Ten wyjazd obfituje w takie niesamowite widoki, że brakuje mi słów by opisać to co widzę. Wodospady, które dzisiaj chcę Ci pokazać biją wszystko na głowę. Jeśli będziesz w okolicy, to koniecznie musisz tu przyjechać.
Nocą docieramy na postój nad jeziorem, nie można stać na parkingu pod wodospadami, ale ten postój jest naprawdę niedaleko. W dodatku okazuje się niesamowicie cichy i… Widać drogę mleczną. Nigdy nie widziałam drogi mlecznej tak wyraźnie. Jestem dość uważna na gwiazdy, uwielbiam patrzeć w niebo, ale ten widok zachwycił mnie niesamowicie.
Rano po śniadaniu ruszamy w kierunku wodospadów. Jest niesamowity upał. To już walka z czasem, by zdążyć przed całkowitym południem. Tu jest zieleń, więc powinno być lepiej.
[sc name=”podroz”]
Parkujemy obok innych kamperow na górze i ruszamy do kasy. Kolejka jest na szczęście niewielka. Już od pierwszych chwil to miejsce zachwyca.
Pierwszy wodospad, drugi. A potem kolejny, kolejny. Moje zmysły nie są w stanie nadążyć. A już wszystko bije na głowę wejście za wodospad. Ten widok, to uczucie, one zostaną mi w pamięci na zawsze. Jestem zachwycona. Nigdy nie widziałam czegoś tak pięknego.
Idziemy dalej trasą, moczymy głowy w wodzie, po jest nieprawdopodobny upał. Odpoczywamy na trawie (nie ma tych miejsc tak wiele, tutaj da się kupić lody i kawę, z czego korzystamy).
A potem idziemy jeszcze raz. Za wodospad, tak bez telefonu, bez zdjęć, tylko po to by chłonąć.

Jeden z początkowych wodospadów 
Takie mniejsze kaskady były cały czas 
Tutaj chłodzimy się, był niesamowity upał 
A to jeden z najpiękniejszych widoków, zdjęcie bez filtra 
Zaraz będziemy za wodospadem 
Na plecach niosę kogoś 🙂 
Dzieci były zachwyone 
I jeszcze jedno zdjęcie, które cudownie oddaje atmosferę tego miejsca
Musicie to miejsce odwiedzić. Wracamy do kampera, szykujemy dzieci i ruszamy wieczorem. Nie można tu nocować. Zresztą mamy plan na Portugalię. Zatem w drogę!

