Wakacje kamperem 2020 – podsumowanie naszych wakacji w Polsce

Wakacje kamperem 2020 – podsumowanie naszych wakacji w Polsce

Tegoroczne wakacje były pod znakiem zapytania. Z powodu aktualnej sytuacji, jeszcze wiosną, trudno było ocenić, czy i gdzie pojedziemy. Plany były na Skandynawię, stanęło jednak na Polsce. Gdybym miała w trzech słowach podsumować wakacje to: kamper, SUP i rowery :)

Czy podróżowanie po Polsce kamperem jest trudne? Już na samym początku, zanim opiszę Ci, jak wyglądały wakacje, to napiszę wprost – jest trudniej niż poza Polską. Ogólnie moje przemyślenia są takie, że Polska jest piękna, ale o nią nie dbamy. Bywa brudno, trudno też o dobrą infrastrukturę na kempingach i sporo ignorancji np. proszę to o tam wylać (co absolutnie nie powinno mieć miejsca!). To tak z tych w sumie minusów.

Za to zobaczyliśmy wiele uroczych miejsc, mieliśmy okazję sporo jeździć na rowerach i dużo pływać na SUPie. Trochę odpoczęliśmy, trochę się zmęczyliśmy, trochę mamy niedosyt :)

Na pewno mimo trudności kamper to świetny sposób podróżowania dla naszej piątki, zdaję sobie sprawę, że nie jest to opcja dla każdego, ale dla nas jest idealna. Szczególnie, że zabraliśmy rowery. To ogólnie był strzał w dziesiątkę i cieszę się, że to nam się udało, bo długo kombinowaliśmy jak to zrobić by bezpiecznie zmieścić 4 rowery z tyłu kampera. Nie obciążając ani ściany, a też mieszcząc się w wadzę homologacji haka i jeszcze nie zamieniając się w autobus. Uważam, że wyszło nam super :)

Typowo polskie widoki, szalenie lubię takie klimaty
Typowo polskie widoki, szalenie lubię takie klimaty
Nasz kamper
Nasz kamper

Ile km przejechaliśmy i kto

Ruszyliśmy z Warszawy, jako, że to nasz kamper to nie musieliśmy jechać po odbiór. Spakowaliśmy go i w drogę. No dobrze, byłoby tak łatwo, ale ruszyliśmy o północy, bo przyczepialiśmy rowery na nowy bagażnik rowerowy :) tak, nie robiliśmy jego próby wcześniej :)

W sumie zrobiliśmy trochę ponad 2 tys km.

Ponad 30 dni podróży, z krótką przerwą :)

Załoga to my: rodzina 2+ 3 czyli całkowicie zwariowana ekipa, która czasem dawała do pieca. Ja i Michał wiek wiecznie młody, dzieci prawie 8 lat, 6 lat i najmłodszy podróżnik obecnie już prawie 1,5 roczny (który strasznie łobuzował i miałam wrażenie, że nasz kamper nie wróci cały :)).

Mapa wakacje 2020

Gdzie byliśmy?

Ruszyliśmy w kierunku Krainy Wielkich Jezior mazurskich, a potem Podlasia. Główne ze względu na kuszące opisy (nie zawsze słuszne) trasy rowerowej Green Velo. Druga część wyjazdu była w stronę zachodnią. Zaczęliśmy w Wielkopolsce gdzie odkrywaliśmy piękne jeziora, potem liznęliśmy lubuskie. Zachodnia część Polski bardzo nam się podobała, więc kolejnym razem zaczynamy od zachodu :)

Relacje będę uzupełniać, bo mam wiele pięknych zdjęć :) Niestety relacjonowałam głównie na Instagramie i trochę żałuje. Ale nadrobię i kolejnym razem jednak będą blogowe (przynajmniej tak mi się marzy).

Rospuda
Rospuda
Trasa z Ornety
Trasa z Ornety
Olecko
Olecko
Podslasie
Podslasie

Co nam się podobało?

Wszędzie byliśmy razem :) Najbardziej mi podobały się te miejsca gdzie płynęliśmy kanałami na SUPie. Czyli jezioro Łagowskie, jezioro Breńskie zostały mi mocno w pamięci, bo było to dla mnie całkiem nowe, piękne doświadczenie. Tak sam jezioro Wigry, piękne. Zarówno z wody, jak i dookoła (mimo, że trasa była trudna, to kiedyś wrócimy).

Dolina Baryczy, którą ledwo co liznęliśmy, polskie winiarnie. Mamy jeszcze co obejrzeć, odkryć, zobaczyć!

Trasa rowerowa wokół jeziora Łagowskiego
Trasa rowerowa wokół jeziora Łagowskiego
Różowe lilie wodne
Różowe lilie wodne
Wyprawy na SUPie
Wyprawy na SUPie

A co rozczarowało?

Tutaj jest trudniej, bo głupio jakoś tak krytykować własny kraj :) Powiem tak, Polska ma wiele do zaoferowania przyrodniczo, jest piękna. Niestety nie ma szacunku do natury przez nas mieszkańców. Śmieci w cudownych miejscówkach, skutery wodne, na pięknych jeziorach. Brak poszanowania tego co piękne i wspólne. Każdy umywa ręce, porzuca, odwraca wzrok. Po prostu przykro mi było wielokrotnie patrzeć na śmieci, butelki w miejscach, które mogłyby być cudowne!

Co byśmy zmienili?

Mam spory niedosyt zachodniej części Polski, ale trudno mi powiedzieć co bym zmieniła. Może starałabym się bardziej czytać o jeziorach w strefie ciszy a nie bazować tylko na opiniach. Zdarzało się, że czytałam opinię, że piękne, ciche jezioro i dopisywałam sobie w głowie, że pewnie to znaczy, że tam jest strefa bez silników. Ale nie. Wtedy czułam rozczarowanie. Ale resztę dobrze zaplanowaliśmy :)

Zawsze mieliśmy ze sobą swoją torbę na śmieci
Zawsze mieliśmy ze sobą swoją torbę na śmieci

Gdzie chcielibyśmy wrócić

Jak już wspomniałam kiedyś wrócimy na szlak konwaliowy i opłyniemy razem w piątkę na SUPach. Myślę, że za kilka lat jeszcze raz objedziemy na rowerach Wigry. Chciałabym zobaczyć kładki z przeprawami mini promami w Narwiańskim Parku Narodowym, bo akurat trasa była zamknięta i przejechać Krainę Otwartych Okiennic, którą z powodu pogody musieliśmy wykreślić.

Mamy zdjęcia razem głównie
Mamy zdjęcia razem głównie "w biegu"
śniadanie na SUPie
śniadanie na SUPie

 

Ile wydaliśmy?

Wyliczenie będzie na dniach, ale ogólnie koszty na pewno rozkładały się inaczej niż w ubiegłych latach, bo częściej zatrzymywaliśmy się na kempingach, za to mniej jedliśmy na mieście.

Kamper – jak go oceniamy?

Uwielbiam go. Tak bardzo boję się, że nadejdzie dzień, w którym się zestarzeje. W tym roku sporo w niego zainwestowaliśmy. Mam nadzieję, że jeszcze nam będzie służyć kilka lat i za szybko z niego nie wyrośniemy :) Super sprawą są wszystkie schowki jakie mamy, bo zmieściliśmy przyczepkę rowerową, jak i SUPa. A z tyłu rowery – to był strzał w dziesiątkę! Marzą nam się teraz jesienne wypady na rower.

Dzieciaki kochają kampera
Dzieciaki kochają kampera
Rower
Rower
Hamak genialna sprawa
Hamak genialna sprawa

Co bardzo nam się przydało?

Z roku na rok pakujemy się rozsądniej. W tym roku już nie potrzeba było łóżeczka dla najmłodszego i takich tam drobiazgów. Za to doceniam formę-piekarnik Omnia Sweden bo piekłam w niej chleby (ebooki wiadomo kupicie w sklepie). Nasze pudełka na jedzenie. Nasze sakwy, który wszystko pomieściły.

Chleb pieczony w kamperze
Chleb pieczony w kamperze
Babeczki na piknik
Babeczki na piknik
Jezioro Dargin
Jezioro Dargin

Podróż w skrócie

Takie skrótowe podsumowanie :)

I to chyba tyle :) mam ochotę na więcej. Marzą mi się wakacje zimą, ale nie wiem jak to będzie z granicami. Póki co zabieram się za album z wakacji :) Aha i cieszę się, że cały czas korzystacie z naszych cudownych ebooków kulinarnych, sama dużo gotowałam i piekłam właśnie z tych przepisów, które są w ebookach – tutaj sklep :)

Zachód słońca
Zachód słońca
Mgła zaraz po deszczu
Mgła zaraz po deszczu

Komentarze:

  • Wierna czytelniczka
  • Odpowiedz

Jako właścicielka obiektu noclegowego nad jednym z wielkopolskich jezior, przyznaje, że zaśmiecanie i niedbalstwo polaków jest zmorom i przekleństwem…
Wiele sezonów już za mną, a nadal mnie to szokuje: śmieci pozostawione na miejscach postojowych, wzdłuż leśnych ścieżek, butelki na stanowiskach wędkarskich, o petach i kapslach na plaży nie wspomnę. Na każdym spacerze z psem jestem w stanie uzbierać 60l worek odpadów, nie rozglądając się za nimi.
Mamy taki piękny, pogaty przyrodniczo kraj, a tak bardzo nie jesteśmy w stanie tego uszanować :(
Przepraszam za taki wywód, ale to problem, z którym mierzę się na co dzień i ogromnie mnie mierzwi.
Cieszę się, że wybraliście się z dziećmi w Polskę i wakacje się udały :)
Pozdrawiam gorąco.

Jestem z tych wygodnych osób i na wakacje wybrałam się enterem do Grecji. Tam dużo zwiedzałam, jeździłam rowerem, próbowałam pysznych oliwek i innych przysmaków regionu. Mogę śmiało powiedzieć, że to były świetne wakacje. :)

Ciekawi mnie czy można zabrać ze sobą i jak „unieruchomić” młodsze dziecko na SUPie? Bo np. Pięciolatek sam usiądzie i jest ok, a maluszek? (wspominała Pani że najmłodszy szkrab ma 1,5 roku)
Z serdecznymi pozdrowieniami Justyna

Paulina Stępień
  • Paulina

Moim zdaniem na SUPie to tak ok. 3 lata. Najmłodszy nie pływa z nami, czekamy na ten moment, ale póki co bezpieczeństwo ponad wszsystko.

  • Agata

Hmm, to jak w takim razie to wyglądało? Bo na zdjęciach się wydaje jakbyście pływali razem z mężem :P

Jedno zostawało na brzegu?

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie, mamy jednego SUPa, bardzo marzę o drugim i wtedy będziemy robić wycieczki ale i tak najmniejszy musi mieć te 3 lata. Póki co zmianowe pływanie. Ja, Ja+starszak, Ja+sredni, Michał. Ale najmłodszy zawsze na brzegu z dorosłym, no nie wyobrażam sobie inaczej. Zdjęcia są z brzegu wody lub pomostu, wszystkie blisko brzegu lub sama sobie robiłam lub któryś z synów. Nie ma tu wielkiej tajemnicy :)

A czy ja mogłabym prosić o polecenie campingu/pola w okolicach Augustowa bądź jeziora Wigry? Gdzieś przeczytałam że Wy byliście na campingu Widok ale następnym razem wybrałabyś coś innego. Czy ja mogłabym prosić o namiary na to „coś innego” :) Widok wydaje się być bardzo popularnym miejscem. Potrzebujemy prądu i ładnego zejścia do wody w czystym jeziorze. :) Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie mam nic innego, Widok jest fajny, ale to wielki kemping,. z sanitariatami na górze, wokół było sporo niewielkich kempingów, ktre można było znaleźć jadąc drogą. Potem gdy okrążyliśmy jezioro to widzieliśmy, że jest ich sporo. Zatem na pewno przetestuję inny, ale nie polecę na tę chwilę.
Widok sam w sobie fajny, super zejście, cisza, my staliśmy na samym dole, po deszczu ślisko z wyjazdem, bo stromy, ale dojście do jeziora super, gorzej gdy korzystasz z sanitariatów, jak nie korzystasz to luz, tylko wodę własną do kampera trzeba znieść. Za to cisza. W weekend jednak tłoczno.

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.