Szukaj
Generic filters

Prezenty świąteczne – co dostaliśmy w 2021

Prezenty 2021

Te wpisy to taka moja mała tradycja, lubię je 🙂 Choć z roku na rok przywiązuję mniejszą wagę do prezentów, głównie są to prezenty dla dzieci i nie ukrywam, że większość to prezenty z drugiej ręki.

Dla mnie fajny, trafiony prezent #zdrugiejreki jest jak najbardziej OK. Oczywiście nie mówię tu o nietrafionych rzeczach z czyjejś szafy, gdzie ktoś oddaje dalej by się pozbyć danego przedmiotu. Tylko o fajnych rzeczach, dobranych do obdarowywanej osoby. Czy klocki Duplo z drugiej ręki są mniej warte? Szczerze? To absolutnie nie 🙂 Książki, zabawki – są super do tego by przekazywać dalej.

Sporo w tym roku sprzedaliśmy zabawek (z chłopcami robiliśmy przegląd) a dzięki temu było miejsce na nowe. W tym roku prezenty były trafione, przynajmniej patrząc na to, że dzieci kolejny dzień siedzą i nawet trudno je wyciągnąć na sanki 🙂 W końcu mamy piękne białe święta!

Kulodrom Migoga

Hicior! Mieli już kilka kulodromów, ale tutaj są różne warianty, więc można różne komplety łączyć ze sobą. Jako, że to kulodrom z drugiej ręki to każdy dostał jeden zestaw, więc jak budują trasę to jest ogromna. W dodatku jeden z zestawów ma windę (serio szał!!! winda jest czaderska, bo kulki wjeżdżają same na górę). Bardzo polecam zapamiętać sobie, super sprawa!

Książki

U nas zawsze sporo książek, chłopcy (szczególnie najstarszy) dużo czytają, a najmłodszy ogląda. Tytuły są totalnie dziecięce zgodne z życzeniami dzieci. Nie silymy się na sztywne pozycje do których nie zajrzą tylko takie książki, które faktycznie przeczytają. U nas w tym roku to „Szkoła trzęsiportków” – cała seria, „Kapitan Majtas” i dla najmłodszego okienkową Kicia Kocia 🙂

Lego

Zestawy lego są u nas zawsze dobrym prezentem. Jeszcze kilka lat temu się wzbraniałam, ale dzieci lubią. Spisują sobie wymarzone i mają listę tych, które by chcieli.

Duplo

Podobnie z Duplo, w tym roku wygrała rakieta kosmiczna. Był też zestaw z namiotem, ale jednak rakieta wygrała. Przez chwilę rozważałam zestaw z torem Duplo i pociągiem, ale są bardzo drogie nawet z drugiej ręki, a wcale nie mam pewności czy byłby hit.

Gry planszowe

Jako skromnie z grami, bo te kupuję po prostu bez okazji. Pojawiła się „Najlepsza gra o kotach”, zobaczymy czy warta zainteresowania. A dla najmłodszego gra tyu memo z myszkami „Mysie chowanki” – wygląda fajnie i póki co jest spoko.

Dla nas

Z dorosłymi (w sensie z nami) jest tak, że w sumie jeśli coś bardzo nam potrzeba to możemy to kupić, bez czekania na święta. W tym roku mamy symboliczne fajne prezenty i myślę, że to OK. Michał dostał rękawiczki do ponoszenia ciężarów, a ja szczotkę do masowania biustu, bo na punkcie szczotkowania mam totalnego bzika i baaardzo to lubię.

Dostaliśmy też piękne rzeczy od kochanych znajomych, w tym urocze filiżanki na kawę 🙂 a resztę zostawię do swojej wiadomości haha.

I to tak. Krótki wpis, który mam nadzieję może was zainspiruje, a może podzielicie się swoimi prezentami? Fajne książki i gry zawsze mile widziane!

A na koniec zostawiam kilka pięknych imowych zdjęć. W tym roku wymyśliłam, że oplotę przyczepkę rowerową lampkami Led. Wyszło naprawdę ładnie. Za rok do naszego zaprzęgu rowerowego doczepię renifery. Mówię Wam, będzie szał! 🙂

W tym roku były też pierogi, bezglutenowe! Uwielbiam pierogi. Jeśli tęsknicie za takimi tradycyjnymi daniami w wersji GF to skoczcie do sklepu po najlepszy ebook z przepisami GF: „Bezglutenowe: Tradycyjne„. Poza pierogami bardzo polecam ptysie!

6 Odpowiedzi

  1. U nas też gry bez okazji, bo ja nie mogę się oprzeć, ale pod choinką też były: Głodny Miś dla 2,5atki, Dobble LOL i Zakręcone Robale dla 6latki oraz Sztama i Europa w 10 dni dla 8latka. Z drugiej ręki oprócz Europy. Najlepszą grę o kotach mamy, gramy, bardzo przyjemna. Najbardziej lubi 6latka. Dzieciom bardzo też podobało się tworzenie własnych kart znajd 😀 Ciekawe jak Wam się spodoba. Dziękuję za wpis, co roku czytam z ciekawością 🙂

    1. O u nas Zakręcone robale są na topie mimo, że wydaje mi się, że już są za duzi, ale zawsze się bawimy świetnie! 🙂 muszę zerknąć na głodnego misia 😀 dzięki wielkie

  2. Kolejka od Duplo (na baterie, nie wiem czy są inne) była hitem hitów. Córka dostała na 2 urodziny (a właściwie mąż kupił chyba ten prezent bardziej dla siebie :p) i robiła furorę. Jeździło nią wszystko od duplo przez play mobil, jednorożce od schleich, żelki w małych paczuszkach a nawet nasza papuga, która uwielbiała lądować na jeżdżącej kolejce (pies jeździ na odkurzaczu samojezdnym, dom wariatów u nas trochę)… Sprzedaliśmy ją niedawno (po 7 urodzinach córki) i to tylko dlatego że teraz córa i mąż przerzucili się na kolejkę Lego (te małe klocki, ja się nie znam na tym). Jest droga, nawet bardzo ale warta swojej ceny. Jedyne na co trzeba zwracać uwagę przy używanych (poza tym czy lokomotywy działają) to na łączenia wagoników, czasami trafiały się „wyrobione” i przy większym obciążeniu (czytaj papuga) wagony się odczepiały, mąż podklejał zaczep od środka taką taśmą klejącą z gąbką i było już ok.

    1. U nas też hit. Mąż się nawet szarpnął na drugą ciuchcię z tym największym zestawem i bardzo często jest w użyciu. Tylko jak za takie ceny, to jest tam mało torów. Myślałam, ze z tą za 500 zł to już naprawdę będzie cały pokój w torach, ale to rak nie działa ;). Połączyliśmy 4 zestawy (dwa pociągi i dwa z torami) i jest świetna zabawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz na stronie akceptujesz politykę prywatności.