Jane Muum Reverse – spacerówka uniwersalna

, komentarze: 39

Jane Muum Reverse – spacerówka uniwersalna

Z tym wózkiem mam pewien kłopot. W ogóle mi się nie podoba, a jednocześnie cały czas jest u nas w użyciu. Jane Muum Reverse to jakiś taki uniwersalny wózek, któremu choć znajduję wady to nadal go lubię.

Obecnie mam dwa wózki (poczytaj o moich wózkach), co jak na wózkomaniaczkę uważam, że to mało. Po części dlatego, że co raz mniej korzystamy z wózka, a po drugie bo co raz mniej fajnych wózków czeka na testowanie :) Tak czy tak obecnie mam Babyzen Yoyo oraz Jane Muum Reverse.

Jane Muum Reverse dwa razy wystawiałam już na sprzedaż, ale w efekcie cały czas z niego korzystam i jakoś mi tak szkoda się go pozbywać. Stąd dzisiaj pora na recenzję. Jak zawsze z plusami i minusami.

Jeszcze słowem wstępu. Jane wymawiamy NIE „dżejn”, a „hane”, bo to hiszpański wózek :)

Jane Muum
Jane Muum
Jane Muum
Jane Muum
A to zima :)
A to zima :)

Plusy

Zwrotny. To jego wielki plus, bo mimo niezłych gabarytów jest nieziemsko zwrotny, szczerze mówiąc jest świetny w prowadzeniu. Jedną ręką wystarczy popchnąć i jedzie sam. Jako, że często korzystam z dostawki do wózka to lekkość prowadzenia stała się dla mnie priorytetem i nawet w porównaniu do mojego cudownego, kompaktowego Babyzen Yoyo to uczciwe powiem, że Jane jedzie lepiej.

Podbijanie to kolejny plus, krawężniki, podjazdy to nie jest problem. Po prostu wjeżdża.

Rozkładane siedzisko do pozycji leżącej i ta regulacja jest z tyłu poprzez taki uchwyt w skorupie, co jest szybsze niż regulacja na pasek. I to jest naprawdę całkiem fajna pozycja do leżenia, a dodatkowo siedzisko jest dość obudowane, więc dziecko ma taką swoją łupinkę. Podobną, jak w siedziskach kubełkowych, ale jednak z klasycznym rozkładaniem.

No i rozkładany podnóżek! Zdecydowanie powiększa pozycję do spania i zwiększa komfort jazdy. Rozkładam zawsze, gdy mój roczniak zaśnie w wózku, ma wtedy naprawdę bardzo wygodnie. Przynajmniej sądząc po tym, jak długo śpi :)

Siedzisko można ustawić w obydwie strony, czyli i z kierunkiem jazdy i do rodzica. Sama obracałam wiele razy siedzisko z dzieckiem i jest to wykonalne.

Duży kosz na zakupy to kolejny atut i rzecz, za którą lubię ten wózek. Mogę iść na spore zakupy nie martwiąc się o miejsce pod wózkiem.

Koła są piankowe, bardzo lekkie, ale dobrze radzą sobie w terenie. Tutaj jestem zaskoczona, bo zazwyczaj piankowe koła nie dają rady na śniegu czy piasku, a te dają. Nie wiem czemu, ale ani śnieg, ani piasek nie są przeszkodą dla tego wózka. Może to ta lekkość.

Wózek jest lekki. Muszę go zważyć czy faktycznie tyle waży, ale producent podaję wagę 6,6 kg. To bardzo niewiele, jak na tak duży wózek.

Wózek można złożyć razem z siedziskiem, gdy to ustawione jest przodem do rodzica. Składa się całkiem przyzwoicie.

Pałąk! Tak, jest i to fajny, odpinany, odginany, w dodatku ze zdejmowanym pokrowcem :)

Regulowana rączka tzw. łamana, czyli można dostosować wysokość do rodzica.

Ani plus, ani minus

Hamulec. W najnowszej wersji hamulec jest nożny, w mojej wersji hamulec jest ręczny. Działa sprawnie, jest dość wygodny, ale do odblokowania używam raczej dwóch rąk. To taki detal, ale wspominam o tym.

Minusy

Niewielka budka. No i klops, to największy minus tego wózka. Budka jest niewielka, może nie mała, ale takie wózki, jak Bugaboo Cameleon v3 czy Baby Jogger City mini gt rozpieszczają wielkością budy. Chroni od wiatru, deszczu, ale już od słońca nie. Poza tym jest z takiego dziwnego materiału, który się brudzi. Można parasolke, osłonki, ale uprzedzam jest nieduża. U nas w zasadzie już z budki nie korzystamy, jest latem kapelusz, a zimą czapka, ale…

Pasy. Nie lubię łączyć pasów i wsuwać w element spinający. Nic na to nie poradzę ;)

Jane Muum na plaży
Jane Muum na plaży
Siedzisko ustawione „do pionu”
Siedzisko ustawione „do pionu”
Kosz na zakupy
Kosz na zakupy
Starsze dziecko 2,5 letnie w wózku
Starsze dziecko 2,5 letnie w wózku
Nadal jeszcze ma miejsce do budki
Nadal jeszcze ma miejsce do budki
Tak prezentuje się wózek
Tak prezentuje się wózek
I profil
I profil
Hamulec
Hamulec
Obrazek na rozbawienie :) Dwójka dziecki zmęczonych kupowaniem letnich butów :)
Obrazek na rozbawienie :) Dwójka dziecki zmęczonych kupowaniem letnich butów :)

Jak kupić Jane Muum

Nowy wózek w wersji spacerowej to koszt ok. 1100 zł, w wersji z gondolą 1600 zł. Nieźle, jak za normalny wózek, dobrze wykonany, lekki (w przeciwieństwie do wielu ważących 13-14 kg!).

Dla kogo Jane Muum?

Wózek jest dość uniwersalny, bez pazura, za to lekki w prowadzeniu. Jeśli macie drugie dziecko, chcecie dołączyć dostawkę, prowadzicie jedną ręką, chodzicie na spacery po piasku, ale też po mieście, a chcecie lekki wózek, a nie czołg i jeszcze rozsądnie zapłacić to to niezły wybór.

A Wam jak się podoba?

Jane Muum
Jane Muum

Komentarze:

Wożę w nim już drugie dziecko. Jesienią, zimą, wiosną go kocham, latem niestety strasznie mnie wkurza ta mała budka.
6,6kg waży sam stelaż z kołami. Siedzisko/gondola to ok. 3kg.

Paulina

08.06.2015 09:09

Właśnie tam mi się wydawało, że to sam stelaż, ale i tak jest jakiś lekki mimo wszystko.

Mama Pana Adama

08.06.2015 13:08

Zastanawiałam się kiedyś na nim, ale ta budka… Dla mnie w wózku spacerowym liczy się przede wszystkim buda stąd u nas Armadillo.

Dorota

10.07.2016 12:26

Jestem szczęśliwą posiadaczką muuma.Najnowsza wersja, z 2016 roku posiada bardzo dużą rozkladaną budę zarówno w spacerówce jak i gondoli oraz hamulec nożny a nie ręczny jak w poprzedniej wersji.porządnie wykonany, bardzo skrętny i bardzo dobrze wygląda. Nowa budka dodaje mu oryginalności bo ta poprzednia byla malutka jakaś niewyględna z mężem jestesmy zachwyceni tym wózkiem. No i jeszcze dodam o skladanej gondoli! Przy czestych wyjazdach i malym bagażniku polecam jak najbardziej!

Zgadzam się z opiniami i nawet duzo lepszy od bugaboo cameleon którego miałam na ręki ale musiałam sprzedać jane z powodu małej budki.

Paulina

08.06.2015 12:05

Cameleon moim zdaniem jednak jest klasę wyżej ;-)

Paulino, czy masz może w planach przeprowadzenie testu różnych przyczepek rowerowych z funkcją wózka? Przymierzamy się do zakupu i przydałaby się nam czyjaś opinia, a Ty lubisz testować :)

Paulina

08.06.2015 09:09

Magdalena bardzo bym chciała, ale póki co mam na koncie jedną :) więc to za mało na wydawanie opinii

Widać, że fajny wózek choć ta buda jest koszmarnie mała. Choć dla wiercącego się, chcącego wszystko widzieć i wiedzieć co się dzieje dookoła dziecka, to może nawet na plus :)

Paulina

08.06.2015 09:08

Przy takim roczniaku nie ma to takiego znaczenia, ale jak zaśnie to jednak chciałabym go skryć, tego wtedy brakuje.

Wózek wygląda przyzwoicie, ale mnie bardziej zaskoczyło jak Twojemu starszakowi ściemniały włosy ! Pamiętam jak pytałam po kim ma takie jasne włosy (zdj było wtedy z promocji książki chyba) a teraz.. Szok ;) Ale słodziaśnie wyglądają razem… :)

Paulina

08.06.2015 12:03

Ja byłam w dzieciństwie blondynką, ahhhh mieć znowu takie anielskie blond włosy – marzenie! :)

natalia

08.06.2015 18:50

Pamietam ze tak wlasnie napisalas ;) ale teraz nie wyobrazam sobie ciebie w takim bladzie ;p mnie najbardziej podobalas sie w rudosciach ;)

Nasz maluszek jeździ w Jane Muum i dla mnie wózek jest rewelacyjny, ale zgadzam się z opinia o budce. Chyba mało które dziecko lubi jak mu słońce świeci po oczach ;) Nasz mały bardzo tego nie lubi. Wózek dobrze daje radę na śniegu, piasku czy wertepach. Fajna jest też gondola do tego wózka. Jest lekka i można ją złożyć na płasko. I nasz 75 cm półroczniak jeszcze się w niej mieścił. Jestem zadowolona, choć nie mam takiego doświadczenia z wózkami jak ty, ale ten wózek polecam.

Na ostatnim zdjęciu gdzie dwójka siedzi razem to moje dzieci tak samo siedziały (tylko obok siebie) w baby design sprint. Wiem – wózek taki sobie ale akurat w tym się sprawdzał.

Uzywałam go w roku 2012, byl wtedy czysta nowoscia , nie bylo o nim wiele opini, byłam zadowolona, mi akurat pasy w nim nie przeszkadzały, za to niestety faktycznie buda jest mała, w sumie nie ma to znaczenia przy pozycji siedzacej w spacerowce, jednak jak oparcie jest całkiem rozlozone budka jest wogole nie uzyteczna, spacerowka jest duza i bardzo komfortowa dla dziecka, dwulatka spała w najlepsze po 2-3 godziny.
Dla mnie wozek byl idealny naprawde fajny, uwazam ze firma jane jest ogolnie malo doceniana, bo wozki maja swietne (jezdzilam tez jane riderem)
Teraz stje przed kolejnym wyborem wozka i chyba padnie na cameleona 3 , moze joolz?

a kiedy recenzja Cybex Priam ? ja właśnie zastanawiam się nad nim albo nad Joolz :-) pozdrawiam serdecznie ?

Witam. Jestem obecnie na etapie poszukiwania wózka. Szukam tylko gondoli za niewielką cenę bo ważniejsza jest dla mnie spacerówka. Przy pierwszym dziecku kupiłam 3 w 1 i szybko kupiłam nową spacerówkę. Mam okazję kupić gondolę transporter Jane Slalom. Niestety opinii jak na lekarstwo. Czy to ten sam producent? Może ktoś używał takiej wersji głębokiej lub poleci coś sensownego? Będę bardzo wdzięczna za każdą opinię.

Dziewczęta,

Przymierzam się do zakupu Jane Muum Reverse, ale wydaje mi się, że nowa kolekcja ma jeszcze mniejszą/krótszą budkę w spacerówce? Czy macie jakieś doświadczenia/informacje w tej kwestii? Dzięki i pozdrawiam gorąco!

Paulina

30.07.2015 09:22

Wydaje mi się, że ma taką samą :) jakby co, ja swoją sprzedaję lada dzień :)

Natalia

20.09.2015 17:36

Hej, mam nowego Jane Muum 2015 i budka w spacerówce jest mega duża, na zdjęciach krążących po internecie a nawet na stronie producenta tego nie widać, bo jest wyjątkowo duża, tak że niemal zakrywa całe siedzisko. Ja mam z kolei inny problem z tym wózkiem – strasznie skrzypi mi stelaż przy nawet niewielkich dziurach w chodniku… i już mam ochotę się go pozbyć choć używam dopiero 3 miesiące…

Sprzedajesz? Naprawde? Czy to tylko trzecie podejscie?:) Paulina, a powiedz proszę (bo to nasze pierwsza doświadczenia), czy Jane Muum nadawać sie będzie dla niemowlaka październikowego(z gondola Micro)? Jakos bardzo ufamy Twojej opinii, a od wyborów juz bólu glowy dostaje!!!
Dzieki i pozdrawiam!:)

Paulina

01.08.2015 08:56

Sprzedaję :) gondoli nie mam, ona ma 74 cm długości, to więcej niż taka, którą miałam na początku, nie jest źle, szału nie ma, ale do wiosny powinniście dać radę :) Cameleon, wzór wózków ma 76 cm :)
Jakby co będę wystawiać, jest już uprany, mam zrobione zdjęcia, jeśli chciałabyś zobaczyć to pisz :)

Dzieki wielki za opinie! Podzwonilam troche po sklepach i okazuje sie, ze spacerowka w wersji 2015 ma poprawiona budkę (mozna ja prawie dwukrotnie poglebic). W takiej sytuacji pewnie będziemy probowac kupic juz nowa wersje..ale jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!
Pozdrawiam,
Paulina.

Ja chętnie kupię. Jestem w 35 tygodniu ciąży i mam starszego maluszka 20 miesięcy – muszę teraz coś dla niego zorganizować. Obecną spacerówkę muszę przerobić na gondolę. Jak maluszek „mniejszy” będzie już troszkę większy to starszego chcę podwozić na dostawce, a pisałaś że z dostawką daje świetnie radę.

Witaj Paulino :) Mam pytanie, co do ruchomych części w stelażu Muum’a. U mnie ta część, na której jest rączka jest z pewnym luzem. Jest to zauważalne nie przy pchaniu, ale np. gdy chcemy wózek przestawić unosząc tylne koła. Czyli, nie gdy naciskamy rączkę na dół, tylko łapiemy wózek za rączkę i podnosimy „rączkę” – ramę do góry. Czy tak ma być w Muum, taki luz?( Bugaboosy Cameloosy też chyba coś takiego mają).

Witajcie drogie Panie. Od pewnego czasu sporo czytam o wózkach i wcale nie mniej oglądam od kiedy moja Żona jest w ciąży. Jesteśmy bardzo aktywnymi ludźmi i sporo podróżujemy, z tego powodu buszujemy po forach, allegro i komisach w poszukiwaniu raczej lekkiego wózka 3w1, który będzie sobie radził w terenie i spokojnie zmieści się w bagażniku hatchbacka.
Jesteśmy zdecydowani na używkę ponieważ należymy do tych, którzy uważają, że coś takiego jak wózek nie jest warte więcej niż 1000 zł a ceny są niestety sztucznie pompowane przez rynek, ale nie o tym chciałem.
Po naprawdę dogłębnym zbadaniu ofert w naszym przedziale cenowym z radością trafiliśmy na ten artykuł opisujący Jane Muum. Wow! pomyśleliśmy, w końcu coś naprawdę kompaktowego, lekkiego i za w miarę przystępną cenę (oczywiście używany).
Hmmm… nie wiem jak to najbardziej obrazowo ująć ale po obejrzeniu czterech egzemplarzy stwierdzam, że ten wózek nadaje się co najwyżej na wystawę sklepu. Żaden, naprawdę żaden wózek jaki widzieliśmy do tej pory (a widzieliśmy sporo) nie był tak chybotliwy i rachityczny jak Muum. Dodatkowo wszystkie cztery egzemplarze miały hamulce działające tylko w jednym kole a materiał na budce był przetarty w dwóch z nich (wszystkie wózki miały mniej niż dwa lata). Ten materiał naprawdę nie wzbudził mojego zaufania, coś w stylu softhell tyle że bardzo cienki, jak bielizna termoaktywna na narty, nie wierzę że jest wodoodporny.
Z naszych przemyśleń co do tego wózka to w zasadzie tyle, pozostaje tylko pytanie czym kierują się rodzice polecający go? Pytanie otwarte.
P.S czy jesteście w stanie polecić coś lekkiego,kompaktowego na dużych kołach co nie jest baby joggerem czyli nie kosztuje więcej niż 1K za używkę 2w1?
Pozdrawiam.

Paulina

22.02.2016 21:36

O wózkach 3w1 poczytaj tutaj http://domowa.tv/wady-wozkow-3w1-wielofunkcyjnych/ polecam :)
o wyborze fotelika koniecznie tutaj: http://domowa.tv/kategoria/ciaza-i-macierzynstwo/foteliki-samochodowe/
co do cen niekoniecznie się zgodzę, po przetestowaniu kilkudziesięciu wózków widzę wyraźnie jakość materiałów, trwałość i to jak wózek wygląda po kilku latach.
Jak szukacie czegoś fajnego to zerknijcie na wózek valco baby snap 4 nowy nie jest najdroższy, a ma wiele udanych rzeczy.
Musicie sobie odpowiedzieć na czym wam zależy, czy tylko na cenie i wielkości w bagażniku czy na czymś jeszcze. Co znaczy chwiejny, czy prowadziliście jakimś wózkiem dziecko?
Myślę, że każdy ma inne potrzeby, jeśli nakreślicie swoje to może latwiej mi będzie coś zasugerować.

W kwestii cen, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że jeśli chodzi o wózki z dobrych materiałów, niezawodne, „długowieczne” i solidne to trzeba zapłacić sporą sumę. 2-4 tys. I myślę, że tutaj należy sobie odpowiedzieć na pytanie: czym jest wózek dziecięcy? To nie są żadne zaawansowane technologie ani materiały typu tytan, czy poliwęglan. W najlepszym wypadku aluminiowa konstrukcja, kilka łożysk, opony takielub inne, zatrzaski, mateiały, trochę plastiku, lakier, linki stalowe kilka innych drobiazgów i to wszystko. To naprawdę nie jest warte tyle pieniędzy. Za 3 tys. można kupić używany samochód, albo WYCZYNOWY rower, a to jest zaawansowana technika, przynajmniej w porównaniu z wózkami. Chodzi mi o to że świat trochę zwariował, a producenci korzystają z tego, że na dziecku się nie oszczędza. Ja oczywiście biorę to na klatę, bo świata nie zmienię, ale ubaw mam po pachy jak widzę ludzi z wózkami za takie pieniądze. Ostatnio oglądałem tę Jane Muum u pani, której mąż chwalił się, że „jutro jedzie do Wrocławia (z Warszawy :-))po nową Versę w jakimś srebrnym kolorze który jest ponoć tylko w kilku Versach w Europie. No dobrze, szanuję wybór, ale ja mam raczej inne priorytety w życiu.
Ok żeby się tu już nie wypłakiwać. Dzięki za sugestie. Ten valco to chyba tylko spacerówka? a my szukamy czegoś 2w1 lub 3w1 ale tylko z jeśli ma fotelik MaxiCosi. Szczerze przyznam i proszę bez żadnych śmiechów :-), że jak na razie w naszym budżecie najlepiej wypadają dwa modele (niestety polskich) wózków „częstochowskich”: BabyDesign Lupo i Jedo Nevo. Bywają egzemplarze z wzmocnionymi materiałami i są w miarę małe po złożeniu. Minus to nieststy waga, ale tego chyba nie przeskoczymy.
Aha pytałaś o chybotliwość Muuma. Bardzo ale to bardzo duże luzy rękojeści (czy jak to się nazywa) które powodują, że nawet najmniejszy ruch buja całą budą piekielnie, nawet jak jest przypięta paskami. Ten luz jest pewnie dlatego, że wózek nie ma w ogóle amortyzacji i żeby móc jednak coś tam pobujać, no ale bez przesady, nie aż tak.
Dwa wózki, o których wspomniałem wyżej ja.koś sobie z tym poradziły, sztywne ale pobujać można bo jest miękkie zawiedzenie. Będę wdzięczny jeśli masz jeszcze jakieś pomysły.

Paulina

22.02.2016 23:18

Waga wózka ma znaczenie, bo gdy dziecko waży 4 kg to pikuś, ale gdy waży 12 kg to nie jest już tak łatwo :) te wymienione wózki są duże po złożeniu no i wydaje mi się, że podjęliście decyzję. Zastanowiłabym się tylko czemu te spacerówki 3w1 cy 2w1 tak chętnie rodzice potem zmieniają na lżejsze parasolki :)
Fotelik polecam dobrać do auta, serio polecam serię wpisów zalinkowanych przeze mnie.

Nic z tych rzeczy, jeszcze nie podjęliśmy decyzji. Mamy jeszcze kilka tygodni. Podałem te dwa przykłady głównie dlatego, że jak na razie nie trafiliśmy na nic lepszego z dużymi kołami, w miarę kompaktowego i w tym przedziale cenowym, serio.
W zasadzie cały czas w tym temacie jestem „głupi” jak na początku, bo zawsze jest jakiś, poważny minus. Jak znajdziemy coś lekkiego to znowu kółka (przednie) małe i nie nadaje się w teren. Jak coś w teren to za to strasznie ciężki. Jak lekki i z dużymi kółkami to cholernie drogi.
Ostatnio widzieliśmy na przykład Coletto Marco polo (cena na prawdę przystępna), wózek raczej z tych „sprytnych”, wszystko wyglądało świetnie dopóki nie wyjechaliśmy nim na zwykły trawnik i przednie małe kółka wpadały i blokowały się w nawet niewielkich dołkach. A jak znam siebie to nie będę się przechadzał z dzieckiem po hollywood boulevard tylko raczej przejedziemy kampinos wzdłuż i w szerz albo zabiorę go na wycieczkę plażą z Grzybowa do Dźwirzyna (niezależnie od tego czy to gondola czy spacerówka)
Nie jest łatwo :-)

Marta

28.04.2016 21:46

Andrzeju, wpadłam na ten blog przypadkiem i może Cię zainteresuje, choć pewnie już po fakcie. Osobiście zakupiłam używany Mountain Buggy Terrain (do biegania), dokładnie za 950zł. To akurat jest duży wózek i ciężki do składania i ciągłego wożenia. Ale jego odpowiednik Urban Jungle jest wersję o mniejszych kołach i lżejszy. Te wózki według mnie są nie do zajechania. Solidna konstrukcja, pompowane koła (trójkołowce), płyną, a nie tylko jadą. NIe wiem jaki jest Twój stosunek do „trójkołowców”, ja nie przepadam, a te wózki skradły moje serce. Oczywiście nowa wersja jest dużo bardziej ulepszona, z mnóstwem bajerów i oczywiście kosmiczną ceną. Ale możesz mieć spacerówkę, 2in1 albo 3in1. Powodzenia :)

hej Andrzej! To ja jestem „tą żoną”, co „chorowała na srebrną Versę” :) Trochę nie do końca napisałeś, co wiedziałeś ;) Mąż nie jechał po Verse i kupowaliśmy UŻYWANY!!! Fakt, że BJ nie są tanie, ale uwież mi, że warte ceny. Czasami lepiej nieco dopłacić i potem nie żałować. Z reguły trudno zakończyć jazdę wózkową od początku do końca z jednym wózkiem! Ja miałam upatrzony używany Roana 3 w 1 za 400 zł i co? czekaliśmy dwa tyg. na wózeczek, bo sprzedający woleli go przez znajomego podesłać. Po dwóch tyg. Pan zadzwonił z info, że „żona cofała auto w garażu i go zmiażdżyła”. Żal był, już mieliśmy dopłacić i za 800 zł kupić nówkę 2w1 i wtedy przypomniała mi się Versa (tak, był to rodzaj marzenia od kilku lat, ale zdecydowanie za drogi). Budżet nam się ostatecznie na wózek powiększył i stwierdziłam, że jednak kupię Versę (zwłaszcza, że już nie jest produkowana i może nie być okazji). Jak Paulina przerobiłam już sporo wózków i akurat BJ z czystym sumieniem mogę polecić. Z polskich Roana np. Maritę, czy Jedo np. Bartatinę (klasyki) można kupić za niewielkie pieniądze. Są ciężkie, to fakt, ale dobrej jakości, składają się – opuszczają z gondolą i świetnie amortyzują. Może kupcie tanią wersję gondolową na pół roku za np. 150-200 zł, a potem lżejszą spacerówkę np. Snapa, Britaxa, BJCM gt za ok. 800zł. PS. Nie ma wózków idealnych i zazwyczaj z czegoś trzeba zrezygnować. PS.2 i Andrzeju uwierz, że też mam w życiu ważniejsze priorytety :P ale wózek źle dobrany może się stać Waszym wrogiem przez trzy następne lata (zwłaszcza, jeśli nie zamierzacie kupować kolejnego). PS 3. hamulec działa, wystarczyło go przedmuchać (za długo stał nieużywany). Patrz sms od męża :P Pozdrawiam!

Już od miesiąca szukam wózka i nadal nie mogę się zdecydować. Mieszkam blisko lasu, zastanawiam się, czy wózek Jane się sprawdzi. Zależy mi przede wszystkim na tym, by był lekki i łatwo się składał do jak najmniejszych rozmiarów oraz, by dało nim się bez problemu jeździć po leśnych, dosyć równych drogach, piasku, trawie. Wciąż słyszę, że najlepsze są dmuchane koła. Ktoś polecił wózki Lonex, że są lekkie, idealne na każdy teren, mają pompowane koła, gondole wypina się jedną ręką. Mój narzeczony został już tak zbałamucony przez sprzedawczynię w sklepie, że o innym wózku niż Loonex nie chce słyszeć. Ale ja uważam, że te wózki są tandetne, w ogóle mi się nie podobają. Szukam czegoś do 2 tys złotych, wózek musi być koniecznie nowy. Czy Jane Muum Reverse będzie dobrym rozwiązaniem? Proszę o pomoc :)

Do lasu to jednak coś innego bym polecała :)/jeśli o mnie chodzi/

A wg mnie muum sie sprawdzi , ja jeżdże po lesie i nie narzekam , a wózek bardzo sobie chwale

Dzień dobry
Znalazłam informacje, że wysokośc oparcia ma tylko 41 cm, czy to prawda? Zastanawiam się czy faktycznie taki dwulatek np mialby wygodnie. Chcę kupić spacerówkę dla córki, która ma 11 miesięcy, ale taką która posłuży nam już do odwózkowania i nie wiemczy wybrać bee czy jane muum? Proszę o odpowiedź

Dziękujemy za recenzje my z żona od 20lat jeździmy wózkiem z lidla i tez daje radę

Dodaj komentarz: