Wyprawka dla noworodka – jakie ubranka wybrałam

Wyprawka dla noworodka – jakie ubranka wybrałam

Co warto kupić dla dziecka przed porodem, jak powinna wyglądać wyprawka dla noworodka? W trzeciej ciąży jestem dość zrelaksowana jeśli chodzi o kwestie wyprawkowe, bo wydaje mi się, że mam na wszystko jeszcze tyle czasu. Ale jednak na ten miesiąc przed porodem warto już tę wyprawkę mieć, a przynajmniej mi już uruchomiło się to mityczne wicie gniazda. We wpisie wszystko o tym co się sprawdza, co ja wybrałam i co w pierwszych dniach będzie nosić nasz maluszek.

Nasza wyprawka dla najmłodszego jest już prawie gotowa, zawsze największą frajdę sprawia mi wybieranie ubranek i tekstyliów, zresztą tym razem musiałam kupić wszystko od zera, bo po starszych dzieciach już nic nie mam. Jednak jak zaraz zobaczysz, wiele rzeczy z tych które wybrałam jest dość neutralna, w jasnych kolorach, więc na pewno potem posłużą jeszcze nie tylko nam.

W tym wpisie skupię się głównie na ubrankach i tekstyliach, bo wbrew pozorom można tutaj wpaść w wiele pułapek, szczególnie kompletując pierwszą wyprawkę. Pamiętam, gdy za pierwszym razem te wszystkie określenia typu body, pajacyk, śpioszki, półśpioszki, rampers brzmiały dla mnie jak jakieś magiczne zaklęcia. Co wybrać? Teraz już od samego początku wiem, co mi się sprawdzi, ale też że nie ma co przesadzać z ilością ubranek. Dzieci szybko rosną, a dokupić też zawsze można :)

Ten wpis przygotowałam we współpracy ze Smykiem – to właśnie na przykładzie smykowej oferty pokażę co i jak ma wybrać przyszła mama dla swojego maluszka :) Wyprawkę stworzyłam na bazie produktów marek Cool Club i SMIKI dostępnych w SMYKU.

Zobacz moje wideo

Na filmie możesz zobaczyć te wszystkie urocze ubranka, kocyki, śpiworki i pieluszki, które wybrałam dla naszego dzidziusia ;) Chyba wzięło mnie już to wicie gniazda, bo sama oglądając ten film wzdycham co chwila „O jakie słodkie!” :)

Ubranka

Ubranka na początek warto kupić w rozmiarach 56 i 62. Co do zasadności tego pierwszego rozmiaru to zdania są podzielone i to moim zdaniem zależy od maluszka – nasze dzieci zawsze rodziły się całkiem długie (wysokie?), dlatego z tymi 56 nigdy nie przesadzałam :)

A teraz pora na omówienie konkretnych ubranek.

1. Kaftanik

To taka rozpinana bluzeczka – to moim zdaniem najlepsze ubranko na sam początek, szczególnie do szpitala. Przynajmniej u nas tak jest, że dzieci są w pieluszce, kaftaniku i owinięte rożkiem, ewentualnie na to zakłada się pajacyk (o tym dalej). Kaftanik sprawdzi się jeśli nie masz doświadczenia, bo wystarczy go rozpiąć i na to położyć dziecko, wsunąć rączki i zapiąć. Nic nie trzeba przekładać przez główkę itd. Dodatkowo kaftaniki, które ja wybrałam, mają na końcu rękawków taki fragment do wywinięcia, więc można opatulić rączkę dziecka i pominąć rękawiczki-niedrapki. Wystarczą 2-4 kaftaniki. Śliczne kaftaniki Cool Club ze SMYKA kupisz tutaj, od 19 zł.

Kaftanik
Kaftanik

2. Body

Body to zdecydowanie mój ulubiony strój dla dzidziusiów :) Jest szalenie praktyczny. Body to taka koszulka zapinana w kroku. Dla noworodka polecam w szczególności body kopertowe, czyli takie zapinane, a nie przekładana przez główkę. Czyli znowu rozpinasz, kładziesz malucha, wsuwasz rączki i zapinasz. Warto mieć 3 body kopertowe plus kilka innych. Kupisz je tutaj.

Body kopertowe
Body kopertowe

Z innych body polecam body przekładane przez główkę, ale z ramionkami na zakładkę, a dopiero w ostatniej kolejności zapinane na guziczki na ramionku. Dlaczego? Bo tak jest najszybciej i jest wygodnie też potem, gdy maluszek zaczyna się wiercić :) Przyznaję, że za guziczkami nie przepadam i wyjątek robię wyłącznie dla body kopertowego.

Przy starszych dzieciach przetestowałam wiele ubranek i mi najbardziej odpowiadają wielopaki body, które można kupić w Smyku. Wychodzi fajnie cenowo i są po prostu wytrzymałe. Te z Cool Club są w 3- lub 5- pakach. Spokojnie możesz kupić paczkę w rozmiarze 62 na start, a wzorów jest sporo, tutaj.

Body
Body
Wielopaki body
Wielopaki body

3. Śpioszki, półśpioszki, spodenki

Śpioszki to takie spodenki ze stópkami, w dodatku zapinane na ramionkach, a półśpioszki to spodenki ze stópkami. Są też różne spodenki. I choć można tutaj dać się ponieść szaleństwu to najlepiej wybierać te miękkie, bawełniane, które mają delikatną, szeroką gumę w pasie (nie będą drażnić pępuszka). Ja lubię zarówno półśpioszki (bo zakrywają stópki), jak i miękkie spodenki (do tych dokup malutkie skarpetki). Ważne by było wygodnie i miękko. Spodenek przyda się z 4-5 par. Możesz też dokupić jakieś jedne „wyjściowe”, na wizytę dziadków, sama zaszalałam i uległam takim tycim spodenkom, ale ogólnie i tak korzysta się głównie z tych „miękkich”. Super są takie dwupaki Cool Club, znajdziesz je o tutaj.

Miękkie spodenki, idealne dla maluszka
Miękkie spodenki, idealne dla maluszka
Spodenki bardziej
Spodenki bardziej "dla rodzica" :)

4. Pajacyki

Pajacyk to takie kompletne ubranko, ma stópki, ma długi rękaw. Ja kupiłam kilka, choć nie przepadam za zapinaniem guziczków, niemniej są bardzo praktyczne :) Wybierz kilka bawełnianych oraz jeden cieplejszy np. welurowy. Ten cieplejszy, szczególnie wiosną, super sprawdził nam się poprzednio jako ubranko „na dwór” i teraz też tak planuję. Czyli dzidziuś będzie ubrany np. w body, śpioszki i na to taki welurowy kombinezon – można iść na spacer. Jeśli spodziewasz się maleństwa w okresie wiosennym, to naprawdę bardzo polecam :) Pajacyki kupisz tutaj, bardzo polecam ten zestaw, a ten welurowy to np. taki.

Pajacyki, ten na dole jest taki cieplejszy
Pajacyki, ten na dole jest taki cieplejszy

5. Skarpetki, łapki niedrapki

Przyznaję, że łapek nigdy nie używałam, ale niektórzy sobie chwalą, choć można założyć skarpeteczki czy wywijane rękawki z kaftaników (bardzo fajne rozwiązanie). Za to jeśli kupiłaś jakieś spodenki bez stópek to warto dobrać skarpetki :) (takie najmniejsze).

6. Czapeczka

No czapeczka być musi :) Delikatna, bawełniana. Czasem są elementem zestawu, moim zdaniem to się bardzo opłaca, a przy okazji będzie pasować ;) Zerknij tutaj.

7. Zestawy ubranek

Przygotowując wyprawkę trafiłam też na kilka zestawów. W większości zestawy są fajnym rozwiązaniem, szczególnie jeden wpadł mi w oko, bo może być też pomysłem na prezent na baby shower czy inne pępkowe :) To taki zestaw Cool Club (oczywiście ze Smyka), w którym jest body, śpioszki, pajacyk, kaftanik, czapeczka i chusteczka. Wszystko jasne, bawełniane, ale naprawdę sensowne (np. kaftanik kopertowy). Zatem jeśli ktoś szuka pomysłu na prezent, a pojedyncze rzeczy go przerażają to polecam taki zestaw, np. jak ten tutaj.

Zestaw ubranek w pudełku
Zestaw ubranek w pudełku
Fajny pomysł na prezent
Fajny pomysł na prezent

8. Sweterki, sukieneczki

Obok tych najtrudniej przejść obojętnie. Powiem Ci tak, kup jedno takie śliczne, ale powiedzmy sobie szczerze – mniej praktyczne ubranko – bo czemu nie :) Sama kupiłam sweterek z dinozaurem, a gdybym spodziewała się córki, to na bank wybrałabym jakąś sukieneczkę. Nie ma w tym nic złego, to że wyżej staram Ci się podpowiedzieć, co warto kupić, to nie znaczy, że nie możesz zaszaleć jeśli coś tobie się bardzo spodoba :) A tych ubranek jest naprawdę dużo i można się w nich zakochać od samego patrzenia.

Sama nie umiem się powstrzymać przed kupnem rzeczy ślicznych
Sama nie umiem się powstrzymać przed kupnem rzeczy ślicznych
Dwa urocze
Dwa urocze "komplety"

Tekstylia i dodatki

Co jeszcze warto kupić? Poniżej moje absolutne minimum.

1. Kocyki, kocyki, kocyki

Uwielbiam kocyki! Zresztą przy maluszku bardzo się sprawdzają. A to w łóżeczku, a to do spowijania, a to na spacerach. Polecam przynajmniej dwa, miękkie, najlepiej bawełniane. Odradzam te całkowicie poliestrowe/polarowe, niech choć z jednej strony będzie bawełna. Kocyki mi najbardziej spodobały się takie jak znajdziesz tutaj.

Mięciutki kocyk z jednej strony bawełniany
Mięciutki kocyk z jednej strony bawełniany

2. Poduszka do karmienia

Przyznaję się, że mój związek z poduszką do karmienia określiłabym jako: „to skomplikowane”. Albo miałam za dużą, albo za małą. Sądzę, że tym razem wybrałam taką akurat, ale dam Ci znać z czasem :) Wybrałam ten model, 69 zł.

Poduszka do karmienia, ale też kocyk i śpiworek z tym samym motywem
Poduszka do karmienia, ale też kocyk i śpiworek z tym samym motywem

3. Śpiworek

Śpiworek wybrałam z myślą o łóżeczku, aby nie kłaść maleństwa pod kołderką, ale właśnie w śpiworku. Sprawdziło mi się to szczególnie przy dziecku, które w kółko się rozkopywało! Śpiworki znajdziesz tutaj.

Śpiworek
Śpiworek

4. Otulacze

Bardzo fajnym i niedrogim rozwiązaniem są delikatne otulacze, to takie jakby wielkie pieluszki (na pograniczu z kocykami), w które można owinąć maluszka. Noworodki lubią być owinięte, bo ten nowy świat jest dla nich dość duży :) A takim otulaczem łatwo maleństwo owinąć, a latem okryć w łóżeczku. Zerknij tutaj.

Pieluszkowe otulacze
Pieluszkowe otulacze

5. Pieluszki tetrowe

I wcale nie do przewijania (choć można), ale do wytarcia, przykrycia, położenia sobie na ramieniu by maluch nie ulał itd. Mam wrażenie, że pomysłów na zastosowanie pieluszek tetrowych jest nieskończenie wiele.  Ja uwielbiam pieluszki tetrowe w różne wzorki (ma to też aspekt praktyczny – jak każda jest inna, to łatwiej się ich potem doliczyć). Kupisz tutaj.

Pieluszki tetrowe
Pieluszki tetrowe

6. Ręcznik

Polecam ręczniczki z kapturami, są wygodne i… urocze. Ten, który ja wybrałam jest dość spory, więc starczy na dłużej. Moi starsi chłopcy korzystali z nich naprawdę długo! Kupisz tutaj.

Ręcznik z kapturkiem
Ręcznik z kapturkiem

7. Poduszka klin

Przydaje się w łóżeczku by lekko podnieść główkę (pamiętaj: nie używamy normalnych poduszek przy niemowlętach!). Obecnie zdania są podzielone czy poduszki typu klin (czyli takie co wsuwa się pod materac) dobrze robią na ulewanie czy niekoniecznie, ale na pewno pomagają mojej psychice :) Kupisz tutaj, 31 zł

8. Rożek niemowlęcy

Rożek to często szpitalne „must have”, potem przydaje się mniej, ale warto kupić na sam początek. Do otulania dzidziusia, a potem może robić za małą kołderkę. Rożek Smiki kupisz tutaj.

Rożek niemowlęcy
Rożek niemowlęcy

I to chyba tyle :) Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Ciebie pomocny, jestem też ciekawa co wpadło Ci w oko? Będzie mi też miło jeśli sama podzielisz się swoim doświadczeniem!

Wyprawka dla noworodka
Wyprawka dla noworodka

*Wpis we współpracy ze Smykiem, gdzie wybrałam wszystkie rzeczy do wyprawki. Prezentowane rzeczy są marki Cool Club i Smiki.

Komentarze:

Co szpital, to inne zwyczaje, zreszta co dziecko to jest inaczej :D
Moi chłopcy nie lubili owijania, No może przez pierwsze 2 dni, zanim doszli do siebie po porodzie, to było im wszystko jedno. Przy drugim miałam w szpitalu bawełniany kocyk i z niego robiłam luźny rożek.
Póki pępek nie odpadł, to ubieraliśmy w tylko w pajacyki, żeby nic nie dotykało, był dostęp powietrza. A potem już body plus polspiochy w dzień, a pajacyki na noc (zimą pod spód body z krótkim rękawem – w sypialni mamy 19*C). No i staram się kupować ubranka z bio bawełny, a te co są bezpośrednio na skórę dziecka, żeby miały 100% bawełny :)
Śpiworek jest jedyna słuszną opcją ;) kocyk czy kołderkę w nocy dziecko może sobie zarzucić na głowę i w skrajnych przypadkach się udusić (w dzień zazwyczaj sami nie śpimy, mamy dziecko na widoku, to w razie czego odkryjemy).
A poduszka do karmienia okazała się zbędna – wolę dziecko trzymać w rękach, a jedynie pod kolano coś podłożyć (siadam w siadzie skrzyżnym) – czy to poduszkę, czy podłokietnik fotela ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

No ja jestem ciekawa poduszki, zobaczymy :)
a co do ubranek to tak masz rację, dzieci też są różne :) a im starsze tym większe widzę różnice :D

Przy pierwszym dziecku nakupowałam pełno śpiochów, kaftaników i pajacyków – bo tak mi mama radziła, ”bo tak tobie i małej będzie najwygodniej” :D mój tato zrobił jej naprawdę ogromny (200szt!!!) zapas pieluch tetrowych, bo coś kiedyś przebąkiwałam, że nie wiem czy na pewno będę używać jednorazówek. Do czasu, aż odpadł pępek, te pajacyki i śpiochy nieźle się sprawdzały, bo nigdzie nic nie uwierało córki ani nie drażniło pępuszka, choć tych zatrzasków i guziczków miałam po dziurki w nosie :D
Po bardzo niedługim czasie o wiele lepiej zaczęły mi się sprawdzać body zamiast kaftaników, bo dziecko zaczynało się kręcić, kaftanik co i rusz się podwijał i ogólnie kicha z tego była :)
Przy drugim dziecku pajacyków, śpiochów i kaftaników będziemy używać dopóki nie odpadnie pępuszek, potem przeskakujemy na bodziaki i spodenki + skarpetki/półśpiochy.
Odnośnie śpiworków – stosowaliśmy przy starszej córce. Były super, bo dziecko się nie rozkopie i nie zmarznie w nocy (na początku miała kocyk, bo urodziła się w środku lata, na śpiworki przeszliśmy jesienią i zimą). Ale miały też zasadniczy minus: mianowicie jeden raczej nie wystarczy, kiedy zaspany rodzic w środku nocy przewinie dziecko i gdzieś czegoś nie dopatrzy i źle wyciągnie falbankę od pampersa albo coś. Wtedy śpiworek leci do prania, bo przecież dziecko nie będzie spać w mokrym i zasikanym, dlatego my dla pewności mieliśmy 3 i to była dla nas optymalna ilość przy pierwszym dziecku :D
Moja przyjaciółka za to przy swojej dwójce nigdy nie używała śpiworków, po prostu i córcia, i synek mieli kołderki. Ani się żadne nie udusiło ani nic w ogóle im się nie stało, czasami kontrolnie wstawała w nocy sprawdzać, czy dziecko się nie odkryło, ale ogólnie chwali sobie to rozwiązanie, bo dziecko od małego się przyzwyczaja do spania pod kołderką. Nasza pierworodna pod kołderkę poszła, mając jakieś 2-2,5r, nie pamiętam dokładnie ale coś koło tego.
Nie wspomniałaś we wpisie o wanience, ale wspomnę ja w komentarzu :D przy starszej córce (jak to debiutujący rodzice) mieliśmy ”superwanienkę” (specjalnie piszę w cudzysłowie, bo po max pół roku okazało się, że nadaje się wyłącznie do podłożenia pod tramwaj, na pewno nie do mycia w niej dziecka), która to miała wytłoczoną tą całą foczkę do podtrzymywania dziecka, kieszonkę na mydełko, na pilnik do paznokci, automat z lodami (żart oczywiście, ale równie potrzebne były te jej bajery) itp. Jak tylko córka dorosła do nieco większego rozmiaru niż 68/74, przestała się mieścić na tej wbudowanej foczce i było jej niewygodnie, zwłaszcza jak już zaczęła sama siadać, to te plastikowe wytłoczenia pod tyłkiem naprawdę jej przeszkadzały. Przy młodszym kupimy od razu samą foczkę, bo tamta wanienka na dodatek była wielka i był wieczny problem, gdzie ją postawić. Moja przyjaciółka na początku myła dziecko na rękach pod prysznicem, jak podrosło i zaczęło siadać to pod tym samym prysznicem myła je w dużej miednicy, która robiła za wanienkę – dziecko było bardzo zadowolone. Inni znajomi z kolei przy pierwszym dziecku robili tak jak my (czyli wszystkiego za dużo i pełno rzeczy niepotrzebnych oraz niewygodnych dla nich i dziecka), przy drugim robili tak, jak ja planuję robić przy drugim, a przy trzecim już wcale sobie nie zawracali głowy wanienkami, foczkami itp, tylko bezpośrednio do dużej wanny :D
Ręczniki z kapturem fajnie nam się sprawdziły, więc również będą w użytku.
Raczej nie kupimy rożka/otulacza, bo starsza córka bardzo go nie lubiła :) jeśli młodsze polubi, to dokupić można zawsze – tego po starszej już chyba nawet nie ma….
Poduszka klin sprawdziła się doskonale i będzie użytkowana przy młodszym.
Poduszki do karmienia nie miałam, ten krótki czas kiedy karmiłam, poradziłam sobie bez niej, ale nie wykluczam, że mogę jeszcze się namyślić i kupić.
Czapeczki – przy starszej córce, urodzonej latem, przez pierwszych kilka dni używałam na spacerach, w domu chyba przez 1 dzień :D w każdym razie kiedy miała jakieś 2tyg nie zakładałam jej czapki na spacery – uznałam że w sierpniu to naprawdę niepotrzebne. Z młodszym mam termin na koniec października (team #rodzew2019 :D).
O dziwo, opanowałam się przed kupowaniem rzeczy ładnych, ale nie praktycznych – typu bodziaki z tiulową koronką czy jakieś fikuśne spodnie – uznałam, że dziecku będzie niewygodnie, bo ma delikatną skórkę, a taki tiul jest twardy, więc po co mi to kupować, skoro młoda i tak tego nie założy :D jakoś pomimo bardzo młodego wtedy wieku, czasami myślałam rozsądnie :D
Po doświadczeniach przy pierwszej córce mamy już z mężem z grubsza ogarnięte, co nam się na pewno przyda, a co omijać w sklepie szerokim łukiem.
Do jesieni jeszcze dużo czasu, jeszcze gdzieś po drodze zapewne zmienimy zdanie na jakiś temat, niemniej z przyjemnością czytam tego typu artykuły i komentarze pod nimi :)
Pozdrawiam!

Paulina Stępień
  • Paulina

Aniu Twój komentarz jest tak szczery, prawdziwy i w punkt, że każdy powinien go przeczytać :D
Naprawdę! W zasadzie ze wszystkim się niemal zgadzam, szczególnie w kwestii wanienki hahaha, rozumiem doskonale :)
To chyba tak jest, że przy pierwszym ma się wszystko, a potem nagle już się wie co jest fajne, a co niekoniecznie :)
Wszystkiego dobrego dla Was, spokojnej ciąży :)

Sliczne ubranka i te kolory,a Ty wyglądasz świetnie!

Co do szpitala to każdy się w swoim powinien zorientować co musi mieć. U mnie nie wolno było mieć swoich ubranek, kocyków czy generalnie tekstyliów dla dziecka.
Oczekiwanie na drugie dziecko to masakra, bo mam kompletnie inne pomysły na wózek, fotelik itp. Ubranka raczej podobne: body kopertowe, półśpiochy i pajace. Raczej przeraża mnie to, że pierwsze urodziło się na lato, a drugie będzie na zimę.

Paulina Stępień
  • Paulina

To zaskakujące z tym brakiem własnych ubranek, no ale tak czy inaczej potem w domu trzeba mieć :)
A co do pór roku to u nas też tak było i niestety nie wszystko po starszym przeszło, bo młodszy np. potrzebował krótkich spodni, a w tym rozmiarze to same ciepłe itd. :)

  • Anna

To nie zaskakujace! To rozsadne! Wszystko, co bylo w szpitalu trzebaby wygotowac, albo wyrzucić;)

A będziesz wielopieluchować?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, na pewno :) ale to już w domu, nie w szpitalu

Nie używaj niedrapek. Dziecko przez dotyk wszystkiego się uczy, poznaje swoje ciało, to co chcący/niechcący może za jego pomocą zrobić i poznać. Wielkiej krzywdy sobie przecież nie zrobi, a jeśli już to takie ranki szybko się goją i UCZĄ nawet takiego parodniowego maluszka.
Ja ze swojej strony polecam wiaderko do kąpieli. Mało miejsca zajmuje, mało wody potrzeba i plecy nie bolą podczas kąpania :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Nigdy nie miałam, ale wiem, że niektórzy lubią, w niektórych szpitalach są wymagane. Ale tak, to co piszesz jest ważne :*

  • Kasia

Ja nakupowałam niedrapek i wcale nie użyłam. Koleżanka nie kupiła i jak miała sporadyczną potrzebę użycia to zakładała skarpetki na rączki :D

Mialam jeden komplet bodziakow ze Smyka- taki 5-pak cool club i nigdy więcej. Po jednym praniu całkowicie straciły formę i były mega szerokie A krótkie i do tego zmechacone.

Kaftanika ani razu przy 2 dzieci nie użyłam.tak samo jak body kopertowego – szybko się rozciągają i robi duży dekolt.

  • Kasia

Kupiłam na prezent body kopertowe z HM i mama dziecka jest bardzo zadowolona z jakości. My za to mamy trzy 3paki body ze Smyka i są niezłe, materiał miły i miękki, jedyny minus to to, że są bardzo cieniutkie. Na plus jeszcze to, że mój syn jest szczupły i body z innych sklepów na nim wiszą. Natomiast porozciągały nam się i zmechaciły body z Lidla, a szkoda bo materiał jest również miły i miękki. Wszystkiego dobrego Paulinko!

tez mialam.kilka tego typu (chyba ?cocodrilo) beznadziejnych bodziakow-niby mila, grubsza bawelna w dotyku, piekny wzor i kolor, po czym zrobily sie prawie szersze niz dluzsze…najlepsze moim zdaniem bodziaki sa z bawelny o fakturze takich cieniutkich kresek-nie wiem jak to sie fachowo nazywa, w kazdym razie sa elastyczne,dobrze sie dopasowuja, nie rozciagaja

Ja kaftanikow ani razu nie użyłam przy żadnym dziecku. Bezsensowne są dla mnie. Na pierwsze 3-6 miesięcy zestaw obowiązkowy to kopertowe body z krótkim rękawem+pajacyk. Potem body z długim rękawem+spodenki.

ja np. myślę, że o ile ktoś nie jest drobniutki z nartury – i spodziewa się podobnego dziecka – to spokojnie ogarnie sie od razu na rozmiarze 62 – noworodkowi nie przeszkadza jak ma ciut za dlugie nogawki (na to zreszta super pomagaja skarpetki) a 56 to chyba po 3 tygodniach jest za male…
a oprocz tego to mysle, ze dobrze kupic (pozyczyc?) jakies minimum i zobaczyc co nam dziala…moja starsza corka lezala spokojnie az do roku i moglam jej zalozyc i zapiac co chcialam…mlodsza wiercila sie jak fryga, od 5 mca spylala mi spod rak i wchodza w gre tylko tshirty i spodenki…pol zimy przelatala boso po domu, bo jak tu skarpetki zalozyc?
body kopertowe maja tez czasem w b. dziwnych miejscach napki. ciezko rozkminic na szybko, co z czym pozapinac..ja wolalam takie zapinane srodkiem od gory do dolu jak pajace.
czapeczke bawelniana dali nam w szpitalu (marketing) i wlasciwie na tym 1 egz. bym poprzestala – one i tak sciagaly czapke w 2 minuty…

Mój synek nie lubiał owijania, lepiej mu było z rączkami na wierzchu. Co go położone owijały to ja mu rączki wyciągałam i przykrywałam kocykiem ,bo na sali było zimo (styczeń z trzaskającym mrozem ). Każde dziecko jednak jest inne .
Jak się patrzy na te wszystkie ubranka to aż się chce mieć znów maluszka .

Poducha do karmienia !! Numer jeden! Przy ciężkim biuście i po cc wybawienie dla biednych pleców i gojacego się brzuszka. Poza tym wykorzystywalam ją przy juź starszym niemowlaku jako taka przeszkoda motywacyjna podczas raczkowania .Kolejnym razem zainwestuję w odpowiedni fotel. Z ubranek sprawdziły sie zarowno przy pierwszym jak i drugim maluchu body i półspiochy. W ogóle to ponad 5 lat temu nie wiedziakam jak zestawiac te maleńkie ciuszki i ,,odkryłam,, Cię na yt. W filmiku na tlumaczylaś przeznaczenie i nazwy poszczegolnych elementów garderoby niemowlecej..Dzieki wielkie za to i ,,śledze,, Cię do dziś. Z przydatnych gadźetow dodam pojemniki na łóżeczko z Ike.. w których trzymałam pieluszki na zmianę, waciki, jakiś sudokrem octanisept i inne akcesoria przydatne podczas pielęgnacji. P.s wyglądasz pięknie źyczę dużo sił i zdrowia

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się, że tamten film Ci się podobał :) dziękuję za ten komentarz!
Z poduchą mam nadzieję, że się polubimy!

Poduszka do karmienia musi być twarda. Ja mam że Smyka ale marki na M. i po porodzie uratowała moje plecy i żołądek :-). Noworodek leżał i ssał a ja miałam obie ręce wolne :-) i !oglam nawet jeść obiad. U nas 1 miesiąc to głównie pajace, a teraz w drugim kopertowe body i półśpiochy. Używamy wielorazówek, więc piorę i suszę w suszarce codziennie, to mam tylko kilka sztuk. Nasz synek rozmiar 56 nosił mozec 3 tygodnie :-) I najtaniej było ze sklepu na P :-), przynajmniej na początku. Pozdrawiam serdecznie i życzę bezbolesnego ;-) rozwiązania. Ps. W szpitalu warto korzystać ze szpitalnych ubranek, po co przynosić szpitalną florę do domu :-)

Paulinko. Polecam Ci zamiast ręcznika używać pieluchy bambusowej. Rewelacja. Odkryłam to dopiero przy trzecim noworodziu. Spróbuj! i podziel się wrażeniami :) pozdrawiam

Ubranka ubrankami ale jakie wielopielo wybralas? :) Kieszonki jak kiedys czy modne teraz AIO?

Paulina Stępień
  • Paulina

Formowanki i otulacze, a potem pewno kieszonki

Paulino, spróbuj wełniaczków ;) pozdrawiam

Fajne te bodziaki, my też lubimy body z nadrukami i napisami :)

Odpowiedz na komentarz Ania:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.