Remont mieszkania: dzień 15 i 16 zaczynamy pokój dzieci

Remont mieszkania: dzień 15 i 16 zaczynamy pokój dzieci

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 9 komentarzy
  • Aktualizacja:

Przedpokój jest w zasadzie skończony, musimy jeszcze „tylko” skoczyć do budowlanego po ładne listwy przypodłogowe i tyle. Zatem wkraczamy do pokoju dzieci! Niesamowicie mnie to cieszy, ich chyba jeszcze bardziej ;-)

Dzień 15

Tak naprawdę już gubię się w tych dniach, bo często robimy coś z doskoku, w biegu, tu jedna rzecz, tu druga. Gdybym miała być całkiem szczera to remont zaczęliśmy miesiąc temu. Ale mieszkając, pracując i mając dzieci to nie jest tak, że remontuje się non stop. To trochę takie wplatanie tego w aktualny tryb życia. Na spokojnie.

Michał już wczoraj wieczorem skończył rozkręcać szafę u chłopców, wyniósł każdy element i teraz naszym oczom ukazał się piękny niebieski kolorek ścian, które ukryte były za przykręconą do ściany szafą. Swoją drogą, te szafy na wymiar to jakieś konstrukcje niczym schron. Ciężkie, przykręcone milionem śrubek! Zdecydowanie teraz chcemy postawić na szafy „gotowe”.

Michał gruntuje różne drobne rzeczy, łata dziury po pancernej szafie itd. Ja kończę malować ościeżnice i porządkuje. Przenoszę wszystkie książki, zabawki, do salonu lub na górę. Jest tego trochę. Cały czas w głowie mam silną potrzebę redukcji przedmiotów, a potem siadam i przeglądam dziecięce książki i… znowu wszystkie mam ochotę zostawić ;)

Przychodzą też naklejki! Cieszę się ogromnie, bo długo myślałam jak uatrakcyjnić pokój dziecięcy aby jednak był wciąż „dziecięcy” mimo stonowanej kolorystyki. Dużo mają robić dodatki, w tym właśnie naklejki. Dzieci już kiedyś wypatrzyły (tutaj, 123 zł) naklejki kosmos (ha! jeszcze nie wiedzą, że już je mam! będą nad biurkiem najpewniej), a ja wypatrzyłam naklejkę, która pomoże mi zachować czyste ściany nad łóżkiem, czyli załóżkownik (taki , ok 175 zł – cudowny! my wybraliśmy góry ;)), choć kusiła mnie jeszcze mapa (śliczna! o taka jak tutaj). Jestem ciekawa, jak się sprawdzi, ale czuję, że to będzie TO! :)

Tak czy tak, póki co musisz oczami wyobraźni poczuć, jak tu będzie. Zatem: za mną, tam gdzie ten niebieski prostokąt będzie stało łóżko piętrowe, na parterze będą góry. Pościel będzie jasna, a dodatki miętowe. Obok łóżka będzie szafeczka na trochę zabawek. Na resztę pokoju też już mam pomysł, a nawet wiele pomysłów, choć nie jestem pewna, czy wszystko zmieszczę (haha). Tak czy tak to chyba właśnie urządzanie pokoju dzieci cieszy mnie najbardziej i już nie mogę się doczekać tego momentu!

Gdy dzieci wracają z przedszkola to są zachwycone, że tata już coś pomalował w ich pokoju i już wypytują kiedy skończy ;-) Póki co cieszy je to, że będą spać z nami w naszej sypialni :) Dzieci są fajne, na tym etapie cieszy je wszystko :)

Michał zaczyna malowanie w pokoiku dziecięcym
Michał zaczyna malowanie w pokoiku dziecięcym
A to „piękna” ściana po demontażu szafy
A to „piękna” ściana po demontażu szafy
I ja oglądam, jak te naklejki będę przyklejać
I ja oglądam, jak te naklejki będę przyklejać
Jak idzie ta góra? :D
Jak idzie ta góra? :D

Dzień 16

Miało być dalsze malowanie pokoju, ale coś nas wciąga do kuchni. W zasadzie ja powiem co, to paskudny mol, którego pewnie przynieśliśmy z jakąś kaszą. Efekt jest taki, że lawinowo szafka po szafce wszystko przeglądamy i wywalamy. Przy okazji robię przegląd rzeczy. Kieruję się metodą z książki „Magia sprzątania”, tutaj, 25 zł. Jak coś sprawia mi radość to zostaje, jak nie to idzie na kupkę „do sprzedania/oddania”. Za kilka dni będę musiała usiąść i zrobić zdjęcia, w każdym razie miejsca w szafkach jakby więcej.

Przychodzą też dekarze, mam nadzieję, że nasz problem z zalewaniem zniknie (już wspominałam o tym po powrocie z wakacji) i będziemy mogli w końcu wyremontować salon, ale obawiam się, że to nie koniec naszej przygody z dachem.

Z lepszych wiadomości to to, że w przedpokoju są już drzwi z klamkami :) Długo wybierałam czarne (o tutaj dużo), ale mało które mi się podobały. Na zdjęciu możesz zobaczyć co w końcu wybrałam.

A potem na koniec w czystej kuchni spada sok z buraczka. Tak że ten, będzie trzeba pomalować krzesła…

A w zasadzie na koniec dnia to jedyne na co mam ochotę to TO na dole, no cóż, przemilczmy to proszę :)

A to przy okazji chcę Ci pokazać fajny motyw na kwiatki, sztuczne, ale mega fajnie wyglądają!
A to przy okazji chcę Ci pokazać fajny motyw na kwiatki, sztuczne, ale mega fajnie wyglądają!
Nasze nowe klamki! :) uchylam rąbka tajemnicy
Nasze nowe klamki! :) uchylam rąbka tajemnicy
remont-pokoik2
remont-pokoik2
A to sufit w salonie, taaaaaa… niestety jedna z przyczyn dlaczego tam póki co nic nie robimy :(
A to sufit w salonie, taaaaaa… niestety jedna z przyczyn dlaczego tam póki co nic nie robimy :(
A to wielkie sprzątanie w kuchni
A to wielkie sprzątanie w kuchni
I jedyna słuszna opcja (jechałam na hulajnodze późnym wieczorem, więc zdjęcie jest jakie jest, ale wiesz o co chodzi :))
I jedyna słuszna opcja (jechałam na hulajnodze późnym wieczorem, więc zdjęcie jest jakie jest, ale wiesz o co chodzi :))

Komentarze:

Paulino,masz piękną koszulę.Zdradzisz skąd? :)

  • Domowa.tv

Dzięki, to Stradivarius :)

Paulina, mam pytanie – czym kierowałaś się przy wyborze łóżka piętrowego? Ja aktualnie poszukuję dla swoich synków i już się gubię, nie wiem co wybrać… Zdrowsze na pewno z drewna niż MDF, ale drewno zwykle jest sosnowe – czyli cienkie, lekkie, może się okazać chwiejne. Jakie materace wybrać dla dzieci? Zwykłe piankowe czy np. piankowo-lateksowe? Może coś polecisz?
Powodzenia przy remoncie! :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Mieliśmy łóżko z płyt mdf, a teraz z drewna, dam znać, za jakiś czas, ale w obydwu przypadkach konstrukcja jest naprawdę godna podziwu :)
Jest stabilne, u nas zazwyczaj ja z dziećmi na górze czytamy książki.
Co do materaca, główny czynnik to twardy i tyle. Wcześniej analizowałam to bardziej, przy mniejszym łóżku mieli grykę i grykę-kokos, przy średnim też. To były świetne materace. Teraz jest piankowy, ale twardy, też wydaje się ok. Ogólnie byle nie był miękki to dla mnie najważniejsze :)

łeee tam, a już myślałam że zobaczę butelkę czegoś mocniejszego:) Powodzenia!

Paulina Stępień
  • Paulina

hahaha :D lody to szaleństwo! :)

  • Lea

Oooo tak ben&jerry’s to moja miłość z Grecji. Dwa lata temu nie było ich w PL i już śmiałam się do męża, że chyba zajmę się importem tych lodów:P Na szczęście już teraz mogę się nimi cieszyć i u nas choć nie za często bo cena powalająca:(

Cześć! Podziwiam Was za To, że zabraluscie się do pomalowania drzwi. Widać po zdjęciach i w opisach, że strasznie dużo pracy się z tym wiąże. Pięknie wyglądają już gotowe drzwi. Biel- moim zdaniem to jest etap w życiu kazdego z nas, widać to na naszych ścianach, na meblach,w garderobie…. U mnie też nastał ten czas. Przemaliwalam łazienkę, salon, teraz zastanawiam się nad sypialnią tam mam jakiś hardcore na ścianach śliwka i żółć :(
Poza tym ściany mam bardzo zszarzale od kurzu. I tu mam pytanie jak Wy przygotowywaliscie ściany pod farbę? Czy tylko grunt czy mycie wcześniej? I prośba o podanie nazwy farby jaką uzyliscie czy radziła sobie z pokryciem koloru i czy biel jest śnieżna? Ja używałam wczesniej Beckersa i trochę sie zawiodłam, owszem dobre krycie Ale biały jakby nie biały. Pozdrawiam

Każdy remont niesie ze sobą spory wysiłek, ważne żeby odnajdywać w nim radość i sie nie poddawać, w końcu cel uświęca środki! :) Chcę już zobaczyć efekty końcowe pokoiku dla dzieci. Pozdrawiam! :)

Dodaj komentarz: