Testy skórne – wszystko co trzeba wiedzieć + wyniki

Testy skórne – wszystko co trzeba wiedzieć + wyniki

Tym razem skupię się na alergiczny testach skórnych. To chyba jedne z prostszych, ale też skutecznych testów. Tego typu testy zaleca się przy alergiach wziewnych, w drugiej kolejności pokarmowych i kontaktowych. Przy czym ja skupię się głównie na testach skórny punktowych, a nie płatkowych, choć znajdziesz tu informacje o wszystkich.

Testy skórne były dla nas wybawieniem, bo w końcu to one dały odpowiedź na to co jest alergenem. Wiem jednak, że u niektórych bywa odwrotnie i to testy z krwi wykazują właściwe alergeny, stąd chyba najlepiej w diagnozie wybierać obydwa i oczywiście po konsultacji z lekarzem.

No właśnie, bo też muszę Cię uczulić, że u nas nie było mowy bym sobie poszła z marszu i powiedziała: „poproszę zrobić mi testy skórne panel pokarmowy”. Wcześniej, nawet prywatnie musiałam mieć skierowanie, co wydaje się w sumie logiczne by jednak lekarz decydował czy można, czy nie ma przeciwwskazań itd. Jedne testy dziecka były robione w szpitalu, drugie jak wspomniałam prywatnie. W obydwu przypadkach wyglądało to identycznie. Na prywatne zdecydowałam się jedynie dlatego, że w tamtym czasie w woj. mazowieckim i okolicy skończył się panel pokarmowy na nfz ;) Niemniej podkreślę, że w obydwu przypadkach wyglądało to tak samo, więc nie ma co demonizować (a często trafiam na takie opinie), że państwowo znaczy gorzej.

Testy skórne – u kogo

Zakłada się, że testy skórne można robić już u 3 letnich dzieci. I w zasadzie nie chodzi tyle o wiek co o współpracę ze strony dziecka. Po prostu to takie badanie, które trwa około 15-20 minut i trzeba chwilę siedzieć nie machając rękoma :) Spotkałam się również z opinią, że u młodszych dzieci mogą nie być miarodajne, a z drugiej strony tak czy tak zaleca się powtarzanie tego typu testów co 2-3 lata.

Testy skórne są najczęściej następstwem wywiadu (podejrzenie alergii, rodzinne alergie) oraz wyniki krwi, gdzie IgE całkowite jest przekroczone. Stąd przed takimi testami warto oznaczyć poziom IgE całkowitego, a także jeśli jest podniesione to również można zbadać się/dziecko w kierunku pasożytów (podniesione IgE całkowite może być wyznacznikiem alergii, ale również właśnie pasożytów). I najczęściej dopiero wtedy są zlecane testy skórne, choć tak jak mówię, wiele zależy od lekarza.

Rodzaje testów skórnych

1. Testy skórne punktowe

Niżej opisuję dokładnie, ale ogólnie jak wygląda test skórny? Na przedramiona nanosi się ok. 20 kropelek płynu z alergenem (te alergeny są z danego panelu np. wziewne, pokarmowe) i każde miejsce nakłuwa sterylnym lancetem. Nie jest to może bolesne, nie ma krwi, ale przyjemne też nie jest, ot takie ukłucie cieniutką igiełką.

I potem przez 15-20 minut trzeba siedzieć nieruchomo (w sensie nieruszając rękoma :)). Czasem te alergeny są nanoszone na plecy, a nie na przedramiona. Po tym czasie lekarz określa wielkość odczynu, czyli bąbelka, który powstał w miejscu ukłucia.

2. Testy skórne płatkowe

To testy, którymi sprawdzić można alergie kontaktowe. Lekarz nasącza alergenem bibułkę/plasterek i nakleja na plecy na 4-72 godziny. Po tym czasie sprawdza się reakcje. W ten sposób bada się uczulenie na metale (np. nikiel), konserwanty, barwniki itd.

Przebieg badania – dokładny opis jak wygląda

Po skierowaniu oraz zakwalifikowaniu do badania (najcześciej chodzi o to czy pacjent nie przyjmował ostatnio leków antyhistaminowych, o ty niżej) przystępuje się do badania. Na przedramię (lub plecy) nanoszone są kropelki alergenów z danego panelu. Może to być panel wziewny lub panel pokarmowy, jednorazowo ok. 20 kropelek.

czyli ogólnie mamy drzewa wczesnopylące, późnopylące, trawy, zboża, grzyby, roztocze i sierść zwierząt. Te panele mogą się minimalnie różnic w zależności od miejsca wykonywania, ale „trzon” zazwyczaj jest ten sam.

czyli jak widzisz produkty są nie tylko z tej grupy uznawanej za „typowe” alergeny, tutaj w tym panelu spotkałam się z większą różnorodnością, ale znowu trzon jest podobny, czyli na pewno nabiał, rodzaje mięsa, owoce, warzywa i klasycznie orzechy, jajo, kakao.

Dodatkowo prócz alergenów z danego panelu nakłada się dwie krople kontrolne. Jedna to histamina, a druga to sól fizjologiczna. One są po to by widać było, czy badanie ma sens. Czyli histamina powinna wywołać rumień i bąbelek, co jest OK, a w miejscu gdzie jest sól fizjologiczna nie powinno być reakcji.

Poza tym, że te kontrole są w celach kontrolnych to również w odniesieniu do bąbelka histaminowego ocenia się klasę alergii. O tym dalej.

Tak czy tak na rękach naklejane są numerki z alergenami i obok są te kropelki alergenów, następnie każde miejsce nakłuwane jest sterylnym lancetem i czeka się ok. 15-20 minut na pojawienie się odczynu. Jeśli chodzi o to nakłuwanie to nie boli bardzo, ale też nie powiem by było przyjemnością :) Nie ma krwi, jest jak ukłucie cieką igiełką, da się przeżyć, ale też w przypadku dzieci dlatego zakłada się jakąś chęć współpracy.

I czekamy teraz na wynik, rękoma się nie rusza (dzieciom można puścić jakąś krótką Peppę na komórce albo mieć ze sobą książkę, choć lepiej lekko ręce trzymać).

Na rączkach przy kropeczkach (czasem to plasterek z numerkami) są nałożone kropelki z alergenem, je się nakłuwa, a potem czeka na wynik
Na rączkach przy kropeczkach (czasem to plasterek z numerkami) są nałożone kropelki z alergenem, je się nakłuwa, a potem czeka na wynik

Wyniki i interpretacja

Po tych 15 minutach lekarz/pielęgniarka wyciera delikatnie kropelki i mierzy każdy punkt, czy powstał bąbelek (reakcja uczuleniowa) i jak duży. Mierzy również bąbelek histaminowy. Podana miara jest w milimetrach. Ogólnie im większy bąbel tym dany alergen silniej nas uczula. ALE może być tak, że ja będę mieć 4×4 i Ty 4×4, ale nasza alergia będzie różnie klasyfikowana, bo sprawdza się to głównie w odniesieniu do bąbelka kontrolnego histaminowego.

Skala wyników jest 5 punktowa (choć nasza alergolog mówi, że nawet czasem wyróżnia się klasę szóstą). Klasy ocenia się od 0-4 plusików.

Im więcej plusów tym silniejsza alergia. Zatem jeśli masz 3 lub 4 plusy to na pewno wynik jest pozytywny i jest reakcja alergiczna, w przypadku 2 plusów uznaje się, że jest, ale w stopniu niższym i trzeba obserwować, jeden plus uznaje się, że  raczej nie ma, ale warto obserwować.

Warto o tym pamiętać, bo wiele niepewności wynika właśnie z interpretacji wielkości bąbli.

Jak już wiesz co Cię uczula to musisz pamiętać o alergiach krzyżowych oraz o danej rodzinie produktów. Alergia krzyżowa to takie coś, że reakcja alergiczna jest silniejsza jeśli mamy styczność z dwoma alergenami np. w czasie pylenia brzozy zjesz jabłko i bach, jest objaw alergiczny mimo, że osobno te alergeny nie wyszły jako silne.

Druga rzecz to dana rodzina produktów, szczególnie jeśli to alergia na np. orzechy, to że wyszły orzeszki laskowe nie znaczy, że możesz jeść migdały, często wykluczona powinna być cała grupa. Tak samo ryby, od teraz musisz zwracać uwagę, które ryby to dorszowate itd., jeśli masz uczulenie na dorsza itp. Myślę, że Twój lekarz alergolog zwróci na to uwagę, jak nie to podpytaj jak to u Ciebie jest :)

Tutaj przykładowe wyniki już z określoną klasą alergii
Tutaj przykładowe wyniki już z określoną klasą alergii

Przygotowanie do badania

Musisz oczywiście porozmawiać z lekarzem i z nim podejmować takie decyzje, ale ogólnie zakłada się, że na 7-14 dni (u nas musiało być 14) należy odstawić leki antyhistaminowe czyli te na alergie. A także inne leki, które mogłyby wpłynąć na wyniki testów alergicznych, ale to już będzie wiedział lekarz. W tym czasie musisz mocno uważać na alergeny, w końcu jesteś bez leków, więc jeśli nie wiesz co Cię uczula to starasz się wykluczyć wszystkie produkty uznawane za alergen oraz histaminowe, ograniczyć styczność z alergenami wziewnymi (np. zwierzęta). Ogólnie jest dość trudne, ale da się ;) To był ten moment, gdy swoje dziecko miałam ochotę zamknąć w szklanej kuli ;)

Rąk czy pleców nie należy też smarować maśćmi (szczególnie sterydowymi), robić sobie (dotyczy to pewnie głównie dzieci) tatuaży zmywalnych, naklejek itd. :) I to tyle jeśli chodzi o zalecenia.

Koszt i terminy badania

Jeśli chodzi o termin badania to oczywiście wygląda to inaczej na NFZ, a inaczej prywatnie. U nas była o tyle inna sytuacja, że nie musieliśmy najpierw czekać do alergologa (termin na pół roku do przodu) tylko było skierowanie do szpitala i tam badania w kierunku alergii, bo choroba miała wcześniejszą historię. Jeśli ktoś z Was ma jakieś przejścia np. częste infekcje, zapalenia płuc, oskrzeli to warto pytać o taką możliwość. Niemniej to alergolog kieruje na takie badanie, a skierowanie do alergologa ma się od lekarza pierwszego kontaktu (przynajmniej tak jest w PL).

Część badań była robiona prywatnie, tutaj termin był około 1-2 tygodnie, koszt jednego panelu to ok. 160 zł + wizyta u lekarza alergologa drugie tyle. Oczywiście to już zależy od danego ośrodka, my trafiliśmy fajnie.

Jeśli chodzi o przebieg badania, to tak, jak wspominałam czy nfz czy prywatnie, tego typu badanie i interpretacja były prowadzone tak samo. Na koniec dostaje się wyniki z rozpisanymi alergenami, klasą uczulenia określoną w plusikach i zalecenia.

I to chyba tyle. Daj znać jakie Ty masz doświadczenie w tym temacie, jeśli masz dodatkowe pytania to zostaw komentarz, jeśli trafiłeś tu przypadkiem to wiedz, że jest tu wiele wspaniałych Czytelników, więc albo ja albo ktoś będzie starać się odpowiedzieć :)

PS: Aha i oczywiście ten wpis nie zastępuje wizyty u lekarza!

I tutaj jeszcze wyniki z dwóch badań, te na górze to panel wziewny, na dole pokarmowy
I tutaj jeszcze wyniki z dwóch badań, te na górze to panel wziewny, na dole pokarmowy

Komentarze:

Dzis ciezko trafic na dobrego lekarza. Z reguly na badania wysylaja dopiero jak sie np astma pojawia. Moj niemowlak ma azs lekarz kazal parafine stosowac. Sama szukam na co dziecko reaguje. Z testow krwi na mleko, jajka i roztocza nic nie wyszlo. Nie mam pojecia co brac pod uwage. Dziecko na piersi i modyfikowanym. Zmiana mleka nie spowodowala poprawy.
Teraz po Twoich informacjach mysle czy to nie mieso, ktore z obiadem jem.

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, niestety prawda z tą astmą :(
A robiłaś sobie testy? faktycznie, bywa tak, że u malutkich dzieci z krwi może nie wyjść, ale jak poczytasz komentarze, to niektórym wychodzi.
U nas wiele lat nic z krwi nie wychodziło, niestety z czasem alergia się nasilała, ale nadal nie było wiadomo co. Trzeba dopytywać, prosić o kolejne skierowania, bo da się, trzymam kciuki!

Paulina a co z pasożytami? Może to zabrzmi trochę apokaliptycznie… Ale za wiele alergii w tym nietolerancję glutenu odpowiadają (choć nie zawsze oczywiście) robaki. Polecam książkę dr Ozimka ,,Nie dam się pasożytom,,

Sama byłam sceptycznie nastawiona do tego tematu. No bo zarobaczenie od razu budzi złe skojarzenia. Że robaki to na pewno przez życie w ,,smrodzie brudzie i syfie,,
A tak nie jest….

Polecam na prawdę. Czasami wystarczy się odrobaczyć i oczywiście badania na robaki tylko z krwi. Kał czy mocz to daje może w 5 % dobry wynik. Wiem co mówię jak gołym okiem u dziecka znajoma owsiki widziała a badanie wykazało ich brak.

Lekarz pisze też o powiązaniu przyrostu migdałków itp z glistą ludzką. Brzmi okropnie ale uważam że warto zgłębić temat. Lekarze się w ogóle tym nie zajmują. Tylko leczą skutek a nie przyczynę…

Co uważasz?

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, jak wspominałam, najpierw przy wyższym IgE robi się badanie w kierunku pasożytów, zresztą powtarza się je kilkukrotnie, co do metod alternatywnych mam mieszane uczucia. Tak czy tak, kiedyś u dr Ozimka też przebadaliśmy dziecko, ale nic nie wyszło, więc to inna sprawa.
Niemniej oczywiście Twój komentarz jest istotny, boję się jedynie popadania w stronę „to na bank robaki” ;-) żadna skrajność nie jest dobra, ani bagatelizowanie, ani doszukiwanie się jedynego winnego.

U nas po prawie 6 latach poszukiwań udało się trafić na fantastyczny oddział dziecięcy na pełną diagnostykę 3 dni. Gastroskopia i inne bardziej inwazyjne badania bo dolegliwości były (poza infekcjami, wysypkami) jelitowe. Myśleliśmy że córka często ma jelitówkę i wrażliwy żołądek. Objawy były niespecyficzne.
Wyszła całkowita! Nietolerancja laktozy i podejrzenie celiakii w przyszłości – teraz jest ok.
Zupełnie inne dziecko :)

  • Lala

Dodatm że termin w szpiralu był z dnia na dzień :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Fajnie, że trafiliście na lekarzy, którzy nic nie zbagatelizowali :) wszystkiego dobrego! PS: czy macie eliminację produktów? to już tak z ciekawości ;-)

  • Lala

Tak, dostaliśmy pełną listę zaleceń i lekarz z nami rozmawiał jak postępować i co robić gdy nie da się uniknąć „zakazanych” produktów. Rozmawiał też z córką (prawie 6 latką) :) Od 3 miesięcy mamy spokój z dolegliwościami i infekcjami. Wielka ulga. Córka sama się pilnuje i zawsze pyta czy może coś zjeść a jak nie ma pewności nie je i nie ma najmniejszego problemu :) na całe szczęście brak laktozy w diecie to nie jest problem :)
Wam też duuuużo zdrowia :)

Dodaj komentarz:

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.