Rozsądne oglądanie bajek – 18 porad dla rodzica

, komentarze: 28

Rozsądne oglądanie bajek – 18 porad dla rodzica

Słyszeliście, że telewizja ogłupia, bajki to zło, a telewizor należy wyrzucić, najlepiej teraz. To już wiecie :) Jeśli jednak mimo wszystko chcecie puszczać dzieciom bajki to fajnie robić to z głową. Stąd aby nie zostawiać Was z problemem znowu przeczytałam badania, książki, opracowania i wracam do Was z radami, jak rozsądnie oglądać bajki :)

Dla przypomnienia z badań (3) wynika, że średni czas oglądania TV przez małe dzieci do 2 lat to 55 minut, a dla 2-3 latków to 90 minut, więc sporo. Tym bardziej, że zalecenia AAP są takie by dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały bajek! W dodatku skoro jest to średnia, to nie trudno się domyślić, że te 2 godziny nie są jakąś rzadkością i wiele dzieci siedzi przed telewizorem znacznie dłużej.

O następstwach oglądania bajek poczytajcie we wpisie: wpływ bajek na rozwój dzieci.

Idąc dalej w statystyki dzieci oglądają dużo telewizji w sposób bierny (np. telewizor w tle). W takim szumie statystyczny maluch dziennie spędza ok 5,5 godziny dziennie (dziecko poniżej 3 lat) łącząc to z krótkim dniem dziecka (maluchy jednak sporo śpią) to mamy wniosek, że 40% dnia wypełnia TV. (3)

Co zrobić by było lepiej? Rozsądnie podejść do tematu :)

1. Do 2 roku życia bajek nie puszczamy

Do 2 roku życia unikaj puszczania bajek maluchom, to zalecenie AAP i jest całkiem sensowne. Niektóre źródła zalecają nawet brak bajek do 3 roku życia. Tutaj decyzja zależy od rodzica. Niestety na ten punkt nie mam innego rozwiązania, na szczęście dalej znajdziecie wiele fajnych porad :)

2. Bajka o tym co się dzieję w życiu dziecka

Wybierz bajki, treści, które są dopasowane do wieku dziecka. Ale to nie jedyna rzecz. Badania pokazują, że dobrze, jeśli treść odzwierciedla doświadczenia dziecka w świecie rzeczywistym. Tak by dziecko mogło odnosić się do codziennych tematów. Przykład: latem kąpiel w basenie to i bajka z pływaniem, jazda na rowerze – odcinki o jeździe rowerem itd.

Peppa
Peppa

3. Edukacyjna?

A może programy przyrodnicze? Tutaj badania pokazują, że będzie to dobry wybór. Jedynie M. Desmurget (5) podważa ich sens, ale ogólnie, gdy chcemy pokazać coś dziecku to może być fajne uzupełnienie nauki. Przykład: co je słoń, gdy planujecie wizytę w ZOO. Albo czemu zebra ma paski, a potem wspólne malowanie zebry. Uważajcie tylko na fabułę, bo w tych programach przyrodniczych często jakiś zwierzak poluje na drugiego, a to już niekoniecznie powinno oglądać małe dziecko :)

Miś panda :) hahaha
Miś panda :) hahaha

4. Bajka pozytywna i bez przemocy

Niech przedstawia pozytywne interakcje i pokazuje dobre wzorce. To niby banał, ale gdy wpatrzycie się w bajki, ba, nawet te z naszego dzieciństwa, to szybko wyłapiecie, że przemoc, ubliżanie, wyśmiewanie nie są niestety rzadkością :( W dodatku to co będzie odpowiednie dla 5 latka, niekoniecznie jest dobre dla 2 latka. Przykład: absolutnie nie mam nic do Reksia (po w późniejszym okresie świetnie nadaje się do interakcji), ale są takie odcinki, które mogą być zbyt brutalne dla dwulatka np. taki, gdy Reksio okłada koguta :) warto obejrzeć wcześniej to co puszczamy dziecku :)

5. Bajki z interakcją

Wybierz takie, które mają jakąś interakcje, wywołują dzieci, wciągają w fabułę. Badania  pokazują (3), że gdy dziecko może podjąć jakąś interakcję to lepiej coś zapamiętuje niż, gdy tylko ogląda. (Na podstawie badania o lalkach (3)). Przykład: Dora poznaje świat gdzie bohaterka zwraca się do dziecka i wymusza jakąś interakcję np. pyta się „a ty lubisz zdjęcia?”. Niby niewiele, ale może być istotne.

Reksio
Reksio

6. Oglądaj z dzieckiem

Gdy nie możesz znaleźć bajki z interakcją lub nie jesteś w stanie dobrać odpowiedniej do wieku dziecka to (ogólnie to jest w ogóle najlepszy sposób na bajki) oglądajcie je razem. Ale nie biernie, tylko tłumacząc, zachęcając do opowiadania. Zagajając „gdzie idzie pies” itd. Coraz więcej badań pokazuje, że uczenie się od telewizji jest lepsze jeśli w tej nauce uczestniczą rodzice. Bo ogólnie telewizja, bajki, programy przynajmniej do pewnego wieku nie uczą, chyba, że przenosimy to potem do życia realnego lub właśnie uczestniczymy i utrwalamy taką wiedzę. (7)

7. Wolno zamiast szybko

Unikaj szybkich akcji, bo może to mieć wpływ na późniejsze wykonywanie zadań oraz większe rozkojarzenie dziecka. Badania pokazuję, że dzieci które oglądały kreskówę z dynamiczną akcją gorzej rozwiązywały zadania polegające na podejmowaniu decyzji niż dzieci oglądające spokojną animację. (3) Przykład: w samym badaniu jako przykład szybkiej bajki podano SpongeBob, a wolniejsza to będzie np. Peppa.

8. Nie wstawiaj telewizora do pokoju dziecka

Unikaj telewizora w pokoju dzieci. Tutaj badania są w zasadzie jednoznaczne, że dzieciaki, które mają telewizor lub inny dostęp do bajek w swoim pokoju po pierwsze oglądają ich więcej, a po drugie (jako następstwo) mają większe problemy ze skupieniem oraz późniejszym czytaniem!

9. Nie dla dobranocki

Ogranicz bajki bezpośrednio przed snem, dzieci wtedy są niepotrzebnie „bodźcowane” i może to utrudniać im zaśnięcie. A nawet jeśli nie widzimy bezpośrednio takiego wpływu to ich sen może być płytszy, a dzieci w efekcie będą mniej wypoczęte. Zalecenia są takie, by unikać puszczania bajek na 2 godziny przed snem. (3) Swoją drogą te nasze dobranocki okazuje się, że nie są najlepszym rozwiązaniem. Dla dorosłych optymalny czas to godzina odpoczynku od ekranu przed snem :)

10. Ustal limity czasowe

Ustal limity czasowe. Już na początku zapowiedz co i ile będziecie oglądać. „Obejrzysz dwa odcinki świnki Peppy, a potem wyłączymy bajkę”. Zalecenia mówią, że warto zacząć od krótkich bajek, dla dwulatka niech będzie na początek 10 minut, dla trzylatka 15 minut. Zalecenia są takie by dzieci małe nie miały styczności z bajką dłużej niż 1 godzinę dziennie. (10) Co nie oznacza, że czekasz do 2 roku życia, a potem ciągiem oglądacie godzinę :) Tylko zaczynacie (lub zostajecie na długo, bo czemu nie) przy tych 10-15 minutach dziennie. Spokojnie znajdziesz takie bajki, które dziecko obejrzy w całości bez przerywania fabuły w środku. Wspomniana Peppa, a dłuższa 10 min Kotka Pusia.

Kotka Pusia
Kotka Pusia

11. Konsekwencja

Bądź konsekwentna. Jeśli umawiacie się na jedną bajkę to niech to będzie jedna bajka. Jednorazowe odstępstwo sprawi, że kolejnym razem najpewniej będzie to samo. Podkreślaj, że umawialiście się na jedną bajkę i jutro obejrzycie kolejny odcinek i będzie super :)

12. Aktywność

Zadbaj o aktywność w świecie realnym. Znowu niby banał, ale badania pokazują, że dzieciaki zdecydowanie za mało się ruszają. Jeśli nie masz pomysłu to niech bajka będzie punktem wyjścia do wspólnej aktywności. Zagadaj:

– co robiła Peppa?
-Skakała przez kałuże.
-Też chciałbyś poskakać? To chodź pójdziemy poskakać, jak Peppa.

Teraz taka deszczowa pogoda, że macie łatwo :)

Albo zagrajcie w piłkę, pójdźcie na huśtawki niczym kotka Pusia czy cokolwiek podobnego :) Jeśli bohaterowie są leniwi i nic nie robili to musisz włączyć wyobraźnię i np. wyruszcie na wspólne poszukiwania kotka czy cokolwiek co zmotywuje malucha :)

13. Wyłącz grający telewizor w tle

Unikaj włączania TV w tle, serio. Nie potrzebujesz tego ani Ty, ani dziecko. Szum telewizora rozprasza, a po drugie wpływa na interakcje rodzic-dorosły. Mianowicie rodzice, jeśli w tle był włączony telewizor, używali mniej słów niż w momencie, gdy była cisza. (3) Chcesz obejrzeć – włącz TV wieczorem, gdy dziecko śpi i czerp z tego przyjemność. Wybierz sobie fajny film i delektuj się chwilą.

14. Zachęcaj do rozmowy

Rozmawiaj z dzieckiem, jak najwięcej, to najlepsza nauka mowy, lepsza niż interakcja podczas oglądania bajek czy ogólnie oglądanie bajek (to wnioski z badania przeprowadzonego na 4 grupach dzieci, niby nic odkrywczego, ale potwierdza tezę o uczeniu się dzieci (3)). Możecie też rozmawiać o bajkach to również będzie o tyle fajne, że pozwoli maluchowi „ujść” emocjom. Wzmocnisz też przekaz z bajki jeśli pokażesz i opowiesz na żywo o tym co było w bajce. Przykład: piłka, którą dziecko widziało na ekranie – przenieś ją do świata realnego (pokaż, opowiedz).

Peppa
Peppa

15. I do rysowania

Zachęć do rysowania po bajce. Dla dzieci bajki to spore emocje, nawet jeśli tego nie widzimy, stad warto zachęcić do wyrażenia emocji poprzez rysowanie czy inne artystyczne prace. To też pomysł na odciągnięcie dziecka od TV, jeśli z jakiegoś powodu stawia opór :) Zachęć do wspólnego rysowania czegoś co było w bajce np. choć narysujemy gwiazdy, jak u Kotki Pusi, gdy spali pod namiotem itd.

16. Odpocznijcie od bajek

Zrób czasem detox od bajek, niech bohater pojedzie na urlop, odpocznie :) Zdziwisz się, ale dziecku wcale ten brak nie będzie tak ciążyć. Co więcej może się okazać po kilku dniach, że dziecko się od nich odzwyczaiło :)

17. Nie karm podczas bajki

Nie dawaj jedzenia podczas bajek. Dzieci wtedy albo jedzą odruchowo i zjedzą każðą ilość albo wręcz zapomną o jedzeniu. Jeśli to jest Twój sposób na karmienie, to musisz pamiętać, że w ten sposób wyrabiasz nawyk na całe życie – podjadania przy TV. Nic fajnego. Dodatkowo aby nie być gołosłownym badania pokazują, że dzieci, które oglądają telewizję 2 godziny i więcej w ciągu dnia zjadają więcej kalorii niż te, które robią to krócej lub w ogóle.

18. Bajka nie powinna być nagrodą

Bajka to nie nagroda ani pocieszenie. Gdy maluchowi jest smutno to przytul, gdy zrobi coś dobrze to doceń, ale nie nagradzaj bajką. Gdy zabranie bajki jego motywacja wewnętrzna do określonego działania może zdecydowanie opaść. Zresztą o nagrodach i motywacji jeszcze będzie, ale to już inne historia :)

Parauszek i przyjaciele
Parauszek i przyjaciele

Nie jest moim celem ocenianie nikogo, a jedynie przytoczenie badań, opracowań, a dzisiaj również fajnego rozwiązania problemu. Jeśli chcesz zgłębić temat bardziej zerknij do bibliografii. Pamiętaj, że nie telewizja, bajki, filmy są złe, a raczej sposób ich używania. Fajnie to robić z głową lub… wcale :)

Zgadzacie się? Dodalibyście coś od siebie?

Źródła: 1) https://www.aap.org/en-us/advocacy-and-policy/aap-health-initiatives/pages/media-and-children.aspx
2) Opracowanie Fundacja „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”
3) Pełne badanie na temat wpływu telewizji. Screen Sense: Setting the Record Straight—Research-based Guidelines for Screen Use for Children Under 3 Years Old http://www.zerotothree.org/parenting-resources/screen-sense/
4) http://www.zerotothree.org/parenting-resources/screen-sense/5-myths-infographic.pdf
5) „Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania telewizji (nie tylko przez dzieci)” – Michel Desmurget
6) http://dwujezycznosc.blogspot.de/2013/09/teleogupianie.html
7) http://blog.centrumgloska.pl/2013/12/jeszcze-o-screenach/
8) http://www.niebieskalinia.pl/pismo/wydania/dostepne-artykuly/4474-wplyw-telewizji-na-zachowanie-dzieci
9) http://www.healthychildren.org/English/family-life/Media/Pages/Why-to-Avoid-TV-Before-Age-2.aspx
10) http://pediatrics.aappublications.org/content/132/5/958.full

Komentarze:

Dobry tekst. W sumie dla mnie nic nowego bo o tym wiem, ale zawsze miło sobie powtórzyć :-)

Paulina

21.10.2015 12:57

Magis :) jasne, że warto. Dzięki za miłe słowa.
Dla mnie tutaj jest wiele fajnych uzasadnień, jak na przykład to, że wchodząc w interakcję faktycznie możemy czegoś z bajek nauczyć albo żeby dobierać bajki do sytuacji „z życia”. Proste, a mogą dać jakąś korzyść :)

Jak bylismy mali (podstawowka) to zawsze podczas obiadu ogladalismy bajke i w sumie tv bardzo czesto lecialo w tle. Teraz jak cos ogladam (rzadko bo rzadko ale 4 filmy w tygodniu sie trafia jak dziecko spi) to zawsze musze cos jesc, jakies przekaski plus kawka/herbatka czy chociazby miska owocow ale musze cos ‚dziamac’. Obiad jem w ciszy i spokoju bo tv mnie drazni ale jak juz cos ogladam to przekaska musi byc, kto wie moze to i przez te bajki obiadowe w dziecinstwie ;(

Jak bylismy mali (podstawowka) to zawsze podczas obiadu ogladalismy bajki i w sumie tv czesto lecialo w tle w ciagu dnia. Teraz jak cos ogladam (rzadko bo rzadko ale jakies 4 fimy na tydzien gdy dziecko spi) to zawsze musze cos jesc, jakas przekaske, ciastka, ciasto do tego herbatka/kawka czy chociazby miska owocow ale cos musi byc. Kto wie, moze to i przez te ‚obiadowe bajki’ z dziecinstwa ;(

Anonim

21.10.2015 13:15

upss, przepraszam za podwojny komentarz ale poczatkowo sie nie dodal ;(

Byłoby super jakbyś powiedziała jak to u Was jest w praktyce :) Świetny tekst, pozdrawiam serdecznie!

Paulina

21.10.2015 13:54

Każdy rodzic jest inny :) my mamy dość radykalne podejście do tematu bajek, ale czasem i nam zdarza się wrzucić na luz. Wtedy te 10-15 minut jest fajne :D zazwyczaj oglądamy razem, choć niekoniecznie wchodzimy w interakcję, zazwyczaj jest to Peppa albo jakiś miś panda przyrodniczy :) dzisiaj na potrzeby tego wpisu, oglądając różne bajki, odkryłam kotkę Pusię, więc kto wie :)
Osobiście najbardziej lubię bajki z rzutnika niż te „animowane” :) to tak, gdybym żyła w idealnym świecie to byłyby tylko takie :)
Ale chętnie poznam, jak jest u innych :*

Ja zaraz poczytam :) mam nadzieje ze nie załamie sie znowu

Domowa.tv

21.10.2015 12:34

Starałam się pozytywnie ;) rady takie ;)

My mamy na to jedną radę – nie mamy telewizora:) doskonale wiemy, że choćby nie wiem jak się człowiek stara to i tak mimochodem będzie się gapił bezmyślnie w ekran zamiast zająć się czymś innym. Poza tym ile razy jesteśmy u znajomych, nasz maluszek jest zafascynowany i nie można z nim złapać kontaktu… Jednak nie jestem mamą na medal bo przyznam się, że zdarza mi się włączyć baby Einstein na YouTube w chwilach, gdy musi posiedzieć cierpliwie (mierzenie temperatury na przykład). Ale zbierze się tego z 15 minut w tygodniu. Co mnie nie rozgrzesza, ale też nie mam poczucia winy, bo chyba nie jest źle :) synek oczywiście uwielbia bajki i ma nawet już swoje ulubione momenty.

Paulina

22.10.2015 09:01

swoją drogą w tę deszczową pogodę życzę byś nie musiała za często mierzyć temperatury :) hihih no i jakby co polecam bezdotykowy, by oszacować plus minus jest niezły :)

Xenian

22.10.2015 09:54

O, a masz jakiś konkretny model do polecenia? Bo nasz jest beznadziejny – bardzo skomplikowane to mierzenie. Zamiast przycisnąć guzik trzeba przytrzymać 3 sekundy, nacisnąć inny, poczekać na piknięcie, potem na ikonę na ekranie i jeszcze kilka innych czynności. W efekcie nigdy nie wiem, czy dobrze zmierzyłam i poprawiam zwykłym pod pachą.

Paulina

22.10.2015 10:59

ja jestem zadowolona z micralife (bezdotykowy, ale nie widzę jaki ma symbol hmmm), mamy go już kilka lat (czytaj 3 ) i świetnie się sprawdza. Jak tylko czuję po buziaczku czy dotyku, że dziecko jest ciepłe to nim potwierdzam, dla mnie bomba a liczymy do 4, więc jest nieźle moim zdaniem :)

zgadzam się. Pozdrawiam ;)

Te wszystkie bajki mnie przerażają. Moja Amelka ma dopiero 13 miesięcy i nie oglądamy przy niej telewizji. Ale jak jesteśmy gdzieś poza domem, gdzie jest włączony telewizor, to nie odrywa od niego wzroku. Boję się, jak to będzie, jak pójdzie do przedszkola, gdzie większość dzieci pewnie ogląda bajki, nawet po kilka godzin dziennie. Z tego co wiem, to niektórzy rodzice włączają bajki nawet takim maluszkom, żeby mieć trochę spokoju. Ostatnio moja koleżanka, która ma 18 miesięczna córeczkę, zapytała mnie, czy Amelka lubi oglądać świnkę Peppę, bo jej córka woli Myszkę Mickie. A moja córka uwielbia Peppę, ale nigdy nie widziała bajki.

Paulina

22.10.2015 12:16

Świnka Peppa to dziwna świnka, dzieci ją lubią, nawet gdy jej nie widziały :) akceptuję to „szaleństwo” :)
A co do bajek, hmmm, zastanawiałam się z tym przedszkolem, ale ktoś powiedział mi coś mądrego, że jeśli jedynym zmartwieniem będzie, że dzieci nie będą miały o czym rozmawiać to nie mam zmartwień :) Może w starszakach będzie inaczej, może tam bajki będą bardziej tematem rozmów, nie wiem, ale dzieci dopóki sami im nie nawkładamy tego do głowy, znajdują naprawdę wiele pomysłów na wspólną zabawę.
A poza tym, jak widać, wcale nie trzeba oglądać Peppy by wiedzieć, że jest różową, wesołą świnką :D

Nie macie wrażenia, że Peppa jest niegrzeczna? Pluje, jest złośliwa w stosunku do swojego brata, bardzo zarozumiała :) ogólnie bajka dość fajna ale bohaterką raczej nie do naśladowania :)

Paulina

22.10.2015 14:46

Serio pluje? :) może w starszych odcinkach? To swoją drogą ciekawe, ale Peppa bardzo zmieniła się przez ten czas, nie tylko bohaterka, ale bajka :) zmiany to np. to, że świnki jeżdżą teraz w fotelikach samochodowych, na rowerkach w kaskach. Jest bardziej „ułożona” :D na dailymotion są ciągle nowe odcinki i tam widać jaka jest „poprawna” :) nawet tata świnka jest ciut mniej „ciamajda” :)

Moje dzieci niestety już wyrosły z wieku bajkowego, ale z sentymentem wspominam te czasy, kiedy wspólnie oglądaliśmy Misia Uszatka, Reksia, itp. Oczywiście najważniejsze było przebywanie z dziećmi. Ale to były cenne chwile również dla nas (rodziców) – bajki nas uspokajały, dobrze nastrajały i nie mieliśmy już potem ochoty oglądać programów dla dorosłych ;)

A ja mam dwulatke,ktora oprócz piersi, tak piersi nic by nie jadla.A umowmy sie, juz dawno powinna z tym skonczyc.Jedyna mozliwoscia,zeby cos zjadla jest niestety bajka.I latwo sie mowi,, jak dziecko ma apetyt,nie jesc przy bajce.Probowalismy ksiazeczek ale niestety :-(

I love Reksio

Ja bym jeszcze dodała oglądanie bajek po angielsku/niemiecku/itd. Szczególnie u małych (oczywiście, bez przesady) dzieciaków, które nawet jak nie rozumieją słów, to się nie przejmą, bo i język ojczysty dopiero poznają. 3-5 lat to zresztą wiek krytyczny dla nabywania wymowy. Peppę czy Dorę można spokojnie znaleźć w oryginale na YouTube, jak zresztą większość innych bajek, które u nas lecą w tłumaczeniu. Dzieciakom można też puścić w tle (nawet bez oglądania) utwory z Super Simple Songs (z góry przepraszam rodziców, których pociechy będą ich chciały słuchać w kółko, są dość wciągające).

Przydatne informacje :) bajki mają nie tylko zabawiać dzieciaki, ale i je uczyć. I dobrze jeśli rodzić ma czas aby aktywnie oglądać z dzieckiem bajki :)

Paulino co myślisz o rzutniku z bajkami zamiast telewizji? Chodzi o te projektory z czasów PRL, chyba Jacek się nazywały (?).

meka

16.11.2015 12:11

super, dziękuję za pomoc!:)

A ja tylko dodam że dzieci w przedszkolu tez oglądają bajki nawet jak rodzice nie puszczają w domu lub nie mają tv . My właśnie selekcjonujemy bajki i oczywiście jak lecą reklamy to zaraz wyłączam tv.

Paulina

29.04.2016 22:08

Na sczzęście nie w każdym :)

Dodaj komentarz: