Wakacje z namiotem 2018: dzień 5 Fjallbacka

Wakacje z namiotem 2018: dzień 5 Fjallbacka

Fjallbacka. Miasto z kryminałów Camilli Lackberg, które przeczytałam wszystkie, nie raz i nie dwa zarywając noce. Czy tak je sobie wyobrażałam? Niekoniecznie, ale mnie zaskoczyło!

Już wspominałam, że do Fjallbacke trafiliśmy trochę przypadkiem, wcześniej nie zastanawiałam się gdzie to jest, ale gdy dojrzałam na mapie to pomyślałam: „czemu nie” :)

Vlog z Fjellbacki

Na filmie widać Fjallbacke, polecam nie tylko fanom Camilli Lackberg :)

Dzień 5

Rano już tak nie wieje jak wczoraj, choć jest ciut chłodniej. Ale gdy wychodzi słońce to wiemy,że na pewno będzie to dobry dzień :) Na tym wyjeździe pogoda nie psuje nam humorów!

Rano szykuję jedzenie i postanawiamy się spakować, kemping mamy wykupiony na jedną noc, a chcemy pojechąć potem do centrum i szybko oblecieć Fjalbacke. Ale po przejrzeniu mapy dochodzimy do wniosku, że zostaniemy tu dłużej. Zwiedzimy wąwóz królewski. W końcu nie musimy pędzić :)

Michał przedłuża kemping, ja szykuję jedzenie na wynos i ruszamy z placakami w stronę miasteczka. Z kempingu mamy około 1 km, więc blisko. Po drodze zahaczamy o plażę, ale tak wieje, że nawet trudno zabawić tam dłużej. Idziemy do centrum, znajdujemy wygodne siedzenie i zjadamy część jedzenia. Potem pora na fika.

Oh jak nam się podoba FIKA! Zwyczaj z przerwą na kawę i ciastko jest genialny, a te ciasteczka, poza cynamonowymi bułkami, są słodkie i takie… dobre :) Ja już mam swoich faworytów i wolę nie myśleć o ile grubsi wrócimy z tych wakacji. W każdym razie chokladboll (kule czekoladowe) i dammsugare (takie marcepanowe ciastka) są pyszne :)

Rano zykuję jedzenie na wynos

Rano zykuję jedzenie na wynos

I dla nas
I dla nas
Potem i tak nie oprzemy się fika, czyli słodkościom i kawie
Potem i tak nie oprzemy się fika, czyli słodkościom i kawie
Tutaj przerwa na kawę :)
Tutaj przerwa na kawę :)
I kule czekoladowe
I kule czekoladowe

Potem idziemy w stronę wąwozu królewskiego. Dla fanów kryminałów Camilli Lackberg będzie to „znane” miejsce, bo tutaj toczyła się akcja jednej z książek. Ja czytając wyobrażałam sobie o miejsce zupełnie inaczej!

Wchodzimy po schodach, a potem po skałach, kamieniach. Trasa nie jest trudna, ale dla dzieci bardzo atrakcyjna. No i dochodzimy do wąwozu. Robi wrażenie!

Potem wchodzimy na górę i niebieskim szlakiem kirujemy się na drugą stronę miasteczka, by potem cołość okrążyć i wieczorem wrócić do namiotu.

Chłopcy są zmęczeni, jeszcze tylko szybki prysznic i padają w kilka chwil. My wcale nie jesteśmy lepsi :) Wieczorem znowu zrywa się wiatr, przyznam, że choć w samy namiocie nie wieje, to takie „miotanie” jest nieprzyjemne i człoiek jednak śpi bardziej czujnie. Dobranoc.

Wąwóz królewski
Wąwóz królewski
Wąwóz
Wąwóz
A to na górze
A to na górze
Zastanawiamy się, w którą stronę iść
Zastanawiamy się, w którą stronę iść
Kilka widoczków z trasy
Kilka widoczków z trasy
Pogoda była piękna tylko wietrznie
Pogoda była piękna tylko wietrznie
Chłopcom szalenie się podobało
Chłopcom szalenie się podobało
Zresztą nam też
Zresztą nam też
Wrzosy, prawda?
Wrzosy, prawda?
Widok na Fjallbacke z góry
Widok na Fjallbacke z góry
W tym roku totalnbi przepadłam na punkcie spódnic
W tym roku totalnbi przepadłam na punkcie spódnic
i jeszcze jeden widok :)
i jeszcze jeden widok :)

Komentarze:

Super wyprawa obserwujemy i sie zachwycamy
. I wogole z kad macie tyle czasu??? A praca???
Pozazdroscic tylko
Pytanie mam kulinarne o przepis na Sushi wege i na jakiej mace robicie nalesniki. Pozdrawiam

  • Algo

2 tygodnie to standard, ale tym czasie trzeba zrobić w domu remont, zrobić zakupy przygotowawcze do wakacji, zalatwiec to zego nie można normalnie, spakować się, jechac, wrócić, zrobić górę prania i dojść do siebie po wyjeździe. 8 dni poza domem to dla mnie max.

Paulina Stępień
  • Paulina

To już kwestia priorytetòw :)
Zakupy, pakowanie, pranie i tak robi się normalnie, ale ok, rozumiem, że każdy z nas jest ciut inny.
Ale osiem dni to też super, nasza majówka włoska tyle miała :)

  • Algo

Priorytet to odpocząć i napić się w końcu kawy z mężem, pogadać spokojnie. To nie kwestia priorytetów. 2 tygodnie to mało.

  • Monika

Przecież Paulina z Michałem mimo urlopu codziennie są w pracy: robią zdjęcia i piszą. To się tylko wydaje takie lajtowe, tak naprawdę to sporo roboty.

  • Algo

Niepotrzebnie się odezwałam, czasem ciężko się ugryźć w język. Każdy ma inne problemy. W końcu oglądam te relacje, bo dla mnie to nieosiągalne. To sobie chociaż popatrzę jak tam jest.

Paulina Stępień
  • Paulina

To trzymam kciuki byś spełniła swoje marzenia, każdy z nas ma inny wymarzony sposób na wakacje przecież :) pozdrawiam!
Ps: kawa zawsze dobry pomysł :)))

Co to masz za buty superowe?

Paulina Stępień
  • Paulina

Zerknij na dział backpackers w Decathlon, są identyczne. Ja te kupiłam kiedyś, to takie traktorowe trampki, wygodne na proste trasy :)

A te kulki czekoladowe to co w sobie mają?

Zgadzam sie z autorką ze to kwestia priorytetów, jeśli priorytetem jest napic sie spokojnie kawy to ok, ale rownie dobrze mozna sie jej napic spokojnie nad jeziorem pod namiotem;-) górę prania mozna zrobic nawet po powrocie z wakacji, nie trzeba na to wykorzystywac cennych dni z urlopu, itd, ale kazdy organizuje wolne jak uwaza, i kazdy sposob jest ok :-) goraco kibicuje tej wyprawie, mam nadzieje na jak najwiecej wpisow, byloby super gdybys mogla podawac jakies namiary na kempingi? Bardzo mnie zainspirowalas,zaczynam rozwazac podobna opcje na przyszle wakacje chociaz nie wiem czy nie jestem zbyt wygodna na spanie w namiocie przez dluzszy czas, ale dla dzieci moze byłabym w stanie sie poswiecic, mialyby wielka frajde! Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Dodam namiary i ceny, oczywiście :) dzięki za komentarz :)

Muszę zadać to pytanie Bo chodzi mi po głowie od dawna i może nie powinnam o to pytac Was na wyjeździe ale czy wy się kiedykolwiek kłócicie? Bo jak się was ogląda to jakbyście byli dla siebie stworzeni;) pozdrawiam Was z całego serca i wciąż podziwiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Hahaha, czasem, bo podobno czasem trzeba:) ale ogólnie dość dobrze znamy siebie, a na wyjazdach naprawdę fajnie się odpoczywa :)

Świetna sprawa,z dużą przyjemnością oglądam relacje:) inspirujące na wyprawę z naszym maluchem, gdy wyjdziemy już z etapu pieluch. Zadziwia mnie jak fajnie organizujesz jedzenie w pudełkach i to w polowych warunkach!

Paulina Stępień
  • Paulina

dziękuję za ten komentarz :)
a jedzenie bardzo ważna rzecz, przynajmniej przy moich dwóch głodomorach :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.