzić i to tylko dlatego że jak wieje to od razu ją głowa boli. Ale widzę że jak ma tą czapkę założyć to aż jest nerwowa ;) Ja jak jest mróz na dworze to ubieram kurtkę z kapturem i po kłopocie :>
Jeśli chodzi o buty to zdecydowanie wolę takie ubierane na spodnie, a w tym roku to najczęściej na leginsy bo zakochałam się w cieplutkich ocieplanych leginsach :) Zimą są to buty na małym i szerokim obcasiku, wygodne też do prowadzenia samochodu, bo latem gdy częściej chodzę w butach na wyższym obcasie to w aucie muszę przebierać na wygodniejsze :> podziwiam osoby które potrafią prowadzić samochód w 13-16 cm szpilkach!

Tak tu mówicie o tych kominach, że poprosiłam mamę żeby mi zrobiła na drutach :D

sweetcranberrycookie

18.01.2013 16:14 Odpowiedz

śliczny płaszczyk :)

Mi się torebka bardzo podoba taka praktyczna jeśli się ma dzieci małe :) dopiero teraz zaczełam je doceniać :) a w bieli Ci pięknie.

Paulina

21.01.2013 19:01

Gonia ja słabość do małych torebek miałam zawsze :) wszyscy mnie straszyli, że przy dziecku muszę mieć pojemną… w efekcie mam dwie :D druga dla dziecka :) dziękuję za miłe słowa

Urocza czapka : )

PorzeczkowaGalaretka

25.01.2013 15:28 Odpowiedz

W podróży musi być wygodnie, więc o ile nie jest to podróż do miejsca, w którym należy przestrzgać dress-code, preferuję dżinsy obuwie sportowe :)

Witaj! kocham wasze strony!!! I kotlet.tv i domowa.tv!! <3
Czy mogłabyś nakręcić taki filmik, w którym pokażesz np.: jakie kolory ubrań się dobrze ze sobą komponują? Byłabym wdzięczna.

piękny strój ale nie podobaja mi sie spodnie widac ze sa za duze jakies takie szerokie lepsze byłyby dopasowane nie wyglądałyby tak grubo Twoje nogi które przecież takie nie są. Płaszczyk rewelacja :D

Dodaj komentarz: