Wakacje z namiotem 2018: dzień 2 pierwsza noc na dziko w Szwecji

Wakacje z namiotem 2018: dzień 2 pierwsza noc na dziko w Szwecji

I oto jesteśmy w Szwecji! :) Dzień dobry. Witaj nas pocmrna, ale całkiem ciepła pogoda, czas zastanowić się gdzie dziś jedziemy?

W sumie nie bardzo wiem czego spodziewać się po Szwecji, bo mamy ją tylko przejechać w drodze do Norwegii, ale już nam się podoba!

Zobacz mój vlog

Zobacz nasz blog z dnia drugiego, staram się pokazać miejsca, które mijamy i widzimy :)

Dzień 2

Godzina 5:30. Słyszymy muzyczkę z pokładowego radia. Przez chwilę zastanawiam się w pòł śnie czy ja mam taki ładny budzik? Ale nie, to pobudka. Całkiem sprytne. Niby mamy budziki nastawione na podobną godzinę, ale przyznaję, że taka pobudka ma sens.

Zbieramy się, chłopcy chyba są mocno podekscytowani, bo szybko się ogarniają, bierzemy rzeczy i idziemy na śniadanie. Trochę jesteśmy zaskoczeni, że jest kolejka!

Jest 6:20, jesteśmy głodni, a przecież o 7 prom przybija do brzegu.

Ale udaje się :)

Schodzimy na dół na parking i wyjeżdżamy na ląd, o 7:14 jesteśmy już w Szwecji. Dzień dobry!

Jedziemy przed siebie, w zasadzie bez większego celu. Ustalamy postój za jakieś 2 godziny by coś zjesc. Podziwiamy mijane czerwone domki.

W końcu obieramy sobie za cel jakiś punkt postojowy, okazujesię, że jest nad jeziorem z plażą i stołami. Dopiero co przeleciał mały deszcz, więc że stołów nie skorzystamy, ale rozkładamy własny daszek, koc i szybko szykuję jedzenie. Już nam się podoba! Pierwsze wrażenie na plus :) Potem sprawdzamy czy woda w jeziorze jest ciepła (niekoniecznie) i ruszamy dalej.

Nasz prom, przyznam się, że nigdy nie sądziłam, że będzie aż tak duży
Nasz prom, przyznam się, że nigdy nie sądziłam, że będzie aż tak duży
Jeszcze na promie
Jeszcze na promie
Nasz daszek na polanie
Nasz daszek na polanie
Gorąca herbata
Gorąca herbata
Pierwsza uczta w Szwecji haha
Pierwsza uczta w Szwecji haha
Nad jeziorem
Nad jeziorem
Kasza
Kasza

Na mapie wypatrzyłam farmę alpak i tam się kierujemy. Sympatyczny gospodarz opowiada nam o alpakach. Chłopcy są zachwyceni, bo mogą je karmić, dla nas za to jest kawa. Kupujemy, a potem zgodnie ze szwedzkim, jak się dowiadujemy, zwyczajem możemy sobie dolać. Kupujemy też ciastka, czyli zdecydowanie zaliczamy swoje pierwsze fika. Przerwę na kawę i ciastko.

Alpaki
Alpaki
Alpaki
Alpaki
Karmienie alpak
Karmienie alpak

U gospodarza można zatrzymać się kamperem, ale my tym razem jesteśmy z namiotem i ruszamy szukać postoju. Zaczyna lać. Pierwszy okazuje się nieodpowiedni dla namiotów, za to piękny, drugi jest idealny. W lesie, oczywiście nad jeziorem, jak się potem okaże tu w okolicy jest 20 innych pięknych jezior i wiele szlaków pieszych. Teraz rozbijamy się. Oto nasza pierwsza noc na dziko. W Szwecji!

Jest tutaj pięknie.

Wieczorem podjeżdża francuska rodzina i pyta się, czy my też z “park4night”? Oczywiście! Swoją drogą to niby aplikacja dla kamperów, pisałam o niej wiele razy przy naszych wyjazdach z kamperem, ale teraz też jej używamy, po prostu po zdjęciach lub/i opisach ocenianmy czy z namiotem się da :)
No to zasypiamy, owieczki z drugiego brzegu też już poszły spać.

To jedno z jezior, ale akurat lało
To jedno z jezior, ale akurat lało
Pomost
Pomost
Sukienka pod kolor wody
Sukienka pod kolor wody
Gdzieś około 22, nadal trochę jasno
Gdzieś około 22, nadal trochę jasno
Nasz namiot
Nasz namiot

Komentarze:

Życzę udanego wyjazdu :) powiedz proszę gdzie można kupić taki piękny chyba emaliowany kubek w ptaszki ?

Paulina Stępień
  • Paulina

Kupiony w tkmaxx, a mam cały komplet, w sensie różne ptaszki, są czaderskie, dwa są właśnie z tkmaxx, a potem dużo drożej, ale jednak na bonami. To marka gift republic

Jestem podekscytowana Waszym wyjazdem, śledze bacznie. Chciałbym za rok też tak wyruszyć do Skandynawii z namiotem

Bylismyz mezem na takiewyprawie po skandynawii 6 lat temu. Namiot i 5 stopnii w lipcu w nocy:) ale biale noce super. Po 24ej jeszcze jezdzilismy rowerkami :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.