Woreczki z solą – sposób na chore zatoki DIY

Woreczki na sól

Odkąd sięgam pamięcią, gdy tylko miałyśmy w dzieciństwie katar, to rodzicie dawali nam do trzymania na czole woreczki z ciepłą solą. Faktycznie, zazwyczaj katar szybko spływał przynosząc ulgę 🙂

To dzisiaj krótki DIY, jak zrobić taki woreczek z solą 🙂 Ciekawa jestem czy też znacie ten sposób i czy jest skuteczny.

Jak uszyć taki woreczek?

Wycinam fragment materiału 22 x 12 cm. Koniecznie bawełna, ewentualnie len. Naturalny! To ważne 🙂

Podwijam brzegi, zszywam boki, wsypuję sól, zaszywam. Dodaję ozdobną tasiemkę. Tasiemka musi być bawełniana, w innym przypadku zdejmujemy ją do grzania. Ja zaszywam woreczek, wstążka jest jedynie ozdobna! 🙂

Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól
Woreczki na sól

I gotowe woreczki 🙂 ja układam woreczek na suchej patelni i podgrzewam z obydwu stron, można też w mikrofali. Ale podkreślę raz jeszcze, bardzo ważne jest by tkanina była bawełniana lub lniana, naturalna w 100% 🙂 inaczej się stopi, przypali itd.

W mikrofali woreczek należy umieścić pod talerzykiem (miseczką), na patelni po prostu chwilę podgrzać, nie za bardzo, tyle by było bardzo ciepłe.

Woreczki na sól
Woreczki na sól

Przygotowujemy dużo chusteczek i oglądamy sobie film 🙂

Woreczki na sól
Woreczki na sól

Znacie ten sposób? 🙂

29 Odpowiedzi

  1. Zastanawiam się nad skutecznością tej metody. Ogrzewanie chorych zatok sprzyja namnażaniu się bakterii, które są odpowiedzialne za chorobę, to tak jakby stwarzać sprzyjające im warunki do dalszego rozwoju. Owszem przynosi ulgę, ale na krótko.

    1. Zachęcam do pójścia do lekarza laryngologa, który odpowiednio doradzi. W rzeczywistości napisałam ten komentarz, bo sama miałam problemy z zatokami i właśnie laryngolog mi powiedział podczas wizyty abym nie ogrzewała zatok, bo to szkodzi zamiast pomagać. Nie pozbędziesz się problemu stwarzając bakteriom odpowiednie warunki do życia, zażegnasz problem na chwilę, a chyba chodzi o całkowite wyleczenie, a nie chwilowe prawda?

    2. Generalnie, jeśli Tobie to pomogło i takie problemy z zatokami nie powracają to metoda się sprawdziła, ale jeśli problemy z zatokami nawracają to naprawdę polecam pójść do jakiegoś dobrego laryngologa, nie do takiego co nafaszeruje lekiem i do widzenia, tylko wytłumaczy co i jak. Sama miałam problemy, stosowałam sporo różnych metod domowych i w końcu po wizycie o odpowiedniego laryngologa problem został zażegnany. Jeden z laryngologów próbował mi nawet zrobić punkcję nosa.

  2. Ja tej soli nie lubiłam bo się ze skarpetki przesypywala i trzeba było uwazac na oczy, ale odkąd mam poduszkę z pestek wiśni wrzucam do mikrofali na parę minut i działa rewelacyjnie na zatoki, bolące stawy, a i jak młody był maleńki to na kolke, pomagało

  3. Na chore zatoki tylko torf borowinowy- do kupienia w aptece (na opakowaniu jest info jak stosować). Nie dość, że ma właściwości lecznicze, to dodatkowo świetnie rozgrzewa zatoki. Polecam!

  4. Absolutnie nie! Obrzewanie zatok jest jak najbardziej pozytywne! Laryngolog może mówić swoje bo chce żebyś używała chemii farmakologicznej. Tak samo jak każdy inny lekarz zamiast cebuli i czosnku da ci tabletki.
    Po pierwsze pomaga to zejść wydzielinie a po drugie podnosi się temperaturę ciała jak w gorączce. Gdyby gorączka nie była pozytywna w walczeniu z obcymi wirusami i bakteriami to organizm sam by nam tego nie robił. Każdy lekarz powie Ci że gorączka jest czymś pozytywnym. Ja ogrzewaniem zatok i nie zawiewaniem ich przez ponad rok praktycznie wyleczyłam się z nawracających infekcji.
    Ostatnią najważniejszą rzeczą jest naprawa zębów i wyrwanie tych z chorymi kanałami, nawet leczonych. Zęby leczone kanałowo wciąż mają w sobie martwą tkankę i trują organizm w tym zatoki.

    1. Jednak, obecnie wolę zaufać lekarzowi laryngologowi bo miałam dość spore problemy i wierz, lub nie, ale takie nagrzewanie wcale mi nie pomogło, a stosowałam dużo różnych metod na zatoki. Możesz pisać o gorączce, że jest pozytywna, owszem, ale gorączka a ogrzewanie zatok z zewnątrz to zupełnie coś innego. Gorączka to obrona organizmu, organizm broni się sam. To samo odnośnie ogrzewania zatok, powiedział chirurg szczękowo-twarzowy mojej znajomej, po problemach z zatokami szczękowymi – nigdy nie ogrzewać. Z resztą zastanów się dobrze, czy Twój problem nawraca czy nie? Jeśli co jakiś czas powracają problemy z zatokami, a stosujesz domowe metody, ponadto nosisz czapkę w zimie (to też ważne) to masz odpowiedź dlaczego. Ja po leczeniu u laryngologa mam spokój.

    2. Źle napisałam, noszenie czapki jest jak najbardziej wskazane 🙂

  5. Ja na szczęście nie mam problemów z zatokami, ale pamiętam, że jako dziecko miałam sesje przed czerwoną lampą solux i z woreczkiem soli właśnie 🙂 a tę czapkę się powinno w końcu nosić czy nie?

  6. A ja tak robilam tylko na ucho. W szczegolnosci jak dziecko zlapalo w nocy bol ucha to sol na patelnie skarpetka i przykladanie do ucha i zazwyczaj od razu pomagalo. Bede musiala teraz sprobowac na zatoki.

  7. Zatokom pomaga ich płukanie ,ja od lat mam problemy zatokowe i stosuję Sinus Rinse przy infekcjach. Sinus Rinse to butelka do której wlewa się wodę mineralną. Można dodać sodę .Albo użyć gotowe saszetki. Ale jest też tańsza wersja butelki z saszetkami w komplecie FIXIN.

  8. Można też zaszyć jakieś zboże, np. pszenicę albo pestki wiśni. Dobrze trzyma ciepło i w sam raz aby przykładać na obolałe miejsca.
    Z solą napewno wypróbuję, bo o tym nie wiedziałam
    Dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.