Buduj wspomnienia

Buduj wspomnienia

Czy pamiętasz co dostałaś na trzecie urodziny? A na piąte? Jakaś zabawka? Długo się nią bawiłaś lub bawiłeś? A pamiętasz wspólne rodzinne gry w Monopoly? Albo tamten wyjazd na żagle, gdy lało non stop, ale całą rodziną graliście w państwo miasto? No właśnie :) Pewnie większość z Was lepiej pamięta wspólne miłe chwile niż konkretne rzeczy, prawda?

Tak naprawdę, pewnie większość z Was nie pamięta dokładnie co dostało na trzecie czy piąte urodziny o ile nie było to coś, co naprawdę zostało na długo lub o czym marzyliście bezgranicznie. Za to pewnie każdy z Was (mam nadzieję i tego Wam życzę) ma wspomnienia, z wspólnych wyjazdów, z wspólnych zabaw i innych momentów.

Wspomnienia to jest coś czego nikt nam nigdy nie odbierze.

Odkąd mamy dzieci to mamy postanowienie, że każde urodziny będą wyjątkowe. Ale nie wyjątkowe, bo wydaliśmy setki złotych na prezenty czy siedzieliśmy przy suto zastawionym stole uginającym się od tortów (choć i na to jest zawsze miejsce hihi), tylko dlatego, że spędziliśmy je razem w jakiś wyjątkowy sposób.

I to wcale nie musi być daleki wyjazd (choć no dobra, moje 30 urodziny były super), ale coś co sprawi przyjemność. Poczytaj też wpis z ubiegłego roku, jak spędzić urodziny.

Właśnie świętowaliśmy trzecie urodziny naszego Starszaka <3 Z trzylatkiem już jest o tyle fajnie, że powie co lubi lub co chciałby robić. Bardzo ekscytuje się na nowe przygody. Chcecie wiedzieć, jak spędziliśmy ten dzień?

Byliśmy w Muzeum Techniki oglądać samochody i motory, bo mamy tu małego fana transportu :) Miały być jeszcze gwiazdy, ale akurat nie załapaliśmy się na seans :) potem zjedliśmy fajny obiad, w fajnej restauracji, gdzie były kredki, smaczne jedzenie, ryby w akwarium i inne cuda, które dzieciom bardzo się podobały. A potem jeździliśmy metrem. Tak po prostu, metrem :) I jeszcze choć na chwilę odwiedziliśmy jednych dziadków.

Stare samochody :)
Stare samochody :)

Prezenty były dopiero wieczorem i to też takie, które wiem, że nie zostaną rzucone w kąt. O tym Wam jeszcze opowiem.

Kiedy słyszysz „mamo, tato było super”, wiesz, że tak właśnie było :) Nawet, jeśli dla kogoś byłoby to nudne.

Jeśli nie wiesz co podarować dziecku to podaruj mu czas. Czas spędzony z Tobą.

Mam nadzieję, że ten krótki wpis zainspiruje Was do kolejnych, najfajniejszych urodzin na świecie. Do budowania wspomnień na całe życie. Zgadzacie się? Może macie swoje „patenty”?

A to coś słodkiego, totalna rozpusta :)
A to coś słodkiego, totalna rozpusta :)

Komentarze:

Nie zebym chciala sie czapiac, ale jako motocyklistka rzuca mi sie w oczy, ze tam sa motocykle nie samochody :P

Grazia wyjęłaś mi to z…. „spod klawiatury” :)

Paulina Stępień
  • Paulina

hahaha :D ale tam obok były samochody! :)

Zgadzam się z Tobą ze musimy być to dla dziecka wyjątkowy dzień. Ja mam 3 dzieci w różnym wieku. Mieszkamy sami w Warszawie a rodzina mieszka daleko, widzimy się rzadko i raczej do my jedziemy do nich. Bardzo dużo zwiedzamy, poznajemy i uczęszczamy na różne imprezy ( wczoraj festiwal fajerwerkow). Dlatego u nas urodziny są tym od czego Wy uciekacie. Przyjeżdża rodzina, jest tort, prezenty takie rodzinne spędzanie czasu. Dla dzieci jest to wyjątkowy czas bo wiedzą ile km pokonali goście i przyjechali specjalnie dla nich. Masz rację ważne jest aby był to dzień dla dziecka wyjątkowy :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Oh, absolutnie to nie jest uciekanie, bo te chwile z tortem i rodziną są i zawsze będą, raczej chodzi mi o to, że to nie prezenty są najważniejsze. Czasem rodzice kupują kolejne drobiazgi lub wielkie prezenty, a nie mają czasu dla dzieci, tak normalnie, by być.

Gratuluję pomysłów! Rodzina Kotletów jak zawsze niezwykle kreatywna! Sądzę, że na pewno Wasze dzieciaki są z Wami przeszczęśliwe!

Jeśli chodzi o moje wspomnienia urodzinowe, gdy byłam kilkuletnią dziewczynką, to pamiętam, że byłam szczęśliwa mogąc gościć swoich znajomych, również w podobnym wieku, zazwyczaj to były dzieci koleżanek mojej Mamy. Byłam jedynaczką, więc odwiedziny innych dzieci były dla mnie wielkim wydarzeniem. Babcia zawsze piekła dla mnie duży tort, z wielką różyczka z kolorowej galaretki.

Macie joie! Zniecierpliwiona czekam na recenzje, wydaje sie fajny

Paulina Stępień
  • Paulina

Dopiero mam chwilę, ale recenzja na pewno będzie :)

Na drugie urodzinki syna wybraliśmy się do zoo, mimo że był luty i oprócz nas było może kilka innych osób. Ale syn był zachwycony.
A wczoraj pojechaliśmy na lotnisko, popatrzeć na samoloty:)

swietny pomysl! cos w tym jest! „wspomnienia to do siebie maja czy chcesz czy nie chcesz wracaja”- tak bylo w jednej harcerskiej piosence:) cos w tym jest i fajnie, ze budujecie te wspomnienia od poczatku!
przyznam – zanim przeczytalam wpis – od razu skojarzylam zdjecia i albumy.
Wiem, ze albumy robilas i robisz:) dzielilas sie z nami Twoja pasja:)
ale ja chcialam napisac o czym, co mamy w pracy w zlobku/przedzkolu – w Niemczech. Kazde dziecko ma segregartor tzw „Portfolio”, gdzie co miesiac w „koszulkach” wklejamy kilka zdjec(doslownie 1-2 stron na miesiac), co dziecko robilo- czesto dopisujemy do tego w kilku slowach, co wlasnie aktulanie jest aktulane u dziecka. Z dziecmi wiekszymi w przedszkolu lub swietlicy mozna Portfolio jeszcze ubogacac- o rysunki itp
Wazne jest aby kazda strona byla w koszulce i aby Portfolio bylo na wysokosci dziecka- zawsze moze po nie siegnac i przy okazji uczy sie jak otwiera sie klaser-segregator.

Druga opcja dla malego dziecka – szczegolnie jak chodzi do przedszkola lub zlobka: „Ich -Buch” (ja-ksiazka) czyli kilka zdjec (najlepiej zalaminowanych) z otoczenia dziecka: zdjecia: mamy, taty, rodzenstwa,babci, dziadka, ulubionej zabawki, zwierzaka- doslownie max 10 stron – dobrze te zalaminowa zdjecia polaczyc np. kokardka lub jeszcze praktyczniej dwoma kolkami metalowymi (takimi jak do kluczy).
Tu tez jest wazne, ze ksiazeczka lezy zawsze w tym samym miejscu np. w szafce dziecka w przedszkolu i dziecko moze zawsze zwiasc ksiazeczke jak chce powspominac, komus pokazac lub jak jest mu smutno.

to tak na szybko- mam nadzieje, ze komus sie przyda- to sie bardzo u nas w przedszkolu, w ktorym pracuje sprawdza.

Paulina Stępień
  • Paulina

Weronika świetna sprawa! Szczególnie ich-buch, super, może sama taką zrobię dla malucha :)czad!

ciesze sie, ze podoba sie pomysl:)
Oczywiscie wazne, aby zdjecia byly male i najlepiej w poziomie- lepiej sie oglada- to moj zdanie, w sumie tez rzadko widzialam „ich buch” w pionie.
Malo udalo mi sie znalezc zdjec, ale moze cos Cie zainspiruje.
3. rzad drugie od lewej, 4 rzad 1 od lewej, 4 rzad 2 od lewej (kolka od kluczy)

https://www.google.de/search?q=ich+buch&safe=active&client=opera&channel=suggest&prmd=ivns&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAUQ_AVqFQoTCM7d2MXa6scCFQRVLAodNa0EJw

co do Portfolio – to zachecilabym przedszkole- bo my-nauczyciele to robimy a dziecko zabiera taka pamiatke i ma ja na zawsze. Dla nauczycieli jest to troche roboty: dzieciom porobic foty i zamowic, wleic, opisac i w koszulke…ale warto! ja jako nauczyciel robilam to zawsze z frajda:)
oczywiscie musi byc zgoda innych rodzicow, ze Wasze dziecko bedzie mialo w swoim albumie takze inne dzieci z grupy.

pozdrawiam cieplo z Drezna!

Dodaj komentarz: