Wakacje z namiotem 2018: dzień 1 promem do Szwecji

Zaczynamy nasze wakacje! Kierunek północ, czyli mpłyniemy do Szwecji 🙂 Dziś o tym, jak ledwo się wyrobiliśmy na prom!

Zobacz nasz vlog

Tak, jak obiecałam będą blogi, nie wiem, jak często, ale będą 😉

Dzień 1

Od rana się pakujemy. To znaczy wszystko jest już gotowe, tylko musimy to zanieść do samochodu. Torby, pudełka, skrzynki z jedzeniem już czekają. Jeszcze zwijam zapasowe kocyki i powoli znosimy do samochodu. To bierze na siebie Michał, układa wszystko w bagażniku, póki co nasz stelaż spełnia swoją rolę, dzięki niemu łatwiej wszystko ułożyć. I mam nadzieję, że łatwiej będzie nam to ogarnąć w trasie.

Jesteśmy w poważnym niedoczasie, bo ruszamy w porze obiadowej, a na prom powinniśmy stawić się nie dalej, jak o 20:00. Przed nami ok. 450 km i wizja obowiązkowego postoju na obiad. Ten na szczęście jedzie gotowy w pudełkach z nami 🙂

Gdzieś w połowie drogi robimy przerwę, zjadamy wszystko co mamy, a do tego lody, kawa i jedziemy dalej. Zasada w trasie jest jedną – ani my, ani dzieci nie możemy być głodni, bo wtedy łatwiej o nerwy, stąd dbamy o postoje.

W Gdyni jesteśmy nawet chwilę przed czasem, przejeżdżamy przez kontrolę i chwilę czekamy w kolejce na prom.

Okazuje się, że wykupienie opcji premium (była w efekcie tańsza, bo chciliśmy śniadanie) było całkiem niezłym pomysłem, bo kierowani jesteśmy do mniejszej kolejki. Wjeźdżamy dość szybko i kierujemy się zobaczyć naszą kabinę na deck 7, czyli 7 pokładzie, choć dzieci mówią piętrze 🙂

Potem chwilę podziwiamy, jak wolno prom odpływa i… chciałabym napisać, że dzieci idą spać, ale to nie jest prawdą, bo z podekscytowania nie mogą zasnąć 😉

Nasz spakowany bagażnik, czyli ruszamy :)
Nasz spakowany bagażnik, czyli ruszamy 🙂
Przystanek na obiad
Przystanek na obiad

Korytarz na promie

Chłopcy są oczarowani tym wielkim statkiem ;-)

Gdynia

Nasza kabina

Wieczorem na pokładzie

Odpływamy

My

6 Odpowiedzi

  1. Mega czad! Spanie na promie!? My często się przeprawiamy przez kanał La Manche ale to tylko 2 godzinki więc nie ma sensu brać pokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.