Co chciałabym dostać – książki kulinarne pod choinkę

, komentarze: 8

Co chciałabym dostać – książki kulinarne pod choinkę

Drogi Święty Mikołaju, byłam grzeczna caaały rok :) no dobra trochę mam bałagan, ale ogólnie na pewno zasłużyłam na prezent, oto moje marzenia, czyli co chcę dostać pod choinkę. Haha przygotowałam subiektywny przewodnik po prezentach dla dziewczyny lubiącej gotować.Miałam przygotować przewodnik po prezentach, ale stanęło na samych książkach, reszta będzie w kolejnej części. Tak czy tak jest to poradnik mocno subiektywny, ogólnie znajdziesz tu książki, które sama chciałabym otrzymać :)

Może przy okazji mnie lepiej poznasz, ja chciałabym też poznać Ciebie, więc w komentarzu napisz co Ty chciałabyś dostać w prezencie. A potem wyślemy te listy do Laponii czy gdzie tam się je wysyła? :)

Drogi Święty Mikołaju, marzę o…

Książki

W tym roku stawiam na książki, bardzo chciałabym dużo książek kulinarnych (zobacz poprzedni wpis o książkach kulinarnych), bo to ostatnie książki, które czytam na papierze, a nie w formie ebooka. Mój mąż też chce książki kulinarne, zatem jeśli Mikołaj nas wysłucha to będzie fajna kolekcja. Wybieram książki inaczej, stawiam na te w moim odczuciu bardzo dobre, wąskie tematycznie lub z jakąś historią. Książkom bez autora mówię zdecydowanie nie. A marzy mi się:

1. Obfitość

A w zasadzie Michał pierwszy wpisał to na swoją listę życzeń :) Mamy już Jerozolimę (zobacz moje ostatnie kupione książki kulinarne) i z komentarzy wiem, że Obfitość jest super. Do kupienia np. tutaj, 56 zł

Obfitość
Obfitość

2. Mamuszka. Od Lwowa do Baku

Kuchnia ukraińska, zdecydowanie mniej zdrowa, nie można o niej powiedzieć, że jest bez tłuszczu czy glutenu, jak to teraz na czasie, ale lubię kuchnię wschodnią, nie znam jej dobrze, a kojarzy mi się cudownie. Z przyjemnością coś ugotuje, wydaje mi się książką napisaną z sercem, czy faktycznie? Muszę się przekonać! Kupisz tutaj, 45 zł

Mamuszka
Mamuszka

3. My New Roots

Książka ze zdrowszą kuchnią roślinną, bardzo jestem ciekawa, chciałam ją kupić w oryginale, ale skoro jest po polsku to super. A jest to książka kuchni roślinnej, zdrowszej, w wielu miejscach bezglutenowa. Dla wielu kulinarna biblia. Książka jednej z najpopularniejszych blogerek (Sarah Britton), która w dodatku pokazuje, jak gotować zdrowiej, zgodnie z porami roku i własnym rytmem. Kupisz tutaj, 45 zł

My new Roots
My new Roots

4. W mojej tajskiej kuchni

Do tej książki mam ciągle wątpliwości, a okładka wręcz mnie odrzuca by ją kupić, bo jest zaprzeczeniem tego co wyobrażam sobie, że powinnam jednak znaleźć w takiej książce. A marzy mi się książka właśnie z przepisami kuchni tajskiej. Może coś podpowiecie? Do kupienia tutaj, 51 zł

W mojej tajskiej kuchni
W mojej tajskiej kuchni

5. Wilno rodzinna historia smaków

Książka kulinarna i opowieść w jednym, znowu smaki wschodnie, kolejna książka, której jestem bardzo ciekawa, choć chyba na pierwszym miejscu stawiam Mamuszke. Do kupienia tutaj, 33 zł

Wilno
Wilno

6. Apetyt na Francję

O książce Mimi Thorisson dowiedziałam się niedawno dzięki mojej znajomej, lubię kuchnię francuską, wiem, że większość przepisów z tej książki jest na blogu Mimi, ale nie śledzę go zbyt uważnie, za to chciałabym mieć w zbiorach kuchnię francuską pokazaną w przystępnej formie. Mimi wydała też kolejną książkę „French Country cooking”. Do kupienia tutaj, 56 zł

Apetyt na Francję
Apetyt na Francję

7. The Scandi Kitchen

Książka Bronte Aurell o kuchni skandynawskiej, myślę czy wolę tę czy drugą Fika&Hygge, tak czy tak z przyjemnością bym ją ugościła w swojej biblioteczce. Autorka prowadzi w Londynie skandynawską kawiarnię i sklepik, a w książce pokazuje prawdziwe, pyszne przepisy z kuchni skandynawskiej. Tylko na amazon, np. tutaj, 16 euro

Scandi kitchen
Scandi kitchen

8. Mała paryska kuchnia

Książka Rachel Khoo jest już na mojej liście życzeń dość długo, ale wciąż jest to lista życzeń :) kuchnia francuska pokazana w przystępny sposób? Czemu nie! :) Ogólnie francuska kuchnia kojarzy mi się z brakiem kompromisów, zatem każda książka o kuchni francuskiej mnie ciekawi, choć powiedzmy sobie szczerze obecnie kuchnia pełna masła, jajek, serów nie jest kuchnią zgodną ze sposobem żywienia jaki sobie wybrałam :) Do kupienia tutaj, 49 zł

Mała paryska kuchnia
Mała paryska kuchnia

9. La Veganista. Super food

Książka Nicole Just to jedno z poleceń w komentarzach, choć wciąż mnie korci druga o wypiekach :) Tak czy tak, jak nazwa mówi sama jest to kuchnia typowo wegańska, choć nie ukrywam, że gdy widzę słowo super food to mam zgryz, wszędzie się teraz pojawia, a przecież mamy tyle świetnego jedzenie, którego nie doceniam w codziennej kuchni. Liczę, że w tej książce znajdę właśnie dania na proste potrawy z dostępnych składników :) Książka do kupienia tutaj, 40 zł

La Veganista
La Veganista

10. Ziarno. 100 sposobów na nasiona

Uwielbiam kasze, jako, że zrezygnowałam z mąki pszennej jasnej to najczęstszym zamiennikiem są kasze, stąd książka wydaje mi się bardzo pociągająca. A gofry z kiełkującej kaszy już mi się śnią po nocy haha :) Do kupienia tutaj, 45 zł

Ziarno
Ziarno

11. Smitten Kitchen, Nowy Jork na talerzu

Przepisy, które powstały w malutkiej, nowojorskiej kuchni. Kuchnia zupełnie inna od mojej codziennej, ale niesamowicie lubię kuchnie z różnych stron świata. Do kupienia tutaj, 52 zł

Smitten Kitchen
Smitten Kitchen

To moje książki-życzenia :) A Ty co dopiszesz do tej listy? :)

Komentarze:

W dobie najnowszej technologi swiety mikolaj czytuje tez blogi wiec mysle ze skoro bylas grzeczna Paulinko caly rok to cos swiety mikolaj upoluje w swoich zbiorach z pomoca elfow I na saniach zostawi pod choinka .

salusiowo.blogspot.com

25.11.2016 12:02 Odpowiedz

fajne propozycje!

Ja chciałabym dostać buty, które ostatnio przymierzałam, nowe okulary, jakieś fajne masło do ciała, nową pracę i dzień wolny od obowiązków. Czy czyta nas Mikołaj?! :)

Ja chciałabym dostać lampę podłogową w stylu shabby chic,zasłonę mietową lub fahtowaną firanę w delikatne różyczki . Oto moje materialne marzenia.

Smitten kitchen jest rewelacyjna, wydaje mi się, że w Twoim stylu, chyba najlepsza książka w mojej kolekcji :) Polecam też Mamuszkę, odświeżająca propozycja po wszystkich wegańskich, bezglutenowych i bezlaktozowych nowościach. Mnie się podoba, sprowadza na ziemię. Z kolei Wilno zachwyciło mnie pierwszą stroną wstępu, gdzie bimber został nazwany tylko innym rodzajem chleba, w końcu też ze zboża!

Paulina

27.11.2016 10:49

O dzięki! :) mówisz, że smitten kitchen warto? :)
ja bardzo chcę Mamuszke, a tak to… wszystko z tej listy hahah :D
a może coś jeszcze polecisz?

Dostałam też Jamiego świątecznie, ale nie jest zachwycający, może po prostu w kontraście do Smitten kitchen nic już nie wydaje się takie samo ;) Jamie jest ładnie wydany, ma tabele wartości odżywczych, ale prawdopodobnie nie ugotuję większości z powodu drogich składników, albo będę mocno kombinować z zamiennikami. Mimo wszystko ma swój klimat i na pewno będę go wertować, chociaż to Nigella świątecznie pozostanie najlepszym poprawiaczem humoru.

A ja wyprzedziłam Mikołaja i sama kupiłam już sobie dawno wypatrywany prezent:)bo od tego poniedziałku w Biedronce jest mega promocja na książkę pani Hanny Szymanderskiej „Kuchnia polska. Potrawy regionalne” . Uwielbiam tą tematykę:) A z książek o kuchni francuskiej polecam Julię Child – „Moje życie we Francji” lub inne jej książki z przepisami

Dodaj komentarz: