Wigilia w ciąży – co jeść

Co jeść w święta będąc w ciąży

Pamiętam, że kiedy dwa lata temu z wielkim ciążowym brzuchem zasiadałam do świątecznego stołu to marzyłam o tym by na zapas najeść się pierogów z kapustą i grzybami, no bo przecież potem, gdy będę karmić, to tylko chleb i woda (to oczywiście nie jest prawda, ale dobre uzasadnienie musi być). Dzisiaj o tym, jak nie zwariować w święta, gdy spędza się je w duecie 🙂

Nie mam absolutnie zamiaru mówić ci tego nie jedz, tego unikaj, to smażone, to słodkie, to za słone. W ciąży, jak i na co dzień, warto dbać o racjonalne żywienie. Ale też święta są raz w roku. Nie namawiam do obżarstwa, ale po prostu do normalnego świętowania i… odrobiny rozsądku.

Co jeść

Tak naprawdę w ciąży możesz jeść wszystko ze świątecznego stołu, nie pij jedynie alkoholu, ale to na pewno wiesz. Raczej unikaj surowizny, ale akurat na święta raczej mało gdzie podaje się tatara 🙂 Mało gdzie podaje się na polskiej Wigilii sery pleśniowe z mleka niepasteryzowanego (tym bardziej, że polskie produkty typu brie są często z mleka pasteryzowanego), ale jeśli będziesz spędzać święta we Francji to raczej odpuść sobie Comte, za to możesz skusić się na ser typu Leffond (z pasteryzowanego). A jak najdzie cię ochota na ciążową zachciankę to fondue na bazie czekolady i tego sera jest naprawdę zaskakujące… choć mało świąteczne :)))

Wracając do dań typowo polskich

Buraki! Jeśli masz wybór to śmiało wybierz dania z buraczkami, czyli barszcz czerwony z uszkami będzie lepszym wyborem niż zupa grzybowa (ale jw. jak nie lubisz to świat się nie skończy). Jeśli jednak chodzi o buraki, to na pewno słyszałaś to wiele razy, że wspomagają układ krwionośny i są bogate w kwas foliowy. Stąd barszcz, ćwikła Pierwszego dnia Świąt do pasztety – jedz do woli 🙂

Pieczone. Wybieraj pieczone zamiast smażonego. I to w sumie nie tylko w ciąży, bo tak jest zdrowiej. Nie będziesz czuć takiego ciężaru na żołądku co akurat w ciąży i tak masz w pakiecie.

Pij sporo kompotu z suszu lub herbaty rumiankowej. Pomagają lepiej trawić, są zdecydowanie lepszym wyborem niż różne soki czy inne cuda. O sokach niżej, ale już wspomnę, że soki czy napoje gazowane wzmagają zgagę, więc na pewno wiesz, że tej nie chcesz. A jeśli jeszcze nie wiesz czym jest zgaga w ciazży to trochę ci zazdroszczę 🙂

I nie dawaj się namówić na: „najedz się za dwoje”, „teraz musisz jeść”, „jak nie teraz to kiedy”. Bo przejedzenie nikomu nie służy. Jedz tyle byś czuła się dobrze.

Co może doskwierać?

To co ci może doskwierać to:

1. Różne zapachy, szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży. Tutaj ciężko coś doradzić, co najwyżej uchylone okno i tyle 🙂

2. Zgaga to kolejna dolegliwość, która może doskwierać w ciąży, stąd też lepiej ograniczać tłuste rzeczy, kwaśne oraz słodkie. Uważaj też na soki z kartonu oraz gazowane napoje, one nasilają zgagę, lepszy będzie kompot, woda, rumianek. Ja mogę polecić garść migdałów pod ręką albo semie lniane zalane gorącą wodą (taki siemieniowy kisiel)

3. Ból brzucha z przejedzenia 😉 no cóż, jedyne co zostaje to umiar, a ja polecam jeszcze spacer między posiłkami. Dotlenisz się i nie będziesz czuła się taka „zasiedziała”.

Prezenty

I mam nadzieję, że dostaniesz prezenty również dla siebie, nie tylko dla dzidziusia 🙂 Tego ci życzę, w końcu będziesz nie tylko mamą, ale nadal jesteś kobietą. Wesołych Świąt, te kolejne, z małym dzidziusiem, będą jeszcze fajniejsze 🙂

PS: to teraz plebiscyt: jakie miałyście dziwne zachcianki ciażowe na święta? Pierogi z czekoladą? 🙂

*wpis powstał we współpracy z marką Lovela (www.lovela.pl). Wydaje się niezwiązany tematycznie? Ależ skąd! Potem przy dzieciach przyda się, szczególnie odplamiacz na plamy po barszczu świątecznym 🙂

45 Odpowiedzi

    1. nie, ja nie jem za dwoje, jadłam dwa lata temu i cztery lata temu 🙂 w tym roku jem sama za siebie i pierwszy raz nawet nie karmiąc 🙂 Za to z cudownymi dziećmi obok, które będą jeść razem ze mną te pierogi, oblewać się barszczem i wyjadać rodzynki z sernika <3

    2. ochhhh jak ja bym chciała żeby moja teściowa zrozumiała, że dziecko pochlapane barszczem/pierogiem/czymkilwiek to szczęśliwe dziecko! ! bo może być samodzielne 🙂

  1. Przez całą ciążę miałam tak wyskok brzuch, że prawie nie mogłam jeśćc, ale 12.01 minie rok jak stał się on odrębnym bytem i teraz wreszcie się najem za dwoje 😀

  2. Ja może aż takich zachcianek nie mam, ale mój mąż teraz zajada się jak nakręcony ogórkami kiszonymi. Dzisiaj z kolei nałożył sobie powidła na połówkę cytryny, zjadł i był wniebowzięty jak to niesamowicie smakuje… 😉

  3. A ja właśnie kwaśne na zgagę polecam, nabiału i mleka za to zdecydowanie nie – pozorną ulgę przyniosą, ale wzmagają produkcję kwasów żołądkowych 🙂 Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

  4. Ja jestem w 3 miesiącu ciąży i może jako takich zachcianek nie mam, ale mój mąż teraz zajada się jak nakręcony ogórkami kiszonymi. Dzisiaj z kolei nałożył sobie powidła na połówkę cytryny, zjadł i był wniebowzięty jak to niesamowicie smakuje… 😉

  5. Ja mam termin na 14.01 ale z racji że to ciąża bliźniacza, dzieciaczkí mogą chcieć pojawić się na świecie lada chwila☺ Jeśli zdąże to napewno zjem pierogów z kapustą i grzybami za troje bo tak je uwielbiam

  6. Z rumiankiem w ciąży specjalisci zalecają uważać bo może uczulac nawet jeśli przed ciąża nie uczulal ale ja w pierwszym trymestrze piłam na przemian z miętą bez przerwy bo przynosił ulgę w mdlosciach. Wesołych Świąt!

    1. Ooo to i ja musze spróbować herbaty rumiankowej, bo mięta działa na mnie bardzo dobrze a nie moge jej stale nadużywać 🙂

  7. Uwielbiam dania z grzybami i kapustą, ale w tym roku muszę bardzo uważać, bo jakoś w środku ciąży miałam ogromną zachciankę na pierogi i krokiety z takim farszem – umierałam dwa dni, więc nie mam zamiaru teraz w połowie 8 miesiąca męczyć się z mega bolącym brzuchem. Pewnie skuszę się na dwa pierożki, ale to tyle – dla dobra mojego, a przede wszystkim Jasia. Dobrze, że nie lubię żadnych słodzonych soków i innych okropności – woda najlepsza. 🙂

    1. w tym roku jem „dla dwojga” a nie „za dwoje” 😛
      pierwsza Wigilia w ciazy…. ale niemiecka…wiec bedziemy jesc kielbase…. ;/ za to tesciowa chce lepic pierogi z kapusta i grzybami… i tym sie najem „za dwoje”:P
      uśmiecham sie do Was, zycze pieknych swiat i dobrego rozwiazania!

  8. Chciałabym przeżywać Wigilię z brzuszkiem albo maleństwem, mam nadzieję, że niedługo się spełni. Wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla Ciebie i Twojej rodziny, Paulino.

  9. 🙂 Hehe, zabawny post 😉 Ja jestem w swojej drugiej ciąży i zamierzam jeść wszystko ;-D zgaga niestety mi dokucza, więc z tymi sokami to masz rację, a barszcz uwielbiam :-)) Ale najbardziej najbardziej mam ogromną ochotę na pierogi z kapustą i grzybkami. Dziwnych zachcianek nie mam ;-D

    Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

    1. Cudownie, gratuluję! 🙂 można teoretycznie jeść wszystko, ja byłabym ostrożna z grzybami, ale też dlatego, że ból już obolałego po porodzie brzucha to nic przyjemnego 🙂 Tak naprawdę dzieci są bardzo różne.

    2. Ja odradZam kapustę jeżeli karmisz piersią. Lepiej sobie odmówić niż pózniej męczyć się całą noc z cierpiącym maleństwem. Ja jadłam wszystko ale dzieciom szkodziła tylko kapusta i nadmiar tłustego mleka.

    3. A ja pamiętam po moim pierwszym synku (listopadowy) ze kiedy go karmiłam to była to pierwsza naprawdę głodna wigilia – straszne to było.

  10. Przydałby się jeszcze wpis dla karmiących. Mnie już Maluch pół roku ssie i jem prawie wszystko (kapusta i smażone też się zdarza), ale nadal nie wiem czy mogę miód i grzyby. W ciąży najważniejsze było, żeby nie zjeść za dużo, bo cierpiałam potem z bólu brzucha okropnie.

  11. Choć nie jestem w ciąży i jej nie planuję to bardzo lubię czytać takie posty,zwłaszcza na Twoim blogu.Myślę,że temat jedzenia w ciąży jest bardzo przydatny dla kobiet,które spodziewają się dziecka i fajnie,że ktoś w sieci pisze o tym.

    Pozdrawiam

  12. Ja mam raczej sporo ciążowych „niechcianek”:na to nie mam ochoty,na tamto…ale na szczęście pierogi ruskie i z kapustą i grzybami są od początku ciąży nr 1 w te najgorsze dni 🙂

  13. A ja spędzam pierwsze święta z brzuszkiem. Podczas ciąży nauczyłam się jednego, wszystko z umiarem. Zdiagnozowano u mnie cukrzycę w ciąży, więc muszę uważać na to co jem i trzymać dietę, choć początkowo było naprawdę ciężko, to teraz jestem szczęśliwa, że nauczyłam się świadomego odżywania się i tragedii nie ma, a rybka duszona w folii z przyprawami i odrobiną masełka jest rewelacyjna, nawet smaczniejsza od smażonego, panierowanego kolegi. Strasznie się cieszę na wigilię. Najważniejsze żeby wszystkiego skosztować po trochę, bo przecież ciąża to nie maraton obżerstwa.

    1. Jeżeli mowa o folii aluminiowej to dziś słyszałam audycje w radiu i okazuje sie ze Aluminium kumuluje sie w organizmie-jesli folia ma bezpośredni kontakt z jedzeniem i robi sie jedzenie w ten sposób regularnie-to taka ciekawostka.

    2. A rybka pieczona w piekarniku bez żadnych folii to już w ogóle detronizuje wszystkie inne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.