Szukaj
Generic filters

Tag: pamiętnik eurotrip 2017

Jezioro Cavazzo

Euro Trip 2017: dzień 21 jezioro Cavazzo

Nie wiem, jak to się stało, ale coś źle policzyłam i okazuje się, że mamy jeszcze jeden dzień 🙂 Mieliśmy już dzisiaj ruszać w stronę Wiednia, a tutaj rano zerkam w kalendarz i krzyczę: „Michał, mamy jeszcze jeden dzień we Włoszech!” 🙂

Czytaj więcej »

Euro trip 2017: dzień 18 Garda

Chciałam tu przyjechać odkąd jakiś czas temu ktoś mi o Gardzie opowiedział. I teraz leżę sobie nad jeziorem, podziwiam widok na odległe góry i pisze wiadomość do tej osoby, że faktycznie jest pięknie. Cudownie!

Czytaj więcej »
Dzień 17

Euro Trip 2017: dzień 17 w drodze nad Gardę

Dziś wyjątkowo zacznę od nocy. Ruszamy z Levanto gdzie zatrzymaliśmy się na zwiedzanie Cinque Terre. Jest późno i ciemno. Kamper super się wspina uliczkami pod górę, potem jedziemy chwilę autostradą i zjeżdżamy w bok. To takie niewielka, podrzędną drogą górska w kierunku Parmy.

Czytaj więcej »

Euro trip 2017: dzień 16 Cinque Terre

Wstajemy rano i po śniadaniu robimy szybki przegląd parkingów i postojów w okolicy Cinque Terre. Bardzo chcę tam pojechać. Niby z Pizy możemy dojechać pociągiem do La Spezia i potem do któregoś z miasteczek Cinque Terre, ale po wczorajszej przygodzie z autobusem wolimy podjechać jak najbliżej celu

Czytaj więcej »

Euro trip 2017: dzień 12 Rzym

Rzymu miało nie być na trasie naszych tegorocznych wakacji, ale jest! 🙂 Przyjechaliśmy tu na wariata by pokazać dzieciom Koloseum. Z mniejszych, spokojnych włoskich miasteczek wpadamy wprost do tętniącego życiem, bardzo obleganego Rzymu.

Czytaj więcej »

Euro trip 2017: dzień 9 Asyż

Dzisiaj w planach mamy zwiedzanie Asyżu. Pogoda zapowiada się upalnie, ale damy radę! Dlaczego Asyż? Bo podobno to piękne miasto! To raz. A dwa. Jest to miasto Świętego Franciszka, to tu, nawet niewierzący mogą poczuć dużo dobrej energii.

Czytaj więcej »

Euro Trip 2017: dzień 6 Marcelli moje miejsce na ziemi

Niedaleko Ancony, zaraz nad samym morzem leży Marcelli. Niewielkie włoskie miasteczko z niewielkimi restauracjami, sklepami czynnymi tylko w określonych godzinach i pięknym morzem. Woda jest tu lazurowa, w oddali widać miasto Numana. Podoba mi się tutaj tak samo, jak 6 lat temu. Różnica jest tylko taka, że wtedy byliśmy we dwójkę, a teraz we czwórkę 😉

Czytaj więcej »

Euro Trip 2017: dzień 3 w końcu Włochy

Jesteśmy trochę jak żółw, zresztą dzieci nazywają nas żółwiem, głównie dlatego, że mamy „na plecach swój domek”, ale ja też widzę drugie dno – nie poruszamy się zbyt szybko 🙂 Raz, że kamper jest wolniejszy, dwa, że jakoś dogrywamy nowe schematy jazdy z dziećmi, bo te sprzed roku nie działają tak dobrze. A z trzeciej strony – czy nam się gdzieś spieszy? 🙂

Czytaj więcej »