Wakacje z namiotem 2018: dzień 23 Garda

Wakacje z namiotem 2018: dzień 23 Garda

Dziś jest ten dzień, gdy jest pięknie. Pięknie w całym tego słowa znaczeniu, więc czas napompować zabawki (takie do wody). Dziś będzie leniwie!

Dzień 23

Chłopcy marzą o tych swoich zabawkach do wody, jeszcze przed wyjazdem dokupiliśmy jedną i bardzo chcą ją wypróbować, a tutaj do tej pory pogoda była mało kąpielowa. Ale dziś jest ten dzień. Po śniadaniu bierzemy rowery, w sakwy pakujemy dmuchane (jeszcze płaskie) zabawki, jedzenie, koce, kremy, buty do wody i ruszamy na plażę.

W tego kempingu zejście do wody jest średnie, więc chcemy podjechać na plażę kawałek dalej, stąd bierzemy rowery.

I jest idealnie. Chłopcy się moczą, my też, leżymy, odpoczywamy, kąpiemy się itd. Woda jest ciepła. Potem jedziemy do Bardolino na lody, bo czemu nie i pizze, bo niektórzy po kąpieli nieźle zgłodnieli :) Cieszymy się, chłoniemy nastrój, tym bardziej, że jutro chcemy ruszyć w drogę powrotną. Jutro wieczorem ma padać i nie bardzo chcemy zostawać by nas zmoczyło.

Pakujemy pudełka na wynos
Pakujemy pudełka na wynos
Czas na cappuccino
Czas na cappuccino
A potem rower
A potem rower
I na plażę
I na plażę
Tak wyglądała większa część dnia
Tak wyglądała większa część dnia
I tak
I tak
A potem pojechaliśmy na rowerach do Bardolino
A potem pojechaliśmy na rowerach do Bardolino
Na kawę
Na kawę
A niektórzy na pizze
A niektórzy na pizze
A taki widok był w drogę powrotną
A taki widok był w drogę powrotną

Komentarze:

SUPER wakacje! szkoda tylko ze namiot nie zdał egzaminu….bedziecie reklamowac?

Paulina Stępień
  • Paulina

Zdał egzamin, on tylko przeciekł przy wielkim deszczu, myślę, że żaden normalny namiot by nie dał rady, bo to był taki deszczowy jakiego jeszcze nie widziałam :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.