Ubranka Trollkids i mega fajny pomysł na zabawę w terenie

Ubranka Trollkids i mega fajny pomysł na zabawę w terenie

Tym razem chcę pokazać Ci dwie świetne rzeczy, obydwie zasługują na uwagę. Po pierwsze będzie o moim ubraniowym odkryciu, czyli Tollkids. To ubranka odporne na dziecięce szaleństwa, wodoodporne i w sama raz dla małych poszukiwaczy przygód. A po drugie będzie właśnie o przygodzie i poszukiwaczach skarbów.

Nie wiem, jak Ty, ale my już poczuliśmy wiosnę! Po fali mrozów, gdy nagle za oknem zrobiła się temperatura bliska zeru to przeskoczyliśmy na lżejsze, softhellowe ubrania i ruszyliśmy w teren. Możliwe, że zima jeszcze wróci, ale tej wiosny już wyjątkowo nie mogę się doczekać, tym bardziej, że wtedy jeszcze łatwiej będzie nam się bawić w szukanie skarbów ;) Teraz na Limango jest super promocja na ciuchy Trollkids, więc korzystaj, tutaj

Poszukiwacze skarbów – zabawa

O co chodzi z tym szukaniem skarbów? Pomysł podrzuciła nam znajoma i przyznam, że totalnie przepadliśmy. Chodzi o geocaching: korzystając ze wskazówek znalezionych w internecie wybierasz na mapie ukrytą skrytkę, którą ktoś wcześniej przyszykował – np. w lesie, a następnie kierując się współrzędnymi GPS starasz się ją odnaleźć. I o ile dla dorosłych będzie to po prostu miłe urozmaicenie rodzinnego spaceru, to już dla dzieci cała wyprawa momentalnie urasta do rangi super przygody! No po prostu hicior. W końcu spacery mają jakiś cel, w końcu jest przygoda, jest skarb i wielkie poszukiwania.

Zatem jeśli zastanawiasz się, jak zorganizować super spacer, który będzie jednocześnie niesamowitą przygodą to pamiętaj o tym koniecznie (polecam poszukać aplikacji na telefon do geocachingu, to wiele ułatwia). Dzieci się wkręcają, a jeśli dodatkowo w skrytce znajdą jakąś figurkę, samochodzik czy inny bajer, to już totalnie przepadną i będą prosić o kolejny wypad.

Mapa z lokalizacją skarbu
Mapa z lokalizacją skarbu
Przeszkody na drodze ;-)
Przeszkody na drodze ;-)
A gdyby zajrzeć tutaj?
A gdyby zajrzeć tutaj?
I wielkie odkrycie!
I wielkie odkrycie!
Mamy skarb ;-)
Mamy skarb ;-)

Ubrania dla małych poszukiwaczy

Ale druga i jeszcze ważniejsza rzecz to dobre ubranie. Czyli w przypadku dzieci musi być takie, które jest odporne, nieprzemakalne, ciepłe (ale nie tak by dziecko spociło się) i… ładne. Muszę Ci przyznać, że w zeszłym roku dość długo szukałam fajnych ubrań dla dzieci na spacery po górach i wcale nie było łatwo znaleźć takie, które spełniałoby wszystkie warunki.

Teraz testujemy ubranka Trollkids i odkąd je zobaczyłam to przepadłam :) Są świetnie wykonane, ale też bardzo praktycznie pomyślane – w sam raz dla dzieci. Najfajniejsze są kurtki softhellowe, te właśnie najbardziej chcę Ci polecić, bo są w sam raz na okres przejściowy, czyli teraz na wiosnę będą idealne (plus nad Bałtyk na nasze polskie lato, które jest jakie jest i wierz mi, że jeszcze ciepło mnie wspomnisz będąc nad morzem ;)). Kurtka ma wielki kaptur, który nie spada z głowy, są rzepy przy rękawkach, kieszonki i inne super bajery. Ale przede wszystkim jest wodoodporna, wiatroszczelna i świetnie trzyma ciepło.

Druga rzecz to spodnie, bo są w sam raz by tarzać się po błocie, skakać w kałużach i… No dobra, by po prostu wchodzić na mokre konary drzew :) Są wodoodporne i szybko schną. Mają też odpinane nogawki, więc przydadzą się np. na spacer w góry, gdzie pogoda bywa zmienna. My obecnie nosimy je na dresowe spodnie, które przy obecnej pogodzie po chwili byłyby całkiem mokre :) A tak, dzieci mogą szaleć, a jednocześnie są suche. A ja jestem spokojniejsza.

Podobają mi się też buty trekkingowe, ale przyznać muszę, że tutaj sznurówki jeszcze sprawiają trudność Starszakowi. Niemniej dla większych dzieci będą dobrym wyborem, szczególnie na wszelkie piesze wędrówki. Ja mam nadzieję, że może w tym roku zrealizujemy plan wyprawy w góry (polećcie coś proszę), bardzo bym chciała :) I tam też będziemy zdobywać szczyty i szukać skarbów!

Tutaj Softhellowa kurtka
Tutaj Softhellowa kurtka
Odblaskowe detale
Odblaskowe detale
Staranne wykonanie
Staranne wykonanie
Bardzo dużo kieszonek :)
Bardzo dużo kieszonek :)
Spodnie to też Trollkids, w tym wariancie były założone na dresy
Spodnie to też Trollkids, w tym wariancie były założone na dresy
Najważniejsze, że są świetnie dopasowane i nie ułatwiają dzieciom wszelkie aktywności
Najważniejsze, że są świetnie dopasowane i nie ułatwiają dzieciom wszelkie aktywności
I zdobywanie kolejnych umiejętności
I zdobywanie kolejnych umiejętności
I jeszcze takie ujęcie na spodnie
I jeszcze takie ujęcie na spodnie
A tutaj testujemy buty
A tutaj testujemy buty

Jak jest z rozmiarem?

Jeśli zdecydujesz się na zakup, to bierz rozmiar właściwy lub większy.

Na mojego bardzo szczupłego, wysokiego pięciolatka ubrania dobrane zgodnie z rozmiarówką pasowały idealnie. W przypadku młodszego dziecka, które ma bardziej klasyczną budowę ciała mam już wrażenie, że jego ubrania starczą na krócej i trochę żałuję, że jednak nie wzięłam większego rozmiaru (bo standardowo nosi ubrania w rozmiarze 104 cm). Z drugiej strony ubranka są świetnie skrojone i dopasowane, więc też nie jestem zwolennikiem workowatych byle tylko dłużej maluch nosił, w końcu gust kształtuje się od najmłodszych lat ;)

Tak czy tak, ja polecam! Będę dopisywać, jak sprawdzają się z czasem, ale z tego co wiem są niezniszczalne. Trollkids są hitem w innych krajach, a u nas jeszcze nie słychać o nich tak wiele, więc warto to zmienić. Tym bardziej, że jak wspomniałam na Limango jest teraz fajna promocja, tutaj.

Co kupić, co mamy

Ja najbardziej polecam kurtkę softhellową, jest wiele kolorów i kilka modeli, wszystkie kupisz tutaj, od. 129 zł. My mamy Oppland (ta granatowo-zielona) i Preikestolen (czerwona). Dla obydwu chłopców mamy właśnie te kurtki softhellowe (przy czym ta czerwona jest tak naprawdę z kolekcji dla dziewczynek, ale kolor jest obłędny! ;)). Jeśli chodzi o modele to one różnią się np. kieszonkami, krojem (Oppland jest najbardziej oversizowa, Oslofjord i Preiestolen bardziej dopasowane).

Mamy też spodnie trekkingowe zipp-off (te odpinane, czyli jest możliwość skrócenia do wersji szortów), kupisz tutaj, 0d 87 zł. Te z łatami to model Arendal (ciut grubsze), te granatowe (są różne kolory) to Oppland. Na zdjęciu jest też polar, a także buty tej marki.

Bluza polarowa
Bluza polarowa
Kurtka softshellowa i spodnie odpinane
Kurtka softshellowa i spodnie odpinane
Spodnie z łatami ;-)
Spodnie z łatami ;-)
Buty przejściowe
Buty przejściowe
A tu mój mały poszukiwacz skarbów ;-)
A tu mój mały poszukiwacz skarbów ;-)
I drugi ;-)
I drugi ;-)

I to chyba tyle, a Ty już kompletujesz wiosenną wyprawkę? Warto zacząć, zaraz wiosna, wiosna, wiosna! Znasz te ubranka? daj też znać, jak sprawdza się ww. zabawa u Was!

*Wpis powstał we współpracy z limango.pl

Komentarze:

Nie znałam tego, dzięki, wypróbujemy!

Uwielbiam Wasze maskotki już takie ledwo żyjące <3 u nas króluje pielucha tetrowa zwana Pusią (jak syn byl mały to próbował powiedzieć "pielusia" i zostala "pusia")

Paulina Stępień
  • Paulina

Wszyscy zawsze narzekają na pluszaki, ale u nas pluszaki to jest „miłość” :) swoją drogą pielusia-pusia brzmi słodko!

  • Algo

Moja też kocha wszystkie swoje maskotki. A najbardziej misia że smyka, który był z nami już w wielu miejscach, nosił połowę ubrań Małej, uczył siedzenia na nocniku, pokazywał jak się nosi kask na rower itd. ostatnio musiałam mu ratować głowę, bo w połowie odpadała. Hehe

Apka zainstalowana i okazuje się, że w naszej mmieścince jest baaardzo dużo tajnych miejscówek :D jutro wyruszamy na poszukiwania ;)

Heh, te modele to nazwy miejscowości lub miejsc w Norwegii Mieszkam w Arendal a na Preikestolen byłam. Polecam takie ubrania, dobrze wykonane i nie niszczą się szybko.

A czy te karteczki softshellowe są miękkie? Czy raczej sztywne?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, są miękkie, naprawdę one są świetne! Minimalnie w odczuciu jak pianka neoprenowa, ale taka delikatna

Próbuję znaleźć te kurteczki w podanej powyżej cenie, niestety po kliknięciu w link wyświetlają mi się tylko od 130zł. No i nie ma tej czerwonej.. Czy to oznacza, że promocja się skończyła?

Paulina Stępień
  • Paulina

Jest do niedzieli włącznie, one normalnie kosztują więcej, często model i kolor ma ciut inną cenę, teraz widzę są te za 130 i 150, ale moim zdaniem warto.

Paulina, ja w kwestii gór. Proponujemy Beskid Śląski. U nas kilka razy testowany z dziećmi. Można pojechać z Warszawy pociągiem do Bielsko-Białej(dodatkowa atrakcja). Później komunikacją miejską do szlaku na Kozią Górkę. Tam nocleg w schronisku (jest plac zabaw) i kolejnego dnia trasa na Szyndzielnię. Można przejechać się na dół kolejką linową w nagrodę za dzielne maszerowanie. Można też zrobić tę trasę w drugą stronę, czyli oszczędzić sobie wchodzenia pod górę, wjechać kolejką i zrobić nocleg na Szyndzielni. Testowane na dzieciach w wieku 1-6 lat, oczywiście najmłodsi w nosidłach. Naprawdę fajna weekendowa wyprawa.

Paulina Stępień
  • Paulina

O dzięki za fajne namiary, muszę to ogarnąć w takim razie ;-)

Witam,
mam pytanie czy zna Pani rozmiary butów w cm bo nigdzie nie widzę.
pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.