Ulubione w marcu 2018

Tu próbowałam prostować suche hahaha

Mamy już połowę kwietnia, a ja dopiero przedstawiam Ci ulubieńców. Ale niech będzie, podrzucę kilka fajnych rzeczy, które w ostatnim miesiącu używałam sporo, kilka odkryć, kilka trafionych zakupów. A osobno zaraz zrobię jeszcze haul zakupowy 🙂

Marzec to nieśmiałe początki wiosny, tak naprawdę u nas to w kwietniu dużo się działo jeśli chodzi o zakupy, fajne wycieczki i inne atrakcje, ale w marcu też znajdzie się kilka rzeczy, które zasługują na to by o nich wspomnieć. Ja bardzo lubię te serie, bo nie zawsze wyrabiam się z czasem by opowiedzieć o wszystkim co fajne, a tak mogę w skrócie podrzucić Ci to co moim zdaniem jest warte zainteresowania.

1. Matcha

Nie podejrzewałam siebie, że tak się zakocham w matchy, serio. A może nawet nie w matchy co w matcha latte, czyli z dodatkiem spienionego (u mnie sojowego mleka). Codziennie zamiast kawy, od której robię sobie chwilowy detoks poję matcha latte. Rozkochałam się i właśnie kończę pierwszą puszkę i właśnie zamówiłam kolejną, choć tym razem odrobinę bardziej wyrazistą (jestem ciekawa). A kupisz ją tutaj, 59 zł. [rabat-pp kod=”zanshin-krotki”]

Matcha latte moja ulubiona ostatnio
Matcha latte moja ulubiona ostatnio

2. Samsung Galaxy s9+

Miałam ostatnie dwa lata s7, a teraz mam s9+. Myślałam nad s9, a nawet note8, ale w końcu mam plusa. Początkowo wydawał mi się duży, ale uwielbiam go niesamowicie, no i zdjęcia robi czaderskie. Choć chwilami przednia kamerka jest dla mnie aż zbyt dokładna i widzi moje jakieś zmarszczki mimiczne (ale ciii :)). Jakby któraś z Was myślała o telefonie, do cudownych zdjęć to polecam. On ma podwójny obiektyw i to mnie głównie skusiło.

Uwielbiam ten telefon, jakkolwiek głupio to nie brzmi ;-)
Uwielbiam ten telefon, jakkolwiek głupio to nie brzmi 😉

3. Pudełko Joseph Joseph za zupę

Jak na pewno wiesz, a jak nie to już wiesz, kocham lunchboxy, pudełka i inne tego typu. I mega napaliłam się na to pudełko na zupę. Póki co jednak szału nie ma. Fajne na dużą porcję, bo ma 600 ml, dla dziecka za duże, dla mnie też w sumie 😉 Ale zamysł i szczelność bardzo mi się podoba. Kupisz tutaj, 58 zł

Joseph Joseph
Joseph Joseph

4. Monbento Original

Sezon na pikniki, wyjścia uważam za otwarty. Zimą mniej korzystaliśmy z lunchboxów, bo pracujemy w domu i głównie dzieciom szykowałam do szkoły i przedszkola. Ale teraz znowu częściej szykuję na nasze wyjścia, wycieczki itd. I dla mnie Monbento Original jest absolutnie najlepszym pojemnikiem dla dorosłych. Jest idealny, szczelny, dwupoziomowy i ładny i BPAfree itd. Nie ma lepszego. Mam już niezłą kolekcję (wciąż myślę o kolejnych wzorach) i uwielbiam je cały czas. Na pewno jadą z nami na majówkę do Włoch, ha. A kupisz je tutaj, 129 zł. [rabat-pp kod=”zanshin-krotki”]

Nasze pudełka Monbento
Nasze pudełka Monbento

5. Książka Qmam kaszę

Ostatnio robiłam wymianę książek w biblioteczce. Bo skoro nie jadamy mięsa, bądź jadamy wyłącznie okazjonalnie i tylko na wyjściach, to nie potrzebuję książek mięsnych, tych tradycyjnych. Szukałam książek, które są mi bliższe i powiem Ci, że Qmam kaszę idealnie wpasowuje się w moje potrzeby. Oglądam, szukam inspiracji, a nawet kilka zrobiłam zgodnie z recepturą (co u mnie to rzadkość). A książkę kupisz tutaj, 29 zł

Qmam kaszę
Qmam kaszę

6. Gra Park Dinozaurów

Lubimy gry planszowe, więc odkąd zobaczyłam zapowiedź kolejnej gry z serii Rodzinka wygrywa to wiedziałam, że musimy ją mieć. Pełna recenzja tutaj, ale w skrócie to fajna gra dla 3 letnich i starszych dzieci. Mega podoba mi się to, że stopień trudności można zwiększać. Nie ma przegranych, gramy razem, ale emocje są 🙂 Grę kupisz tutaj, 44 zł

Park dinozaurów
Park dinozaurów

7. Szminka czerwona

Do czerwonej szminki dojrzewałam jakiś czas. Nie wiem czy to wiosna, czy wiek, ale rozkochałam się w niej totalnie. Ma fajny kolor, łatwo się nakłada, nie jest zbyt czerwona, ale taka akurat 🙂 Jakby któraś z Was szukała to numer 883 Maybelline. Tutaj, 20 zł.

Szminka
Szminka

8. Wiosenne koszule

Dwie koszule zamieszczę w jednym punkcie, ale obydwie wiosenne, takich szukałam. Naprawdę. Marzyłam o czymś żółtym i zielonym, no i mam. Obydwie super. Żółta z Orsay, a zielona ze Stradivariusa.

Żółta koszula
Żółta koszula
I zielona
I zielona

9. Warzywa

Marzyło mi się zrobienie takiego zdjęcia z zakupami warzywnymi ułożonego kolorystycznie, więc wybacz, ale musiałam 🙂 kocham warzywa miłością wielką, zjadamy ich sporo, owoców też, a zakupy mają jedną wadę – to wszystko sporo waży 🙂

Warzywne zakupy
Warzywne zakupy

10. Ulubione zdjęcie zimowe

I na koniec coś co zupełnie nie pasuje do aury jaka teraz jest za oknem, ale tak, na koniec marca leżał śnieg, kilka dni później już biegaliśmy w bluzach. Taka to marcowa pogoda 🙂 To zdjęcie bardzo mi się podoba.

Zdjęcie zimowe
Zdjęcie zimowe

I myślałam, że tego w tym miesiącu niewiele, a jednak trochę się zebrało. A niedługo będzie jeszcze jeden fajny wpis na pokuszenie haha. Daj znać, co Ty ostatnio kupiłaś i lubisz?

15 Odpowiedzi

  1. A u mnie pojawiły się trzy książki 🙂 Teraz już tylko czekam na jakieś cudowne rozciągnięcie doby, żebym mogła je przeczytać 😉

  2. Cześć, mam pytanko o rzęsy. Kiedyś pisałaś o rzęsach dokładanych i ciekawa jestem czy cały czas jesteś im wierna czy na zdjęciach to tusz do rzęs? Pozdrawiam serdecznie:-)

    1. Cały czas jestem wierna, choć po drodze chodziłam do kilku dziewczyn robiących rzęsy. Przeszłam uczulenie i takie tam. Ale obecnie chodzę do osoby, która robi mi je bardzo naturalne 🙂

  3. Wymieniłam kubki na nowe z Pepco i mnie cieszą. Nie mam czasu na zakupy ubraniowe, ale trafiłam w biedrze wygodne trampki i jegginsy. I do tego tanio. Kupiłam matche przy okazji internetowych zakupów, taka tańszą i mi nie smakuje. A no i nowa część mojej ulubionej Jeżycjady.

    1. Często tańsza matcha to taka głównie dodatek do ciast, ja czuję różnicę. Ale tak czy tak zerknij – próbowałaś z mlekiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.