Euro Trip 2017: dzień 3 w końcu Włochy

Euro Trip 2017: dzień 3 w końcu Włochy

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 13 komentarzy

Jesteśmy trochę jak żółw, zresztą dzieci nazywają nas żółwiem, głównie dlatego, że mamy „na plecach swój domek”, ale ja też widzę drugie dno – nie poruszamy się zbyt szybko :) Raz, że kamper jest wolniejszy, dwa, że jakoś dogrywamy nowe schematy jazdy z dziećmi, bo te sprzed roku nie działają tak dobrze. A z trzeciej strony – czy nam się gdzieś spieszy? :)

Dzień 3

Budzimy się rano, jest trochę chłodno. Śniadanie w kamperze to wypas, podgrzewana woda (już przypomnieliśmy sobie co i jak) to najlepsza rzecz pod słońcem, a jeśli kiedyś się podsmiewałam z idei prysznica w kamperze czy przyczepie to przepraszam – to jest cudowna sprawa. Musisz wiedzieć, że w naszym kamperze jest taki śmieszny prysznic, który zmienia kolory. Jako że mamy dzieci to są zachwycone podwójnie.

Kolejna atrakcja to pociągi. Stoimy na parkingu dla kamperów zaraz obok stacji kolejowej i co chwilę jakiś przejeżdża. „Nasi sąsiedzi” już rano pojechali pociągiem do Wiednia.

Trzecia atrakcja poranka to serwis kampera :) nie będę opisywać dokładnie, ale dzieci są zachwycone, że kamper “robi siusiu, grubsze sprawy, a potem trzeba go napoić” :)

Ruszamy. Kolejny postój za ok. trzy godziny. Przy autostradzie, na mopie. Smażę naleśniki w naszej kuchni, a Michał robi kawę. Totalny wypas. Jedziemy dalej i postój dla dzieci za dwie godziny. Widać, że są znużeni jazdą. Nie jesteśmy najszybsi, ale robimy przerwę do 20:00. Dzieci mogą się wybiegać i pobawić, Michał łapie drzemkę. Robimy kolację, dzieci myją żeby, zakładają piżamki i wskakują do fotelików. A my ruszamy w końcu do Włoch. Odpuszczamy szukanie kempingu nocą, tym bardziej, że nie mamy pewności czy nas wpuszczą i czy będzie miejsce, dlatego wyszukuje parking dla kamperów w niewielkim włoskim miasteczku.

Swoją drogą to nie są takie zwykłe parkingi, ten który znajduje ma przyłącze do prądu (dobrze, że mamy solar, bo okazuje się, że nasza wtyczka jest uszkodzona) i dostęp do wody. Jest też zrzut, więc rano będziemy mogli opróżnić zbiornik i załadować czysty. I to wszystko całkowicie bezpłatnie, jedynie tablica informacyjna na parkingu sugeruje by stać max 48h. My i tak nie będziemy dłużej. Tak czy tak póki co wszystkie noclegi mamy darmowe.

Tak jak przewidzieliśmy dzieci poranek spędzają na górze podziwiając pociągi
Tak jak przewidzieliśmy dzieci poranek spędzają na górze podziwiając pociągi
Serwis kampera, czyli kamper robi siusiu :)
Serwis kampera, czyli kamper robi siusiu :)
lepsze ustawienie fotelików, czyli o tym, że w kamperze jednak da się dla 3,5 latka zainstalować RWF
lepsze ustawienie fotelików, czyli o tym, że w kamperze jednak da się dla 3,5 latka zainstalować RWF
Tutaj jeszcze urocze widoczki z trasy
Tutaj jeszcze urocze widoczki z trasy
Nasz obiad na trasie​
Nasz obiad na trasie​
Kawa :)
Kawa :)
Szybkie dopełnienie zbiornika
Szybkie dopełnienie zbiornika
A to był bardzo dziwny i duży pojazd, nie dało się go wyprzedzić nawet gdy jego piloci zjeżdżali na bok, wrzucam jako taka ciekawostkę
A to był bardzo dziwny i duży pojazd, nie dało się go wyprzedzić nawet gdy jego piloci zjeżdżali na bok, wrzucam jako taka ciekawostkę

Komentarze:

Super :-) zazdroszczę

  • Aleksandra Andrzejczyk
  • Odpowiedz

Jak bedziecie w Rzymie to zapraszam na dobre lody

  • Domowa.tv

Właśnie cały czas nie wiem czy będziemy w Rzymie, hmmm :) ale kuszące hihi

Kiedy Rzym?

Paulina, napisz proszę co myślisz o foteliku Joie Stages. Moja dwulatka w nim jeździ, bo to chyba jedyny Rwf w takiej cenie. Poza tym jest zapinany na pasy, a my w jednym aucie nie mamy isofix. Wydawał mi się mały dla 3 latka, ale u Ciebie widzę, że ciekawa :) Poza tym nie mam porównania z innymi, a jestem go bardzo ciekawa.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak mamy joie stages, jako jedyny RWF (nie licząc oczywiście tych pierwszych fotelików) pasuje do kampera. Testy to ma ten austriacki z tego co pamiętam. Za to z odczuć to ma fajne przewiewne boki, jest jednak wg mojego dziecka twardszy, bo mówi, że boli go pupa :) jednak nie wiem czy to nie kwestia ustawienia bo już ostatnie dni jest ok :)

Wakacje – marzenie. Zazdroszczę :)) Widać też, że dzieci zafascynowane ;) Super to wymyśliliście, życzę dobrego wypoczynku :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Oj tak dzieci zachwycone :)

Mam pytanie odnosnie fotelika Twojego starszaka, jakiej marki on jest? Planuje przesiadke syna, wyrosl z poprzedniego juz. A opinia doswiadczonej w fotelikowanie mamy jest chyba niezbędna:-) z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

To britax romer kidfix, ja wybrałam I a II ma taki dodatkowy prowadnik na pas, ale obydwa mają świetne wyniki testów

Wlasnie mam juz go w „koszyku” wlasnie-ll. Ale wolalam sie upewnic dzis u Was go dojzalam, wydal sie znajomy.:-)w takim razie jestem spokojna iz to dobry wybor. Dziekuje za odpowiedz pozdrawiam i zycze milego urlopu:-)

Dodaj komentarz: