Maclaren Techno XLR – klasyczna spacerówka, której nie polubiłam

, komentarze: 20

Maclaren Techno XLR – klasyczna spacerówka, której nie polubiłam

Z Maclarenem mam ten problem, że nie jest to wózek zły, ale nie polubiliśmy się, a raczej w trakcie jego użytkowania po prostu przestawałam go lubić. Jest to dość klasyczna spacerówka-parasolka, jedna z najpopularniejszych, ale nie jest to wózek doskonały. A szkoda. Jak zawsze czekam na Wasze opinie o Maclarenie, a domyślam się, że będzie ich wiele patrząc na to ile każdego dnia mijam ich na spacerze :)

Maclaren Techno XLR to wózek drugi po głębokim jaki kupiłam dla naszego dziecka. Chciałam klasyczną spacerówkę, najlepiej składaną w parasolkę, bo wydawało mi się to najwygodniejsze (teraz już wiem, że tak nie jest i że są wygodniejsze i mniejsze po złożeniu wózki chociażby mój ulubiony yoyo). Nie zależało mi na przekładanym siedzisku ani rączce, za to chciałam wózek, który będę mogła prowadzić ja (niska osoba), jak i Michał (wysoki). Tym się kierowałam wybierając wózek.

W dodatku przyznaję, że wpadałam w klasyczną pułapkę marketingową: „halo, skoro tyle osób ma maclarena to znaczy, że coś w tym musi być”, no i sama też go kupiłam :) Przynajmniej na spacerach po Londynie czułam się dobrze, bo tam Maclarenów (nie tylko XLR, ale też XT czy Quest) ze względu na pochodzenie (Maclareny są angielskimi wózkami) jest jeszcze więcej niż u nas :)

Nie chcę powiedzieć, że jest to wózek zły, mieliśmy go ponad pół roku, był z nami na wielu wyjazdach zagranicznych, przejechał setki kilometrów na spacerach, ale… ale nie jest idealny i ma sporo wad ( o tym za chwilę).

Pamiętam swój pierwszy spacer z Maclaren XLR. To była wczesna wiosna, wiało dość mocno. Wyjechała wózkiem i… bałam, że się wywróci. W porównaniu ze stabilnym Mutsy ten rachityczny, w moim odczuciu, stelaż po prostu bym jakiś taki niestabilny a budka przewiewna. Z czasem się do tego przyzwyczaiłam, ale na początku naprawdę mnie przerażał :)

Nasz Maclaren Techno XLR 2012
Nasz Maclaren Techno XLR 2012
A tu model z 2013 roku – kosz na zakupy ma mega
A tu model z 2013 roku – kosz na zakupy ma mega
Nasza pierwsza wyprawa Maclarenem – folia przeciwdeszczowa, długi daszek – na plus
Nasza pierwsza wyprawa Maclarenem – folia przeciwdeszczowa, długi daszek – na plus

Trochę teorii

XLR jest częścią grupy wózków określanych jako Maclaren Techno. Spośród nich XLR jest wózkiem największym, o najszerszym siedzisku. Podobny, choć trochę mniejszy jest Maclaren Techno XT.

No dobrze to teraz zalety i wady.

Zalety Maclarena XLR

Siedzisko rozkładane na płasko. To jeden z argumentów, który przemawiał za Maclarenem. Woziłam bowiem dziecko półroczne, które nadal bardzo dużo spało lub spędzało czas w pozycji półleżącej. Stąd to jest wielkim plusem.

Poza tym jest wygodne rozkładanie siedziska (nie na paski, ani jak w starszych modelach przed 2010 prowadnicami po bokach) z ustawieniem w 4 pozycjach. Przyznaję, że łatwo to chodzi i gdy potem przerzuciłam się na paskową regulację to trochę za tym tęskniłam.

Rączki z regulacją wysokości – fajne, bo może prowadzić i wysoka i niska osoba, choć w efekcie i tak były na jednej wysokości z lenistwa :) Ma to jednak też dużą wadę – one się chyboczą!

Co jednak trzeba przyznać Maclarenowi to to, że pozwala na duże obciążenie, niby 15 kg, ale ten sam wózek w USA jest do 29 kg. Podobno chodzi o przepisy, ale jeśli faktycznie stelaż wytrzymuje 29 kg to wielki respect. Zresztą na stelaż można mieć dożywotnią gwarancję po rejestracji.

Okienko w daszku – w mojej opcji (model 2012) okienko było cały czas odsłonięte i można podglądać malca, ale już u mojej siostry (model 2013) ma taką klapkę, więc to chyba nawet fajniejsze rozwiązanie.

Rozkładany podnóżek. Można podnóżek opuścić lub trzymać na równo z siedziskiem. Dla maleństwa fajne jest takie na równo z siedziskiem, dla starszego opuszczone, ale wtedy widać płytkość siedziska (patrz wady).

Za dużą budkę z możliwością przedłużenia należą się im brawa! Jest absolutnie mega długa dodatkowo rozsuwana, więc wiatr, deszcz, słońce – to nam nie straszne.

To jest dla mnie taka zagadka, mianowicie wkładka do wózka „ciepło-zimno” :) Wkładka jest dwustronna, ta bardziej pluszowa strona grzeje a materiałowa jest lepsza na lato. Początkowo myślałam, że to żart i nie wierzyłam, ale faktycznie na tej materiałowej stronie dziecko mniej się pociło… albo lepiej wchłaniało, za to pluszowa lepsza zdecydowanie na zimę.

Łatwe podbijanie wynikające z jego konstrukcji. Podbijanie, czyli wjazd na krawężniki :)

W zestawie jest też dodatkowa wkładka dla malutkich dzieci podtrzymująca głowę, ale nie wkładałabym do tego wózka noworodka. Niemniej wkładka może się przydać niewyrośniętemu półroczniakowi.

 Ani zaleta, ani wada

Amortyzacja niby jest, ale szału nie ma. Trudno porównywać parasolkę z terenowcem na pompowanych kołach to wiadomo, ale mam inny wózek na kołach takich zwykłych, który jest bardziej „miękki”. Ale ogólnie jak się jedzie to nie terkocze bardzo i jest dość cichy.

Waga wózka to blisko 8 kg z folią, moskitierą. Jeśli wózek ma być tylko na wyjścia to warto wziąć to pod uwagę i zerknąć chociażby na lżejszy XT.

Wady

To teraz wady, od tamtej pory miałam wiele wózków, na pewno w klasie wózków-parasolek jest niezły, ale ma kilka wad, które mogliby poprawić :)

Jedną z wad dla mnie było zapięcie pasów, jest tak skonstruowane, że początkowo nie umiałam go odpiąć. Potem podeszłam sposobem a nie siłą, ale jest ono niewygodne.

Kosz na zakupy. Tutaj pół na pół, bo moja wersja 2012 miała mały kosz, ale już od 2013 jest naprawdę duży kosz, do którego jest dostęp nie tylko z tyłu, ale i suwakiem z boku. W związku z tym kosz to zaleta dla modeli od 2013 w górę, a wada u starszych.

Koła są jak w wielu parasolkach, ale to że są podwójne wiele utrudnia, a na pewno utrudnia spacer po lesie (szyszki, które non stop włażą między kółka). Mam wygodniejsze wózki na pojedynczych kołach. No i absolutnie nie nadaje się na piach :) To przesądziło u nas o dalszej naszej przygodzie, bo jednak sporo podróżujemy, jeździmy, chodzimy na spacery itd.

Siedzisko jak krzesło. Ma dość płytkie siedzisko. Niby 36 cm, ale w moim odczuciu ono jest naprawdę mało wygodne i ze złożonym podnóżkiem wydaje się krótkie na głębokość. Moj Phil&Teds Verve (tak wiem inny rodzaj, trudno porównywać) według parametrów ma płytsze siedzisko a jednak dziecko siedzi stabilniej, głębiej. Absolutnie bez porównania.

Trzeba przyznać, że jest szerokie w Maclarenie (35 cm), ale tej płytkości nie mogę darować. Jak przesiedliśmy się do spacerówki to nie zwróciłam na to uwagi, dziecko miało pół roku, podnóżek rozłożony i wydawało mi się tyyyyyle miejsca. Ale kilka dni temu prowadziłam ponownie Maclarena z dwulatkiem na pokładzie, podnóżek był opuszczony i bez pasów bym się bała wieźć malucha bo miał właśnie jakoś płytko strasznie i jakoś napierał na te pasy.

Totalnie nieudany jest hamulec. Jest nożny, ale jakoś łatwo go skrzywić/rozchwiać, w efekcie jadąc lekko szurał nam o koło ten pałąk od hamulca albo trzeba było nacisnąć z obydwu stron by hamować. I tak jak rozmawiam z użytkownikami Maclarena to dość częsty przypadek z tym hamulcem. Bardzo mnie dziwi, że nie poprawili tego.

Rączki przez to, że są przedłużane to się trzęsą :) Dodatkowo w starszych modelach się łuszczą.

Jest dość długi po złożeniu, nam wchodził do auta wzdłuż, ale normalnie zajmuję całą szerokość w poprzek. Polecam przymierzyć do bagażnika, by potem nie kombinować :)

To już drobnostka, ale wyskakiwał mi materiał podnóżka przy składaniu wózka i było nierówno (trzeba było naciągać na stelaż ponownie).

Wywrotny. To już kwestia konstrukcji, tego się ie przeskoczy. Po prostu pamiętajcie by nie zostawiać torby na uchwycie wózka, gdy w środku nie ma pasażera. Okazuje się też, że wózek nie będzie się wywracać, gdy będzie pełen bagażnik (to tyczy się nowych po 2013, bo mój nawet pełen nie utrzymywał wózka i wózek leciał w tył).

Jak widzicie w mojej ocenie ma sporo wad, są rzeczy, które jak to zawsze bywa, dla jednych są wadą, dla innych zaletą. Jestem ciekawa jak Wy oceniacie ten wózek. Może to ułatwi zakup kolejnym osobom, bardziej świadomy zakup niż tylko podyktowany marketingowym szałem :)

Dla kogo Maclaren Techno XLR

  • Moim zdaniem na pewno dla miłośników spacerówek-parasolek, bo wiem, że niektórzy po prostu takie wózki lubią :)
  • Wypada też lepiej przy mniejszych niż większych dzieciach.
  • Dla osób, które jeżdżą komunikacją miejsca, bo łatwo się podbija i przez swoją pionową-pochyloną konstrukcję zajmuje w miarę niedużo miejsca w autobusie czy tramwaju.

To moje zdanie, ale jak zawsze jestem ciekawa Waszego :)

Jak kupować Maclarena XLR

Polecam Wam zerknąć na wózki używane, bo nowy jest z każdym rokiem mam wrażenie droższy (prawie 1600 zł), a używany w zależności od rocznika można mieć za mniej. Ale nie natnijcie się. Oto kilka różnic.

  • 2013 – większy kosz na zakupy, srebrny daszek z przodu, okienko z zamknięciem, lepsze rozkładanie budki, folia przeciwdeszczowa z drutem (zajmuje więcej miejsca).
  • 2012 – okienko przezroczyste (bez zamknięcia) i daszek na końcu również przezroczysty, mniejszy kosz za to lepsza folia w komplecie, bo bez drutu, jak od 2013
  • 2011 to trochę inny wygięty stelaż (wcześniejsze miały bardziej wywrotny podobno)
  • od 2010 oparcie opuszczane jest jedną ręką, wcześniej na szynach – trzeba dwóch rąk
  • chyba do 2009 (tu nie mam pewności) podnóżek był wysuwany a teraz jest składany dół
  • od 2008 są koła całe a nie z takimi jakby szprychami

Warto pytać sprzedających, w każdym razie ważne jest szczególnie to rozkładanie siedziska by jakiegoś starego na szynach nie kupić. No chyba, że komuś nie przeszkadza, ale wtedy nie warto za niego dużo płacić :)

I na koniec jeszcze trochę cyferek

Wózek złożony: 105 x 31 x 34 cm, a rozłożony: 110 x 42 x 80 cm i waga 7,5 kg. Siedzisko szerokość 35, wysokość 45 a głębokość 36 cm (ale to polecam przymierzyć, bo w moim odczuciu jest znacznie płytsze!).

Maclaren XLR
Maclaren XLR
Model z 2013 roku ma fajne okienko w budce – zamykane i wielki kosz
Model z 2013 roku ma fajne okienko w budce – zamykane i wielki kosz
Kola przednie można zablokować, nie są idealne.
Kola przednie można zablokować, nie są idealne.
Na rączkach można coś wieszać o ile jest towarzysz w środku
Na rączkach można coś wieszać o ile jest towarzysz w środku
Tutaj wózek ze mną – 160 wzrostu
Tutaj wózek ze mną – 160 wzrostu
I z Michałem – 190 cm wzorstu
I z Michałem – 190 cm wzorstu

 

Nie robiłam wtedy jeszcze tylu zdjęć wózków, ale tutaj widać, że budka jest nie tylko duża, ale też pojemna :) Zawsze tam wkładałam zakupy lub szparagły na cały dzień łażenia
Nie robiłam wtedy jeszcze tylu zdjęć wózków, ale tutaj widać, że budka jest nie tylko duża, ale też pojemna :) Zawsze tam wkładałam zakupy lub szparagły na cały dzień łażenia
Za to głębokość siedziska jest moim zdaniem bardzo, bardzo niewielka
Za to głębokość siedziska jest moim zdaniem bardzo, bardzo niewielka
To był moment gdy przestaliśmy lubić się z Maclarenem na poważnie. Absolutnie nie jeździ po lesie i piasku
To był moment gdy przestaliśmy lubić się z Maclarenem na poważnie. Absolutnie nie jeździ po lesie i piasku
A tutaj w ZOO. Tak naprawdę latem zamiast z budki, która jest długa, korzystaliśmy z dodatkowej parasolki, bo jednak pod budką było zbyt ciepło
A tutaj w ZOO. Tak naprawdę latem zamiast z budki, która jest długa, korzystaliśmy z dodatkowej parasolki, bo jednak pod budką było zbyt ciepło

To tyle, jestem ciekawa czy lubicie wózki parasolki, jak Wam się spisuje Maclaren? Czekam na Wasze opinie!

Komentarze:

tak szczerze to skad masz tyle wozkow? nie sadze ze co raz kupujesz nowe

Paulina

15.07.2014 23:05

Diana polecam używane – ja tak robię :) Kupuję a potem sprzedaję jeśli to nie TO. A Maclarena akurat miałam pół roku w 2013 roku jako pierwszą spacerówkę dla dziecka :)

Edyta

16.02.2015 11:48

Nie rozumiem tego pytania, co to kogo interesuje skąd autorka ma wózki. Ważnie, że świetnie je Pani opisuje i sprawia to Pani i czytającym radość. Sama jestem właścicielką kliku wózków i nie znoszę pytań o to czy mam znów nowy wózek, który to i ile ich mam. Bardzo lubię czytać Pani recenzje wózków, pozdrawiam

Natalia Hømpler

15.07.2014 21:14 Odpowiedz

Mamy xlr i każdemu polecam. Najważniejsze, że jest to jeden z nielicznych wózków dla osób wysokich ;)

brzydka jest…. jak 99% maców ;p

Wszystkie Maclareny sa dobre, my mieliśmy XLR a teraz na wakacje pozyczylismy Techno XT,jeszxze nie słyszałam zeby ktos na nie narzekał.

Paulina

16.07.2014 10:03

moim zdaniem są dobre, ale mają sporo wad. A powiedz jak w Twoim z hamulcem nie ociera o koło, dobrze działa?

My mamy Maclarena Techno XT i szczerze nie lubię tego wózka, kupiłam używany, a wyboru dokonałam w sumie z dwóch powodów – po pierwsze zależało mi na wózku z rozkładanym na płasko oparciem, a po drugie, dokładnie tak jak Ty pomyślałam „tyle osób nie może się mylić”, bo te wózki ma co druga osoba na ulicy…
no niestety ten wybór mocno mnie rozczarował, wózek sprawia wrażenie rozklekotanego, jakby się zaraz miał rozpaść, robi dużo hałasu, do koszyka na dole ciężko coś włożyć, szczególnie jak sobie zawiesimy jakąś wózkową torbę, trzeba ją odsunąć, potem odsunąć materiał i dopiero próbować coś upychać, po złożeniu też nie jest wózkiem najmniejszym, ciężko się go składa, hamulce po roku używania się zacinają, w ogóle sobie nie można z tym poradzić, rączki się brzydko złuszczyły, podobnie boczny napis na wózku, nie no pojazd jest zdecydowanie przereklamowany i czasem się zastanawiam czy spacerówka/parasolka za 200-300 zł ze Smyka nie byłaby podobna bądź lepsza. Cieszę się, że zdecydowałam się na używany, a nie nowy, bo bym sobie nie mogła darować tej kasy wydanej na nówkę.

Moim zdaniem maclaren ma swoje plusy i minusy chyba jak każdy wozek.
Plusy
duzy kosz pod wozkiem materialowy rok 2013 bardzo pojemny
Duzo miejsca dla dziecka szeroki wysoki
Rozkładany na plasko
Duza budka
Ogolnie wygodny dla dziecka
Dobrze sie podbija
Minusy
Zacina sie hamulec
Jest ciezki
Zajmuje bardzo duzo miejsca w samochodzie
W zime niemozna wybrac sie wozkiem na spacer bo staje dęba na sniegu tak samo na piasku
Jak mam duzo rzeczy i dziecko w srodku to czasem jestem niezle zmeczona pchajac go
Ja wybralam go ze wzgledu ze moje dziecko spalo w dzien tylko w wozku.ze wlasnie byl duzy.ze ma super kosz ale teraz z perspektywy chyba kupilabym inny…lubie go ale no wlasnie ma wady.

Mam „mały” problem..już byłam nastawiona na maclarena xt,a po tym artykule znów zaczęłam się zastanawiać..Potrzebuję spacerówkę-parasolkę – lekką (bo głównie na wyjazdy, w tym zagraniczne samolotem),ale jednocześnie wygodną dla Malucha ( taką,żeby dało się rozłożyć do pozycji leżącej), z dużą budką chroniącą od wiatru,deszczu i słońca oraz w miarę dobrą amortyzacją, tak żeby wózek dał radę w razie potrzeby przejechać po jakichś wertepach,lesie,piasku:> Mogłabyś coś zaproponować?:)

Anonim

22.08.2015 11:29

Witam jestem zdziwiona opinią autorki,i myślę że to jest jedna z naprawdę nie wielu negatywnych opinii. Sama używam od trzech lat McLarena xlr i xt na zmianę w zależności
od humoru i stwierdzam że jest to najlepszy i najbardziej komfortowy i funkcjonalny wózek.Przetestowałem dużo wózków bo lubię zmiany i tańsze i droższe i bardzo drogie i mogę śmiało powiedzieć ze jest to najlepsza parsolka i każdemu będę ją polecać moja córka ma obecnie 4 lata i nadal z wózka korzysta na wszelkich wyjazdach itd. Przede wszystkim wozek nie klekocze i nie chybocze się tak jak pisze autorka jest bardzo stabilny, ma świetną amortyzację, po piachu na plaży wystarczy pociągnąć go za sobą tyłem świetnie daje radę. Jak w każdej spacerowe typu parasolka można wozić siatki na uchwytami byle nie za ciężkie wiadomo ze jak zapakujesz po 10 kilo na każdą to wózek się wywruci (w instrukcji pisze ze od siatek jest kosz s nie rączki i to tyczy się każdej parasolke) Ja regularnie wożę dość ciężkie siatki i nigdy mi się nie wywrucił. jest stabilny i dobrze wyważony. Ma szerokie i wygodne siedzenie córka bardzo lubiła i nim spać. zima spokojnie mieści się w nim w grubym kombinezon i jeszcze przykryta kocykiem. Cala tapicerke i budke spokojnie piore w pralce .Takich opinie jak ta pani wystawiła nie powinno się czytać bo mam wrażenie ze reklamuje te wózki które sama sprzedaje w sklepie. gorąco polecam maclareny mogę przesłać zdjęcia mój wózek po prawie 4 latach jest w stanie idealnym tapicerka super żadnych plam nie przyjmuje w praniu wszystko schodzi.

Paulina

22.08.2015 21:41

Nawet nie wiedziałam, że ja mam sklep! Mam? :) Moje recenzje są niezależne, jest ich kilkadziesiąt na blogu, robię je bo dziesiątki tysięcy Czytelników ich oczekuje. Wypisuję wady i zalety. Jeśli dla Ciebie to nie są wady, super, podziel się opinią, ale nie obrażaj. Tyle. Wózek nie nadaje się na plaże, ale widziałam i ludzi, którzy noszą wózki na barana by wnieść je na plażę. Serio. Wózek ma konstrukcję, że może sie przechylić do tyłu, to jest plusem, bo łatwo się podbija, ale też minusem, bo bywa wywrotny, zwracam na to uwagę, bo ktoś, kto kupi jeden wózek może być nieświadomy. itd.
Cieszę się, że wózek się sprawdza u was, fajnie, ale powtórzę raz jeszcze, dla innych może to być nie do przeskoczenia.
Każdy ma wybór.

przesada. opinia jak o terenowym wozku na „glebokie” wody. A TO PRZECIEZ ZWYKLY WOZEK MIEJSKI! ZAZNACZAM MIEJSKI.
on po prostu nie nadaje sie na wyprawy na piaskowa plaze.
zwinny, maly, wygodny do spania, swietnie rozklada sie oparcie,duzy daszek, fajny spiwor czy oslona w komplecie, czyli w sam raz wszystko do miasta…
ja mam 180 cm wyosru i nie trafilam na lepszy wozek pod wzgledem wzrostu. zawxze musialam sie garbic do raczek… no i jeden mega minus na te raczki bo sie kleja .

atina

12.07.2015 09:20

sorry za literowki pisze na obcojezycznej klawiaturze

Ciekawi mnie od czego to zależy ze rączki się kleją mój po czterech latach użytkowania się nie klei mojej koleżanki tez nie. Co jakiś czas przy praniu wózka myje cały stelaż razem z rączkami i nic się nie dzieje może to była jakaś trafiona partia wózków.

Ale mam zagwozdkę! Wszędzie ochy i achy nad maclarenami, już się prawie zdecydowałam na XLR, a tu taka sobie recenzja. Fajnie opisałaś plusy i minusy, tylko teraz zastanawiam się czy te minusy są dla mnie znaczące czy do zniesienia :)

dla mnie to najlepsza spacverówka jaką miałam.Maclren techno xt. wszystko do zdjęcia i do prania przez to można mieć wózek zawsze czysty. świetne duże koła przez co się fajnie jedzie, skretny ale nie skreca sam :) kosz na dole dużo pomieści. Ja ten wózek kupiłam używany w 2010 roku na e bayu, po czym jeździła nim moja 1 córka , kolejno druga -jeździ nim nadal a ma 4,5 roku…wiem wiem duża dziewczyna ale jeszcze 4 mc pojeździ zanim pojdzie do przedszkola, wtedy wszystko się zmieni bo kupie sobie samochód i po zakupy będę smigała autem.Teraz wózek jest dla mnie tak przydtny ze jest nie do przecenienia. Siedzi w nim moja 16 kg córka, do tego na dole w koszu 5 litrowa woda(z zakupów) na rączkach siaty ciężkie…i tak wózek wytrzymał 6 lat (tylko u mnie) a był używany więc więcej, woził kilogramy, przejechał setki km i tydzień temu rozwaliło się koło ku mojej rozpaczy… kupiłam na szybko z braku kasy spacerówkę używaną za 60 zł i po dzisiejszym spacerze wyję do księżycu z tęsknoty za moim maclarenem! maclaren-duży, pojemny, lekki, skrętny, łatwy i przyjemny w prowadzeniu, duża budka, łatwo zakładanan folia przeciwdeszczowa, duże koła-podjezdza pod krawężniki bez problemu nie trzeba go nawet odrywać od podłoza, regulowane na wysokość rączki, tył rozkładany aż do pozycji leżącej, nawet na duże dziecko jest dobry..plusów jeszcze więcej na pewno bym znalazła. Minusy-zepsuł mi się hamulec, rączki się lepiły, zaczęły się łuszczyć i zerwałam, tą gumę po czym obleiłam taśmą do rowerów, folia przeciwdeszczowa powinna być cała z tej przezroczystej folii bo od połowy w dół ma materiał kt,óry jest wilgotny podczas ulewy i przemaka (opierał się mojej córce na kolanach i miała mokre spodnie. Wywrotny ale tylko jeśli dziecko nagle wstanie a my mamy siatki na rączkac może się wywrócić do tyłu ale z dzieckiem nie. Dziś sprzedałam tą nieszczęsną nowa spacerówkę i kupiłam na szybko używanego maclarena-jest niezastąpiony!

Jaki sposób znalazłaś na zapięcie w pasach? Mam ten wózek od wczoraj i nie mogłam dziecka dziś wydostać :P

Paulina

01.05.2016 17:24

Ja pasów w maclarenie nie znosiłam :) ale ogólnie z tego co pamiętam trzeba przede wszystkim od dołu nacisnąć, a nie tylko od góry, to naciśnięcie od spodu daje najlepszy efekt :)

Ja posiadam obecnie techno xt, ( tzn oddałam go już do reklamacji) jestem bardzo wymagająca, baaaardzo dużo podróżujemy, a w tygodniu kilka razy dziennie wychodzimy jeździmy składamy nosimy itp. Powiem tak obecne wózki mcl z 2015 , 2016 roku nie są godne uwagi dla wymagających, dla piszących o nich w samych superlatywach to współczuję oceny jakości, ale każdy ma to na ile sobie zapracowal i nie stać go ani nigdy nie używał dobrych jakościowo rzeczy. Mowie tu o piszacych bzdury. Może wózki z roku 2013 i wcześniej.. były stabilniejsze, bardziej wzmocnione co dziś tego unikają by mieć lepsza wagę niż konkurencja… nie chybotaly jak obecnie, plastiki, mechanizmy podnoszące oparcie były lepsze jakosciowo , zaczepy , nie ruszajace sie rączki, farba na raczkach, juz nie mowie o materiale który po rozlozeniu wozka wyjetego z samochodu, zwlaszcza kilka razy dziennie wyglada jak krowie z gardla. O hamulcu który czasem ociera koło i o kołach które czasem piszczą skrzypia. Ciezko chodzacy mechanizm zapinania pasow jak na takie rozwiazanie. Brudzenie budki kołami przy zlozonej parasolce, oraz kilka innych rzeczy. Moze, ale aktualnie właśnie to wszystko jest dla mnie wada, choć na spacer po galeri czy po parku z płaskim asfaltem wózek sprawuje się świetnie jak jest już rozlozony i też go bardzo lubie…do spania bo to jedna duża zaleta ;) choc po dluzszej chwili przy prostym oparciu siedzace dziecko zjezdza i wypada z wozka bez zapietych pasow ;/ bo podnozek regulowany tez lubi opadac gdyz mechanizm czasem puszcza i dziecko jest przed wozkiem…. ( zdarzylo mi sie raz) bo wystarczy jeden ruch dziecka ;/ kolor jest najpiękniejszy i baaardzo zwraca uwagę ;) mam champagne. Ale ja nie kupiłam wózka na pokaz jak większość ” zachwalajacych” stać mnie na dużo droższe jak i tansze lepsze parasolki, sprawdziłam kilka – obecnie dwie jedna połowę tańsza druga dwa razy droższa. Niestety z korzyścią na tamte… maclaren to już nie ten co kiedyś i jest mocno przereklamowany ale Ci co lubią pokazowe i nie maja pojecia o czym pisza ( w mojej ocenie jakosc przedmiotu niektorych wypowiedzi sie mocno rozni od takiej ktora ja preferuje). Ale inni jedza gowno a ja dobre jedzenie…dlatego jedni beda zachwalac a inni wybiora dobra jakosc ;) nawet nie wiedzą że już dawno są lepsze dobre markowe i nie markowe wózki Ogólnie jeździłam ale nie spełniało to moich oczekiwań jak obecne wozki które mam – jeden dla dziadków drugi dla nas. Moja ocena jest preferencja jakości, gustu jak i intensywnego użytkowania w różnych warunkach. Oczywiście są granice bo wkoncu to parasolka a nie pompowany kombajn ;) A że zajmuje się jakością i podobnymi rzeczami na codzień to tymbardziej daje swoją opinię i potwierdzam wypowiedź autorki o realnej ocenie wozka. W sklepie każdy wózek jest dobry , żaden idealny. Dlatego polecam dla bardzo mało wymagających ;)

Dodaj komentarz: