Ruszamy ze Szwecji w stronę Danii. Dziś trochę o tym, że szwedzka Ikea jest mało oblegana, a najdłuższy most łączący dwa państwa jest naprawdę dłuuuuugi.
Byłam ciekawa mostu łączącego dwa państwa, bo ze Szwecji można się wydostać właśnie drogą lądową, czyli przez most, choć nie jest to najtańsza opcja 🙂
Vlog z podróży w stronę Kopenhagi
We vlogu most, a także nasz nowy kemping, już w Kopenhadze.
Dzień 11
Budzimy się rano, jemy leniwe śniadanie i pakujemy się do samochodu. Wbrew pozorom posprzątanie domku, ogarnięcie formalności i spakowanie wszystkiego nie zajmuje nam mniej czasu niż pakowanie namiotu. Możesz odczytać to również w ten sposób, że nie udaje nam się ruszyć skoro świt 😉
Po drodze chcemy zajrzeć do Ikei, no dobra brzmi to zabawnie, ale ciekawi jesteśmy, szczególnie Michał, czy ta szwedzka różni się czymś od innych ikei. Bo jednak w Polsce Ikea to takie miejsce, gdzie jest zawsze tłoczno. I teraz nie wiem czy ta była na uboczu, ale tutaj jest pusto i mniej zadbanie. Nie chcę byście zrozumieli mnie źle, ale ta Ikea jest taka mniej “premium” 🙂 Za to da się zjeść i to w całkiem rozsądnej cenie, szczególnie jak na Szwecję. Jest też chili sin carne (czyli bez mięsa) więc nie zginiemy 🙂 Za to najlepszy jest zestaw FIKA, czyli za 20 koron kawa plus ciastka, w sumie jestem niemal pewna, że u nas też by miało wzięcie. Ja bym kupowała :)))
Potem jedziemy w stronę mostu. Niestety nie wykupiliśmy biletu online (a można) więc zapłacimy ciut więcej za przejazd. Ogólnie przejazd mostem nie należy do super tanich. Öresundsförbindelsen składa się z mostu ok 8k, potem wyspy i potem jeszcze ponad 3 km tunelu. Gdzieś w połowie mostu zaczyna się Dania. Przejazd kosztuje ok. 200 zł za osobowy samochód.
I tak docieramy do Kopenhagi. Jest już popołudnie, wjeżdżamy na jeden z ciekawszych kempingów, przynajmniej pod względem infrastruktury (łazienki). rozbijamy namiot. Dzieci bawią się na placu zabaw, Michał kupuje najbardziej śmierdzące sery (śmierdzą równie mocno, jak kiszony śledź!). I zasypiamy. Jutro w planach zwiedzanie Kopenhagi. Oby nie padało!






4 Odpowiedzi
Mnie ten most rozczarował…
Skandynawia we wrześniu pod namiotem z dziećmi – ja bym się nie odważyła 🙂 Byliśmy dwa lata temu w Danii, ale w lipcu i było…rześko. Najgorzej jak siąpi deszcz i jest mokro, pod namiotem to bardzo średnia atrakcja niestety.
Ale mimo wszystko Dania mi się podobała, ścieżki rowerowe po prostu bajka. Dzieciaki oczywiście zachwycone Legolandem. Jeżeli planujecie Legoland to polecam mój 3 częściowy poradnik na blogu część pierwsza tu: https://www.tubylismyzdziecmi.pl/2017/04/legoland-billund-dania-czesc-i.html
O Danii i naszej objazdówce pisałam też na blogu – polecam wam wioskę wikingów w Ribe, chociaż nie wiem, czy we wrześniu też będą tam mieszkać ,,wikingowie” W lipcu było naprawdę super. Jak będzie ładna pogoda to warto wpaść do Egeskov Slot.
O tak ścieżki rowerowe! Z chęcią przeczytam, dzięki za podzielenie się 😉
Hej pytanie mam co do torby w ktore pakujesz te pudelka alr bez rowera poprostu jak jedziecie w droge samochodem czy to torby termiczne? Kiedys widzialam u cirbie jakas z tk maxx moglabys podac firme albo polecic jakas dobra firme dobrej torby na te nasze pudelkowe obiadki dla 4 osobowej rodziny.
Super wyprawa my tez dopiero wrocilismy z pod namiotow bylo super austria wegry wlochy pieknie duzo zawdzieczam tobie dalas super wskazowki dzieki ktorym przed zakupem juz wiedzialam co naprawe mi potrzeba nam i dzieciom. Przepisy super ksiazki kucharskie kupilam super dziekuje Paulinko i wszystkiego dobrego pisz o torbie mi