Euro trip 2017: dzień 5 Jesolo, Rawenna i zmiana planów

Euro trip 2017: dzień 5 Jesolo, Rawenna i zmiana planów

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 2 komentarze

Plan był taki: siedzimy nad morzem i się lenimy. Ale plany są po to by je zmienić :)

Dodaję też film :)

Dzień 5

Mamy leniwy poranek, ale wiemy, że musimy do 12:00 stąd wyjechać. Zjeżdżają nowe tłumy ludzi i to nas przekonuje, że musimy opuścić okolice Jesolo i szukać miejsca gdzieś indziej. Zgodnie z planem miała być teraz Garda, ale tak bardzo chcemy pobyczyć się nad morzem, że jedziemy w zupełnie innym kierunku.

Wybieramy miasteczko, w którym byliśmy 6 lat temu podczas naszej podróży po Europie. Trochę sentymentalnie, bardzo miło to miejsce wspominamy. Odległość spora, ponad 400 km, to dużo. Ale mamy nowy system jazdy. Jedziemy połowę trasy około południa, dzieci zasypiają, a postój wypada na obiad. Przy okazji chcemy zobaczyć Rawenne. A potem dzieci po kąpieli, w piżamkach pójdą do fotelików i jeszcze my zrobimy te godzine-połtorej by dotrzeć na miejsce. Plan jest dobry, jedziemy zatem do Rawenny.

Do Rawenny docieramy zgodnie z planem. Dzięki naszej aplikacji bez problemu trafiamy na parking i idziemy w stronę zabytkowej części miasta. W końcu udaje nam się kupić włoskie lody! Przypadkiem trafiamy do lodziarni polecanej przez TripAdvisor. Lody są pyszne! Orzechowe – omnomnom! Dzieci zachwycone, my również ;)

Idziemy do salonu Winda by w końcu kupić karty i mieć internet, bo ogólnie na Wi-Fi nie ma co liczyć. Trochę przepłacamy, ale udało się przed zamknięciem (to już sukces, bo we Włoszech prócz siesty są jeszcze dziwne godziny otwarcia)!

Potem zamiast podziwiać tutejsze mozaiki to my idziemy na pizzę do ręki i chodzimy w zasadzie bez celu, po prostu rozkoszujemy się włoskim klimatem.

Po 20:00 wracamy na parking, mycie, zęby i dzieci w piżamkach wskakują do fotelików. Jedziemy. Docieramy do Marcelli i kierujemy się na parking, który kojarzymy sprzed 6 lat. I co widzimy? Właśnie zaczęli tu coś budować! Szukanie kolejnego miasteczka nie jest takie proste, na szczęście cofamy się na parking, który mijaliśmy po drodze. Stoją tu kampery więc zostajemy :) rano się okaże, że w oddali widać morze, wprost z naszej szoferki!

Jedziemy do Rawenny
Jedziemy do Rawenny
Idziemy z nawigacją do centrum
Idziemy z nawigacją do centrum
Lodziarnia
Lodziarnia
Rawenna :)
Rawenna :)
Pizza do ręki
Pizza do ręki
Włochy poznasz po tym, że na stacji benzynowej możesz wybierać w serach
Włochy poznasz po tym, że na stacji benzynowej możesz wybierać w serach

Komentarze:

Super wyprawa!! A co robicie, żeby uatrakcyjnić podróż dzieciom? Chodzi mi i o drogę i o poszczególne miasta (jak jest morze, to wiadomo, ale jednak czasem chyba po prostu włóczycie się po mieście?).

Moze nie na temat… ale nie moge sie ppwstrzymac….! Przesliczna sukienka!

Dodaj komentarz: