Szukaj
Generic filters

Project Life w albumie styczeń 2017

Styczeń w albumie

Podsumowanie stycznia w albumie Project Life, mam nadzieję, że tego typu wpisy będą dla Ciebie motywacją by zacząć prowadzić własny album. To jest fantastyczna sprawa i mam nadzieję, że za kilka lat docenicie taką pamiątkę. Zresztą samo robienie albumu to wielka frajda.

Jeśli pierwszy raz trafiasz do mnie na bloga to chcę Ci wyjaśnić, że albumy i niektóre zapiski są dla mnie dość prywatne, stąd nie każde zapiski i zdjęcia pokazuję, niemniej bardzo chcę Ci pokazać, że można prowadzić album i mam nadzieję, że te wpisy będą dla Ciebie motywujące by zacząć prowadzić album. Trzymam za Ciebie kciuki, a jeśli mogę Ci jakoś pomóc, podpowiedzieć to śmiało pisz w komentarzu.

Polecam Ci też wpisy:

A niżej kilka strona z albumu ze stycznia, w sumie w styczniu zrobiłam 6 stron.

Początkowo album prowadziłam klasycznie w albumie z koszulkami do Project Life, ładne i niedrogie albumy znajdziesz w familyportraits, a na hasło domowatv masz zniżkę 10% 🙂 uważam, że warto. Tam też są koszulki.

Obecnie album prowadzę w wersji bardziej scrapowej, tak robiłam przez wiele lat, teraz tylko używam kart i więcej piszę, album jest też bardziej codzienny, to dla mnie świetny kompromis i bardzo to rozwiązanie mi się podoba. Stąd mój album jest tekturowy, możesz jednak prowadzić go tak, jak lubisz, ten wpis potraktur jako inspiracje, a przede wszystki motywację 🙂

Okładka strona startowa

Chciałam by była prosta i czytelna, obecnie mam tak, że każdy album to data i jakieś nasze zdjęcie we czwórkę z danego roku 🙂 I w tym roku też taka jest.

Styczeń w albumie
Styczeń w albumie

Strony codzienne

Nowy miesiąc zaczynam kartą z nazwą miesiąca, ja wykorzystałam zestaw gotowych kart, jeśli Ci się podoba ten pomysł to pamiętaj, że musisz kupić dwa takie zestawy, bo karty są dwustronne, więc tracisz to co z drugiej strony. Ale taki zestaw to 2,5 zł (kupisz tutaj).  Za t te karty z pingwinem i misiem są z arkusza 30×30 z kartami do wycięcia (Papier Crate Paper – Snow&Cocoa – Hot Cocoa i ten Papier Pebbles – Winter Wonderland – Snowfun).

Za to naklejki transparentne to mój ulubiony dodatek, ja używam tych (cena niewielka bo ok. 5 zł za arkusz)

Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie

Kolejna rozkładówka jest utrzymana w kolorze różowym, wybrałam tutaj zestaw kart (np. ta z domkiem urocza :)) oraz z bałwankiem, też z zestawów wyżej wspomnianych. A ta z domkiem to tutaj. Fajny pomysł na uzupełnienie albumów to np. wypisanie czytanych książek, obejrzanych filmów, bo czemu nie 🙂

Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie

Trzecia rozkładówka jest w kolorach ciemniejszych, wykorzystałam zestaw gwieździsty, kupiłam ją z myślą dokładnie o tej naszej wyprawie do Wilanowa (są tam fajne iluminacje świetlne), a na drugiej stronie są zdjęcia z przedstawienia u dzieci w przedszkolu i też fajnie to wyszło. Jakoś tak wyszło, że tutaj też wybrałam karty od Family Portraits, bardzo mi się podobają i te gwieździste jeszcze na bank kupić.

Jako dodatki wykorzystałam bilety i role „teatrzykowe” z przedszkola.

Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie
Styczeń w albumie

W tym roku do albumu też wpinam dziecięce rysunki 🙂 w koszulkach, czasem robię też zdjęcia rysunków i wklejam, a czasem wstawiam całe rysunki 🙂

Daj znać czy już prowadzisz album, trzymam kciuki!

10 Odpowiedzi

  1. Super! Ja się zbieram żeby zacząć i jakoś nie mogę 🙁 cały czas mam jakieś wymówki, a moja główną bolączką jest to czy wybrać segregator czy album tekturowy i jaki rozmiar ;/

    1. Możesz kupić same koszulki bo to niewielki koszt i sprawdzić 🙂 ja robię dużo zdjęć więc mi pasuje 30*30 🙂 a ja wybrałam tekturowe, też długo myślałam, ale uznałam, że zrobię go sama by miał tyle stron ile chce 😉

    1. Gotowy album (taki zbindowany) ma 22 karty, szukaj pod hasłem: „baza albumu”, a niedługo pokażę jak ja robię swój 🙂

    2. Super, dzieki wielkie za odpowiedz, super to wyglada, ja poczekam na twoj wpis o kartonowych albumach, bo taki mi sie podoba najbardziej. 🙂

  2. Paulino, a myślisz, że te koszulki pasowałyby do innego segregatora nie firmowanego tytułem”Project life”?
    Czyli większość zdjęć wywołujesz w formacie 10×15?

    1. Wiesz, koszulki 30×30 są tak duże, że nie ma takich segregatorów, są tylko albumy. Ja szukałam i nie ma. Inaczej może być z 9×12, bo to taki odpowiednik naszego A4, takie koszulki są w familyportraits (do tej pory były bardzo trudno dostępne), można sprawdzić jak się mają w zwykłym segregatorze, może trzeba będzie zrobić nowe dziurki po prostu. Jednak ja tego jeszcze nie sprawdzałam.
      Co do zdjęć to jak się przyjrzysz to zauważysz, że wykorzystuję 3 formaty. Największe to 10×15, potem połówki (robię kolaże i rozcinam) i ćwiartki. Np na tej stronie z bałwanem na różowym tle masz 4 połówki (te pionowe), dwa malutkie i jedno co jest zasłonięte to 10×15 odrobinę przycięte by się łanie zmieściło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.