Rozszerzanie diety dziecka metodą BLW

Rozszerzanie diety dziecka metodą BLW

BLW czyli Baby-led weaning. W dosłownym tłumaczeniu znaczy odstawienie od piersi prowadzone przez dziecko a często przedstawiane jako Bobas Lubi Wybór. Obydwa terminy są słuszne i sprowadzają się do jednego – do rozszerzania diety dziecka w alternatywny dla schematów sposób. I dzisiaj wszystko co warto wiedzieć na start, czyli jak zacząć z BLW, co to jest i czy w ogóle warto :)

BLW tutaj przekąska, czyli jabłko i gruszka
BLW tutaj przekąska, czyli jabłko i gruszka

Przyznaję, że kiedy sama kilka lat temu trafiłam na pojęcie BLW to nie szczególnie zwróciło moją uwagę. Przy młodszym maluchu zaczęłam jednak myśleć nad alternatywą dla papek czy rozbryzganej z buzi marchewki podczas klasycznego rozszerzania diety :) No i bardzo podoba mi się hasło, że „Twoje dziecko pokocha dobre jedzenie!”.

Czego dowiesz się z tego wpisu?

No dobrze to co to jest to BLW?

BLW to naturalna metoda wprowadzania pokarmów do diety dziecka z pominięciem papek (choć jak zaraz Wam udowodnię nie do końca :)). W każdym razie chodzi o to, że to dziecku oddajemy możliwość wyboru co i ile zje. A rozszerzając jego dietę pamiętamy, że to mleko mamy (lub modyfikowane, jeśli akurat na takim jest dziecko) jest podstawą diety malucha do 1 roku życia!

O tym drugim fakcie wiele osób zapomina, a w najnowszych standardach (przeczytaj koniecznie wpis o tym jak rozszerzać dietę dziecka zgodnie ze standardami od 2014 roku) jest to również mocno wytłuszczone, że podstawą żywienia dzieci do 1 roku życia jest mleko mamy (lub mm) a rozszerzanie diety jest dodatkiem i stopniowo przechodzimy do odstawienia i zminimalizowania posiłków mlecznych. I ta zasada jest zgodna zarówno w klasycznym rozszerzaniu diety (patrz schemat rozszerzania diety dziecka), jak i BLW.

Wracając do sedna, BLW zakłada, że pozwalamy dziecku od początku na samodzielne jedzenie. Tadam.

BLW dodatkowo zakłada, że przy okazji (jeśli tak nie jest) cała rodzina zaczyna jeść zdrowiej, bo tutaj zadbać o dobrze zbilansowaną dietę. Czyli żadnych fast foodów, gotowców, fiksów i innych instant dań z torebki. Jemy po prostu zdrowo, smacznie, to o lubimy i tym dzielimy się z dzieckiem zapraszając je do stołu.

Bo co ważne, od maleńkości dziecko jada z nami przy stole. To jest mi szalenie bliskie, bo zawsze powtarzam, że dziecko warto zapraszać do stołu i celebrować każdą małą wielka ucztę :)

Jak rozszerzać dietę dziecka metodą BLW

Może zacznę tak opisowo. Nie wpychamy łyżeczką marchewkowego przecieru a dajemy ugotowaną marchewkę w kawałku, nie karmimy zupką podawaną na łyżce a podajemy warzywa, które byłyby w zupie, nie wciskamy kaszki, ale możemy podać gęstszą kaszkę by dziecko zjadło rączkami lub próbowało maczać łyżeczkę (ewentualnie można położyć dziecku kilka łyżeczek z nałożoną na nie gęstą kaszą by samo! włożyło do buzi tyle ile chce i o ile chce). Nie gotujemy bezpłciowych pulpecików dla malucha, tylko jemy całą rodziną to samo. Od maleńkości.

Przykład z życia: Na obiad macie łososia + ryż + brokuła to na dziecka talerzyk czy tackę nakładacie to samo. Kawałek ryby, kawałek brokuła, a także ryż choć ten najlepiej wtedy wybrać bardziej kleisty lub bardziej rozgotować, by dziecku uformować np. kulki ryżowe. Oczywiście ryba nie powinna być w panierce tylko np. pieczona czy smażona na grillowej patelni, możecie ją doprawić przyprawami (kurkumą, słodką papryką, ziołami prowansalskimi, cytryną – niekoniecznie wszystko na raz :D) za to staracie się unikać soli choć nie oznacza, że macie z niej całkowicie zrezygnować, ale gdzie to możliwe zminimalizować.

Jak widzicie nie ma tutaj zaleceń: najpierw jeden produkt i czekamy kilka dni (tak działamy tylko w przypadku typowych alergenów – o tym niebawem). Zakłada się, że jeśli w rodzinie nie ma alergii to mało prawdopodobne jest się pojawiły a dodatkowo dziecko początkowo nie zjada tego aż tak dużo, a po trzecie moment wprowadzenia diety (patrz niżej) to moment, gdy jelita dziecka są dojrzalsze niż „w starej szkole” zakładającej rozszerzanie diety nawet w 4 mc.

Kiedy dziecko jest gotowe na rozszerzanie diety

Ważny jest nie tylko wiek dziecka, ale przede wszystkim jego umiejętności. Oto kilka oznak, że można rozszerzać dietę.

To jest w sumie dość podobne do założeń schematu. Najważniejsze by nie rozszerzać diety dziecka przez skończeniem 6 miesiąca (o ile nie ma zaleceń lekarza) oraz gdy dziecko samodzielnie nie siada. Czemu? Organizm dziecka musi dojrzeć (dojrzałość jelit, minimalizacja odruchu cofania położonych rzeczy na język). Za to jeśli chodzi o siedzenie to dziecko karmimy zawsze w pozycji siedzącej, tak by siedziało prosto. Nigdy w leżaczkach, bujaczkach, fotelikach, poduszkach i innych cudach. To proste – tak jest najbezpieczniej! Sami spróbujcie zjeść w takiej pozycji.

Stąd jednym z ważniejszych założeń rozszerzania diety metodą BLW (zresztą normalne standardy też biorą to pod uwagę) jest siedzenie dziecka lub ewentualne podtrzymywanie go na kolanach rodzica ( o ile maluch jest stabilny i nie młodszy niż 6 mc), ale zawsze w pozycji pionowej. My dla przykładu rozszerzamy dietę od momentu samodzielnego siadania, czyli od 7mc.

Oczywiście wszystkie kwestie dotyczące rozszerzania diety konsultujcie z lekarzem, bo inaczej może być przy niedoborach! I ten wpis nie zastąpi opieki lekarskiej.

Co jeszcze musisz wiedzieć o BLW

Tak jest bałagan, ale tylko na początku. Dziecko próbując, jedząc również a może przede wszystkim się uczy i bawi. Poznaje faktury, dotyka. Często coś zrzuci, rozgniecie itd. Warto mieć czysto w domu by podnieść lub położyć ceratę pod fotelik. Faza ta mija, jak dziecko uczy się jeść co raz sprawniej. Z jedzeniem papek jest podobnie, też początkowo jest „brudno”, choć głównie na ubranku a tu częściej pod stołeczkiem do karmienia :)

Tak, na początku dziecko je niewiele. Ale pamiętajcie, że podstawą żywienia dzieci do roku jest mleko! To jest zgodne z ogólnymi zaleceniami (4) zgodnymi z WHO, AAP, jak i BLW. A przez pół roku samo stopniowo będzie zwiększać porcje lub zmniejszać ilości mleka. Pamiętajcie też, że taka dajmy na to marchewka 100 g (ok. 1,5 sztuki) to 28 kcal a przecież tyle nie zje, a 100 ml mleka mamy to ok. 60 kcal. Stąd dla dziecka nadal najważniejsze jest posiłek mleczny.

Rozszerzanie BLW jest dla każdego. Nawet jeśli zaczęliście od papek możecie przejść na BLW. Nieważne czy dziecko ma 6 mc czy 10 mc, próbujcie :) A jeśli Wasze dziecko nie siedzi i jest młodsze to poczekajcie – jedzenie nie zając – nie ucieknie.

Czy to bezpieczne? Tak! Często usłyszycie, że jak to tak, a dziecko się nie udławi? Otóż zgodnie z książką i moimi obserwacjami dzieci szybko się uczą. Jeśli włożą za dużo do buzi do odkasłują i próbują na nowo, dzięki temu same również nabierają wprawy jak i ile włożyć. To jest trudniejsze w przypadku papek, które dzieciom się podaje, bo dziecko nie ma kontroli.

To jak to z tymi papkami? Wspomniałam, że to nie jest tak, że nic papkowatego już nigdy. Bo przecież dziecko nauczy się jeść łyżeczką i wtedy może zjeść zupę krem a można też położyć przed dzieckiem łyżeczkę z gęsta kaszą (by nie spływała) by samodzielnie trenowało zjadanie pokarmu z łyżeczki. To też forma zabawy i poznawania.

Jeśli chcecie wprowadzać rozszerzanie diety metodą BLW to koniecznie, ale to koniecznie przeczytajcie książkę „Bobas Lubi wybór” Gill Rapley, Tracey Murkett wyd. Mamania. To jedyna książka i po prostu biblia BLW :)

Zalety BLW

Ogólnie jest to temat na kilka wpisów :) U nas BLW fajnie się sprawdza, dla mnie to też odrobina spokoju, bo wszyscy we czwórkę możemy jednocześnie jeść przy stole. Razem :) A Wy znacie BLW, stosujecie? Czekam na Wasze opinie i pytania ♥

 * Wpis ten nie zastępuje opieki medycznej. Bibliografia. 1) „Bobas lubi wybór” Rapley Gill, Murkett Tracey, wyd. Mamania 2) 2014 Zasady żywienia zdrowych niemowląt, zalecenia polskiego towarzystwa gastroenterologii hepatologii, opublikowane w „Standardy medyczne”. 3) Logopeda.pl „Kilka słów o nauce gryzienia” Marta Baj-Lieder

Książka, którą musicie przeczytać :)
Książka, którą musicie przeczytać :)
Tutaj akurat śniadanie, rzodkiewka, pomidor, ogórek, jajko a dla starszego zupa z makaronem i mlekiem roślinnym lub kozim
Tutaj akurat śniadanie, rzodkiewka, pomidor, ogórek, jajko a dla starszego zupa z makaronem i mlekiem roślinnym lub kozim
Początki BLW - brokuł, placuszki jaglane, jeszcze była gdzieś tam marchewka :D
Początki BLW - brokuł, placuszki jaglane, jeszcze była gdzieś tam marchewka :D

Komentarze:

książkę przeczytałam, tak robiłam jak piszesz i na roczek już nie karmiłam Janka wogóle :))) rewelacja z tym samodzielnym karmieniem, ja na parze dużo robiłam. pozdrawiam

A ja chętnie bym ten sposób stosowała, ale zastanawiam się np. skąd brać teraz wartościowe produkty (trudno teraz o dobre warzywa i owoce). Martwi tez mnie to, co zauważyłam u mojej córci (ma skończone 7miesięcy), że nie zawsze ma apetyt i w ogóle chętkę na jedzenie w jakiejkolwiek formie. W każdym razie bardzo pomocny jest ten wpis, a po książkę chyba w końcu się wybiorę :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Wiesz to prawda z tymi produktami, ale marchew, jabłko już dają jakieś pole do popisu. Kasze, ryże to już mamy ogrom możliwości :) awokado – fantastyczne w diecie nie tylko dziecka, buraki, ziemniaki i możemy czarować kolorowe puree. Jest dużo możliwości a warto :)

  • Iza

Co do warzyw i owoców, trzeba mieć dostęp do tych niepryskanych a to już nie jest takie proste aby znaleźć wiarygodne źródło.
W dodatku nie takie tanie.
Nie można też tego kupić na zapas, bo zgniję a i jedzenie przez cały tydzień marchewki nie jest dobrym rozwiązaniem, bo obrzydłoby każdemu.

  • Anonim

Można kupić na zapas i zamrozić.

Zapraszamy po przepisy i info o BLW na nasz blog:) Pozdrawiamy:)

jakas ściema to jest jak dla mnie. A jak dzieciak się zadławi za dużym kawałkiem tej marchewki???

  • Anonim

Wlasnie,mam to samo, moja 8mies corka jeżeli ma za duzy kawalek w buzi wszystko zwroci:-(

  • Marzena Godnarska
  • Odpowiedz

Dzięki Ci za ten wpis! :-)

A ja mam pytanie z innej beczki, niedługo przed nami szczepienie i zastanawiam się czy wybrać skojarzone czy refundowane szczepionki. Jakie wy dziewczyny wybrałyście?

  • Magdalena

my wybieraliśmy skojarzone i żałuję, że w ogóle szczepiliśmy… synek ma zaburzenia ze spektrum autyzmu. Jest dużo informacji o szkodliwości szczepień – warto poczytać i nie szczepić na wszystko jak leci. I uważać na rtęć w szczepionkach. Drugiego dziecka nie szczepimy wcale. I jak się okazuje wiele osób nie szczepi, lub szczepi tylko na wybrane choroby, a nie na wszystko.

  • Nat

Każdy rodzic próbuje tłumaczyć choroby dziecka. Autyzm -szczepionka? Wystarczy poczytać ze cos takiego nie jest możliwe. Chyba że wolicie czytać szarlatanow. Sredniowiecze

  • Monika

Nat, niestety jest możliwe. Poczytaj składy szczepionek, rteć, aluminium. Na dzien dzisiejszy z części usunięto rtęć, ale aluminium pozostało i wiele innych substancji szkodliwych powodujące inne zaburzenia. Teraz wez pod uwagę ile dawek dostaje dziecko do 2 roku zycia. Autyzm to uszkodzenie mozgu. poczytaj o barierze krew – mozg. Wnioski mozna samemu wyciagnac, analizujac sklad, majac podstawowa wiedze z rozwoju dziecka oraz wiadomosci o metalach ciezkich.

  • Sylwester Pencherkiewicz
  • Odpowiedz

Trochę tego trochę tradycyjnie trochę od siebie i będzie ok bo niema dwóch takich samych maluchów

Moje dzieciątko ma 14 miesięcy. Miewamy lepsze i gorsze dni z BLW. Obecnie jest dolina, która już długo trwa. Kryzys polega na tym, że dziecko nic nie chce jeść, a jeśli już, to to, co nie do końca zdrowe, jak herbatniki, biszkopty, może nawet coś słonego (wiem, niektórzy powiedzą ‚a widzisz, trzeba było nie dawać’, cóż, dałam, zawsze w minimalnych ilościach i nie robię tak, żeby dziecko zjadło chociaż tego herbatnika).
Co mogę zrobić, żeby dziecko miało większe zainteresowanie jedzeniem? Dopowiem, że jest na piersi ile chce, ale chyba już czas, żeby stałe jedzenie było tym głównym, czy nie jeszcze?
Bywają też takie dni, że dziecko je wspaniale i prawie wszystko, ale nie wiem od czego to zależy. Może to kwestia nowych ząbków, które uparcie przeciskają się przez dziąsła… Jak dziecko było młodsze prawie wcale nie było takich kłopotów.

Do mam, które uważają BLW za jakąś głupotę, chcę powiedzieć, że serio się mylicie. Dziecko się nie zadławi, bo ma odruch wymiotny (który z resztą pojawia się czasami i przy karmieniu piersią) przy za dużym kawałku. U nas bardzo szybko poszło z nauką połykania. Trzeba dać dziecku czas i mu zaufać, jego instynktowi, obserwować. Też się bałam, ale szybko zauważyłam, że nie potrzebnie. Poza tym dziecko zawsze je w obecności rodziców i jakby co, to wiemy co robić. Każdy powinien się dowiedzieć, nawet jeśli nie wybierze metody BLW.

Mnie straszyli niedawnym przypadkiem dziewczynki, która w wieku 3 lat zmarła przez zadławienie się. Ale sorry, w tym wieku to dziecko już chyba wie jak gryść i połykać, poza tym rodzice/opiekunowie powinni umieć udzielić pomocy. Myślę, że nie warto krytykować czegoś, czego się nie zna, tylko zgłębić temat, zwłaszcza jeśli ludziom się udaje w danym temacie :-)

  • Anonim

Widzę że dużo czasu minęło, ale piszę też dla tych, którzy trafią tu tak jak ja, w poszukiwaniu informacji.
Nie przejmuj się doliną. Wiem że jest ciężko, ale DZIECKO SAMO SIĘ NIE ZAGŁODZI. Moim zdaniem większą krzywdę można dziecku zrobić wciskając jedzenie na siłę niż pozwalając mu nie zjeść. W końcu to też jest wybór. Może akurat dziecko przechodziło poznawczy skok rozwojowy

W końcu znalazłam jakiegoś praktyka w tym temacie! super:) Gdy zapytałam o ta metode moja lekarke zrobiła wielkie oczy i twierdziła, że dziecko się zadławi. A tego boję się najbardziej. Moja juz prawie 8-m. córeczka jest zdrowa, silna (staje na nóżki, pełza a od miesiąca raczkuje), tylko odkąd rozszerzamy dietę, mniej przybiera na wadze (w dwa m-ce tyle co powinna w jeden). Papek początkowo w ogóle nie chciała. Teraz zje 50 g jeśli ma dobry humor :) Kaszek nadal nie akceptuje. A Probowałam różne. Tak więc nadal podstawą jej diety jest moje mleko nawet 17 razy na dobę. … więc BARDZO CHĘTNIE POCZYTAM zarówno o samej metodzie BLW, jak i o doświadczeniach innych mam przy jej wprowadzeniu. Pozdrawiam i proszę o posty :)

  • Anonim

Mądre dziecko jeśli nie chce sklepowych kaszek:) polecam kupić zwykłe kaszki i robić na wodzie lub swoim mleku i dodawać owoce do gotowania :)

Moi dwaj synkowie jedli samodzielnie rączkami i nigdy nie było problemów z dławieni się. Jeśli za dużo włożyli do buzi to ksztusili się lub mieli odruch wymiotny. Ksztuszenie się to też nauka jedzenia.

Sama nie wiedziałam, jak mam do tego podejść, ale przerażała mnie wizja papek! Na samą myśl było mi niedobrze, mąż aż raz postanowił zrobić synkowi papkę, po czym ten to wszystko wypluł. Powiedziałam nie, znalazłam książkę o której piszesz i zaczeliśmy BLW. Teraz synek ma 2,5 roku i je wszystko, ale od początku dawałam mu do posmakowania wszystko łącznie z oliwkami czy ogórkiem kiszonym. Jasne, że się krztusił, ale kiedyś się trzeba nauczyć, czy jak ma się 6 czy 12 miesięcy. Wiecznie papek dziecko nie będzie jadło. Oczywiście, że zdarzało się czasem paluchami mu wyciągać z buzi, jak sobie nawkładał za dużo. Gotowałam to co nam, on dostawał mniej przyprawione i już. Jadł sam jogurty już jak umiał złapać za łyżkę, kaszę jadł sam itd. Tak – bałagan był wszędzie. Często jogurt miałam nawet we włosach, bo tak machał tą łyżką :) ale nie żałuję, i jak zdecyduje się na drugie – papkom mówię zdecydowanie nie! :)

Cieszę się, że na pojęcie BLW trafiłam przed wprowadzaniem stałych pokarmów. Choć na początku ciężko było mi się przekonać (i karmiłam papkami), to BLW na dobre wprowadziłam gdy mały miał ok. 9 m-cy. To było cudownie wyzwalające, gdy w końcu też mogłam usiąść i jeść wspólnie z dzieckiem. W dodatku szykując wszystko na parze lub w piekarniku zleciały mi dodatkowe kilogramy po ciąży :D Teraz mały ma 19 m-cy, sam je owsiankę i zupki, sam pije z kubka lub butelki (z małą asekuracją) i jest bardzo samodzielny :) Uwielbia wszelkie owoce, z warzywami bywa różnie (pomidor nie za bardzo, brokuł bardzo na tak), chętnie wcina makarony, a ulubione danie to pierogi ruskie :) Gorąco polecam BLW. Drugie maleństwo (w drodze) też będę karmić w ten sposób.

Moj babel ma 9m. Roznie bywa u nas-zupki papkowe, sloik, papki owocowe, ost kaszka gotowa na mm. Nadal glownie na cycu:-) Ale to BLW do mnie trafia! Sprobujemy!

  • Mały człowieczek
  • Odpowiedz

Ja boję się tylko jednego, teraz BLW już nam chyba przepadło, dietę rozszerzamy papkami i kaszą na wodzie. Moja córcia niestety jeszcze długo sama nie usiądzie i absolutnie nie będę jej sadzać prosto – nawet na kolanach. Plecy dziecka są naturalnie zaokrąglone i takie powinny być póki same się nie wyprostuje. Mamy niewielkie problemy z napięciem mięśniowym, przypuszczam, że siadanie zacznie się około 10 miesiąca, a to sprawiłoby, że mleko byłoby podstawą żywienia dużo dłużej niż do roku…a trzeba wrócić do pracy i cycuś mamy będzie dużo mniej dostępny :(

Paulina Stępień
  • Paulina

Jedzenie w pozycji półleżącej również nie jest dobrym rozwiązaniem, bo to może być niebezpieczne (zadławienie).
Niemniej nie martw się, BLW to nie jest coś co ucieknie, możecie wprowadzić nawet potem jak teraz jadacie zmiksowane pokarmy :)

  • Mały człowieczek

Dziękuję za odpowiedź,córeczka do karmienia zazwyczaj jest w pozycji siedzącej ale na rękach taty, z odpowiednio ustawioną miednicą i podpartą głową. Niestety tata nie zawsze jest w domu więc często jest pozycja półleżąca….pediatra naciskał na rozszerzanie diety,a tak jak pisałam nie mogę zostawiać tego na ostatni moment przed powrotem do pracy, ale jak córeczka usiądzie na pewno dostanie jedzenie do łapki. Mój pediatra twierdzi też że nie mogę dawać kawałków jeśli dziecko nie ma zębów, ale w wielu źródłach czytałam że to nieprawda.

Super – po 7,5 roku dowiedziałam się, że dobrze karmiłam córkę! Teraz ma 8 lat a gdy miała 6 mies. to sama wymusiła na mnie ten rodzaj karmienia, mimo iż wtedy jeszcze chyba nikt w Polsce o tym nie słyszał. Generalnie na dała sobie wciscnąć żadnej papki. W wieku 6 mies., gdy nie miała jeszcze ani jednego ząbka, wypluwała tarte jabłuszko a rączki wyciągała po nasze jabłka, które my jedliśmy. Nie mając ząbków tylko wysysała z nich soczek dziąsełkami. Zupek także nie dała sobie wcisnąć, więc gotowałam jej osobno brokuła, fasolke, marchewkę itp.. Ziemniaków w ogóle nie chciała jeść i to było moją zmorą aż do czasu, gdy odkryłam, że lubi kasze, szczególnie jęczmienne. Awokado (niestety miksowane, bo wtedy ja jeszcze nie umiałam jeść innego) jadła na chrupkach kukurydzianych. Mięsko na początku jadła ze słoiczków, ale z czasem wpadłam na to, ze mozna ugotować samemu np. królika ze wsi, zmiksować go w blenderze i zamrozić w słoiczkach po tym mięsku, które wcześniej kupowałam. Polecam!

  • Agga

A banany jadła w całości, gdy miała jakieś 8 mies. i nigdy się nie zadławiła.

  • Zaniepokojona mama
  • Odpowiedz

Paula ratuj!

Moje dziecko ma 7 miesięcy i chciałabym rozszerzyć mu dietę metodą BLW. Niestety, mój pediatra poleca słoiczki. Mam też problem, po dziecko posadzone nie siedzi samodzielnie dłużej niż 2-3 minuty, gdy podpiera się rękami z przodu wytrzymuje jakieś 10 minut. Czy to można uznać za samodzielne siedzenie? Lekarz twierdzi że dziecko powinno usiąść samodzielnie ok. 9 miesiąca życia – czy do tego momentu czekać? I zgodnie z książką którą podałaś można od razu wprowadzać wszystkie produkty (a nie zaczynać wyłącznie od przysłowiowej marchewki). Czy to bezpieczne? Czy tak robiłaś – tzn. podałaś na pierwszy posiłek mięso? Jakie były Twoje początki pod względem menu z BLW? Czy zaczęłaś od śniadań czy jednak jak sugeruje książka od obiadów? Jestem ogólnie załamana, lekarz twierdzi, że dziecko pod względem siadania est opóźnione o jakiś miesiąc:-(. Ratuj!!!

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie poleca się sadzania dziecka, dziecko powinno samo nauczyć się siadać, czyli być siadające, a nie siedzące :)
Przy blw ew. można posadzić na kolanach, tak zeby opierało się o blat rączką, ale z drugiej strony podobno jest tak, że połykanie/gryzienie rozwija się na równi z umiejętnością siedzenia.
Stąd byłabym ostrożna.
Szkoda, że Twój lekarz też sieje panikę, dzieci są bardzo różne. Ja mam zaledwie dwójkę, a widzę, jak bardzo są różne./ Lekarze niekiedy zbyt mocno posługują się szablonami.
Na Twoim miejscu spróbowałabym usadzić bezpiecznie na kolanach i podać marchewkę ugotowaną, brokuła, ziemniaka. Zobaczysz jak i czy w ogóle sobie radzi czy może warto poczekać.
Słoiczki to nie jest jakieś zło, nie wyklucza też blw, bo to można zacząć zawsze. Ja osobiście też nie jestem zwolennikiem karmienia dzieci w pozycji półsoedzącej to też nie jest fajne.
Pamiętaj też, że na początku jedzenie stałe jest dodatkiem do mleka, dopiero z czasem to się wyrównuje :)
No i ja zaczynałam od obiadu, u nas to było jakoś zaraz po 7mc, ale gdybym miała czekać do 8mc to też byłoby ok.
Ja podawałam najpierw warzywa, a potem jakoś tak poszło naturalnie :D

Mam takie pytanie… Kiedy zaczęłaś podawać Maluchowi sztućce ? My właśnie wcinamy pierwsze potrawy ;) może podpowiesz od czego zaczynałaś kiedy wprowadzałaś mięso itp :)

Trudna decyzja przede mną. Starszy był karmiony „tradycyjnie”, a teraz zastanawiam się nad BLW. Bardziej mną kieruje ciekawość, niż ideologia dopisywana do tej metody. A powód? Młodszy jest niechętny do próbowania, tzn jak daję mu jabłko to najlepiej całe (papka jest bleeeee), to samo z bananem. Kaszki nie ruszy. Ostatnio zjadł trochę dyni (szał :) ) była zblendowana i podawana łyżeczką. Teraz sama nie wiem, czy poczekać jeszcze aż będzie lepiej siedział, czy jechać z papkami. Bo ewidentnie rwie się do jedzenia, ale pói co smak żadnego mu nie pasuje. P.S. wczoraj zjadłam sobie ogórka małosolnego. Dałam maluszkowi do polizania. Smakowało, na tyle bardzo, że wyrywał mi ogórka z rąk i krzyczał, że chce jeszcze.
Ehhh…. nasze dzieci dziwne są niekiedy…… :)

Witaj,
Bardzo przyjemny wpis. Dziekuje za wsparcie, potrzebowalam raz jeszcze przeczytac, ze „nie, twoje dziecko sie nie udlawi” :)
Mam pytanie, czy stosowalas sie do tabel sugerujacych, jakie potrawy mozna wlacza do doety w okreslonym miesiacu zycia? Czy „na chlopski rozum” lecialas najpierw warzywka, potem owoce, potem jajka i miesko?
Mam dylemat jeszcze jeden. Moj synek konczy 6m za tydzien, nie siedzi i nawet siadac nie probuje, ale jedzenie mi z rak wyrywa (do jablka i marchewki surowej mi sie ostatnio przyssal i az sie trzasl ze zlosci, kiedy mu zabralam), czy czekac az usiadzie? Nie bede go do siedzenia ponaglac ale obawiam sie, ze to moze nastapic nawet grubi po 7m. Synek jest duzy (nie gruby, ale wysoki) i ortopeda uprzedzal nas, ze wszystko moze robic pozniej bo kest mu zwyczajnie ciezej i trudniej opanowac wieksze cialko

Stosowałam tę dietę instynktownie nie wiedząc że to jakaś metoda. Dla mnie to naturalne wprowadzać w ten sposób pokarmy. U nas dodatkowo były zupki, niekiedy miksowane. Przy pierwszym dziecku sprawdziła się idealnie, dziecko szybko jadło samodzielnie, posługiwalo się sztuccami. Ale przy 2 już tak wesoło nie było. 3 razy mi się tak zadlawil że ledwo udało mi się go odratowac, był siny, najgorsze chwile w moim życiu. I to w sumie niewielkim kawałkiem truskawki, kiedy indziej brzoskwini. Więc to nie było coś zatykajacego. Czy ta metoda jest na pewno bezpieczna hmm dużo zależy jak widzicie od dziecka. Jedno szybciej sobie z tym radzi drugie wolniej. Nie ma co rzucać dziecka na głęboką wodę i patrzyć czy wypłynie. Myślę że najlepiej najpierw oswoić dziecko z polykaniem, czyli papki, zupki średnio zmiksowane. A potem pomału wprowadzać stałe pokarmy. Jeszcze się w życiu nagryzie, nawet w tym okresie niemowlecym :)

Witam bardzo serdecznie ! My zaczęliśmy od papek ale co raz bardziej skłaniam się do jedzenia metodą blw. Zaczęłam dawać córce oprócz zupki co jakis czas na talerzyk , stoliczek kawałki jedzenia. Tak jak wszystko bierze do buzi tak z jedzeniem jest odwrotnie umyśliła sobie ze od razu rzuca pieskowi. Nie wiem czy mam uzbroić się w cierpliwość i to taki etap ze jak już się narzuca , nakarmi pieska przez nie wiem np. Miesiąc to zacznie próbować ? Bo widzę że ona ma z tego frajdę. Dodam ze córka ma skończone 8 miesięcy , łyżeczka bardzo lubi jeść a kawałków nawet nie pofatyguje do buzi Jakieś rady ?

OMG!! Dzięki ogromne! Moje młode ma 4miesiace i do szóstego będzie tylko na cycu, ale ja już robię research co dalej. I wpadłam na Ciebie! Bomba!

A ja o BLW dowiedziałam się w sumie przypadkiem, na szkole rodzenia. I bardzo się cieszę z tego powodu, bo zaczęłam zgłębiać temat, jak moje dziecię dobiło do 5 miesiąca i zdecydowałam się karmić w ten sposób dziecko, a raczej pozwolić dziecku karmić się samo ;) Jesteśmy już ponad rok na BLW i bardzo sobie chwalę tę metodę. Na początku dość mocno trzymałam się zasady „żadnych łyżeczek” (gdy dziecię jeszcze nie posługiwało się łyżeczką), ale po jakimś czasie odpuściłam. I to się dobrze u nas sprawdza ;) Czasami prościej i wygodniej jest pokarmić dziecko łyżeczką, gdy np. danie jest mocno brudzące i nie chce nam się sprzątać armageddonu.. :) Tak dla własnej wygody.

Paulina Stępień
  • Paulina

To ja raczej po prostu szykowałam takie jedzenie by dziecko ogarniało samo ;) dzięki temu dość szybko nauczyło się samodzielnie posługiwać łyżką, widelcem, nożem, teraz to procentuje ;)

Witam, jestem mama skrajnego wczesniaka. Dziecko ma 8mc nie siedzi samodzielnie, przy sloiczkach wymiotuje. Toleruje tylko kaszki na moim mleku. Czy moge sprobowac metody BLW? Lekarze nalegaja na rozszerzanie diety, a dziecko nie chce jesc, pije moje mleko.

Paulina Stępień
  • Paulina

Masz skrajnego wcześniaka, nie wiem jaki jest wiek korygowany, ale nic na siłę. BLW nie ma co zaczynać z dzieckiem niesiadającym, bo to niebezpieczne. A potem spokojnie możesz próbować podać brokuła, ugotowaną marchew. Na spokojnie, to nie jest tak, że dziecko zaczyna nagle jeść całe posiłki, to są małe kroczki.

Mój synek ma ponad 8 miesięcy i jeszcze sam stabilnie nie siedzi. Bardzo chciałabym rozszerzać mu dietę tą metodą bo po za cyckiem nic innego jeść nie chce. Na widok łyżeczki i butelki wielki płacz. Co w takiej sytuacji kiedy dziecko nie siedzi a już ma 8,5 miesiąca?

Paulina Stępień
  • Paulina

Moim zdaniem nic na siłę :) daj mu czas, niech trenuje siadanie, starajcie się by był blisko w trakcie posiłków, chwila moment i zechce próbować, niech tylko będzie stabilny ;-)

Dziękuję za te słowa. Bo dostałam już porady tego typu, że powinnam przegłodzić dziecko i wtedy na pewno zjadło by coś innego niż mleko z piersi. Ale nie mam sumienia żeby nie nakarmić głodnego i płaczącego niemowlaka. Cała nadzieja w metodzie BLW tylko że synkowi nie śpieszy się do siadania

Paulina Stępień
  • Paulina

Dzieci na początku jedzą niewiele, kęs tu, kęs tam, ale nie zorientujesz się aby jadł sporo, naprawdę ;-) trzymam kciuki! a co do siadania może warto poćwiczyć, podpytać pediatrę, może fizjoterapeutę, oczywiście to mieści się w ramach, ale możliwe, że wystarczy pilnować mięśni brzuszka, ta wiedza przyda się również później ;-)

Jesteśmy pod opieką fizjoterapeuty, która niestety wiele z nami nie ćwiczy twierdząc że wszystko jest w porządku. W środę kolejna co miesięczna wizyta więc powiem aby pokazała nam jakieś ćwiczenia.

Dodaj komentarz: