Babyzen Yoyo czy Kees K2Go? Porównanie wózków

, komentarze: 36

Babyzen Yoyo czy Kees K2Go? Porównanie wózków

Na waszą prośbę zrobiłam porównanie dwóch małych spacerówek: Babyzen Yoyo i Kees K2Go. Który wózek kupić? Który jest lepszy? Nie wiem czy da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo w mojej ocenie wózki są do siebie podobne, ale różnią się detalami. Sami zobaczcie.

Ilość wiadomości i mejli jakie od was dostałam przerosła moje oczekiwania, stąd „uległam” waszym prośbom i robię dla was zestawieni dwóch wózków. Wyjątkowo, bo osobiście wolę skupiać się na jednym wózku niż porównaniach, ale te dwa wózki uważam za BARDZO fajne, obydwa stąd skusiłam się na takie zestawienie :)

Wszystko widać na filmie, nie widać wymiarów i ceny, stąd wklejam niżej :) UWAGA: prezentowane Yoyo jest wózkiem 3 letnim, obecnie Yoyo ma większy kosz oraz lepszy hamulec, to tak dla przypomnienia!!! :) Widać też nowy Yoyo we wpisie z targów.

Pełne recenzje wózków znajdziecie tutaj (razem z filmem i widokiem na koła itd).

Wymiary wózka

Kees K2Go

  • waga: 6,5 kg
  • złożony wózek: 53 x 46 x 28 cm
  • rozłożony wózek: 46 x 103 x 63 cm
  • siedzisko oparcie: 47 cm x 31 (po środku, na dole 27 cm), siedzisko: gł 27 cm x 27-34 cm.

Babyzen Yoyo

  • waga: 6 kg
  • złożony wózek: 52 x 44 x 18 cm
  • rozłożony wózek: 44 x 106 x (uzup.) cm
  • siedzisko oparcie: 44 x 34 (po środku, na dole 18 cm- 27 cm wkładka, a całe 34), siedzisko gł 25 x 33 cm

Co nam to mówi? Że są podobne :) Yoyo ma rączkę ciut wyżej różnica jest niewielka (patrz foto), siedzisko ciut wyższe ma Kees, za to mniejszy po złożeniu jest Yoyo (głównie chodzi o poziom spłaszczenia :)).

Cena

Cena może być dość zmienna, tutaj dane na 2016 rok, ale co ciekawe, jak ja kupowałam swoje Yoyo 3 lata temu to płaciłam 900 zł :) jako ciekawostkę podrzucam.

Kees K2Go ok 799 zł vs Babyzen Yoyo 1800 zł

Różnice między wózkami

  • budki są identyczne, nowe Yoyo ma ciut dłuższą, więc będzie ciekawsza niż ta ze zdjęcia!
  • koła identyczne
  • rozstaw osi: W Keesie to przednie jest węższa, a w Yoyo tylna oś jest wązka
  • pałąk: Kees ma i jest wypinany w formie kierownicy, Yoyo nie ma
  • materiał siedziska: w Keesie jest bardziej jak materiał sportowy, Yoyo ma ciut grubszy
  • hamulec: w testowanej wersji Kees ma wygodniejszy, ale nowe Yoyo ma poprawiony hamulec
  • wykonanie: trochę na plus dla Yoyo
  • prowadzenie wózka: w obydwu przypadkach bardzo dobrze, nawet jadą po bruku :)
  • rączka: w Yoyo ciut wyżej, obydwie bez regulacji
  • pozycja leżąca: W Keesie odrobinę bardziej leżąca, w obydwu regulacja paskowa
  • składanie: prostsze w Yoyo, ale kwestia wprawy i Keesa dacie radę złożyć jedną ręką, obydwa mają blokadę po złożeniu, tylko w Keesie trzeba złapać za dobrą stronę by budka się nie rozłozyła
  • inne? Do Yoyo można dokupić na ten sam stelaż siedzisko 0+ czyli taką prawie gondolę :) Yoyo ma pasek do wnoszenia
Babyzen Yoyo (czerwony)  i Kees K2Go (róż)
Babyzen Yoyo (czerwony) i Kees K2Go (róż)
Babyzen Yoyo (czerwony)  i Kees K2Go (róż)
Babyzen Yoyo (czerwony) i Kees K2Go (róż)
Babyzen Yoyo (czerwony)  i Kees K2Go (róż)
Babyzen Yoyo (czerwony) i Kees K2Go (róż)
Kees z lewej vs Yoyo z prawej
Kees z lewej vs Yoyo z prawej
Yoyo (lewa) vs Kees (prawa)
Yoyo (lewa) vs Kees (prawa)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Kees K2Go (róż) vs Babyzen Yoyo (czerwony)
Hamulec
Hamulec
Rączki
Rączki
Pasy
Pasy
Siedziska
Siedziska
Yoyo vs K2go
Yoyo vs K2go
Od lewej Babyzen Yoyo, Kees K2Go i Greentom Upp Classic
Od lewej Babyzen Yoyo, Kees K2Go i Greentom Upp Classic

Jak macie więcej pytań to śmiało :) Ja na dzień dzisiejszy nie wiem, który miałabym wybrać. Podoba mi się ten pałąk w Kees K2Go i mam wrażenie, że siedzisko jest ciut lepiej wyprofilowane. Mąż za to pozostaje wierny Yoyo haha :)

Dajcie znać, jak wrażenia!

 

Komentarze:

Yoyo!!!

Ja tak po recenzji bym wybrała Kees ze względu na pozycję siedząca i leżącą. Mój synek lubi siedzieć pionowo. W Yoyo by się po prostu nie opierał co moim zdaniem jest niewygodne. No i zawsze ale to zawsze trzyma się pałąka więc też sobie to cenię. Natomiast z mojego punktu widzenia ważne jest prowadzenie i podbijanie

Paulina

22.04.2016 16:59

W tych wózkach jest dość podobne. Z małym dzieckiem bez problemu, z moim 13 kg dwulatkiem podbijanie jest ciut mniej wygodne, ale bez przesady. Za to prowadzenie b. fajne.

Super recenzja!!! takiej wlasnie recenzji brakowalo na you tube Predzej yoyo mi sie podobalo teraz chyba kees choc nowe yoyo Juz ma afaptery do forelika no I pasek na ramie tez mi sie podoba, ale cena napewno na plus w Kees Wiec Juz chyba teraz sobie daruje bo Moj synek ma ponad dwa latka ale przy drugim bobasku napewno sie skusze na ktorys z nich a do tego czasu moze jakies nowe udogodnienia wprowadza w tych wozkach lub jeszcze jakis nowszy model Dziekuje raz jeszcze za super recenzje Pozdrawiam

Ja również dziękuję za to porównanie, wyczekiwalam postu i filmika tak, że wręcz odświeżałam stronę co te 2h jak tylko mogłam podejść do laptopa ;-)
Córka choć 1,5 roczna to już trochę główki w Kees jest wystawało poza oparcie (niestety) i nie wiem czy decydować się na niego czy odpuścić, do podnóżka natomiast nie dotyka rzecz jasna jeszcze.. Szukałam czegoś z kompaktów z pojedynczym kołem, ale YoYo chyba już calkiem odpada skoro oparcie ma jeszcze niższe niż Kees.
Ciekawa jestem czy dałoby się gdzieś dokupić do Keesa pasek do przenoszenia, myślałam o tym od wczoraj, ale pojęcia nie mam gdzie by czegos podobnego szukać a to jak powiedziałaś w filmie o YoYo mała rzecz a cieszy i to bardzo ;-)

Powiedz proszę, czy dziecko siedzące w tych wózkach przy zasłoniętym daszku ma osłonięte oczka? I podczas pozycji leżącej? Bo tego się obawiam, że będzie świecić w oczy a to upierdliwe dla malucha jednak.

Paulina

22.04.2016 17:59

Co do pytań to tak, główka wystaje, ale moim zdaniem to nie jest kluczowe, traktuję to tak jak z fotelikiem, że do linii oczu jest ok :) a w wózku nawet więcej. Yoyo jest ciut niższe, ale tak, jak mówię, jak trzeba (np. wieczorem gdy zasną) to i 3,5 latka wiozę i jest ok :)

co do paska, nie wem, ale to fajna rzecz :) może jakiś od torby jakiejś haha :D

co do daszka to hmmm małemu dziecku dawałam pieluszkę, większy daje radę, ale nie jest to taka budka jak np. w valco :)

Anonim

22.04.2016 18:07

Nie potrafię odpowiedziec na Twoją odpowiedź Paulino ;-) więc napiszę tu.
Podobno nowe YoYo ma dodatkowy daszek w budce i on chroni dziecko od słońca nawet gdy leży. Tak wyczytałam wczoraj w nocy na gazecie :D Nie wiem tylko w którym roku to ulepszyli, starałam się znaleźć porównania tego nowego daszku większego i Keesa ale ciężko gdy wózki nie są obok siebie jednak. Spróbuję jutro podjechać do sklepu, tam mają YoYo zeszłoroczne i zobaczę czy daszek jest faktycznie większy niż w K2go. Dam znać ;-)
Co do paska na ramię, ktoś podrzucił pomysł takiego z torby sportowej, one często mają faktycznie takie na haczyki więc idealnie by się sprawdzały w razie co :D Niestety jako osoba omijająca siłownię takowej nie posiadam na stanie, ale moze i do Decathlonu na dniach podjadę na rekonesans :P Wtedy byłby to mój nr 1, Kees znaczy.

Paulina

22.04.2016 18:15

od około 45 sekundy w tym filmie we wpisie http://domowa.tv/najciekawsze-wozki-2016/ jest Yoyo z większym daszkiem, takim przedłużeniem.
Większa budka, owszem, ale nadal nie jak snap czy cokolwiek trójczłonowego.

Anonim

22.04.2016 18:37

A dziękuję, taka ze mnie trąba, że nie zauwazyłam iż jest tam filmik… Eh czas się wyspać ;-)
Budka w nowym rzeczywiście daszek ma ciut bardziej w dół, że tak to ujmę. Spróbuję wyjść z moim choćby na taras,bo niestety wyjechać nie mogę i sprawdzić w terenie dopóki nie zdecyduję czy zostaje ze mną czy czas takich kompaktów już dla mnie minął ze względu na wzrost dziecka i go zwyczajnie przegapiłam :(

A jeszcze jedna rzecz, czy możesz powiedzieć coś więcej o nowych wersjach, które mają wejść latem? Wspomniałaś w poprzednim wpisie o K2go, może ulepszają coś, powiększają siedzisko np? :D albo ów pasek na ramię dodają?

I czy ta firma ma porządny serwis? Boję się przyznam, że to tania podróbka YoYo i niższa cena wiąże się z niestety krótką żywotnością oraz tragicznym serwisem. Ktoś ma jakieś doświadczenia może w ich temacie?
Pozdrawiam :-)

Paulina

22.04.2016 17:52

To nie jest podróbka, podróbki to są na aliexpress i nazywają się yoya. A to inny wózek, o podobnych parametrach :)

A K2Go będzie mieć nowe kolory

Tak tak wiem :-) Chodziło mi bardziej o kierunek myślowy-> coś co wygląda tak bliźniaczo a kosztuje obecnie mniej niż połowę wózka na którym się niewatpliwie wzorowano, we mnie budzi się ten irracjonalny lęk czy aby będzie trwałe i chcąc oszczędzić nie stracę dwa razy jak to bywa czasami ;-) Nie mówię, że to źle iż wzięto kilka rozwiązań z YoYo wręcz przeciwnie, jeśli coś się super sprawdza to dlaczego nie pójść w te ślady.
Natomiast obawa przed nieznaną mi przynajmniej firmą się pojawiła, stąd pytanie czy ktoś miał styczność z tą firmą i może coś więcej powiedzieć o serwisie, trwałości ich wózków?

Paulina

22.04.2016 18:12

Przypominam, że yoyo trzy lata temu kosztował 900-1000 zł :) to taka ciekawostka.

Kees to holenderska firma, raczej ma historię, fajne wózki np. bliźniacze. Ma polskiego dystrybutora, więc i ma normalną gwarancję jakby co. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie jak będzie po 3 latach :)

Na trzy lata nie wystarczy z moją córą, której już teraz a ma 1,5 roku, wystaje glówka trochę ponad siedzisko Keesa ;-) Ale fajnie jakby chociaż ten rok kolejny dawał radę bez rozklekotania się :D Widziałam właśnie w Twoim wpisie, że taka był cena YoYo i aż mnie skręciło. Ja wszystko rozumiem, mój Baby Jogger gt też podskoczył od zeszłego roku o chyba 300zł, ale kurczę podnieść cenę dwukrotnie? :o Dlatego do domu po Twoim pierwszym wpisie przywiozłam K2go i mam czas do poniedziałku czy zostawić czy wymienić na Babyzena, ale skoro oparcie ma niższe na starcie, to chyba zostawię Keesa.
Byłabym wdzięczna gdyby jakieś mamy (albo wózkomaniacy jeśli to dopada i ojcow :P) którzy użytkują ten wózek choćby te kilka tygodni, napisali jak się sprawuje.

Ps. Czy te przyciski do składania w Kees cały czas tak ciężko chodzą czy to kwestia niewyrobienia nowego? Składany był ledwie kilka razy dodam ale ten duży, który wciska się jako 3 ;-) baaardzo opornie wchodzi. Wyrabiają się z czasem czy wymienić egzemplarz?

Kasia

23.04.2016 10:09

Mamy keesa k2go od półtora miesiąca i od początku wszystko działa bez zarzutu. Przyciski „chodzą” płynnie i bez oporów, nic nam też nie trzeszczy, nie skrzypi ani nie terkocze :-) nawet przy dużym obciążeniu.
Koła np wyglądają jak nowe (po umyciu oczywiście :-)), a nie mamy litości, spacerujemy codziennie, godzinami i na paskudnych nawierzchniach.
Jakościowo moim zdaniem jest dobrze, porównywałam keesa i yoyo w sklepie, i yoyo jest bardziej dopracowany, w szczególności pod względem wzornictwa i detali, ale w przypadku keesa jest to dobra jakość.
Różnica w cenie jest na pewno niewspółmierna do różnicy w jakości.
Uwielbiam dobry design, ale kupiłabym yoyo tylko wtedy, gdyby taki wydatek był dla mnie zauważalny jak kupno wacików :-)

Kasia

23.04.2016 10:13

I reklamowałabym każdy taki feler. Inaczej producenci odpuszczają jakość.

Anonim

23.04.2016 14:20

O jak miło, że odpowiedziałaś jako użytkownik przynajmniej od tych kilku tygodni, to zawsze daje lepsze spojrzenie ;-)
Wymienili mi na inny, w którym przyciski chodzą płynnie. Może to kwestia niewyrobienia, bo po ok. 10-15 próbach (włączając te w sklepie (których podejmował się również naprawdę bardzo uprzejmy Pan sprzedający, żeby nie było iż to mój brak wprawy cz siły ;-)) szło już lepiej, ale w drugim nie ma tego problemu a też nówka.

Obiecałam też porównać daszki z nowszym YoYo (z 2015r model więc nie najnowszy dodam). Rzeczywiście nowe YoYo posiada dodatkowy daszek, który może osłonić oczka dziecka od słońca, trochę dłuższy (ta część „w dół” jeśli ktoś rozumie o czym mówię ;-)) ale siedzisko ma krótsze o kilka cm, nie da się go postawić do pionu jak w Keesie a starsze dzieci to może denerwować jak sądzę, moją córę i owszem więc ciągnęła w sklepie siedzisko ze sobą do przodu ;-) No i pasy Kees ma lepsze bo z podziałem na naramienne i biodrowe plus niezależnie wpinane. Pozycja bardziej leżąca też na plus K2go.
Ciekawa jestem tych nowych kolorów, które mają wejść, ale szczegółów Paulino nie znasz rozumiem? ;-)

Myślałam też o pasku na ramię i co sądzicie o takim od torby na laptopa np? :D
Nic lepszego nie wymyśliłam na szybko a wtedy to już tylko wyższego siedziska bym sobie życzyła na ten moment no i może daszku bardziej zasłaniającego mniejsze dzieci ;-) ale naprawdę fajny wózek. Dzięki Paulino za opisanie go bo niewiele informacji o nim w internecie a szkoda.

Małgorzata Baran

23.04.2016 06:56 Odpowiedz

Z racji iz jestem mama malej dziewczynki rozowy ;) i ten pałąk cudny ;)

Czy wiadomo kiedy beda dostepne inne wersje kolorow wozka Kees? Dziekuje

Też jestem ciekawa i tego jakie będą inne nowości w K2go również :-)

Wózek Kees K2go jest extra!!! Też wyprobowalam patent z paskiem od torby do laptopa i jest ok Zastanawiam się w co można spakować kees’a ,aby nie zniszczył się w podróży np samolotem.. Czy ktoś ma może jakiś pomysł?

Anonim

02.05.2016 15:16

O jak fajnie, że ktoś mój pomysł przetestował :D Moja torba na laptopa ma takie zapięcia, które mają dość małą średnicę tego „dynksa” do zaczepienia ;-) i nie bardzo miałam pomysł gdzie ten pasek zaczepić na wozku złożonym (rurki Keesa są zwyczajnie za grube na te zaczepy) więc póki co prowizorycznie zaczepiłam pasek łącząc dwa zaczepy ze sobą, ale nie jest to rozwiązanie idealne, bo pasek nie jest nieruchomo umiejscowiony, ma szanse się przesuwać po ramie przy noszeniu wózka na ramieniu.
Napiszesz jak Ty go zaczepiłaś? W którym miejscu i jakie zaczepy ma Twój pasek od torby? ;-)

Heheh ja testowałam ten pasek jeszcze przed przeczytaniem bloga Zaczepiłam go o rurkę znajdującą się pod siedziskiem, niestety nie dało się tego zrobić inaczej niż zawijając pasek wokół rurki… Trzyma się stabilnie. Myślę jaki można kupić pokrowiec do tego wózka… Yoyo ma taką fajną torbę, ale jest droga i nie wiem czy pasowałaby idealnie do Kees’a.
Jeśli chodzi o nowe kolory wózków, widziałam na stronie jednego ze sklepów internetowych model z elementami brązowej skory Mają się pojawić w czerwcu lub lipcu.

Myślałam, że tutaj przeczytałaś, bo swego czasu zastanawiałam się czy dałoby się to zrobić ;-)
A powiesz na jakiej stronie dokładnie widziałaś wzmiankę i zdjęcia tego nowego modelu? Szukałam, ale w sklepach widzę dalej tylko 3 podstawowe a ciekawa jestem :D

Zdjęcie nowego modelu wypatrzyłam na profilu fb sklepu Angre Sprawdziłam i jest tam informacja, że wchodzi na rynek w czerwcu

A dzięki, nie mam fb niestety więc nie obejrzę dopóki nie opublikują gdzieś indziej ;-)

Paulina

03.05.2016 21:03

Czekam na oficjalne zdjęcie, które mogę tu dodać :)

Alicja Ziemieszkiewicz

18.05.2016 16:43 Odpowiedz

Kees użytkowany od pół roku, czysta przyjemność, można spokojnie polecać

Anonim

18.05.2016 22:35

Fajnie, dzięki za kolejny komentarz :-) Opracowałaś może jakiś inny sposób na przenoszenie niż pasek od torby na laptopa? ;)

Paulino czy coś z tymi zdjęciami nowych wersji już słychać?

nie wiem czy w Polsce ale w Irlandii dorwałam ostatnio w swoje ręce wózek: BabyLo scat , też się składa edną ręką w miarę szybko bardzo podobny do kees i yoyo i mam zamiar kupić, jestem ciekawa jak się będzie sprawował, cena 200 euro.. więc zbliżona do kees ale tańsza niż yoyo, bez pałąka – co mnie trochę martwi bo nie wiem czy on tak nam bardzo potrzebny?..córka ma 15 miesięcy w sumie nie śpi na spacerach bo pierwszą drzemkę ma o 10 rano w domu w łóżku potem wychodzimy na spacer, często będziemy latać więc małe = wygodne, oglądam recenzje i ciąglę się zastanawiam! kupiliśmy jeszcze w Polsce joie litetrax 4 i jest super chociaz ma małą wadę, córka już trochę waży i oparcie na ostatnim poziomie sie zapada i tak jakby wpada pod mechanizm i trochę trzeba się namęczyć żeby podnieść oparcie. składa się szybko i fajnie ale trochę waży, no i jest duużo większy jak babylo , yoyo, kees….zastanawiam się czy po przetestowaniu wózków znalazłaś ten idealny? :D

Waham się ogromnie między Keesem a Baby Jogger City Tour. Jesteśmy wysocy, obawiam się, że w Keesie będziemy uderzać stopami o ten pałąk gdzie jest hamulec. W BJ jest tam wolna przestrzeń. Szukamy wózka, ktory można zabrać na pokład samolotu.
Paulino, co byś radziła??

Paulina

13.01.2017 14:10

Na pokład zabierzesz tylko babyzen yoyo, inne musisz zdać przed wejściem do samolotu :) co też nie jest jakieś złe

Aga

13.01.2017 14:39

ok, a testowałaś oba? Biorąc pod uwagę jakość, wszystkie funkcje, wysoki wzrost – na który byś postawiła?

Może głupie pytanie, ale szukam wózka, który zmieści się do kosza emmaljunga edge tego metalowego. Czy któryś z nich ma szansę, a może jeszcze jakiś inny? Nie chcę wózka podwójnego, mam przyczepkę. Potrzebuję tylko coś na rodzinne wyjazdy, taką „podwiezdupke” dla dwulatka.

Dodaj komentarz: